USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / [Opoiwadanie ] Cykl Wielka Wojna
 
Autor Wiadomość
reyden
Użytkownik
#1 - Wysłana: 28 Mar 2008 19:10:13 - Edytowany przez: reyden
Odpowiedz 
Jak inni wrzucają swoją twórczość to i ja coś wrzucę .

1 z 2 ( narazie ) części mojego najbardziej dojrzałego opowiadania .


TYTUŁ: Wielka Wojna
AUTOR: Przemysław „Reyden” Matuszewski
KONTAKT: lcars@go2.pl
OCENA: ŻÓŁTA – PG-13
PRAWA WŁASNOŚCI: TA HISTORIA MOŻE BYĆ DYSTRYBUOWANA BEZ ZGODY AUTORA TAK DŁUGO, JAK DŁUGO NIE WIĄŻE SIĘ TO Z UZYSKIWANIEM KORZYSCI MAJĄTKOWYCH W ŻADNEJ FORMIE.


DG 71525.500910

RCV D'desedex, 5 lat świetlnych od granicy romulańsko-klingońskiej.

Budzik oznajmił przeraźliwym piskiem godzinę 8.00. Kapitan Vestius otworzył oczy, i westchnął. Koszmar okazał się rzeczywistością –:po tym jak został kozłem ofiarnym w pewnej aferze wścibski Admirał postanowił mu jeszcze dokopać i zesłał go na tą cuchnącą, rozlatującą się łajbę. Po dłużej chwili wygramolił się z łóżka i podreptał do łazienki. Czy raczej tego, co tutaj nazywano łazienką. Szybko się umył i po zarzuceniu uniformu kapitana Marynarki Handlowej udał się do magnetycznej kolejki, łączącej kwatery oficerów z mostkiem transportowca.

Po paru sekundach, wagonik kolejki dotarł na mostek. Kapitan wysiadł z niego i podszedł do konsoli znajdującej się tuż przy jego fotelu. Dokładnie przestudiował rozkład dnia się i lekko się skrzywił. Pierwszą pozycją było dokładne sprawdzenie wszystkich czterdziestu ośmiu kontenerów z ładunkiem. Co oznaczało przynajmniej póltora kilometrową wycieczkę wzdłuż okrętu. Zrezygnowany usiadł na fotelu i poczekał aż na mostku pojawi się zastępca głównego mechanika, podporucznik Siren. Potem razem ruszyli do włazu znajdującego się w tylnej ścianie mostka. Zaraz za nim znajdowały się dwa rzędy konsol, każda kontrolujaca zaczepy pojedynczego kontenera.

Kapitan podszedł do pierwszej z nich i wstukał z klawiatury parę komend. Konsola odpowiedziała kilkoma piskami i rozpoczęła szczegółowy test zaczepu kontenera numer jeden. Siren zrobił to samo przy konsoli kontenera numer dwa. Obydwaj czekali ok. 7 minut na zakończenie testu - na ekranie wyświetliły się symbole oznaczające poprawność testu. Na szczęście wszystk było w porządku.
Podobną procedurę powtórzyli przy pozostałych konolach. Zajęło im to niecałe trzy godziny i po zakończeniu testu dwóch ostatnich kontenerów przeszli do maszynowni.

W tym czasie na mostku zjawił się pierwszy oficer. Niedoszły kapitan, niezbyt zadowolony ze swojej roli, syczącym głosem spytał się sternika o status.

„Lecimy z warp 7.8, utrzymując kurs 123 na 158, jak dobrze pójdzie do celu dotrzemy za 9 godzin„ Odpowiedział sternik, sprawdzając jednoczenie po raz kolejny uzbrojenie pokładowe transportowca. Zresztą niezbyt imponujące – 2 lekkie disruptory pulsowe na dziobie, 3 disruptory wiązkowe klasy 14 na rufie oraz 2 wyrzutnie mikrotorped, po jednej na dziobie i na rufie.

Nagle, w odległości 100 000 km od konwoju przestrzeń zafalowała i pojawiły się dwa klingońskie okręty klasy Voodieh. Potężne maszyny natychmiast otworzyły ogień. Salwy z disruptorów oraz wyrzutni torped wyeliminowały 8 najbliższych trasportówców, 3 sekundy później kolejne sześć transportowców przestało istnieć trafione kolejnymi torpedami. Po pierwszych ciosach do atakujących dołączyły kolejne jednostki: trzy drapieżne ptaki. Jeden klasy K’Vort i dwa klasy B’Rel. Zielone pociski z ich disruptorów wyeliminowały kolejne dziewięć transportowców;

W tym momencie, mocno spóźnione, do walki dołączyły dwa okręty klasy Valdore, a sekundę później zmodyfikowany Centurion. Jednak nie dane im było ocalić konwoju. Zanim Valdore weszły w zasięg uzbrojenia; ostanie dwa, gubiące plazmę, romulańskie transportowce zostały przez B’Rele. Jeden z nich nie miał dziś szczęścia, najpierw miał drobną awarię maskowania, potem siadł napęd warp, a na końcu lecący za bliźniaczą jednostką dostał się niechcący pod ogień disruptorów Valdore.

Kapitanowie obydwu jednostek wykorzystali ten moment i zasypali B’Rela gradem zielonych pocisków i torped. Pierwsza salwa z disruptorów pozbawiła B’Rela osłon. Z ośmiu wystrzelonych torped tylko dwie go trafiły, ale to wystarczyło – B’Rel stracił możliwość walki i manewrów, a wiele innych systemów było mniej lub bardziej uszkodzonych.

Na szczęście, czy raczej nieszczęście, dla załogi B’rela, do dowódców Valdore dotarła wiadomość - mieli brać jeńców. Kapitanom, a tym bardziej załogom krążowników było to co najmniej marnotrawstwo przestrzeni i powietrza do oddychania. Dla niech najlepszym Klingonem był martwy Klingon. Jednak rozkaz to rozkaz. Tym bardziej, że Tal’shiar niezbyt mile patrzyło na kapitanów nie stosujących się do rozkazów. Jeden z Valdorów podleciał do uszkodzonego drapieżnego ptaka.

„Optymalna odległość do transportu„ zameldował sternik krążownika.

„No to zabieramy tych psów, niech ochrona czeka na nich w przesyłowni; w razie najmniejszych problemów maja ich rozstrzelać.” Nakazał zdegustowany kapitan.

Szybko okazało się, że miał sporo racji. Gdy z pokładu B’Rela zaczęły znikać pierwsze grupy klingonów doszło do eksplozji rdzenia warp B’Rela. Będący blisko niego Valdore nie zdążył podnieść osłon i trafiony falą uderzeniową oraz szczątkami B’Rela zaczął się chaotycznie zataczać. Drugi Valdore z ledwością zdążył odskoczyć z drogi i teraz próbował pomóc bliźniaczej jednostce. Schwytany wiązką ściągająca Valdore zaczął zwalniać; by po paru sekundach zatrzymać się całkowicie.

Oszołomiona załoga powoli wracała na stanowiska rozpoczynając naprawy okrętu, jednak okręt był zbyt uszkodzony, żeby obyło się bez wizyty w doku. Zniszczona została jedna wyrzutnia torped, spalone parę przekaźników, zniszczone dwa przewody plazmowe i drobne uszkodzenia kadłuba – nic, z czym by się stocznia szybko nie uporała. W tym momencie na polu walki pojawiły się kolejne romulańskie okręty: jeden Gryfin, dwa Raporty i dwa zwiadowcze Shirke’y.

Gdy oba Valdory najpierw usiłowały wziąć jeńców, a potem walczyły o przeżycie, reszta klingońskich okrętów podniosła maskowanie i odleciała.

„:psy odlatują.” Stwierdził kapitan Centuriona z zadowoleniem pomieszanym z wściekłością.

„Boją się nas. Oto kolejny dowód na to, że Klingon dupa a nie wojownik, umieją tylko atakować bezbronne transportowce. A gdy tylko pojawia się okręt bojowy; uciekają z podkulonym ogonem.” Załoga powitałą słowa swojego dowódcy z zadowoleniem. Ostatecznie każdy wiedział, że Klingonie do niczego się nie nadają. Poza służeniem za ruchomy cel.

„Status?” zapytał dowódca, gdy umilkły szepty załogi.

„Klingonie odlecieli w nieznanym kierunku, zamaskowali nawet swoją sygnaturę warp.” Odpowiedział oficer taktyczny. „Zaś, co do nas to tylko RIS T’Rehau oberwał, ale się z tego wyliże. Reszta okrętów nie ma uszkodzeń. Grupa subkomandora Terisa dopiero co się pojawiła.”



16 godzin później, stocznia floty Utopia Planitia, Mars, Układ Sol.

W jednym z doków stoczni stał okręt inny niż dotychczas budowane w tej stoczni, jaki i w całej flocie Federacji, zamiast białego spodka z doczepionymi gondolami, w doku spoczywała długa na ponad 1,5 km brązowo-zielona jednostka bardziej przypominająca okręt klingoński niż jakikolwiek okręt GF.

W jednej z sal pobliskiej stacji odbywała się właśnie konferencja.

„Zebraliśmy się tutaj, aby lampką tradycyjnego szampana uczcić powodzenie projektu Vood’DaH. Pierwszego okrętu zbudowanego wspólnie przez Klingońskie Siły Obronne i Gwiezdną Flotę. Pierwszego z mam nadzieję wielu”

Zgromadzona w sali grupa osób odpowiedziała mu gromkimi brawami, po czym wszyscy wypili trzymane w rękach lampki szampana.

„Admirale Santos, może pan teraz przedstawić załogę IKC Vood’DaH.”


„Dziękuję ambasadorze, pierwsza osoba z prawej to kapitan Kardan. zaraz obok niego stoi pierwszy oficer komandor Takeshi Izumo.” Przedstawiał admirał. „Dalej oficer taktyczny Raaga, oficer naukowy porucznik Amanda Triest, główny mechanik K’ranog, sternik porucznik William Bates oraz lekarz pokładowy porucznik, Sonja Brington.”

Prezentacja została nagrodzona kolejnymi brawami.

„No chyba już czas przejść do najważniejszej części, „wodowania” okrętu, kapitanie Kardan, możecie się już udać na swój okręt.”

Po parunastu minutach, kiedy oficerowie zajęli swoje miejsca na mostku okrętu.

„Sir, stocznia daje nam zielone światło, możemy startować.” powiedział sternik odwracając się jednocześnie w kierunku kapitana.

„Zwolnić zaczepy, pełna manewrowa aż do opuszczenia doku, potem kurs na Jowisza.”

Vood'DaH zaczął powoli wysuwać się z doku. Na skrzydłach i dziobie okrętu migały na czerwono światła pozycyjne. Gdy po kilku sekundach okręt wystarczająco oddalił się od doku, silniki impulsowe na końcach skrzydeł i rufie zajarzyły się jasnoniebieskim blaskiem i ciężki okręt zaczął gwałtownie przyśpieszać. Po kilku sekundach osiągnął 72 % prędkości światła; aby po 43 minutach dotrzeć w pobliże gazowego giganta.

„Jesteśmy 20 000 km od orbity parkingowej Jowisza, możemy kontynuować testy.”

”Co teraz, testujemy nasz napęd strumieniowy?” Zapytałpierwszy oficer.

„Tak jest przynajmniej w planach, wprowadzić kurs na obszar testów bojowych?”

„Tak, maxymalna warp; zobaczymy, co te wasze silniki strumieniowe potrafią.”

Okręt zaczął ponownie przyśpieszać, i gdy prędkość wynosiła już 94,5 % c zniknął w rozbłysku zielonego światła emanującego z aktywnych gondol strumieniowych. Po ok. trzydziestu minutach, lecąc z prędkością odpowiadającą warp 9.99996 w klasycznej skali, a warp 20 w skali SLS, okręt dotarł na oddalony o trzydzieści sześć lat świetlnych. poligon testów uzbrojenia.

„Jesteśmy na miejscu, cel nr. 1 jest oddalony o 0,4 sekundy świetlnej od nas.”

„Załadować disruptory i wyrzutnie torped, cel Alfa 1.”

Zielone pociski i wiązki trafiły w starego Sentinela, przebijając go na wylot. Po chwili sześć torped kwantowych wbiło się w jego kadłub i pogrążając w wirze ognia.

„Cel Alfa 1 zniszczony„ zakomunikował Raaga, wyraźnie zadowolony z wyników testu.


Niedługo potem podobny los spotkał cele Alfa 2,3 i 4. Pancernik przecząc swoim rozmiarom zgrabnie nawrócił i cztery serie zielonych pocisków odparowały ostatni z pięciu celów testowych.

„Test uzbrojenia zakończony.„ Zakomunikował taktyczny „odchylenie pocisków od zakładanego toru lotu 0,027 % - mniej niż się spodziewałem.”

W tej samej chwili konsola komunikacyjna cicho zapiszczał
reyden
Użytkownik
#2 - Wysłana: 28 Mar 2008 19:12:11
Odpowiedz 
Oraz cz. II ( część III jest w trakcie pisania ) :

TYTUŁ: Wielka Wojna cz II
AUTOR: Przemysław „Reyden” Matuszewski
KONTAKT: lcars@go2.pl
OCENA: ŻÓŁTA – PG-13
PRAWA WŁASNOŚCI: TA HISTORIA MOŻE BYĆ DYSTRYBUOWANA BEZ ZGODY AUTORA TAK DŁUGO, JAK DŁUGO NIE WIĄŻE SIĘ TO Z UZYSKIWANIEM KORZYSCI MAJĄTKOWYCH W ŻADNEJ FORMIE.




DG 71527.239709

Siedziba Biura Bezpieczeństwa Imperium, Q’nos

W ogromnej auli panował duży hałas – prawie 50 ludzi – z wywiadu, kontrwywiadu, armii i floty oraz kilku polityków rozmawiało ze sobą; na twarzach większości było widać zaniepokojenie, czasami zdziwienie.

Nagle wśród harmideru dało się usłyszeć trzy krótkie sygnały: znak, że przybył szef biura, pułkownik Qerum, w tym momencie wszystkie głosy umilkły.

Spora część osób przebywających na sali domyśliła się celu tej narady, a było nim coroczne podsumowanie osiągnięć tak własnych jak i ościennych ras, zarówno w dziedzinach militarnych, społeczno-gospodarczych jak i wielu innych.

Zaniepokojenie i zdziwienie ludzi uczestniczących w takich spotkaniach wynikało z tego, że 2 ostatnie narady były prawie w całości poświęcone rosnącej potędze Federacji, i tylko nowe osoby uczestniczące w tej naradzie nie domyślały się motywy przewodniego tego spotkania.

Reszta osób obecna na sali była pewna, że ta narada, podobnie jak dwie poprzednie będzie poświecona Federacji.


Pułkownik Qerum podszedł wolno do głównego pulpitu i wprowadził na klawiaturze jeden z kodów zapisanych na padzie, który trzymał w ręku.

Po chwili wielki ekran za nim ożył, oświetlając salę pogrążoną od kilku minut w półmroku.

Po czym pułkownik wsadził do czytnika pierwszy z dysków danych.

Komputer chwilę kopiował zawartość dysku, następnie na ekranie pokazało się logo imperium oraz kod F3 oznaczający, że ten raport zawiera dane na temat Federacji.

Widzę że i ta narada jest poświęcona Federacji – odezwał się nagle generał Klix , szef wywiadu Imperium .

Tak , i tym razem będziemy rozmawiać o Federacji , w ciągu roku jaki minął od ostatniej narady nasze biuro zdobyło sporo nowych danych na temat Federacji , głownie danych na temat okrętów i technologii przez nie wykorzystywanych .

Na razie dysponujemy nowymi danymi na temat ok. 12 okrętów federacji – 4 całkiem nowych konstrukcji i 8 zmodernizowanych. Nowe to między innymi Ulysses, Constitution II, Raptor i Ranger. Okręty poddane modernizacjom: Excelsior, Miranda, Defiant, Akira, Galaxy, Sovereign, Nebula i Prometheus.

Na ekranie wyświetliły się schematy poglądowe wymienionych okrętów

Oczywiście liczba modernizowanych okrętów jest większa, praktycznie każdy okręt zbudowany po roku 2315 jest przebudowywany, ale poza napędem nic większego nie jest w nich modernizowane. Wiadomo, że okręty otrzymują mocne pola SIF i jeszcze parę innych rzeczy, ale to wszystko. Żaden z okrętów nie jest poddawany tak dużym modernizacjom jak wymieniona ósemka.

W przypadku tej grupy okrętów zmiany są duże, czasami bardzo duże. Obejmują między innymi pancerz, systemy uzbrojenia, osłony, napęd i systemy zasilania. W wielu przypadkach możliwości okrętów wrosły kilkukrotnie, czasami nawet kilkunastokrotnie. Idealny przykład to klasy Miranda i Excelsior, obydwie klasy mają już lata świetności za sobą, ich wiek to często 80 i więcej lat.

Miranda po modernizacji to godny przeciwnik dla okrętów typu Vor’Cha. Przewyższa je mocą osłon i uzbrojenia, Vor’Cha pozostała zwrotniejsza i ma miejscami grubszy pancerz. Co innego Excelsior. Według naszych danych jego uzbrojenie i systemy obronne pozwalają mu na bezproblemową walkę z okrętami takimi jak Negh’Var czy VoodieH?.

A okrętów tych klas jest dosyć dużo – łącznie jest ich ponad 2 500.

Pułkownik nacisnął przycisk i na ekranie pojawiło się kilka zdjęć .

Jak widać na tych zdjęciach Miranda całkowicie nowe uzbrojenie energetyczne przypominające z grubsza pasy fazerowe. Nowa broń to fazery kwantowe: połączenie skuteczności klasycznych fazerów i siły broni kwantowej Hintari. Nie są one aż tak silne jak klasyczna broń kwantowa, ale taki pas ma skuteczność porównywalną z pasem typu X z Galaxy i to wszystko przy ponad trzy razy mniejszych gabarytach. W efekcie Miranda może się poszczycić 8 takimi pasami.

Uzupełnieniem głównego uzbrojenia są cztery wyrzutnie torped kwantowych – wszystkie typu pulsacyjnego – zamontowane w obrotowej gondoli, dzięki czemu mogą strzelać i do przodu i do tyłu. Tego typu wyrzutnie są obecnie montowane na każdym okręcie federacji – nowym czy modernizowanym – GF powoli odchodzi od stosowania wyrzutni wielotorowych.

Podobnie sprawa wygląda z fazerami. Fazery kwantowe są montowane na wymienionych okrętach, z wyjątkiem Defianta, Raptora i Ulyssesa. Te trzy okręty mają już standardowo montowane działa kwantowe.

Generalnie podział tych dwóch typów broni jest taki: fazery jako broń podstawowa lżejszych okrętów typu fregaty czy niszczyciele, czasami krążowniki, a działa kwantowe to podstawowe uzbrojenie wszystkich większych okrętów od krążowników po pancerniki i lotniskowce.

Chwila ciszy, na ekranie wyświetliło się kolejne zdjęcie.

O ile w przypadku wielu okrętów floty mamy dosyć dokładne informacje to czasami pojawiają się nam białe plamy jak na przykład okręt widoczny na zdjęciu. Według raportów pojawił się on około standardowego miesiąca temu. Z wcześniejszego okresu nie mamy żadnych wzmianek o nim co oznacza, że albo SFI i FIA działa bardzo sprawnie, albo sam okręt jest nową konstrukcją. Raczej to drugie, na co wskazuje jego numer rejestracyjny. Jest dosyć wysoki, jeden z najwyższych, do tego ma prefiks NX, bazując na federacyjnym sposobie nazewnictwa klas okrętów, USS Yamato jest prototypem klasy o tej samej nazwie.

Jest dosyć duży, jakie zagrożenie by stanowił ten okręt w ewentualnym konflikcie?? - padło pytanie z sali .

Tak , jest dość duży na standardy Federacji. Niestety, jak już wspomniałem wcześniej, praktycznie nie dysponujemy żadnymi danymi poza tym jednym zdjęciem. Jedyne, czego można być na dzień dzisiejszy pewnym to nazwy klasy i jego rozmiarów. Porównując Yamato do towarzyszącej mu Akiry można wywnioskować, że ma ok. 1400 metrów długości.

Co do jego uzbrojenia można co nie co wywnioskować na podstawie innych klas – np. klasy Ulysses. Yamato jest od niego dłuższy o jakieś 35%, co daje minimum trzydzieści dwa działa, jako że Ulysses był projektowany w innym celu – jako okręt badający głęboką przestrzeń kosmosu tzn. kwadranty Gamma i Delta i jest mało prawdopodobne żeby GF projektowały kolejny taki okręt, w dodatku o 1/3 większy, a do badania Alfy/Bety wystarczą okręty znacznie od nich mniejsze. Tak wiec Yamato to prawdopodobnie okręt wojenny, bardzo duży okręt wojenny.

Zarówno wy jak i my (Czarna Flota) od jakiegoś czasu otrzymujemy informację o tajemniczym projekcie GF – bardzo dużym i bardzo silnym okręcie, podobno niemającym sobie równych w Alfie/Becie. Czy Yamato może być tym okrętem??

Większość danych na to wskazuje. Jest dość duży jak na standardy Federacji, ustępuję tylko naszej klasie Vood’DaH, jego uzbrojenie teoretycznie jest dość mocne, może nawet mocniejsze niż V’D. Nie wiemy nic o jego systemach obronnych. Do niedawna można było powiedzieć, że Yamato jest efektem tego projektu, ale nasz wydział zdobył parę zdjęć doku konstrukcyjnego nowego typu.

W tym momencie na ekranie wyświetliło się zdjęcie tego doku .

Ma on cztery kilometry długości, a okręty GF są budowane w dokach max. 25% większych od nich samych. Ten dok jest trzy razy większy niż dok Yamato i bazując na tych danych okręt, który by był budowany w tym doku miałby ponad trzy kilometry długości.

Skąd ta pewność pułkowniku – spytał generał Derren , Federacja budowała już kilka okrętów w jednym doku, może ten dok służy do budowy dwóch Yamato w jednym cyklu.

Owszem Federacja budowała tak okręty i nadal je w ten sposób buduje, ale dotyczy to głównie okrętów typu Defiant i Raptor. W dodatku taki dok wygląda zgoła inaczej niż ten nowy dok: jest jakby połączeniem 10 zwykłych doków, podczas gdy tu mamy jedna długą konstrukcję, bez żadnych przedziałów.
W dodatku nasze dane mówią, o co najmniej pięciuset gotowych konstrukcjach tego typu. Co także potwierdza, że Federacja się do czegoś szykuje. Najpierw pierwszy kontakt z Hintari, cztery miesiące później Hintari wstępują do Federacji, mimo że są bardziej zaawansowani, potem gwałtowana modernizacja i rozbudowa floty trwająca co najmniej od 14 lat. Obecnie GF posiada sześć pełnych flot po sześć tysięcy okrętów każda, i to jest raptem jedna trzecia sił docelowych, jakie ma mieć. Teraz się okazuje, że Federacja zaczyna budować kolejne 500 okrętów, które potrafią zniszczyć w walce jeden na jeden każdy okręt w Alfie/Becie – nie wiem jak szybko te okręty opuszczą stocznie.

Jest pan pewny, że te informacje są prawdziwe, szczególnie ta o tym dużym doku??
Może i kiedyś Federacja budowała dość duże okręty, ale okręt o takich rozmiarach byłby bardzo trudny i kosztowny w budowie.

Jest to informacja w 100% prawdziwa, a co do wcześniejszych konstrukcji GF. Ile to już razy było mówione, że nie zbudują większej jednostki niż już mają, mieli Contitutiona, zbudowali prawie dwa razy większego Excelsiora, potem wyskoczyli z klasami Ambasador, a później Galaxy i Sovereign.

Każdy z nich był większy od poprzednika; potem pojawiła się klasa Ulysses.

Owszem, rozmiary tych okrętów były dla nas zaskoczeniem, ale niech pan pamięta, że większość z tych klas nie miała więcej niż 50 sztuk okrętów, wyjątkiem jest Excelsior – tyle, że on był najmniejszy z nich, późniejsze okręty nie powstawały w wielkiej liczbie.

Więc skąd przeświadczenie, że te dwa kolosy będą powstawać w dużych ilościach – skoro ich rozmiary są przynajmniej dwa większe od wcześniejszych behemotów.

Widzę, że pan nie dostrzega tego jak bardzo się ostatnio zmieniła technologia Federacji. Dziś sporo okrętów powstaje w mniej niż dwa lata, i są budowane nieraz po 100-150 sztuk w jednym cyklu. Poza tym obecnie Federacja posiada przynajmniej 14000 doków konstrukcyjnych różnego typu, od małych konstrukcji odpowiednich do budowy okrętów pokroju Defianta, po ogromne konstrukcje takie jak wyżej wymieniony dok. Nie znamy ich dokładnego rozkładu, ale wiadomo, że przynajmniej
Shadow Walker
Użytkownik
#3 - Wysłana: 29 Mar 2008 14:02:56
Odpowiedz 
Miranda po modernizacji to godny przeciwnik dla okrętów typu Vor’Cha. Przewyższa je mocą osłon i uzbrojenia, Vor’Cha pozostała zwrotniejsza i ma miejscami grubszy pancerz. Co innego Excelsior. Według naszych danych jego uzbrojenie i systemy obronne pozwalają mu na bezproblemową walkę z okrętami takimi jak Negh’Var czy VoodieH?.

nie chciałbym żebyś pomyślał że krytykuje twoje opowiadanie więc od razu zastrzegam że chodzi mi o ten fragment który rzucił mi się w oczy jak je przegladałem. nawet gdybym nie był fanem Klingonów a Vor'cha to nie była moja ulubiona klasa trekowych okrętów to muszę stwierdzić że ten powyższy fragment twojego opo nie ma sensu. Miranda to chyba nawet po zasymilowaniu okretu przez Borg nie miałaby szans z Vor'cha.to samo jeśli chodzi o Excelsiora. Negh'var może zdjąć 1 strzałem swoich szturmowych dysruptorów [a ma jeszcze kupę innego uzbrojenia]Excelsiora bez dopakowań więc trudno mi wyobrazić sobie ogrom modernizacji potrzebny chociażby do tego by Excelsior był w stanie przetrwać choćby 5 minut nie mówiąc już o równej walce. no i jeszcze czy koszt takich modernizacji nie przewyższałby produkcji np. takich jednostek jak Prometheus? = po co Federacja miałaby inwestować w upgrade przestarzałych jednostek
Pitmistrz
Użytkownik
#4 - Wysłana: 29 Mar 2008 14:14:39
Odpowiedz 
Rayden wygląda na to że twoje opowiadanie zostało lekko ucięte przez limit znaków w poście.
lawiscool
Użytkownik
#5 - Wysłana: 29 Mar 2008 18:04:56
Odpowiedz 
Dobre dobre , zaczytałem się !
Oba są ucięte w pewnym miejscu , doklej resztę rayden , dawaj tez cz.III
reyden
Użytkownik
#6 - Wysłana: 29 Mar 2008 22:11:58
Odpowiedz 
Ups. nie zauważyłem tego że zostały obcięte

Cz I part 2

W tej samej chwili konsola komunikacyjna cicho zapiszczała.

„Sir, mamy wiadomość od KSO, kopalnia w układzie Gretar jest atakowana, Klingoni wysyłają już okręty, jednak dotrą dopiero za 4-5 godzin, my możemy dostać się tam szybciej.”

„Zgadzam się.” wtrącił się do rozmowy Will. ”Układ Gretar leży ok. 108 lat św. od naszej pozycji, jak polecimy z maksymalną prędkością, dotrzemy tam za mniej więcej 90 minut.”


Obrzeża układu Gretar.

„Co się dzieje, czemu zwalniamy do impulsowej?” spytał się kapitan wyraźnie poirytowany faktem, że prawdopodobnie nie weźmie udziału walce.

rogram sterujący silnikami napotkał drobny błąd i ze wzg. bezpieczeństwa wyłączył napęd.” odpowiedział K’ranog, jednocześnie zaczynając manipulację przy swojej konsoli „Możemy wykonać skok wewnątrz układu, ale rekonfiguracja silników trochę potrwa.

„Wciąż mamy problemy z lotami przy takiej prędkości, najdrobniejszy nawet błąd może zakończyć się katastrofą. Dlatego zastosowane na okręcie silniki Mark IIb maja blokady, może nowo projektowane Mark III rozwiążą ten problem.”

„Dobra, zajmiecie się tym, tylko się sprężajcie.”

K’ranog wstał i udał się do turbowindy, prowadzącej do maszynowni okrętu.

„My tym czasem się rozejrzymy, Amanda masz coś na temat agresora?.”

„Tak i to dużo, zewnętrzny pierścień obronny oraz kilka K’T’Ing, D7 oraz 2 Vor’Cha’e są atakowane przez siedem okrętów federacyjnych – cztery Mirandy Mark III oraz trzy nowe Constitution „

„Nie idzie im najlepiej. Jedna Vor’Cha ma osłony na poziomie 45 %, druga ma prawie pełne osłony. Obydwie próbują ustawić się do ataku na Constki, ale nie bardzo im to wychodzi, cały czas mają je z boku; jak tak dalej pójdzie z tych krążowników nic nie zostanie.”

Jak na potwierdzenie jej słów, nagle kosmos rozświetliła eksplozja jednego z krążowników. Osłabiona Vor’Cha nie miała tyle szczęścia, aby przetrwać trafienia czterech torped kwantowych. Nadwerężone osłony przestały praktycznie istnieć po trafieniu pierwszej torpedy. trzy pozostałe wbiły się w okręt, wraz z działami kwantowymi zamieniając go w dymiący wrak.

Druga Vor’Cha znalazła się nagle pomiędzy przysłowiowym młotem a kowadłem. Podczas gdy okręt próbował wymanewrować torpedy z jednego Constitutiona, został z furią zaatakowany przez drugi okręt. Salwy z dział kwantowych szybko sobie poradziły z osłonami. Błękitne wiązki kwantowe zaczęły ciąć pancerz klinkońskiego okrętu z łatwością gorącego noża tnącego masło.

Kiedy z drugiej Vor’Chy została kupa szczątków i martwe ciała wszystkie trzy Constitutiony
poleciały w kierunku czterech Mirand sukcesywnie niszczących zewnętrzny pierścień obronny. Od czasu do czasu wystrzeliwały dwie, trzy wiązki w kierunku K’T’Ing i D7. Pozostałe klingońskie okręty były przez federacyjne krążowniki i niszczyciele kompletnie ignorowane.

Kiedy po raz n-ty pojedyncze ataki nie przynosiły skutku; dowódcy dwóch K’T’Iing i trzech D7 postanowili skupić ogień na jednym okręcie. Okręty ruszyły do ataku na umówiony cel. Jdnak się przeliczyli. Traktowali Mirandy, jaki stare okręty, które conajwyżej mogą walczyć z D7 i za tą ignorancję przyszło im słono zapłacić. Miranda gwałtownie odskoczyła w bok, unikając tym samym klingońskich torped, a regeneracyjne osłony z łatwością zniosły trafienia disruptorów. Zaatakowana Miranda obróciła się w kierunku nadlatujących okrętów, po czym wypaliła z całego przedniego uzbrojenia. K’T’Inga trafiona 8 torpedami kwantowymi znikneła w burzy ognia podczas gdy jeden z D7 trafiony serią niebieskich pocisków i błękitnych wiązek w oka mgnieniu stracił osłony i wpadł w dryf zderzając się z bliźniaczym okrętem. Oba okręty pogrążyły się w kuli ognia.
Chwilę potem Miranda minęła klingońskie okręty i odpaliła z rufowych wyrzutni kolejne 8 torped w kierunku drugiej K’T’Ingi.

W oddali Vood’DaH był gotowy do ponownego skoku w strumień i po 3 sekundach znalazł się się niecałe 100 000 km od największej kopalni. Disruptory i torpedy były od dłuższego czasu gotowe a osłony w pełni naładowane.

Kapitan K’ranog kazał wywołać atakujące kopalnie okręty; ale te, mimo usilnych starań oficera łącznościowego nie odpowiadały. Wówczas dowódca okrętu kazał otworzyć ogień. Pierwszym okrętem, który nawinął się pod lufy disruptorów był zmodyfikowany Defiant. Mimo znacznych modyfikacji nie zdołał wytrzymać gradu zielonych pocisków. Kolejne serie pruły niechroniony osłonami kadłub. W końcu jedna z nich trafiła w rufowy magazyn torped. W jednym momencie kadłub federacyjnego eskortowca rozerwała potężna eksplozja.

Jednak walka klingońskich okrętów broniących kolonii z atakującymi je federacyjnymi jednostkami powoli dobiegała końca. Gigantyczny Yamato właśnie zmasakrował gradem niebieskich pocisków i torped ostatnie pięć okrętów, po czym skierował się do ostatniej kopalni i odpalił w jej kierunku salwę torped trikobaltowych.

Po tym ataku grupa federacyjnych okrętów włączyła systemy zakłócające i weszła w strumień.

„Wiadomo gdzie polecieli?”

„Niestety nie, generowały tyle zakłóceń ze przez kilka sekund byliśmy praktycznie ślepi.”

„*****” zaklął kapitan i uderzył w oparcie swojego fotela.

CDN…
reyden
Użytkownik
#7 - Wysłana: 29 Mar 2008 22:13:10
Odpowiedz 
oraz cz II Part 2

Nie znamy ich dokładnego rozkładu, ale wiadomo, że przynajmniej część z nich to duże, ponad kilometrowe konstrukcje. Dodając do tego sposób, w jaki GF buduje obecnie swoje okręty wychodzi na to, że budowa tak wielkich okrętów nie będzie dal nich dużym problemem.

To na razie tyle na temat Federacji, reszta prelekcji dotyczy Romulan i Kardazjan. U tych dwóch ras od czasu ostatniego naszego zebrania niewiele zaszło, Romulanie przystąpili do modernizacji klasy Valdore, dochodzą też nas słuchy, że podobno pracują nad swoją własną wersją Scimitara, ale jak na razie nie mamy żadnych danych na ten temat traktujemy więc te informacje jako domysły.

Jeszcze mniej nowych danych zawiera raport o Kardazjanach. W zasadzie spis okrętów, które w ciągu ostatniego roku weszły do służy oraz dane techniczne dwóch ostatnich konstrukcji Kardazjan.

Mam nadzieję, że po tym małym szoku spowodowanym przez nowe dane na temat GF, dane o naszych własnych postępach wprawią was w dobry nastrój.

Obecnie klasa Vood’dieh jest już produkowana pełną parą, naraz powstaje 125 okrętów. Prace nad disruptorami RF posuwają się w szybkim tempie – w ciągu dwóch tygodni powinien być gotowy testowy okręt uzbrojony w tego typu broń. Również prace nad reaktorami tetrionowymi są obiecujące, pierwsza działająca wersja tego reaktora ma być zbudowana w ciągu dwóch miesięcy. Dodatkowo zespół pracujący przy tych reaktorach odkrył sposób na takie ustabilizowanie tetrionów, aby mogły służyć jako broń. Przeprowadzono szereg symulacji, za każdym razem wiązka tetrionów była stabilna przez 1,34 s.

To chyba już wszystko na dziś, dokładne dane na temat omawianych okrętów są zapisane w padach leżących przed wami. Przypominam tylko, że wszystko, co dziś usłyszeliście, zobaczyliście lub przeczytaliście jest ściśle tajne.



Kiedy wszyscy już mieli się rozejść, nagle do sali wpadł adiutant pułkownika.

„Przepraszam, że tak nagle się zjawiam, ale mamy nowe, dosyć interesujące dane na temat okrętów GF w tym Yamato, do tej pory mieliśmy suche dane na ich temat, żadnych wyników testów ani ujęć z akcji – ale ten materiał to zmieni, pochodzi z układu Gretar – który nie dalej jak 6 godzin temu został zaatakowany przez Gwiezdną Flotę.”

Po czym podał pułkownikowi niewielką czarną kartę, pułkownik potwierdził odbiór, po czym włożył kartę do slotu na swojej konsoli i używając swojego osobistego kodu odszyfrował jej zawartość.

Na ekranie wyświetliło się nagranie, które wstrząsnęło zebranymi w sali – na ekranie było widać walkę kilkunastu okrętów klingońskich z samotnym Yamato.
Yamato powoli, metodyczne eliminował kolejne okręty, na pierwszy ogień poszły dwa VoodieH-y i N’V. Żaden, mimo dość mocnych osłon i grubego pancerza, nie był w stanie wytrzymać nawały ognia dłużej niż dwie sekundy. Równie szybko Yamato poradził sobie z resztą okrętów.

Ładne jaja, jeżeli Federacja faktycznie buduje takie coś, to w przypadku konfliktu widzę dość marnie nasze szanse” powiedział pułkownik. „Praktycznie żaden nasz okręt nie stanowi dla Yamato zagrożenia, nawet stosunkowo mocne VoodieH padają po kilku trafieniach. W dodatku okręt jest dość szybki i zwrotny, w dodatku ma chyba jakiś nowy typ osłon – normalnie taki ostrzał powinien wywołać reakcję dość dużej części osłon, a tu mamy raptem punktowe reakcje osłon. Niepokoi mnie też fakt, że część torped została zestrzelona, co dodatkowo utrudnia walkę z tym okrętem.”

„Jednak Federacja nie jest taka pokojowa, jak to każdemu wmawiają, a od czasu kryzysu z Shinzonem Federację i Romulan łączą coraz lepsze stosunki – jest nawet mowa o ich sojuszu, wiec się nie zdziwię, gdy nagle nas te p'tah zaatakują. Najlepiej jak najszybciej zorganizować odpowiednie głosowanie w Radzie, jestem pewien, że większość delegatów mnie poprze, i wypowiedzieć im wojnę.”

„Nie spieszyłbym się tak z tą wojną generale Toren , może to nam zaszkodzić. Federacją ma zbyt dużo przewagę tak w technologii jak i liczebności. Poza tym uważam, że jednak Federacja nie jest aż tak wojownicza, mimo całej tej otoczki, jaką wokół swojej floty tworzy od kilku lat, najrozsądniej jest wpierw rozwiązać na gruncie dyplomatycznym, może ktoś próbuje nas skłócić.”

Ziemia, korytarz D prowadzący do Sali posiedzeń Senatu Federacji, 2 godziny później.

Korytarzem szło dwoje ludzi – 76 letni senator Joseph Arrene oraz jego doradca wojskowy komandor William McBrick.

„No cóż Will, obecnie znajdujemy się w kiepskim położeniu. Obecny rząd, w tym moja własna partia, mają coraz mniejsze poparcie społeczeństwa. Co gorsza nasze plany remilitaryzacji i rozbudowy również tracą poparcie, ponad 15 lat spokoju zaczyna się mścić.
Wcześniej utrzymanie się u steru władzy było proste: tak długo, jak społeczeństwo czuje się zagrożone, tak długo mieliśmy poparcie dla naszych planów. Planów, które zaprzeczały dotychczasowej polityce Federacji. Od ponad 100 lat Federacja nie budowała okrętów w takich ilościach oraz konfiguracjach, ostanie okręty nastawione bardziej na walkę niż badanie kosmosu czy związane z tym inne duperele powstały na początku tego stulecia i było ich raptem kilka.

Ale od dawna nie widać na horyzoncie wroga, który byłby wstanie nam zagrozić, nawet Borg, główny powód powstania tych planów siedzi cicho ostatnimi czasy.”

„Wiem senatorze, czytałem ostatnie raporty USS Latikan. Wojna domowa wewnątrz Kolektywu staje się coraz bardziej zaciekła i bardziej rozległa, obecnie królowa zaangażowała 85% swoich sił w walkę z Wyzwolonymi, zaś u naszych sojuszników tez nie widać żadnych oznak przewrotu.”

„Masz na myśli Klingonów, Romulan i Kardazjan? To już nie jest przeciwnik dla nas. Owszem między tłukąc się miedzy sobą końcu któraś rasa wygra, ale ewentualna wojna z nami nie była by dla nich ani łatwa ani przyjemna.”

„Czemu pan tak to ocenia? Ja sądzę, że ich szanse w takim konflikcie były by większe. Sami Klingoni wprowadzili do produkcji około sześć nowych klas okrętów, a ich flota jest największa zaraz po naszej. Dodając do tego to, co osiągnęli Romulanie i ewentualnie Kardazjanie, wychodzi na to, że mieli by prawie identyczną liczbę okrętów.”

„Widać, że nie wiesz o wszystkim. Może i KSO ma sześć nowych klas okrętów, my mamy ich osiem, oraz trzy klasy w stanie prototypu, co daje jedenaście do sześciu. Uwzględniając modernizacje istniejących jednostek mamy stosunek dwadzieścia do ośmiu. Dalej porównanie liczebności – KSO ma obecnie trochę ponad dziewięć tysięcy okrętów, my mamy ponad trzy razy tyle. A wreszcie możliwości poszczególnych klas: my mamy przynajmniej sześć klas okrętów zdolnych pokonać w walce jeden na jeden prawie każdy okręt KSO.”

Stan floty Romulan jest odrobinę mniejszy – maja oda osiem i pół tysiąca okrętów, zaś Kardazjanie niecałe pięć tysięcy okrętów.

Po zsumowaniu wychodzi na to, że my mamy ponad 20% okrętów więcej niż cała trójka razem wzięta.”




16 miesięcy wcześniej.


Kwatera główna Imperialnej Gwiezdnej Floty, Paryż, Ziemia.


W jednej z sal zebrali się praktycznie wszyscy liderzy floty, armii, wywiadu, senatu imperium, jednak nad zebranymi dominowała jedna postać – był nią Imperator Alteris V.

„Możemy zaczynać posiedzenie rady nadzwyczajnej, marszałku Erretin jak wygląda obecna sytuacja w imperium.”

Wywołany do odpowiedzi najpierw się zapowietrzył, by dopiero po dłuższej chwili dopiero odpowiedzieć na pytanie Imperatora, w końcu wydarzenia ostatnich paru dni zaskoczyły go dogłębnie – najpierw awans na marszałka, i to w wieku 49 lat, potem nominacja na szefa Komitetu Bezpieczeństwa, co w konsekwencji prowadziło do nieuchronnych kontaktów z samym Imperatorem.

„Obecna sytuacja jest bardzo zła, w sporej części układów podbitych w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat musimy utrzymać ogromne siły porządkowe, średnio na układ przypada ok. Trzysta pięćdziesiąt okrętów. Tych układów jest ponad czterysta, co daje ponad sto czterdzieści tysięcy jednostek. Koszt ich bieżącego utrzymania jest ogromny, okręty muszą być utrzymywane w stanie ciągłej gotowości.”

„Komitet nie mając odpowiedniej liczby własnych jednostek, musiał poprosić o pomoc flotę, jednak oddelegowanie ponad 15% naszej floty do utrzymywania spokoju w podbitych systemach spowodowało wybuch kilkuset powstań w innych systemach. We efekcie czego pozostała część floty miała sporo roboty. Niestety nie obyło się bez strat. Zniszczeniu lub poważnym uszkodzeniom uległo ponad 10% naszej floty, spora część instalacji w tych systemach wymaga napraw. Koszt jest ogromny.”

„Właśnie koszty” wtrącił się do rozmowy senator Konstantin Arrigin, szef senackiej komisji finansowej, najważniejszych człowiek w imperium odpowiedzialny za jego finanse. „Gigantyczna ekspansja naszego imperium w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat spowodowała, że nasza gospodarka ledwo zipie, nasze rezerwy finansowe są już praktycznie na wyczerpaniu, wg. szacunków starczą jeszcze na ok. 2-3 lata, podobnie ma się sprawa z surowcami, VN-80 – od ponad dwustu lat nasz podstawowy surowiec - jest również jest na wyczerpaniu, większość złóż albo jest u kresu eksploatacji albo już została wyeksploatowana. Wydobycie rudy z wciąż istniejących pokładów jest coraz trudniejsze i kosztowniejsze, nasi ludzie muszą eksploatować złoża na coraz większych głębokościach i przy coraz trudniejszych warunkach.

A każdy tu zgromadzony chyba słyszał, jak jesteśmy zależni od tego surowca. Jego wyczerpanie oznacza praktycznie nasz koniec – nie będziemy mogli dalej budować, nasze istniejące okręty z braku części zamiennych również przestaną po pewnym czasie funkcjonować.

Oceniam, że VN-80 skończy się za mniej więcej trzy lata, potem nastąpi załamanie gospodarki, po ok. dwóch latach flota i armia stracą swoją skuteczność, w ciągu kolejnych pięciu, sześciu lat konflikty wewnętrzne spowodują ostateczną zagładę imperium.”

„Czy nie da się temu jakoś zapobiec?”

„Niestety nie. Przeprowadziliśmy zakrojone na szeroką skalę poszukiwania, ale w naszej galaktyce znaleźliśmy tylko kilka dość bogatych w VN-80 złóż. Nie wiem jak w innych galaktykach wygląda sprawa ze złożami , czas lotu do najbliższej nam wynosi ok. Trzech miesięcy i nawet jak by się udało znaleźć tam odpowiednio bogate złoża, to pierwszy transport otrzymalibyśmy najwcześniej po pół
reyden
Użytkownik
#8 - Wysłana: 29 Mar 2008 22:14:33
Odpowiedz 
i part 3 drugiej części :(

Trzech miesięcy i nawet jak by się udało znaleźć tam odpowiednio bogate złoża, to pierwszy transport otrzymalibyśmy najwcześniej po pół roku. A i to tylko prognozując, że w przypadku wysłania ewentualnej ekspedycji , złoża zostaną znalezione w czasie 1 miesiąca.

Ale na razie ta opcja nie wchodzi w grę. Oprócz dość dużej floty osłonowej potrzebna by była całkowicie nowa flota transportowców, statków-kopalni i innych jednostek pomocniczych. Dla tych które posiadamy obecnie taka podróż to przynajmniej dwa lata w jedną stronę .

A budowa odpowiedniej liczby jednostek do tego zadania uszczupliłaby jeszcze bardziej nasze zapasy – odległość powoduje, że aby zapewnić regularne dostawy – powiedzmy dwa transporty w ciągu tygodnia potrzeba minimum dwóch tysięcy frachtowców i po około dwieście jednostek na transport.

Z tym, że budowa tych okrętów pochłonęłaby ponad połowę naszych zapasów. Same statki powstały by w mniej niż rok, jednak tak duże zużycie spowoduje, że na tym, co zostało, nasza gospodarka musiałaby przetrwać prawie rok, aż do czasu przybycia pierwszego transportu.
A nie dałoby się tego osiągnąć bez wprowadzenia dość radykalnych ograniczeń.”

„Jest jeszcze jedna opcja” do dyskusji wtrącił się minister Nauki i Technologii Archibald Trennauer. „Jakiś czas temu w Instytucie Stanforda stworzono urządzenie zwane generatorem bramy miedzywymiarowej. W skrócie to urządzenie tworzy tunel do równoległego wszechświata. Zgodnie z Teorią Eisteina-Rozalskiego światów równoległych może być nieskończenie wiele, a każdy z nich może być bardzo podobny do naszego.

Urządzenie na obecnym etapie jest w stanie przesyłać do światów równoległych niewielkie przedmioty, ale już druga, budowana obecnie wersja będzie wstanie przenosić ludzi. I tu jest pewien problem. Jeden z kluczowych elementów tego urządzenia jest wykonany z VN-80 o bardzo wysokiej czystości.
Do przesyłania regularnych transportów rudy VN-80 potrzebujemy urządzania kilkaset razy większego – jak wiecie im VN-80 bardziej czysty tym mniejsze jego ilości są uzyskiwane , aby uzyskać odpowiednią ilość 1 kg VN-80 o tak wysokiej czystości , potrzeba ok. 45 kg VN-80 o czystości przemysłowej I klasy.”

„O jakiej ilości VN-80 mówimy?”

„Do budowy urządzenia potrzeba około 22520 ton VN-80 o zakładanej czystości, czyli ponad milion ton o czystości PK I. Do budowy innych komponentów potrzebujemy znacznie mniej VN-80 , przewiduję, że ok. dwa miliony ton powinno wystarczyć na wszystko , łącznie z układami pomocniczymi i systemami bezpieczeństwa.

Dodatkowo urządzenie o wielkości pozwalającej na transfer jednostek do innego uniwersum potrzebować będzie ogromnych ilości energii – wersja eksperymentalna włączona pobiera ok. trzech exawattów, co odpowiada zużyciu ok. 30 kg antymaterii na sekundę. Podczas przesyłania przedmiotów wartość ta rośnie od 10 do 120 razy, zależnie od masy przesyłanego przedmiotu.

Najcięższy przesyłany przedmiot miał masę stu kilogramów kg, obecnie typowy frachtowiec ma masę około 18000000 ton, wiec na jego przeniesienie potrzeba ogromnych ilości energii.”

„Kiedy będzie można rozpocząć budowę bramy miedzywymiarowej?”

„W ciągu dwóch tygodni, prace potrwają około czternastu miesięcy.”

„Trochę długo to by trwało” dołączył się do rozmowy, milczący do tej pory generał Ardurian, szef IIA, wywiadu imperialnego. „Czy można zbudować dwie bramy, jedną normalną i drugą o wielkości umożliwiającej przesyłanie człowieka czy lekkich pojazdów?

Jeżeli mamy zaplanować inwazję na inne uniwersum , wolałbym wiedzieć, co nie co na jego temat .”

„Zbudować można nawet kilkadziesiąt takich bram małych i dużych , jedynym ograniczeniem jest ilość VN-80, jaką możemy przeznaczyć na ich budowę.

Budowa bramy takiej, jaką by pan potrzebował, to dodatkowe 244000 ton VN-80/PK1. W skali całkowitej, VN-80 zużytego na cały projekt, na pojedynczą bramę o tych parametrach potrzeba tylko 3,7 % VN-80.”

Podobnie wygląda sprawa czasu budowy, ta brama mogła by powstać w niecałe dwa miesiące.”

„No to już chyba wszystko wiadomo , dalsze kroki podejmiemy ta brama będzie gotowa.”

„Na dzień dzisiejszy to chyba wszystko panowie , spotykamy się w przyszłym miesiącu.”


Cdn …
Havoc
Użytkownik
#9 - Wysłana: 1 Kwi 2008 10:56:01
Odpowiedz 
reyden

Jak widzę jest to opowiadanie, które od dość dawna jest na trek.pl ! Naskrobałeś ciąg dalszy??

Kiedy i gdzie się "dzieje" ta historia? Z opowiadania wynika, że to czasy "po Nemezis", oraz jakiś alternatywny wszechświat, .... bo jeśli nie to nie które wątki śą .... hmmm.... wątpliwe!?

To zdanie Ile to już razy było mówione, że nie zbudują większej jednostki niż już mają, padło kiedykolwiek na ekranie, czy to Twój wymysł?
cinus
Użytkownik
#10 - Wysłana: 1 Kwi 2008 21:38:15
Odpowiedz 
nie żebym się czepiał, fabuła całkiem niezła, ale gramatyka leży czekam na dalszą część
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / [Opoiwadanie ] Cykl Wielka Wojna

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!