USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Star Trek - potwory (i spółka)
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#31 - Wysłana: 15 Lip 2015 09:05:29
MarcinK:
niema tam niczego czego Ziemia by nie znała

Bo nasza wyobraźnia jest ograniczona przez ewolucję. Z rzadka umiemy stworzyć coś naprawdę Obcego - a może coś takiego po prostu nie istnieje? Moze wszystko jest "swojskie"? Taż starczy powiększyć komputerowo wizerunki bakterii i wirusów by otrzymać przerażających kosmitów, ale nic w nich obcego nie będzie.
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 15 Lip 2015 10:16:57 - Edytowany przez: Q__
Picard

Picard:
ten TAS to Pokemony made in USA. Jak chce się przedstawić faunę i florę obcego świata to powinno poprosić się o pomoc dobrego artysty, bądź obeznanego w temacie naukowca, a najlepiej ich obu, by wspólnymi siłami stworzyli coś co nie będzie Pokemonem zalatywało.

Przynajmniej były zabawne. Zresztą... zanim zaczniesz kląć efekty, pomyśl o uwarunkowaniach w jakich tkwili Roddenberry, Fontana i spółka...

Picard:
Jego święte prawo jako twórcy.

Rozumiem, że powiesz to samo także w wypadku Manuali?

Picard:
Jeśli ten TAS gryzł mu się z wizją jaką miał w głowie, to IMO, dobrze zrobił.

Sądzę, że nie tyle z wizją mu się gryzło, ile wykonanie go zawiodło...

Picard:
Sorry, ale to co na ekranie powinno dominować nad tym na papierze. ST to przede wszystkim serial TV, a nie seria jakichkolwiek książek.

Tylko, że te książki to kodyfikacja pewnej wizji. Fundament serialu przelany na papier, po prostu.

BTW. kanoniczne książki istnieją do dziś - powieści Taylor budujące background pod VOY. (A i status Manuali jest do dziś w fandomie odbierany b. różnie.)

Picard:
Jest to mi obojętne, ale raz, że robienie prequeli do rebootu mija się z celem - bo ten akurat powinien być tzw. stand alone movie, który musi być wstępniakiem dla niewtajemniczonych, nie wymagającym żadnej wcześniejszej wiedzy od widza

Kiedy to byl zarazem reBoot i nie-reBoot, takie zupełnie nowe zwierzę.

Picard:
Inna sprawa, że materiały, o których mowa i tak były apokryficzne: sorry, ale ja jako widz serialu TV nie powinienem być zmuszany do sięgania do poza ekranowych źródeł.

Zaraz... Trek nie jest tylko serialem TV, jest także cyklem filmów kinowych. Czasami udanych... O kanonicznych książkach też już była mowa.

Picard:
Osobiście mam w nosie czy taki TOS City on the edge of forever, albo TNG Yesterday's Enterprise są agodne z fizyką kwantową, czy nawet z elementarną logiką - ważne, że są to odcinki które swoją jakością wzbijają się ponad przeciętność.

Czyli zakladasz, że dobra historia może być bezsensowna.... Da sie tym też bronić "jedenastki" - nakręcona przyzwoicie, sensu - przeważnie - nie ma.

Picard:
Tak się zapytam; wszyscy w Kontinuum to hipsterzy?

Pstryk! I jesteś zaklęty w żabę.

Jak Thor w komiksach .

Picard:
Dzięki! Misiek szablozęby, jeszcze nie wyglądał tak źle, coś takiego mogło by jeszcze od biedy w takich warunkach bytować. I

Zwróć uwagę na jeszcze jedno: jego wygląd wzięty jest z TAS.

Picard:
Chodzi mi o to, że towarzysz Abrams sięgał do złych, kiczowatych wzorców, na dodatek zaczerpniętych z apokryfów.

Zaraz: dlaczego złych?

Eviva

Eviva:
Bo nasza wyobraźnia jest ograniczona przez ewolucję. Z rzadka umiemy stworzyć coś naprawdę Obcego

Picard
Użytkownik
#33 - Wysłana: 15 Lip 2015 12:44:37
Q__:
Przynajmniej były zabawne. Zresztą... zanim zaczniesz kląć efekty, pomyśl o uwarunkowaniach w jakich tkwili Roddenberry, Fontana i spółka...

I właśnie o to chodzi; zbyt zabawne, pasują do japońskiej kreskówki w stylu wspomnianych Pokemonów, a nie do cyklu który ma inspiracje do bycia mniej lub bardziej poważnym science fiction. Na przykładzie Horty przynajmniej można było spekulować, poważnie rozważaną przez naukowców możliwość istnienia życia opartego na krzemie, a tu?
https://38.media.tumblr.com/49dcd2807a7be47d51ad1aa10a26c778/tumblr_n4s0xmdXQX1qcmlw4o1_250.gif

Q__:
Rozumiem, że powiesz to samo także w wypadku Manuali?

Że miał prawo wywalić je z kanonu? Miał.

Q__:
Sądzę, że nie tyle z wizją mu się gryzło, ile wykonanie go zawiodło...

Czyli właśnie wizja nie pokrywała się z rzeczywistością...

Q__:
Tylko, że te książki to kodyfikacja pewnej wizji. Fundament serialu przelany na papier, po prostu.

Sorry, ale fundamentem serialu, powinien być serial. Od widza, nie powinno się oczekiwać encyklopedycznej wiedzy.

Q__:
BTW. kanoniczne książki istnieją do dziś - powieści Taylor budujące background pod VOY. (A i stattus Manuali jest do dziś w fandomie odbierany b. różnie.)

To tak niszowy produkt, że poza wtajemniczonymi nikt się takimi pozycjami pewnie nie przejmuje. Mnie co najwyżej obił się o uszy kanoniczny status tej powieści, ale traktowałem i traktuje to z przymrożeniem oka. Nie lubię też tej arbitralności w decydowaniu, która pozycja książkowa, komiksowa itp., jest kanonem, a która nim nie jest, bo wówczas powstaje kociokwik podobny do tego jaki był w przypadku przed disneyowskich Gwiezdnych wojen; różne stopnie kanonu itp, mimo że papcio Lucas wyraźnie powiedział, że nic poza filmami nie zalicza się do jego kanonu... Jak mówię; od odbiorcy nie powinno oczekiwać się encyklopedycznej wiedzy, a tylko ona może pomóc w rozeznaniu się w tym, która książka zalicza się do kanonu, a która nie.

Q__:
Kiedy to byl zarazem reBoot i nie-reBoot, takie zupełnie nowe zwierzę

Soft reboot, a to na jedno wychodzi, bo rzecz skierowana była do masowego odbiorcy, który miał tylko blade pojęcie o ST. Konwencja soft rebootu to jedna z tych rzeczy, które najbardziej wkurzają mnie u Abramsa - sorry, ale nie można mieć ciastka i zjeść ciastko... Z tego samego powodu, unikam jak ognia nowego Terminatora, który też podobno jest takim soft rebootem. Jeśli chciał mógł by co najwyżej przenieść akcje do innej galaktyki, poniekąd odcinając się od tego co było wcześniej.

Q__:
Zaraz... Trek nie jest tylko serialem TV, jest także cyklem filmów kinowych. Czasami udanych... O kanonicznych książkach też już była mowa.

Owszem, ale filmy i serial to praktycznie to samo medium. Czym innym są seriale fabularne, niż tylko mini filmami wyświetlanymi co tydzień w TV? Zresztą w kinie też z dawien dawna królowały tzw. film serials - formuła, którą dziś powiela studio Marvel. Czyli zarówno film, jak i serial to dwa bratanki - inaczej jest z książką, czy komiksem, które mają już całkiem inny rodowód i są całkiem innym medium.

Q__:
Czyli zakladasz, że dobra historia może być bezsensowna.... Da sie tym też bronić "jedenastki" - nakręcona przyzwoicie, sensu - przeważnie - nie ma.

Nie musi być zgodna z nauką! Zresztą gdyby nie było - znacznie późniejszego TNG Parallels, to taki TOS City on the edge of forever, też nie kłócił by się z wewnętrzną logiką serii, która w czasach TOS, nie przebąkiwała nic o fizyce kwantowej, ale Parallels, po prostu zasadził buraka. Wiem, że mnie trollujesz, więc pominę milczeniem bluźniercze porównanie City on the edge of forever do nieszczęsnego filmu Abramsa...

Q__:
Jak Thor w komiksach

Dzięki za przypomnienie jednego z powodów, dla których z dawien dawna przestałem czytać amerykańskie komiksy.

Q__:
Zwróć uwagę na jeszcze jedno: jego wygląd wzięty jest z TAS.

Co udawania, że nie każdy przedstawiony tam stwór to pokemon, ale co nie obala tezy, że większość tych stworów wygląda jak pokemony...

Q__:
Zaraz: dlaczego złych?

Bo pokemoniastych. A czemu Ty niby uważasz, je za dobre?

MarcinK:
W czasie zlodowacenia tundry Europy zamieszkiwały zwierzęta rodem z afryki (mamuty, nosorożce, lwy, hieny) których nigdy nie spodziewałbyś się w warunkach polarnych.

Odkąd to mamuty żyły w Afryce? Bo one właśnie kojarzą mi się z klimatami arktycznymi... Inna sprawa, że od czasu kiedy klimat się ocieplił wszystkie wspomniane przez Ciebie stworzenia zniknęły z Europy. Czyli jednak były przystosowane do warunków, które panowały na tym kontynencie, a późniejszt klimat im jednak nie podchodził.

MarcinK:
Poza tym spójrz na potwory z TASu- jakieś wielkie jaszczurki (jak waran z komodo) coś jakby połączenie foki ze słoniem, koty, lwy, niedźwiedzie (co z tego że szablozębe?) innymi słowy niema tam niczego czego Ziemia by nie znała

Po prostu, nie wydaje mi się aby takie ziemskie warunki mogły ukształtować takie mutanty. Jakie Ty widzisz tu przystosowanie do warunków naturalnych? Bo ja widzę tylko stwory, które celowo zostały zaprojektowane tak aby wyglądać dziwnie, i tyle.
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 15 Lip 2015 19:31:41 - Edytowany przez: Q__
Picard

Picard:
I właśnie o to chodzi; zbyt zabawne, pasują do japońskiej kreskówki w stylu wspomnianych Pokemonów, a nie do cyklu który ma inspiracje do bycia mniej lub bardziej poważnym science fiction. Na przykładzie Horty przynajmniej można było spekulować, poważnie rozważaną przez naukowców możliwość istnienia życia opartego na krzemie, a tu?

Też wolę remasterowaną Hortę (dzięki za .gif'a, nie wiedziałem, że aż tak dobrze wyszła, jestem pod wrażeniem), ale Trek nigdy - z nielicznymi wyjątkami typu TMP - nie był całkiem serio, mając świadomość swoich umowności i ograniczeń. Wygląd tych stworków b. fajnie się w to wpisuje...

Inna sprawa, że ja bym chętnie zobaczył reBoot TAS zrobiony w całości w CGI - dokładnie te same fabuły, sceny, zachowane oryginalne głosy, ale warstwa wizualna zastąpiona czymś idącym b. w kierunku stylistyki TMP (z naleciałością filmu "Final Fantasy"). Tylko, że wtedy oznaczałoby to może i radykalne "upoważnienie" wyglądu tych stworów (tak, jak, dzięki CGI, Horta mniej, niż w latach '60, przypomina krzyżówkę pizzy z dywanikiem), ale sam fakt istnienia by pozostał nienaruszony.

Picard:
Że miał prawo wywalić je z kanonu? Miał.

Że miał prawo uznać je za kanon. Wywalił je Berman czy ktoś w ten deseń...

Picard:
Czyli właśnie wizja nie pokrywała się z rzeczywistością...

Sądzę, że poszło o dwie rzeczy - fabuły zbyt skrótowe, jak na ambicje G.R./ST (ok. 22 min., to wymuszało jeszcze gorsze forsowanie cudownych rozwiązań w ostatniej chwili niż w reszcie Treka) oraz o kulejącą miejscami, sporymi miejscami, stronę wizualną. Po prostu powstały tym sposobem raczej projekty epizodów ST niż pełnowymiarowe epizody, ale... idee leżące u ich postaw były często b. zacne... i wprowadzały większy powiew realistycznego Kosmosu, więcej niehumanoidów itd.

Picard:
Sorry, ale fundamentem serialu, powinien być serial. Od widza, nie powinno się oczekiwać encyklopedycznej wiedzy.

Fani ST to specyficzny rodzaj widza.

Picard:
To tak niszowy produkt, że poza wtajemniczonymi nikt się takimi pozycjami pewnie nie przejmuje. Mnie co najwyżej obił się o uszy kanoniczny status tej powieści, ale traktowałem i traktuje to z przymrożeniem oka.

Ok, rozumiem, że ich nie czytałeś, ale pytam o co innego: czy akceptujesz/przyjmujesz do wiadomości fakt ich kanoniczności?

Picard:
Soft reboot, a to na jedno wychodzi, bo rzecz skierowana była do masowego odbiorcy, który miał tylko blade pojęcie o ST. Konwencja soft rebootu to jedna z tych rzeczy, które najbardziej wkurzają mnie u Abramsa - sorry, ale nie można mieć ciastka i zjeść ciastko...

A jednak część recenzentów (np. "Esensji") uważała, że udawało mu się mieć i zjeść.

BTW. czy TNG nie było soft reBootem?

Picard:
Czyli zarówno film, jak i serial to dwa bratanki - inaczej jest z książką, czy komiksem, które mają już całkiem inny rodowód i są całkiem innym medium.

Czemu Trek nie ma wykraczać poza takie schematy i stawać się prawdziwie multimedialny? Zwł., że były też przymiarki do kanonizacji STO (choć obecny status kanoniczny tej gry jest niejasny, z przewagą argumentów za jej niekanonicznością)...

Picard:
Parallels, po prostu zasadził buraka.

Taak? A "Mirror, Mirror" to niby jakiej koncepcji było realizacją, jeśli nie everettowskiej?

Picard:
Wiem, że mnie trollujesz

Nie robię Ci nic, czego Ty byś nie robił zasadom solidnej dyskusji.

Picard:
Dzięki za przypomnienie jednego z powodów, dla których z dawien dawna przestałem czytać amerykańskie komiksy.

Kiedy to, akurat, b. fajnie autoironiczne było...

Picard:
Co udawania, że nie każdy przedstawiony tam stwór to pokemon, ale co nie obala tezy, że większość tych stworów wygląda jak pokemony...

Może i wygląda, ale nie dysponuje jednak przegiętymi, komiksowymi, mocami. I nie stanowi hodowlanych kaiju .

Picard:
A czemu Ty niby uważasz, je za dobre?

Bo wnoszą - abstrahując od tego czy dobrze są narysowane - powiew pozaziemskiej egzotyki?

Picard:
Po prostu, nie wydaje mi się aby takie ziemskie warunki mogły ukształtować takie mutanty. Jakie Ty widzisz tu przystosowanie do warunków naturalnych? Bo ja widzę tylko stwory, które celowo zostały zaprojektowane tak aby wyglądać dziwnie, i tyle.

Co wiesz o warunkach ewolucji naturalnej na zamieszkiwanych przez nie planetach? Jakie masz informacje o działaniach geninżynieryjnych tubylców, Perservers, czy jakichś ew. obcoplanetarnych gości (przypomnij sobie, z TAS właśnie, kto robił za głównego wgenachgrzebacza u Phylosian)?
MarcinK
Użytkownik
#35 - Wysłana: 16 Lip 2015 06:52:48 - Edytowany przez: MarcinK
Picard:
Inna sprawa, że od czasu kiedy klimat się ocieplił wszystkie wspomniane przez Ciebie stworzenia zniknęły z Europy. Czyli jednak były przystosowane do warunków, które panowały na tym kontynencie, a późniejszt klimat im jednak nie podchodził.

Gdyby zmiany były mniej gwałtowne to kto wie. Poza tym wciąż żyją relikty epoko lodowej np. Świstaki.

Picard:
Po prostu, nie wydaje mi się aby takie ziemskie warunki mogły ukształtować takie mutanty. Jakie Ty widzisz tu przystosowanie do warunków naturalnych?

Ciepło i dużo słońca daje duże jaszczurki, niektóre wykształciły mineralny pancerz. Stwory z Wolkana to najzwyklejsze misie i wilki z pewnymi ulepszeniami ale wciąż to one. Mamy planetę na której sukces ewolucyjny odniosły mięczaki a nie ssaki- zauważ że pierwotnie na Ziemi sukcesywnie rozwijały się gady, gdyby nie wielkie wymieranie może dziś żyły by rozumne ptaki.

Poza tym wydaje mi się że dla ciebie najlepiej było by gdyby trek pokazywał tylko rasy cywilizowane bez ich pupili.
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 1 Lis 2015 21:01:23
Halloweenowa lista potworów z ST:
http://www.startrek.com/article/happy-halloween-tr eks-creepiest-creatures-in-gifs

Widzę w tym podpowiedź jakich zombies można się spodziewać w STC - tych wolkańskich pod wpływem trellium-D, z ENT "Impulse", mianowicie:
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Impulse_(episod e)
http://en.wikipedia.org/wiki/Impulse_(Star_Trek:_E nterprise)
http://www.chakoteya.net/Enterprise/57.htm
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 16 Paź 2019 16:03:11
Stary tekst o Trekowch stworach i potworach:
https://www.wired.com/2007/12/gallery-star-trek-mo nsters/
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Star Trek - potwory (i spółka)

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!