USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Rolnictwo i hodowla w ST
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#1 - Wysłana: 18 Cze 2012 11:22:09
Odpowiedz 
A więc w kilku scenach plenerowych w ST widać pola uprawne, poza tym w jednym odcinku TOS Kirk i spółka miał pilnować super-zboża. Więc jak jest z rolnikami w ST?
Wielu twierdzi że w ST nie ma pieniędzy a ludzie pracują dla samodoskonalenia ale kto przy zdrowych zmysłach zasuwał by w polu za free?
To jak w końcu jest z rolnictwem (które bądź co bądź jest jedną z ważniejszych gałęzi gospodarki, bo człowiek jeść musi) czy na roli pracują ludzie a może wyręczają ich maszyny? Czy metody uprawy jakość różnią się od naszych? Czy stosują nawozy naturalne (obornik) czy sztuczne (saletrzak)?
Jak w miłującej życie i pokojowej Federacji jest z ubojem trzody?
Seybr
Użytkownik
#2 - Wysłana: 18 Cze 2012 11:46:51
Odpowiedz 
MarcinK:
Czy metody uprawy jakość różnią się od naszych?

W takim wypadku można stosować sprzęt, który sam orze, sieje kosi itp. Człowiek co najwyżej patrzy jak to wszystko działa.

MarcinK:
Wielu twierdzi że w ST nie ma pieniędzy a ludzie pracują dla samodoskonalenia ale kto przy zdrowych zmysłach zasuwał by w polu za free?

Rolnictwo to nie jest łatwy chleb. Brat Picarda ma winnice. Z tego co wiem, winogron nie dojrzewa cały w tym samy czasie. Raczej ludzie nie lubią takowych prac fizycznych. Co innego inżynier a co innego rolnik. Sam lubię dłubać w kompach, więc grzebanie w elektronice statku może sprawiać innym przyjemność. Rolnictwo do ulubionych zajęć min. moich nie należy.
Z innej strony mam odcinek w DS 9 gdzie rodzina Jadzi zarządza kopalniami. Tam nadal ludzie tyrają. Czy fani kopania i brudzenia, różne są zboczenia. Prędzej jest to jakiś przymus. Nie nadaje się do x prac to idzie do kopalni. Może socjalistyczna partia federacji karze ?

MarcinK:
zy stosują nawozy naturalne (obornik) czy sztuczne (saletrzak)?

Może być podobnie jak dziś, sztuczne i naturalne nawozy są stosowane. Biedy nie ma na brak żywności człowiek nie narzeka. Jest wysoko rozwinięta energetyka i replikatory. Na pewno część ludzi gotuje z 100 % naturalnych składników. Sam Dziadek Sisko o tym wspominał, może się mylę.

MarcinK:
Jak w miłującej życie i pokojowej Federacji jest z ubojem trzody?

Ponoć zlikwidowana, bo są replikatory. J
MarcinK
Użytkownik
#3 - Wysłana: 18 Cze 2012 12:23:00
Odpowiedz 
Seybr:
. Raczej ludzie nie lubią takowych prac fizycznych

A kto by lubił tyrać w polu w pełnym słońcu?
Seybr:
Ponoć zlikwidowana, bo są replikatory. J

Ale to nie to samo co prawdziwa karkówka
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 18 Cze 2012 12:30:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
W takim wypadku można stosować sprzęt, który sam orze, sieje kosi itp. Człowiek co najwyżej patrzy jak to wszystko działa.

Nawiasem mówiąc: znasz taki film jak "Runaway" M. Crichtona (tak, tego Crichtona), polski tytuł jak zwykle "adekwatny" - "Pająki śmierci"? Była tam bardzo przekonująca wizja automatyzacji życia codziennego w nieodległej przyszłości (nie jakieś superinteligentne androidy w roli służby, tylko coraz bardziej zautomatyzowany sprzęt codziennego użytku - automatyczny kombajn na polu, automatyczny odkurzacz, rażący prądem intruzów automat strażniczy wyręczający ochronę w biurze, inteligentny pocisk do broni ręcznej etc.). W kanonie ST tego, co prawda, nie widzimy, ale na zdrowy rozum by pasowało do przyszłości post scarcity. Ku temu zresztą - jak sądzę - będziemy zmierzać...

Oczywiście Crichton, jak to Crichton, skupił się na minusach:
http://www.youtube.com/watch?v=Q493OCr0piY
http://www.youtube.com/watch?v=xE5czM5eisU
http://www.youtube.com/watch?v=heMboVN12r0

MarcinK

MarcinK:
Ale to nie to samo co prawdziwa karkówka

Gadasz jak ten paskudny O'Brien.

ps. widzę, że w końcu zasymilowałeś się forumowo: zakładasz tematy o ST, jedna dyskusja pobudza Cię do zaczęcia kolejnej... oby tak dalej (wredny mięsożerco)... ja tymczasem wracam do oglądania B5
Seybr
Użytkownik
#5 - Wysłana: 18 Cze 2012 12:31:25
Odpowiedz 
MarcinK:
A kto by lubił tyrać w polu w pełnym słońcu?

Znajdzie się kulki co pewnie kochają :P. Ja tam na polu lubiłem rządzić, nawet jak w aucie nie miałem klimy. Dobra praca była za młodego ;].

MarcinK:
Ale to nie to samo co prawdziwa karkówka

Jasne że tak. To tak samo jak wędliny własnej produkcji a te ze sklepu. Kiełbaska z własnej wędzarni, ta szyneczka a pasztecik mamusi miodzio.
Kiedyś moi znajomi próbowali szynkę, pyszna. Kilku z nich stwierdziło że dziwnie smakuje. Po prostu nie znali prawdziwego smaku szynki. To co w sklepie jest to 70 % woda i chemia.
ortkaj
Użytkownik
#6 - Wysłana: 18 Cze 2012 12:31:41
Odpowiedz 
MarcinK:
Czy stosują nawozy naturalne (obornik) czy sztuczne (saletrzak)?

Na pewno używają zwierząt pociągowych i narzędzi typu widły, grabie itp.
http://images1.wikia.nocookie.net/__cb200808300248 53/memoryalpha/en/images/a/a9/Kelowitz_brawl.jpg

Extra temat.... w sumie co pewien czas bohaterowie ST wspominają o naturalnych półproduktach lub produktach wytworzonych w sposób naturalny...choćby jajecznice Kirka czy Rikera powinny być wytworzone z jaj naturalnych ( bo czy replikator może stworzyć prawdziwe jajko toż to zaczątek życia?). O licznych przypadkach spożywania alkoholu z naturalnych źródeł (bron Boże nie syntoholu) nie wspomnę
Elaan
Użytkownik
#7 - Wysłana: 18 Cze 2012 13:02:09
Odpowiedz 
W temacie rolnictwa - fragment rozmowy Spocka z załogantką Enterprise.

"Spock podszedł do drzwi i otworzył je, po czym odwrócił się jeszcze na chwilę.

- Chorąży, - odezwał się – proszę zaspokoić moją ciekawość. Pani nie zgłosiła się sama do służby w ochronie?
- Nie, - powiedziała. – Próbowałam się przenieść. Mój wcześniejszy wniosek został odrzucony i nie miałam już odwagi prosić komandor Flynn.
- Jakie stanowisko odpowiadałoby pani?
- Botanika. To nie byłoby to samo, co orka skalistej ziemi przy pomocy zaprzęgu czterech kuców. Lecz jest najbliższe temu, co mogę mieć bez powrotu do domu. - Milczała chwilę. – A ja nie chcę wracać do domu.

Spock skinął tylko głową. Rozumiał to.


TOS "The Entropy Effect"
Mariusz
Użytkownik
#8 - Wysłana: 18 Cze 2012 13:11:49
Odpowiedz 
Dyskusja w tych okolicach sugeruje jakoby w UFP ogólnie nie jadało się mięsa lub nawet było to administracyjnie zabronione.
Jako że ten wątek jest bardziej w temacie spróbuję spytać tutaj: gdzie konkretnie w Treku pojawiają się takie informacje i jak dokładnie brzmią?
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 18 Cze 2012 14:53:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mariusz

Mariusz:
Jako że ten wątek jest bardziej w temacie spróbuję spytać tutaj: gdzie konkretnie w Treku pojawiają się takie informacje i jak dokładnie brzmią?

W odcinku TNG "Lonely Among Us" mówi o tym (wprost) Riker*, jednak rozmowa w czasie małżeńskiego posiłku O'Brienów w późniejszym o parę sezonów "The Wounded" pokazuje, że rodzina chiefa nie przestrzega zbyt rygorystycznie tego zakazu**.
(Natomiast w TOS "All Our Yesterdays" Spock zajada się mięsem, ale jest to jeden z objawów regresji, w której się pogrążył.)

* cytacik:

RIKER: /.../ We no longer enslave animals for food purposes.
ANTICAN: But we have seen humans eat meat.
RIKER: You've seen something as fresh and tasty as meat, but inorganically materialized out of patterns used by our transporters.


** kolejny cytacik:

O'BRIEN: /.../ I can still remember the aromas when my mother was cooking...
KEIKO: She cooked?
O'BRIEN: She didn't believe in a replicator. She thought real food was more nutritious.
KEIKO (with mild distaste): She handled... real meat... touched it and cut it?
O'BRIEN: Like a chef. She was fantastic. Of course, I'll have to use the replicator... but I'll make something special for you tonight. You'll love it, I promise.


ps. link a'propos:
http://tribes.tribe.net/veganphilosophy/thread/01b 95616-e175-42a6-b691-46b40a28c3e2
Mariusz
Użytkownik
#10 - Wysłana: 18 Cze 2012 16:28:13
Odpowiedz 
Q__:
rodzina chiefa nie przestrzega zbyt rygorystycznie tego zakazu

W świetle przytoczonych cytatów to brak dowodów na istnienie takowego zakazu.
Możliwe że prawdziwe mięso rzeczywiście je mało kto ale to nie musi być skutkiem jakichś przepisów prawnych.
Ciekawe kogo też Riker ma na myśli mówiąc "we". Przecież tu może chodzić np. tylko o członków Gwiezdnej Floty - w końcu starship to nie miejsce na oborę, ale cywile na planetach mogą żyć zupełnie inaczej.
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 18 Cze 2012 16:45:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mariusz

Mariusz:
W świetle przytoczonych cytatów to brak dowodów na istnienie takowego zakazu.

W każdym razie w UFP jedzenie mięsa budzi wyraźne obrzydzenie przynajmniej w czasach TNG. Zacytuję Ci może dokładniej, tzn. przywołam też zdania wypowiedziane przed "We..." ect. Rikera:

TASHA: Sorry to call you, sir. Not strictly security. It's about the dietary requirements of the Antican delegates.
RIKER: I thought that had been taken care of in advance, Tasha.
TASHA: So did we, sir. Their live animals were beamed aboard. We were going to preserve the meat for them, but they say we must bring it to them alive.
RIKER: Then do so. Lieutenant Yar was confused. We
...

I tu następuje znany Ci już ciąg dalszy. Brzmi to dość jednoznacznie. (Dodajmy wreszcie, że zarówno Kirk, jak i Picard oraz ich załoganci kiedy coś mówią w taki sposób, wygłaszają zwykle wzniosle morały w imieniu całej UFP.)
Mariusz
Użytkownik
#12 - Wysłana: 18 Cze 2012 17:31:17
Odpowiedz 
Ja też bez entuzjazmu podchodziłbym do pomysłu trzymania na moim statku żywej trzody skoro według wszelkiej logiki wystarczyłoby wrzucić mrożone mięso do ładowni.
Z takimi pasażerami to awaria sztucznej grawitacji (wiem, w Treku praktycznie niemożliwa) nadawałaby nowe znaczenie przysłowiu "when the pigs fly"

Q__:
Dodajmy wreszcie, że zarówno Kirk, jak i Picard oraz ich załoganci kiedy coś mówią w taki sposób, wygłaszają zwykle wzniosle morały w imieniu całej UFP.

Może raczej wygłaszają oficjalnie obowiązującą propagandę od której rzeczywistość może znacznie odstawać.

Tak czy owak, do rozważenia jest jeszcze jedna kwestia: czy naturalne jedzenie rzeczywiście jest lepsze od replikowanego, czy też 99% nie czuje różnicy, a reszta to jak audiofile którzy twierdzą że słyszą różnice w CYFROWYM dźwięku przesyłanym kablami miedzianymi a złotymi?
Domyślam się jednak że z racji pełnej subiektywności zagadnienia nie można tu dojść do jakiejkolwiek konkluzji.
Eviva
Użytkownik
#13 - Wysłana: 18 Cze 2012 17:35:40 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Mariusz:
czy naturalne jedzenie rzeczywiście jest lepsze od replikowanego, czy też 99% nie czuje różnicy, a reszta to jak audiofile którzy twierdzą że słyszą różnice w CYFROWYM dźwięku przesyłanym kablami miedzianymi a złotymi?
Domyślam się jednak że z racji pełnej subiektywności zagadnienia nie można tu dojść do jakiejkolwiek konkluzji.

Mnie się wydaje, że jest różnica. Jedzenie replikowane zawsze smakuje tak samo, bo receptura na dany produkt jest niezmienna. Natomiast gdy sam przygotowujesz potrawę, to możesz to robić sto razy i za każdym razem będzie ona trochę inna, mimo że to ta sama potrawa i z tych samych składników.
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 18 Cze 2012 17:39:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mariusz

Mariusz:
Może raczej wygłaszają oficjalnie obowiązującą propagandę od której rzeczywistość może znacznie odstawać.

A to już jest interpretacja rodem z DS9 i Firefly/Serenity... (O których zresztą niedawno założyłem temat.)

U Roddenberry'ego takich rzeczy nie bywało. U niego to jak w "Obłoku Magellana" i w cyklu "południowym" Strugackich, sami idealiści...

Mariusz:
Domyślam się jednak że z racji pełnej subiektywności zagadnienia nie można tu dojść do jakiejkolwiek konkluzji.

Dokladnie tak. Część załogantów (i postaci drugoplanowych) narzeka - dość regularnie - na replikowany pokarm, ale czyni to wrażenie czynności raczej rytualnej. Zwł., że i replikowane jedzenie wyglada raczej zachęcająco i przy różnych okazjach zajadano się nim ze smakiem.
Niemniej: nic pewnego ustalić się nie da.

Eviva

Eviva:
Jedzenie replikowane zawsze smakuje tak samo, bo receptura na dany produkt jest niezmienna.

Sądzisz, że nie powstala informaryka kulinarna pozwalająca eksperymentować z programami replikatora? Dla mnie mało prawdopodobne w tych warunkach.
Elaan
Użytkownik
#15 - Wysłana: 18 Cze 2012 17:49:55 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
A czy nie logiczniejsze jest przypuszczenie, że przez pokolenia niejedzenie mięsa było raczej w UFP propagowane, aniżeli nakazywane?
Brak świeżego mięsa na statkach czy posterunkach Floty jest logiczny - replikacja jest zapewne prostsza i ekonomiczniejsza.
Na planetach i koloniach Federacji, a nawet na samej Ziemi regionalnie, sprawa wygląda zapewne inaczej - zależnie od kultury, zwyczajów, przekonań religijnych itd.
Mariusz
Użytkownik
#16 - Wysłana: 18 Cze 2012 17:58:54
Odpowiedz 
Q__:
Sądzisz, że nie powstala informaryka kulinarna pozwalająca eksperymentować z programami replikatora? Dla mnie mało prawdopodobne w tych warunkach.

O właśnie, ja pisząc program dla replikatora wręcz domyślnie włączyłbym opcję drobnych losowych wahań proporcji poszczególnych składników.
Coś jak funkcja HUMANIZE w programach muzycznych - idealnie wykonany utwór brzmi nienaturalnie, tak więc dodaje się drobne losowe błędy.

Inna rzecz że replikator może być replikatorowi nierówny. Czy w okolicach "Year of hell" nie było przypadkiem takiego motywu że dla oszczędzania energii musieli replikować tylko najprostsze żarcie?
Natomiast w stacjonarnych replikatorach na głównej planecie Federacji można sobie zapewne pozwolić na większą wierność odtwarzania natury.
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 18 Cze 2012 18:12:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mariusz

Mariusz:
Czy w okolicach "Year of hell" nie było przypadkiem takiego motywu że dla oszczędzania energii musieli replikować tylko najprostsze żarcie?

Ba, oni w ogóle w VOY przeszli w dużym stopniu (nie pomnę czy nie w 100% nawet) na naturalne (mieli szczęście, że te trekowe przyrody planetarne takie kompatybilne, hehe), acz raczej się z tego nie cieszyli...
kordian
Użytkownik
#18 - Wysłana: 18 Cze 2012 18:23:38
Odpowiedz 
Bo trek jest jedną wielką masą niedomówień i nieścisłości i jako całość się upy nie trzyma, ot co ;)
Eviva
Użytkownik
#19 - Wysłana: 18 Cze 2012 18:40:18
Odpowiedz 
kordian

Owszem, ale i tak go kochamy. Poza tym to nie jest takie głupie,, jak się zdaje.
W świetle nowych odkryć najprostsze aminokwasy, budujące nasze DNA, są rozpowszechnione w kosmosie - czemu więc nie zakładać, że zbudowane z nich DNA obcych roślin i zwierząt byłoby dla nas przyswajalne?
MarcinK
Użytkownik
#20 - Wysłana: 18 Cze 2012 18:43:55
Odpowiedz 
Elaan:
Brak świeżego mięsa na statkach czy posterunkach Floty jest logiczny - replikacja jest zapewne prostsza i ekonomiczniejsza.

Skoro można było tam trzymać Koty (nawet chyba były łowne) to czemu ktoś nie mógł trzymać u siebie w kwaterze świnki?

Eviva:
- czemu więc nie zakładać, że zbudowane z nich DNA obcych roślin i zwierząt byłoby dla nas przyswajalne?

Niektóre rośliny ziemskie nie są dla nas przyswajalne np. skrzyp bodajże.
Eviva
Użytkownik
#21 - Wysłana: 18 Cze 2012 18:52:30
Odpowiedz 
MarcinK
No to co? Inne jednak są. W Kosmosie może być tak samo, bo czemu nie?
MarcinK
Użytkownik
#22 - Wysłana: 18 Cze 2012 18:58:13
Odpowiedz 
Eviva:
No to co? Inne jednak są. W Kosmosie może być tak samo, bo czemu nie?

Co jak co ale kosmos jest dla człowieka miejscem obcym, może i jakieś rośliny by udało nam się przyswoić ale nie wszystkie.
Elaan
Użytkownik
#23 - Wysłana: 18 Cze 2012 19:08:55 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
MarcinK:
Niektóre rośliny ziemskie nie są dla nas przyswajalne np. skrzyp bodajże.

Skrzyp w większych ilościach jest trujący dla koni - zwłaszcza źrebiąt - i świń.
Ale dla człowieka jest cenioną rośliną leczniczą.

MarcinK:
może i jakieś rośliny by udało nam się przyswoić ale nie wszystkie.

Na Ziemi też nie przyswajamy wszystkich. Możesz spróbować "przyswoić" wawrzynek wilczełyko, tylko najpierw spisz testament.
MarcinK
Użytkownik
#24 - Wysłana: 18 Cze 2012 19:12:37
Odpowiedz 
Elaan:
Ale dla człowieka jest cenioną rośliną leczniczą.

Tylko skrzypu nie jesz jak np. kapusty, bo o ile się nie mylę jest ciężkostrawny ze względu na dużą zawartość krzemionki której my nie bardzo możemy trawić (podobnie jest chyba też z trawą)
Dragon
Użytkownik
#25 - Wysłana: 18 Cze 2012 19:17:52
Odpowiedz 
MarcinK:
Skoro można było tam trzymać Koty (nawet chyba były łowne) to czemu ktoś nie mógł trzymać u siebie w kwaterze świnki?

Kto twierdzi ze Pazdzioch trzyma swinie w domu reka do góry!

Kota wpuszczą ci do bloku ale świni nie

A tak na poważnie. Narzeka sie na pierwsze sezony TNG ale bardzo je lubie za pokazywanie że technologia posuneła sie do przodu i jakie płyną z niej korzyści.

Skoro odmrożony pijus z 20 wieju który zachlewał sie prawdziwym martini przyznał że replikowane jest najlepszym jakie pił to późniejsze psioczenie na replikatory było uciążliwym narzekaczem wstawionym przez scenarzystów.
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 18 Cze 2012 20:09:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dragon

Dragon:
Narzeka sie na pierwsze sezony TNG ale bardzo je lubie za pokazywanie że technologia posuneła sie do przodu i jakie płyną z niej korzyści.

Wreszcie ktoś mający dobry (znaczy: taki jak ja) gust. Pierwsze sezony TNG to zresztą nie tylko wątki technologiczne, to także wiecej obrazów przestrzeni kosmicznej i (podobnie jak w pierwszym sezonie TOS) scenek rodzajowych pokazujących, że statek żyje i - wbrew pozorom - sporo b. ambitnych scenariuszy (kiedyś wszystkie wyliczałem) nie gorszych niż te okrzyczane późnosezonowe, to wreszcie (o czym niedawno przypominałem w stosownym topicu) mniej sztampowy niż później wizerunek większości bohaterów.
Potem zaczęło się osłabianie potęgi Federacji (w pierwszych sezonach i Klingonów zasymilowała, co potem przerobiono).
Eviva
Użytkownik
#27 - Wysłana: 18 Cze 2012 20:12:45
Odpowiedz 
Dragon:
Narzeka sie na pierwsze sezony TNG ale bardzo je lubie za pokazywanie że technologia posuneła sie do przodu i jakie płyną z niej korzyści.

Ja z TNG tez najbardziej lubię pierwsze sezony, te na które Roddenberry miał jeszcze jaki-taki wpływ. Potem, gdy go zabrakło definitywnie, była już równia pochyła.
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 18 Cze 2012 20:17:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Ja z TNG tez najbardziej lubię pierwsze sezony, te na które Roddenberry miał jeszcze jaki-taki wpływ.

Dobry przykład - Menosky. Facet dostarczał ST genialnych pomysłów w tempie iście taśmowym, ale w czasach Roddenberry'ego dostawały właściwą, godną siebie, fabularną oprawę ("Darmok"), a w VOY... cóż... były po prostu.
Albo "Relics"... Świetny, sentymentalny odcinek, ale Sfera Dysona - choć mówi się o niej od pierwszych zdań - jest, bo jest. Porównajmy to z perfekcyjnym zgraniem wątku Binarów i wątku Rikera-z-Minuet w - być może nawet słabiej działającym na widza od strony emocji - "11001001".

Eviva:
Potem, gdy go zabrakło definitywnie, była już równia pochyła.

"All Good Things...", nie? Ładny klimat, ładne teksty Q, ale fabularnie - brednia. Albo ostatnie zdanie "Chain of Command" - odcinek dobry, ale finał z Łysym zupełnie out of character...
Choć "The Inner Light" i "The First Duty" znów to świetne odcinki.

Ale odeszliśmy od tematu...
MarcinK
Użytkownik
#29 - Wysłana: 18 Cze 2012 21:00:15
Odpowiedz 
Dragon:
Kto twierdzi ze Pazdzioch trzyma swinie w domu reka do góry!



Dragon:
Kota wpuszczą ci do bloku ale świni nie

http://en.wikipedia.org/wiki/Pot-bellied_pig
Świnie Wietnamskie trzyma się w blokach, co prawda zwykła świnia z chlewu jest ładniejsza ale...

Dragon:
Skoro odmrożony pijus z 20 wieju który zachlewał sie prawdziwym martini przyznał że replikowane jest najlepszym jakie pił to późniejsze psioczenie na replikatory było uciążliwym narzekaczem wstawionym przez scenarzystów.

Martini ma stosunkowo prosty skład w porównaniu do np. karkówki z grilla z kartofelkami i surówką z czerwonej kapusty, więc replikator mógł zrobić je dokładniej i wyszło lepsze,
Eviva
Użytkownik
#30 - Wysłana: 18 Cze 2012 21:08:38
Odpowiedz 
MarcinK:
karkówki z grilla z kartofelkami i surówką z czerwonej kapusty

O matko, chłopie, przez Ciebie rozum mi się pomiesza! Nie wolno mi jeść takich dań, a wyję aż do nich niczym Shatner do papierosa, gdy rzucał palenie.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Rolnictwo i hodowla w ST

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!