USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / TNG Ethics - dyskusja nad zasadnością: primum non nocere
 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 28 Kwi 2014 14:02:39 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Niedawno odświeżyłem sobie ten odcinek i jako, iż nie znalazłem o nim wzmianki na forum - możliwe, że był dyskutowany ale użyłem niewłaściwych słów w wyszukiwarce? -, więc postanowiłem wszcząć debatę na jego temat.


Dr. Crusher. vs. Dr. Russell - , która z wyżej wzmiankowanych pań doktor miała racje odnośnie kuracji Worfa? Czy uważacie, że zasada: primum non nocere, jest obiektywnie dobra i zawsze ma zastosowanie, czy też sądzicie, że zasadne jest dążenie do postępu w dziedzinie medycyny za wszelką cenę? Czy uważacie też, iż nieuleczalnie sparaliżowanym pacjentom powinno pozwolić się na samobójstwo, jak sobie życzył tego Worf, czy też siłą powinno się ich utrzymywać przy życiu? W końcu; czy kultura powinna dyktować istocie rozumnej, kiedy jej życie traci sens i kiedy należy je skończyć - patrz rytuał Hegh'bat ? A jeśli nie zgadzasz się z zasadnością tego rytuału, to czy uważasz, iż taki zwyczaj powinien być tolerowany w cywilizowanym świecie czy też należało by dążyć do zmiany tego obyczaju?

Bardzo podobało mi się, że odcinek ten nie moralizował, nie przedstawiał jedynie słusznego punktu widzenia - zamiast tego prezentował różne, osobiste punkty widzenia, pozwalając widzowi na samodzielne wyciąganie wniosków. Ciekaw jestem jakie są wasze przemyślenia na ten temat? Aż chciało by się na nowo zacząć pisać recenzje...
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 28 Kwi 2014 14:25:55
Odpowiedz 
Picard

W jakimś stopniu była już o tym mowa:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=2490&page=1#msg272227
(W jednym z postów, stronę później, nawet "Ethics" przywoływałem.)

Niemniej Twój topic nie jest dublem, choć zakresy tematyczne w jakimś stopniu się nakładają...
Picard
Użytkownik
#3 - Wysłana: 28 Kwi 2014 14:34:23
Odpowiedz 
Q__:
Niemniej Twój topic nie jest dublem, choć zakresy tematyczne w jakimś stopniu się nakładają...

Dzięki za przekierowanie mnie do właściwego topicu, chodź uważam, że omawiany odcinek zasłużył sobie na własny, odrębny temat na forum.

A jakie jest twoje zdanie, odnośnie problematyki poruszanej w TNG Ethics? Możesz wypowiedzieć się szerzej w bieżącym temacie?
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 28 Kwi 2014 21:30:22
Odpowiedz 
Picard

Picard:
A jakie jest twoje zdanie, odnośnie problematyki poruszanej w TNG Ethics? Możesz wypowiedzieć się szerzej w bieżącym temacie?

Mogę, choć wydaje mi się, że odcinek zrobił to już w sumie za mnie skoro zamiast moralizatorskiej łopatologii
Picard:
prezentował różne, osobiste punkty widzenia

Bo to jest właśnie taka, delikatna, sprawa...
Picard
Użytkownik
#5 - Wysłana: 28 Kwi 2014 23:52:06
Odpowiedz 
Q__:
Mogę, choć wydaje mi się, że odcinek zrobił to już w sumie za mnie skoro zamiast moralizatorskiej łopatologii

No, ale chyba jakiś pogląd na wyżej wzmiankowane kwestię chyba masz? Jak pewnie każdy. Taki odcinek to dobry punkt wyjścia dla dyskusji.
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 29 Kwi 2014 09:22:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
No, ale chyba jakiś pogląd na wyżej wzmiankowane kwestię chyba masz? Jak pewnie każdy.

Jakiś mam, ale nie wiem czy wypada mi go artykułować, by potem nie było, że mo(r)derator swoje poglądy forsuje.

Zaryzykuję jednak... Moim zdaniem każdy ma prawo dysponować swoim życiem (czy to zabić się, czy ryzykować, czy - jak Worf - poddać się eksperymentalnej terapii), ale też przyjaciele mają prawo starać się na jego decyzję wpływać, dając wsparcie czy motywując (co właśnie - w nieco przewrotny sposób - zrobił Riker). I kiepscy ci przyjaciele, którzy nie będą próbowali...

Inna sprawa, że "Ethics" to nie jest odcinek o samobójstwie tylko, to jest także - jak słusznie zauważyłeś tytułując topic - odcinek o granicach eksperymentów w medycynie i o tym kiedy należy poddawać się operacjom (tu rzecz dotyczyła spraw znacznie poważniejszych to i lepiej pójście na ryzyko rozumiemy, a jak np. oceniać etycznie poddanie się serii operacji - każda to ryzyko - dla samego tylko poprawienia urody?).

Z jednej strony "Primum non nocere..." z drugiej "Volenti non fit iniuria"... Trudna sprawa...
Picard
Użytkownik
#7 - Wysłana: 29 Kwi 2014 23:40:09
Odpowiedz 
Q__:
Jakiś mam, ale nie wiem czy wypada mi go artykułować, by potem nie było, że mo(r)derator swoje poglądy forsuje

Forsować może i nie powinien, ale wyrazić jak najbardziej może.

Q__:
Zaryzykuję jednak... Moim zdaniem każdy ma prawo dysponować swoim życiem (czy to zabić się, czy ryzykować, czy - jak Worf - poddać się eksperymentalnej terapii), ale też przyjaciele mają prawo starać się na jego decyzję wpływać, dając wsparcie czy motywując (co właśnie - w nieco przewrotny sposób - zrobił Riker). I kiepscy ci przyjaciele, którzy nie będą próbowali...

Wow, zgadzamy się w jakiś kwestii. Rzadko się to zdarza.

Q__:
Inna sprawa, że "Ethics" to nie jest odcinek o samobójstwie tylko, to jest także - jak słusznie zauważyłeś tytułując topic - odcinek o granicach eksperymentów w medycynie i o tym kiedy należy poddawać się operacjom (tu rzecz dotyczyła spraw znacznie poważniejszych to i lepiej pójście na ryzyko rozumiemy, a jak np. oceniać etycznie poddanie się serii operacji - każda to ryzyko - dla samego tylko poprawienia urody?).

W ogólnie jest to odcinek o etyce medycznej - rzecz bardzo rzadko spotykana w Treku. A co do operacji plastycznych... wybacz, ale problem Worfa nie był aż tak banalny, tu chodziło o trwałe inwalidztwo, a nie złe samopoczucie z powodu krzywego nosa.
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 30 Kwi 2014 00:45:10
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Wow, zgadzamy się w jakiś kwestii. Rzadko się to zdarza.

Zdaje mi się, że nie tak rzadko (pomijając kwestie okołoabramsowe, a i to nie zawsze).

Picard:
A co do operacji plastycznych... wybacz, ale problem Worfa nie był aż tak banalny, tu chodziło o trwałe inwalidztwo, a nie złe samopoczucie z powodu krzywego nosa.

Jasne, ze problem Worfa był znacznie poważniejszy, ale pytając o granice musimy pytać i o takie kwestie:

W każdym razie chodzi mi o to, że skoro są ludzie gotowi ryzykować dla subiektywnej poprawy samopoczucia, to - na logikę - tym większe prawo ryzykować ma Worf...
Guauld
Użytkownik
#9 - Wysłana: 6 Maj 2014 20:15:32 - Edytowany przez: Guauld
Odpowiedz 
Zupełnie przypadkiem natrafiłem na taki oto link. Nie jest to co prawda jakieś najrzetelniejsze źródło informacji, ani szczegółów wiele nie ma, ale nie to jest tu akurat najważniejsze. Jak by nie patrzeć, to zagadnienie nawet nadałoby się na kolejny odcinek Treka*, pokroju tego, o którym tu mowa.
Im bliżej przyglądamy się procesom ludzkiego organizmu, tym więcej wątpliwości rodzi się z pojęciem śmierci. Ciężko czasem stwierdzić czy kogoś faktycznie nie da się już odratować, szczególnie znając przypadki ludzi budzących się w grobie. Jak widać, mamy tu dwa punkty widzenia. Obie strony chcą ratować pacjentów, więc komu tu przyznać rację? Ciężko na to pytanie odpowiedzieć, bo przecież można się postawić w roli umierającego pacjenta- obu stron. Gdy postawi się jakąś konkretną granicę (acz nie zbyt wygórowaną, bo organy muszą być jak najświeższe) transplantologom, to jak ocenić powyższą postawę?

*Tak, wiem, są replikatory, ale na potrzeby scenariusza zawsze da się coś wymyślić ;) .
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 7 Maj 2014 02:29:44
Odpowiedz 
Guauld

Guauld:
Im bliżej przyglądamy się procesom ludzkiego organizmu, tym więcej wątpliwości rodzi się z pojęciem śmierci.

Ba, patrząc na możliwości Trekowej medycyny ludzie (et cons.) tam umierają chyba tylko dlatego, że chcą...

Pamiętasz to cudo noszone na wysokości pasa w TMP?

To jest urządzenie medyczne nadzorujące komplet funkcji życiowych organizmu. Skoro tak, powinno - na logikę - nakazywać komputerowi Transport awaryjny swojego "nosiciela" z łataniem ran po drodze (w końcu, skoro w TAS odmładzanie przeszło).

Dodać trzeba, że śledzenie funkcji życiowych dotyczy też wcześniejszych czasów TOS, skoro znane było już w erze Robau:


Guauld:
Gdy postawi się jakąś konkretną granicę (acz nie zbyt wygórowaną, bo organy muszą być jak najświeższe) transplantologom, to jak ocenić powyższą postawę?

Viidianie też tak zaczynali?
Guauld
Użytkownik
#11 - Wysłana: 8 Maj 2014 17:46:14 - Edytowany przez: Guauld
Odpowiedz 
Q__:
Viidianie też tak zaczynali?

A jednak był taki odcinek... Właściwie, to o tym, że Neelix kiedyś stracił płuca pamiętałem, ale zupełnie wyleciał mi z głowy kontekst.

Q__:
tam umierają chyba tylko dlatego, że chcą...

Być może po prostu- w przeciwieństwie do ludzi z B5- nie potrzebują Vorlonów, aby ci ich uświadomili, że ludzkość na nieśmiertelność jeszcze nie jest gotowa .
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 8 Maj 2014 18:23:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Guauld

Guauld:
A jednak był taki odcinek...

Nie tylko odcinek, ale i powracający wątek rzeczonego gatunku...

Guauld:
Być może po prostu- w przeciwieństwie do ludzi z B5- nie potrzebują Vorlonów, aby ci ich uświadomili, że ludzkość na nieśmiertelność jeszcze nie jest gotowa

Sądząc z paru odcinków TOS jest to teza b. prawdopodobna.

BTW. wiesz, że Straczynski planował B5 jako prequel TOS...* Więc może to jednak Vorloni?

* tak, i o tym pisałem
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 2 Mar 2016 19:35:07
Odpowiedz 
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / TNG Ethics - dyskusja nad zasadnością: primum non nocere

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!