USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / czoło Klingonów
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Slovaak
Użytkownik
#61 - Wysłana: 20 Lut 2005 01:06:52
Wogule to chyba nigdy nie bedzie dobrego wyjasnienia fałdów poniewarz w TOS ich nie było tylko ze względów finansowych lub technicznych lub nie było takiego pomysłu.
cezary
Użytkownik
#62 - Wysłana: 20 Lut 2005 02:03:01
No i sam sobie odpowiedziales na pytanie
Odpowiedz jest byla i bedzie, natomiast brzmi ona dokladnie tak jak srodkowa czesc Twojego posta
elbereth
Moderator
#63 - Wysłana: 20 Lut 2005 10:43:57
boż ale mendzicie... obejzyjcie sobie affliction, poczekajcie na divergence zamiast tu głupoty gadać.
rozumiem ze to wszystko bylo z powodów finansowych ale chyba nie oczekujecie ze phlox powie ze imperium klingonskie z powodów finansowych za 100 lat zrezygnuje z fałdów a za anstepne 100 do nich powroci :|
wg mnie to to wyjasnienie jest naprawde dobre...
Barusz
Użytkownik
#64 - Wysłana: 20 Lut 2005 22:55:29
Wytłumaczenie, jak wytłumaczenie, w każdym razie ma trzy plusy:
-Jest,
-Nie jest uderzająco głupie,
-Fajnie się wpisuje w Entka jako całość (no dobra, w czwarty sezon Entka).

W sumie można założyć, że zaraza wpłyneła także na charaktery Kligonów, tak, że w TOSie zachowywali się inaczej niż we wcześniejszych i późniejszych czasach. W pożonsiu. Mogę też uwierzyć, że po ustąpieniu choroby uważają całe zajście za hańbiące (sami się w to wpakowali).
Obiektywnie wadą tego wytłumaczenia jest to, że Bashir raczej słyszałby o całej sprawie na studiach (a o operacjach plastycznych niekoniecznie).

Nie wiam czy się cieszyć, że żałować, że przez następne trzy sezony nie będziemy w Entku oglądać bezfałdowych Klingonów.
Oreł
Anonimowy
#65 - Wysłana: 21 Lut 2005 16:22:34
Barusz, Entek nie będzie miał trzech następnych sezonów. Nie będzie miał już żadnych sezonów i chwała Kahlessowi za to.

A wyjaśnienie jest jak na Entka sensowne, ale wymaga zaakceptowania wersji pierwszego kontaktu w 2151. No i nie wyjaśnia późniejszej niewiedzy federacyjnych lekarzy, którzy z chorobą o takim zasięgu powinni być zaznajomieni, bo zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że gdzieś powróci zmutowana wersja - patrz: współczesne badania hiszpanki.
elbereth
Moderator
#66 - Wysłana: 21 Lut 2005 17:10:55
1. nie bedzie dalszych sezonów
2. apropo wiedzy federacji na ten temat - nie wiemy jak cała afera sie skonczy czekamy na divergence :]
Barusz
Użytkownik
#67 - Wysłana: 21 Lut 2005 17:35:57
Barusz, Entek nie będzie miał trzech następnych sezonów. Nie będzie miał już żadnych sezonów i chwała Kahlessowi za to.

Miałem zamiar to zignorować, ale pierwszy punkt wypowiedzi Elberetha sprawia, że muszę spytać: tak właściwie to skąd się Wam wzieło, że o tym nie wiem?

nie wyjaśnia późniejszej niewiedzy federacyjnych lekarzy, którzy z chorobą o takim zasięgu powinni być zaznajomieni,

A skąd wiesz, że późniejsi lekarze o tym nie wiedzieli? Z "Trials and Tribble - Ations" wynika, że nie wiedział o tym Bashir, a on jest jeden. Zapewne powinnien o tym słyszeć, istotnie byłby to pewnien problem dla kanonu.
cezary
Użytkownik
#68 - Wysłana: 21 Lut 2005 19:13:13
w sumie netykieta, a przynajmniej zasady for trekowych wymagaja zaznaczenie spoilerowania najswiezszych wiadomosci z kanonu.
Barusz
Użytkownik
#69 - Wysłana: 21 Lut 2005 19:21:53
W sumie wszystko po poście Elberehta z 19 II '05, z 22:38:24 jest już kontynuacją wiadomości wyraźnie oznaczonej jako spoiler.
Picard
Anonimowy
#70 - Wysłana: 24 Lut 2005 14:50:44
Ja osobiście sądze jednak , że najrozsądniejsza jest hipoteza istnienia dwóch , różnych ras humanoidalnych zamieszkujących ojczystą planetę Klingonów. Podobnie było niegdyś na Ziemi: na błękitnej Planecie żył kiedyś więcej niż jeden gatunek człowieka ale albo Homo Sapiens wytępił konkurencje ( np. w postaci Neardentalczyka ) , albo inni człekokształtni powymierali z różnych , innych przyczyn. Nie znam geografii Quonos ale można przypuszczać , iż oba gatunki ,,klingonokształtne" wyewoluowały na różnych kontynentach , jeden w całkowitej izolacji od drugiego. Zapobigło to wzajemnemu wytępieniu się szczepów ale gdy obie kultury się ze sobą zetknęły doszło pomiędzy nimi do konfliktu. Wojna , czy też seria nieregularnych starć między nacjami trwała długo , aż jakieś 1500 lat temu ( o ile się nie myle ) pojawił się Khales , charyzmatyczny przywódca ,,fałdkogłowych". Poprowadził on swych pobratymców do zwycięskiego boju z ich wrogami jednak nie dążył on do unicestwienia przeciwnika , wręcz przeciwnie myślał by zwycięzcy wchłoneli pokonaną kulturę przekształcając ją na swą własną modłe i nażucając jej system wartości oraz prawa ,,fałdkogłowych". W ten sposób ,,gładkogłowi" mogli być uznani ( z czasem oczywiście ) za wartościowych mieszkańców Imperium a ich kultura stała się jedną z części składowych mentalności klingońskiego społeczeństwa. Podobnie rzecz się miała ( choć nie jest to pewne ) ze staroegipskimi kulturami Badari i Nagada , które zespoliły się ze sobą tworząc jeden zwarty organizm polityczny ...
elbereth
Moderator
#71 - Wysłana: 24 Lut 2005 17:03:21
niestety tą teorią nie wyjasnisz dlaczego te same postacie w TOS są gładkie a w TNG juz nieco starsze ale juz pofałdowane.
Pah Wraith
Użytkownik
#72 - Wysłana: 25 Lut 2005 10:46:10
Nie wspominając o tym, że Kahless w TOS Savage Courtain był gładki jak pupa androida...
Senok
Użytkownik
#73 - Wysłana: 26 Lut 2005 10:21:33
Założyłem tego posta, więc chyba należałoby, abym się w końcu jeszcze tutaj odezwał...

Przeczytałem posty jeszcze raz i wpadło mi do głowy kilka pomysłów w sposób, który łączłby kilka (ale niekoniecznie wszystkich) pomysłów w jeden.

Najpierw jednak jedna odpowiedź dla Rysiek_R aka Pah Wraith. Pisałeś: "A na poważnie, to może właśnie za zasługi zostali "pofałdowani". Latwiej chyba zasłużonych generałów odznaczać (zamiast medali) fałdkami niż zmieniać chirurgicznie całą rasę..." A moje pytanie do Ciebie: Czym i jak dla Ipmerium zasłużył się Alexander syn Worf'a, że od urodzenia miał fałny?

I teraz moje propozycje do fałd Klingonów.
Pominę jednak wyjaśnienia z Entka, ponieważ dla mnie jest on niekanoniczny i ma się nijak do trekowej rzeczywistości. Jednocześnie przypominam o tym, że rozmawiamy tutaj o czołach Klingonów a nie o kanoniczności Entka. A część Trekkies' chciałoby pewnie mieć wytłumaczenie fałd, które nie pochodzi z Entka?
I tak...
#1:
W czasach TOS-a w XXIII wieku, na Klingonie doszło do jakiejś rewolucji myślowej, klingonie stali się bardziej przebiegli i mniej honorowi, jednocześnie usówali sobie fałdy z czoła, które utożsamiali ze starym 'złym' myśleniem. Później jednak, nim minęło jedno pokolenie, opamiętali się i powrócili do dawnych obyczajów i zachowań oraz przestali usówać sobie fałdy z czół. To by wyjaśniało słowa Worf'a, który mówił, że to wstydliwe... po prostu Klingonie wstydzili by się tamtych czasów w których odstąpili od swoich obyczajów. Jednak honorowo nie ukrywają tego faktu i dlatego m.in. Koloth i Kang honorowo przyznając się do pomyłki, teraz nadal mogą służyć w armii zgodnie ze starymi zwyczajami Klingonów. Dlaczego więc nie ponieśli jakiejś surowszej kary? Karą mogło być publiczne przyznanie się do winy i pomyłki... a że byli powszechnie szanowani, pozwolono im zostać w armii i przywrunocno im ponownie klingońskie czoła.
#2:
A co jeśli swego czasu na Klingonie wybuchła jakaś ogólno-planerarna epidemia? Zmieniała ona zachowanie Klingonów oraz ich wygląd. Jednak nie była zaraźliwa wśród pozaświatowców. Wstydliwe w tym wszystkim, wg. Worf'a, było by zmienione zachowanie Klingonów, które znacząco różniło się od zachowania zdrowego Klingona; oraz płaskie czoło, które nie przystało Klingona Wojownika. Później Klingonom udało się wyzdrowieć, zaczeli się zachowywać normalnie (jak na Klingonów) oraz odrosły im fałdy na czole.

I teraz moje pytanie dla tych, co dobrze znają historię i kulturę klingońską - czy to co napisałem, ma jakieś potwierdzenie w rzeczywistości trekowej, np.: zaraza na Klingonie w XXIII wieku lub ówczesne zmiany polityczne.

I jeszcze off-topic...

Slovaak: "Nie wiem czy wiesz ale w TOS klingoni symbolizowali ZSRR, sam William Shatner przyznał to w jendym z programów na 30 lecie ST. Ale w sumie masz racje nie róbmy bałaganu bo sie treka odechce z ta polityką z XX wiek."

Fakt... Ale nikt o tym oficjalnie nie mówił. Swego czasu Star Trek był jakby odbiciem rzeczywistości (teraz trochę mniej) - i tak wielka i wspaniała Federacja, to Stany Zjednoczone a Imperium Klingońskie, to ZSRR; zaś wojna między UFP a IK, to tzw. "Zimna Wojna" między USA a ZSRR. Gdy Zimna Wojna się skończyła, to i UFP zaczęło negocjować z IK, co skończyło się traktatem pokojowym. Z resztą obecnie Romulan (po filmie ST10 - Nemesis) można by porównać m.in. do Koreańczyków oraz Irakijczyków i ich sąsiadów - z jednej strony z nimi walczymy a z drugiej pomagamy (nie koniecznie z oficjalnych powodów :P).
Barusz
Użytkownik
#74 - Wysłana: 26 Lut 2005 11:00:24
A moje pytanie do Ciebie: Czym i jak dla Ipmerium zasłużył się Alexander syn Worf'a, że od urodzenia miał fałny?

Przepraszam Cię Senok, ale zwyczajnie nie zrozumiałeś Ryśka. Wg teorii dwóch ras Klingońskich Alexander należał po prostu do tej pofałdowanej (dokładnie w trzech czwartych), w przeciwieństwie do np. Kor'a i innych TOSowskich Klingonów. Co do reszty Twoich przemyśleń to były one tu już omówione, ze wszystkimi ich plusami i minusami.
Pah Wraith
Użytkownik
#75 - Wysłana: 26 Lut 2005 11:09:28
Najpierw jednak jedna odpowiedź dla Rysiek_R aka Pah Wraith. Pisałeś: "A na poważnie, to może właśnie za zasługi zostali "pofałdowani". Latwiej chyba zasłużonych generałów odznaczać (zamiast medali) fałdkami niż zmieniać chirurgicznie całą rasę..." A moje pytanie do Ciebie: Czym i jak dla Ipmerium zasłużył się Alexander syn Worf'a, że od urodzenia miał fałny?

Tym, że od URODZENIA BYŁ KLINGONEM. Moja wypowiedź, o ile pamiętam, odnosiła się do tego domniemanego gatunku, paraklingonów, o którym rozmawialiśmy i powodach, dla których później mieliby pofałdowane, jak prawdziwi QoNosyjczycy czoła.
Pah Wraith
Użytkownik
#76 - Wysłana: 26 Lut 2005 11:12:21
obecnie Romulan (po filmie ST10 - Nemesis) można by porównać m.in. do Koreańczyków oraz Irakijczyków i ich sąsiadów - z jednej strony z nimi walczymy a z drugiej pomagamy (nie koniecznie z oficjalnych powodów :P).

Podaj proszę przykład "naszej " pomocy dla Irakijczyków, albo jeszcze lepiej, Koreańcvzyków (rozumiem, że północnych?)
Barusz
Użytkownik
#77 - Wysłana: 26 Lut 2005 14:07:44 - Edytowany przez: Barusz
Tym, że od URODZENIA BYŁ KLINGONEM.

No raczej nie można zmienić swego pochodzenia, wszyscy od urodzenia jesteśmy Ludźmi (Klingonami, Wulkanami, Kardasianami ect.) i nic na to nie poradzimy. Właściwiej więc byłoby zapewne napisać: "Tym, że od URODZENIA WYGLĄDAŁ JAK PRZEDSTAWICIEL UPRZYWILEJOWANEJ GRUPY KLINGONÓW", co jednak wciąż nie byłoby w zasadzie odpowiedzią na pytanie Senoka (bo tym się nie zasłużył, w ogóle się nie zasłużył).

Najwłaściwsza jest więc moja odpowiedź z poprzedniego posta w tej dyskusji
Oreł
Anonimowy
#78 - Wysłana: 26 Lut 2005 14:24:09
I teraz moje pytanie dla tych, co dobrze znają historię i kulturę klingońską - czy to co napisałem, ma jakieś potwierdzenie w rzeczywistości trekowej, np.: zaraza na Klingonie w XXIII wieku lub ówczesne zmiany polityczne.

Po pierwsze: na Qo'noS. Wymowa: Khro-nosz
z całą pewnością Klingoni w TOS zachowywali się inaczej niż w TNG, więc wersja "rewolucyjna" jest całkiem prawdopodobna.

Podaj proszę przykład "naszej " pomocy dla Irakijczyków

Obalenie Saddama?
Oreł
Anonimowy
#79 - Wysłana: 26 Lut 2005 14:41:39
Jeszcze coś. Według "The Klingon Dictionary" angielski w XXIII wieku był językiem klingońskiej arystokracji, stosowanym w podobny sposób, jak łacina wśród szlachty Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Dlatego np. w "The Undiscovered Country" Azetbur najpierw rozmawia z doradcami po klingońsku, a potem przechodzi na angielski - nie jest to tłumaczenie dla wygody widza, ale rzeczywisty przebieg tej rozmowy.
Takie podejście do języka wskazuje na fascynację ludzką kulturą. Gdy Klingoni w czasie rewolucji zmieniali swój wizerunek, wzorcem stali się federacyjni wrogowie.
Senok
Użytkownik
#80 - Wysłana: 26 Lut 2005 17:28:10
Może napisałem niejednoznacznie... chodziło mi o to, że swoje pomysły oparłem na tym, co już zostało tu wcześniej napisane.

Podaj proszę przykład "naszej " pomocy dla Irakijczyków, albo jeszcze lepiej, Koreańcvzyków (rozumiem, że północnych?)

Miałem na myśli przede wszystkim Północnych Koreańczyków. Jednak w przeszłości (II Wojna Światowa), pomoc była dla Koreańczyków ogólnie. No ale wródźmy do teraźniejszości. Irak, a raczej iraccy "terroryści" i Saddam, to naż wróg i z nim walczymy, jednocześnie Irakowi 'cywilnemu' pomagamy wrpowadzić "dobrą i sprawiedliwą" demokrację (to oficjalnie, bo nieoficjalnie, to wiadomo o co chodzi :P). Wcześniej była akcja "ropa za żywność", to była pomoc, chociaż z Irakiem nie mieliśmy najlepszych stosunków (my znaczy USA). Korei Północnej pomagamy humanitarnie, różne pomoce materialne... w zamian za zaprzestanie pracy nad bronią jądrową. Tak więc niby wróg, ale się mu pomaga. Podobnie w końcu było w Nemesis'ie.

"Wg teorii dwóch ras Klingońskich Alexander należał po prostu do tej pofałdowanej (dokładnie w trzech czwartych)..."
"Tym, że od URODZENIA WYGLĄDAŁ JAK PRZEDSTAWICIEL UPRZYWILEJOWANEJ GRUPY KLINGONÓW"


Sorry... może rzeczywiście nie zrozumiałem Ryśka. Teraz tylko potrzebna nam drugą rasę Klingonów... tą nieuprzywilejowaną. I skąd wiadomo, że w trzech czwartych?

Oreł: To żeś mnie uświadomił... nie wiedziałem o tym angielskim u Klingonów.
Barusz
Użytkownik
#81 - Wysłana: 26 Lut 2005 17:48:36 - Edytowany przez: Barusz
Teraz tylko potrzebna nam drugą rasę Klingonów...

No to właśnie mieliby być ci TOSowscy. Czyli gładkoczoli. To jest podstawa teorii dwóch ras. Najprostrzej i IMO wykluczonej przez "Blood Oath", choć Rysiek podnosił, że mogli być zmodywikowani za zasługi. Itd, itd. Patrz pierwsza strona tej dyskusji (bo teraz jesteśmy na trzeciej )

I skąd wiadomo, że w trzech czwartych?

Tu z kolei może ja namieszałem. Alexander należy w trzech czwartych do rasy pofałdowanych Klingonów po prostu dlatego, że jedno z rodziców jego matki było Człowiekiem (nie pamiętam które).
Barusz
Użytkownik
#82 - Wysłana: 26 Lut 2005 18:07:04
Jeszcze coś. Według "The Klingon Dictionary" angielski w XXIII wieku był językiem klingońskiej arystokracji, stosowanym w podobny sposób, jak łacina wśród szlachty Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Dlatego np. w "The Undiscovered Country" Azetbur najpierw rozmawia z doradcami po klingońsku, a potem przechodzi na angielski - nie jest to tłumaczenie dla wygody widza, ale rzeczywisty przebieg tej rozmowy.
Takie podejście do języka wskazuje na fascynację ludzką kulturą. Gdy Klingoni w czasie rewolucji zmieniali swój
wizerunek, wzorcem stali się federacyjni wrogowie.


Trzeci raz to czytam i nic nie rozumiem. Sugerujesz, że w czasach TOSa (XXIII w.) Klingoni fascynowali się ludzką kulturą i dlatego upodobnili się do nas(sic), tak samo ci pofałdowani z "The Undiscovered Country", a później przestali się fascynować i od czasu TNG ich stosunki z Ludźmi się popsuły (sic).
Może to brzmi jak bym złośliwie interpretował to co napisałeś, ale tak nie jest. Naprawdę tak to odebrałem.
Oreł
Anonimowy
#83 - Wysłana: 27 Lut 2005 22:09:50
Najpierw pojawiła się fascynacja ludzką kulturą. (I poł. XXIII w.?)
Potem nastąpiła rewolucja i wzorzec nowego wyglądu Klingonów zaczerpnięto od gatunku, którego kultura była popularna wśród klingońskich snobów.
Nastąpiła kontrrewolucja (ok. 2270) i Klingoni wrócili do dawnego wyglądu, ale podejście do kultury ludzi (nie docenisz Szekspira dopóki nie przeczytasz jego dzieł w oryginale - po klingońsku) pozostało.
Gvaihir
Użytkownik
#84 - Wysłana: 27 Lut 2005 22:42:53
[i]A może ci osobnicy z TOS , bez pomarszczonych czuł to po prostu Klingoni któży cierpią na jakąś gentyczną chrobę ?

Ja mylse ze Klingoni sie sami zmodyfikowali
W ktoryms odcinku DS9 bylo ze klingoni maja zdwojone narzady wewnetrzne , podw. kregoslup itp. To wojownicza rasa moze uwazali ze dublujac budowe wzmocnia sie
A faldy na czole moze sa jakims wzmocnieniem czaszki
To ze w Entku Klingoni wystepoja w pofaldowanych czolach
swiadczy tylko ze tworcy filmu maja w nosie realia S.T. i fanow gatunku, sam USS Enterprise to jakis klon Akiry i jest zdecydowanie zbyt nowoczesny w por. z Enterprise kpt. Kirka
Slovaak
Użytkownik
#85 - Wysłana: 27 Lut 2005 23:48:36
USS Enterprise to jakis klon Akiry i jest zdecydowanie zbyt nowoczesny w por. z Enterprise kpt. Kirka

Zgadzam sie ze to tak wygląda, ale trzeba zauwarzyc w którmy roku byl TOS nagrywany.
A co do fałd, ogladałem odcinek entka 4x15 z którego wynika (jesli dobrze zrozumialem) ze klingoni chcieli ulepszyc swój gatunek i powstali klingoni bez fałdów, silniejsi inteligetniejsi ale cos poszło nie tak i chyba od tego zaczeli umierac. Jesli czegos nie przekreciłem to ten pomysło wogule nie wyjasnie TOSowych fałdów, bo skoro umieraja to do czasów TOS albo by wygineli albo zostali uleczeni. Poza tym takie ulepszanie jest jest hm nie honorowe.
Barusz
Użytkownik
#86 - Wysłana: 28 Lut 2005 16:14:08
i]Najpierw pojawiła się fascynacja ludzką kulturą. (I poł. XXIII w.?)
Potem nastąpiła rewolucja i wzorzec nowego wyglądu Klingonów zaczerpnięto od gatunku, którego kultura była popularna wśród klingońskich snobów.
Nastąpiła kontrrewolucja (ok. 2270) i Klingoni wrócili do dawnego wyglądu, ale podejście do kultury ludzi (nie docenisz Szekspira dopóki nie przeczytasz jego dzieł w oryginale - po klingońsku) pozostało.[/i]

Rozumiem, że to tylko takie pozakanoniczne (nie "antykanoniczne", bo powstałe przed ENTkiem) spekulacje. Dla mnie Klingoni z TOSu nie wyglądają na zafascynowanych Ludźmi, wręcz przeciwnie. Wbrew pozorom nie myślę w pierwszym rzędzie np. o "Errand of Mercy", lecz o "A Private Little War".


Ja mylse ze Klingoni sie sami zmodyfikowali
W ktoryms odcinku DS9 bylo ze klingoni maja zdwojone narzady wewnetrzne , podw. kregoslup itp. To wojownicza rasa moze uwazali ze dublujac budowe wzmocnia sie
A faldy na czole moze sa jakims wzmocnieniem czaszki


Ciekawa teoria. Fajnie, że po dwóch miesiącach trwania tej dyskusji można jeszcze napisać coś zupełnie nowego.
Oreł
Anonimowy
#87 - Wysłana: 28 Lut 2005 17:16:52
Rozumiem, że to tylko takie pozakanoniczne (nie "antykanoniczne", bo powstałe przed ENTkiem) spekulacje.

Dobrze rozumiesz. A Entek z kanonem nie ma nic wspólnego. I nie chodzi tu o buraki - to alternatywna linia czasowa, oddzielona od głównej najpóźniej w 1916.

Dla mnie Klingoni z TOSu nie wyglądają na zafascynowanych Ludźmi, wręcz przeciwnie. Wbrew pozorom nie myślę w pierwszym rzędzie np. o "Errand of Mercy", lecz o "A Private Little War".

Fakt, ale to była średnia szlachta z pogranicza; różnica pomiędzy ich zachowaniem a typowym Klingonem mogła być znaczna (patrz: typowi obywatele Federacji w TNG i mieszkańcy pogranicza w DS9).
W ST6 widzieliśmy, jaki stosunek do ludzkiej kultury mają klingońscy magnaci, a to oni decydowali przecież o najważniejszych trendach.

Ja mylse ze Klingoni sie sami zmodyfikowali
W ktoryms odcinku DS9 bylo ze klingoni maja zdwojone narzady wewnetrzne , podw. kregoslup itp. To wojownicza rasa moze uwazali ze dublujac budowe wzmocnia sie
A faldy na czole moze sa jakims wzmocnieniem czaszki


Tak, fałdy są wzmocnieniem czaszki. Ktoś kiedykolwiek myślał inaczej?
A brak'lul, bo tak nazywa się dualizm klingońskich narządów, to żadna modyfikacja. Takimi już Klingoni wyewoluowali, co na Qo'noS było niezbędne, by przetrwać.
Barusz
Użytkownik
#88 - Wysłana: 28 Lut 2005 18:28:52 - Edytowany przez: Barusz
A Entek z kanonem nie ma nic wspólnego. I nie chodzi tu o buraki - to alternatywna linia czasowa, oddzielona od głównej najpóźniej w 1916.

Czy mi się tylko wydaje, czy te dwa zdania są sprzeczne?
BTW: W Treku przerabialiśmy już ziemiocentryczność, amerykocentryczność, a teraz wchodzimy w nowy okres naszaliniaczasowacentryczności. Innymi słowy: skąd wiadomo, że ta linia którą widzieliśmy najczęściej w TNG, DS9 itd. jest "główna", a ta z "Enterprise" "alternatywna".

Tak, fałdy są wzmocnieniem czaszki. Ktoś kiedykolwiek myślał inaczej?
A brak'lul, bo tak nazywa się dualizm klingońskich narządów, to żadna modyfikacja. Takimi już Klingoni wyewoluowali, co na Qo'noS było niezbędne, by przetrwać.


Sorki, ale mam wrażenie, że źle zrozumiałeś Gvaihir'a. Napisał po prostu, że Klingoni zauważyli, że dualizm narządów daje im przewagę w walce z innymi rasami i postanowili ulepszyć sobie jeszcze ochronę czaszki (bo natura to pomineła, nie było niezbędne do życia na ich rodzinnej planecie). IMO logiczne i ciekawe, choć wymaga np. ignorowania ENTka.
Slovaak
Użytkownik
#89 - Wysłana: 28 Lut 2005 18:39:02
A mi sie ten pomysł sztucznego ulepszania gatunków wogule nie podoba a juz tym bardziej w wykonaniu klingonów. Zgroza!!!!
Oreł
Anonimowy
#90 - Wysłana: 1 Mar 2005 18:24:30
Barusz, jak skąd w takim razie miał fałdy Kahless? Za jego czasów chyba jeszcze nie było na Qo'noS inżynierii genetycznej.

Co do linii czasowej Entka: na pewno nie jest to wcześniejsza część tej, którą widzieliśmy w poprzednich serialach, jest więc w stosunku do niej alternatywna. To chyba proste? Możliwe, że jest to ciąg dalszy naszej linii, która już od ponad dwudziestu lat oddala się od trekowej.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / czoło Klingonów

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!