USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Borg a Lem
 
Autor Wiadomość
Alek Roj
Użytkownik
#1 - Wysłana: 1 Lip 2005 10:32:23
Odpowiedz 
Zapewne wielu z Was zna opowiadanie Stanisława Lema pt. "Pułapka Gargancjana" (z cyklu "Siedem wypraw Trurla i Klapaucjusza", będącego częścią większej całości pt. "Cyberiada"). Dla nie znających krótkie wprowadzenie: historia opowiada o "armiach doskonałych" powstałych z połączenia umysłów poszczególnych żołnierzy, tak, że powstaje jeden zbiorowy umysł, będący sumą inteligencji wszystkich "składowych". "Armia bez wodzów - sama sobie wodzem", doskonale zgrana i tym inteligentniejsza, im liczniejsza. Dodatkowo mająca skłonność do "wchłaniania" każdego, kto próbuje się z nią porozumieć.
Opowiadanie kończy się dobrze: obie mające zmierzyć się ze sobą armie osiągają pewien próg świadomości, dający się łatwo utożsamić ze "świadomością kosmiczną" (utwór powstał w latach sześćdziesiątych!), i... zamiast walczyć spacerują razem zbierając kwiatki.
Wyobraźmy sobie jednak, że żaden próg nie istnieje i armia o dowolnie "gigantycznym duchu" pozostaje nadal armią. Takie "coś", inteligentniejsze i - bądź co bądź - silniejsze od swoich twórców, mogłoby łatwo wypowiedzieć im posłuszeństwo, by zacząć "żyć własnym życiem"...
W razie czego, pełny tekst "Cyberiady" znalazłem tutaj:
http://www.mlm.ru/users/lib/pl_stanislaw_lem_cyberiada.htm
Bubby
Użytkownik
#2 - Wysłana: 1 Lip 2005 23:30:42
Odpowiedz 
Hmm, czyżbyś sugerował że pomysł na Borg'a jest zapożyczony/ściągnięty od Lem'a? Nie zdziwiło by mnie to, bo Lem jest znanym pisarzem na zachodzie, co prawda mało który fan książkowego s/f potrafi powiedzieć skąd Lem pochodzi, ale mimo wszystko go znają.
Nie zdziwiło by mnie też gdyby się okazało że inne pomysły w ST były by skądś ściągnięte. To i może nawet lepiej, bo trudno by sam bidny Roddenberry był w stanie to wszystkoe wykombinować.
Nika
Użytkownik
#3 - Wysłana: 2 Lip 2005 10:06:03
Odpowiedz 
Nie wiem czy taki pogląd nie został już przedyskutowany na tym forum, ale dla mnie Borg bardzo przypomina mrówki. Świetnie zorganizowana praca, gotowość oddania życia za królową no i sama królowa będąca właściwie jedyną indywidualnością w mrowisku.
Picard
Użytkownik
#4 - Wysłana: 2 Lip 2005 13:01:16
Odpowiedz 
Borg bardzo przypomina mrówki.

Tak. Sądze , że pomysł na rase agresywnych istot z kwadrantu Delta zaczerpnięty został ze świata ziemskiej przyrody. Wczoraj widziałem na programie National Geographic bardzo ciekawy program , w którym opowiedziane było o metodzie asymilacji owadów z jednego mrowiska przez grupe z mrowiska drugiego. Oto jeden gatunek mrówek napada na siedzibe drugiego gatunku. Podczas gdy wojownicy obu stron toczą bój na zewnętrznym kopcu mrowiska królowa agresorów przedostaje się niepostrzerzenie do wnętrza kopca przeciwników i odnajduje komore ich królowej. Morduje owadzią monarchinie i przez pewnien czas lirze ją by wchłonąć jej specificzne feromony. Kiedy to nastąpi cała społeczność atakowanego mrowiska uznaje oszustkę za swoją władczynie. W ten sposób plemie najeźdzców pozyskuje nowe zasoby i tereny ... Brzmi znajomo ?
Alek Roj
Użytkownik
#5 - Wysłana: 2 Lip 2005 13:04:38 - Edytowany przez: Alek Roj
Odpowiedz 
Zgadza się, u Lema nie było tej indywidualności. Armia, można tak rzec, sama była indywidualnością.
Swoją drogą wiele wzięto z Lema. Np. taki Terminator jest jak gdyby męskim wcieleniem bohaterki mikropowieści "Maska". A TNG zawiera parę zapożyczeń z rozmaitych źródeł. "The Child" przykładowo przewrotnie odnosi się do odcinka "S1999" pt. "Alpha Child".
Barusz
Użytkownik
#6 - Wysłana: 2 Lip 2005 13:34:58
Odpowiedz 
Z tym, że ten chłopak z "Alpha Child" był złym facetem i wstąpił w już istniejące dziecko. Szczerze mówiąc nie wydaje mi się, by ten odcinek TNG był bezpośrednio wzorowany na S1999. Nie jest to aż tak oryginalny wątek, a sam motyw opętania jest w 'zachodniej' kulturze obecny chyba od zawsze (patrz Biblia, czy słowiańskie i germańskie podania o wilkołakach).

Trochę podobnie podchodzę do zaprezentowanego opowiadania Lema - przestroga przed utratą indywidualności i 'wtopieniem się' w kolektyw nie jest czymś, na co dwóch pisarzy nie mogłoby wpaść niezależnie od siebie. Jak już tu niegdyś wspominałem czytałem kiedyś, że Borg był - w zamiarze twórców - metaforą wielkich miedzynarodowych kolporacji (i właśnie takim ostrzerzeniem) i być może ma to jakiś sens.
Domko
Użytkownik
#7 - Wysłana: 2 Lip 2005 14:10:37
Odpowiedz 
Borg bardzo przypomina mrówki

Pamiętam jak czytałem kiedyś recenzję First Contact i pisało, że Enterprise pod dowództwem Picarda walczy z galaktycznym gatunkiem mrówek nazywających siebie Borgami.
Dreamweb
Użytkownik
#8 - Wysłana: 2 Lip 2005 15:34:05
Odpowiedz 
Podobieństwa między Borg a owadami są bardzo wyraźne i można by rzec celowe, zamierzone. Mają królową, jeden osobnik to "drone" czyli po angielsku "truteń", a cały organizm nieraz bohaterowie określają mianem "hive" - "rój".
Domko
Użytkownik
#9 - Wysłana: 2 Lip 2005 16:08:56
Odpowiedz 
Ale nikt nie zaprzeczy raczej, że Borg nie jest gatunkiem mrówki.
Barusz
Użytkownik
#10 - Wysłana: 2 Lip 2005 17:34:00 - Edytowany przez: Barusz
Odpowiedz 
Faraonki nieraz już asymilowały warszwskie osiedla.
Picard
Użytkownik
#11 - Wysłana: 2 Lip 2005 18:41:58
Odpowiedz 
Faraonki nieraz już asymilowały warszwskie osiedla

One są niestety nie tylko w Warszawie ! Na szczęście można się ich pozbyć znacznie łatwiej niż sześcianu Borga ...
Nika
Użytkownik
#12 - Wysłana: 2 Lip 2005 21:31:20
Odpowiedz 
Faraonki nieraz już asymilowały warszwskie osiedla
One są niestety nie tylko w Warszawie ! Na szczęście można się ich pozbyć znacznie łatwiej niż sześcianu Borga ...


Pewnie byliście na Warmii i Mazurach nie raz, więc wiecie, że tutejsze kobitki nie ustępują Klingonkom w zwalczaniu przeciwności Kiedy mrówy pojawiły się na moim osiedlu zostały wyeliminowane szybko i okrutnie. Przypominając sobie te czasy chyba mogę nawet założyć, że gdyby Borg pojawił się nad tysiącem jezior zostałby albo rozgromiony, albo jeden z nowo nabytych członów zostałby wkrótce królową
Pah Wraith
Użytkownik
#13 - Wysłana: 4 Lip 2005 15:25:45
Odpowiedz 
Krauss w Fizyce Podróży Międzygwiezdnych też podał opis mrowiska, a potem zauważył, że jest łudząco podobny do Borg.
Dreamweb
Użytkownik
#14 - Wysłana: 4 Lip 2005 16:33:44
Odpowiedz 
Słyszałem, że mrówki asymilują też w inny sposób. Zakradają się do gniazda mrówek innego gatunku, kradną larwy, zabierają je do swojego mrowiska, z nich następnie rozwijają się osobniki, które myślą, że to ich dom i oczywiście pracują dla porywaczy.
Nika
Użytkownik
#15 - Wysłana: 4 Lip 2005 17:37:50
Odpowiedz 
Widzicie, mamy Borga pod nosem
scanner
Użytkownik
#16 - Wysłana: 5 Lip 2005 14:05:33
Odpowiedz 
Jak zaczną budowac sześcienne mrowiska i przestaną reagować na strzały z mojego fazera, to zacznę panikować...

Kurde.. trzeb abędzie chyba wrócić do Lema i odświeżyć z nim znajomość...
Jean Luc Picard
Użytkownik
#17 - Wysłana: 5 Lip 2005 20:29:20
Odpowiedz 
Zapewniam, że żaden z członów nie jest samodzielną istotą w większym stopniu niż Państwa ręce czy nogi. To gorzej niż sytuacja mrówek - które rodzą się i pozostają samodzielnymi istotani - takimi jak je stworzyła Natura.
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 23 Lis 2011 22:55:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
W sumie bardzo dobry rzut oka na filozofię działania Borg daje nam odcinek AND "The Sum of its Parts":
http://andromeda.wikia.com/wiki/The_Sum_of_Its_Par ts
Owszem, Borg występuje tam (z przyczyn oczywistych) pod nazwą Consensus of Parts (zmieniono też - z tych samych przyczyn - jego naturę na czysto maszynową):
http://andromeda.wikia.com/wiki/Consensus_of_Parts
ale ukazana tam, w wypowiedziach HG-966HXCN5 i VX1583, zasada jego działania (pominąwszy - nie przystającą do tego co wiemy o Kolektywie z ST - ideologię wyzwolenia maszyn), jest znacznie bardziej logiczna - i w duchu TBoBW - niż wszelkie "kanoniczne" okołoborgowe bzdurstwa z VOY i FC.

(EDIT: nawiasem mówiąc epizod ów - choć fabularnie i nie tylko plasuje się na poziomie stanów średnich TOS - rozwija ideę Borg daleko ponad TNGowski poziom zbliżając się do rozwiązań z "Centrum Galaktyki" Benforda, a więc, poruszanej przeze mnie raz czy drugi, kwestii względności osobowości. Inna rzecz, że "The Sum..." zderzając owo maszynowe podejście z ludzkim poczuciem wyjątkowości każdej jedostki każe mu - zgodnie z trekową, humanistyczną tradycją - przegrać w tej konfrontacji. Choć dziwna to przegrana skoro zwycięski indywidualista HG, wygrawszy przestaje istnieć stając sie jednocześnie zaczynem nowego, bardziej szanującego indywidualizm i przyjaźniejszego obcym Konsensusu.
Tak czy siak jest to poziom gry idei znany z RC, niedostępny natomiast "kanonicznym" Trekom epigońskim.)

ps. skoro o zestawieniach Koletywu z Konsensusem mowa...
http://forums.spacebattles.com/showthread.php?p=22 4535
http://trekweb.com/stories.php?aid=kutry6DwaDATQ

(Autor recenzji z Trekweb nie przepada za koncepcją z w/w odcinka, ale IMO jest ona b. logiczna, w końcu "bezinteresowne zło" występuje tylko w komiksach, w realnym życiu najwięksi zbrodniarze mają to co robią za dobre. A Borg miał przez tyle lat czas nauczyć się zamiast "Resistance is futile" mówić raczej "We coming in peace, shoot to kill" zwł, że UFP się to sprawdzało .)
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Borg a Lem

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!