USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Organizacja Floty Gwiezdnej
 Strona:  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Slovaak
Użytkownik
#1 - Wysłana: 24 Cze 2005 18:46:05
Odpowiedz 
Kiedyś natrafiłem na stone o Cesarskiej Marynarce Wojennej Japoni. Cała flota była podzielona na dywizjony:
okrętów liniowych (pancerniki)
ciężkich krążowników
lekkich krążowników
niszczycieli

Ciekaw jestem jaka jest organizacja w GF.
Jesli ktos ma teorie to niech się wypowie.
Nash
Użytkownik
#2 - Wysłana: 24 Cze 2005 18:58:28
Odpowiedz 
Gdybym ja mial dokonac organizacji to podzielibym je bardziej na okrety przynalezace do jakiegos sektora, ukladu - np. 1 Flota - przynalezaca do Ziemi i sektora 001, 10 Flota - okolice DS9, 12 Flota - eksploracja w kierunku delty itp. Nie wiem czy to sie kupy trzyma ale moze ma rece i nogi. Pewnie sie zreszta za chwile dowiem;)
Slovaak
Użytkownik
#3 - Wysłana: 24 Cze 2005 19:17:21
Odpowiedz 
Masz racje flota podzielona jest na mniejsze floty (około 120 okrętów) i one maja przydzielone obszary operacyjne. Pierwsza flota stacjonuje na ziemi a dziewiąta w okolicy DS9. Ale te floty maja za zadanie sprawowanie wszelkich funkcji na danym obszaze dlatego sa podzielone na dywizjony czy skrzydła. I własnie jakie okrety do danego dywizjonu. Moim zdaniem sa dywizjony:
okrętów eksploracyjnych
okrętów liniowych (najsilniejsze okręty)
krążowników (misje zwiadowcze, patrolowe dalekiego zasięgu)
niszczycieli (patrolowe)
naukowe

Pytanie tylko gdzie przydzielic np Ent-E jako eksplolera czy najsilniejszy okret.
waterhouse
Moderator
#4 - Wysłana: 24 Cze 2005 19:31:00 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
e-e zapewne do batleshipów - czyli do klasy najwyższej....

Ale GF nie jest tak militarną organizacją w sensie US Navy, więc tylko część GF jest tak dzielona.
Nash
Użytkownik
#5 - Wysłana: 24 Cze 2005 19:48:10
Odpowiedz 
Bo ja wiem. Mi jakos podzial na eksploracyjne, naukowe i inne nie pasuje za bardzo. Tak mozna dzielic drobnice (czyli np Defianty, Raidery, Peregriny) a nie samowystarczalne duze jednostki. To ze E-E byloby battleshipsem nie znaczy ze taki dywizjon ma powstac. "Dziwnosc' tego wychodzi w momencie gdy flota owych battleshipsow ma np tylko 6 i do danej floty nalezy 1 albo 2. Wg mnie klasa (tj niszczyciel eskortowiec naukowy itp) nie powinna miec wplywu na rodzaj dywizjonu. Poza tym taki dywizjon powinien moc dzialac samodzielnie wiec powinien byc (hehe;) wielozadaniowy tj zlozony z okretow roznych typow i przeznaczen aby nie okazalo sie ze owszem 15 defiantow zmiecie kazdego wroga ale wykryje go swoimi ograniczonymi czujnikami dopiero jak ten odpali w niego torpedy (przyklad przejaskrawiony ale wiecie o ci mi chodzi).
Slovaak
Użytkownik
#6 - Wysłana: 24 Cze 2005 20:26:04
Odpowiedz 
Wielozadaniowe są floty które mają pod opieką jakiś obszar a dywizjony są po to by połączyć jednostki o takim samym przeznaczeniu.
Wyobraź sobie żę masz flote 120 różnych okrętów i dzelisz ją na 10 mniejszych tak aby każda z nich znów była wielozadaniowa i np. jest wojna. Jeśli wyslesz jeden dywizjon to przegrasz bo tam jest 1-2 okrety wojenne i reszta to naukowe lub inne które wiekszej wartosci nie maja wiec by wygrac musisz zgromadzic cala flota.
Jesli jednak masz wszystkie okrety wojenne danej floty zgormadzone w jednym dywizjonie to wysyłasz tylko ten jeden dywizjon i masz szanse.
Nash
Użytkownik
#7 - Wysłana: 24 Cze 2005 20:40:52
Odpowiedz 
Wg mnie nie mozna patrzec na GF az tak bardzo opierajac sie na czasach nam wspolczesnych. Zreszta spojrz na sytuacje z Nemesis - na pomoc Ent-E wyslano grupe okretow ale roznych typow - byl Defiant akira intrepid i bodajze nova i costam jeszcze. A dlatego ze nie mozna sobie pozwolic wyslac do walki grupe slozona z 1 klasy okretow (jednego przeznaczenia). Przeciez sa i krazowniki torpedowe (akira) i niszczyciele i eskortowce itd. A nigdy nie wiesz tak naprawde co ci bedzie potrzebne w walce z przeciwnikiem. Dlatego ja sie sklaniam i tak JA bym sprawe rozwiazal ze tworzylbym mieszane dywizjony.
waterhouse
Moderator
#8 - Wysłana: 24 Cze 2005 20:43:41
Odpowiedz 
opieranie na wzorach współczesnych jest ok - np. z łatwością można wyobrazić sobie lotniskowcowe grupy uderzaniowe w realiach GF (tylko bez lotniskowców w centrum )
Nash
Użytkownik
#9 - Wysłana: 24 Cze 2005 20:43:57
Odpowiedz 
>>Jesli jednak masz wszystkie okrety wojenne danej floty zgormadzone w jednym dywizjonie to wysyłasz tylko ten jeden dywizjon i masz szanse

Co powoduje ze atak z innej strony lub w inny punkt spotyka sie z potrzeba wyslania grupy pozostalych okretow (np naukowych) w ktorej nie bedzie ZADNEGO BOJOWEGO bo polecialy gdzie indziej. A w trakcie wojny nalezy liczyc sie z tym ze przeciwnik moze przeprowadzac uderzenia pozorowane odciagajace TWOJE sily od RZECZYWISTEGO celu.
Nash
Użytkownik
#10 - Wysłana: 24 Cze 2005 20:46:13
Odpowiedz 
>>opieranie na wzorach współczesnych jest ok - np. z łatwością można wyobrazić sobie lotniskowcowe grupy uderzaniowe w realiach GF (tylko bez lotniskowców w centrum

Owszem ale w przypadku grup morskich plyna okrety roznego przeznaczenia - sa lotniskowce (wiem ze ich nie ma w ST ale to przyklad), niszczyciele, eskortowce, torpedowce, kutry rakietowe i co tam fabryka dala - wszysko po to zeby nie okazalo sie ze przeciwnik wyjmie z rekawa cos na co nie bedziemy mieli odpowiedzi.
Nash
Użytkownik
#11 - Wysłana: 24 Cze 2005 20:47:11 - Edytowany przez: Nash
Odpowiedz 
A mowiac o wspolczesnosci mialem bardziej na mysli lotnictwo i wojska naziemne;)
Nash
Użytkownik
#12 - Wysłana: 24 Cze 2005 20:54:00 - Edytowany przez: Nash
Odpowiedz 
A i jeszcze jeden argument - poniewaz zapewne okrety danej floty sa raczej porozrzucane po sektorze czy nawet dalej, latwiej jest utrzymywac (i zbierac w razie zagrozenia) mieszane dywizjony niz okrety tego samego przeznaczenia.
Oczywiscie to MOJE zdanie i niekoniecznie tak mogloby byc. Wg mnie to by sie najlepiej sprawdzilo.
Slovaak
Użytkownik
#13 - Wysłana: 24 Cze 2005 21:09:35
Odpowiedz 
Ale dowódcy dywizjonów mają już chyba skupić sie na konkretym zadaniu np. zbadanie okresloniej przestrzeni czy ochona jakiejs bazy. Rozkazy takie pochodza z "góry" gdzie admiral ma szersze spojzenie na problem. Wyobraź sobie że jakis dowódca ma 16 różnych okrętów i zadanie: zbadac sektor 464 lub ochraniac konwój. I przeciez wysłanie jednego czy dwóch okretów to raczej za mało.
Nash
Użytkownik
#14 - Wysłana: 24 Cze 2005 21:26:31 - Edytowany przez: Nash
Odpowiedz 
>>Rozkazy takie pochodza z "góry" gdzie admiral ma szersze spojzenie na problem.

Wlasnie. I wtedy dowodca dywizjonu moze wybrac czym to zadanie ugryzc z puli okretow jakimi dysponuje.

>>zbadac sektor 464
No wlasnie. Przeciez nie wie co czeka w tym sektorze - moze martwa planeta a moze kilka okretow Jam'Hadar.

>>ochraniac konwój
I wlasnie wysyla np 2 defianty i jednego nova i jedna akire. W razie ataku wrog pojawia sie na czulych sensorach novy a defianty robia swoje ew przy wsparciu jakiejs akiry (ktora zarzuca wroga torpedami) na ktorej jest dowodzacy eskorta

>>I przeciez wysłanie jednego czy dwóch okretów to raczej za mało.

No a po co np wyslac 3 badawcze zamiast 2? Lepiej wyslac badawczy i okret do eskorty np. A to juz by wymagalo dogadania sie pomiedzy dowodzacymi dywizjonami. Prosciej jest aby w jednym dywizjonie bylo wsio na kazda okazje - po prstu duze zaplecze.
waterhouse
Moderator
#15 - Wysłana: 24 Cze 2005 21:34:10
Odpowiedz 
W razie ataku wrog pojawia sie na czulych sensorach novy

Wiem że to OT, ale nova nie ma sensorów "militarnych" tak dobrych jak Akira czy Defiant.
Slovaak
Użytkownik
#16 - Wysłana: 24 Cze 2005 21:39:56
Odpowiedz 
Ale admirał najpierw daje rozkazy dowódcy odpowiedniego dywizjonu np. dywizjonu krążowników a ten na za zadanie sprawdzic teren a dopiero potem admirał daje rozkazy dowódcy dywizjonu naukowego który wysyła swoje Nova to badan.

I wtedy każdy dywizjon praktycznie dziala sam. A gdybym miał dowodzic dywizjonem kilkunastu różnych okretów i w tym mial np. 4 akiry i ochraniac konwój czy sprawdzic jakis układ w którym moze byc 20 okrętów Jem'Hadar to nic bym nie zrobil.
I trzeba by wybierac najsilniejsze okrety z kilku dywizjonów i wtedy dzialac a po co tak kaplikowac.
waterhouse
Moderator
#17 - Wysłana: 24 Cze 2005 21:42:40
Odpowiedz 
ale -analogicznie do maranerek wojennych na Ziemi - task force GF będa tworzyć różne okręty. Jest zadanie np. atak na stocznie- tworzy się task force do niego.
Slovaak
Użytkownik
#18 - Wysłana: 24 Cze 2005 21:47:43
Odpowiedz 
Tak, łączy sie różne dywizjony z pominieciem tych naukowch i idze sie do walki.
waterhouse
Moderator
#19 - Wysłana: 24 Cze 2005 21:51:10
Odpowiedz 
co ładnie było widać podczas np. operacji odbicia DS9 - to były elementy dwóch flot, o ile dobrze pamietam, a widzieliśmy zarówno mirandy, excelsiory jak i akiry.
Slovaak
Użytkownik
#20 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:07:01
Odpowiedz 
Ale nie bylo typu Nova, Oberth co oznacza ze powybierali z kazdego dywizjonu okrety albo wzieli cale dywizjony z wyjatkem naukowych. Druga opcja wydaje mi sie lepsza. Wyżsi dowódcy maja łatwiejsze zadanie wybieraja te dywizjony które im sie przydadzą.
Nash
Użytkownik
#21 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:21:26
Odpowiedz 
Ale komplikowaniem jest tworzenie dywizjonow np naukowych. Przeciez kazdy wielozdaniowy okret GF jest w stanie prowadzic badania bo ma do tego laboratoria. Nie kazde badanie wymaga okretu scisle do tego zaprojektowanego bo sie wtedy tworzy paranoja ze w okresie pokoju tych pare oberthow i novych gania tam i spowrotem.
Co do pomijania okretow naukowych to sadze ze wlasnie na podstawie DS9 i walk z Borg widac bylo ze i tak wszystko co lata i ma fazery i torpedy poszlo do boju. Kiedy stawka jest za wysoka kazdy okret sie liczy. A nowe konstrukcje jak Nova moim zdaniem lepiej sie sprawdzaja w walce niz stare mirandy.
Zreszta wydaje mi sie ze mylace sie staje wykorzystywanie czasem slownictwa wspolczesnej marynarki czy lotnictwa w stosunku do GF.
waterhouse
Moderator
#22 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:21:50 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
IMO taki podział z przyczyn głównie biurokracyjno-organizacyjnych jest stosowany.

Ale flota flocie nierówna - wiemy że np. VII to były głównie lekkie okręty, a do niektórych dołączone były jednostki romulańskie czy klingońskie.

A grupy zadaniowe (np. Battle Group Omega z Nemesis) są tworzone ad hoc.
Nash
Użytkownik
#23 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:24:51
Odpowiedz 
>>A grupy zadaniowe (np. Battle Group Omega z Nemesis) są tworzone ad hoc.

No i cala ta gadka o dywizjonach i tak bierze w leb w sytuacji zagrozenia wiec po co tworzyc takie sztuczne twory?

>>Ale flota flocie nierówna - wiemy że np. VII to były głównie lekkie okręty.

Zapewne moze to wynikac z tego ze ma pod swoimi skrzydlami rejon mniej zagrozony, nieprzygraniczny.
Slovaak
Użytkownik
#24 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:30:54
Odpowiedz 
No i cala ta gadka o dywizjonach i tak bierze w leb w sytuacji zagrozenia wiec po co tworzyc takie sztuczne twory?

Nie są sztuczne. To jest usprawnienie organizacji.
Nash
Użytkownik
#25 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:33:22
Odpowiedz 
Predzej biurokracji;)
waterhouse
Moderator
#26 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:36:51 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
No i cala ta gadka o dywizjonach i tak bierze w leb w sytuacji zagrozenia wiec po co tworzyc takie sztuczne twory?


Tak jest np. w US Navy.

Póki co mamy:

GF--->Flota(np. 1wsza) ----> dywizjony (?)----> skrzydła(np. galaxy). Są jeszcze grupy zadaniowe, tworzone albo z całych flot, albo z elementów flot i dywizjonów. Ale te dywizjony nie operują nigdy jako całość, chyba że cała Flota jest w akcji (np. w DS9) Pytanie czy tak jest zawsze czy tylko w czasie wojny..i czy taki podział odnosi się do wszyskich okrętów.
Slovaak
Użytkownik
#27 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:41:24
Odpowiedz 
Ale patrzcie:
Zakladam że nikt nie kwestionuje potrzeby istnienia dywizjonów.
Dowódca floty chce zbadac nieznany układ, wysyła pierwszy lepszy dywizjon (kazdy jest taki sam wielozadaniowy).
I co robicie jak pojawia sie 20 okretów Jem'Hadar?
a wy macie 15-20 różnych.
Nash
Użytkownik
#28 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:45:30
Odpowiedz 
>>GF--->Flota(np. 1wsza) ----> dywizjony (?)----> skrzydła(np. galaxy).

No to caly czas sugeruje ze dywizjon jest zlozony z roznych okretow anie jednego przeznaczenia. Zreszta caly problem polega nasamej strukturze - czy rzeczywiscie tak jest i jak kto rozumie dywizjon. Wg mnie to grupa roznych okretow. A ile ich jest (takze tych tej samej klasy) to juz nie wnikam.
Nash
Użytkownik
#29 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:47:38
Odpowiedz 
>>I co robicie jak pojawia sie 20 okretów Jem'Hadar?
a wy macie 15-20 różnych.

A co? Mam na badanie ukladu wyslac Twoj dywizjon bojowych zeby badali martwa planete a kolo stacji-bazy pojawiaja mi sie wlasnie ci Jam'Hadar. I co wtedy? Tak czy inaczej pozostaja do walki okrety np naukowe. Wiec lepiej jesli juz operowac dywizjonami to takimi z mieszanym skladem.
waterhouse
Moderator
#30 - Wysłana: 24 Cze 2005 22:54:05 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Ponoć GF była wzorowana na US Navy - tam "dywizjony" są złożone z okrętów tego samego typu - logistyka, zwiad etc. W GF zapewne jest podobnie - one nigdy nie operują jako całość, tylko w grupach zadaniowych. To tylko podział organizacyjny.

Wiec lepiej jesli juz operowac dywizjonami to takimi z mieszanym skladem.

To jest grupa zadaniowa.
 Strona:  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Organizacja Floty Gwiezdnej

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!