USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Obcy? Jacy obcy, przecież to ludzie, wszędzie tylko ludzie.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
Autor Wiadomość
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#91 - Wysłana: 27 Lip 2009 21:08:37 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Eviva:
A my wszyscy będziemy musieli... zjeść tę żabę,,,

albo nakręcić konkurencyjną wersje

Mamy Q, Romulan, Klingonke, Andorianke. Wolkanke, i przybłędę dyplomatę....
Eviva
Użytkownik
#92 - Wysłana: 27 Lip 2009 21:15:48 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
Mamy Q, Romulan, Klingonke, Andorianke. Wolkanke, i przybłędę dyplomatę....

Ale nie mamy kasiory. Znasz wierszyk:

Rasa - cud
Masa - cud
Prasa - cud
Alles gut.
Ale kasa - smród.
A bez kasy
nie ma rasy
ani prasy
ani masy.
Takie czasy, moja pani, takie czasy.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#93 - Wysłana: 27 Lip 2009 21:20:51
Odpowiedz 
Eviva

hmmm, trzeba zrobić zbiórkę Partia się dołoży
Jurgen
Moderator
#94 - Wysłana: 27 Lip 2009 22:18:37
Odpowiedz 
Q__:
Tak naprawdę to powinno być troche inaczej - owszem, dane rasy powinny (bo taka konwencja) drastać do federacyjnego ideału pokojowej współpracy, ale też Federacja powinna wciąż się zmieniać czerpiąc z dziedzictwa przyjętych gatunków, a tego nie widzimy. Sposób myślenia, codzienna obyczajowość itp. Federacji powinna być wypadkową dziedzictwa ziemskiego, wolkańskiego, andoriańskiego, tellaryckiego itp. W końcu na tym polega idea Federacji.

"Powinno" to twoja wizja Q . Ja chciałbym zobaczyć, jak Fedki poradziłyby sobie właśnie z kimś czy czymś, co nie chce przyjąc ich ideałów. A najlepiej, zeby dysponowało podobnym potencjałem militarno-naukowo-gospodarczym. Czyli - odliczając sympatię scenarzystów do Federacji i aktualnej załogi - Imperium Klingońskie i Romulańskie. TNG i DS9 wprowadziły namiastke takiego czegoś, takiej trudnej współpracy, ale realizacja tego aspektu była taka sobie średnia.

Q__:
To prawda, to akurat było krokiem we właściwym kieunku. Ale to jak tym Borgiem Kaśka ściany Kwadrantu zamiatała - juz niekonieczine...

No, trudno zaprzeczyć...
Slovaak
Użytkownik
#95 - Wysłana: 27 Lip 2009 22:42:34
Odpowiedz 
Jurgen:
Ja chciałbym zobaczyć, jak Fedki poradziłyby sobie właśnie z kimś czy czymś, co nie chce przyjąc ich ideałów. A najlepiej, zeby dysponowało podobnym potencjałem militarno-naukowo-gospodarczym.

Niedawno wspomniałem że może by w nowym serialu polowa załogi zginęła to jakoś pomysł się poparciem nie cieszył... więc czego się spodziewacie? Ekstra Borga czy Klingonów i bez rozlewu krwi? eh, ktoś chce zjeśc ciastko i mieć ciastko.
Q__
Moderator
#96 - Wysłana: 27 Lip 2009 23:34:27 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Ja chciałbym zobaczyć, jak Fedki poradziłyby sobie właśnie z kimś czy czymś, co nie chce przyjąc ich ideałów. A najlepiej, zeby dysponowało podobnym potencjałem militarno-naukowo-gospodarczym.

Jedno nie wyklucza drugiego. Pogłebione wątki społeczne wewnątrzfederacyjne nie wykluczają istnienia potęznego wroga, o odmiennej filozofii. Temu w końcu służyło wprowadzenie Borga. (I w dodatku był on znacznie bardziej przekonujący w tej roli niż np. Dominium.)

Slovaak

Slovaak:
Niedawno wspomniałem że może by w nowym serialu polowa załogi zginęła to jakoś pomysł się poparciem nie cieszył...

Paradoksalnie byłoby to novum tylko w Treku. Vide przywołany niedawno "Space 1999", vide nBSG. Vide nawet - daleki od optymizmu - finał SAAB.
Jurgen
Moderator
#97 - Wysłana: 28 Lip 2009 07:28:06
Odpowiedz 
Q__:
Pogłebione wątki społeczne wewnątrzfederacyjne nie wykluczają istnienia potęznego wroga, o odmiennej filozofii.

Nie chodzi mi o worga, tylko raczej coś na kształt stosunków Federacyjno-Klingońskich z początkowego okresu TNG czy stosunków Romulańsko-Federacyjnych z końcówki DS9.
Picard
Użytkownik
#98 - Wysłana: 28 Lip 2009 08:40:45 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Jeśli chodzi o obcych w Treku do mam pod nich adresem tylko jeden zarzut - chodź i on nie jest taki istotny - chodzi mianowicie o ich wygląd zewnętrzny, o to, że wyglądają oni najczęściej bardzo ludzko. Ale ich filozofia i sposób bycia jest zazwyczaj odmienny od tego prezentowanego przez ludzi co mnie bardzo cieszy i daje do myślenia o wszelkich możliwych systemach politycznych i wartościach wyznawanych przez obce społeczeństwo - to co stoi u podstaw danej kultury jest ważniejsze niż to czy jej członkowie mają siedem macek i ryj owada... Nie mówię, że odmienność kulturowa prezentowana w Star Trek nie mogła by mieć też miejsca na naszej planecie - np. do iście ,,nie zmiemskich" obyczajów należy rytuał plenienia Hidżi, zamieszkującego pewne rejony Nigerii i Kamerunu: członkowie tego plemienia nie chowają swoich zmarłych , zanim nie zdejmą z nich skóry. Nim się to stanie umieszczają zmarłego na podium w pozycji siedzącej i kładą jego ręce do miseczek z orzeszkami ziemnymi i ziarnem zbóż, aby zapewnić sobie obfite zbiory./ Następnie wioskowy kowal pozbawia nieboszczyka całej skóry, wrzuca ją do garnka i zakopuje. Następnie ciało pozbawione skóry zostaje zmyte czerwonym sokiem, nasmarowane kozim tłuszczem, ubrane i dopiero wówczas przeniesione na miejsce spoczynku... Brzmi dość obco prawda? Nie mniej zresztą niż niektóre obyczaje Klingonów - np. poprzedzający ślub rytułał Kal'Hyah ( kto nie wie o co chodzi niech oglądnie dość zabawny odcinek DS9 You Are Cordially Invited) Tak więc to, że jakieś zwyczaje obcych z Treka mogły by się zdarzyć na Ziemi to nic złego - wręcz przeciwnie sprawia to, że są one bardziej realne i wiarygodne w oczach widza. Nie zdziwił bym się gdyby w przeszłości zdarzyło się twórcą Star Trek czerpać z porad jakiś kulturoznawców i etnologów - ciekaw jestem czy wiecie aby miało to miejsce?
Slovaak
Użytkownik
#99 - Wysłana: 28 Lip 2009 09:24:54
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Porównaj stworzenia na Ziemi w ten sposób

I pokazałeś kilka różnych gatunków zwierząt.


Mav:
A teraz obcy

I tu znów


Mav:
Co to ma być? Różne światy, oddzielna ewolucja ? Volkanin, trill , bajoran, oto mamy trzech obcych według ST

A tutaj już masz tylko po jednym przedstawicielu obcego świata. Czy Volkan zamieszkują tylko humanoidzi?

I dobrze że w ST jest taka mała różnorodnosć humanoidów, pamiętacie dyskusję o czerwonym potworze? Macie coś innego, zupełnie innego niż na ziemi i od razu brak zrozumienia = burak. Można powiedzieć że pewna część osób po prostu nie zdała egzaminu, niedorosła by oglądać coś naprawdę obcego.


Q__:
Hmm. Większość egzobiologów nie zgodziłaby się z tą tezą, a to ze względu na przypadkowy charakter ewolucji. Po prostu powtórka identycznej sekwencji przypadków na wielu różnych planetach jest skrajnie nieprawdopodobna.

To jak sobie egzobiolodzy wyobrażają obcą istotę - inteligentną i zdolną wybudować statek kosmiczny?
The_D
Użytkownik
#100 - Wysłana: 28 Lip 2009 10:38:51
Odpowiedz 
Slovaak:
To jak sobie egzobiolodzy wyobrażają obcą istotę - inteligentną i zdolną wybudować statek kosmiczny?

A to istnieje taki zawód jak egzobiolog? I co on bada, bakterie z meteorytów? Poza tym "There are more things in heaven and earth, Horatio, Than are dreamt of in your philosophy". To, że nie jesteśmy sobie czegoś w stanie wyobrazić to bardzo kiepski dowód na popracie tezy, że to nie istnieje.
Eviva
Użytkownik
#101 - Wysłana: 28 Lip 2009 10:47:51
Odpowiedz 
The_D:
To, że nie jesteśmy sobie czegoś w stanie wyobrazić to bardzo kiepski dowód na popracie tezy, że to nie istnieje.

Cóż, nie do końca. Dana istota musi mieć narządy chwytne, również narząd wzroku i słuchu, artykułowaną mowę, by móc się porozumiewać i tak dalej. Inaczej pojazdu międzygwiezdnego nie zbuduje. Do tego konieczny jest zespół naukowców, inżynierów i robotników - zatem muszą istnieć sposoby porozumienia i przemysł, którego raczej nie wytworzy istota pozbawiona kończyn, pozbawiona zdolności magazynowania, przekazywania i utrwalania informacji. Widzisz, ile już wiemy?
Q__
Moderator
#102 - Wysłana: 28 Lip 2009 10:49:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Nie chodzi mi o worga, tylko raczej coś na kształt stosunków Federacyjno-Klingońskich z początkowego okresu TNG

Wtedy kiedy to Klingoni byli "satelitą"czy wręcz częścią? UFP . Borg i tak lepszy, bo odmienniejszy. Klingona w UFP można sobie wyobrazić (ba, są takie przykłady).

Picard

Picard:
Tak więc to, że jakieś zwyczaje obcych z Treka mogły by się zdarzyć na Ziemi to nic złego - wręcz przeciwnie sprawia to, że są one bardziej realne i wiarygodne w oczach widza. Nie zdziwił bym się gdyby w przeszłości zdarzyło się twórcą Star Trek czerpać z porad jakiś kulturoznawców i etnologów

No, to jest właśnie patent z lubością stosowany przez Le Guin. (Ale to jest właśnie taka obcość względna.)

Slovaak

Slovaak:
To jak sobie egzobiolodzy wyobrażają obcą istotę - inteligentną i zdolną wybudować statek kosmiczny?

Ha, po prostu nie wiedzą. Jedni spodziewają się form skrajnie odległych od tego co mamy na Ziemi - przypominając o gigantycznych możliwościach kreacyjnych ewolucji, inni (stanowiący mniejszość, ale mniejszość widoczną) - przeciwnie - form nawet jakoś humanoidalnych (że niby spionizowana postawa ttd. mają swoje zalety). Z tym, że ta "humanoidalność" miałaby w ich oczach taką:

nie taką postać


Mówiąc inaczej: byłoby to podobieństwo ogólnego planu budowy, nie każdego detalu.

The_D

The_D:
A to istnieje taki zawód jak egzobiolog?

Zawód może nie, specjalizacja wewnątrz biologii, nastawiona na "mniemanologię" owszem.
Mav
Użytkownik
#103 - Wysłana: 28 Lip 2009 14:24:42 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Slovaak:
A tutaj już masz tylko po jednym przedstawicielu obcego świata. Czy Volkan zamieszkują tylko humanoidzi?

Mylisz pojęcia. Wrzucasz wszystkich humanoidów z całego wszechświata do jednego worka. Tak jak psowate na ziemi są do siebie podobne tak ty uważasz, że humanoidzi też tak podobni (identyczni) będą. Według ciebie na innych planetach są wilki wygladające identycznie jak nasze? (humanoidzi są , to i psowate są, jak podałeś na przykładzie) Ewentualnie różnią się kropkami na szyi, czy białym nosem ? Gdzie tu logika? Określenie humanoid, nie oznacza czegoś takiego jak rodzina psowatych, czy podziału na płazy czy gady, tylko pewien lekki wzór istoty. Posiada ona dwoje nóg, dwoje rąk, głowe, ale nigdzie nie jest napisane, że wygląda identycznie jak człowiek. To, że ludzki humanoid tak wygląda jest spowodowane tym, że na ziemi ewoluował od gatunku małpy, czyli czegoś takiego.

human

human

Jakie jest prawdopodobieństwo, że na innej planecie miliardy lat ewolucji stworzy gatunek małpy identyczny z naszą i z niej w dalszym etapie powstanie humanoid identycznie wyglądającego jak my? Kropki na szyi trilów, czy kreski na nosie bajoran są śmiechu warte.

Czy z takiego czegoś nie może powstać humanoid? Tylko z małpy takiej jak nasza? Ma chwytne kończyny itd.

darvin 4

Załóżmy, że na ziemi wyprostował się i wyrobił sobie inteligencje krokodyl.

krokodyl

Humanoidzi na ziemi raczej niewyglądali by tak jak teraz

humanoid
http://pl.wikipedia.org/wiki/Humanoid
Jurgen
Moderator
#104 - Wysłana: 28 Lip 2009 16:18:53
Odpowiedz 
Q__:
Wtedy kiedy to Klingoni byli "satelitą"czy wręcz częścią? UFP

Bez przesady. Bo jak to jakiś krewki Klingon usłyszy, to może być z Tobą kiepsko.
Q__
Moderator
#105 - Wysłana: 28 Lip 2009 16:39:03
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Bo jak to jakiś krewki Klingon usłyszy, to może być z Tobą kiepsko

A jakie szanse ma bat'leth przeciw... pstryknieciu palcami.
Jurgen
Moderator
#106 - Wysłana: 28 Lip 2009 16:41:28
Odpowiedz 
Q__

W sumie pięści tez nie mają, a wszyscy wiemy, jak soie to skończyło.
Q__
Moderator
#107 - Wysłana: 28 Lip 2009 16:48:00
Odpowiedz 
Jurgen

Weż pod uwagę, że primo: "rodak" sam tego chciał, secundo Sisko też był more than human .

A serio: to za chwilę możemy rozłożyć żartami najciekawszy z najnowszych tematów. Więc wracając do meritum: sądzę, że Klingon może pozostać Klingonem będąc jednocześnie członkiem UFP - postacie Worfa i K'Ehleyr dowodem, Gorkon też by tu (IMO) pasował. Natomiast Kolektyw Borg jako członek Federacji? To raczej niemożliwe.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#108 - Wysłana: 28 Lip 2009 16:56:15 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Q__

Q__:
Natomiast Kolektyw Borg jako członek Federacji? To raczej niemożliwe.

a czemu by nie?? Jeżeli przestrzegali by prawa Federacji.....Z wielką przyjemnością z bym podpisał akt akcesji Kolektywu, ale to za 100 lat...

Złota zasada dyplomacji "Nigdy nie mów nigdy"
Jurgen
Moderator
#109 - Wysłana: 28 Lip 2009 17:03:48
Odpowiedz 
Q__:
Natomiast Kolektyw Borg jako członek Federacji? To raczej niemożliwe.

Za to federacja może stać sie częścią klektywu. Natomiast w drugą stronę, to tez tego nie widzę.
Mav
Użytkownik
#110 - Wysłana: 28 Lip 2009 17:11:27 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
a czemu by nie?? Jeżeli przestrzegali by prawa Federacji

Co najwyżej pakt o nieagresji i nie asymilacji .W sumie według odcinka TNG „Ja borg”, sześcian latał gdzieś w pobliżu Federacji. Pozatym podobno to borg zniszczył placówki Federacji i Romulan przy strefie neutralnej (Pierwszy sezon. „The Neutral Zone”) To znaczy, że nie tylko asymilują i niszczą wszystko co napotkają, bo już wcześniej zaatakowaliby flotę. Musieli latać i badać teren.
Poklok
Użytkownik
#111 - Wysłana: 28 Lip 2009 21:50:07
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
a czemu by nie?? Jeżeli przestrzegali by prawa Federacji...

Pomijając wszystko inne, jest pewien problem: niby po co Borg miałby przystępować do UFP? Co w ten sposób zyskuje? Na ewentualnej wymianie technologi nic by nie zyskał, bo pod tym względem Federację przewyższa. Pakt o nieagresji? Ale jak na razie Federacja wojny z nim nie zamierza rozpętywać, zresztą nie powinna tak naprawdę stwarzać zagrożenia dla Kolektywu.. Ideały UFP nie przedstawiają dla Borga żadnej wartości, bo ma własne i dobrze mu z tym. Z drugiej strony Borg odcina sobie możliwość zasymilowania wielu wartościowych jednostek (zostają ewentualni ochotnicy) i zagrabienia licznych, cennych surowców. Czyli z jego punktu widzenia: duże straty, zyski bardzo znikome, niemal zerowe. No i taki drobny szczegół, że wymogów dla członka Federacji nie spełni, chyba że całkowicie zmieni swoją strategię, która jak na razie przynosi mu duże korzyści.

Swoją drogą, to tak na logikę: gdyby Borg naprawdę chciał podbić Federację, to ta nie powinna mieć cienia szans. Przynajmniej w świetle tego, jak przedstawiano Kolektyw na początku. W dużej mierze dlatego uważam FC za jeden z głupszych filmów, jakie widziałem.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#112 - Wysłana: 28 Lip 2009 21:59:57
Odpowiedz 
Mav
Poklok

jak widzicie jest kolejny pomysł na Treka, o tym jak by miała wyglądać akcesja niech się martwią ci kolesie którzy dysponują 60 milionami

jak to nie zasymiluje to Gorna do federacji...
Slovaak
Użytkownik
#113 - Wysłana: 29 Lip 2009 16:00:17
Odpowiedz 
Q__:
Ha, po prostu nie wiedzą.

Od kiedy brak wiedzy jest wystarczającym dowodem by cokolwiek obalić?


Mav:
Według ciebie na innych planetach są wilki wygladające identycznie jak nasze?

Według mnie TNG doskonale wyjaśnił ogromne podobieństwa pomiędzy rasami zdolnymi stworzyć cywilizację techniczną. I tej kwestii nie mam zamiaru roztrząsać.

A jeśli chodzi ci o rzeczywistość to tak jak pisałem do Q__, brak wiedzy to kiepski dowód by coś obalać. Także nie wiemy więc każda możliwość ma taką samą szansę. A ponieważ na Ziemi jesteśmy raczej jedynym inteligentnym gatunkiem zdolnym podporządkowywać sobie otoczenie to powiedziałbym że czegoś podobnego należy się spodziewać jako że tutaj nasze możliwości okazały się bardzo praktyczne. Czemu natura miałaby na innej planecie stworzyć coś gorszego?
Szczególnie kiedy naukowcy szukają życia tylko i wyłącznie na planetach takich jak Ziemia. Więc w bardzo zbliżonych warunkach jest bardzo prawdopodobne (moim zdaniem) że życie będzie bardzo podobne do naszego a jeśli jeszcze wziąć pod uwagę teorie o tym że życie pochodzi z kosmosu to będzie ono jeszcze bardziej podobne do nas.
The_D
Użytkownik
#114 - Wysłana: 29 Lip 2009 16:12:41
Odpowiedz 
Slovaak:
Także nie wiemy więc każda możliwość ma taką samą szansę.

ja na przykład zamierzam zagrać w totolotka. Oczywiście nie wiem czy wygram, więc mam 50% szany że wygram i 50% że nie ;)
Slovaak
Użytkownik
#115 - Wysłana: 29 Lip 2009 16:16:09
Odpowiedz 
The_D:
ja na przykład zamierzam zagrać w totolotka. Oczywiście nie wiem czy wygram, więc mam 50% szany że wygram i 50% że nie

Tak, tylko że w totolotka możesz określić ilość możliwości w przeciwieństwie do różnorodności obcych z innych planet - brak nam wiedzy więc w jaki sposób chcesz określać która możliwość ma większe szanse a która mniejsze? Kiepskie porównanie z totolotkiem.
Q__
Moderator
#116 - Wysłana: 29 Lip 2009 16:54:31
Odpowiedz 
Slovaak

Slovaak:
A jeśli chodzi ci o rzeczywistość to tak jak pisałem do Q__, brak wiedzy to kiepski dowód by coś obalać. Także nie wiemy więc każda możliwość ma taką samą szansę.

Znasz teorie prawdopodobieństwa?

(Pytanie pomocnicze: ile razy na Ziemi wyewoluowały z innych pni ewolucyjnych identyczne, kompatybilne ze sobą genetycznie, istoty?)
Mav
Użytkownik
#117 - Wysłana: 29 Lip 2009 17:05:40 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Slovaak:
brak wiedzy to kiepski dowód by coś obalać

Jaki brak wiedzy? To właśnie wiedza i logiczne myślenie mówi nam, że praktycznie niemożliwe jest żeby w kosmosie wyewoluowało dziesiątki obcych form życia, które wyglądają jak my (lub mają śmieszne detale, jak kropki na szyi, które je tylko jeszcze bardziej ośmieszają) Widziwy na przykładzie naszej planety, jak skomplikowana, złożona jest ewolucja. Sama siła przyciągania planety ma katastrofalne znaczenie na rozwój życia, na kierunek jego rozwoju. To co ty piszesz jest na prawdę kompletnie nielogiczne. Prawdopodobieństwo, że obcy wyglądają identycznie jak my lub zupełnie inaczej nie jest takie samo. Prawdopodobieństwo, że wyglądają tak samo jak Volkanie czy bajoranie z treka (czyli tak jak my) jest praktycznie równe zeru. Natomiast to że będą wyglądali inaczej, nie jest w zasadzie prawdopodobne, tylko pewne.

Slovaak:
Według mnie TNG doskonale wyjaśnił ogromne podobieństwa pomiędzy rasami zdolnymi stworzyć cywilizację techniczną

TNG potrawi być niezrównoważone naukowo, tam po prostu nawet skrajana teoria ( 7x11 Parallels) jest prawdziwa. Ta z założycielami za bardzo sensowna nie jest. NASA wysyłając sondę na Marsa też może wysłać nasz mikroby i w konsekwencji zanieczyścić Płanetę i gdyby na Marsie były warunki do życia za kilka miliardów lat… mamy życie Jednak jakie jest prawdopodobieństwo, że powstałaby tam forma życia wyglądająca tak?

lucas
Slovaak
Użytkownik
#118 - Wysłana: 29 Lip 2009 17:24:01
Odpowiedz 
Mav:
Prawdopodobieństwo, że obcy wyglądają identycznie jak my lub zupełnie inaczej nie jest takie samo. Prawdopodobieństwo, że wyglądają tak samo jak Volkanie czy bajoranie z treka (czyli tak jak my) jest praktycznie równe zeru. Natomiast to że będą wyglądali inaczej, nie jest w zasadzie prawdopodobne, tylko pewne.

Dlaczego?

Mav:
Sama siła przyciągania planety ma katastrofalne znaczenie na rozwój życia

I oczywiście wasze teorie zakładają że żadna inna planeta nie może mieć takiej samej grawitacji jak Ziemia?


Q__:
Pytanie pomocnicze: ile razy na Ziemi wyewoluowały z innych pni ewolucyjnych identyczne, kompatybilne ze sobą genetycznie, istoty?

Nie wiem ile. A nawet jeśli 0 razy to co to ma do rzeczy? To przecież tylko jedna planeta na której rzeczy które się dzieją są "Prawdopodobieństwo, że wyglądają tak samo jak my) jest praktycznie równe zeru."
Madame Picard
Moderator
#119 - Wysłana: 29 Lip 2009 17:49:23
Odpowiedz 
Slovaak:
Dlaczego?

Dlatego, że aby wyglądali tak samo, musieliby żyć na planecie całkowicie identycznej pod względem budowy, geologii i historii, włącznie z tym, że komety uderzałyby w tym samym czasie w te same miejsca. To, jak obecnie wygląda życie na Ziemi, z człowiekiem włącznie, jest wynikiem wszystkich tych przypadkowych zdarzeń, które zachodziły przez kilka miliardów lat historii Ziemi.
Odsyłam do książki Stephena Jaya Goulda "Cudowne życie". (Choć IMO, żeby zrozumieć, jak mało prawdopodobny jest taki scenariusz, wystarczy odrobina pomyślunku).
Q__
Moderator
#120 - Wysłana: 29 Lip 2009 17:50:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Slovaak

Problem po prostu w tym, że ewolucja jest sumą przypadków zatem jej wytwory nie powstają według planu. Do tego stopnia jest to nieprzewidywalne, że trudno nawet ocenić, czy życie na innych planetach będzie oparte na DNA czy na czymś innym, i czy ewoluować będzie według ziemskich, darwinowskich, reguł, czy według jakiegoś jeszcze innego schematu.

Owszem, prawdopodobieństwo powtórki z ziemskiej rozrywki - choć minimalne - nie jest zerowe, ale nasza Galaktyka ma zbyt wąskie ramy czasowe i przestrzenne by móc serio zakładać powtórkę identycznej sekwencji przypadków, zwłaszcza, jak chcą scenarzyści ST, na setkach planet.

ps. dobrym zwyczajem poprawnej dyskusji jest to, że ciężar dowiedzenia radykalnej tezy spoczywa na tym, kto ją stawia. Skoro więc twierdzisz, że masowe powtórki ziemskiej ewolucji są możliwe, to Ty musisz dowieść tej tezy, nie my ją obalić. (Swoją drogą: by to zrobić musiałbyś solidnie pogrzebać w literaturze przedmiotu. Na mój gust szybko zmieniłbyś zdanie, ale czas poświecony lekturze stanowczo nie był by czasem zmarnowanym.)

Madame Picard

Madame Picard:
To, jak obecnie wygląda życie na Ziemi, z człowiekiem włącznie, jest wynikiem wszystkich tych przypadkowych zdarzeń, które zachodziły przez kilka miliardów lat historii Ziemi

Swoją drogą, o tym, że i na Ziemi nic nie było zdeterminowane, i różnie być mogło, b. ciekawie opowiada cykl "Alternatywy ewolucji" (ukazywał się w "Nowej Fantastyce" w latach '90, sam Lem go chwalił) autorstwa Przewodasa-Lewandowskiego, którego mieliśmy okazję poznać z mniej ciekawej strony.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Obcy? Jacy obcy, przecież to ludzie, wszędzie tylko ludzie.

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!