USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Trekowa egzobiologia
 Strona:  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 3 Lip 2005 19:20:41 - Edytowany przez: Picard
W założonym przez Nike 27 Czerwca temacie traktującym o kanale ,,Darwin 4" emitowanym na programie Discovery. Padło kilka ciekawych - także i zabawnych - spostzrerzeń na temat obcych istot portretowanych w różnych filmach i serialach. Chciał bym abyśmy porozmawiali tu szeżej o kulturze , obyczajach, technice , religii oraz bilogii wszelkiej maści kosmicznych stworzeń znanych ze ,,Star Trek". Jak sądzicie czy wizerunek rzeczonych mieszkańców innych palnet jest chodź trochę zbliżony do tego jaki prezentują sobą obywatele obcych globów ? Czy wizja zetknięcia się ludzi z inteligentnym gatunkiem poza Błękitnej Planety przedstawiona w filmie ST : ,,First Contact" ma w sobie chodź odrobine prawdy ?
Delta
Użytkownik
#2 - Wysłana: 3 Lip 2005 19:47:34
Czy wizja zetknięcia się ludzi z inteligentnym gatunkiem poza Błękitnej Planety przedstawiona w filmie ST : ,,First Contact" ma w sobie chodź odrobine prawdy ?
W kazdym razie mam nadzieję, że będzie wyglądała bardziej jak ta z "First Contact" niż z "In Mirror, Darkly"
Ale sądzę, że wiele ras w ST pokazano tylko z pewnego punktu widzenia, pod pewnym kątem i o innych zachowaniach danej rasy często niewiele się mówi i są to jakby odosobnione przypadki. Przykładem jest DS9: "Soldiers of the Empire", utarło sie, ze Klingoni to urodzeni wojownicy, a Dax w tym odcinku wspomina, że u Klingonów jak i u ludzi są słabsi i silniejsi, odważni i tchórzliwi. To samo jest pewnie z Romulanami i Kardasjanami (nie wszyscy muszą być podstępni).
Dobrym przykładem na zróżnicowanie zachowań i wartości jest Rom, który jest Ferengi i stara się żyć wg Zasad Zaboru ale jednocześnie nie wszystko przedkłada nad zysk (w porównaniu z Quarkiem czy innymi Ferengi).
Z filmów najlepiej pokazują to ST 6 (zachowanie Klingonów i Valeris) i ST Nemesis (Donatra i Suran).
Myślę, że jeśli istnieje gdzieś rozwinęta cywilizacja to fizycznie może nie przypominać ani ludzi ani nawet ras pokazanych w filmach S-F. Wiele jednak wartości na pewno jest jednak zbliżonych: poglądy na wojnę, pokój, postęp technologiczny itp.
WarLock II
Użytkownik
#3 - Wysłana: 3 Lip 2005 20:54:29
Wiele jednak wartości na pewno jest jednak zbliżonych: poglądy na wojnę, pokój, postęp technologiczny itp.

Szczeże mówiąc nie był bym tego taki pewien, my jako ludzie siłą żeczy niepotafimy wznieść się ponad nasze normy rozumowania. Nieznamy zadych innych norm, żadnych innych wzorców oprócz naszych. Nie możemy być pewni zatem czy aby napewno normy np. moralne są naprawde uniwersalne. Nie chce dać do zrozumienia że jestem pewien ale uwarzam że obcy (jeśli kiedykolwiek się z nami skontaktoją) będą bytami diametralnie innymi od nas pod kazdym względem, poprostu prawdopodobieństwo rozwinięcia się dwóch nawet tylko podobnych ras w nieskończonym przecież wszechświecie jest naprawde nikłe.
Nika
Użytkownik
#4 - Wysłana: 3 Lip 2005 21:58:17
Czy Wy chcecie powiedzieć, że jeśli na Ziemię przyleci obcy gatunek, to nie rozczapierzy paluszków i nie pożyczy nam długiego i produktywnego życia?!

A na serio, jeśli spotkamy kiedyś w niedalekim kosmosie humanoidalny gatunek, to pewnie będziemy z nim w jakiś sposób spokrewnieni.
Nie wiem czy jesteście w tym temacie, ale na Dicovery pokazywali swojego czasu cykl programów o prawdopodobnym powstaniu piramid. Gdzieś w źródłach znaleźli informacje o wysokich blondynach, którzy nauczyli ludzi budowania piramid (może to byli Andorianie, bo kolorze skóry nie było mowy ). Znaleźli też malunek przedstawiający faraona (słońce) z 9 planetami krążącymi wokół niego. Może jednak oprócz wojowniczych ścierek, gdzieś, niezbyt daleko żyje sobie jakaś milusia rasa choć trochę podobna do nas
elbereth
Moderator
#5 - Wysłana: 3 Lip 2005 22:10:51
takich historii jest całe mnóstwo. chociażby jakies prymitywne plemię które mierzy czas w smiesznych jednostkach a najmniejsza z nich ma wartość 1/32 tyś sekundy. i teraz powiedzcie mi jak to plemię mierzy te malutkie jednostki? zegarem słonecznym? do tego potrzebny by byl jakis zajebiscie dokladny przyrząd..
gdzies czytalem strasznie długi artykuł na ten temat. w starozytnych mongolskich czy jakis z tamtych regionów pismach odnajduje sie zapiski o różnych latających metalowych pojazdach, opisy kataklizmów i grzybów nuklearnych oraz opisy chorób którytch objawy jak ulał pasują do objawów choroby popromiennej.

generalnie to tak oftop :]

a wracajac do tematu to obawiam sie że gatunki kosmitów z jakimi przyjdzie nam sie może spotkać będą tak odmienne że możliwe ze nawet nie bedziemy umieli się z nimi porozumieć.
więcej - możemy napotkać życie i nawet nie zauważyć że to życie (np jakies myślące kryształy kwarcu czy łotewer) sama natura na ziemi ciągle nas zaskakuje niesamowitymi rozwiązaniami ewolucyjnymi tak w teraźniejszości jak i z przeszłosci a warto zauważyć że mimo że klimat się zmieniał no i są miejsca o różnym klimacie na ziemi to jednak nie jest on tak zróżnicowany a nie możemy przewidziec do czego doprowadzi ewolucja na innych globach o zupełnie innych warunkach...
Nika
Użytkownik
#6 - Wysłana: 3 Lip 2005 22:23:41
zapiski o różnych latających metalowych pojazdach
Przypomniało mi się następne malowidło – tym razem z Dalekiego Wschodu. Na obrazku siedzi jakiś cesarz, kapłan albo wysoki urzędnik, a nad jego głową… lata spodek.

myślące kryształy kwarcu
Chyba żeś się chyba Kosmosu 1999 naoglądał Ale myśląc analogicznie, oczka w naszych pierścionkach też mogą myśleć. Np. przeklęte diamenty – może to nie legenda, tylko złośliwość tych kamyczków
elbereth
Moderator
#7 - Wysłana: 3 Lip 2005 22:40:13
w sg-1 też były myślace kryształy :P
bursztyny też ponoć przynoszą pecha :] moze to właśnie obca cywilizacja zasiedliła bałtyk i teraz mści sie za wyławianie ich przedstawicieli dziurawienie i robienie wisiorków??!!
ekhm poniosło mnie.. :P
WarLock II
Użytkownik
#8 - Wysłana: 4 Lip 2005 00:12:51
Jeśli już jesteśmy przy temacie ingerencji obcych w naszą cywilizację (boosheee jak to głópio brzmi ) ostatnio natknołem się na legende o wojowniku imieniem Arjuna (bohater występujący w mahabharacie o ile się nie mylę) otóż postać ta miotała ze swego świętego łuku strzały które po trafieniu w cel "zalewały ziemię światłem jasniejszym niż tysiąc słońc, zamieniające nawet żyzne tereny w pustynię a na ziemiach które zaznały gniewu Arjuny ludzią otwierały się niegojące się rany i umierali w męczarniach" (cytowałem z pamięci) mi opis ten BARDZO przypomina wybuch termojądrówki i skutki choroby popromiennej. Czyżby przodkowie ossamy (mała litera z premedytacją) dysponowali bronią atomową przed wynalezieniem prochu?? a może ktoś ich dozbrajał... (muzyka z czołówki archowum x i wyciemnienie ekranu )
Slovaak
Użytkownik
#9 - Wysłana: 4 Lip 2005 00:41:58
dysponowali bronią atomową przed wynalezieniem prochu??

Całkiem możliwe ale na to potrzeba dowodów większych niż by sie wydawało. Naukowcom wystarczył by jakiś kamień z napisem "bóg" żeby powiedzieć że to jakieś miejsce kultu ale jesli by mieli uznać za jakaś cywilizacja sprzed tysiecy lat dysponowała czymkolwiek co wynaleziono niedawno to musieli by chyba mieć jakiś "egzęplarz" tej bomby (i to jeszcze działający najlepiej).

Tak samo może byc z egispkimi bogami. Na kamieniu pisze że jakiś tam Re przybył z gwiazd na swoim gwiezdnym rydwanie ale oni nie pomyslom ze mogło to być dosłownie bo jak to, tych bambusów odiwedzili kosmici a nas nie? nie mozliwe.

hehe nie biezcie tego tak na serio bo moge sie mylic
elbereth
Moderator
#10 - Wysłana: 4 Lip 2005 00:43:58 - Edytowany przez: elbereth
czy samych przodków ktoś dozbrajał to ja nie wiem ale slyszalem teorie że ziemia była polem bitwy dla wymarłych juz cywilizacji (ziemskich lub pozaziemskich lub ziemskich z pozaziemskimi :P)
była taka teoria że sahara wyglada jak wyglada własnie dlatego ze tam miała miejsce wielka bitwa z uzyciem broni chemicznej, biologicznej, jądrowej i kij wie jeszcze jakiej dlatego nic tam nie rośnie a pod piaskami i skałami kryją się ruiny miast ;P
ale mimo wszystko az tak naiwny to ja nie jestem i to raczej naciagana sciema jest :P



co tu dużo nie mówić wiele wskazuje na to że byliśmy kiedyś przez kogoś odwiedzani :] czy byli to kosmici czy np wysoko rozwinięta nacja ludzi (atlantydzi) nie wiadomo :]
kolejny przykład to wielkie rysunki na pustyni które z ziemi nic nie przedstawiają dopiero z lotu ptaka można je oglądnąć. i znów pytanie jakim cudem oni wtedy latali :] lub malowidła naścienne przedstawiające zioma w skafandrze kosmicznym...
tudzież rysunek jakiegoś króla majów czy inków który dosiada czegos w stylu rakietowego motoru.. kurde musze poszukac tych linków w necie bo jestem mało wiarygodny :]


(troche odbiega i momenatmi naciagane ale ciekawe, z tym ze baaardzo długie..):
http://historyk.republika.pl/arty/awb1.htm
Nika
Użytkownik
#11 - Wysłana: 4 Lip 2005 10:24:42
bo jak to, tych bambusów odiwedzili kosmici a nas nie? nie mozliwe.
Może to byli kosmici lubiący ciepło i chociaż wiedzieli o istnieniu superplemion w Centralnej Europie, to nie zdecydowali się, aby zamieszkać na naszych terenach na stałe

bursztyny też ponoć przynoszą pecha :] moze to właśnie obca cywilizacja zasiedliła bałtyk i teraz mści sie za wyławianie ich przedstawicieli dziurawienie i robienie wisiorków??!!
Dobrze, że nie lubię bursztynów pereł zresztą też (one również są pechowe). A czy słyszałeś kiedyś, żeby ametysty albo aleksandryty przynosiły szczęście/nieszczęście?

BTW, jaki macie stosunek do duchów? Może oni są obcymi, a my się w nich babć/dziadków dopatrujemy

Teraz już kompletny offtop, ale z racji dzisiejszego święta chciałabym powiedzieć: God bless America, za to, że dała naszej skromnej planecie Star Trek i nie tylko.
elbereth
Moderator
#12 - Wysłana: 4 Lip 2005 10:46:12
Dobrze, że nie lubię bursztynów pereł zresztą też (one również są pechowe). A czy słyszałeś kiedyś, żeby ametysty albo aleksandryty przynosiły szczęście/nieszczęście?

hm nie slyszałem ale może ci kryształowi obcy sie dzielą na zlych i dobrych :P
hehe ale sie wkręcamy :P
Nika
Użytkownik
#13 - Wysłana: 4 Lip 2005 10:51:01
Na ważne testy zawsze zakładam pierścionek z ametystem (to mój kamień, jako że jestem wodnikiem) i jak na mój gust, to pecha mi on na pewno nie przynosi, a szczęście – może…
cezary
Użytkownik
#14 - Wysłana: 4 Lip 2005 12:40:59
W mysl zasady: "wiem ze podkowa szczescia nie przynosi, ale i tak ja mam w pokoju w razie gdybym sie mylil"

(np jakies myślące kryształy kwarcu czy łotewer)
Chyba żeś się chyba Kosmosu 1999 naoglądał
w sg-1 też były myślace kryształy
Swojego nie znacie a cudze chwalicie A w TNG to co niby bylo jak nie krysztaly?

dysponowali bronią atomową przed wynalezieniem prochu??
hmm jesli nawet to niestety nie byliby w stanie jej zdetonowac Zeby osiagnac mase krytyczna trzeba stosunkowo poteznego wybuchu konwencjonalnego
WarLock II
Użytkownik
#15 - Wysłana: 4 Lip 2005 13:01:36
Dla Arjuny widocznie i konwencjonalne wybuchy nie stanowiły problemu

Generalnie w kwestii tego typu "zjawisk niewyjaśnionych" (jak już przy offtopicach jesteśmy) - jestem pewien że każde z nich zostanie w swoim czasie opisane naukowo (tak jak miało to miejsce np. z piorunami - kiedyś wierzono że to gniew boga a dziś to już tylko wyładowanie) i zdemitologizowane. W końcu po to mamy naukę.
Slovaak
Użytkownik
#16 - Wysłana: 4 Lip 2005 14:18:02
jesli nawet to niestety nie byliby w stanie jej zdetonowac

To chyba nie logiczne. Jesli by dysponowali wiedza i technika zeby cos takiego zbudowac to i napewno potrafili by to "uruchomic".
Pah Wraith
Użytkownik
#17 - Wysłana: 4 Lip 2005 15:05:38
W kwestii odwiedzin obcych na Ziemi, polecam drugą część Fizyki Star Trek:

http://www.proszynski.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=1184

Kilka bardzo ciekawych uwag...

A wracając do tematu, to przecież nie ma o czym mówić. W końcu w świecie Star Treka teoria panspermii zmieniła się w rzeczywistość. Dlatego wszyscy obcy mówią po angielsku
Swoją drogą naprawdę ciekawych inteligentnych form życia w kosmosie ST jest kilknaście: ptakopodobne istoty, czy też Quetzalqoatl z TASa, pasożyty, horta i Andromedanie z TOS, pasożyty z TNG, Armus, cristalline entity, Gamtuu i inne kosmiczne byty, Zmienni z DS9, Borg...
elbereth
Moderator
#18 - Wysłana: 4 Lip 2005 15:07:29
ja myśle że jeśli już to nie oni tylko jacyś zaawansowani przybysze (ziomy arjuny). to oni dysponowali techniką jądrową jednak odeszli pozostawiając prymitywne ludy samym sobie.
a kim byli przybysze? jak juz wspomiinałem mógł to byc niezwykle rozwinięty naród ludzi (skąd pochodzący nie wiadomo - może cos jest pod lodami antarktydy lub piaskami sahary?) lub kosmici :]
Slovaak
Użytkownik
#19 - Wysłana: 4 Lip 2005 15:16:51
może cos jest pod lodami antarktydy lub piaskami sahary?

Atlantyda.
Pah Wraith
Użytkownik
#20 - Wysłana: 4 Lip 2005 15:18:13
Macie na myśli wiecznie zielone łąki pod lodami Antarktydy? Ja bym się przejechał na tą całą Terra Australis, jakby się dało
elbereth
Moderator
#21 - Wysłana: 4 Lip 2005 16:34:43
kiedys kąt nachylenia ziemi był inny wiec anarktyda mogła być zielona :]
a piramidy jak były budowane to wokół nich rosła trawka taki był klimat więc wszystsko jest możliwe :]
Dreamweb
Użytkownik
#22 - Wysłana: 4 Lip 2005 16:37:26
Antarktyda przestała być zielona całkiem niedawno, w miocenie chyba.
Nika
Użytkownik
#23 - Wysłana: 4 Lip 2005 17:33:28
Poczytajcie na Onecie komentarze pod niuzem „Pocisk z sondy Deep Impact trafił w kometę!” Tam kosmitów wszelkiej maści i zielonej trawki (wcale nie zmrożonej ) uświadczycie co niemiara
cezary
Użytkownik
#24 - Wysłana: 4 Lip 2005 19:46:26
zielona trawka to tylko w formie suszonej
WarLock II
Użytkownik
#25 - Wysłana: 4 Lip 2005 20:13:00
w formie suszonej to już siano - raczej nie zielone;-P
Nika
Użytkownik
#26 - Wysłana: 4 Lip 2005 22:22:05
Nie zależnie od koloru trawki, trzymajcie się ludzie, bo wchodzimy w 4-tą gęstość
Picard
Użytkownik
#27 - Wysłana: 4 Lip 2005 22:33:21
generalnie to tak oftop :]

1. Ależ czemu ? Załorzyłem ten temat właśnie z myślą o swobodnej konwersacji na temat obcych - w powiązaniu z naszym ulubionym serialem bądz też nie. Nie widze więc powodu dla , którego nie mieliśmy byśmy tu omawiać ewentualności ,,ingerencji" istotot pozaziemskich w ziemską historie.

prawdopodobnym powstaniu piramid
Tak samo może byc z egispkimi bogami.

2. Z całym szacunkiem ale w tym względzie kompletnie się z Wami nie zgadzam ! Dlaczego ? Powód jest prosty : uważam , że rozgłaszając o budowniczych piramid ( i wogóle wszelkich antycznych konstruktorach) tego rodzaju niestworzone historie , zabieramy tym ludzią zasłużoną u potomnych chwałe. Na dziejach starożytnego Egiptu znam się całkiem dobrze i gwarantuje Wam , że obcy z tą kulturą mieli zgoła mało wspólnego. Mieszkańcy Kebet - bo tak w początkowo zwali kraj nad Nilem jego starożytni mieszkańcy - zawdzięczają rozwinięcie swej pięknej kultury klimatowi oraz własnemu wysiłkowi i pomysłowości. O metodach wznoszenia piramid pisał już w starożytności sławny grecki podróżnik Herodot. Także eksperyment przeprowadzony niedawno w Biskupinie dowiódł , iż do budowy grobowców faraonów nie trzeba było kosmicznej technologi. Racja , owe konstrukcje są zdumiewające , właśnie w tym tkwi ich urok. Cztery milenia temu , ludzie tacy jak my wznieśli je za pomocą prymitywnej techniki a one wciąż olśniewają ogromem i precyzją wykonania. Owszem lubie film i serial ,,Stargate" lecz traktuje go wyłącznie jako fikcje. Np. w jednej ze scen , w których doktor Jackson odszyfrowuje tajemnice tytułowych wrót , wzmiankowany naukowiec tłumaczy napis na wieku przykrywającym kosmiczne urządzenie : ,,milion lat od słońca jest Re". Kłopot w tym , że samo słowo ,,Re" w staroegipskim określało zarówno słońce jak i boga tej gwiazdy , byty te były praktycznie nierozdzielne. Raczej więc też nigdzie nie znajdzie się inskrypcji : jakiś tam Re przybył z gwiazd ...

Szczeże mówiąc nie był bym tego taki pewien, my jako ludzie siłą żeczy niepotafimy wznieść się ponad nasze normy rozumowania.

3. W pełni zaś zgadzam się ze stwierdzeniem , iż obcy najpewniej nie rozwineli kultury w naszym , ziemskim rozumieniu tego słowa. Należy jedynie dokonać sprostowania w kwestii tego , że istnieje tylko jeden sposób ludzkiego myślenia. Nie mówie tu o dominującej obecnie globalno-amerykańskiej kulturze , lecz o wszystkich emanacjach ludzkiej cywilizacji , które bardzo różnią się między sobą. Te diametralne różnice objawiają się chodźby w sposobie myślenia o otaczającej nas rzeczywistości. Np. starożytni Egipcjanie wierzyli , iż każde napisane słowo powołuje do życia rzecz , której jest przedstawieniem. Podobnie niezrozumiała w dużej mierze jest dla współczesnego Europejczyka egipska koncepcja istoty człowieka rozdzielonej inaczj niż w tradycji judeo-chrześcijańskiej , na cztery oddzielne byty. A przecież starożytni mieszkańcy kraju nad Nilem byli przedstwicielami tego samego gatunku co my ! Jakie więc kolosalne muszą być różnice pomiędzy nami a mieszkańcami światów obiegających inne gwiazdy ? Także i biologia obcych istot musi być zapewne całkiem inna od naszej. Mielibyśmy więc do czynienia ze rozumnymi stworzeniami , od których odrużniała by nas nie tylko kultura ale nawet i anatomia ...

zielona trawka to tylko w formie suszonej

Bieli Ketracelowej - zdecydowanie NIE !!!
Nika
Użytkownik
#28 - Wysłana: 5 Lip 2005 10:23:45
rozgłaszając o budowniczych piramid ( i wogóle wszelkich antycznych konstruktorach) tego rodzaju niestworzone historie , zabieramy tym ludzią zasłużoną u potomnych chwałe.
Na pewno, ale jest powiedzenie Polak potrafi, a nie Egipcjanin potrafi Można z tego wnioskować, że skoro to nie Polacy zbudowali piramidy, tylko Egipcjanie, pewnie ktoś im pomagał

Także i biologia obcych istot musi być zapewne całkiem inna od naszej. Mielibyśmy więc do czynienia ze rozumnymi stworzeniami , od których odrużniała by nas nie tylko kultura ale nawet i anatomia ...
I pewnie nawet z hordą Hoshi się prędko z obcymi nie dogadamy (w czysto technicznym tego słowa znaczeniu) nawet jeśli ci wylądują obok rancho Busha i poproszą o marchewkę Przypadek Tripa, który czego nie ruszy, to się z tym rozmnoży również IMO nie jest zbyt możliwy
elbereth
Moderator
#29 - Wysłana: 5 Lip 2005 12:04:37
najbardziej bezsensowne sa wg mnie motywy ze ktoś ląduje na jakiejs planecie i zaraz znajduje pożywienie :]
to jest absurd totalny bo nawet jeśli takie żarcie nie byłoby trujące to szansa że w naszym układzie pokarmowym znajdą sie odpowiednie enzymy trawiące te substancje jest bardzo nikła.
bo znowu: nie wiemy jakie są szanse ze na tej danej planecie doszło do wytworzenia cukrów, białek i tłuszczy...
więc choćbyśmy wylądowali w spożywczaku obcych - i tak umrzemy z głodu :]
Slovaak
Użytkownik
#30 - Wysłana: 5 Lip 2005 12:08:23
jest bardzo nikła

Dlaczego?
 Strona:  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Trekowa egzobiologia

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!