USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Obcy? Jacy obcy, przecież to ludzie, wszędzie tylko ludzie.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
Autor Wiadomość
Mav
Użytkownik
#61 - Wysłana: 27 Lip 2009 00:20:00
Odpowiedz 
Q__:
Jeszcze mi przykrzej, że zapomniałem, z którego odcinka są :]].

Chciałem podać tytuł, ale w porę się zreflektowałem
Q__
Moderator
#62 - Wysłana: 27 Lip 2009 00:23:31
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
Riker i mały chłopiec, który został sam na pewnej planecie. Chłopiec wytwarza wirtualna rzeczywistośc

Wirtualni? To ok, nie liczą się .
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#63 - Wysłana: 27 Lip 2009 00:26:12 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Q__

Q__:
Wirtualni? To ok, nie liczą się

wytwarza wirtualna rzeczywistość, w której jest małym ludzkim chłopcem. Po wszystkim wraca do swojej normalnej, obcej postaci.
Mav
Użytkownik
#64 - Wysłana: 27 Lip 2009 00:31:35 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
poszerzonej o znane ze starego kanonu gatunki

Odcinek Tosa z Gornem powala (szczególnie pierwsze starcie

Enterprise trochę odśweżył stare rasy, jak Andorian (niechcieli w TNG ich czułek )
No i Gorna (za mało)

gorn

Q__:
Wirtualni? To ok, nie liczą się

To ty ich nie znałeś ? Myślałem, że twoja odpowiedż była ironiczna heh przegapiłeś szarego Ja go zapamiętałem dobrze bo się zdziwiłem, że go w ST wcisneli
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#65 - Wysłana: 27 Lip 2009 00:33:10
Odpowiedz 
Mav

Mav:
No i Gorna (za mało

Wystarczyło nam gadów w Entku ( 3 sezon)
Poklok
Użytkownik
#66 - Wysłana: 27 Lip 2009 00:49:28
Odpowiedz 
The_D:
... albo tego o czym pisała Madame - chęci pokazania czegoś o nas samych ale niejako "z boku", przez pryzmat alegorycznych obcych.

Pewnie też, ale sposób, w jaki to zrobiono, budzi wątpliwości. Sam chyba przyznasz, że w pewnym przynajmniej stopniu uzasadnione. Pokazywanie obcych wyglądających jak ludzie (albo prawie jak oni), myślących jak ludzie, ba - tworzących struktury społeczne i państwowe bardzo zbliżone do tych z ludzkiej kultury... Jest to w tak oczywisty sposób nierealistyczne, że mnie na przykład strasznie irytowało. W pewnym stopniu osłabia to również przesłanie odcinka. Jeśli "kosmita" powiewa amerykańską flagą, to nazywanie takiego czegoś "alegorią" wymaga naprawdę dużego natężenia dobrej woli.

To był skrajny przypadek, ale wpisujący się w dość powszechny w treku nurt. Ja rozumiem, że twórcy często wykorzystywali kostium sci-fi tylko po to, by powiedzieć coś o nas, ludziach. Rozumiem też, że nie mogli co nowy odcinek wymyślać nowego, ciekawego gatunku, istotnie się od ludzi różniącego. Ani by im pomysłów nie starczyło, ani by budżet tego nie wytrzymał. Tyle że obecna sytuacja wymaga od widza dużego nakładu dobrej woli, na zasadzie "ok, łykam tę konwencję i nie zastanawiam się nad tym, dlaczego (prawie) wszyscy kosmici wyglądają jak ludzie, którzy spędzili kwadrans u charakteryzatorów". Ja, przyznaję, miewam z tym pewne problemy. Tym bardziej, że nie raz miałem wrażenie, że twórcy tej dobrej woli widzów haniebnie nadużywają. Po co tworzyć kolejny gatunek, który ani nie wyróżnia się wizualnie, ani nie ma w sobie nic specjalnie interesującego, a tylko służy jako tło do kolejnego odcinka, w której to roli równie dobrzy mogliby ich zastąpić ludzcy koloniści albo jakiś znany już kosmici. W budżecie wyszłoby na to samo, scenariusz nic by nie stracił, a może nawet by zyskał, bo unikamy kolejnego buraczka w kanonie.Co z tego, że w serii pojawia się 15 nowych rodzajów obcych, skoro większość z nich niczym się od siebie właściwie nie różni?

Inna sprawa, że ja akurat sci-fi lubię i może stąd trochę rozgoryczenia i żalu. Żalu, że trek nie poszedł bardziej w kierunku hard sci-fi, że co najwyżej nim bywa. Z mojego punktu widzenia to trochę zmarnowana szansa.

Eviva:
Rozmowa z galaretą czy ośmiornica jest nie tylko mało możliwa, ale na dodatek zupełnie mnie nie interesuje.

A ja bym właśnie przeciwko takiej rozmowie, a przynajmniej próbie jej nawiązania, nie miał nic przeciwko. Może nie co odcinek, bo po jakimś czasie zrobiłoby się to nudne, ale i tak wolę to, niż kolejnych pseudo-Indian czy Mongołów z rubieży galaktyki.
Mav
Użytkownik
#67 - Wysłana: 27 Lip 2009 00:58:19 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Poklok:
Po co tworzyć kolejny gatunek, który ani nie wyróżnia się wizualnie, ani nie ma w sobie nic specjalnie interesującego, a tylko służy jako tło do kolejnego odcinka, w której to roli równie dobrzy mogliby ich zastąpić ludzcy koloniści albo jakiś znany już kosmici

Dokładnie, zgadam się w 100%. Trek by tylko na tym zyskał.
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 27 Lip 2009 01:21:54
Odpowiedz 
Poklok

Poklok:
Inna sprawa, że ja akurat sci-fi lubię i może stąd trochę rozgoryczenia i żalu. Żalu, że trek nie poszedł bardziej w kierunku hard sci-fi, że co najwyżej nim bywa. Z mojego punktu widzenia to trochę zmarnowana szansa.

Mogę się pod tym podpisać .
Jurgen
Moderator
#69 - Wysłana: 27 Lip 2009 08:29:18
Odpowiedz 
Po co tworzyć kolejny gatunek, który ani nie wyróżnia się wizualnie, ani nie ma w sobie nic specjalnie interesującego, a tylko służy jako tło do kolejnego odcinka, w której to roli równie dobrzy mogliby ich zastąpić ludzcy koloniści albo jakiś znany już kosmici

Dokładnie, zgadam się w 100%. Trek by tylko na tym zyskał.


A, to jest - przynajmniej dla mnie - oczywiste. Dla przykładu: niby Romulanie mają dłuzszy staż w treku, ale to Kardassian, dzięki takiej polityce, w jednym w zasadzie serialu poznalismy dużo lepiej i dokładnie. Jako rasa - pod względem tego, co widzieliśmy - sa dużo ciekawsi niz Romulanie. Bo Romulanie maja potencjał, ale nigdy nie był on wykorzystany, a raczej spaprany.
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 27 Lip 2009 09:21:06
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
Dla przykładu: niby Romulanie mają dłuzszy staż w treku, ale to Kardassian, dzięki takiej polityce, w jednym w zasadzie serialu poznalismy dużo lepiej i dokładnie. Jako rasa - pod względem tego, co widzieliśmy - sa dużo ciekawsi niz Romulanie. Bo Romulanie maja potencjał, ale nigdy nie był on wykorzystany, a raczej spaprany.

Oczywiscie . Przy czym jednak warto zauważyć, że powyżej pewnego stopnia dokładności pokazywania danej cywilizacji, traci ona na obcości. I w efekcie Cardassianie wydają się nam bardziej interesujacy jako jednostki, ale też coraz bardziej patrzymy na nich jak na... ludzi. (Choć do idei "leguinizacji Treka" to by nawet pasowało.)

(Zauważmy: Borg był najciekawszy, gdy tylko asymilował i groził, że "opór jest daremny". Borg pokazany z bliska okazał się znacznie mniej interesujacy.)
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#71 - Wysłana: 27 Lip 2009 09:36:02 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Q__

Q__:
Oczywiscie . Przy czym jednak warto zauważyć, że powyżej pewnego stopnia dokładności pokazywania danej cywilizacji, traci ona na obcości. I w efekcie Cardassianie wydają się nam bardziej interesujacy jako jednostki, ale też coraz bardziej patrzymy na nich jak na... ludzi.

Ale tak samo stało by się z Romulanami, Klingonami. W końcu mamy wspólnych przodków . Takie jest SF, mamy odkrywać siebie...... ( chociaż ciężko było by odkryć, że najbliżej tobie do Romulusa...)

a co do niehumanoidalnych typów, to przypomina się mi ta czarna maź, która zabiła Tashe, z nim raczej nikt nie pogada....
Doctor_Who
Użytkownik
#72 - Wysłana: 27 Lip 2009 09:38:23
Odpowiedz 
Q__

Q__:
Borg był najciekawszy, gdy tylko asymilował i groził, że "opór jest daremny". Borg pokazany z bliska okazał się znacznie mniej interesujacy

Bo Borg jest... nudny. Q twierdził tak już dawno temu, ale my musieliśmy poczekać do "Voyagera" aby się o tym samemu przekonać...

I co do ''programowanej'' ewolucji - cytat z TNG ''Chase'':

This body you see before you, which is of course shaped as yours is shaped, for you are the end result. The seed code also contains this message, which was scattered in fragments on many different worlds.
Jurgen
Moderator
#73 - Wysłana: 27 Lip 2009 09:55:06
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
chociaż ciężko było by odkryć, że najbliżej tobie do Romulusa

Wielu użytkowników odkryło to i większości chyba się podoba. A reszta jestz tal Shiar i dlatego się nie przyznaje

Q__:
I w efekcie Cardassianie wydają się nam bardziej interesujacy jako jednostki, ale też coraz bardziej patrzymy na nich jak na... ludzi.

Po części to wina scenarzystów, którzy w każdej rasie "upchają" kogoś, kto ceni (mniej lub bardziej) ideały federacyjne i zmienia swoją rasę (znów, mniej lub bardziej): Spock u Wolkan, Damar i Garak u Kardassian (choć u nich to może być tylko podpucha), Odo u Zmiennych, i zwłaszcza Nog z Romem u Ferengi. Żałuję, że w ST rzadko pokazują rasy, które nie zmieniają się pod wpływem Fedków w ich kierunku, to dopiero byłoby wyzwanie. ale cóż, taka konwencja...

Q__:
Borg był najciekawszy, gdy tylko asymilował i groził, że "opór jest daremny". Borg pokazany z bliska okazał się znacznie mniej interesujacy

Znowu, bo został spaprany przez scenarzystów i to nie "po części" tylko zupełnie. Wiem, że sprawa jest ciężka, bo Borg jest gatunkiem, który sie nie rozwija, więc od poczatku do końca musi być taki jaki był, więc nie pokażemy jego rozwoju. Ale można byłoby krok po kroczku pokazywać różne jego aspekty jego kolektywnego myślenia - tu muszę złożyć samokrytykę, bo Voyager ma na tym polu zasługi:
a) pierwsza sprawa to kazoni. W TNG Borg asymilował jak leci, w VOYu uznał, że kazoni nie sa mu potrzebni i nie zasymilował ich - a więc dowiedzieliśmy się o Borgu czegoś nowego,
b) Odcinek, w ktorym mielismy kolonie byłych dron, które starały się ponownie stworzyć połączenie miedzy swoimi umysłami, jednak przy zachowaniu indywidulaności - ciekawa koncepcja ukazująca kolektyw od innej strony.
Mav
Użytkownik
#74 - Wysłana: 27 Lip 2009 12:55:51 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Borg był najciekawszy, gdy tylko asymilował i groził, że "opór jest daremny". Borg pokazany z bliska okazał się znacznie mniej interesujacy

Borg dla mnie przestał być ciekawy, oryginalny, stał się wręcz nielogicznym banałem po wprowadzeniu królowej. Wiadomo, potrzebowali głównego, złego charakteru w First Contact (schemat kina akcji zawitał) schrzanili przy okazji całą rasę. Borg to nie mrowisko. Dla mnie Borg to straszliwy błąd pewnej cywilizacji. Rozwineli technologie cybernetyczną na tyle, że zaczeli eksperymentować ze wspólną świadomością. Jednak doprowadziło to do tego, że stali cybernetycznymi zombi. Zamiast głupiej królowej, 7 z 9, nawalanki w Voyu, czy słabego TNG Descent (rozczarowanie totalne) wolałbym zgłębić historie Borga. Możliwe, że była tam nawet wojna domowa. Cześć, która już podłączyła się do globalnej świadomości zwariowała, zaczeła na siłe włączać innych do kolektywu i tak się zaczęło, pułapka… Błąd w programie? Rozprzestrzeniają się jak wirus, czy tworzą kolektyw z pełną świadomością i bezkonfliktowo? Czy są więzniami własnego błedu z przeszłości? Tymczasem potencjał Borga zmarnowano. Jedynie odcinek „Ja borg” zmierzał w dobrą strone. Królowa tutaj kampletnie nie pasuje, co ona tam robi? Po co tam na tym statku łazi? Kto ją wybrał? Głupota, potrzebny był główny zły bohater… katastrofa. Wcisneli ją jeszcze do sześcianu, który był pod Wolf 359. Ciekawe dlaczego nic nie zrobiła jak Data kazał droną położyć się spać? Oglądała film na DVD? Pozatym sześcian został zniszczony, no ale jak to powiedziała do Daty „przestań myśleć tak trójwymiarowo!”
Darnok
Użytkownik
#75 - Wysłana: 27 Lip 2009 13:19:50
Odpowiedz 
Mav:
Oglądała film na DVD?

Oglądała "First Contact" i tam było, że nie może nic zrobić ;)
Borg na początku fascynował mnie- byłem bardzo ciekaw, jak to się zaczęło. Gdy wprowadzili królową, to zrównali ich do pierwszych lepszych złych kosmitów.
Poklok
Użytkownik
#76 - Wysłana: 27 Lip 2009 14:04:10
Odpowiedz 
Co racja, to racja. Borg to jeden z najbardziej zmarnowanych pomysłów w historii treka, a może i sci-fi w ogóle. Z niezwykłej, tajemniczej, śmiertelnie niebezpiecznej rasy zrobili jakieś popierdółki, które dzielni kapitanowie GF rozkładają na łopatki w nadgodzinach, w ramach prac społecznych...
Madame Picard
Moderator
#77 - Wysłana: 27 Lip 2009 14:38:43
Odpowiedz 
Chyba się wszyscy tu możemy podpisać pod postulatem: więcej niehumanoidalności! To, jak rozumiem, a konto przyszłego trekowego serialu <marzenia>? I mogłaby to być zarówno niehumanoidalność wizualna - zwłaszcza przy obecnych możliwościach f/x - jak i mentalna (byle nie za dużo, nie za często i nie za bardzo ). Przy czym oddajmy może jednak Trekowi tę sprawiedliwość, że to wszystko jednak się w Treku pojawiało*, w miarę skromnych ówczesnych możliwości. I co ciekawe, im dalej od TOS-a, tym tej niehumanoidalności jakoś mniej, drodzy wielbiciele TNG .
Tylko co począć z tym nieszczęsnym, naciąganym, a uświęconym w kanonie wyjaśnieniem tłumaczącym tę powszechną humanoidalność? Jak nagle wytłumaczyć (in universe), że zamiast swojsko wyglądających Wolkan i Bajoran zaczniemy mieć kordony myślących ośmiornic, a statki zaczną przypominać obwoźne zoo? Macie jakieś pomysły?

* A do kolekcji fajnych niehumanoidalnych obcych dorzucam jeszcze Tholian i tych z ENT "Silent Enemy".
Mav
Użytkownik
#78 - Wysłana: 27 Lip 2009 15:28:07 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Madame Picard:
Tylko co począć z tym nieszczęsnym, naciąganym, a uświęconym w kanonie wyjaśnieniem tłumaczącym tę powszechną humanoidalność?

Trek ma to do siebie, że jest bardzo elastyczny Tak jak TNG wywalił Andorian, Gorna, Zmienił wygląd romulan itd. Tak nowy serial może się od wielu rzeczy odciąć. Zresztą Trek potrzebuje kolejnego odświeżenia (Tos - Tng - ..... ) Tchnologicznego, naukowego, wizualnego, itd... trochę juz skostniał. Może przyda się trochę ralnej do przewidzenia technologi - pancerze wspomagane dla ekip wypadowych? Jakieś lepsze wypozarzenie, a nie mundur i komunikator. Kto w 24 wieku z latarką chodzi? Nawet kamer nie mają by pokazać ekipie na mostku co się tam u nich dzieje (1x23 Skin of Evil )może coś z robotyki? hmm... chyba za dużo wymagam.
Arek
Użytkownik
#79 - Wysłana: 27 Lip 2009 15:43:18 - Edytowany przez: Arek
Odpowiedz 
Co do Borga to zgadzam się w 100%. Był genialny, a w FC schrzanili jak tyko mogli . I wlasnie za to nienawidzę FC. Może to i fajny film ale przez ten błąd tak mi się obrzydził że jest gdzieś na dole w moim rankingu filmów ST.
Madame Picard
Proste jak to wytłumaczyć. Większość humanoidalnych ras zostało stworzonych przez prastarą rasę [odcinek w TNG który tak mówi], a reszta sama wyewoluowała [i dlatego tacy dziwni]
Q__
Moderator
#80 - Wysłana: 27 Lip 2009 16:19:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

FederacyjneMSZ:
a co do niehumanoidalnych typów, to przypomina się mi ta czarna maź, która zabiła Tashe, z nim raczej nikt nie pogada....

E nie! Za takie niehumanoidy to ja dziękuję. Wyekstrahowane czyste zuo. Żenua.

Doctor_Who

Doctor_Who:
Bo Borg jest... nudny. Q twierdził tak już dawno temu, ale my musieliśmy poczekać do "Voyagera" aby się o tym samemu przekonać...



Jurgen

Jurgen:
Po części to wina scenarzystów, którzy w każdej rasie "upchają" kogoś, kto ceni (mniej lub bardziej) ideały federacyjne i zmienia swoją rasę (znów, mniej lub bardziej): Spock u Wolkan, Damar i Garak u Kardassian (choć u nich to może być tylko podpucha), Odo u Zmiennych, i zwłaszcza Nog z Romem u Ferengi. Żałuję, że w ST rzadko pokazują rasy, które nie zmieniają się pod wpływem Fedków w ich kierunku, to dopiero byłoby wyzwanie.

Tak naprawdę to powinno być troche inaczej - owszem, dane rasy powinny (bo taka konwencja) drastać do federacyjnego ideału pokojowej współpracy, ale też Federacja powinna wciąż się zmieniać czerpiąc z dziedzictwa przyjętych gatunków, a tego nie widzimy. Sposób myślenia, codzienna obyczajowość itp. Federacji powinna być wypadkową dziedzictwa ziemskiego, wolkańskiego, andoriańskiego, tellaryckiego itp. W końcu na tym polega idea Federacji.

Jurgen:
tu muszę złożyć samokrytykę, bo Voyager ma na tym polu zasługi:
a) pierwsza sprawa to kazoni. W TNG Borg asymilował jak leci, w VOYu uznał, że kazoni nie sa mu potrzebni i nie zasymilował ich - a więc dowiedzieliśmy się o Borgu czegoś nowego,
b) Odcinek, w ktorym mielismy kolonie byłych dron, które starały się ponownie stworzyć połączenie miedzy swoimi umysłami, jednak przy zachowaniu indywidulaności - ciekawa koncepcja ukazująca kolektyw od innej strony.

To prawda, to akurat było krokiem we właściwym kieunku. Ale to jak tym Borgiem Kaśka ściany Kwadrantu zamiatała - juz niekonieczine...

Mav
Darnok
Poklok

Mav:
Borg dla mnie przestał być ciekawy, oryginalny, stał się wręcz nielogicznym banałem po wprowadzeniu królowej.

Darnok:
Borg na początku fascynował mnie- byłem bardzo ciekaw, jak to się zaczęło. Gdy wprowadzili królową, to zrównali ich do pierwszych lepszych złych kosmitów.

Poklok:
Co racja, to racja. Borg to jeden z najbardziej zmarnowanych pomysłów w historii treka, a może i sci-fi w ogóle.

O to to to!

(Zwłaszcza, że Borg był pierwszą konkurencja z prawdziwego zdarzenia dla UFP. Pozostali przeciwnicy Federacji to po prostu zdominowane przez jeden gatunek feudalne imperia, którym, jak co do czego GF klepała równo. Borg to zupełnie nowa - i paradoksalnie mogąca być dla niektórych atrakcyjną - idea zaprowadzenia ładu w Galaktyce. Radykalnie sprzeczna z ideą UFP, umocowana w niektórych transhumanistycznych ideach i... niezainteresowana dialogiem, ale też i walką! To GF walczy z Borgiem, Borg... asymiluje.)

Madame Picard

Madame Picard:
Chyba się wszyscy tu możemy podpisać pod postulatem: więcej niehumanoidalności! To, jak rozumiem, a konto przyszłego trekowego serialu <marzenia>? I mogłaby to być zarówno niehumanoidalność wizualna - zwłaszcza przy obecnych możliwościach f/x - jak i mentalna (byle nie za dużo, nie za często i nie za bardzo ).

Może nie aż tak. Byłbym zarówno za wprowadzeniem niehumanoidów (starych i nowych) w potężnej ilości, ale i za pokazywaniem humanoidów. Z tym, że dobrze pokazany humanoid jest taki jak TOSowy Spock, TNGowi Klingoni, a zwłaszcza bohaterowie LeGuin i Cherryh - pod pewnymi względami tak nam pokrewny mentalnie, że już myślisz "człowiek", a pod niektórymi tak zaskakująco Obcy, że "przysiadasz".

Dobrze pokazany nie-humanoid to Obcość i Odmienność, dobrze pokazany humanoid to ambiwalencja niby człowiek, a nie-człowiek.

Madame Picard:
I co ciekawe, im dalej od TOS-a, tym tej niehumanoidalności jakoś mniej, drodzy wielbiciele TNG .

No nie. Kumulacją niehumanoidalności był jednak TAS.

Mav

Mav:
jak TNG wywalił Andorian, Gorna, Zmienił wygląd romulan itd. Tak nowy serial może się od wielu rzeczy odciąć.

Nawet nie musi się odcinać, wystarczy by inaczej rozłożył akcenty.

Mav:
Trek potrzebuje kolejnego odświeżenia (Tos - Tng - ..... ) Tchnologicznego, naukowego, wizualnego, itd... trochę juz skostniał. Może przyda się trochę ralnej do przewidzenia technologi

To prawda. Dlatego tak żałuję, że pomysł AND nie dość, że wypadł poza kanon, to został tak straszliwie skopany. Dlatego też daję ostrożny kredyt zaufania Abramsowi & co.
Madame Picard
Moderator
#81 - Wysłana: 27 Lip 2009 16:37:10
Odpowiedz 
Arek:
Większość humanoidalnych ras zostało stworzonych przez prastarą rasę [odcinek w TNG który tak mówi], a reszta sama wyewoluowała [i dlatego tacy dziwni]

Och, to jest łatwe. Pytanie, jak wytłumaczyć, że wcześniej ich na statkach nie było, a teraz ni z tego ni z owego są, i to w dużych ilościach. Hm, może jakaś Akcja Afirmatywna dla Niehumanoidów?

Q__:
Byłbym zarówno za wprowadzeniem niehumanoidów (starych i nowych) w potężnej ilości, ale i za pokazywaniem humanoidów. Z tym, że dobrze pokazany humanoid jest taki jak TOSowy Spock

O, dobrze mówisz. Złoty środek. Equilibrium .
Q__
Moderator
#82 - Wysłana: 27 Lip 2009 16:45:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
Pytanie, jak wytłumaczyć, że wcześniej ich na statkach nie było, a teraz ni z tego ni z owego są, i to w dużych ilościach.

Też proste zacząć od nagłośnienia TAS (chyba najsłabiej znany Trek) i pokazania TASowych niehumanoidów w załodze. A potem pomału wprowadzać niehumanoidów których już znamy z TOS (Horta, ten ambasador co mdleli na jego widok itp.).

Albo też pokazać, że UFP eksplorujac nieznane dotąd obszary Galaktyki (albo i innych Galaktyk, w końcu nie ma barier nie do sforsowania dla okrętów GF) natrafia na coraz więcej nie-humanoidów. (Co zresztą też w TAS było.)

A najlepiej i jedno i drugie.

(A znów istnienie humanoidów to okazja do świetnych smaczków wynikajacych ze zderzenia kultur, a nieraz odmienności biologicznych - temat w Treku pokazywany stanowczo zbyt rzadko, i zbyt płytko.)

ps. Mav, temacik co się zowie. Powrót do starych-dobrych trekowych dyskusji z czasów zanim rozpętało się to "okołoabramsowe piekiełko" . Fajnie gdyby jeszcze Picard przyłączył się do dyskusji. I byłoby jak dawniej .
Mav
Użytkownik
#83 - Wysłana: 27 Lip 2009 17:58:31
Odpowiedz 
Q__:
. Mav, temacik co się zowie. Powrót do starych-dobrych trekowych dyskusji z czasów zanim rozpętało się to "okołoabramsowe piekiełko

Przynajmniej zrehabilitowałem się jakoś za tą awanture
Darnok
Użytkownik
#84 - Wysłana: 27 Lip 2009 18:35:23
Odpowiedz 
Q__:
No nie. Kumulacją niehumanoidalności był jednak TAS.

Widzisz, bo wtedy, gdy chciano zaszaleć, to trzeba było robić to ołówkami. Teraz mamy komputery i wyobraź sobie, jak by wyglądał TAS z prawdziwymi aktorami i efektami specjalnymi ;) miodzio.
Q__
Moderator
#85 - Wysłana: 27 Lip 2009 19:10:55
Odpowiedz 
Darnok

Darnok:
Teraz mamy komputery i wyobraź sobie, jak by wyglądał TAS z prawdziwymi aktorami i efektami specjalnymi ;)

No właśnie sobie wyobrażam, a jak do tego dodam stylistykę TMP i to czego Trek się nauczył dzięki TNG i DS9, to żyć nie umierać .
Eviva
Użytkownik
#86 - Wysłana: 27 Lip 2009 19:43:44
Odpowiedz 
Darnok

Taak... TAS na poziomie ST XI. Ty chyba na serio chcesz, żeby nasz Picard zrobił sobie puku.

Q__
Q__:
No właśnie sobie wyobrażam, a jak do tego dodam stylistykę TMP i to czego Trek się nauczył dzięki TNG i DS9, to żyć nie umierać

Obawiam się, że raczej byłoby to skrzyzowanie ST XI i "Włatcóf móch" - naprawde lepiej już niech zrobia coś całkiem nowego.
Q__
Moderator
#87 - Wysłana: 27 Lip 2009 20:03:42
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Obawiam się, że raczej byłoby to skrzyzowanie ST XI i "Włatcóf móch" - naprawde lepiej już niech zrobia coś całkiem nowego.

Ależ ja nie mówię o nowym serialu animowanym, tylko o przełożeniu najlepszych atutów TASu na serial aktorsko-CGI.
Eviva
Użytkownik
#88 - Wysłana: 27 Lip 2009 20:04:49
Odpowiedz 
Q__:
Ależ ja nie mówię o nowym serialu animowanym, tylko o przełożeniu najlepszych atutów TASu na serial aktorsko-CGI.

Ja też. I jestem przeciw.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#89 - Wysłana: 27 Lip 2009 20:49:06
Odpowiedz 
Eviva

dodał bym jeszcze South park:, tylko, że w trekowym przypadku umierali by redshirty. Niestety te nowe "coś" co będzie miało w nazwie Star trek będzie już coraz gorsze...
Eviva
Użytkownik
#90 - Wysłana: 27 Lip 2009 20:56:51
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
Niestety te nowe "coś" co będzie miało w nazwie Star trek będzie już coraz gorsze...

A my wszyscy będziemy musieli... zjeść tę żabę,,,
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Obcy? Jacy obcy, przecież to ludzie, wszędzie tylko ludzie.

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!