USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Federacja czy... konfederacja, czyli rzecz o "młodej" UFP (i nie tylko)
 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 17 Sier 2014 20:45:57 - Edytowany przez: Q__
W topicu o Axanarze Queerbot napisał:

"Jedna rzecz mnie zastanowiła, to się zresztą powtarza też w produkcjach oficjalnych. Chodzi mi mianowicie o to, że Federacja jest tak naprawdę konfederacją. Za każdym razem, kiedy w Treku pojawiają się Wolkanie, mam nieodparte wrażenie, że nie są do końca członkami Federacji albo posiadają w niej jakąś niesamowicie dużą autonomię. Tym razem jest to samo - Wolkanie (członkowie Federacji?) negocjują z Klingonami pokój jakby byli bezstronni; Wolkanie wycofują po cichu się z wojny, Andorianie (tez przecież członkowie) z kolei pomagają ludziom. Ktoś chyba dawno temu coś przeoczył i to coś wraca."

Zdaje się, że to dobry punkt wyjścia do rozważań o tym jak kształtował się ustrój UFP (warto tu chyba sięgnąć do ENT i - za ekipą Petersa - do B5), jaką formę przyjął w początkach XXIII i jak się ona miała do tego co widzieliśmy "potem" w TOS, TNG i DS9 (oraz FED1)?
Queerbot
Użytkownik
#2 - Wysłana: 17 Sier 2014 23:19:38
Podejrzewam niestety, że jest to burak, który początkowo wynikał z braków budżetowych, trudności w pokazywaniu innych ras, ale z jakiegoś powodu urósł do czegoś w rodzaju kanonu poprzez zaniechanie, zapomnienie i niedbalstwo.

W jednym z pierwszych tematów, które tutaj założyłem, zastanawiałem się, co stało się z okrętami innych ras, które razem z ludźmi stworzyły Federację. Bo design okrętów federacyjnych bazuje na, najmniej zaawansowanych, okrętach ludzi. Można próbować znaleźć na to jakieś wytłumaczenie, ale to jest błąd, który popełniono gdzieś na samym początku robienia Treka, nie pomyślano o dobrym wyjaśnieniu zintegrowania różnych technologii. Gdyby Enterprise w ENT nie wyglądał jak typowy statek federacyjny z gondolami i spodkiem - wiele by to ułatwiło. Niestety, jest jak jest.

To, jak wygląda dokładnie system polityczny Federacji (?) jest pytaniem kłopotliwym, bo każdy odcinek może pokazywać zupełnie inny jego obraz. Np sprawa z tymi Klingonami w Federacji - miało pewnie chodzić po prostu o sojusz, ktoś coś przeoczył, ktoś źle przeczytał, napisał i znowu - jest jak jest.
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 18 Sier 2014 00:25:43 - Edytowany przez: Q__
Queerbot

Queerbot:
Podejrzewam niestety, że jest to burak

Ja również, ale jakie mamy dzięki temu pole do fanowskich interpretacji i nadinterpretacji do których obaj tęsknimy...

Zaryzykujesz jakąś interpretację z perspektywy in universe?

Queerbot:
Gdyby Enterprise w ENT nie wyglądał jak typowy statek federacyjny z gondolami i spodkiem - wiele by to ułatwiło. Niestety, jest jak jest.

To akurat wielokroć przeklinałem, jako jeden z licznych antyfanów przydeptanej Akiry zresztą...
Inna sprawa, że finał ENT pozwala to od biedy uznać za produkt holografomanii Rikera.

Queerbot:
Np sprawa z tymi Klingonami w Federacji - miało pewnie chodzić po prostu o sojusz

Zdaje się, że na odwrót - Roddenberry chciał widzieć Klingonów w wielkiej federacyjnej rodzinie, Berman i koledzy natomiast uznali, że lepiej będą się prezentować w roli samodzielnego gracza (co do dziś zresztą odbija swoje mało fortunne piętno na metaplocie STO).
Queerbot
Użytkownik
#4 - Wysłana: 19 Sier 2014 20:33:28
Q__:
Zaryzykujesz jakąś interpretację z perspektywy in universe?

Wydaje mi się, że Federacja jest jednak konfederacją, to znaczy stosunkowo luźno powiązanym zbiorem państw. Ludzie, jak się zdaje najpłodniejsi i najliczniejsi, dominują i tworzą coś w rodzaju trzonu tej struktury. Być może jest też tak, że za ludzi bierzemy często rasy "ludziopodobne" (bo te "ludzkie" formy są chyba w galaktyce z jakichś, może ewolucyjnych powodów najczęstsze); niektóre z tych ras są może z kolei potomkami ziemskich kolonistów, którzy zmienili się na tyle, że są odrębnymi gatunkami (jak Wolkanie i Romulanie); inne jeszcze być może uległy człowiekizacji (nie wiem, jakiego słowa użyć - coś na kształt polonizacji/ germanizacji).

Wydaje mi się, że inne rasy niejako "poddały się" - na widok ekspansji ludzi i ich dość pozytywnej roli stabilizacyjnej usunęły się w cień swoich planet, gdzie wiodą sobie spokojne życie w cieniu wolkańskich grusz, andoriańskich sadów itp. O ile sprawy wewnętrzne (sprowadzające się często do robienia ze swoich planet skansenów) rasy te mają w swojej gestii - obronność i politykę eksploracyjno-zewnetrzą scedowały na ludzi. Utrzymują pewnie swoje flotki, jakieś siły porządkowe, a czasem najwięksi śmiałkowie decydują się na dołączenie do ludzkie gwiezdnej floty. Życie innych gatunków w Federacji przypomina mi trochę żywot hobbitów -

Niech na całym świecie wojna,
byle nasza wieś zaciszna,
byle nasza wieś spokojna.
ortkaj
Użytkownik
#5 - Wysłana: 19 Sier 2014 21:04:35 - Edytowany przez: ortkaj
Qeerboot
Znamy potomków ziemskich kolonistów i byli oni bohaterami wielu odcinków.

Zamęt w okrętach został zdecydowanie wprowadzony przez ENT.
Queerbot
Użytkownik
#6 - Wysłana: 20 Sier 2014 23:27:18 - Edytowany przez: Queerbot
ortkaj:
Znamy potomków ziemskich kolonistów i byli oni bohaterami wielu odcinków.

Wiem, ale spekuluję sobie in-universe żeby uratować jakoś brak charakteryzacji większości trekowych bohaterów-obcych.

ortkaj:
Zamęt w okrętach został zdecydowanie wprowadzony przez ENT.

Gdyby się czepiać - można by powiedzieć, że inne serie nie starały się, żeby jakoś ciekawie wcześniej tę sprawę rozstrzygnąć. Wystarczyłby jeden odcinek o podróżach w czasie w szczytowym okresie TNG, a mielibyśmy historię Federacji opowiedzianą sto razy lepiej, fajniej i ciekawiej niż przez 4 sezony raz "Star Trek", raz tylko "Enterprise".
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 23 Sier 2014 10:34:50 - Edytowany przez: Q__
Queerbot

Queerbot:
Wiem, ale spekuluję sobie in-universe

Ku czemu masz zresztą b. dobre kanoniczne podstawy - wspomnijmy jak wiele gatunków "Obcych" z TOS (tych co odcinek nowych) wygląda dokładnie jak ludzie (brak doklejonych nosów czy uszu nawet, lub nieziemskiego koloru skóry).

Jeśli chodzi o GF podstawy te są mniej jednoznaczne - TOS pokazuje załogę Enterprise'a złożoną - z jednym wyrazistym wyjątkiem -z samych przedstawicieli naszego gatunku (pada przy tym zdanie, że jest to statek Zjednoczonej Ziemi), wspomina też jednak o statku z załogą czysto wolkańską. Łącząc to z innymi odsłonami ST można skonstatować, że najpierw różne kształtem statki różnych gatunków służyły pod jedną banderą (sugerują to zarówno ENT, jak i B5), acz zdarzały się wyjątki (T'Pol; w B5 mieszani gatunkowo Rangers). Potem statki się ujednoliciły kształtem (jeśli bierzemy serio ENT - do wzorca ziemskiego), ale załogi nadal bywały jednogatunkowe (ostatnio potwierdza to wprost "PtA"), choć wyjątki bywały coraz częstsze (Spock - w jakimś sensie, bo gdzie nie trafi będzie pół-Obcym, ze dwie Obce postacie w załodze Kelvina). Następnie (tak na etapie TAS/TMP) załogi stały się bardziej wielogatunkowe, acz jeszcze nawet w erze TNG-VOY nie było z tym idealnie (tu uczyniona przez Ciebie spekulacja, jeśli odnieść ją tylko do tej epoki trochę ratuje sytuację). Przy czym ANDzia - co smutne, acz roddenberry'owskie - sugeruje, że problemy z integracją trwały do końca, aż rozsadziły UFP (można to jednak odbierać w kategoriach apokryfu; za co - kto chce - niech chwali Bermana).
Co ciekawe - jeśli znów traktujemy serio filmy Abramsa (z takimi ich cudnościami jak Keenser czy napalone Orionki w GF) - można sądzić, że tragedia Kelvina przyspieszyła jakoś procesy integracyjne w tamtejszej linii czasu.
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 26 Paź 2016 19:30:41 - Edytowany przez: Q__
DITLowa analiza/interpretacja tego, co Manual TOS mówi o narodzinach UFP i jej strukturze (pamiętajmy, w erze G.R. Manual to był kanon):
http://www.ditl.org/article-page.php?ArticleID=51

Śródtytuły mówią sporo: Joseph's Federation Was A Recent Thing - The Federation Resulted From Axanar - This is why Starfleet was so small! - The Federation Was The UN in Space.
I o ile nie zawsze zgodzę się z w/w interpretacją - zakładam, że UFP musiała być jednak starsza, nawet przed wszelkimi retconami - o tyle w kwestii roli Axanaru (bitwy, nie produkcji Petersa), liczebności Floty i ONZ-owskiej roli wczesnej Federacji trudno z Kennedym polemizować.
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Federacja czy... konfederacja, czyli rzecz o "młodej" UFP (i nie tylko)

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!