USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / łańcuch dowodzenia
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Madame Picard
Moderator
#1 - Wysłana: 5 Sty 2009 23:05:54 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Podczas dyskusji na temat sesji, którą ma prowadzić Jurgen, nasunęło mi się pytanie: jak właściwie wygląda na statkach Floty łańcuch dowodzenia? Wiadomo: kapitan, po nim Pierwszy... i co dalej? Rozumiem, że dalej jest Drugi Oficer, o ile takowy na statku jest (skąd informacja, że Drugim byli McCoy w TOS-ie, Jadzia na DS9 i Tuvok na Voyagerze? zupełnie tego nie pamiętam). Zawsze wydawało mi się, że - o ile nie ma drugiego oficera (właśnie, musi być?) - to następny w kolejce jest oficer operacyjny. Ale czy to by oznaczało, że na Voyagerze, trzeci po Kaśce i Chaotayu byłby... eee... chorąży Harry Kim? I jaka jest dalsza kolejność łańcucha dowodzenia?
Czy w wątpliwych przypadkach decyduje raczej funkcja czy stopień? Bo może się przecież zdarzyć, że pełniący wysoką funkcję oficer jest niższy stopniem od oficerów, którzy akurat pełnią niższe funkcje - tak jak w przypadku tego nieszczęsnego Kima. Co wtedy?
Alucard87
Użytkownik
#2 - Wysłana: 6 Sty 2009 00:03:29
Odpowiedz 
Za Memory Alpha:
http://memory-alpha.org/en/wiki/Commanding_officer
http://memory-alpha.org/en/wiki/First_officer
http://memory-alpha.org/en/wiki/Second_officer
http://memory-alpha.org/en/wiki/Third_officer
To jeśli o numerki chodzi. Zazwyczaj bazują one na STOPNIU WOJSKOWYM (Dlatego, gdyby tylko chciała, Troi mogłaby wydawać Dacie rozkazy...), ale i funkcji. (Dlatego w VOY Unimatrix Zero Tom Paris mówi, że Jest pierwszym oficerem Tuvoka, gdy nie ma w pobliżu Kaśki i Chako, mimo, że na okręcie byli oficerowie wyżsi stopniem (Paris był członkiem senior staff, miał stały przydział mostkowy, był w czerwonych...))
http://memory-alpha.org/en/wiki/Staff_officer
http://memory-alpha.org/en/wiki/Senior_officer

A te dwa (a szczególnie ostatni) wyjaśniają, dlaczego Kim (Także Neelix, Kes i 7z9, oraz Kira, mimo, że żadne nie było Oficerem Floty)siedział na mostku i na spotkaniach załogi. To, jak sie okazuje, prerogatywa kapitanska.
reyden
Użytkownik
#3 - Wysłana: 6 Sty 2009 01:07:07
Odpowiedz 
@Alucard87

Ad link 1 .

Pod tą funkcję można podciągnąć każdą osobę aktualnie pełniącą służbę jako dowódca ( czy to Harry Kim - dowodził tym obcym okrętem a miał tylko stopień chorążego , czy to Riker w BOBW po porawniu JLP przez Borg , czy nawet JTK mający stopień admirała w TMP i kolejnych 3 filmach ST albo komodor Decker w TOS ) .

Generalnie w ST jest tak że jak na okręcie jest starszy stopniem oficer niż obecny dowódca to może on przejąc dowodzenie (nawet jak pierwsza osoba to oficer flagowy , a druga co najzwyżej kapitan ) .

@ Madame Pickard

W VoY-u Tuvok był 3 w kolejności osobą w łańcuchu dowodzenia

W Voy to było tak :

Janeway > Chackotay > Tuvok > Bellana Torres > Tom Paris / Harry Kim .

W TNG było zaś tak :

JLP > Riker > Data > Geordi > Worf > Deana / Beverly .
Delta
Użytkownik
#4 - Wysłana: 6 Sty 2009 05:27:30 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Madame Picard
Rozumiem, że dalej jest Drugi Oficer, o ile takowy na statku jest

Musi być. Nawet jeśli nie wspomniano o tym wystarczająco wyraźnie to ktoś taką funkcję, oprócz posiadanej innej, musi mieć.
A przy okazji. Beznadziejnym rozwiązaniem jest to, że na jednej wachcie mamy cały Senior Staff. Teoretycznie powinno być tak, że Kapitan, Pierwszy, Drugi (i ewentualnie Trzeci Oficer jeśli są cztery wachty) dowodzą poszczególnymi wachtami, a nie siedzą wszyscy razem na jednej. Zresztą czasami to pokazywano w ST, ale na ogół wrażenie jest takie, że starsi oficerowie są na jednej wachcie. Prawdopodobnie dlatego, że jest to wymóg konwencji seriali/filmów, wynikły z pokazywania głównych postaci zamieszanych w jakieś wydarzenia. Chociaż istnieje możliwość, że ważne wydarzenie (np. zagrożenie dla okrętu) powoduje przejęcie stanowisk przez starszych oficerów od wachtowych.

(skąd informacja, że Drugim byli McCoy w TOS-ie, Jadzia na DS9 i Tuvok na Voyagerze? zupełnie tego nie pamiętam)

Może dlatego nie pamiętasz bo, z wyjątkiem Tuvoka jako Drugiego na U.S.S. "Voyager", nic takiego "oficjalnie" nie padło na ekranie.
Co do McCoya, to na pewno nie pełnił on tej funkcji. W pobliżu szefostwa "Enterprise" kręcił się tylko dzięki Kirkowi. Pamiętasz jak Matt Decker pogonił go do zajęcia się swoimi obowiązkami w ambulatorium?

Czy w wątpliwych przypadkach decyduje raczej funkcja czy stopień?

IMO decyduje funkcja. Wywodzi się to zresztą z dzisiejszych organizacji militarnych i z tradycji anglosaskich flot morskich. Na ogół wiąże się ona z wyższym stopniem, ale zdarza się tak, że ktoś ma niższy stopień ale jest wyżej w hierarchii ze względu na przydzieloną mu funkcję, której podwładni nawet z wyższym od niego stopniem nie mogą mu prawnie odebrać.

Bo może się przecież zdarzyć, że pełniący wysoką funkcję oficer jest niższy stopniem od oficerów, którzy akurat pełnią niższe funkcje - tak jak w przypadku tego nieszczęsnego Kima.

W przypadku "wiecznego chorążego" Kima akurat tak nie jest. Kim jako Operacyjny jest daleko w łańcuchu dowodzenia i tu trochę mieszasz funkcje. Trzeba rozróżnić funkcje takie jak Operacyjny Naukowy itd od funkcji w łańcuchu dowodzenia (czyli kapitan, Pierwszy Oficer, Drugi...). Najczęściej dana osoba łączy posiadanie funkcji, jak to ma miejsce np. w przypadku Tuvoka. Ale to nie jest tak, że Oficer Naukowy, Operacyjny czy jakiś inny, może sobie objąć dowództwo z racji tej funkcji jeśli nie posiada funkcji w łańcuchu dowodzenia. Kim jest Oficerem Operacyjnym, ale nie posiada funkcji Drugiego Oficera. I prawdopodobnie Trzeciego także. Jest więc daleko w ogonku do stołka kapitańskiego. Jest w sytuacji zbliżonej do Noga na "Defiant", któremu O'Brien powiedział, że nim kolejność łańcucha dowodzenia wskaże na Noga i gdy obejmie on dowództwo nad "Defiant" to już nie będzie miał kim dowodzić, bo nikt na pokładzie nie zostanie.

Co wtedy?

Cóż, zawsze pozostaje rozwiązanie jakie Chakotay zaproponował Parisowi na okręcie Annoraxa.

"Either we maintain our command structure, or else we settle our differences the old-fashioned way."

reyden
Generalnie w ST jest tak że jak na okręcie jest starszy stopniem oficer niż obecny dowódca to może on przejąc dowodzenie (nawet jak pierwsza osoba to oficer flagowy , a druga co najzwyżej kapitan ) .

Może przejąć ale tylko w określonych warunkach. Przykładem ST II -Spock dowodził "Enterprise" podczas misji szkoleniowych, podczas innych dowodzenie mógł przejąć najstarszy stopniem.
Poza tym trzeba rozróżnić dowództwo okrętu od dowództwa związkiem taktycznym albo misją. Dowodzący grupą okrętów/misją jest przełożonym dowódcy okrętu, ale nie dowodzi bezpośrednio okrętem. Także to nie jest tak, że przychodzi sobie jakiś admirał i z kopa wywala za drzwi Picarda bo taki ma kaprys. Następuje podział funkcji. W normalnych warunkach Picard dowodzi i "Ent-D" i daną misją. W przypadku przydzielonego do misji oficera starszego stopniem albo funkcją, obowiązki Picarda jako kapitana zostają zredukowane do dowództwa okrętu z koniecznością słuchania rozkazów przełożonego, ale mającego na te rozkazy częściowo wpływ i mogącego w określonych warunkach odmówić ich wykonania. Przykładem jest np. TNG: Pegasus, TNG: Redemption II, DS9: Sacrifice of Angels.

W Voy to było tak :
Janeway > Chackotay > Tuvok > Bellana Torres > Tom Paris / Harry Kim .


Drobny błąd: to Paris miał starszeństwo nad Torres (wyłączywszy czas gdy został zdegradowany). Powiedziano to w VGR: Displaced.

Tuvok rzeczywiście trzymał trzy funkcje: Drugiego Oficera, Oficera Taktycznego i Szefa Ochrony.

W TNG było zaś tak :
JLP > Riker > Data > Geordi > Worf > Deana / Beverly .


W sumie to w TNG do końca tego nie wyjaśniono. Do Drugiego Oficera (czyli Daty) sprawa jest jasna. Później jest to już rozmyte. Teoretycznie najstarsza stopniem jest Crusher, potem Troi i dopiero LaForge. Ale nie wiadomo kto pełni funkcję Trzeciego Oficera. Nigdy tego nie powiedziano.


Jest jeszcze jedna kwestia. Najwyraźniej we Flocie kapitan może przekazać tymczasowe dowodzenie wedle własnego uznania. I póki tego nie odwoła to właśnie ta osoba dowodzi. Przykładem jest ST V, gdzie tymczasowo dowództwo obejmuje Chekov, chociaż to Scott jest starszy stopniem. Później Chekov zabrania Sulu (także starszemu od Chekova) dokonania zmiany kursu. Także w TNG jest to pokazane. W TNG: The Arsenal of Freedom Picard przekazuje dowództwo LaForge'owi, mimo iż na pokładzie jest starszy stopniem od niego szef maszynowni. Jest też scena końcowa tego odcinka, w której Picard i Riker przychodzą na Battle Bridge i odmawiają objęcia ponownego dowództwa zasłaniając się tym, że oddali pod dowództwo LaForge'a cały okręt i cały okręt chcą otrzymać z powrotem. Pominąwszy humor to dopóki dowództwo nie zostało formalnie odebrane za wszystko odpowiadał Geordi, a skoro odpowiadał to i miał pełne prawo do dowodzenia pomimo Picarda i Rikera na mostku.
Jurgen
Moderator
#5 - Wysłana: 6 Sty 2009 10:38:46
Odpowiedz 
Kapitan, Pierwszy, Drugi (i ewentualnie Trzeci Oficer jeśli są cztery wachty) dowodzą poszczególnymi wachtami, a nie siedzą wszyscy razem na jednej.

To jest słuszne rozwiązanie (i z tego, co wiem, praktykowane) i raczej tego bedziemy się trzymać w sesji. A w czasie czerownego alarmu, to chyba wszyscy oficerowie powinni wypełniać swoje zadania (i wtedy CO i XO powinni byc obaj na mostku).
Delta
Użytkownik
#6 - Wysłana: 6 Sty 2009 10:56:05 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Jurgen
(i wtedy CO i XO powinni byc obaj na mostku).

Jest też jeszcze jedna możliwość podziału wacht: kapitan i Pierwszy na jednej wachcie razem (ewentualnie w momencie sytuacji alarmowej, o której piszesz), natomiast pozostałe dwie/trzy wachty podzielone pomiędzy Drugiego, Trzeciego i Czwartego Oficera. Albo wachty obejmowane przez samych oficerów z wyłączeniem kapitana, który siedzi na mostku gdy i ile ma ochotę lub gdy jest potrzebny.
EnterpriseJ
Użytkownik
#7 - Wysłana: 6 Sty 2009 16:25:56
Odpowiedz 
O ile macie wątpliwości co do TOS'u filmów,TNG,DS9 i VOY'a to o tyle wątpliwości nie ma w ENT.Tam łańcuch dowodzenia wygląda tak:
Archer(kapitan)->T'Pol(Komandor,oficer naukowy)->Trip(Komandor,główny mechanik,inżynier)->Reed(porucznik,oficer taktyczny)->Mayweather(chorąży,sternik)->Sato(chor ąży,łącznościowiec)
Teraz tak.Mimo,że T'Pol i Trip mają ten sam stopień to T'Pol jest pierwszym oficerem ze względu na doświadczenie.Reszta powinna być jasna.A teraz załóżmy:Archera i T'Pol nie ma na statku,lub na mostku,wtedy dowództwo ma Trip ale jego także nie ma na mostku więc wtedy rządzi Reed(jego nie ma to Travis itd).Ale gdy np.NX-01 zostaje zaatakowany,wtedy Reed dowodzi okrętem dopóki na mostku nie pojawi się Trip.
Paradoks
Użytkownik
#8 - Wysłana: 6 Sty 2009 19:30:46
Odpowiedz 
Delta

Przy okazji: od jakiegoś czasu zastanawiam się nad wyjaśnieniem wspomnianej niższości Troi/Crusher w łańcuchu dowodzenia. Obie mają stopnień Komandora (Troi od bodajże szóstego sezonu), jednak są na końcu owego łańcucha, Crusher dowodzi Enterprise dopiero, gdy jest ostatnią z senior staff, natomiast niższy stopniem Data jest drugim oficerem, teoretycznie jej dowódcą. O ile dobrze pamiętam Worf, Porucznik tytułował też Crusher per "sir". Jak można to wyjaśnić? Czemu personel medyczny miałby być w ten sposób pokrzywdzony?

Na dodatek, kiedy Data przejmuję dowodzenia nad Enterprise na swojego tymczasowego pierwszego mianuje Worfa, pomijając (oprócz Crusher/Troi) wyższego od niego stopniem LaForge'a.
kanna
Użytkownik
#9 - Wysłana: 6 Sty 2009 19:35:33
Odpowiedz 
Paradoks
niższości Troi/Crusher w łańcuchu dowodzenia.

To mi, niestety, wygląda na zwykłą dyskryminacje
Jurgen
Moderator
#10 - Wysłana: 6 Sty 2009 20:16:29
Odpowiedz 
kanna
Paradoks

A mi na dość prosty fakt - obie zajmują się czymś innym i nie są typowymi oficerami mostkowymi.
EnterpriseJ
Użytkownik
#11 - Wysłana: 6 Sty 2009 20:16:40
Odpowiedz 
Paradoks

Na dodatek, kiedy Data przejmuję dowodzenia nad Enterprise na swojego tymczasowego pierwszego mianuje Worfa, pomijając (oprócz Crusher/Troi) wyższego od niego stopniem LaForge'a.


Bo La Forge generalnie lepiej żeby siedział w maszynowni,gdyż tam jest de facto najbardziej potrzebny.A skoro siedzi w maszynowni do jaki sens by był tymczasowym pierwszym oficerem?
Delta
Użytkownik
#12 - Wysłana: 7 Sty 2009 09:24:03 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Paradoks
O ile dobrze pamiętam Worf, Porucznik tytułował też Crusher per "sir". Jak można to wyjaśnić?

Tym, że jest niższy stopniem. Określenie "sir" jest czymś w rodzaju okazania szacunku wyższym rangom.

Czemu personel medyczny miałby być w ten sposób pokrzywdzony?

IMO dzieje się tak dlatego, że lekarze nie mają przydzielonych funkcji oficerów mostka (tzn. Pierwszego, Drugiego, Trzeciego Oficera itd). W tym wypadku funkcja przewyższa rangę pod względem kolejności do kapitańskiego stołka.

Na dodatek, kiedy Data przejmuję dowodzenia nad Enterprise na swojego tymczasowego pierwszego mianuje Worfa, pomijając (oprócz Crusher/Troi) wyższego od niego stopniem LaForge'a.

Przychodzą mi do głowy dwa wyjaśnienia.
1. Kolejność: najpierw oficerowie z mostka mający przydzieloną funkcję kolejnego w łańcuchu dowodzenia, a dopiero później reszta.
2. Przywilej kapitana.

kanna
To mi, niestety, wygląda na zwykłą dyskryminacje

To nie jest dyskryminacja, tylko łańcuch dowodzenia. Na okręcie Kaśki rządzi kobieta na mostku i kobieta w maszynowni i nikt nie narzeka. A u Picarda była kiedyś Tasha Yar, której obowiązki przejął później Worf. Czyli w sytuacji o której mówił Paradoks, Data prawdopodobnie powierzyłby funkcję XO Tashy.
Paradoks
Użytkownik
#13 - Wysłana: 7 Sty 2009 16:41:45
Odpowiedz 
Delta

Tym, że jest niższy stopniem. Określenie "sir" jest czymś w rodzaju okazania szacunku wyższym rangom.

Sugerowałby to, że Crusher może rozkazywać Worfowi. Czyli Worf może rozkazywać Crusher tylko pod nieobecność starszych oficerów?

IMO dzieje się tak dlatego, że lekarze nie mają przydzielonych funkcji oficerów mostka (tzn. Pierwszego, Drugiego, Trzeciego Oficera itd). W tym wypadku funkcja przewyższa rangę pod względem kolejności do kapitańskiego stołka.

Zmierzałem do tego, dlaczego nie mają przydzielonych w/w funkcji. Jeśli rzeczywiście nie mają odpowiednich kwalifikacji i doświadczenia, to po kiego grzyba daje im się takie wysokie rangi?

Przychodzą mi do głowy dwa wyjaśnienia.
1. Kolejność: najpierw oficerowie z mostka mający przydzieloną funkcję kolejnego w łańcuchu dowodzenia, a dopiero później reszta.


Ale dlaczego oficerowie niemostkowi mieli by być gorsi? Jak wyżej: skoro brak im kwalifikacji, dlaczego mają takie wysokie rangi?
biter
Użytkownik
#14 - Wysłana: 7 Sty 2009 16:52:36
Odpowiedz 
Ale dlaczego oficerowie niemostkowi mieli by być gorsi? Jak wyżej: skoro brak im kwalifikacji, dlaczego mają takie wysokie rangi?

Nie tyle gorsi co posiadają "specjalizację" w innym kierunku. Lekarz na pokładzie lotniskowca czy innej jednostki pływającej może posiadać ba często przy długim staru posiada stopień Komandora ale w jego wypadku stopień ten zależy od posiadanych umiejętności stażu na służbie i ponadprogramowych ż tak to ujmę kwalifikacji. Awanse w sekcji medycznej czy naukowej idą innym torem (jeśli jest to analogia do marynarki) niż awanse oficerów mostka czy oficerów zwiadu. Lekarz nie wykaże się dzielnością w walce wręcz czy też niesamowitymi umiejętnościami pilotażu okrętu kl. Galaxy. Może się natomiast wykazać Wyleczeniem wielu oficerów którzy oberwali w zwiadzie bądź też za nowatorską a skuteczną metodę wyleczenia kogoś z czegoś, popełnienie paru artykulików. Naukowy dział tak samo dostanie za pewne odkrycia i wkład w naukę. Więc jak najbardziej moga być oni Komandorami ba Admirałami ale w łańcuchu dowodzenia będą pod oficerami mostkowymi choćby ci byli Porucznikami, wyjątek stanowi oficer taki jeśli skończy kurs dowódczy.
Darnok
Użytkownik
#15 - Wysłana: 7 Sty 2009 16:59:24
Odpowiedz 
Zresztą lekarz (Voyager, nie pamiętam odcinka, 3 sezon) może przerwać ten łańcuch i usunąć kapitana z mostka, jeżeli uzna, że nie nadaje się on do pełnienia służby.
biter
Użytkownik
#16 - Wysłana: 7 Sty 2009 17:03:50
Odpowiedz 
Darnok
dokładnie to są uzasadnione wypadki kiedy lekarz może podjąć taką interwencję. Zresztą może ją podjąć zdaje się każdy z oficerów jeśli uzna iż jego przełożony jest "niedysponowany" obija mi się w pamięci iż Riker zdjął kiedyś w ten sposób Picarda a Spock albo McCoy Kirka.
Alucard87
Użytkownik
#17 - Wysłana: 7 Sty 2009 17:57:33
Odpowiedz 
Co w przypadku Gwiezdnej Floty jest dość łagodne u takich Klingonów na ten przykład, zrzucenie kapitana z fotela dowódcy zazwyczaj wiąże się z wypatroszeniem go
biter
Użytkownik
#18 - Wysłana: 7 Sty 2009 18:00:26
Odpowiedz 
Alucard87

O przepraszam Riker zrzucił dowódcę z fotela ale go nie wypatroszył... tylko mu lekko facjatę obił - lekko bo przy sile człowieka vs Klingon to to cud że wogle go zrzucił.
kanna
Użytkownik
#19 - Wysłana: 7 Sty 2009 18:10:01
Odpowiedz 
biter
Alucard87

Właściwie, to Riker zrzucił (chyba nawet nie dowódcę, ale pierwszego) nie z fotela, ale z takiego podwyższenia na mostku. Miał sie gdzie zamachnąć no i działał lekko przez zaskoczenie.
biter
Użytkownik
#20 - Wysłana: 7 Sty 2009 18:19:49
Odpowiedz 
kanna

Ty mnie masz, pamiętałem tylko że Klingon spada z pewnej wysokości a Riker podejmuje próbę Nockautu dokonać (ja bym na jego miejscu wiał a nie bił dalej.)
Eviva
Użytkownik
#21 - Wysłana: 7 Sty 2009 18:23:37
Odpowiedz 
biter
kanna

Kapitanowi tez przyłożył i przejął dowodzenie, ze przypomnę. Klingoni nie tacy źli, skoro nie zjedli go na surowo.
biter
Użytkownik
#22 - Wysłana: 7 Sty 2009 18:27:49
Odpowiedz 
Eviva

A czy ja mówiłem że byli źli? Ja tam chłopaków lubiłem, Kibitki mniej, za bardzo przypominały mi moją wychowawczynię z LO. szczególnie te dwie co na DS9 przyleciały handlować bronią. Takie to paskudne i złośliwe.
Domko
Użytkownik
#23 - Wysłana: 7 Sty 2009 18:35:58
Odpowiedz 
Lursa i B'Etor? Oj, to są rzeczywiście złośliwe klingońskie kobiety. Zobacz sobie je w TNG: "Redemption".
Eviva
Użytkownik
#24 - Wysłana: 7 Sty 2009 18:38:12
Odpowiedz 
Jednak chyba nie wszystkie Klingonki takie są. Ten Romulanin z obozu jenieckiego nawet ożenił się z jedna, a zważywszy na to, że jego romulańskim oczom nie mogła przedstawiać się zbyt porywająco, musiała mieć inne zalety.
biter
Użytkownik
#25 - Wysłana: 7 Sty 2009 18:43:39
Odpowiedz 
musiała mieć inne zalety.

To zabrzmiało jak wypowiedź faceta.

Ten Romulanin z obozu jenieckiego nawet ożenił się z jedna,

Ja już się wypowiadałem na temat Romulan kiedyś wolę się nie powielać, wypowiedź nie była pochlebna.
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 7 Sty 2009 18:48:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

zważywszy na to, że jego romulańskim oczom nie mogła przedstawiać się zbyt porywająco, musiała mieć inne zalety

Romulanie to cwane bestie, więc z pewnością miał istotne powody by postąpić jak postąpił. Być może nawet powody zbyt pokrętne by nie-Romulanin je zrozumiał.

A wracając do tematu, przy pierwszym oglądaniu TNG zdawało mi się, że Troi ma wyższą pozycję na mostku od Daty, i ustępuje w tym względzie tylko Łysemu i Rikerowi. Ale mogłem w owe lata sądzić po pozorach, np. po tym, że na mostku siedzi obok nich.

ps. biter, skoro nie chcesz się powielać jaki był cel powyższego postu?
Delta
Użytkownik
#27 - Wysłana: 7 Sty 2009 19:16:57
Odpowiedz 
Paradoks
Sugerowałby to, że Crusher może rozkazywać Worfowi. Czyli Worf może rozkazywać Crusher tylko pod nieobecność starszych oficerów?

Oba przypadki są możliwe. To zależy od okoliczności.

Zmierzałem do tego, dlaczego nie mają przydzielonych w/w funkcji. Jeśli rzeczywiście nie mają odpowiednich kwalifikacji i doświadczenia,

To nie chodzi tylko o kwalifikacje. Crusher jest bardziej przydatna w ambulatorium niż na mostku, na którym oficerów mogących w razie potrzeby zastąpić kapitana jest dość. Tak jest wydajniej, bo dzięki temu lekarz nie musi latać z ozorem na brodzie z jednego miejsca na drugie.

to po kiego grzyba daje im się takie wysokie rangi?

Przecież na ogół nie dostają tych wysokich rang od razu. A awanse od czasu do czasu im się należą jak wszystkim innym. Poza tym każda flota to organizacja zhierarchizowana - zorganizowanie tej samej hierarchii dla przedstawicieli innych zawodów służących we Flocie ułatwia pracę.

Ale dlaczego oficerowie niemostkowi mieli by być gorsi? Jak wyżej: skoro brak im kwalifikacji, dlaczego mają takie wysokie rangi?

Wcale nie muszą być gorsi, są bardziej przydatni tam gdzie są niż na mostku, na którym jest ktoś, kto może zastąpić kapitana.

Darnok
Zresztą lekarz (Voyager, nie pamiętam odcinka, 3 sezon) może przerwać ten łańcuch i usunąć kapitana z mostka, jeżeli uzna, że nie nadaje się on do pełnienia służby.

Starfleet Medical Regulation 121 (Section A).
http://memory-alpha.org/en/wiki/Starfleet_General_ Orders_and_Regulations#Starfleet_Medical_Protocols

biter
Zresztą może ją podjąć zdaje się każdy z oficerów jeśli uzna iż jego przełożony jest "niedysponowany"

Jeśli dobrze pamiętam to musi ich być minimum dwóch.
kanna
Użytkownik
#28 - Wysłana: 7 Sty 2009 19:23:49
Odpowiedz 
Delta
Jeśli dobrze pamiętam to musi ich być minimum dwóch.

Owszem, teoretycznie, tak, ale jak raz Picarda obca forma energii opętała i Riker z Crusher próbowali go zdjąć, to im sie kazał przebadać; wcale się nie przejął i zdjąć się nie dał.
biter
Użytkownik
#29 - Wysłana: 7 Sty 2009 19:24:17
Odpowiedz 
biter, skoro nie chcesz się powielać jaki był cel powyższego postu?

pobudzenie wyobraźni czytelnika względem: "co też ten biter nie chciał nam powiedzieć."

Jeśli dobrze pamiętam to musi ich być minimum dwóch.

No fakt. Masz rację. Zapomniałem o kolejnej analogi do Amerykańskiej Marynarki.
Jurgen
Moderator
#30 - Wysłana: 7 Sty 2009 19:47:07
Odpowiedz 
Z tymi rangami w sekcji medycznej inaukowej to jest dość proste: przecież oni też mają podwładnych, więc poza funkcją (szef danej sekcji) dobrze jest sobie autorytet stopniem podreperować.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / łańcuch dowodzenia

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!