| Autor |
Wiadomość |
Q__
Moderator
|
Jurgen
Tylko dlatego, że scenarzyści tworzą je na bieżąco i wg potrzeb
Chyba nie tylko. wole wierzyć, że to efekt ewolucji etycznej ludzkości. (Bo nigdy nie lubiłem papierków, anni sztywnych przepisów.)
|
Jurgen
Moderator
|
wole wierzyć, że to efekt ewolucji etycznej ludzkości.
Ja też wolę, ale nie wierzę:
a) ani w to, że w treku tak jest,
b) ani w to, że w przyszłości tak będzie.
|
Q__
Moderator
|
Jurgen
ale nie wierzę:
a) ani w to, że w treku tak jest,
b) ani w to, że w przyszłości tak będzie.
Ad.a) to udowodnij, że nie jest  .
Ad.b) przeca jako gatunek jednak mądrzejemy (a biurokracja chyba osiągnęła już maksimum, po przypływie zawsze odpływ)...
|
Biter1
Użytkownik
|
Z innej beczki:
memory-alpha
The USS Enterprise (NCC-1701-D) was a Galaxy-class starship that served from 2363 to 2371. Commanded by Captains Jean-Luc Picard, William T. Riker, and Edward Jellico,
kiedy u licha Riker był kapitanem E-D? zastępował Picarda ale ze stopniem Kapitana?
|
Q__
Moderator
|
Biter1
kiedy u licha Riker był kapitanem E-D? zastępował Picarda ale ze stopniem Kapitana?
Taki skrót myślowy ze strony autorów MA...
|
Domko
Użytkownik
|
Biter1
kiedy u licha Riker był kapitanem E-D? zastępował Picarda ale ze stopniem Kapitana?
Tak - MA się nie myli. W "Best of Both Worlds" II Riker ma 4 piny na kołnierzu. Jest to nieco dziwne, ale jednak należy do kanonu, gdyż widzieliśmy to na ekranie.
|
EnterpriseJ
Użytkownik
|
Tak - MA się nie myli. W "Best of Both Worlds" II Riker ma 4 piny na kołnierzu. Jest to nieco dziwne, ale jednak należy do kanonu, gdyż widzieliśmy to na ekranie.
Bo Ent-D stracił Picarda to admirał (nie wiem jak się nazywał) awansował Rikera.
|
Domko
Użytkownik
|
Tak, ale dziwne jest to, że potem znów był komandorem. Zdegradowano go, bo Picard wrócił? Trochę się to kupy nie trzyma.
|
EnterpriseJ
Użytkownik
|
Domko
Tak, ale dziwne jest to, że potem znów był komandorem. Zdegradowano go, bo Picard wrócił? Trochę się to kupy nie trzyma.
Tak to prawda.Zresztą Riker miał wiele propozycji objęcia swojego własnego okrętu.Zrobił to dopiero po 15 latach.
|
Delta
Użytkownik
|
#100 - Wysłana: 20 Sier 2008 09:01:01 - Edytowany przez: Delta Odpowiedz
Domko
Tak, ale dziwne jest to, że potem znów był komandorem. Zdegradowano go, bo Picard wrócił? Trochę się to kupy nie trzyma.
Bo to mogło być coś w rodzaju tymczasowego awansu polowego. To samo dotyczy Maquis na pokładzie "Voyagera". A najbardziej pasuje tu tradycja stopnia funkcyjnego, tak jest np. w brytyjskim RAF (np. dowódca dywizjonu zawsze ma stopień Squadron Leader nawet jeśli w rzeczywistości miał wyższy lub niższy, powraca do swojego stopnia, gdy przestaje dowodzić dywizjonem).
Edycja:
Aha, i jeszcze w TMP tak było. Kirk rozmawiał z Deckerem w maszynowni i mówił mu o czasowym obniżeniu stopnia. I od tej pory do kapitana Deckera wszyscy mówili "komandorze".
|
Domko
Użytkownik
|
Też tak to staram się odbierać, bo to by było najlepsze tłumaczenie.
|
EnterpriseJ
Użytkownik
|
Jedyne chyba logiczne.
|
Jurgen
Moderator
|
Q
to udowodnij, że nie jest.
Ależ ja nie twierdzę, że tak nie jest  . Ja twierdzę, że nie wierzę, że tak jest  . Zresztą, to Ty pierwszy wysunąłeś tezę, więc Ty powinienes ją udowodnić  ... A nie zrobisz ttego (tak samo jak ja nie udowodnię tezy przeciwnej) z uwagio na brak dowodów.
Co do Rikera, to - o ile dobrze pamiętam - w (czy raczej po  ) miał objąć dowództwo nad USS Melbourne, więc może dlatego był kapitanem. A że Borg przerobił jego okręt na żyletki, a Riker zdecydował się zostać na Entku, to mu jeden pin zabrali...
|
Domko
Użytkownik
|
miał objąć dowództwo nad USS Melbourne, więc może dlatego był kapitanem.
Nie. 4 nit dostał dokładnie po rozmowie z admirałem, który mianował go kapitanem Enterprise.
|
Eviva
Użytkownik
|
Wracając do tematu
"The Vegance Factor" - czy Riker musiał zabijać tę dziewczynę? Nie starczyłoby, gdyby ją obezwładnił i wsadził do jakiegoś mamra? Co z nim jest nie tak?
|
Delta
Użytkownik
|
Eviva
"The Vegance Factor" - czy Riker musiał zabijać tę dziewczynę? Nie starczyłoby, gdyby ją obezwładnił i wsadził do jakiegoś mamra? Co z nim jest nie tak?
O ile pamiętam to on ją próbował ogłuszyć parę razy, ale nie pomogło. Tym razem chyba musiał zabić.
|
Eviva
Użytkownik
|
Delta
Jakoś mi się nie widzi. Mógł jeszcze próbopwać obezwładnić ja w tradycyjny sposób - chłop jak góra, a ona drobna i chuda. Z akcji nie wynikało, by była supersilna.
|
scynk
Użytkownik
|
->pierwotny temat
hm... mi nie pasuje to, że Riker przyczepił sie do tego ze mu zabrali kilka komórek, jak ciągle sieje swoim materiałem genetycznym na prawo i lewo. Coś sie tu nie zgadza. Jak był taki post (ofc nie czytalem calego topa) to sorry.
|
kanna
Użytkownik
|
#109 - Wysłana: 31 Sier 2009 20:26:01 - Edytowany przez: kanna Odpowiedz
scynk
ale co innego siać dobrowolnie, a co innego byc do tego zmuszonym. To troche jak gwałt.
|
Eviva
Użytkownik
|
kanna: ale co innego siać dobrowolnie, a co innego byc do tego zmuszonym. To troche jak gwałt. Fakt, jednak mordowanie klonów mi się nie podoba. Nie prosiły się na ten świat i nic mu nie zawiniły.
|
Q__
Moderator
|
EvivaTrochę OT: dlaczego tak chętnie atakujesz Rikera, skoro - sądząc z temperamentu - moze być on naturalnym potomkiem - powszechnie znanego płci pięknej - Jamesa Tyberiusza? 
|
Eviva
Użytkownik
|
Q__
Odpowiem nielogicznie, za to zgodnie z prawdą: ponieważ nie jest on Jamesem Tiberiusem, nie ma jego uroku i jego zachowanie mnie drażni niewymownie. Poza tym - w tej akurat sprawie, Jamesa T. tez bym potepiła, gdyby tak postąpił.
|
kanna
Użytkownik
|
Eviva
a poza wszystkim, każdy kto NIE pochodzi z TOSa jest ZLY ;) btw - czy wspomniałam, że oglądałam odcinek jak Kirk się rzuca, że się starzeje?
|
Eviva
Użytkownik
|
kanna
Pisałaś, pisałaś... ale tu chodzi o to, jak Riker postąpił w sprawie niewinnych i zupełnie bezbronnych istot, którymi były owe klony. Czy muszę to jasniej tłumaczyć?
|
kanna
Użytkownik
|
Eviva: kanna Pisałaś, pisałaś... oczekiwałam więc pochwały za moja heroiczna postawę  Mnie też to zachowanie Rikera się nie podoba  bardzo.
|
Eviva
Użytkownik
|
kanna
Bo jest nietrekowe... i w gruncie rzeczy nierikerowe. Poza tym odcinkiem on się przeciez jawi jako całkiem miły misiaczek, choc obstaję przy tym, że mógłby się ogolić.
|
Q__
Moderator
|
EvivaEviva: Odpowiem nielogicznie, za to zgodnie z prawdą: ponieważ nie jest on Jamesem Tiberiusem, nie ma jego uroku i jego zachowanie mnie drażni niewymownie. Eviva: Poza tym odcinkiem on się przeciez jawi jako całkiem miły misiaczek <sexism mode>Czy to jest ta sławna "kobieca logika"?</sexism mode> ps. mi też się nie podobało zachowanie Rikera w wiadomym odcinku...
|
Madame Picard
Moderator
|
#118 - Wysłana: 1 Wrz 2009 14:06:44 - Edytowany przez: Madame Picard Odpowiedz
Eviva: Poza tym odcinkiem on się przeciez jawi jako całkiem miły misiaczek I tak, i nie. Scenarzyści w sumie dość nierówno prowadzili tę postać. Raz Riker jest bezdusznym służbistą, raz wolnym duchem a la niezrównany James Tiberius. A w takim "Lower Decks" jest po prostu strasznym bucem. Eviva: obstaję przy tym, że mógłby się ogolić. Zdecydowanie  . Q__: Czy to jest ta sławna "kobieca logika"? Najwyraźniej; bo ja tu nie widzę żadnej sprzeczności  .
|
Delta
Użytkownik
|
Madame PicardA w takim "Lower Decks" jest po prostu strasznym bucem. A co on tam takiego złego zrobił?
|
Madame Picard
Moderator
|
Delta: A co on tam takiego złego zrobił? Nic złego. Po prostu był strasznie nadęty.
|