USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Kim chcielibyście być w Star Treku?
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Pisarz
Użytkownik
#1 - Wysłana: 1 Cze 2009 19:18:21
Witam!
Zastanawia mnie kim chcielibyście być w świecie Star Treka. Wolkanami? Romulanami? Ludźmi? Trillami? A może klingonami? Ja zawsze chciałem być Wolkaninem (czy Wolkanem, nie pamiętam już) albo Borgiem. A jak Wy?
Dragon
Użytkownik
#2 - Wysłana: 1 Cze 2009 19:25:22
Hmmm, ja najbardziej chciałbym być.....człowiekiem!
Mam tak od zawsze
Eviva
Użytkownik
#3 - Wysłana: 1 Cze 2009 19:40:16
Pisarz

W świecie ST chciałabym być człowiekiem, tylko trochę lepszym niż jestem - takim, by mógł służyć w Gwiezdnej Flocie, choćby jako redshirt. Bardzo podziwiam Wolkan, ale nie wiem, czy chciałabym być jedną z nich.
Delta
Użytkownik
#4 - Wysłana: 1 Cze 2009 19:47:19
Dragon
Hmmm, ja najbardziej chciałbym być.....człowiekiem!
Eviva
W świecie ST chciałabym być człowiekiem

Gdzie te czasy, kiedy większość tutaj stanowili sami Romulanie?
Eviva
Użytkownik
#5 - Wysłana: 1 Cze 2009 20:13:19
Delta
Gdzie te czasy, kiedy większość tutaj stanowili sami Romulanie?

Ba. Bo może są to Romulanie i nie mają wyboru... Może ja faktycznie jestem Wolkanką (mój ojciec prawie na pewno jest) i marze o tym, by stać się człowiekiem?
Jurgen
Moderator
#6 - Wysłana: 1 Cze 2009 20:49:05
Ja chciałbym być człowiekiem albo Wolkanem, ale podobnym raczej do Tuvoka bądź Sareka niż do reszty Wolkan...
Batomiast Romulaninem to chciałbym być w prawdziwym życiu, bo niestety z charakteru i mentalności jestem raczej do Wolkan podobny, a wiadomo, że takiemu Romualninowi to łatwiej byłoby na świecie.
Delta
Użytkownik
#7 - Wysłana: 1 Cze 2009 21:05:17
Jurgen
a wiadomo, że takiemu Romualninowi to łatwiej byłoby na świecie.

Sądzisz, że tak łatwo być całe życie podejrzliwym, podstępnym i cały czas kombinującym (dla dobra Imperium oczywiście )?



A tak naprawdę to w dzisiejszym świecie chyba najlepiej jest komuś o mentalności Ferengi. Pamiętacie Quarka z DS9: Little Green Men?
"
-Rom, za rok będziemy rządzić tym miejscem.
-Bazą wojskową?
-Całą planetą."

Cholera, mógłbym być takim Ferengi gdyby nie moje romulańsko-wolkańsko-ludzkie naleciałości.
Seybr
Użytkownik
#8 - Wysłana: 1 Cze 2009 21:07:06
Ja był bym chyba człowiekiem z domieszką klingona (coś ala Jadzia Dax) i coś tam z ferengi (ten czar Quarka hihi). Zazwyczaj jestem spokojny, ale jak coś mnie wk... i struna pęknie to w tedy klingon przemawia ;]. Nie bije się, ale słowa w tedy lecą ostre.
Jurgen
Moderator
#9 - Wysłana: 1 Cze 2009 21:12:27
Sądzisz, że tak łatwo być całe życie podejrzliwym, podstępnym i cały czas kombinującym (dla dobra Imperium oczywiście )?

A jak. Ale latwiej znaleźć się takiemu komuś w obecnym swiecie...
Queerbot
Użytkownik
#10 - Wysłana: 1 Cze 2009 22:19:10
Ja bym chciał być inteligentnym okrętem klasy galaxy, mieć głos jak Lwaxana Roddenberry i mnóstwo przygód ze sobą a sovereign'a za kochanka, on ma taaaaakie duże cewki.
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 1 Cze 2009 22:24:12
Chciałbym być Q, oczywiście (potęga, nieśmiertelność, możliwości). Ale Q sprzed paru milionów lat, gdy było jeszcze trochę do poznania/odkrycia...
Delta
Użytkownik
#12 - Wysłana: 1 Cze 2009 22:30:49 - Edytowany przez: Delta
Q__
Ale Q sprzed paru milionów lat, gdy było jeszcze trochę do poznania/odkrycia...

I tak po tych paru milionach lat byś się nudził jak całe Continuum. Chociaż może oni się nudzą, bo po prostu nie umieją sobie znaleźć jakiegoś sensownego zajęcia?



A co do pytania z tytułu tematu, to ja standardowo: "all I ask is a (star)ship and a star to steer her by". No i nieśmiertelność też by się przydała, by sobie pozwiedzać nigdzie się nie śpiesząc.
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 1 Cze 2009 22:38:11
Delta

I tak po tych paru milionach lat byś się nudził jak całe Continuum

Mówisz, że te miliony lat tak szybko zlecą?
Delta
Użytkownik
#14 - Wysłana: 1 Cze 2009 22:44:23 - Edytowany przez: Delta
Q__
Mówisz, że te miliony lat tak szybko zlecą?

Cóż pewnie nie tak szybko jak te kilkadziesiąt na naszym padole, ale z drugiej strony trzeba wziąć pod uwagę, że następne może być i kilkanaście miliardów lat pełnych nudy.
Doctor_Who
Użytkownik
#15 - Wysłana: 1 Cze 2009 22:48:26 - Edytowany przez: Doctor_Who
Q__

Chciałbym być Q, oczywiści

Ja mam podobnie, chociaż na Q mam za dobrotliwą naturę - wolałbym być jakimś Organianinem czy czymś podobnym .

No i do Wolkan też mam wielki sentyment...
Eviva
Użytkownik
#16 - Wysłana: 2 Cze 2009 07:34:24
Q__
Chciałbym być Q, oczywiście (potęga, nieśmiertelność, możliwości).

Odbiłoby Ci, tak samo jak jemu. Poza tym niesmiertelność, gdy nie ma się jej z kim dzielić, to coś okropnego. A ten biedny kretyn najwyraźniej nie ma, skoro czepia się Picarda jak pijany brzytwy...
Delta
Użytkownik
#17 - Wysłana: 2 Cze 2009 08:03:08 - Edytowany przez: Delta
Eviva
Poza tym niesmiertelność, gdy nie ma się jej z kim dzielić, to coś okropnego.

Mając moc Q zawsze można kogoś uczynić tak samo nieśmiertelnym. Np. Evivę i już się człowiek nie nudzi bo się ma z kim pokłócić.
Beyond
Użytkownik
#18 - Wysłana: 2 Cze 2009 08:07:46 - Edytowany przez: Beyond
A mi się wydaje, że nie można wiedzieć wszystkiego. Gdyby Q miał wiedzieć wszystko, musiałby wiedzieć wszystko na raz i tak tkwić w tej wiedzy. Bo zastanówmy się - Q zna przyszłość, a więc i to co powie po odwróceniu myśli od tego o czym myśli. I co - odwróci się od tej myśli i to co miał powiedzieć powie? Absurd. Znamy przecież Q. Więc raczej jeszcze myśląc pojawi w nim się myśl, że tak nie pomyśli, a wtedy wpadnie w myśl, że inaczej pomyśli i tak w nieskończoność. Q więc w sumie nie zna przyszłości, albo nie może o niej myśleć bez popadnięcia w nieskończoną pętlę absurdu. A jeśli nie zna przyszłości, to ileż poznania

Tylko byt ogarniający wszystko w jednym momencie może znać przyszłość. Q zaś - przecież - jest czasowy. Może zmieniać dowolnie czasy, ale nie może być we wszystkich czasach i w każdym punkcie przestrzeni na raz. Nie jest Bogiem.
Eviva
Użytkownik
#19 - Wysłana: 2 Cze 2009 08:25:30
Delta

O matko! Niesmiertelna Eviva! Wszechświat nie zniósłby takiego obciążenia, nie mówiąc juz o nieszczęsnym Q_.

Beyond

Q wie, co może się wydarzyc. Kłopot w tym, ze przyszłość jest tak samo układem dynamicznym jak teraźniejszość. Dobrze to jest opisane w "Diunie" i w "Yesteryear" - można znac miliardy wątków, a każdy z nich ma takie same szanse na to, by sie wydarzyć.
Beyond
Użytkownik
#20 - Wysłana: 2 Cze 2009 08:44:25 - Edytowany przez: Beyond
Eviva

Prawda jest taka, że dla istoty skończonej niemożliwe jest znanie przyszłości. A Q jest istotą skończoną.

Albo przyszłość jest zamknięta i wszystko co myślimy jest już zaplanowane i niczego nie zmieni (jak w 12 Małp), albo jest otwarta. Jak jest otwarta to sam fakt, że rozważamy jakąś możliwość zmienia prawdopodobieństwa możliwości, więc de facto nie możemy znać przyszłości, bo jeżeli jakaś się zapowiada, to nasze stwierdzenie tego faktu sprawia, że zaczyna zapowiadać się inna. Szczególnie jeśli coś nam grozi i właśnie ten fakt antycypujemy.

Jeśliby Q szacowali przyszłość z doskonałą efektywnością i punktowo, nie groziłoby im nic, czego można uniknąć. Nie wydaje się jednak, ażeby tak było. Q po prostu to istoty skończone. NIe mogą pomyśleć wszystkiego na raz. Jak jakaś wysoce prawdopodobna przyszłość coś złego dla nich zapowiada i antycypują to, czym sprawiają, że inna przyszłość staje się bardziej prawdopodobna, to już w tej przyszłości nie antycypują wszystkiego (w każdym razie po którymś kroku ich poznanie musi się kończyć), inaczej mogliby - i tak by żyli - znaleźć najlepsze możliwe dla nich rozwiązanie równania Wszechświata, unikniknąć wszystkiego złego czego by się dało uniknąć. Tym samym staliby się zapewne i paradoksalnie - zdeterminowani.

Pytanie jeszcze ciekawsze - jak niezależne względem siebie byty, mające ego, mogą wspólnie uniknąć wszystkiego złego, czego się da uniknąć. Nie mogą. Bo istnieje sprzeczność interesów. Kolejny przykład skończoności Q, są jednostkami i są na raz (w jednym czasie, a przynajmniej w jednym Wszechświecie, jednej linii czasowej).

To wskazywany od wieków problem związku "zła" świata z wolnością. Nie ma wolności bez różnicy. Nie ma wolności bez niesprawiedliwości i możliwości doświadczenia zła.

_____________

Zresztą - jak można pomyśleć wszystko na raz? Co to miałoby znaczyć? Oto myślę wszystko na raz. Ale dlaczego teraz? Dlaczego nie pomyślałem wcześniej razem z tym moim późniejszym myśleniem? Samomyśląca się myśl. Jeden z filozofów tak określił absolut. Chyba Arystoteles. Na pewno Hegel.

I tak cofajmy się i cofajmy, bo zawsze można pomyśleć wcześniej, a więc punkt zaistnienia jest punktem ogarnięcia, i ogarnięcie jest zaistnieniem, istnienie oznacza istotę, istota oznacza istnienie. Bóg.
Maura
Użytkownik
#21 - Wysłana: 2 Cze 2009 09:30:50
"Jeśli chcesz być uznanym za genialnego wróżbitę, zapowiedz pożar i podpal dom." Może w tym sensie Q zna przyszłość?

---
Jestem, kim jestem. Zastanawianie się kim chciałabym być wydaje mi się nieco dziwne Oo. Przecież będę, kim jestem, neh?
Skoro jednak już piszę w temacie, to, analizując sagę - bliżej mi do Wolkan, niż ludzi (szkoda?) - co bulwersuje jedną moją krewną, a dostarcza rozrywki moim rówieśnikom.
(Np. gdy definicję miłości romantycznej rozpoczęłam od "przyspiesza tętno", pytająca diametralnie zmieniła wyraz twarzy; gdy oznajmiłam, że napisałam opowiadanie, bo byłam ciekawa reakcji ludzi na dany sposób narracji, otoczenie zgięło się ze śmiechu, hm.)
Beyond
Użytkownik
#22 - Wysłana: 2 Cze 2009 09:38:31 - Edytowany przez: Beyond
Maura

Zastanawianie się kim chciałabyś być czyni Cię kim jesteś
Myśl o przyszłości czyni przyszłość przez teraźniejszość. Skutek z przesłanki, staje się przesłanką skutków.
Eviva
Użytkownik
#23 - Wysłana: 2 Cze 2009 09:43:59 - Edytowany przez: Eviva
Beyond

Jest pewien facet w Opocznie
Uznany za wyrocznię.
Czemu? Proste. Gdy zgon
przepowie czyjś on
uśmierca osobę bezzwłocznie.


Taki limeryk na pointe tematu.

Maura

To po prostu takie teoretyczne rozwazania. Kazdy czasem chciałby być tym, kim nie jest, right?
Co do definicji, to pasowałaby Ci chyba definicja miłości z "Zielonej Gesi"
- Jest psychiczna hipermetamorfoza, prowadząca do hipercenescezji, co w konsekwencji daje angiopatyczną neurastenię.
Beyond
Użytkownik
#24 - Wysłana: 2 Cze 2009 09:54:49
Eviva

Jest psychiczna hipermetamorfoza, prowadząca do hipercenescezji, co w konsekwencji daje angiopatyczną neurastenię.

Coś w tym jest
Maura
Użytkownik
#25 - Wysłana: 2 Cze 2009 09:54:51 - Edytowany przez: Maura
Eviva
Nie pasowałaby. Problem w tym, że ja wcale nie miałam większej ochoty, żeby koleżanka prowadzała mnie po ludziach tylko po to, żeby usłyszeli "genialnie zabawną" definicję.
Podałam tylko przykłady, przewidując pytanie o nie. Dziękuję, w każdym razie, za definicję .

Beyond
Oczywiście. Ale czyż przyszłość nie jest już częścią nas? Dlatego wiem, kim jestem, choć jeszcze nie wypełniłam nawet połowy z tego.
Ot, różnica w naszym postrzeganiu czasu, rozumiem ?
Eviva
Użytkownik
#26 - Wysłana: 2 Cze 2009 10:00:21
Maura
Dziękuję, w każdym razie, za definicję

To nie mnie, to Gałczyńskiemu

Ot, różnica w naszym postrzeganiu czasu, rozumiem

Raczej różnica w filozofii podejścia do problemu czasu i jego upływu.
Beyond
Użytkownik
#27 - Wysłana: 2 Cze 2009 10:05:54 - Edytowany przez: Beyond
Maura

Pytanie czy wiesz kim będziesz. Antycypując przyszłość tworzysz się teraz, ale bywa, że coś na człowieka spadnie. Chcąc być prorokiem ogłoś pożar i podpal dom - to bardzo optymistyczne. Gorzej jak to właśnie zrobisz i spadnie deszcz.

W każdym razie - ja nie pisałem o psychologii i socjologii czasu, o tym jak się człowiek może względem czasu kształtować, jakie zabierać stanowiska "działania", bardziej o tym jak czas wyznacza pewne logiczne możliwości i niemożliwości, pewne "teoretyczne" własności. Bycie w czasie jako posiadanie tej myśli, a nie innej, jako konieczność rozwoju kolejnych myśli w czasie, co z tego wynika? Co oznaczałaby wszechmyśl w jednym momencie w pojmowaniu przyszłości tzn. punktowe i absolutne pojmowanie wszystkich możliwości, ich prawdopodobieństw i zależności. Jakie absurdy taka wszechmyśl rodzi, jako, że myśląc o przyszłości nie pojmuje samej siebie, a będąc pojmowaniem - a więc zmianą stanu obecnego - zmienia przyszłość; samomyśląca się myśl jako całkowicie dla siebie i momentalnie przejrzysta, obejmująca nieskończoność znosi ten paradoks; a czy posiadając taką wszechmyśl można zachować wolność - istnieje przecież "najlepsze życie" (tzn. takie które unika wszystkiego złego czego uniknąć można znając prawdopodobieństwa możliwości i zależności tych możlowości od wyborów), jeśli wybieramy stan idealny, a on jest jeden, to jesteśmy zdeterminowani; taki stan idealny istnieje załóżmy dla jednego Q, ale jak on może istnieć dla Q jako zbiorowości? czy jako zbiorowość uzgodnią taki stan? nie jako zbiorowość czyli dobro Constinuum (np. jego przetrwanie), ale jako dobro poszczególnych bytów (co zawsze rodzi sprzeczność interesów); zatem ta sprzeczność interesów, ego jednostek, zróżnicowanie, odpowiada w jakiś sposób za to, że nie istnieje stan idealny; tylko jeden samotny Q mógłby zatem zanelźć "idealne życie"; jak jest ich wielu, zawsze któryś nie znajdzie, toczy się między nimi walka, albo i współpraca, ale w każdym razie to zróżnicowanie sprawia, że istnieje wolność (jako niemożność zdeterminowania się przez życie idealne). Nie ma ideałów. Zresztą sam fakt, że Q ma wolną wolę, sprawia, że inny Q uniemożliwia mu przewidzenie przyszłości etc.
colonus
Użytkownik
#28 - Wysłana: 4 Cze 2009 20:46:55
a chciałbym być 8472
EnterpriseJ
Użytkownik
#29 - Wysłana: 5 Cze 2009 15:35:29
kim chcielibyście być w świecie Star Treka

Kapitanem Enterprise-J
DeathCloud
Użytkownik
#30 - Wysłana: 8 Cze 2009 09:25:16
Choć Borg to moja ulubiona "rasa" to jednak szczerze mówiąc chciałbym być jednym z nich.
Więc najbardziej chciałbym być kimś z Federacji , nawet człowiekiem ale z innym zdaniem co do ludzkości niż np. kapitan Picard (bo nie na widzę wątków wspaniałości i lepszosci ludzi w Sci Fi), z obcych to najbardziej to Andorianinem (jedyna rasa która może coś zawdzięczać serii Enterprise), za ich w miarę obcy wygląd (i niebieską skórę) raz filozofię którą nie jest tak hardcorowa jak u Vulcan.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Kim chcielibyście być w Star Treku?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!