USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Zagadnienie Übermenscha w Star Treku
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#31 - Wysłana: 2 Lut 2013 20:23:14
Odpowiedz 
Q__

Każdy robi, co potrafi... Jeden tworzy offtopy, drugi wkleja cudze teksty. Może niech się wypowie Picard jako "właściciel" tematu?

Wizja, że człowiek "ulepszony" musi w końcu zostać łajdakiem jest bardzo powszechna. Nieco inaczej ujmuje sprawę Huxley w "Nowym wspaniałym świecie". U niego mamy podane jasno, że wszystko zależy nie od "ulepszeń", a od wychowania. Alfy co prawda są najważniejsze w jego społeczeństwie, uważają też, że epsilony, stojące najniżej, są wstrętne, ale żadnego z nich nie krzywdzą. Przeciwnie, są świadome, ze dla trwałości ich społeczeństwa należy traktować uprzejmie nawet te okropne, specjalnie upośledzane w fazie embrionalnej istoty. Autor wcale nie tego chciał, ale w jego książce właśnie ci "nieulepszani", czyli Indianie z rezerwatu, są znacznie gorsi - nietolerancyjni i brutalni wobec tego, co jest od nich odmienne, niezdolni do próby zrozumienia kogoś, kto został wychowany w innym społeczeństwie. Według mnie "Nowy wspaniały świat" to książka, która ukazuje wyższość społeczeństwa wyhodowanego sztucznie i poddanego genetycznej selekcji.
Elaan
Użytkownik
#32 - Wysłana: 2 Lut 2013 20:29:41 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Q__:
Skadinad mozna sobie w tym miejscu zadac pytanie czy nawrocenie Wolkan na filozofie Friedricha N. byloby mozliwe i w kanonie?

Myślę, że dość łatwo można to sobie wyobrazić.
Pewien skrywany odcień pogardy i politowania wobec innych ras jest nieustannie obecny w ich kulturze i zachowaniu.
Filozofia Suraka nakazująca tępienie emocji i tłumienie ambicji, nie tylko w sferze osobistej, powstrzymuje ich jednak przed pójściem o krok dalej, aniżeli rola cierpliwych nauczycieli niższych gatunków.
Z oczywistych względów odrzuciliby słowo Übermensch, być może określili by siebie jako rasę Overentity.

Ciekawe jest natomiast, ile z nietzscheańskiej "moralności panów" znaleźć można w kulturze Romulan, a nawet Klingonów.
Cytując za Wikipedią:
"Pojęcie dobra, pojmowanego jako wszystko, co wzmaga wolę mocy jednostki. Dobre jest to, co jej służy, wzmacnia ją, daje poczucie siły. Dobry jest wróg, bo można z nim walczyć, dobry jest ból, bo można go znosić, dobry jest wysiłek – dobre jest cokolwiek, co napina wolę mocy. "Zło" jest pojęciem wtórnym i nie oznacza zła "metafizycznego", a jedynie to, co wolę mocy osłabia."

Q__:
Czyzbym dlatego przyjal do zdjecia wolkansko sztywna poze? Ha, gdyby kanna nie obrazila sie na Phoenixa, pewno by mi uswiadomila moje wyparte-i-nieuswiadomione motywy...

Poza to raczej napoleońska, bym rzekła.
Za to mina przypomina Bonapartego, który po 12 godzinach postu napoleonkę zobaczył.
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 2 Lut 2013 20:40:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Ha... Niejakim paradoksem jest to, ze o ile Huxley siadajac do pisania "Nowego, wspanialego swiata" faktycznie zamierzal zjechac prezentowane przez siebie spoleczenstwo (acz nie widac, by znajdowal dlan lepsza alternatywe), o tyle w swojej poznej tworczosci ("Island", 1962) zdaje sie wrecz akceptowac taki model jako cos nieuniknionego...

(Offtopicznie mozna zreszta postawic b. przewrotne pytanie czy ludzkosc znana nam z klasycznego ST nie jest tak doskonala w wyniku celowego zagalopowania sie w naprawianiu genotypow sfatygowanych przez efekty IIi WS, tylko glosno sie o tym nie mowi. Ba, moze jednolitosc kulturowa znanych na z ST Obcych tez geninzynieryjnie zostala ugruntowana?)
Eviva
Użytkownik
#34 - Wysłana: 2 Lut 2013 20:44:40
Odpowiedz 
Q__

A wiesz, coś w tym jest. Wszyscy tacy piękni, zdrowi, inteligentni... Choć z drugiej strony Geordi urodził się ślepy... No ale wpadka zawsze może się zdarzyć.
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 2 Lut 2013 20:53:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Wpadka... I to znow odsyla nas do genezy bohatera "Miasta i gwiazd" Clarke'a, powiesci znamiennej, bo z jednej strony tytulowe Miasto stanowi pierwsza z transhumanistycznych utopii, raj do ktorego chyba kazde z nas chcialo by trafic, z drugiej jednak duszny, klaustrofobiczny koszmar (co z wszystkich Forumowiczow Ty bodaj najsilniej bys odczula).

ps. Gdyby ktos wpadl na szalenczy pomysl kanonizacji HF (czy nawet NV) wiadome podejrzenia z miejsca by nas opuscily...

Elaan

Elaan:
"Zło" jest pojęciem wtórnym i nie oznacza zła "metafizycznego", a jedynie to, co wolę mocy osłabia."

Ha, wyglada na to, ze korzenie hurtowego rozbijania przez Kirka zatrzymanych w rozwoju tubylczych rajow sa wlasnie nietzscheanskie.
Elaan
Użytkownik
#36 - Wysłana: 3 Lut 2013 15:56:13 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Q__:
korzenie hurtowego rozbijania przez Kirka zatrzymanych w rozwoju tubylczych rajow sa wlasnie nietzscheanskie

Niewykluczone, acz ja doszukiwałabym się tu raczej wpływów "Diuny" Herberta i zawartego w niej stwierdzenia, że bez wyzwań natura ludzka zasypia i zaprzestaje samodoskonalenia.

Idąc o krok dalej można by powiedzieć też, że nietzscheańskie ideały wprowadza w czyn fizyczne wcielenie nietzscheańskiego nadczłowieka: muskularny, jasnoskóry, aryjski blondyn.

a

Ale wiemy, że tak nie jest.
Słowa pełne szczerej samooceny własnych błędów i niedoskonałości, jakie GR włożył w usta Kirka w przedmowie Admirała do TMP, są tego najlepszym dowodem.
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 3 Lut 2013 16:30:23 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
"Diuny" Herberta

Coz... "Diuna" uchodzi za przepojona klimatem egzystencjalizmu, a za jednego z prekursorow uwaza sie czasem Nietzschego.

Elaan:
Słowa pełne szczerej samooceny własnych błędów i niedoskonałości, jakie GR włożył w usta Kirka w przedmowie Admirała do TMP, są tego najlepszym dowodem.

Zwroc jednak uwage, ze Kirk TOSowy i Kirk TMPowski to dwie, inaczej rozkladajace akcenty, wizje tej samej postaci (co wynika zapewne z odmiennosci koncepcji Roddenberry'ego i Coona) o czym w/w przedmowa rowniez mowi.
IDIC
Użytkownik
#38 - Wysłana: 3 Lut 2013 16:46:09
Odpowiedz 
Elaan:
wcielenie nietzscheańskiego nadczłowieka: muskularny, jasnoskóry, aryjski blondyn

Elaan

gdybyśmy już mieli trzymać się wzorca, to jego wcielenie powinno być raczej smukłe, a nie muskularne
no i kolor oczu nie bardzo pasuje do wzorca („smukła budowa ciała, czaszka dolichocefaliczna, błękitne oczy, blond włosy“)
no i naturalnie wcielenie to nie miałoby nic wspólnego z koncepcją F. W. Nietzsche'go, tylko raczej z teorią rasy A. de Gobineau
niemniej jednak - popatrzeć przyjemnie; ta fotka jest wyjątkowo udana
Eviva
Użytkownik
#39 - Wysłana: 3 Lut 2013 17:54:22
Odpowiedz 
Elaan:
muskularny, jasnoskóry, aryjski blondyn.

...Który jest austriacko-polskim Żydem... Magic
MarcinK
Użytkownik
#40 - Wysłana: 3 Lut 2013 17:57:28
Odpowiedz 
Eviva:
U niego mamy podane jasno, że wszystko zależy nie od "ulepszeń", a od wychowania. Alfy co prawda są najważniejsze w jego społeczeństwie, uważają też, że epsilony, stojące najniżej, są wstrętne, ale żadnego z nich nie krzywdzą. Przeciwnie, są świadome, ze dla trwałości ich społeczeństwa należy traktować uprzejmie nawet te okropne, specjalnie upośledzane w fazie embrionalnej istot

Jeszcze kilka wieków temu podobna sytuacja była z ludźmi i zwierzętami hodowlanymi. Ludzie nie traktowali ich jak równych sobie, ale też nie krzywdzili (no chyba by zabić dla pożywienia) bo wiedzieli że bez nich nie przeżyją.
Mav
Użytkownik
#41 - Wysłana: 3 Lut 2013 22:05:07
Odpowiedz 
Już druga strona się zrobiła, a gospodarza tematu jak nie było, tak nie ma. Co za nieodpowiedzialny człowiek

Q__:
Zwroc jednak uwage, ze Kirk TOSowy i Kirk TMPowski to dwie, inaczej rozkladajace akcenty, wizje tej samej postaci (co wynika zapewne z odmiennosci koncepcji Roddenberry'ego i Coona) o czym w/w przedmowa rowniez mowi.

Pomijając sympatie do TMP, jakiego Kirka wolisz? Ten z TMP jest trochę zbyt spięty i nonszalancki, jak dla mnie.
Elaan
Użytkownik
#42 - Wysłana: 4 Lut 2013 14:59:45 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
IDIC:
niemniej jednak - popatrzeć przyjemnie; ta fotka jest wyjątkowo udana

Szukałam właśnie takiej, gdzie nasz Kapitan wyglądałby korzystnie.

Eviva:
...Który jest austriacko-polskim Żydem... Magic

Magia Srebrnego Ekranu i chodzące potwierdzenie "wartości merytorycznej" wszelkich teorii rasistowskich.

Ale wracając do TMP, mamy tam jednak wspomniany pewien rodzaj Übermenscha.
Czym są bowiem owi "Nowi Ludzie"?
Ci, wobec których sam Admirał określa siebie i swoją załogę jako "prymitywy"?
Jak pisze o nich Kirk: wysoce rozwinięci, bardziej inteligentni, o wyższych zdolnościach adaptacyjnych i bardziej elastycznych umysłach.
Jest to zarazem ich siła i wartość, jaką wnoszą do społeczeństwa, jak i słabość, wykluczająca ich służbę w Gwiezdnej Flocie, gdzie stanowiliby, ze względu na swoją mentalną podatność, śmiertelne zagrożenie dla współtowarzyszy.
Skąd zatem się wzięli?
Czy to rodzaj ruchu promującego nową filozofię, niczym Surak i jego zwolennicy na Vulcanie?
Czy może grupa, która odkryła w sobie nowe zdolności wskutek eksperymentów genetycznych?
A może ewolucyjny skutek gwałtownej selekcji naturalnej, jaką niezamierzenie stała się III WŚ?
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Zagadnienie Übermenscha w Star Treku

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!