USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / W jaki spsoób oficerowie GF płacą u Quarka?
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
kanna
Użytkownik
#1 - Wysłana: 24 Sier 2011 11:51:49
No właśnie, ostatnio przekonywałam kogoś, że pieniędzy – jako takich – w Federacji nie ma. W sensie: we flocie służy się za darmo (dla rozwoju, samorealizacji i wspólnego dobra). Jeśli nieco idealizuję, to wybaczcie, najbardziej cenię sobie tng ;)

I dostałam pytanie: no dobrze, ale jak chodzą do Quarka, to czym płacą w tym barze? Czy replikują sobie latinium? Dlaczego pojawiają się oryginalne alkohole typu wina z Francji – lepsze (i pewnie droższe) niż syntahole?

Zawsze musi występować jakiś motywator (poza rozwojem osobistym) dowodziła mi ta osoba – coś, co jest reglamentowane i cenne. Urlop. Wolny czas. Przywileje. Cos, czego nie da się replikować.

No właśnie – jak płaca na Risie? GF sponsoruje wyjazd, ok (takie all inc), ale jak chcą sobie kupić na pamiątkę horga'hn? Lub inny drobiażdżek?

Ok., Risa jest w Federacji. Więc nie płacą, tylko biorą, co im się podoba? A co z holodekiem u Quarka?
Kor
Użytkownik
#2 - Wysłana: 24 Sier 2011 12:02:04 - Edytowany przez: Kor
Nie mam pojęcia.

Pamiętam jednak, że w odcinku DS9 Explorers była mowa o prawdopodobnym zużyciu wszystkich żetonów na transporter przez Sisko, który co wieczór materializował się w salonie rodziców tęskniąc za nimi po wstąpieniu do Akademii. Takie podejrzenie wysunął Jake - że jego ojciec zużył wszystko za parę miesięcy (w jakieś tygodnie). Więc istnieją ograniczenia i przyznawane zasoby (zresztą muszą istnieć, totalna utopia jest niemożliwa).

Być może więc w Federacji ogólnie chodzi o wymianę usług. Tak też się pewnie sprawy mają u Quarka. Cieszy się on dużą swobodą zapewnianą przez Sisko, a w zamian świadczy usługi członkom GF.

Przecież tak samo współczesny pieniądz nie ma pokrycia w złocie (ani w niczym materialnym), ma znacznie tylko w sensie zadłużenia (stąd - z fikcji na tym zbudowanej, bo było można - obecne kryzysy). Może podobnie jest w Federacji. Ostatecznie pieniądz (jako jakaś matematyczna abstrakcja) istnieje, tylko jest ukryty na jeszcze głębszym poziomie. W życiu nie potrzeba już nawet papierków, ani kont. Jednak nadal można położyć cały układ pewną bezmyślnością (i tym jest pieniądz, rozumowaniem).

Federacja ma mnóstwo środków do zaoferowania, może zarządzać tym do woli, więc żyje z tego, że przyjmuje wciąż nowych członków i świadczy im czy innym mniej znaczącym siłom jakieś usługi (w zamian za coś). Stąd może sobie póki co pozwalać na olbrzymi socjal.

To nie jest takie trudne, a wręcz banalne, jeśli potrzeby typu "żywienie" są zapewniane technologią. To jednak oznacza, że ze spowolnieniem ekspansji (czy wycofywaniem się podmiotów ze współpracy) Federacja skończy klapą finansową

Wnioski? Możliwe, że w kolejnych wiekach Federacja wstąpi na drogę państwa imperialnego.

BTW. Właśnie wypiłem Czarnego Mnicha, więc mogę gadać w stylu Machiavelli'ego i/lub zgoła bez sensu
mozg_kl2
Użytkownik
#3 - Wysłana: 24 Sier 2011 12:52:20
kanna:
No właśnie, ostatnio przekonywałam kogoś, że pieniędzy – jako takich – w Federacji nie ma

Status pieniędzy w treku nie jest do końca jasny. Pisałem o tym kiedyś na forum ,ale zostałem zakrzyczany przez strażników kanonu.

kanna:
no dobrze, ale jak chodzą do Quarka, to czym płacą w tym barze?

Jak zostałem poinformowany dostają kieszonkowe, na drobne wydatki. Z Quarkiem też jest ciekawa sprawa, bo zakąłdajac, żę wcześniejsze zdanie jest prawdą obrót gotówki wygląda tak. Federacja daje 100 kredytów oficerowi, ten idzie na bruderszaft do Quarka płaci mu 50 kredytów. Quark, musi opłacić czynsz za wynajem lokalu do Federacji. Jej pieniadze sa nie potrzebne więc znowu je rozdaje. Zatem wychodzi, zę legalnie to cieżko się cos dorobić. Juz pomijam kwestie, że kredyty nie mające pokrycia są waluta bezwartosciową.
Seybr
Użytkownik
#4 - Wysłana: 24 Sier 2011 12:54:09
kanna:
No właśnie, ostatnio przekonywałam kogoś, że pieniędzy – jako takich – w Federacji nie ma. W sensie: we flocie służy się za darmo (dla rozwoju, samorealizacji i wspólnego dobra). Jeśli nieco idealizuję, to wybaczcie, najbardziej cenię sobie tng ;)

Federacja ma swoją walutę, wielokrotnie było to przedstawione w treku.
Kor
Użytkownik
#5 - Wysłana: 24 Sier 2011 13:07:58 - Edytowany przez: Kor
mozg_kl2:
Federacja daje 100 kredytów oficerowi, ten idzie na bruderszaft do Quarka płaci mu 50 kredytów. Quark, musi opłacić czynsz za wynajem lokalu do Federacji. Jej pieniadze sa nie potrzebne więc znowu je rozdaje. Zatem wychodzi, zę legalnie to cieżko się cos dorobić. Juz pomijam kwestie, że kredyty nie mające pokrycia są waluta bezwartosciową.

Puste pieniądze. Jak obecnie. Kredyty (waluta, ujednolicenie) służą jedynie rachunkowości. O tym mówię. Wymiana usług. Federacja świadczy je z pozycji siły (wszechwładnego usługodawcy). Póki co
mozg_kl2
Użytkownik
#6 - Wysłana: 24 Sier 2011 13:12:36
Kor:
Puste pieniądze. Jak obecnie

Zatem wystarczy rozpuścić plotkę ze federacja po wojnie jest słaba, obniżyć rantingi i bye bye socjalistyczny raju.
Kor
Użytkownik
#7 - Wysłana: 24 Sier 2011 13:23:08 - Edytowany przez: Kor
amozg_kl2

O ile oni kiedykolwiek tymi kredytami długodystansowo coś inwestują, pogrywają (jak obecny świat). Może to tylko polega na bezpośrednich wymianach (jak u Quarka), jest tylko przelicznikiem bezpośrednich usług. To mniej im zagrozi, będzie mniej abstrakcyjne.

To jak - ujęta matematycznie - wymiana kozich skór na wyroby miedziane: ty Quark będziesz tu miał interes na takich zasadach, a obsłużysz załogę GF ze stacji, rozliczmy to w kredytach - tylko tu obowiązujących (kredyty zaczynają coś znaczyć w stosunku do piwa zważywszy ile ich jest [pieniądz na rynku], a co dają ulgi jakie ma Quark w stosunku do kosztów piwa).

Przy takich stosunkach ogólna gadka propagandowa nie ma sensu. Stosunki obowiązują tylko w danym możliwym interesie (a taki Sisko, jako oficjel floty, ma prawo wydawania regionalnych kredytów). Partner GF wie co się dzieje na jego polu, doskonale widzi czy dana podorganizacja GF jest wypłacalna itd. Kredyty to tylko zobrazowanie ciążenia myśli (oczekiwań, sposobności, wymagań, korzyści, strat itd.) na danym zakresie. W ten sposób są przelicznikiem dealu. Kredyty nie są powszechną walutą. Są regionalne. Ograniczone do w miarę zawężonej wymiany.

Jeśli jednak z takich wymian (na trochę większą skalę, niż na DS9, np. planetarnych) jest pomysł (i środki) na jakiś socjal dla społeczeństwa, to wystarczy, że się skończą chętni i Federacja nie ma określonych środków (do których przyzwyczaiła gospodarkę, społeczeństwo itd). Kończy się deal z Quarkiem i możesz sobie mieć kredyty, co z tego. Na planetę nie napadniesz. Ferenginarskiego piwa nie wydostaniesz.
fluor
Użytkownik
#8 - Wysłana: 24 Sier 2011 13:34:14 - Edytowany przez: fluor
Nie wiem czy pamiętacie, ale wielokrotnie w DS9 pokazywane jest złoto Quarka albo sposób podziału zysków z prowadzenia biznesu pomiędzy współpracowników. Jak wspaniale by tego nie interpretować, te zyski mają pokrycie w złocie... gold-pressed latinum. Nie widać tam obligacji i innych papierów dłużnych Federacji ;)
Christof
Użytkownik
#9 - Wysłana: 24 Sier 2011 13:57:47
mozg_kl2:
Quark, musi opłacić czynsz za wynajem lokalu do Federacji.

Quark chyba nic nie płaci Federacji za wynajem lokalu (tak mi się coś przypomina, nie pamiętam niestety w którym odcinku o tym było).
mozg_kl2
Użytkownik
#10 - Wysłana: 24 Sier 2011 14:18:09
Christof

Nie spieram siębo DS9 w wielu miejscach to dla mnie dziewiczy nie odkryty teren.
Jurgen
Moderator
#11 - Wysłana: 24 Sier 2011 14:19:26
ZApominacie o jednej rzeczy: stacja nie jest federacyjna, a bajorańska. Fedki tylko nią zarządzają. Co do kanonu, to fakt jest taki, że w tej kwestii są w nim wprost wypowiedziane zdania, które się wykluczają.
kordian
Użytkownik
#12 - Wysłana: 25 Sier 2011 10:56:26
Bo to jest tak, że Gene Roddenberry był typowym lewakiem, chciał ideę socjalistyczną pokazać w dobrym świetle przyszłości, gdzie dzięki technologii ma ona sens, ale nawet tu widać, że nie ma możliwości, że wszyscy mają po równo, że trzeba jednak coś robić, że są pieniądze, mimo, że strasznie ukryte.
mozg_kl2
Użytkownik
#13 - Wysłana: 25 Sier 2011 11:04:10
kordian:
Bo to jest tak, że Gene Roddenberry był typowym lewakiem, chciał ideę socjalistyczną pokazać

Lenin nazywał takich pożytecznymi diotami.
The_D
Użytkownik
#14 - Wysłana: 25 Sier 2011 19:33:27
Kor:
Stąd może sobie póki co pozwalać na olbrzymi socjal.

Raczej dla tego, że
a) opracowano sposoby taniego uzyskiwania ogromnych ilości energii
b) dzięki technologii bardzo dużo można zautomatyzować, i to tanio dzięki punktowi a.

Do tego pewnie obywatele federacji sami pilnują się, żeby nie nadużywać tych swobód (dla wspólnego dobra, jak napisała kanna).
Eviva
Użytkownik
#15 - Wysłana: 25 Sier 2011 19:47:38
The_D

Podejrzewam, że te dobra wzgl. swobody przysługują w Federacji tylko tym, co pracują lub się uczą. W końcu jakiś środek przymusu istnieć musi, inaczej wrodzone lenistwo ludzkiej natury wzięłoby górę u zbyt wielu obywateli.
biter
Użytkownik
#16 - Wysłana: 26 Sier 2011 10:34:21
Pozwolę sobie dorzucić moje trzy sztabki Latinum.

Ciężko jest określić istnienie bądź nieistnienie pieniędzy w federacji odnosząc się jedynie do Kanonu. Z jednej strony mamy dowody na nieistnienie pieniędzy. Między innymi wypowiedź Kapitana Picarda z FC. Według Picarda Federacja zrezygnowała z pieniędzy więc Entek E nic nie kosztował. Z drugiej zaś strony mamy wypowiedź Parisa, że Federacja będzie winna załodze VOY masę żołdu za nadgodziny (VOY). Wypowiedzi na temat pieniędzy pojawiały się również w ENT jak i TOS ale odnoszę się do FC i VOY ze względu na ich zbieżność czasową.

Najczęściej chyba spotykaną, a przynajmniej najbardziej rozpowszechnioną walutą było Latinum, dziękować za to możemy Ferengim.

Wątpliwym dla mnie jest aby waluta ta rozprzestrzeniła się tak jeśli Latinum mogło być wydobywane jedynie na Ferenginarze lub planetach należących do Ferengich. Większość minerałów jest powtarzalna we wszechświecie co wykazały już badania Księżyca i Marsa a ciężko uwierzyć ze raptem kilka lat świetlnych od ziemi nie spotkamy znanych nam minerałów i metali, oczywiście że będą nowe ale i nasze także.

Tak więc można swobodnie założyć że na terenie Federacji wydobywane jest Latinum, co prowadzi nas do konkluzji.

federacja zniosła wewnętrzną walutę doprowadzając do głębokiego socjalizmu gdzie każdy bierze co chce - swoją drogą to prostytucja na ziemi chyba wyginęła... - być może jednak Federacja wypłaca swoim oficerom żołd który ci mogą wydawać w lokalach ras nie uznających bezmonetaryzmu Federacji, patrz Quark. Istnienie waluty zewnętrznej, nazwijmy ją dewizami jest o tyle sensowna że Fedy na pewno kupują towary egzotyczne od innych ras oraz sprzedają towary i technologie rasom zewnętrznym.

Tak więc, mamy wolną amerykanę wewnątrz federacyjną i walutę dla kontaktów z zewnętrznym światem.
Seybr
Użytkownik
#17 - Wysłana: 26 Sier 2011 16:33:06
biter:
federacja zniosła wewnętrzną walutę doprowadzając do głębokiego socjalizmu gdzie każdy bierze co chce -

Nawet w idealnym socjalizmie nie ma wolnej amerykanki. Każdy ma zapewniony pewien poziom życia, ale nie ma wszystkiego. Patrząc na treka, można powiedzieć. Chcesz latać od planety do planety musisz służyć we flocie. Mówię o ludziach z Ziemi (jak dla mnie to absurd).

Federacja działa na zasadzie UE, czy USA. Istnieje ogólne prawo, jednak każda z ras, układów słonecznych ma swoje wewnętrzne prawa. Jak się nie mylę, była mowa z jednych odcinków DS9. Rodzina Jadzi posiada własną kopalnie i gromadzi zyski, może to być waluta w postaci latinium.
Złoto to najpewniejsza waluta, w tym wypadku latinum, pieniądz sam w sobie nie ma wartości, jest tylko symbolem a złoto zawsze je będzie miało.
Mi się wydaję, ludzie z GF dostają żołd w postaci cyferek. Jeżeli robią zakupy u Quarka on przelicza je na latinum. Ileś tak cyferek oznacza listek czy sztabkę. Po prostu kurs waluty przeliczany jest na latinum.

Idealny socjalizm a ograniczenia. Przecież ktoś może nie chce służyć we flocie, ale ma ochotę latać wypasionym statkiem to co ma zrobić ? Dostaje go za darmo ? Chce mieć statek handlowy, np. przewozi wódkę którą handluje. Musi kupić za coś, bo nie chce mi się wierzyć, że dostaje za free. Może też kupić od innych ras po za Federacją.

Ekonomia w treku leży i kwiczy.

Wiele ciężkich prac zostało wyparte dzięki maszyną, ale nie których aspektów,dziedzin życia nie przeskoczysz.

Jak już jesteśmy przy ekonomii. Co z prawem własności, jeden będzie miał potrzebę mieszkać w bloku, inny będzie chciał mieć hektary ziemi np. dla hodowli koni.
Nic za darmo nie ma.
biter
Użytkownik
#18 - Wysłana: 26 Sier 2011 19:56:47
Seybr:
Jak się nie mylę, była mowa z jednych odcinków DS9. Rodzina Jadzi posiada własną kopalnie i gromadzi zyski,

Ezril nie Jadzi ale fakt posiadają kopalnię i nawet płacą łapówki zgodzę się natomiast nie jest powiedziane, że zyski te wydają w obrębie federacji. Odnosze wrażenie że istnieje pewna dwoistość, z jednej strony mamy światy gdzie władzę sprawuje federacja i nie ma biedy wyzysku z drugiej zaś strony są planety pograniczne oraz planety typowo robotnicze gdzie nie ma oficerów federacji z ich pochodnią światłości i tam sytuacja przybiera bardziej znany nam obszar. Może Ziemia Risa i stacje to takie wioski Potiomkinowskie a tam za rogiem jest po staremu bo trzeba jakoś żyć.

Swoją drogą jeśli było by tak pięknie, że każdy ma wedle potrzeb jak to jest pokazywane na ziemi to kto o zdrowych zmysłach pracował by w kopalni w zakładzie Komunalnym czy jakimś barze. Czy nie jest może w federacji troche tak jak w BSG kiedy to w statkach rafineryjnych pracowali od wielu pokoleń ludzie z tych samych rodzin bo oni od dziecka się na tym znają.

Seybr:
Mi się wydaję, ludzie z GF dostają żołd w postaci cyferek. Jeżeli robią zakupy u Quarka on przelicza je na latinum. Ileś tak cyferek oznacza listek czy sztabkę. Po prostu kurs waluty przeliczany jest na latinum.

Sugerujesz że wypłata odbywa się na zasadzie, oficerowie jedzą piją i bawią się u Quarka, on im wystawia rachunek i wysyła ten rachunek do floty która wypłaca mu kasę? Żaden Ferengi by na to nie poszedł.
Seybr
Użytkownik
#19 - Wysłana: 26 Sier 2011 21:16:03
biter:
Może Ziemia Risa i stacje to takie wioski Potiomkinowskie a tam za rogiem jest po staremu bo trzeba jakoś żyć.

Podobnie jak w UE. My tyramy jak biali murzyni a Hiszpanie czy Grecy obijają się po kontach.


biter:
Sugerujesz że wypłata odbywa się na zasadzie, oficerowie jedzą piją i bawią się u Quarka, on im wystawia rachunek i wysyła ten rachunek do floty która wypłaca mu kasę? Żaden Ferengi by na to nie poszedł

Uprościłeś to ;]. Chodzi mi o to, w dzisiejszych czasach przepływ gotówki odbywa się elektronicznie. Możesz sobie kupić sztabkę złota szwajcarskiego nie wychodząc z domu. Robisz przelew i po sprawie.
Podobny system stosuje federacja. Kartę płatniczą zastępuje odcisk palca, waluta federacji nie występuje w postaci papierku, tylko cyferek (tak jak dzisiaj). Ilość cyferek oznacza X listków, sztabek latinium. Płacisz u Quarka walutą federacyjną, ta jest zabezpieczona w postaci latinium. Ten system istnieje od wieków. Największe rezerwy finansowe tego świata to złoto. W przypadku Federacji to latinum. Quark wymienia wirtualną walutę na latinum. Inne światy mogą chcieć innych metali szlachetnych.
Oficerowie gwiezdnej floty muszą mieć jakąś gotówkę, z czego by zarobili może z fuch ? Jak masz lepsze wytłumaczenie, to chętnie przeczytam. Co jak co Quark to nie instytucja charytatywna. Owszem ma układy z Sisko, z ludzmi pracującymi na stacji, ale co to ma do socjalizmu. Ja tutaj widzę kapitalizm.
Do puki minerały mają wartości a w treku taką mają, musi istnieć waluta.

Za PRL`u ludzie wymieniali się towarem, to stara metoda płatnicza. Na małą skalę w treku może się sprawdzić, ale nie na cały układ.
biter
Użytkownik
#20 - Wysłana: 26 Sier 2011 21:44:43
Seybr:
Grecy obijają się po kontach.

i jeszcze im za to płacą !@@#T^&

Seybr:
Chodzi mi o to, w dzisiejszych czasach przepływ gotówki odbywa się elektronicznie. Możesz sobie kupić sztabkę złota szwajcarskiego nie wychodząc z domu. Robisz przelew i po sprawie.

Możesz mieć rację, wszak Quark ważniejsze transakcje potwierdzał odciskiem palca na swoim kalkulatorku.

Seybr:
Oficerowie gwiezdnej floty muszą mieć jakąś gotówkę, z czego by zarobili może z fuch ? Jak masz lepsze wytłumaczenie, to chętnie przeczytam.

Nie jestem pewien czy oficerom federacji wolno uprawiać prywatę i odstawiać fuchy ale z drugiej strony widząc to jak sobie pogrywali co niektórzy i latali na lewo i prawo - szczególnie w DS9 to może jednak i tak było. Co sprytniejsi na pewno zarabiali trochę grając w Dabbo, jeśli tylko nie dali się or...ć Quarkowi.
Innego realnego dochodu prócz żołdu nie potrafię ci podać.
Elaan
Użytkownik
#21 - Wysłana: 26 Sier 2011 22:10:41
Seybr:
Co z prawem własności,

W TOS-owym Amok time , po przybyciu na miejsce ceremonii, Spock mówi do Kirka i McCoy`a, że ta ziemia należy do jego rodu od 2000 lat .
A więc niewzruszone prawo własności istnieje - przynajmniej na Vulcanie .
Ale , o ile mnie pamięć nie myli , także brat Picarda we Francji jest właścicielem winnicy - tak więc prawo własności na Ziemi chyba nie zanikło .
Glassius
Użytkownik
#22 - Wysłana: 27 Sier 2011 03:25:58
Lektura Karty Praw Obywatelskich pozwala nam stwierdzić, że faktycznie prawo własności nie tylko nie zostało zniesione, ale nadal jest uważane za święte i nienaruszalne. Poza tym wspomina o podatku dochodowym (wyjątkowo perfidny podatek). Nie wiem, na ile dostępna na stronie baza danych jest zgodna z Kanonem, niestety.
Eviva
Użytkownik
#23 - Wysłana: 27 Sier 2011 07:41:51
Elaan
Glassius

No i w "The Apple" Kirk mówi karcąco do Spocka:
- Powinien pan uważać. Czy pan wie, ile Flota zainwestowała w pana szkolenie?
Na co Spock odpowiada
- Tak. - i tu wymienia sumę.

A Uhura płaci 6 kredytów za trobble'a... czyli że to nie do końca tak. Według mnie nieużywanie pieniędzy wygląda jedynie tak, że nikt ich nie nosi przy sobie, ale istnieć jakoś muszą.
Kor
Użytkownik
#24 - Wysłana: 27 Sier 2011 16:50:51 - Edytowany przez: Kor
Seybr

Mi się wydaje, że Quark niczego nie musi wymieniać na latinum. Po prostu dostaje lokal, jakieś ulgi, usługi (np. naprawcze), pozyskuje dobre miejsce do dojść handlowych. Przelicza to sobie ile to jest szacunkowo warte w latinum. Uzgadnia z Sisko ile ten będzie wypłacał załodze regionalnych kredytów. Zakładając, że jest ich w danym okresie dwa razy więcej, niż Quark sobie wyliczył, że zyska przez ten okres sztabek (nie płacąc Federacji w ścisłym sensie), a produkt P kosztuje sztabkę, to będzie odpowiednio kosztował około 2 kredytów (zapewne więcej, bo i na samej GF Quark pewnie zarabia).

Jak Sisko dochodzi do wniosku, że np. chciałby Quarkowi podnieść czynsz, to po prostu dogaduje się z nim, że zwiększa ilość wypłacanych kredytów, a ceny pozostają na stałej stopie.

Chociaż na szerszą skalę jest to rzeczywiście niewygodne. Gdy na stacji pojawia się T.Riker, to przecież również jakoś Quarkowi płaci. Może z jakiejś rezerwy? Nie jest również zbyt ścisłe. Przynajmniej na samym początku DS9 ma się jednak wrażenie, że stosunki Sisko - Quark nie mają żadnej przejrzystej finansowej natury. Sisko wręcz szantażuje Quarka by ten został na stacji.
Seybr
Użytkownik
#25 - Wysłana: 27 Sier 2011 17:53:53
Elaan
Glassius

No dobra, kolejne pytanie w sprawie własności. W jaki sposób można nabyć ziemię po uprawę czy budowę domu. Jak się odbywa zbycie prawa własności od jednego człowieka do drugiego. W Treku ten temat został potraktowany po macoszemu.
Kolejny przykład, zakup motoru czy innego pojazdu. Ile on kosztuje, np. dwa lata pracy w GF a może rok ?
Przesył z jednego miejsca ziemi na drugie kosztował ileś kredytów. Chyba była mowa w TNG. Któryś tam kadet tracił swój majątek na tym/.

Kor

W kwestii ekonomii upierał bym się przy swoim. Owszem załoga może mieć kredyty udzielane przez stację a Quark zamienia je potem na latinum. Jednak działa to tylko na lokalnych pracowników stacji. W skali globalnej nie zadziała.

Kor:
Przynajmniej na samym początku DS9 ma się jednak wrażenie, że stosunki Sisko - Quark nie mają żadnej przejrzystej finansowej natury. Sisko wręcz szantażuje Quarka by ten został na stacji.

Jak dla mnie są przejrzyste. Quark nic nie płaci za wynajem, była mowa w treku. Jeżeli Sisko ma jakiś interes do Quarka to go w tedy wykorzystuje. Quark się godzi, bo wie ile zyskuje na tym. Albo płać albo wykonaj mi przysługę. Takie rzeczy nie tylko na DS9, to norma w naszym kraju.
Eviva
Użytkownik
#26 - Wysłana: 27 Sier 2011 18:06:50
Seybr

A może sprawa ma się tak jak w "Pozytronowym detektywie" Asimova? Dostaje się miesięczny przydział - tyle na to, tyle na tamto i zbyte.
Elaan
Użytkownik
#27 - Wysłana: 27 Sier 2011 18:35:21 - Edytowany przez: Elaan
Seybr:
Jak się odbywa zbycie prawa własności od jednego człowieka do drugiego. W Treku ten temat został potraktowany po macoszemu.

Rzeczywiście , dokładne dane o przepływie dóbr między obywatelami są mocno skąpe .
W ST XI Kirk po prostu rzuca kluczyki i kartę pojazdu od swego motocykla jakiemuś stoczniowcowi - akt darowizny najprostszy z możliwych .
Natomiast w Voy-u mamy opowiadanie Parisa o tym , jak to we francuskich bistrach kradnie się klientom portfele [ aby je potem zwrócić, oczywiście] - jest to rodzaj atrakcji turystycznej .
Tak więc płaci się nie tylko u Quarka, ale i w ziemskich lokalach .
Jo_anka
Użytkownik
#28 - Wysłana: 27 Sier 2011 20:12:34
Elaan:
w Voy-u mamy opowiadanie Parisa o tym , jak to we francuskich bistrach kradnie się klientom portfele

Nie w bistrach, a w dokach/w porcie w Marsylii, o ile dobrze pamiętam.

Poza tym w DS9 dobrze się miał handel wymienny - vide - intratne interesy Noga i Jake'a; od nie wyrzuconego sosu 'Jamok(?)' do ziemi na Bajor.
Eviva
Użytkownik
#29 - Wysłana: 27 Sier 2011 20:35:06
Jo_anka

Wymiana towarów i usług przestała się sprawdzać bardzo dawno temu, właśnie dlatego wymyślono środki płatnicze. Naprawdę szczerze wątpię, czy ta superrozwinięta ludzkość z Treka mogłaby dać sobie radę bez czegoś, co miałoby obiektywną wartość wymienną.
PS: miło, że wreszcie zajrzałaś
Glassius
Użytkownik
#30 - Wysłana: 27 Sier 2011 21:00:58 - Edytowany przez: Glassius
Moim zdaniem pogardliwe mówienie o pieniądzach z Treka wynika z pewnej buty i poczucia wyższości. Ludzie nie wyzbyli się wad w przyszłości, a jedną z nich jest swego rodzaju protekcjonalizm. Śmiech wobec pieniędzy wynika z zarzucenia stosowania banknotów. Ale nie oceniajmy ich zbyt surowo, gdyby dzisiaj ktoś chciał nam płacić muszelkami, też byśmy rzucali niestosowne uwagi
 Strona:  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / W jaki spsoób oficerowie GF płacą u Quarka?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!