USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Jadzia czy Ezri Dax?
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 10 Mar 2009 11:57:36
Odpowiedz 
Zainspirowany opinią zawartą na w tej recenzji: http://www.confusedmatthew.com/Star-Trek%3A-Deep-S pace-Nine-Season-7.php
postanowiłem Wam drodzy forumowicze zadać pytanie odnośnie obu pań Dax. Oczywiście tyczy się ono tego, którą z nich bardziej lubicie i czemu? Chciał bym by nasze rozważania, skupiły się na tym, która z tych postaci była ciekawsza, bardziej przekonywująca i lepiej zagrana, niż na tym, która z nich jest bardziej atrakcyjną kobietą. Tak więc czekam na wasze opinie drodzy foromowicze, a od siebie dodam, że zgadzam się w pełni z wyżej wzmiankowanym recenzentem. Jadzia i jej nastawienie do życia zawsze mi się podobały, podczas gdy Ezri ze swoim młodzieńczym sposobem bycia zawsze mnie irytowała. A Was?


Hicek
Użytkownik
#2 - Wysłana: 10 Mar 2009 20:27:58 - Edytowany przez: Hicek
Odpowiedz 
na początku Ezri przy Jadzii wygladala, niczym rozbrykana nastolatka przy kobiecie. Jadzia miała klase, wiedziala czego oczekuje od zycia, i dostawala to. Natomiast mlodzenczy styl bycia Ezri zwiazany byl rowniez z okolicznosciami w jakich doszlo do polaczenia jej z Daxem. Jednak i ona w dalszych odcinkach sie zmienila i nabrala pewnosci siebie. Ale tak naprawde to Jadzia i jej postawa byla milsza dla mnie jako widza.
Alucard87
Użytkownik
#3 - Wysłana: 10 Mar 2009 20:38:18
Odpowiedz 
Sześć sezonów przeciw jednemu. Obie były fajne. Ale Jadzia to jaja miała. Czasem, jak już się z Worfem hajtnęła, to sie zastanawiałem, kto w tym związku "spodnie nosi". Ezri to trochę taka ciepła klucha...
Logan
Użytkownik
#4 - Wysłana: 10 Mar 2009 21:00:18
Odpowiedz 
Jadzia to była kobieta z krwi i kości. Jak trzeba było potrafiła postawić na swoim jednak wydaje mi się że na samym początku były pewne podobieństwa pomiędzy obiema paniami. Ezri ... no cóż nie miała zbytniego pola do popisu i mało czasu na rozwinięcie skrzydeł. Alucard ma trochę racji sześć do jednego to nierówna walka Obie panie coś w sobie miały.
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#5 - Wysłana: 20 Paź 2012 21:19:42
Odpowiedz 
Jestem w połowie ostatniego sezonu jakby co...

Jadzia jest najlepsza.. Ezri jej do pięt nie dorasta. Jest dzieckiem, nie jest twarda, i nie przypomina twardziela.. Jadzia była ładniejsza, bardzo skupiona, wyższa silniejsza, bardziej opanowana i ogólnie przewyższała ją pod KAŻDYM względem.. myślałem że to cecha symbiotu ale jak widze byłem w błędzie..
Kor
Użytkownik
#6 - Wysłana: 23 Paź 2012 12:20:11 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Jak dla mnie Jadzia to taka typowa panna co lubi się bawić otoczeniem i ludźmi, ale nie ma nic naprawdę głębszego w sobie. Nie jest może typową blacharą, ale jest wersją takowej w wariacji pozornej kobiety z głębią. Jadzia tak w istocie była strasznie, ale to strasznie powierzchowna (tak serio - gdzie Wy w niej widzicie jakąś głębię? w konsumpcji różnych smaków pączków? - bo do tego się sprowadza cały jej niby urok ciekawości).

Wolę Ezri - myślę, że z czasem (po wyzbyciu się kompleksów i dorośnięciu) więcej by z niej było, niż Jadzia kiedykolwiek sobą zaprezentowała.
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#7 - Wysłana: 23 Paź 2012 13:44:08
Odpowiedz 
Kor:
Jak dla mnie Jadzia to taka typowa panna co lubi się bawić otoczeniem i ludźmi, ale nie ma nic naprawdę głębszego w sobie. Nie jest może typową blacharą, ale jest wersją takowej w wariacji pozornej kobiety z głębią. Jadzia tak w istocie była strasznie, ale to strasznie powierzchowna (tak serio - gdzie Wy w niej widzicie jakąś głębię? w konsumpcji różnych smaków pączków? - bo do tego się sprowadza cały jej niby urok ciekawości).

Jadzia była twarda, ładna, i silna i miała fajna charakter.

Kor:
Wolę Ezri - myślę, że z czasem (po wyzbyciu się kompleksów i dorośnięciu) więcej by z niej było, niż Jadzia kiedykolwiek sobą zaprezentowała.

Ona w ogóle nie nadaje sie na nosiciela. Ma doświadczenie z 9 poprzednich żyć a zachowuje sie jak dziecko...
Kor
Użytkownik
#8 - Wysłana: 23 Paź 2012 13:51:49 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Kapitan James Tyberiusz Kirk:
Jadzia była twarda, ładna, i silna i miała fajna charakter.

Moim zdaniem była w miarę twarda, wygląd to sprawa subiektywna, a miała wyjątkowo powierzchowny charakter (wiesz, każda d*** może uprawiać hazard u Quark'a i umawiać się z gościem z przezroczystą czaszką, to nie świadczy o głębi, prędzej o pozerstwie głębi; ja w niej żadnej głębi nie widzę, jeśli ktoś widzi - niech mi wskaże sytuacje).

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
Ona w ogóle nie nadaje sie na nosiciela. Ma doświadczenie z 9 poprzednich żyć a zachowuje sie jak dziecko...

Tyle co ją widzimy - a to trwa bardzo krótko - to się nie nadaje. Ale dziewczyna jest w stanie przeżyć głębokie doły (jej doły nie są głupie, są jak większość dołów infantylne, ale mają sens). Moim zdaniem - wbrew czarodziejom tego forum - udowadnia to że ma głębię, którą można przerobić na pozytywność.

Jadzia tego nigdzie nie udowodniła. To pusta konsumentka emocji i sytuacji, jakich wiele. Kusi ludzi d*** i tyle - to wystarczy by im się poprzestawiała zdolność oceny. Inna sprawa jak im by się żyło z taką pozerką. Och, Quark jest naprawdę pociągający, czyż nie? Żartuję rzecz jasna. Bo jestem przecież z Tobą. Ale jednak. Taka jestem głęboka. Musisz się starać.
Mav
Użytkownik
#9 - Wysłana: 23 Paź 2012 13:53:36
Odpowiedz 
Obydwie były słabe.
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#10 - Wysłana: 23 Paź 2012 14:03:47
Odpowiedz 
Kor

Przecież kazdsy ogladajacy DS9 widział jak jadzia walczyła, jaki miała charakter i że potafiłą sie wkurzyc... a największym wyczynem Ezri było przespanie sie z worfem..
Kor
Użytkownik
#11 - Wysłana: 23 Paź 2012 14:13:40
Odpowiedz 
Kapitan James Tyberiusz Kirk:
Przecież kazdsy ogladajacy DS9 widział jak jadzia walczyła, jaki miała charakter i że potafiłą sie wkurzyc...

Dla mnie to pusta laska, która roztacza wokół siebie pozory. I tyle.
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#12 - Wysłana: 23 Paź 2012 14:24:58
Odpowiedz 
Kor:
Dla mnie to pusta laska, która roztacza wokół siebie pozory. I tyle.

Posiadala ona jednak bardzo rozwinietą wiedze i inteligencje wiec pusta byc nie mogła. .w każdym razie lepsza od Ezri.
Seybr
Użytkownik
#13 - Wysłana: 23 Paź 2012 14:36:14
Odpowiedz 
Kor:
Dla mnie to pusta laska, która roztacza wokół siebie pozory. I tyle.

Pusta to jest Troi, niczym bęben przed praniem. Pomijam że nie wiedziała czego chce a ikry i seksapilu miała tyle co w pustej misce.
Kor
Użytkownik
#14 - Wysłana: 23 Paź 2012 14:39:55 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Seybr

To, że Troi jest pusta, bo jest, to nie oznacza, że Jadzia nie jest. Z Treka to bym się związał z Seven, Ezri, Kirą, Ro Laren, pewnie wieloma innymi, ale w życiu z Jadzią (osobą bardziej pustą niż Troi; mającą jedynie bardziej intelektualne podejście do świata, a więc i inną przykrywkę).

Serio - wolałbym już, przy całej różnicy wieku i sprawach fizycznych, Guinan, czy też - nigdy przeze mnie specjalnie nie lubianą - Crusher (też konsumentkę osób i emocji, osobę zajadającą własne pomysły, ale przynajmniej jakoś ukierunkowaną, mającą w związku z tym jakiś styl).
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#15 - Wysłana: 23 Paź 2012 15:09:05
Odpowiedz 
Seybr:
Pusta to jest Troi, niczym bęben przed praniem

Deana (czy jak ta msie pisze) ale na pewno nie Roksana...

Troi była w wielu przypadkach irytująca, wkurzająca, pusta.. w niektórych miejscach wydaje sie gruba.. ale była ładna (chodź uzależniona od czekolady). Może niezbytnadawała sie na Enteprise ale w TOS nie było ŻADNEJ ładnej kobiety (chodź że ktoś uznaje za takową Uhurę..).. no może oprócz tej co grałą późnmiej w TNG dr. Pulaski (jak była młodsza była ładniejsza).

Seybr:
Pomijam że nie wiedziała czego chce a ikry i seksapilu miała tyle co w pustej misce.

Tu niesrty musimy sie zgodzić.. ale ładna jednak była.. chodź przymulała jak komputer z lat 70 XX w.

Kor:
Z Treka to bym się związał z Seven, Ezri, Kirą, Ro Laren, pewnie wieloma innymi, ale w życiu z Jadzią

JA bym sie związał z hologramem bo by mnie słuchała a nie miałą wymówek typu "Jestem zmęczona, nie możemy, jesteśmy ze młodzi..". Ale faktycznie te kandydatki są nieznyt fajne.

Seven - Nie kojarze
Ezri - ani uroda ani charakter ale bywa fajna
Kira - Ta jest rzeczywiście ładna (pod warunkiem że z długimi własami)
Ro laren - TO już skrajnie brzydkie.. charakter jeszcze ok ale twarz..

Kor:
(osobą bardziej pustą niż Troi; mającą jedynie bardziej intelektualne podejście do świata, a więc i inną przykrywkę).

nie można być bardziej pusta niż troi chyba że sie jest hologramem a te przynajmniej dobrze udająże nie są puste..
Kor
Użytkownik
#16 - Wysłana: 23 Paź 2012 15:12:51 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Kapitan James Tyberiusz Kirk:
nie można być bardziej pusta niż troi chyba że sie jest hologramem a te przynajmniej dobrze udająże nie są puste..

Oj jest pusta, właśnie jak hologram. Troi jest pusta swoimi emocjonalnymi wzniesieniami, a Jadzia swoją pseudo fascynacją różnością. Z obu nastawień absolutnie nic nie wynika. Obie te postacie nie mają w sobie żadnej substancji (przynajmniej ja mam takie wrażenie; w przypadku Jadzi to odosobnione zdanie).

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
Seven - Nie kojarze

A szkoda. Obejrzyj Voyagera - który jest tu tak krytykowany, a w istocie jest naprawdę niezłym serialem (gdyby nie to, że psuje pewne wizje z TNG, powiedziałbym, że jest naprawdę świetny na swój mało wymagający sposób).

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
Ezri - ani uroda ani charakter ale bywa fajna

Aj tam, drobne kobitki są fajne. Obejrzyj sobie fotki spoza Treka

Kapitan James Tyberiusz Kirk:
Ro laren - TO już skrajnie brzydkie.. charakter jeszcze ok ale twarz..

Właśnie jej charakter się liczy. Wolę może mi nie do końca pasującą z wyglądu kocicę, niż fałszywą kotkę (Jadzia), która czasem pokazuje dla pozoru pazurki, a ogólnie się włóczy i pokazuje jak to się niby do każdego nie łasi. I to ma być jakoby jej kocia natura.

*****

Jak widać, chyba cenię kobiety z jakimiś problemami. Ale jest coś w powiedzeniu, że głupi nie ma dołów.
Kapitan James Tyberiusz Kirk
Użytkownik
#17 - Wysłana: 23 Paź 2012 15:34:58
Odpowiedz 
Kor:
Oj jest pusta, właśnie jak hologram. Troi jest pusta swoimi emocjonalnymi wzniesieniami, a Jadzia swoją pseudo fascynacją różnością. Z obu nastawień absolutnie nic nie wynika. Obie te postacie nie mają w sobie żadnej substancji (przynajmniej ja mam takie wrażenie; w przypadku Jadzi to odosobnione zdanie).

Robią takie wrażenie aczkolwiek Jadzia robi wrażenie kogoś kto żyje już 9 raz a taka Ezri wygląda jak dziecko z symbiotem i bez.

Kor:
A szkoda. Obejrzyj Voyagera - który jest tu tak krytykowany, a w istocie jest naprawdę niezłym serialem (gdyby nie to, że psuje pewne wizje z TNG, powiedziałbym, że jest naprawdę świetny na swój mało wymagający sposób).

Jestem na 1x6 odcinku Votagera aczkolwike nie ma jeszcze tej postaci.

Kor:
Aj tam, drobne kobitki są fajne. Obejrzyj sobie fotki spoza Treka

Większość takich zdjęć to podróbki... trudno znaleźć jakąś gwiazde na go... Diana Kruger ma kilka nagich zdjęć ale mało albo wyciete z jakiegoś filmu (np. Troja).
Picard
Użytkownik
#18 - Wysłana: 23 Paź 2012 16:01:15
Odpowiedz 
Kor:
To, że Troi jest pusta, bo jest, to nie oznacza, że Jadzia nie jest. Z Treka to bym się związał z Seven, Ezri, Kirą, Ro Laren, pewnie wieloma innymi, ale w życiu z Jadzią (osobą bardziej pustą niż Troi; mającą jedynie bardziej intelektualne podejście do świata, a więc i inną przykrywkę).

Aniby to dlaczego pusta? Jadzia ma doświadczenie życiowe poprzednich gospodarzy Dax'a i umie z niego korzystać, tego już nie mogę powiedzieć o Ezri, która wygląda i zachowuje się jakby urwała się z serialu dla nastolatków - nieporadna, ciapowata, wiecznie skonfundowana. Ale masz racje z tych wszystkich pań, które wymieniłeś Siedem i Kirka są najciekawsze, pewnie dlatego, że mają największy bagaż nieciekawych przeżyć, a te - podobno - budują charakter. Podobno, bo na własnym przykładzie nigdy tego nie zaobserwowałem.
Kor
Użytkownik
#19 - Wysłana: 23 Paź 2012 16:14:30 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Picard

Ezri właśnie zachowuje się jak osoba. Jest skonfudowana, bo każdy by był w takiej sytuacji.

A jeśli chodzi o Jadzię, to co z tego, że ma jakieś doświadczenia? Co z nimi robi? Co sobą reprezentuje jako kobieta? Kim jest jako partnerka? Odpowiem - partnerem do warcab, nikim więcej. A to i tak w swojej konsumpcji sytuacji.


Picard:
Podobno, bo na własnym przykładzie nigdy tego nie zaobserwowałem.

A skąd Twoja urzędnicza dokładność sądu? Właśnie stąd! Teraz zmień to na fantazję i będziesz miał Puerto Rico.
Picard
Użytkownik
#20 - Wysłana: 23 Paź 2012 16:37:22
Odpowiedz 
Kor:
Ezri właśnie zachowuje się jak osoba. Jest skonfudowana, bo każdy by był w takiej sytuacji.

A jeśli chodzi o Jadzię, to co z tego, że ma jakieś doświadczenia? Co z nimi robi? Co sobą reprezentuje jako kobieta? Kim jest jako partnerka? Odpowiem - partnerem do warcab, nikim więcej. A to i tak w swojej konsumpcji sytuacji

Ale co takiego jest niby ciekawego w Ezri, że stwierdzasz, że to nie ona a Jadzia jest pusta? Ezri to właśnie taki dzieciak co się urwał z serialu dla nastolatków i jej jedyną cechą charakterystyczną jest to, że jest wiecznie zagubiona. Wygląda i zachowuje się jak nastolatka, która rozpaczliwie stara się udawać, że jest dorosła. Nie lubię też kobiet, których jedynym atutem jest to, że się ładnie uśmiechają - patrz jaka jestem urocza! To bardziej drażni niż zachwyca - czytaj jest sztuczne. Jadzia przynajmniej miała znajomość kultury Klingońskiej i jakąś przeszłość z rzeczonymi Klingonami, która stała się dla niej w pewnym momencie źródłem dylematu moralnego. czasami też była w stanie udzielić poważnej rady. Nie widzę Ezri w tej roli. Wogóle pomysł na Daxa był fajny - kontrast pomiędzy wiekową istotą, która ma wielkie doświadczenie i żyła w wielu ciałach, a młodą, ładną dziewczyną jest dość widoczny i ciekawy. Tyle, że z wykonaniem tego pomysłu nie było tak wspaniale bo jak widać uroda nie idzie raczej w parze z talentem aktorskim i żadna z pań nie zagrała swojej roli tak jak powinna. Ale jak mówię wolę Jadzie, bo miała w sobie jedną ciekawą rzecz: wspominania i doświadczenia Daxa, a tego Ezri jest pozbawiona, w jej przypadku mamy do czynienia wyłącznie z postacią w drażniącym stylu niby urokliwego, wiecznie skonfundowanego głuptasa.

Kor:
A skąd Twoja urzędnicza dokładność sądu? Właśnie stąd! Teraz zmień to na fantazję i będziesz miał Puerto Rico.

Albo Ty taki mądry jesteś, albo ja taki głupi, bo ani słowa nie zrozumiałem z tego co napisałeś.
Kor
Użytkownik
#21 - Wysłana: 23 Paź 2012 16:40:35 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Picard

Serio? Odpowiem Ci jutro. Bo dziś od rana zgodnie z regulaminem wymiany piję. Proponuję więc na przemyślenie niemyślenia, taki oto kawałek:

http://w442.wrzuta.pl/audio/9QEfOghqjmJ/modern_jaz z_quartet_-_dancing

Nie bądź taki ścisły!
Kor
Użytkownik
#22 - Wysłana: 26 Paź 2012 01:05:54 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Picard:
Ale co takiego jest niby ciekawego w Ezri, że stwierdzasz, że to nie ona a Jadzia jest pusta? Ezri to właśnie taki dzieciak co się urwał z serialu dla nastolatków i jej jedyną cechą charakterystyczną jest to, że jest wiecznie zagubiona.

Jest zagubiona, bo jest młoda i dostąpiła połączenia bez uprzedniego przygotowania (pomijając już kwestie rodzinne). Przecież nigdzie temu nie przeczę, że zachowuje się infantylnie. Tylko, że można to zrzucić na karb wyjątkowych okoliczności i etap rozwoju.


Tym czasem Jadzia również potrafi zachowywać się wyjątkowo infantylnie. Przypomnijmy np. jej brak pewności siebie związany z początkowym odrzuceniem jej kandydatury na hosta. Później dorasta...I co wynika z tego jej wyrośnięcia?

Otóż jedno wielkie nic. Moim zdaniem do samego końca jest to osoba nieodpowiedzialna, która lubi zabawiać się otoczeniem i ludźmi, i nie potrafi przewidywać konsekwencji swoich zachowań. Mówisz, że Ezri zgrywa kobietę? Nie zgrywa, przechodzi pewien etap z którego najpewniej wyrośnie. Wie i czuje, że jest z nią coś nie tak, męczy się psychicznie sama sobą, i dlatego tak się wysila, a w konsekwencji drażni. Jest na etapie przepracowania siebie. Częstym w pewnym wieku.Za to to właśnie Jadzia zgrywa dorosłą kobietę. Bo nigdy się nią nie staje. Odgrywa teatrzyk własnej barwności.

Czy to robiąc infantylne problemy Worfowi (uwzględniając fakt, że sam Worf jest trudny), czy to bawiąc się Bashirem i jego uczuciami, czy to udając się na wyprawę z Klingonami w celu zemsty, czy to narażając całą załogę swoją zachcianką (bo nie da się tego inaczej w jej przypadku nazwać) zbadania jednej z planet, czy to przesiadując u Quarka i zgrywając hazardzistę, czy to romansując z najrozmaitszymi gatunkami, zawsze i w każdym momencie sprawia wrażenie, że nic z tego nie wynika z jakiejś głębi, lecz z infantylnej skłonności do zabawiania się otoczeniem i samą sobą (swoim wizerunkiem). Jest jak wielbicielka różnych smaków czekoladek, jak panna wychowana na salonach, posiadająca pewien zasób wiedzy i lekkiego wdzięku, ale nie mająca w sobie nic więcej.


Wiedzę posiada, bo dostała ją w spadku wraz z Daxem, oraz przeszła odpowiednie szkolenia. Wiedza nie oznacza jednak zaraz głębi. Można być wybitnym specjalistą i być osobą powierzchowną. Można być specjalistą i do końca życia być infantylnym (historia zna takie osoby nawet wśród fizyków teoretycznych).

Uważam, że przy całej swojej irytującej osobowości na etapie jaki dane nam było widzieć, z Ezri wyrosłaby osoba ciekawsza, niż Jadzia. Osoba znacznie lepiej rozumiejąca nie tylko czekoladki życia, ale i jego głębszą, czasami mroczną stronę.

Picard:
Albo Ty taki mądry jesteś, albo ja taki głupi, bo ani słowa nie zrozumiałem z tego co napisałeś.

Jeśli mówiłeś o sobie, że negatywne doświadczenia nie dały Ci pewnych zalet jakich można by się z nich spodziewać, to może dlatego masz takie wrażenie, że przygasiły w Tobie radość życia (albo masz tylko taki styl pisania, albo coś jest na rzeczy - piszesz, khmmm, tak jakoś "skrupulatnie"). I to jest wtedy coś co powinieneś się teraz starać odzyskać.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że negatywne doświadczenia poszerzają horyzonty. Chociażby zrozumienia ciemnej strony życia. Po nich przychodzi jednak etap nieporządku, zaburzenia równowagi psychicznej, cierpienia. Wszystko potem zależy od tego, w jaki sposób te negatywne doświadczenia uporządkujemy i włączymy w nowego siebie.

Możemy sobie z nimi nie radzić i wtedy może to się niestety skończyć zapadnięciem osobowości. Napięcie psychiczne staje się nieznośne i mechanizmem obronnym jest pewna apatia. Niby uzyskujemy jakąś wiedzę, ale tracimy wiele pozytywnych cech np. radość, żywiołowość, zdolność do ekscytacji, energię. Taki stan może się utrwalić (w coś w rodzaju depresji). Wtedy trudno mówić, że doświadczenie nas wzmocniło.

Jednak z tego można wyjść, rewitalizować siebie, a wyniesione z ciemnego okresu doświadczenia pozwalają teraz rozumieć lepiej kwestie, w których kiedyś było się ignorantem.
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 26 Paź 2012 17:01:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Kor:
A jeśli chodzi o Jadzię, to co z tego, że ma jakieś doświadczenia? Co z nimi robi? Co sobą reprezentuje jako kobieta? Kim jest jako partnerka?

Kor:
Tym czasem Jadzia również potrafi zachowywać się wyjątkowo infantylnie. Przypomnijmy np. jej brak pewności siebie związany z początkowym odrzuceniem jej kandydatury na hosta. Później dorasta...I co wynika z tego jej wyrośnięcia?
Otóż jedno wielkie nic. Moim zdaniem do samego końca jest to osoba nieodpowiedzialna, która lubi zabawiać się otoczeniem i ludźmi, i nie potrafi przewidywać konsekwencji swoich zachowań.

Nie jestem pewien czy nie uczłowieczasz i "ukobiecasz" Daxa w ciele J. na siłę. Zauważ, że świadomość tej istoty nosi wspomnienia wielu istnień o różnej tożsamości płciowej, więc w takich zabawach może być coś proteuszowego, ironia długowiecznego "ślimaka" bawiącego się - z wyraźną przyjemnością - efemerycznym człowieczeństwem. Widać to np. doskonale we flircie Jadzii z Julianem.

(Owszem, dziewczęca egzaltacja Jadzii i mnie raziła np. w sytuacji gdy Dax szykowała się do podróży w czasy Kirka, przypomina to jednak podobną egzaltację Odana wobec Beverly, widać Trille tak mają.)

ps. kolokwializm laska zupełnie mi do Ciebie nie pasuje (przynajmniej nie do Twojej forumowej wersji)
Kor
Użytkownik
#24 - Wysłana: 27 Paź 2012 03:21:20
Odpowiedz 
Q__:
ps. kolokwializm laska zupełnie mi do Ciebie nie pasuje (przynajmniej nie do Twojej forumowej wersji)

Też go nie lubię

Q__:
Nie jestem pewien czy nie uczłowieczasz i "ukobiecasz" Daxa w ciele J. na siłę.

Więc inaczej - jeśli Ezri wyrosłaby w nową wersję Jadzi, to po prostu nie lubię Trillów.
Mav
Użytkownik
#25 - Wysłana: 27 Paź 2012 03:59:45
Odpowiedz 
Kor:
Więc inaczej - jeśli Ezri wyrosłaby w nową wersję Jadzi, to po prostu nie lubię Trillów.

Kor, a ty nie masz nic lepszego do roboty niż pisanie o Dax, o 3:21 w nocy?
Kor
Użytkownik
#26 - Wysłana: 27 Paź 2012 04:02:22
Odpowiedz 
Mav

A Ty, żeby zadawać mi parę minut później takie pytania?
Mav
Użytkownik
#27 - Wysłana: 27 Paź 2012 04:09:41
Odpowiedz 
Kor:
A Ty, żeby zadawać mi parę minut później takie pytania?

Wiesz, dorwałem taką dobrą książkę i się zaczytałem

Tak serio to wiesz, gwiaździste niebo, pod nim miasto pogrążone we śnie, blask księżyca... dobrze się filozofuje w takich warunkach

Dobra, tak na prawdę to póżno przyszedłem, a zaległości na forum czekały

Dobranoc
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 27 Paź 2012 06:15:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kor

Kor:
Więc inaczej - jeśli Ezri wyrosłaby w nową wersję Jadzi, to po prostu nie lubię Trillów.

Po prostu zbyt wysoko cenisz człowiecześstwo, z tego co wdać, by spokojnie znosić myśl, że ktoś się nim bawi, i to jeszcze jakiś ślimak .

ps Ja przynajmniej mam dobry powód by nie spać, czuwam nad chorą kociczką. Dobranoc, czy raczej: milego dnia już
Eviva
Użytkownik
#29 - Wysłana: 27 Paź 2012 08:39:33
Odpowiedz 
Q__:
Ja przynajmniej mam dobry powód by nie spać, czuwam nad chorą kociczką.

Potrafisz zaskoczyć człowieka...
Kor
Użytkownik
#30 - Wysłana: 27 Paź 2012 12:29:33
Odpowiedz 
Q__:
Po prostu zbyt wysoko cenisz człowiecześstwo, z tego co wdać, by spokojnie znosić myśl, że ktoś się nim bawi, i to jeszcze jakiś ślimak

Wybacz Q__, ale bawienie się czyimiś uczuciami nie należy do pozytywnych cech
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Jadzia czy Ezri Dax?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!