USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Trekowa egzobiologia
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
Pah Wraith
Użytkownik
#91 - Wysłana: 8 Lip 2005 14:24:42
miliard lat temu obcy zrzucaja na ziemie prazycie. i ich zajebiste komputery obliczają miliardy rozmaitych wariantów wydarzen ale nie są w stanie przewidziec ze za miliard lat pojawi sie homo sapiens który przestanie kierowac sie doborem naturalnym. a nawet jeśli to przewidzą to nie mogą wiedzieć na jakich zasadach ten dobór sztuczny będzie funkcjonował. uuuf

Ja właśnie sugeruję i sugeruje to Star Trek, że życie zostało tak poiane, by wydać humanoidalne i do tego inteligentne formy.


przekonasz się jak wiele było kosmicznych kolizji

wiem dość dobrze, acz nie czytałem tej pozycji


Federacja już wtedy miała ,,wypasione" komputery jednak tego wydażenia nie była w stanie przewidzieć ...

I znów postuluję istnienie supercywilizacji dużo potężniejszej od Federacji, bo posiała życie np w całej naszej galaktyce, której Federaści jeszcze swobodnie przemierzać nie potrafią...


również bardziej skłaniałbym się do spontanicznosci tego zjawiska bo choć na pewno to o wiele trudniejsze to jakos nie widze obcych zasiedlających planety


To już OT, bo to nie ten dział: "świat ST".


uniwersalne prawo przyrody, wg którego istota rozumna wszędzie wygląda tak samo

Przyszło Ci do głowy, ze jeszcze nie jesteśmy tak mądrzy i go jeszcze nie odkryliśmy?


Ocean będący wielkim chemicznym mózgiem - czemu nie?

Pasożyty z TOSa, kyóre były pojedyńczymi komórkami mózgowymi większego tworu.

A propos bioróżnorodności kosmicznej polecam książki pana White'a o szpitalach kosmicznych, tam jest pełna galeria dziwadeł...


Medusan - i nie byli odrażający. Są to istoty egzystujące częściowo w podprzestrzeni i składające sięz plazmy i pól magnetycznych. Każdy kto na nie spojrzy może oszaleć, dlatego przebywają w specjalnych pudełkach.

Dane niekanoniczne.

Gest Taal został ściągnięty od jakiejś ziemskiej kultury (jakichś tropikalnych wyspiarzy) przez R. spółkę.
Picard
Użytkownik
#92 - Wysłana: 8 Lip 2005 14:29:26
Tu tkwi błąd - to oni skontaktują się z nami (zapewne przypadkowo) za pośrednictwem radioodbiorników SETI

Czemu ? W końcu my , Ziemianie również od wielu lat emitujemy w przestrzeń rozliczne sygnały radiowe. W większości dzieje się to niechcący , przy okazji audycji radiowo-telewizyjnych przygotowywanych wyłącznie na potrzeby mieszkańców Błękitnej Planety. Pewne jest jednak , iż tego rodzaju niezamierzone komunikaty o naszym istnieniu mkną teraz przez przestrzeń z prędkością światła i docierają do odległych systemów planetarnych. Jest więc prawdopodobne , że to kosmici odbiorą sygnał z Ziemi. Na przykład pierwszy odcinek ,,Star Trek" trzy lata temu doszedł do gwiazdy Arktur , oddalonej od nas o 36 lat światlnych i 27 razy większej od naszego słoneczka. Owa gwiazda jest czwartą na Ziemskim niebie pod względem jasności. Ciekawe co pomyślały sobie obce istoty zamieszkujące tamtejszy system planetarny o Treku ? O ile wogóle są takowe ...

Naprawdę nazywam się Jarosław Nowosad

Miło mi pana poznać , panie Jarosławie ! Kiedy tylko będe miał okazje przeczytam coś z pańskiej prozy.
Pah Wraith
Użytkownik
#93 - Wysłana: 8 Lip 2005 14:33:38
Zakładając wogóle, że będą w stanie go odcyfrować. Obrazowo można oddać istotę problemu tak: czy w średniowieczu ktoś szybko wpadłby na pomysł poprwanego zastosowania rolki papieru toaletowego?
Dreamweb
Użytkownik
#94 - Wysłana: 8 Lip 2005 15:44:40 - Edytowany przez: Dreamweb
Vulcańskie pozdrowienie pochodzi z Judaizmu i zostało wprowadzone do serialu przez Leonarda Nimoya. Polecam też:

http://en.wikipedia.org/wiki/Vulcan_salute

http://en.wikipedia.org/wiki/Kohen

http://www.pinenet.com/~rooster/v-salute.html
Picard
Użytkownik
#95 - Wysłana: 8 Lip 2005 20:28:36
Gest Taal został ściągnięty od jakiejś ziemskiej kultury (jakichś tropikalnych wyspiarzy) przez R. spółkę

Niezależnie czy jest on stosowany na Błękitnej Planecie czy nie badacze z Wolkana nie mogli wiedzieć w jakim kontekście jest on stosowany w ludzkiej społeczności. Na danej planecie mógł być to znak pokoju ale mógł też być to gest obraźliwy ...
Picard
Użytkownik
#96 - Wysłana: 8 Lip 2005 20:42:27
Ale mogłoby być groźne cokolwiek innego. Np. fale radiowe (

Owszem coś co jest dla nas całkiem naturalne dla nich mogło by być zabójcze. Ale wątpie by były by to akurat fale radiowe. O ile dobrze się orientuje wszechświat pełen jest tego typu promieniowania ( radius=promieniować) zarówno będącego śladem Wielkiego Wybuchu jak i tego pochodzącego z gwiazd oraz wszelkich innych źródeł znajdujących się w kosmosie. Na wychwytywaniu tego typu fali polega radioastronomia.
Owi obcy więc nie mogli by nie tylko podróżować w przestrzeni międzygwiezdnej ale i ich życie na rodziej planecie było by zagrożone , czy też wręcz niemożliwe.

Tak, a dla nas jakieś ich wynalazki

Tu w pełni się zgadzam. Pamiętacie Createkera z pilotażowego odcinka ,,Voyagera" ? Istota ta niechcący swoją technologią wyrządziła Okampa krzywde a później nie była w stanie naprawić skutków swych działań ...
Nika
Użytkownik
#97 - Wysłana: 8 Lip 2005 21:09:45
Vulcańskie pozdrowienie pochodzi z Judaizmu
Mam w domu „Encyklopedię tradycji i legend żydowskich”, kiedy kilka miechów temu zobaczyłam tam podwójny Volcański znak mało z krzesła nie spadłam
Picard
Użytkownik
#98 - Wysłana: 8 Lip 2005 22:52:44
Zakładając wogóle, że będą w stanie go odcyfrować. Obrazowo można oddać istotę problemu tak: czy w średniowieczu ktoś szybko wpadłby na pomysł poprwanego zastosowania rolki papieru toaletowego?

Jest to kolejny dowód na poparcie tezy , iż program SETI w obecnym swym kształcie nie ma więkrzego sęsu. Bo jeśli nawet my , Ziemianie odbierzemy sygnał z gwiazd ( albo jeśli ziemską transmisje radiową czy telewizyjną wyłapią obcy) to i tak zapewne ani my , ani oni nie będziemy w stanie rozszyfrować przekazu...
Slovaak
Użytkownik
#99 - Wysłana: 9 Lip 2005 00:35:09
Vulcańskie pozdrowienie pochodzi z Judaizmu

Raczej ci Volkanie którzy podróżowali po galaktyce setki lat temu przywiezli tu ten znak. Było takie opowiadane na stronie gównej kiedys o pochodzeniu Volkan.
Nika
Użytkownik
#100 - Wysłana: 9 Lip 2005 08:07:16
Ariel Szaron ma nawet takie volcańskie spojrzenie…, ale czasem się uśmiecha więc chyba moja teoria upada
Picard
Użytkownik
#101 - Wysłana: 9 Lip 2005 10:25:08
I znów postuluję istnienie supercywilizacji dużo potężniejszej od Federacji, bo posiała życie np w całej naszej galaktyce, której Federaści jeszcze swobodnie przemierzać nie potrafią...

Kłopot w tym , iż większość poważnych naukowców - nie wyłączając autora ,,Fizyki podróży międzygwiezdnych" - sądzi , że przemieżanie wszechświata za pomocą napędu warp najpewniej nigdy nie będzie możliwe. Tak wiec zgodnie z obecnym stanem wiedzy trudo znaleść dowód na poparcie Twojej tezy Pah Wraith mówiącej o potężnej cywilizacji przemierzającej kosmos i rozsiewającej życie w całej naszej , galaktyce. Zresztą jak pisze Elbereth : po co mieli by to robić ?

Ariel Szaron ma nawet takie volcańskie spojrzenie…, ale czasem się uśmiecha więc chyba moja teoria upada

Oj , a Widziałaś kiedy gróbego Wolkana ? Bo ja nie ...
Dreamweb
Użytkownik
#102 - Wysłana: 9 Lip 2005 10:34:28
W ENT "Fusion" był jeden całkiem pulchny.
Picard
Użytkownik
#103 - Wysłana: 9 Lip 2005 12:17:28 - Edytowany przez: Picard
W ENT "Fusion" był jeden całkiem pulchny.

Serio ? Musze to zobaczyć ! A co do samych Żydów to - bez urazy - przypominają oni bardziej Ferengi , niż Wolkan. Zresztą na tym forum była zdaje się już o tym mowa...
Barusz
Użytkownik
#104 - Wysłana: 9 Lip 2005 12:21:33
To oczywiście karykatura, ale Dreamwebowi chodziło o tą właśnie postać: http://www.startrek.pl/sevtrek.php?op=SevTrek&sid=58
Dreamweb
Użytkownik
#105 - Wysłana: 9 Lip 2005 13:26:07
http://www.startrek.com/startrek/view/series/ENT/episode/122914.html

Na tej stronie jest jego zdjęcie - obrazek pt. Trip and Kov.
Picard
Użytkownik
#106 - Wysłana: 9 Lip 2005 14:08:05
Na tej stronie jest jego zdjęcie - obrazek pt. Trip and Kov.

He ? To ten gościu co leży z T'Pol w łużku ? A tak przy okazji , może to ciut świński temat , ale skoro rozmawiamy już o astrobiologii... jak Uważacie , w jaki sposób rozmnażają się obcy ? Czy tak jak wśród Homo Sapiens występują wśród nich dwie płcie , spełniające w procesie reprodukcji określone funkcje ? Czy możliwe jest istnienie istoty w rodzaju trekowego Tribla , która przeznacza 50% swego potencjału energetycznego na rozmnażanie ?
Barusz
Użytkownik
#107 - Wysłana: 9 Lip 2005 14:10:58
Ten w łóżku to Tolaris - pokłafdowy poeta i świnia. Kov to ten z szustego obrazka od góry.
Picard
Użytkownik
#108 - Wysłana: 9 Lip 2005 14:13:18 - Edytowany przez: Picard
Kov to ten z szustego obrazka od góry.

Widać jest logicznie się tak utuczyć. No tak obcy też mogą mieć pewnie problemy z nadwagą...
Nika
Użytkownik
#109 - Wysłana: 10 Lip 2005 11:31:35
Oj , a Widziałaś kiedy gróbego Wolkana ? Bo ja nie ...
Kova i Szpuka z [T]Raumschiff Surprise (wprawdzie Szpuk był chudszy nawet od Kova, ale kiedy obejrzycie [T]RS zrozumiecie w czym rzecz )
Widać jest logicznie się tak utuczyć.
Kov wyrzekł się kamiennej minki i volkańskiego żarcia. Może z Arikiem było tak samo
Dreamweb
Użytkownik
#110 - Wysłana: 10 Lip 2005 13:49:19
Dokładnie, Kov jadł mięso, a że organizm nieprzyzwyczajony to i utył.
Barusz
Użytkownik
#111 - Wysłana: 10 Lip 2005 16:33:58
W którym miejscu odcinka było powiedziane, że Kov nie jest wegetarianinem?
elbereth
Moderator
#112 - Wysłana: 10 Lip 2005 19:28:27
Zakładając wogóle, że będą w stanie go odcyfrować. Obrazowo można oddać istotę problemu tak: czy w średniowieczu ktoś szybko wpadłby na pomysł poprwanego zastosowania rolki papieru toaletowego?

1. trzeba jednak wziac pod uwage że teraz jesteśmy nieco bardziej otwarci na świat i nie ma co ukrywać bardziej pojętni niz średniowieczanie :]
2. mysle ze nie trzeba by bylo odkodowywac takiego przekazu. nie znam sie za bardzo na kodach itp. ale mysle ze naukowcy potrafiliby odróżnic fałszywy sygnał nadany z ziemi i promieniowanie jakiejś gwiazdy od niezidentyfikowanego sygnału "skądś" :] (tak mi sie wydaje)
John_Belushi
Anonimowy
#113 - Wysłana: 10 Lip 2005 19:34:25
jak zobaczyli kurczaka na pierwszej kolacji mieli ochotę spróbować, co zdziwiło T'Pol.
Picard
Użytkownik
#114 - Wysłana: 10 Lip 2005 19:55:14
trzeba jednak wziac pod uwage że teraz jesteśmy nieco bardziej otwarci na świat i nie ma co ukrywać bardziej pojętni niz średniowieczanie :]

Dobry przykład z tym średniowieczem. W większości bowiem przypadków zakładamy , iż cywlizacja pozaziemska rozwijała by się w postępie geometrycznem , ewolułując niejako od form prostych do bardziej złożonych. Natomiast w dziejach ludzkości był już okresy wspaniałego rozwoju różnych dziedzin kultury i techniki. Epoką taką był np. antyk po , których następowało znaczne uwstecznienie w owych dziedzinach czego przykładem są rzeczone wielki średnie. Wiec może wcale nie nawiążemy kontaktu z obcymi gdyż oni tak jak niegdyś ludzie po okresie znacznej prosperity , popadli w szeroko pojęty regres co niepozwala im na jakiekolwie spojrzenie poza ich ,,planetarne podwórko" ?
elbereth
Moderator
#115 - Wysłana: 10 Lip 2005 20:11:29
mi się wydaje że niesamowity wysiłek jakim jest skolonizowanie wielu światów wymaga zjednoczenia i wspólnej pracy większej części cywilizacji. a do takiego zjednoczenia jednak jest potrzbna nieco wyższa samoświadomośc takiej rasy a przez to (wg mnie) taki mocny regres byłby możliwy jedynie po jakims mega-kataklizmie.
idąc dalej. skoro dana cywilizacja skolonizowałaby wiele swiatów taki kataklizm musiałby przybrać ogromną skalę :]
a może taka rasa po wielu latach bezowocnej eksploracji po prostu porzuciła poszukiwania itp.. to tez zmiejsza szanse spotkania...
Picard
Użytkownik
#116 - Wysłana: 11 Lip 2005 07:24:46
taki kataklizm musiałby przybrać ogromną skalę :]

Zgadza się , ale tylko przy załorzeniu , iż cywilizacja ta osiągnęła by wystarczający poziom by wyruszyć w drogę do gawiazd. Ja zaś miałem raczej na myśli wspominany przez Ciebie kontakt z obcymi nawiązany za pomocą radioteleskopów SETI. Wtedy możliwe jest - a raczej wręcz pewne - , iż rasa , od której odebraliśmy byśmy taki sygnał była by na podobnym poziomie rozwoju technicznego co obecna ludzkość bo wyżej rozwinięte kultury z pewnością mają lepszy system komunikacji , coś w podobie terekowej łączności podprzestrzennej. Nasza cywilizacja rospożądza radiem zaledwie od stu lat. Wiec prawdopodobne jest , że kataklizm na skale globalną mógł by cofnąć ową cywilizacje w rozwoju , jeśli wogóle nie zniszczyć. Wtedy nigdy nie odebralibyśmy od nich syganłu , bądź też wiadomość docierająca do nas z ich planety pochodziła by już od wymarłego gatunku...
elbereth
Moderator
#117 - Wysłana: 11 Lip 2005 11:22:32
wiadomosc od wymarłego gatunku to juz by było nawet duze cos :]
ale zawsze istnieje szanse ze sie wyminelismy, tzn cywilizacja umarła a ostatni wyslany przez nich sygnał dociera do nas na dzien przed skierowaniem radioteleskopu w tamtą stronę :]
Picard
Użytkownik
#118 - Wysłana: 11 Lip 2005 11:42:30
wiadomosc od wymarłego gatunku to juz by było nawet duze cos

To było by barzdo wzruszające , jak treść odcinka TNG , w którym mój ulubiony kapitan natyka się w przestrzeni na obcą sąde ta zaś łączy się z jego umysłem i tworzy w nim realną iluzje dawno wymarłego świata swojch twórców. Warto było by się ,,wczytać" w taki gwiezdny testament... Z drugiej jednak strony zawsze isntneje ryzyko , że - o ile uda nam się odebrać taką wiadomość i o ile uda nam się ją rozcyfrować - to może ona być wypełniona groźnymi treściami. Np. zdarzyć się może , iż cywilizacja , która ją wysłała znaiszczyła sama siebie w jakieś wielkiej wojnie , bądź na skutek nieudanego ekspermentu z udzaiłem prototypowej technologii. Tak jak Piszesz elbereth dzień przed uruchomieniem wielkiego wynalazku , który na skutek wadliwego działania spopielił świat rzeczonych obcych wysyłają oni w przestrzeń wiadomość o swym niezwykłym odkryciu , aby każdy mieszkaniec wszechświata mógł zeń korzystać. Odbieramy ów komunikat na Ziemi i w ślad za nieszczęsnymi kosmitami budujemy piekielną machine ...
Pah Wraith
Użytkownik
#119 - Wysłana: 12 Lip 2005 20:44:05
to i tak zapewne ani my , ani oni nie będziemy w stanie rozszyfrować przekazu...

Ale można np. doszukać się jakiejś regularności, prawidłowości i po odrzuceniu przyczyn naturalnych, tak jak z tym polsarem, można bezpiecznie ząłożyć, że to jest już jakiś radioamator

trudo znaleść dowód na poparcie Twojej tezy Pah Wraith mówiącej o potężnej cywilizacji przemierzającej kosmos i rozsiewającej życie w całej naszej , galaktyce. Zresztą jak pisze Elbereth : po co mieli by to robić ?

Dla jaj/przez przypadek/z ciekawości/eksperymentalnie/bo lubią dawać życie/bo jesteśmy dla nich tym czym dla nas żywe kultury bakterii w glebie lub jogurcie...? Odpowiedzi na to pytanie można wymyślić co najmniej jeszcze trzy razy więcej i przeciw żadnej nie znajdziemy wystarczająco silnych argumentów by zadać jej kłam.

1. trzeba jednak wziac pod uwage że teraz jesteśmy nieco bardziej otwarci na świat i nie ma co ukrywać bardziej pojętni niz średniowieczanie :]

To dam Ci schemat prostej karty graficznej i wymyśl bez żadnych danych dodatkowych (typu nazwa czy urządzenia do których się to coś podłącza) do czego to służy. Ja miałbym problemy. A np. komuś kto od urodzenia posiada np. zdolność komunikacji telepatycznej nasze formy komunikacji mogłyby się wydać wręcz niepojęte.

2. mysle ze nie trzeba by bylo odkodowywac takiego przekazu. nie znam sie za bardzo na kodach itp. ale mysle ze naukowcy potrafiliby odróżnic fałszywy sygnał nadany z ziemi i promieniowanie jakiejś gwiazdy od niezidentyfikowanego sygnału "skądś" :] (tak mi sie wydaje)

Fakt, jednak samo namierzenie mogłoby nie starczyć. Np. co to za sygnał? Zaproszenie czy ostrzeżenie? I już jest kłopot...
Picard
Użytkownik
#120 - Wysłana: 13 Lip 2005 10:00:05 - Edytowany przez: Picard
Ale można np. doszukać się jakiejś regularności, prawidłowości i po odrzuceniu przyczyn naturalnych, tak jak z tym polsarem, można bezpiecznie ząłożyć, że to jest już jakiś radioamator

Nie wiem czy to wogóle jest możliwe. Jak już wcześniej bowiem pisałem wszelkie dotychczasowe syganły , które rzekomo miały pochodzić od obcych maiły swoje naturalne bądź ludzkie źródło. W przypadku namierzania obiektów kosmicznych z weryfikacją prawdziwości przekazu nie mawiększego problemu ale w przypadku źródeł wywodzących się od człowieka pojawiają się spore trudności. Do tego , że sygnał namierzony niegdyś przez Franka Dreka nie pochodził od obcych ,a miał swe źródło w tajnych komunikatach przesyłanych przez samolot szpiegowski do centrali rzeczony naukowiec i jego koledzy dowiedzieli się całe lata później. Bo żaden rząd ani armia nie chce przecież zdradzać swych tajemnic i tak prozaiczny przekaz będący wynikiem ludzkiej chęci podglądania sąsiadów może być wciąż mylnie brany za wiadomość z gwiazd.

silnych argumentów by zadać jej kłam.

Chyba Data mawiał swego czasu , że wszystkie zjawiska jakie mogą zajść we wszechświecie najpewniej rzeczywiście mają miejsce. Nie można więc z całą pewnością odżucić Twej hipotezy , wszak brak jest także wystarczających dowodów na jej potwierdzenie.

zdolność komunikacji telepatycznej

To dobry przykład. Wyobraźmy sobie rase stworzeń , które zamieszkują świat ciemny i pozbawiony praktycznie atmosfery. Gatunek żyjący w podobnych warunkach zapewne nie miał by narządów słuchu i wzroku , mógł by natomiast mieć niezwykle dobrze wykształconą percepcje , która nam wydaje się nadnaturalna a polega na komunikowaniu się poszczególnych przedstwicieli tej rasy na duże odległości jedynie za pomocą sił ich własnych umysłów. Takiego rodzaju cywiliazcja nigdy nie rozwineła by sztuki wysyłania i odbierania fal radiowych , bo też i niby po co im ona ? W takim zaś razie kontakt z nimi za pomocą nadajników SETI był by całkiem niemożliwy...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Trekowa egzobiologia

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!