USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Podróże w czasie w Star Treku
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Dreamweb
Użytkownik
#1 - Wysłana: 24 Cze 2005 16:04:44
Odpowiedz 
W tym temacie oczywiście można poruszać wszelkie kwestie związane z podróżami w czasie, także wynikające z tego buraki, co się komu podoba.

Ja mam następującą rzecz: Wielu fanów zastanawia sie, dlaczego metoda podróży w czasie stosowana przez załogę Kirka, czyli tzw. slingshoot effect (rozpędzenie się w kierunku gwiazdy) nigdy nie została wspomniana w kolejnych serialach.

Według mnie najlepsze wytłumaczenie jest takie: Kirk i spółka odkryli tę metodę przypadkiem w odcinku "Tomorrow is Yesterday" i stosowali ję jeszcze kilkakrotnie, po raz ostatni w filmie Star Trek IV. Ich zachowanie we wspomnianym odcinku wskazywało, że jest to dla nich coś nowego i zaskakującego. Otóż później zapewne zgłosili swe odkrycie dowództwu, które przestraszyło się, że rozpowszechnienie tej metody może grozić pojawieniem się zbyt wielu nieodpowiedzialnych ochotników podróżujących w czasie i zmieniających historię jak sie komu podoba, tworząc straszny bałagan. Zatem zakazali załodze Enterprise dzielenia się z kimkolwiek tym odkryciem i wszystko zachowano w tajemnicy. Być może samemu Kirkowi gdzieś po odcinku "Assigment: Earth", gdzie znów cofnęli sie w czasie, zakazano używania tej metody ze względu na duże ryzyko. Później kapitan użył jej tylko raz w Star Trek IV, gdyż uznał, że nie ma innego wyjścia, zresztą we flocie miał wtedy status renegata i za bardzo się regulaminem nie przejmował.

W XXIV wieku normalni oficerowie nic o tej metodzie nie wiedzą, jest ona zapewne tajna i znana tylko kilku admirałom.

Być może są jakieś fakty kanoniczne przeczące temu tłumaczeniu, ale póki co nic takiego nie kojarzę.
Nash
Użytkownik
#2 - Wysłana: 24 Cze 2005 16:10:47
Odpowiedz 
>>W XXIV wieku normalni oficerowie nic o tej metodzie nie wiedzą, jest ona zapewne tajna i znana tylko kilku admirałom.

Byc moze faktycznie jest tajna. W DS9 pokazani sa nawet czlonkowie specjalnej sekcji GF zajmujacy sie podrozami w czasie - przesluchiwali Sisko w zwiazku z jego podroza w czasie i wspominaja (o ile dobrze pamietam - zreszta brzmialo to dosyc zabawnie) o J.T. Kirku jako osobie o najwyzszej ilosci 'wykroczen' w tej kwestii.
Suavek
Anonimowy
#3 - Wysłana: 24 Cze 2005 16:13:04
Odpowiedz 
Jesli sie nie myle, to cofniecie sie w czasie w XXIV w. nie stanowi problemu - chocby w DSN:"Past Tense" - i mozna to zrobic szybciej i latwiej, bez koniecznosci uzycia duzej masy grawitacyjnej. Moze wlasnie dlatego metoda Kirka zostala porzucona - byla zbyt skomplikowana?
Nash
Użytkownik
#4 - Wysłana: 24 Cze 2005 16:13:47 - Edytowany przez: Nash
Odpowiedz 
Zreszta byc moze Federacja podpisala jakis traktak (taki jak np. dot. kamuflazu, zapewne takze niezbyt jawny) w ktorym zakazuje sie podrozy w czasie lub ich usilowan a kazdy oficer dowodzacy jest zobowiazany do zapobiegania wszelkim dazeniom do tego za wszelka cene. Ot taka dodatkowa 1 dyrektywa;)
Dreamweb
Użytkownik
#5 - Wysłana: 24 Cze 2005 16:59:42
Odpowiedz 
"Past Tense" nie widziałem, więc nie wiem jak tam to zrobili. Bo w takim First Contact wpadli w wir stworzony przez Borg, a wracając do XXIV wieku odtworzyli taki sam wir, więc raczej nie umieliby sami odbyć podróży, gdyby Borg nie pokazali im jak.
Barusz
Użytkownik
#6 - Wysłana: 24 Cze 2005 17:05:55 - Edytowany przez: Barusz
Odpowiedz 
Skorzystali z okazji po prostu - to była najprostrza i najszybsza metoda, ponadto nie wiadomo jak długo jeszcze utrzymałby się "bąbel czasowy" dzięki któremu Enterprise - jako jedyny wykwit ludzkiej cywilizacji - istniał dalej (chodź nie powinno go było być). W "Past Tense" Defiant był zamknięty w podobnym bąblu (ta sama zasada, tylko inna przyczyna dla której ludzkość nie rozwineła cywilizacji kosmicznej), ale Kira i O'Brien odbyli kilka wypraw w czasie szukając Sisko, Bashira i Jadzii (tj. sprawdzając w jakim okresie czasu utkneli).

Mnie interesuje co innego - w "Nacked Time" odkrywają metodę podróżowania i są tym nader zszokowani, zastanawiają się co z tym zrobić, na ile wolno korszystać itd., podobie później np. w "The City of the Edge of Forever", tymczasem w "Assigment: Earth" - ile, dwa lata później? - Enterprise wykonuje misje historyczną w przeszłości, wszyscy traktują to jako zwykłe, nie różniące się od innych zadanie...
cezary
Użytkownik
#7 - Wysłana: 24 Cze 2005 19:14:35
Odpowiedz 
J.T. Kirku jako osobie o najwyzszej ilosci 'wykroczen' w tej kwestii.
Nie znali jeszcze Kasi

Metoda Kirka byc moze jest zakazana, ale trzeba pamietac, iz jest dosc niebezpieczna i nie daje gwarantu celnego wstrzelenia sie w przeszlosc
Pah Wraith
Użytkownik
#8 - Wysłana: 25 Cze 2005 14:16:32
Odpowiedz 
Jest bardzo niebezpieczna! W ST: IV przecież przelecieli wokół Słońca niczym, nieprzymierzając Voy w swojej czołówce, wszyscy stracili przytomność + mieli zwidy, omal się nie rozbili na Ziemi.
Christof
Użytkownik
#9 - Wysłana: 26 Cze 2005 21:32:46
Odpowiedz 
Jest bardzo niebezpieczna! W ST: IV przecież przelecieli wokół Słońca niczym, nieprzymierzając Voy w swojej czołówce, wszyscy stracili przytomność + mieli zwidy, omal się nie rozbili na Ziemi.

W tym przypadku niebezpieczeństwo było jeszcze większe, biorąc pod uwagę w jakim stanie był "Bounty".
Dreamweb
Użytkownik
#10 - Wysłana: 8 Gru 2005 20:57:42 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Post inspirowany dyskusją z tematu Skok technologiczny Ferderacji w 2377? (BTW sorry za literówkę w tytule topicu), jednak nie dotyczy już samego "skoku" więc zamieszczam go tu.

Mówiąc o służbach temporalnych - jeśli się nie mylę to ci panowie z DS9 byli z czasów współczesnych czyli XXIV wieku, a ci z VOY z timeshipów z XXIX w to inni panowie, choć pewnie kontynuatorzy pracy tamtych panów (dysponujący dużo lepszą technologią).
Natomiast ogólnie co do ingerencji slużb temporalnych - zauważmy że częściej nie ingerowali niż ingerowali. Więc wniosek z tego że albo większości zmian jakie widzieliśmy w ogóle nie wykryli (ich technologia wykrywania zmian nie jest doskonała, zresztą jak wykryć zmianę skoro już się stała i żyjemy w przyszłości zmienionej przez ingerencję z przeszłości) albo większość zmian jakie wydarzyły się w Star Treku miała się zdarzyć i "preferowana" linia czasowa miała właśnie zawierać efekty kilku tych zmian. Tu oczywiście powstaje nader interesujące pytanie - jak służby temporalne rozpoznają które zmiany były potrzebne a które należy odkręcić?
elbereth
Moderator
#11 - Wysłana: 8 Gru 2005 21:55:49
Odpowiedz 
nie mam zielonego pojęcia :]
ale tak jak napisałem w "skoku..." wydaje mi się ze niektóre ingerencje są niezbędne zeby zachować tą "własciwą" linię czasową... przykład takiej ingerencji podałem własnie w wyzej wymienionym wątku...
Barusz
Użytkownik
#12 - Wysłana: 8 Gru 2005 22:00:04
Odpowiedz 
Guinan w "Yeasteday's Enterprise" wiedziała która linia jest dobra 'bo tak'. Gdy idzie o brak ingerencji - masz na myśli agentów z XXIV czy XXIX w.?
Dreamweb
Użytkownik
#13 - Wysłana: 8 Gru 2005 22:13:27
Odpowiedz 
Cóż tych z XXIV widzieliśmy chyba tylko jak przepytywali Sisko o to co nabroił, nie widzieliśmy ich w akcji jak cokolwiek naprawiali więc trudno się wypowiadać, choć możliwe że jednak to robią (np. podróżując w czasie przy pomocy slingshoot effect lub innych utajnionych przed resztą Federacji metod).
Pah Wraith
Użytkownik
#14 - Wysłana: 9 Gru 2005 10:05:51
Odpowiedz 
Obie te służby chyba się jednak od siebie różnią. XXIII wieczna misja Enterprise pokazana w odcinku TOS:"Assignment: Earth" i odpytka z DS9 (zapewne także i wcześniejsze zapiski, bo np. mieli kartotekę na Kirka) to raczej bierne kronikarstwo, zapis zmian, być może właśnie dla potomności. Zaś w XXIX wieku priorytety widać uległy zmianie (swoją drogą co się takiego stało...?). Teraz "Tempaki" aktywnie zmieniają linię czasową, kształtując ją na czyjeś (bo wcale nie wiemy czyje...) potrzeby.

jak służby temporalne rozpoznają które zmiany były potrzebne a które należy odkręcić?

Pewnie metodą: jestem - dobrze, nie ma mnie - źle
Dreamweb
Użytkownik
#15 - Wysłana: 9 Gru 2005 10:23:52
Odpowiedz 
Tylko skoro mnie nie ma to jak mam sprawić żebym znowu był jeśli mnie nie ma?
Pah Wraith
Użytkownik
#16 - Wysłana: 9 Gru 2005 10:28:15
Odpowiedz 
Cogito ergo sum.
Dreamweb
Użytkownik
#17 - Wysłana: 9 Gru 2005 13:51:41
Odpowiedz 
Zaś w XXIX wieku priorytety widać uległy zmianie (swoją drogą co się takiego stało...?).

Może właśnie do tego czasu zyskali technologię pozwalającą orientować się lepiej jakie zmiany zaszły i które z nich są słuszne a które nie?
elbereth
Moderator
#18 - Wysłana: 9 Gru 2005 18:45:46
Odpowiedz 
myśle że po prostu technologia umożliwiająca podróże w czasie raz na jakiś czas dostaje się w niepowołane ręce które to chcą ją wykorzystać dla swoich niecnych celów i wtedy trzeba interweniować.
cezary
Użytkownik
#19 - Wysłana: 9 Gru 2005 20:47:24
Odpowiedz 
byc moze wynaleziono machine "pozaprzestrzenna" - cos jak okret w Voyu (jakis 2-odcinkowiec) ktory zmieniajac linie czasowe sam pozostawal w czasoprzestrzeni, z ktorej zaczal podroz. Voy BTW rowniez polozyl lape na tej technologii, gdyz dzieki temu byli w stanie sie zorientowac o wprowadzanych zmianach.

Skladowane na takim okrecie dane o "dobrej" linii czasowej pozwolilyby na zorientowanie sie, kiedy cos jest nie tak.

Inna sprawa, ze zmiany terazniejszosci, ktore dla przykladu spowodowalaby zniszczenie Federacji w przyszlosci (DS9, odcinek jak Sisco przeniosl sie do przeszlosci w czas rewolucji) spowodowalyby, ze taki okret nigdy nie powstanie... sama idea naprawiania linii czasowych jest wiec nieco absurdalna...
jak to powiedzial O'Brien - temporal mechanics gives me a headache (albo makes me sick, nie pamietam co dokladnie powiedzial)
Dreamweb
Użytkownik
#20 - Wysłana: 10 Gru 2005 10:19:59
Odpowiedz 
byc moze wynaleziono machine "pozaprzestrzenna" - cos jak okret w Voyu (jakis 2-odcinkowiec)

"Year of Hell". Tam zarówno okręt Annoraxa jak i (później) Voyager miały tarcze chroniące ich przed zmianami kontinuum. Założyć można że 500 lat później "Relativity" też coś takiego miał. Oczywiście powstaje ciekawe pytanie jak takie tarcze działają... Chociaż Aeon z "Future's End" wyglądał jakby nic takiego nie miał - na końcu dwuodcinkowca Braxton nie miał pojęcia o całej historii (co ciekawe w "Relativity" już o niej pamietał).
Pah Wraith
Użytkownik
#21 - Wysłana: 10 Gru 2005 10:45:25
Odpowiedz 
Może właśnie do tego czasu zyskali technologię pozwalającą orientować się lepiej jakie zmiany zaszły i które z nich są słuszne a które nie?

Szczerze powiedziawszy nie kojarzy mi się to z ideologią Federacyujną. Jak powiedział Prezydent Federacji na konferencji na Camp Khitomer: "Zredefiniujmy postęp. To że możemy coś zrobić, nie znaczy że musimy." IOW: to że coś takiego wynaleźli nie powinno się stać dla nich bodźcem do używania tejże technologii, zwłaszcza, że jest ona tak niebezpieczna.
Elaan
Użytkownik
#22 - Wysłana: 17 Wrz 2012 15:18:40
Odpowiedz 
Picard:
to tak jakby ktoś wmawiał mi, że kapitan Kirk z TOS i kapitan Jerk od Abramsa to ten sam człowiek. Sorry, nie mogłem się powstrzymać.

Ten, kto by Ci to wmawiał, IMVHO byłby w błędzie.
W tosowo-trekowej książce "The Entropy Effect", którą właśnie mozolnie przetrawiam na polski, akcja opiera się na podróżach Spocka między różnymi liniami czasu, w których spotyka on tę samą osobę - swego dawnego wykładowcę - ale nie taką samą.
Każda linia czasu, przeżycia i wybory, których w niej dokonał, odmiennie ukształtowała osobowość tego człowieka, choć więc nazwisko jest to samo, Spock za każdym razem ma do czynienia z zupełnie inną osobą.

Tak więc postacie Abramsa - nie tylko Kirk - funkcjonujące w innej linii czasu, mające inne przeżycia i doświadczenia, po prostu nie mogą być takie jak ich pierwowzory.
Picard
Użytkownik
#23 - Wysłana: 17 Wrz 2012 17:52:10 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Elaan:
Tak więc postacie Abramsa - nie tylko Kirk - funkcjonujące w innej linii czasu, mające inne przeżycia i doświadczenia, po prostu nie mogą być takie jak ich pierwowzory.

Zgadzam się z tym. Jest też całkiem zgodne z tym co Sisko powiedział prorokom: ,,człowiek jest sumą swoich doświadczeń". Nie jest to cała prawda - bo niebanalną rolę pewnie odgrywają tu geny - ale w dużej mierze się z tym zgadzam. Dlatego równie dobrze Abrams mógł stworzyć zupełnie nowych bohaterów, a tak wychodzi na to, że użył nazwisk członków oryginalnej załogi wyłącznie jak tzw. lepu na widza. Ale w kontekście oryginalnej dyskusji, która toczyliśmy na temat religii: oznacza to, że albo Bóg sportretowany w Starym i Nowym Testamencie to dwie wersje tej samej istoty pochodzące z różnych wymiarów, albo - co bardziej prawdopodobne - dzieło różnych autorów, którzy zupełnie inaczej wyobrażali sobie Absolut.

P.S umieścisz treść owej książki na forum?
Elaan
Użytkownik
#24 - Wysłana: 17 Wrz 2012 19:28:23 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Picard:
Bóg sportretowany w Starym i Nowym Testamencie to dwie wersje tej samej istoty pochodzące z różnych wymiarów, albo - co bardziej prawdopodobne - dzieło różnych autorów, którzy zupełnie inaczej wyobrażali sobie Absolut.

Dobre pytanie. Ale...
Czy Absolut, z samej swojej istoty tworzący i obejmujący wszystkie możliwe linie czasu i wszystkie istniejące wymiary, mógłby podlegać zróżnicowaniu w zależności od tegoż wymiaru i czasu?
Człowieka - zgodnie z prawami stworzonymi przez ów Absolut - kształtuje suma jego doświadczeń. Zgoda. Racja.
Ale Absolut już jest sumą wszelkich doświadczeń, jakie kiedykolwiek zdarzyły się lub zdarzą.
Zatem co mogłoby ukształtować inną jego wersję? Prawa, które sam utworzył?
Ale czy Absolut podlegający własnym prawom byłby jeszcze Absolutem?

Picard:
P.S umieścisz treść owej książki na forum?

Myślałam o tym, ale szczerze mówiąc, nie wiem.
Lwia większość Użytkowników, Ty zapewne także , niewątpliwie czytała już tę książkę w oryginale.
Moje tłumaczenie nie powie im nic nowego.
Picard
Użytkownik
#25 - Wysłana: 17 Wrz 2012 23:42:57
Odpowiedz 
Elaan:
Lwia większość Użytkowników, Ty zapewne także , niewątpliwie czytała już tę książkę w oryginale.

Być może Cię zdziwię ale z regóły nie czytam Trekowej literatury, a w szczególności nie w oryginale.

Elaan:
Ale czy Absolut podlegający własnym prawom byłby jeszcze Absolutem?

No ja tylko próbuje znaleźć Ci racjonalne wytłumaczenie tych rozbieżności pomiędzy jednym testamentem, a drugim. Ale jak dla mnie bardziej sensowne jest jednak to, że treść Biblii jest niczym więcej niż owocem ludzkiej fantazji. W każdym razie są tam sprzeczności, których żadną miarą nie sposób pogodzić.
Elaan
Użytkownik
#26 - Wysłana: 18 Wrz 2012 14:43:28
Odpowiedz 
Picard:
Być może Cię zdziwię ale z regóły nie czytam Trekowej literatury, a w szczególności nie w oryginale.

Czemu jej nie czytasz?
Bariera językowa w Twoim przypadku nie stanowi problemu, więc domyślam się, że zapewne brak Ci na to czasu.
A książkę zacznę wrzucać na forum już wkrótce, obiecuję.
krzychu
Użytkownik
#27 - Wysłana: 18 Wrz 2012 15:51:00 - Edytowany przez: krzychu
Odpowiedz 
po przeczytaniu tego watku mam takie mysli/skojarzenia

w Appleseed 2004 jest cos takie jak GAJA - kontrola przestrzeni i umyslow

natomiast w babylon 5 sa nadjednostki tzw technomagowie ktorzy sa poza czasem

w treku sama technologia czasu nie jest ciekawa natomiast fajnie jak sie przenosza na ziemie xx wiek np

trek to bardziej podroze po kosmosie z technologiczne punktu widzenia
Elaan
Użytkownik
#28 - Wysłana: 18 Wrz 2012 16:49:32 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
krzychu:
w treku sama technologia czasu nie jest ciekawa

krzychu:
trek to bardziej podroze po kosmosie z technologiczne punktu widzenia

Wydaje mi się, że Trek nigdy nie skupiał się na samej technologii podróży w czasie.
Zakładał, że technologia nam to umożliwi - zadawał raczej pytania o implikacje jej wykorzystania.
Czy sam fakt, że możemy coś stworzyć - z braku lepszego określenia nazwę to umownie Podręcznym Wehikułem Czasu - upoważnia nas do zrobienia tego bez względu na ewentualne skutki? Bez zastanawiania się kto i jak zechce to kiedyś wykorzystać?
Picard
Użytkownik
#29 - Wysłana: 18 Wrz 2012 18:58:21
Odpowiedz 
Elaan:
Czemu jej nie czytasz?
Bariera językowa w Twoim przypadku nie stanowi problemu, więc domyślam się, że zapewne brak Ci na to czasu.

Ściąganie książek w formacie PDF i później czytanie jakiś trzystu stron po angielsku na monitorze komputera jakoś nie sprawia mi szczególnej przyjemności. Poza tym jakoś nie kanonicznym Trekiem nigdy nie byłem specjalnie zafascynowany, ale jeśli wrzucisz to na forum to chętnie przeczytam.
Elaan
Użytkownik
#30 - Wysłana: 19 Wrz 2012 10:54:09
Odpowiedz 
Picard:
jeśli wrzucisz to na forum to chętnie przeczytam.

To miłe i motywujące. Dziękuję.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Podróże w czasie w Star Treku

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!