USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Kto idzie na Betazoidzki ślub czyli nietypowe dla ziemian obrzędy i zwariowane obyczaje
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#31 - Wysłana: 25 Kwi 2008 18:40:20
Ethno
A co, nie wierzysz? od razu widać, że mnie nie znasz. Na Twoje szczęście.
Ethno
Użytkownik
#32 - Wysłana: 27 Kwi 2008 19:49:36
Eviva

Na Twoje szczęście.

No dokładnie.
Sh1eldeR
Użytkownik
#33 - Wysłana: 28 Kwi 2008 02:20:44
Jak dla mnie to wszystko zalezy od tego, co ludzie (i Betazoidzi) o nagosci mysla i jak ja traktuja.

Mysle, ze powinnismy byc na nią w miare otwarci. Ale w wersji naturalnej. Wtedy nagosc jest... naturalna, najnormalniejsza na swiecie. Jest dobra, bo nie moze byc zla -- w koncu jest czescia nas. Nie jest to nic nieczystego, nie powinno byc czyms wstydliwym. Tacy jestesmy i to 24 godziny na dobe, nawet jesli wiekszosc czasu skrywamy to pod ubraniem.

W fizycznosci kazdego czlowieka, ktory o siebie dba, jest sporo piekna. A mimo to czesto wstydzimy sie swojej nagosci, uwazajac sie za "zbyt niedoskonalych". Wg mojej filozofii sa tutaj dwie mozliwosci: albo jestesmy wtedy dla siebie zbyt krytyczni, albo za malo sie przykladamy. W obu przypadkach moze dobrze by bylo to zmienic? To by rozwiazalo kilka problemow, z przyczyna naszego wstydu wlacznie.

Osobiscie bardzo nie lubie jednej rzeczy: nadmiernego obnoszenia sie czy to ze swa nagoscia, czy tez seksualnoscia. Do wszystkiego sa granice dobrego smaku i czesto te granice sa bardzo cienkie. Bycie zbyt pewnym swojej fizycznosci i proby wykorzystania jej do osiagniecia rozmaitych celow wychodza w wielu przypadkach cokolwiek zalosnie, moim zdaniem. Tak samo nie bardzo mi sie podoba, jak spece od marketingu wykorzystuja "te rzeczy" zeby tylko cos sprzedac (poczawszy od plynu do podlog, a na piosence/teledysku skonczywszy). Wydaje mi sie to tanie, niezbyt godne i moze nawet ublizajace nagosci...

...ktora sama w sobie nie moze byc wg mnie zla. Plaza nudystow to nie jest miejsce, gdzie przychodza sami "zboczency", jak to ktos napisa. Ale z pewnoscia to miejsce, ktore (miedzy innymi) takich ludzi przyciaga.

Bo nagosc to wciaz sensacja, a nie normalnosc. Tak to wyglada w naszej kulturze i to chyba nie jest do konca dobre.

Oczywiscie, to co mowilem o "naduzywaniu" nagosci tyczy sie tylko zycia publicznego. Jesli jest sie w sypialni (lub gdzies indziej ) ze swoim partnerem, to wtedy takie naduzycia sa IMO jak najbardziej na miejscu!

Ale to cos, co sie zostawia dla jednej osoby, a nie dla calej publiki.

Caly czas rozgraniczam tu sama nagosc od pewnych sposobow jej wykorzystania, czy tez "uzycia".

W mysl tego, co napisalem, na slub Betazoidzki pewnie nie mialbym wielkich oporow pojsc, jesli znalbym przyczyny tej tradycji i to, jak o tym mysla sami Betazoidzi. Ale z drugiej strony sam nigdy bym czegos takiego nie wymyslil, nie mam potrzeby wprowadzania do swojego zycia takich naturystycznych momentow. Ale jesli juz by sie taka okazja pojawila, ze wzgledow czysto tradycyjnych... to chyba by to nie byl koniec swiata.
Queerbot
Użytkownik
#34 - Wysłana: 28 Kwi 2008 13:00:15
Nudyści nie chodzą nago po plaży, bo chcą sobie pooglądać i się po-zboczyć. Dla nich to jest zupełnie neutralny stan, zwykła swoboda i powrót do natury. I chyba dokładnie o to samo chodzi w obyczajach na Betazed - znają myśli swoje i swoich przyjaciół, więc są w pewien sposób nadzy psychicznie, co odzwierciedlają w swoim braku ubrania.
Eviva
Użytkownik
#35 - Wysłana: 28 Kwi 2008 14:10:07
Nudyści po prostu dopisali sobie ideologie do zboczonych pragnień, i tyle. Mnie to zresztą ganz egal - niech się nawet publicznie... co mnie to obchodzi.
Queerbot
Użytkownik
#36 - Wysłana: 28 Kwi 2008 22:57:02
Skoro nic cię to nie obchodzi, to czemu nazywasz ich zboczeńcami?
Ethno
Użytkownik
#37 - Wysłana: 28 Kwi 2008 23:18:35
Queerbot
Skoro nic cię to nie obchodzi, to czemu nazywasz ich zboczeńcami?


Popieram, ja akurat nie przepadam za takimi dziwactwami - ale skoro Ci ludzie nie robią wokół siebie szumu, nie afiszują się publicznie, to to jest ich sprawa.

Dużo większe zastrzeżenia mam np. do "Marszów równości" - homoseksualiści (ta część która w tym uczestniczy) sama prowokuje ludzi do homofobii czy braku tolerancji. Jestem w stanie zaakceptować tą odmienność, ale tylko u tych, którzy zachowują się (żyją) jak heteroseksualiści, a nie robią w okół tego jakiejś chorej propagandy.
Sh1eldeR
Użytkownik
#38 - Wysłana: 28 Kwi 2008 23:55:34
Tez mi sie nie podoba nazywanie nudystow zboczencami. Nie, zeby ta ich ideologia byla mi bliska, ale w samym nudyzmie w miejscach specjalnie do tego przeznaczonych nie widze absolutnie niczego zlego. Wiecej, uwazam nasz nadmierny wstyd (ktory mnie tez dotyczy, tak jak wiekszosci ludzi) za cos w pewnym sensie prymitywnego. Tzn. na niskim stadium rozwoju pewnie wstydu czlowiek nie odczuwal, teraz zaczal. Ale wierze, ze na nieco wyzszym stopniu rozwoju (kulturalnego) juz calkowicie swiadomie nie bedzie z tego robil wielkiego halo.

Jak pisalem w poprzednim poscie, byc moze plaza nudystow przyciaga rowniez zboczencow, to dosc naturalne (niestety). Ale to nie znaczy, ze sami nudysci, ci prawdziwi, sa zboczencami i maja jakies tam "pragnienia". Moze po prostu chca byc wolni, blizej natury, akceptuja siebie. Jednoczesnie robia to albo w zaciszu wlasnego domu, albo w miejscach do tego przeznaczonych (wspomniane plaze). To nie sa ci ludzie, ktorzy biegaja w samym plaszczu po obok akademikow i strasza studentki, LOL. Takie zachowanie jest nieakceptowalne i faktycznie jest swego rodzaju zboczeniem seksualnym. Sama nagosc nim nie jest. Sporo tu zalezy i od przyczyn, czemu ktos uprawia nudyzm i od tego, czy sie z tym "afiszuje" przeszkadzajac innym, czy nie.

Trzeba zauwazyc, ze w przypadku Betazoidow (wracajac do powiazania tematu z Trekiem) sprawa moze byc totalnie czysta: znaja swoje mysli, wiec wszelkie "zboczone" mysli rowniez by byly wychwycone. Albo sa tam calkowicie akceptowane, albo ich po prostu nie ma, skoro ta tradycja sie utrzymuje. I rozwazalbym to, podobnie jak ziemskich nudystow, w tym -- uczciwym -- kontekscie, a nie przez pryzmat jakichs zboczencow, ktorzy z prawdziwymi nudystami wiele wspolnego nie maja.
Queerbot
Użytkownik
#39 - Wysłana: 29 Kwi 2008 01:25:19
Ethno

Jestem w stanie zaakceptować tą odmienność, ale tylko u tych, którzy zachowują się (żyją) jak heteroseksualiści, a nie robią w okół tego jakiejś chorej propagandy.

Ja mam podobnie, akceptuję tylko tych heteroseksualistów, którzy zachowują się (żyją) jak homoseksualiści.
Ethno
Użytkownik
#40 - Wysłana: 29 Kwi 2008 18:40:39
Queerbot

To może inaczej akceptuje tylko tych hetero i homoseksualistów, którzy zachowują się (żyją) jak normalni ludzie [a nie robią wokół tego jakiejś chorej propagandy] -może być taka wersja?
Eviva
Użytkownik
#41 - Wysłana: 29 Kwi 2008 18:48:39 - Edytowany przez: Eviva
Coś w tym jest. Ale ktoś mógłby powiedzieć, że on akceptuje fanów Spocka, o wiele się też zanadto nie afiszują z nieobyczajnym zboczeniem na punkcie spiczastych uszu...
Dragon
Użytkownik
#42 - Wysłana: 29 Kwi 2008 18:53:45
To może inaczej akceptuje tylko tych hetero i homoseksualistów, którzy zachowują się (żyją) jak normalni ludzie [a nie robią wokół tego jakiejś chorej propagandy] -może być taka wersja?


Może, ja jestem jej zwolennikiem. Nie mam powodów by kimś pomiatać ze względu na odmienność, problemem jest nieodpowiednie zachowanie i ta chora propaganda. Nie mam nic do np homo ale te marsze i cyrki rozpętywane przez organizacje które nachalnie reklamują swoje poglądy i praktycznie włażą z tym mi do domu to mnie już denerwuje. Nie miał bym nic przeciwko sąsiadowi gejowi, ale jakby on np dawał mojemu hipotetycznemu synowi jakieś ulotki czy robił mu wodę z mózgu to bym dziada chyba ubił.
Ethno
Użytkownik
#43 - Wysłana: 29 Kwi 2008 18:59:12
Dragon

I właśnie tak jest - są geje i geje, nie patrzę nikomu pod kołdrę, ale jak ktoś wkracza w moją prywatną/publiczną strefę, to zaczynam być wtedy nietolerancyjny - bo nikt normalny nie gania po mieście w różowych obcisłych stringach (mowa o paradach). Jakby robili tak heteroseksualiści też bym ich beształ.
Dragon
Użytkownik
#44 - Wysłana: 29 Kwi 2008 19:17:46
I czy muszą się pchać w główne ulice w godzinach szczytu! Blokują miasta, dzieci widzą te wygłupy itd. Ulica powinna byc neutralna. Wiele osób jest zdania że na wszelkie parady powinny być robione w szczerym polu, dać im 2 ha nieużytków i niech tam odstawiają cyrk!
Queerbot
Użytkownik
#45 - Wysłana: 30 Kwi 2008 00:13:53
Błagam. Jakie różowe stringi? Poza tym nawet gdyby - wszystko to jest na bilbordach, które wiszą nad ulicami. Przede wszystkim radzę wybrać się na paradę równości i zobaczyć jak wygląda "od środka". Poza tym ulice są przestrzenią publiczną, to nie tylko arterie komunikacyjne, ale też miejsca do głoszenia swojego niezadowolenia z jakichś przyczyn.
Domko
Użytkownik
#46 - Wysłana: 30 Kwi 2008 09:32:12
Jeśli kiedyś bym się miał żenić, to może zrobić wesele w stylu betazoidzkim. Ciekawe tylko co na to goście.
Ethno
Użytkownik
#47 - Wysłana: 30 Kwi 2008 14:59:14
Queerbot

Bilbordy to co innego - co to za porównanie w ogóle - co mają biegające pół nago świry do reklamy bielizny.

Jeśli chodzi o "Paradę gejów" byłem w Niemczech i natrafiłem przypadkowo na LoveParade - dostarczyła mi wrażeń do końca życia w tej tematyce (sparaliżowane całe miasto, setki nagich, pijanych i naćpanych dzikusów, bojówki przeciwników, rzucających do nich kamieniami, w kamienicach pozamykane rolety, dzieci wraz z rodzicami siedzą w domu - no bo kto chcę żeby ich potomkowie coś takiego oglądali) - "Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka"
Spohkh
Użytkownik
#48 - Wysłana: 30 Kwi 2008 15:16:54 - Edytowany przez: Spohkh
Cóż, sfera seksualności zawsze jest dzika. Nawet Wolkanie w okresie pon farr przeistaczają się często w barbarzyńców - dlatego tak bardzo krępujemy się rozmawiać o tym z przedstawicielami innych ras. To ostatnia zwierzęca sfera naszego "ja", nad którą nie potrafimy do końca zapanować.
A co do mnie, to prędzej spaliłbym się ze wstydu, niż rozdział się publicznie do goła, nawet w towarzystwie samych nagusów.
Eviva
Użytkownik
#49 - Wysłana: 30 Kwi 2008 18:23:46
Spohkh
A co do mnie, to prędzej spaliłbym się ze wstydu, niż rozdział się publicznie do goła, nawet w towarzystwie samych nagusów.
Wcale mnie to nie dziwi. Wolkanie są raczej wstydliwi. Z drugiej znów strony, odznaczają się budowa raczej asteniczną, więc nie bardzo jest co pokazywać.
Spohkh
Użytkownik
#50 - Wysłana: 30 Kwi 2008 20:25:33
A to, to już kwestia osobniczych upodobań. Poza tym sma szalejesz za facetem chudym jak szkielet z prosektorium, co nie? A może po prostu lubisz owłosione klaty?
Dragon
Użytkownik
#51 - Wysłana: 30 Kwi 2008 23:29:31
Ciekawe jak zareaguje Eviva na Volkana pakera, taki Pudzian z spiczastymi uszami.
Eviva
Użytkownik
#52 - Wysłana: 1 Maj 2008 06:56:02
A nijak. Pakerzy mi nie imponują - a Pudzian, choćby nie wiem co sobie przyprawił, i tak będzie pobudzał mnie do mdłości. Kapitan Kirk jest, przyznaję, bosko zbudowany i wogóle mniam, ale i tak wolę Spocka. I już.
Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 13 Sier 2020 11:27:18
Betazoidzki ślub to jeszcze nic na tle moclańskiego rozwodu :
https://www.youtube.com/watch?v=6alusgMa9UQ
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Kto idzie na Betazoidzki ślub czyli nietypowe dla ziemian obrzędy i zwariowane obyczaje

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!