USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Picard vs Annorax
 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 14 Paź 2015 22:40:31 - Edytowany przez: Q__
Najbardziej fascynujący łysy (Łysy!) heros ST i najbardziej fascynujący łysy villain ST. Ba, może najbardziej fascynujący heros i najbardziej fascynujący villain ST, po prostu... Dwóch dowódców, dwóch geniuszy... Wyobraźmy sobie ich spotkanie... (Powiedzmy, że po wydarzeniach "YoH" historia na tyle zatoczyła koło, że znów mamy naszego Trekowego Kapitana Nemo opętanego chęcią naprawy linii czasu... Ale tym razem na inną gwiazdę GF się napatoczył... Powiedzmy, że Guinan - jak w "YE" - wykryła zmianę historii, a Picard z pomocą Wesa, Q czy Travellera pognał naprawiać...)

Jak sądzicie, jak się to potoczy?

Można - oczywiście - wprowadzać urozmaicenia... Np. Annorax* wymaże Borga. Czy wtedy Łysy nie straci determinacji by go pokonać?

* jak TU proponują:
https://www.reddit.com/r/DaystromInstitute/comment s/2w8akc/through_a_set_of_calculations_annorax_of_ the/



ps. Nie tylko mnie ten temat nurtuje, jak widzę:
http://www.trekbbs.com/showthread.php?t=121327
pitrock
Użytkownik
#2 - Wysłana: 15 Paź 2015 07:53:58
No ciekawe ciekawe... Od razu przyznaję się do czegoś - Annorax to w mojej opinii najsympatyczniejszy łotr w historii ST i cieszyłem się gdy w YoH nie uśmiercono go.
Nie chcę przeciągać więc przechodzę do rzeczy. Annorax i owszem jest wyjątkowym indywiduum, ale pamiętajmy też że jest szaleńcem opętanym manią przywrócenia pewnej linii czasowej. Zrobi w tym celu wszystko, włączając w to zagładę planet. Picard to też twarda sztuka – szczerze oddany GF, kocha swoją robotę i na swój sposób jest też służbistą.
Teoretycznie Picard widząc co robi Annorax od razu przejdzie do ofensywy, ale...
Annorax ma możliwość manipulowania czasem a co za tym idzie również manipulowania ludźmi. Może kusić Picarda różnymi propozycjami: zlikwiduję Borga przez co nie dojdzie do masakr, które urządził; zlikwiduję Cardassian albo zmienię ich poczynania, zmienię bieg historii Romulan. Oczywiście Picard odpowie: Annorax, nie ze mną te numery. Ale co jeśli Annorax zaproponuje: sprawię, że Robert i Rene znów będą żyć...
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 15 Paź 2015 13:46:20 - Edytowany przez: Q__
pitrock

pitrock:
Annorax i owszem jest wyjątkowym indywiduum, ale pamiętajmy też że jest szaleńcem opętanym manią przywrócenia pewnej linii czasowej.

Tu, zresztą, pojawia się ciekawy dylemat... Dyrektywy GF (konkretnie Pierwsza Temporalna) zabraniają zmieniać linię czasu, tyle, że Annorax - jak zauważyłeś - nie tyle chce coś zmieniać, a przywracać... Picard miałby więc tu bodaj ciekawszy dylemat niż - kierująca się imperatywem przetrwania i kirkowatym instynktem - Kaśka. Czy pomóc w misji, której cel zasadniczo jest słuszny (przywrócenie tego co było) za cenę wymazania tego co jest, co już znamy, za cenę wymazania milionów (może miliardów) istot, które nie narodzą się w przywróconej do pierwotnego stanu rzeczywistości, czy też nie?

Przy czym umiem sobie wyobrazić, że Łysy, paradoksalnie, mógłby (przekonany przez Guinan, że Wszechświat jest inny, niż powinien być) połączyć siły z Annoraxem... Potem - rękami Geordiego i Daty - wyliczyć dlaczego działania krenimskiego dowódcy się nie udają. A wreszcie przekonać go, że musi zginąć ze swym statkiem, by sprawy poszły jak powinny (znając miłość Annoraxa do żony ten by na to poszedł) - poniekąd powtórka scenariusza z "YE", dlatego, zresztą, wziąłem portrety Łysego z tegoż odcinka...

Pytanie jednak co by było gdyby Picard postanowił zapobiec dalszym inkursjom nie zmieniając (przywracając) zmienionej już linii czasu (ze strachu przed Nieznanym czy z szacunku do życia istniejących w obecnej wersji rzeczywistości istot)? Chciałby zdobyć i rozbroić Timeship? Tylko czy by mu się to udało? Czy by nie przegrał? A może by przekonał do wypowiedzenia posłuszeństwa dowódcy Obrista i resztę? Albo też - po długiej i ciężkiej walce - zmuszony był jednak, choćby przypadkiem, zrobić to samo, co zrobiła Kaśka? albo - przeciwnie - znalazłby lek na problem w jakimś użyciu temporal shielding (np. w otorbieniu takąż osłoną statku Krenimów...)?
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 16 Paź 2015 22:58:16 - Edytowany przez: Q__
Swoją drogą... Wiemy jak w walce z Annoraxem zachowała się Kaśka. rozważamy tu, jak by sobie poradził Picard...

Tak mnie naszło na refleksje jak by się zachowali w tej sytuacji i inni znani kapitanowie GF...
Kirk? Uznałby taką technologię za niebezpieczną i niemoralną (podobnie jak np. androidy z "What Are Little Girls Made Of?"), i najpierw przegadał Annoraxa pokazując mu niewłaściwość jego działań, a następnie zniszczyłby go wraz z jego statkiem... (Definitywnie, bez finalnej szansy na recydywę.)
Sisko? Najpierw by się pogrążył w czarnej depresji i siedział dumając co da się zrobić w obliczu tak potężnego wroga. Potem by - używając jakiejś brudnej sztuczki - pokonałby Annoraxa (albo pozwolił by inni - np. Garak - zrobili to za niego). Następnie zaś użyłby - w ścisłej tajemnicy - Timeshipa tak, by uzyskać linię czasu, która zapewni optymalny rozwój Federacji. Oczywiście... Dominion War by to nie zapobiegło.
Archer? Ten by nic nie zrobił, tylko gapił się na wraże cudo z mieszanką przerażenia i zachwytu. No, chyba, że Daniels zwróciłby się doń z prośbą o pomoc i przekazał komplet informacji o tym, że taka technologia jest/była/może być użyta w Temporal Cold War. Wtedy Archer wygrałby fuksem, zdziwiony jeszcze bardziej, że mu się to udało, a MACO zmasakrowaliby Krenimów.
Hunt? Dałby się porwać Annoraxowi (albo nawet mu się poddał). Porozkładał Krenimów swoim fazero-kijaszkiem. Statek zdobył. A następnie - idąc za radami future Trance, albo dokładnie wbrew nim - zaprowadził to, co by uznał za Best Possible Future. (Oczywiście po drodze wystąpiłyby napięcia między nim, a resztą załogi i pomiędzy jego załogi członkami, bo taka zdobyć to gratka nie lada - Harper chciałby wymazać Magogów, Tyr zostać imperatorem itp. Tylko Bem przekonywałby kapitana, że tę zabawkę podarował mu sam Divine i jest w tym głębszy plan.)
Nadprogramowo...
Imperialni z SW (wszystko jedno: Palpatine, Tarkin, czy Thrawn)? Cóż, główny Imperialny stworzyłby plan zdobycia tak obiecującej superbroni, który byłby tak przemyślany, tak pewny, tak pokrętny i tyle sił angażujący, że powinien się powieść. Równie oczywiste jest jednak, że byłaby w tym planie ogromna luka, której Imperial - ogarnięty obsesją zdobycia superbroni - by nie zauważył, przez co w ostatniej chwili uległby wymazaniu z linii czasu wraz z całym Imperium (w którego miejsce od razu by powstał abramsowy First Order).
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Picard vs Annorax

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!