USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Co właściwie wiemy o El-Aurianach?
 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 24 Lut 2015 02:51:27 - Edytowany przez: Q__
Dumałem sobie nad nimi gdy w dyskusji z pitrockiem przywolałem postać Guinan i uchodźców z Lakula i przyznam, że jest to dla mnie, jedna z bardziej tajemniczych... i groźniejszych ras Federacji*.

* o ile da się ich tak zaklasyfikować, bo ich ojczysta planeta leżała prawdopodobnie głęboko w Kwadrancie Delta, a poza tymi, którzy znaleźli schronienie na terenie UFP może być nieokreślona ilość kosmicznych wędrowców - TNG "Time's Arrow" się kłania...

Cóż my o nich wiemy? Mamy Guinan, która nawet nie wiadomo czy właściwie El-Aurianką jest (przypomnijmy sobie jak reaguje na nią Q), postać sympatyczna, ale pełna tajemnic i dysponująca różnymi ukrytymi zdolnościami:

http://en.memory-alpha.org/wiki/Guinan
Mamy - swojsko nazwanego - Mazura, sympatycznego (znów to słówko), ale śliskiego typa:

http://en.memory-alpha.org/wiki/Martus_Mazur
Mamy Sorana (ewidentnego psychola, realizującego swoje obsesyjne dążenia nieadekwatnymi, zbrodniczymi metodami):

http://en.memory-alpha.org/wiki/Tolian_Soran
Oraz trochę uchodźców z Lakula, o których w sumie nic konkretnego powiedzieć się nie da:
http://en.memory-alpha.org/wiki/Unnamed_El-Aurians #Survivors
Powieściowego Doradcę z Ent-C:
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Yuriel_Tyvan
I barmana z STO:

http://sto.gamepedia.com/Nelan
Przyznaję jednak, że dla mnie "twarzą" tego gatunku jest niekanoniczny Naros (ciekawe przy tym, że również ma na imię Tolian, a jego nazwisko - czy jak to zwać - to "Soran" od tyłu) z HF, oficer mądry i doświadczony, charyzmatyczny, a jednocześnie - jak Guinan - skrywający liczne sekrety i tak jak ona zdolny do okrucieństwa (kto pamięta do czego Guinan użyła widelca gdy Q stracil moc?), pewnie dlatego, ze dostał najwięcej czasu ekranowego (a przy tym nie ma wątpliwości co do jego gatunkowej przynależności, jakie pojawiają się w wypadku jego ciemnoskórej rodaczki):


http://en.hiddenfrontier.com/index.php/Tolian_Naro s

Patrząc po tej grupie skłonny jestem sądzić, że tytułowy gatunek* to fascynujące, inteligentne istoty, wiedzące o Wszechświecie więcej od standardowego Fedka (nawet oficera GF), ale jednocześnie nie sposób im głębiej zaufać, bo mają swoje ciągnące się stuleciami plany i sekrety. Co nie zmienia faktu, że rozmowa (w której wolałbym słuchać niż być słuchanym) z Guinan, Narosem czy - odpowiednio pilnowanym - Soranem byłaby fascynująca, to niepospolite umysły...

* zdaje mi się, czy Trek buduje krypto-rasistowskie gatunkowe stereotypy po raz kolejny?

A Wy jak odbieracie El-Aurian i co o nich sądzicie? No i dlaczego Borg nie zasymilował ich planety (wg. HF zwała się El-Aura), a zniszczył ją*?

* tzn. w HF i sporej części fanonu, bo znów STO głosi - banalniejszą - wersję o jej asymilacji; do tego - by było smakowiciej - wydawnictwa autoryzowane przez wytwórnię twierdzą, że El-Aurianie byli pierwszymi istotami przez tego Borga zasymilowanymi...

ps. Linki:
http://en.memory-alpha.org/wiki/El-Aurian
http://memory-beta.wikia.com/wiki/El-Aurian
http://stexpanded.wikia.com/wiki/El-Aurian
http://en.hiddenfrontier.com/index.php/El-Aurian
http://sto.gamepedia.com/El-Aurian
krzychu
Użytkownik
#2 - Wysłana: 24 Lut 2015 11:57:44 - Edytowany przez: krzychu
Q__

to sa bardzo trudne i szczegolowe pytania nie znam na nie odpowiedzi

jako poczatkujacy trek person interesuje mnie obecnie bardziej Xindi / Star Trek Enterprise /

a mianowicie dlaczego Degra zdecydowal sie pomoc ludziom i nie doprowadzic do zniszczenia planety Ziemia
pitrock
Użytkownik
#3 - Wysłana: 25 Lut 2015 10:13:47 - Edytowany przez: pitrock
Q__:
A Wy jak odbieracie El-Aurian i co o nich sądzicie?

Dałeś nam mocno do myślenia, ale zobaczmy co z tego wyjdzie.
O rasie El-Aurian wiemy niewiele. Z całą pewnością są długowieczni i nazywali siebie „słuchaczami” („listeners”). Guinan to owszem bardzo tajemnicza postać, towarzyszy nam przez cały TNG i tak na dobrą sprawę nie dane jest nam poznać jej do końca. Ma swoje tajemnice, za każdym razem przyjmuje mentorski ton, służy radą i zawsze jest bardzo cierpliwa, ale niechęć Q w stosunku do niej jest największą niewiadomą, której nie wytłumaczono do dnia dzisiejszego. W jaki sposób sobie na to zapracowała pozostanie zapewne tajemnicą, no ale pewnych rzeczy lepiej nie tłumaczyć – niech ich magia pozostanie ;).
Absolutnym przeciwieństwem Guinan jest Soran, który jak wiemy dobrym El-Aurianinem nie był. Niezrównoważony, pełen obsesji, dwulicowy, gotowy by zabić niebezpieczny typ, który nigdy nie pogodził się ze swym losem.
Na temat Martusa Mazura rozpisywać się nie będę gdyż jego postaci praktycznie nie znam.

Q__:
Mamy Guinan, która nawet nie wiadomo czy właściwie El-Aurianką jest

No właśnie, tu trafiłeś w sedno. Czasami przyglądając się jej postaci ma się wrażenie, że mamy do czynienia z jakimś wyższym bytem. W jaki sposób pojawiła się w 19 wieku na Ziemi (TNG: Time's Arrow) i raz jeszcze wspomnę o dziwnym zachowaniu Q względem niej.

Q__:
No i dlaczego Borg nie zasymilował ich planety (wg. HF zwała się El-Aura), a zniszczył ją*?

El-Aurianie z całą pewnością są rasą wyjątkową. Pytanie tylko czy dobrze zrobię odpowiadając na Twoje pytanie oceniając ich przez pryzmat Guinan, ale spróbujmy.
Dla Borga El-Aurianie byliby cennym nabytkiem: długowieczni, inteligentni, mający wiele innych cech, których nie posiadały inne rasy. Najwyraźniej Borg stwierdził, że asymilacja nie przyniesie spodziewanych skutków. Bardzo możliwie, że organizmy El-Aurian opierały się asymilacji albo wręcz uniemożliwiały ten proces. Możliwe również, że asymilacja stawała się w pewien sposób możliwa, ale El-Aurianie zachowywali pamięć, buntowali się powodując, iż stawali się potencjalnym zagrożeniem dla Kolektywu.
Moja hipoteza jest taka. El-Aurianie mogli być zdolni do tego, by po kolei odłączać poszczególne drony od umysłu zbiorowego Borga co pozwoliłoby im działać indywidualnie. Jaki byłby tego efekt
nietrudno się domyślić – zbiorowy bunt, rozpad Kolektywu, a w konsekwencji koniec istnienia Borga. Dlatego Borg widząc jak wielkim są zagrożeniem wolał ich zniszczyć niż podejmować jakiekolwiek próby ich asymilacji.
krzychu
Użytkownik
#4 - Wysłana: 25 Lut 2015 10:59:32 - Edytowany przez: krzychu
archer idealnie trafil po wygranej z xindi - 2WS
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 25 Lut 2015 23:55:17 - Edytowany przez: Q__
krzychu

krzychu:
jako poczatkujacy trek person interesuje mnie obecnie bardziej Xindi / Star Trek Enterprise /

Cieszę się, że ktoś tu jeszcze ogląda Treka, a nie tylko biada nad jego upadkiem i wytyka błędy.

krzychu:
a mianowicie dlaczego Degra zdecydowal sie pomoc ludziom i nie doprowadzic do zniszczenia planety Ziemia

To raczej proste pytanie i sądzę, ze znasz już na nie odpowiedź, skoro obejrzałeś...


pitrock

pitrock:
Dałeś nam mocno do myślenia

Staram się.

pitrock:
El-Aurianie z całą pewnością są rasą wyjątkową. Pytanie tylko czy dobrze zrobię odpowiadając na Twoje pytanie oceniając ich przez pryzmat Guinan, ale spróbujmy.

Ano właśnie. Z jednej strony Guinan (b. ładnie ją zresztą scharakteryzowałeś) - jak wszystko wskazuje - typową El-Aurianką nie jest. Z drugiej strony jeśli oceniać El-Aurian przez pryzmat kanonicznej reszty (płaski villain Soran, cwaniaczek Mazur należący do tej samej ligi co - dajmy na to - Okona, czy nieszczęśliwi uchodźcy), to wyjdzie nam kolejny bezbarwny gatunek nieinteresujących, choć długowiecznych, ludzi-bis. Tacy - nie przymierzając - Ba'ku (niby prawie-nieśmiertelni, ale bronić przed pokoleniowym buntem to ich Picard musiał), w dodatku zmarnowani jak (z kolei b. krótkowieczni , więc stanowiący ich przeciwieństwo) Ocampa i idealnie fabularnie zbędni (wątek ludzkiej długowieczności poruszony już był przy okazji Flinta).
Dlatego - z całą świadomością jak to zgrzyta - pozostanie chyba zakładać, że ich wzorcową przedstawicielką jest Guinan (jak uczynili to twórcy HF; Naros, nawiasem mówiąc, dlatego tak był udany, ze niósł że sobą podobny ładunek wieloznaczności i tajemnicy). Tylko wtedy otrzymamy bowiem gatunek godny analiz.

pitrock:
Bardzo możliwie, że organizmy El-Aurian opierały się asymilacji albo wręcz uniemożliwiały ten proces. Możliwe również, że asymilacja stawała się w pewien sposób możliwa, ale El-Aurianie zachowywali pamięć, buntowali się powodując, iż stawali się potencjalnym zagrożeniem dla Kolektywu.
Moja hipoteza jest taka. El-Aurianie mogli być zdolni do tego, by po kolei odłączać poszczególne drony od umysłu zbiorowego Borga co pozwoliłoby im działać indywidualnie. Jaki byłby tego efekt
nietrudno się domyślić – zbiorowy bunt, rozpad Kolektywu, a w konsekwencji koniec istnienia Borga. Dlatego Borg widząc jak wielkim są zagrożeniem wolał ich zniszczyć niż podejmować jakiekolwiek próby ich asymilacji.

Hipoteza dość radykalna, ale częściowo się z nią zgodzę - tzn. w tym, że El-Aurianie (modelowani na Guinan i Soranie) mogli być za ciężkim orzechem do zgryzienia dla Borga (nic dziwnego zresztą, skoro już Picard stawiał opór). Co do reszty natomiast - jak sam napisałeś:
pitrock:
pewnych rzeczy lepiej nie tłumaczyć – niech ich magia pozostanie

Z tym, że odnotuję jedno: jeśli El-Aurianie tak strzegą swoich tajemnic, możliwe jest, że uroczo-łajdacka poza Mazura i silnie widoczna bezbronność uchodźców z Lakula może być cokolwiek na pokaz, gwoli ukrycia mrocznych tajemnic, właśnie.

Swoją drogą ciekawe jest jak długo trwała owa mało znana walka El-Aurian z Borgiem, bo jeśli w istocie byli pierwszymi ofiarami, a trwała ona relatywnie niedługo, to możemy tu mieć do czynienia z potwierdzeniem znanej hipotezy Borg-of-V'Ger...

krzychu

krzychu:
archer idealnie trafil po wygranej z xindi - 2WS

Ano. Z deszczu pod rynnę... A mówią, że głupi zawsze szczęście ma .
pitrock
Użytkownik
#6 - Wysłana: 26 Lut 2015 10:52:42
Q__:
Hipoteza dość radykalna

To prawda, bo totalnie puściłem wodze fantazji Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy dlaczego Borg tak się uwziął na El-Aurian. Nie posiadali oni widocznej przewagi technologicznej, nie przejawiali agresywnych i obsesyjnych zachowań (wyjątek Soran ), zatem wniosek nasunął mi się jeden: rasa sama w sobie niosła jakiś niepoznany, niebezpieczny element, który był zagrożeniem na tyle istotnym, że Borg powziął względem nich takie, a nie inne plany.

Q__:
Z tym, że odnotuję jedno: jeśli El-Aurianie tak strzegą swoich tajemnic, możliwe jest, że uroczo-łajdacka poza Mazura i silnie widoczna bezbronność uchodźców z Lakula może być cokolwiek na pokaz, gwoli ukrycia mrocznych tajemnic, właśnie.

To co napiszę to czysta abstrakcja, więc proszę traktujcie to z mocnym przymrużeniem oka . Mówi się o nich m.in. to, że są podróżnikami rozprzestrzenionymi w najróżniejszych zakątkach galaktyki. Gromadzą oni najistotniejsze informacje na temat innych ras i światów i pieczołowicie je przechowują. Być może analizują swoje obserwacje na przełomie setek lat, by mieć szerszy obraz na temat konkretnych społeczności; chcą znać ich wady i zalety, słabości i siłę, zrozumieć tok ich rozumowania oraz w jakim kierunku dążą. Przecież nie od parady nazywają siebie słuchaczami.

Bardzo możliwe również, że nie zamieszkują jednej tylko planety. Ich światów może być wiele, tylko ich nie znamy. Prawdopodobne jest, że gdzieś w galaktyce znajduje się kolebka ich cywilizacji, gdzie zgromadzone są ich największe tajemnice, dokonania, może nawet skarby, a przede wszystkim wiedza o innych światach i cywilizacjach, których tak bardzo strzegą.
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 27 Lut 2015 11:26:04
pitrock

pitrock:
zatem wniosek nasunął mi się jeden: rasa sama w sobie niosła jakiś niepoznany, niebezpieczny element, który był zagrożeniem na tyle istotnym, że Borg powziął względem nich takie, a nie inne plany.

Tak, czy owak wyjdzie nam, że podstawową cechą El-Aurian (jak u Klingonów wszechobecna wojowniczość) jest tajemniczość.

pitrock:
Mówi się o nich m.in. to, że są podróżnikami rozprzestrzenionymi w najróżniejszych zakątkach galaktyki. Gromadzą oni najistotniejsze informacje na temat innych ras i światów i pieczołowicie je przechowują. Być może analizują swoje obserwacje na przełomie setek lat, by mieć szerszy obraz na temat konkretnych społeczności; chcą znać ich wady i zalety, słabości i siłę, zrozumieć tok ich rozumowania oraz w jakim kierunku dążą. Przecież nie od parady nazywają siebie słuchaczami.

I teraz pytanie czemu to robią? Gromadzą wiedzę, dla samej wiedzy, bo taka ich natura/idealizm pchnął ich do takiego wyboru, niczym (znacznie, zresztą, potężniejsi) marvelowscy Watchers:
http://en.wikipedia.org/wiki/Watcher_(comics)
http://marvel.wikia.com/Watchers
A może - to by tłumaczyło lęk Q przed Guinan, dążenie Sorana do swoistej boskości (ot, nie wytrzymał i się pospieszył), ale i wieloznaczność wątku Narosa - mają swoje ukryte, daleko sięgające, plany - kojarzą mi się niemal automatycznie czarodzieje z większość utworów fantasy i starszyzna wampirycznej Camarilli z WoD (bo i długowieczność podobna, i płynąca z niej przewaga wiedzy, i zamiłowanie do sekretów). Ciekawe jest jednak przy tym, że - w przeciwieństwie do czarodziejów i WODowych wampirów El-Aurianie zdają się osiągać swoje sprawy inaczej, niż przez manipulację krócej żyjącymi - wystarcza im robienie swojego po cichu. Choć czy aby na pewno? Pełniąc funkcje barmanów i (niekanonicznie, ale logicznie) Doradców, wysłuchując opowieści i żalów różnych istot można też nimi b. subtelnie manipulować, podsuwając im delikatnie wygodne dla siebie odpowiedzi na nurtujące je pytania. A funkcja barmana w tak kluczowych miejscach jak flagowiec GF, czy bodaj najważniejsza stacja w przestrzeni Federacji (tak, "Grzybek") wydaje się wymarzona pod kątem maksymalizacji takiego wpływu (tak samo służba na Deep Space 12 w HF). Owszem - przykład Mazura zdaje się temu przeczyć, w końcu opuścił DS9 jak niepyszny, ograny przez Dax i Quarka, ale... po pierwsze Trille mają porównywalny czas życia i doświadczeń, po drugie... zawsze można wysnuć teorię spiskową, że sprawa oszukującego prawdopodobieństwo kasyna była tylko przykrywką, a naprawdę chodziło o co innego, co Mazur zdążył już po cichu osiągnąć.

pitrock:
Prawdopodobne jest, że gdzieś w galaktyce znajduje się kolebka ich cywilizacji, gdzie zgromadzone są ich największe tajemnice, dokonania, może nawet skarby, a przede wszystkim wiedza o innych światach i cywilizacjach, których tak bardzo strzegą.

Jak też wersja, że planetę ojczystą może i naprawdę stracili w walce z Borgiem, ale mają jakąś taka tajną bazę...

ps. Zdaje mi się, czy strasznie mroczno-spiskowe wychodzą nam te interpretacje ST?
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 5 Sier 2015 22:31:41
Tymczasem dodałem zalążek artykułu o Narosie to Star Trek Expanded Universe Wiki:
http://stexpanded.wikia.com/wiki/Tolian_Naros
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 6 Lip 2018 14:08:38 - Edytowany przez: Q__
Streszczenie informacji o El-Aurianach:
http://www.startrek.com/article/listening-to-the-u niverse-the-el-aurians

(Artykuł przynosi ciekawą informację o tym, że Mazur miał być początkowo, tak planował Piller, synem Guinan i powracającym co jakiś czas rywalem Quarka*.)

* Twórcy STO, dajcie stać się ciałem tej idei.
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Co właściwie wiemy o El-Aurianach?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!