USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Kącik sadysty, czyli w jaką kabałę byś wrobił(a) naszych ulubieńców?
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Pleiades
Użytkownik
#31 - Wysłana: 10 Gru 2017 12:35:49 - Edytowany przez: Pleiades
Odpowiedz 
Q__:
Zawsze warto po nie sięgać. Zrozumienie cudzego sposobu percepcji ST - czy się z nim zgodzimy czy nie - pozwala wzbogacić własny odbiór Treka. Do czego dochodzi to, co napisałaś o szczegółach.

No właśnie, dlatego też, nawet jak słucham i czytam o oklepanym już temacie, jakim jest, przykładowo, TMoaM, to za każdym razem znajduję coś ciekawego.

Q__:
Zgoda. Niemniej... zawsze można takie jatki po prostu ominąć. Zwykle bowiem ładunek merytoryki w nich jest zerowy.

No to czasami cały temat nie nadaje się prawie do przeczytania, albo pozostaje w nim zbyt mało merytoryki ;)

Q__:
Zgoda, niemniej w konfrontacji z xenomorphami to bez znaczenia, one nie mają bogatego życia emocjonalnego, tylko b. proste instynkty i nieco sprytu.

Tylko że ja pisałam też o cechach Daty trochę ze względu na to, co mówiliśmy o jego roli jako ewentualnego kapitana. Nie myślałam tylko o xenomorphach w tej chwili, ale jako o postaci Daty jako całości.

O, a'propos Aliens, właśnie to znalazłam i padłam ze śmiechu:


Q__:
Tu nie chodzi o zaprzeczenie i uwielbienie,raczej o sprzeciw wobec marnowania przez epigonów roddenberry'owskich bohaterów.

Łiii tam... ;) Kochasz go, jak 99% fandomu, to proste ;)

Q__:
Podobnie nie uznaję tego, co zrobił Abrams z lucasowskim Big Trio w SW.

A co zrobił, tak z ciekawości? Bo ja nic strasznego tam nie widzę...

Q__:
Mamy przeciw tej tezie słowa Orciego. W tym wypadku da się to uznać za tzw. Word of God (cóż, jakie czasy, taki i bóg ).

Ech... Jak dla mnie to żaden kanon.. No ale już się nie spierajmy.
Ty za kanon nie uznajesz skryptów (scenariuszy) odcinków, różniących się nieco od tego, co nakręcono (ze względu np. na skrócony czas antenowy), ale ja już tak - ot, kwestia interpretacji.

Q__:
Bez przesady. Szlachetny Spock zrobił to samo McCoy'owi, i ten jakoś żalu do niego nie miał

To było chyba jednak troszkę co innego... Spock chciał, aby jego Katrę połączyć na powrót z ciałem. Nie "nadpisał" w sumie i nie usunął duszy McCoya.

Q__:
Zaraz - Graves chciał zastąpić Datę i przejąć jego ciało. Nie jest powiedziane, że Data chciał zrobić to samo B-4. Mógł chcieć tylko chwilę w nim pomieszkać, albo stać się z nim jednością, coś jak Trille.

Wiesz co, jak dla mnie analogia tak mocno się rzuca w oczy, że nie mogę już przestać o niej myśleć. Jak dla mnie sytuacja jest identyczna - przynajmniej w "Countdown", bo o nim mówimy, dlatego żadnej alternatywy w stylu "symbiozy" jak Trille nie biorę pod uwagę. Przejęcie ciała B-4 jest tak chamskie, że wręcz niemożliwe dla mnie do ogarnięcia. Może nawet dobrze, że w NEM nam tego oszczędzili, a nawet dali rozmowę pomiędzy Datą i Geordim, że może B-4 powinien być sobą, takim, jaki został stworzony.
Hint pod koniec NEM jest tylko trollingiem twórców. Albo mrugnięciem okiem do wszystkich smutnych. Albo jedno i drugie. Ja tam wolę wierzyć, że w B-4 przetrwały tylko wspomnienia Daty, dały mu może - no nie wiem - lepszy start w życie, bo nie musiał się zmagać z tym, z czym początkowo zmagał się Data? Tak to sobie tłumaczę. Wolę już naprawdę, aby Data umarł na zawsze, niż aby się powtórzyła historia z Gravesem, tylko tym razem pięknie i epicko ubrana w federacyjny płaszczyk happy end, gdzie nikt nie pyta o moralną stronę takiego 'zmartwychwstania', bo przecież na Entku wszyscy tak baardzo kochają Datę, a jego braci mają w głębokim poważaniu, że kto by tam zadawał sobie pytania natury etycznej :E
Strrrasznie mi szkoda biednego i niewinnego B-4, naprawdę

Albo, można założyć, że NEM w ogóle nie zaistniał, co jest chyba najlepszym rozwiązaniem dla nas obojga (i dla większości fandomu pewnie również, zwłaszcza tych 99% kochających Datę) ;>
Przy okazji, fajny artykuł o NEM:
http://trekclivos79.blogspot.co.uk/2015/08/a-final -insult-nemesis.html

Q__:
(Pomijam już, że da się wątek B-4 pominąć, i przywrócić Datę inaczej, o czym mówiliśmy w kontekście "Hive".)

Jasne, ale to równie głupie pomysły ;)
Zresztą mówiliśmy o Dacie w kontekście "Countdown" właśnie.

A ja jestem w stanie wyobrazić sobie nawet lepszy sposób na uratowanie Daty. W końcu do roboty raz by mógł się wziąć Q i go ocalić. Cóż, nasz Q z pewnością czuje pewną sympatię do androida, który go kiedyś ocalił, a także nie da się zaprzeczyć, że i Picarda bardzo lubi. Czy byłby inny i lepszy sposób na spłacenie długu wdzięczności i wyrażenie sympatii, niż ocalenie Daty od śmierci? ;)
Tylko, że Q nigdy nie ma w pobliżu, jak jest potrzebny ;P
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 10 Gru 2017 21:23:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
nawet jak słucham i czytam o oklepanym już temacie, jakim jest, przykładowo, TMoaM, to za każdym razem znajduję coś ciekawego.

Bo te najbardziej oklepane odcinki, to są zarazem te najwybitniejsze, w wypadku których zawsze znajdzie się coś do dodania.

Pleiades:
Tylko że ja pisałam też o cechach Daty trochę ze względu na to, co mówiliśmy o jego roli jako ewentualnego kapitana. Nie myślałam tylko o xenomorphach w tej chwili, ale jako o postaci Daty jako całości.

Tylko, że Data uczy się jednak, o tym m.in. TNG jest.

Pleiades:
O, a'propos Aliens, właśnie to znalazłam i padłam ze śmiechu:

Dawałem to kiedyś na stronę główną, w ramach informowania o planowanym komiksowym crossoverze .

Pleiades:
Łiii tam... ;) Kochasz go, jak 99% fandomu, to proste ;)

Kocham, ale nie aż w takim stężeniu, jakie sugerujesz.

Pleiades:
A co zrobił, tak z ciekawości? Bo ja nic strasznego tam nie widzę...

Hana zabił, całą trójkę przedstawił jako nieudaczników, którzy właściwie nic nie wygrali/ugrali.

Pleiades:
Ech... Jak dla mnie to żaden kanon.. No ale już się nie spierajmy.

Zaraz: twórca filmu powiedział wprost, że to kanon. A nie jest to pierwszy przypadek, gdy towarzyszące produkcji ekranowej wydawnictwo ma taki status, wspomnijmy powieści Taylor.

Pleiades:
Ty za kanon nie uznajesz skryptów (scenariuszy) odcinków, różniących się nieco od tego, co nakręcono (ze względu np. na skrócony czas antenowy)

Bo skoro coś z nich wypadło, to jaki to kanon?

Pleiades:
ale ja już tak

Czyli wobec tego musisz uznać, że Paris i Locarno to ta sama osoba.

Pleiades:
To było chyba jednak troszkę co innego... Spock chciał, aby jego Katrę połączyć na powrót z ciałem. Nie "nadpisał" w sumie i nie usunął duszy McCoya.

A skąd sugestia, że Data chciał na stałe przejąć ciało B-4, a nie zastosować podobny numer? Mógł zakładać, że zbadał już na tyle samego siebie np., że - z pomocą Geordiego, Maddoxa (w końcu się facet na coś przyda) lub obu - zbuduje sobie nowe ciało. Ja tego nigdy nie widziałem w kategorii agresywnego przejęcia (stąd i mój sprzeciw wobec takiego rozwiązania znacznie mniejszy).

Pleiades:
Tylko, że Q nigdy nie ma w pobliżu, jak jest potrzebny ;P

Zwł. w trakcie wojny z Dominium, fakt.
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 15 Maj 2019 01:34:23 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pamiętacie jak w "Unimatrix Zero" Królowa Borg zwróciła się do chorążego Kima słowami "We'll see you soon, Harry"?
http://www.youtube.com/watch?v=xLbNR5d5nu4
Nad znaczeniem czego fani latami dumaja:
https://scifi.stackexchange.com/questions/52669/wh at-did-the-borg-queen-mean-when-she-told-harry-wel l-see-you-soon-in-unimatr

Jak to sobie przypominam, to moje myśli w kierunku tematycznym niniejszego topicu biegną .

ps. Nawiasem: zwróćmy uwagę na konsekwentny styl Trekowej złowieszczości - ówczesna królówka b. przypomina obecną cysorkę stylem gry.
resetta
Użytkownik
#34 - Wysłana: 15 Maj 2019 04:18:34
Odpowiedz 
to nie jest rekowa zlowieszczosc, tylko tendcyjne pokazywanie badassek w skorach z rozbudzonym libido, a na dokladke ostatnimi czasami z jakas nienawiscia do mezczyzn i leceniem nagminnym na baby.
Mowilam juz nie raz, ze Cesarka nie rozni sie za specjalnie obecnie od postaci, ktore grala Yeoh lata temu w HK, jedynie nie jest taka obcesowa czy tez moze w inny sposob obcesowa co do seksualnosci, bo Azjaci inaczej to pokazuja. U nich taka kobieta jest raczej jak zwierze, lisica, waz, a nie motocyklistka :P
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 15 Maj 2019 16:30:17
Odpowiedz 
resetta

resetta:
tylko tendcyjne pokazywanie badassek w skorach z rozbudzonym libido

Miałem na myśli sposób mówienia, i miny...
resetta
Użytkownik
#36 - Wysłana: 16 Maj 2019 01:34:32
Odpowiedz 
Tez sie w to wpisuje. Caloksztalt stylu.
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 16 Maj 2019 10:02:14
Odpowiedz 
resetta

No, można patrzeć szerzej, mnie w tym wypadku kontentuje stwierdzenie drobnej stylistycznej jedności DSC z resztą Treka (nawet jak ta reszta też niedobra - bo kto lubi koncept Borg Queen?).
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Kącik sadysty, czyli w jaką kabałę byś wrobił(a) naszych ulubieńców?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!