USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Korsarze, piraci, przemytnicy i inne szumowiny
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 14 Mar 2008 21:02:42 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Wybaczcie mi moi mili,ze wczoraj nie obdarzyłem Was nie tematem na temat kolejnego odcinka, ktory tym razem zatytulowany był: Gambit. Mam nadzieje, ze mi wybaczcie i podzielicie sie ze mna swoimi spostrzezeniami na temat typków spod ciemnej gwiazdy, których cała gelerie widzieliśmy w tym epizodzie. Czy podoba Wam sie taka tematyka w Treku? Czy chcielibyscie by byla ona czesciej poruszana - tj. by czesciej pokazywany byl swiat przestepoczy Mlecznej Drogi? Jakie uczucia wzbudzali u Was piraci z tego odcinka - darzyliście, któregoś specjalnom sympatiom bądź antypatiom? Jakie jeszcze znacie akty piractwa przedstawione w Star Trek? Czy w planowanej grze internetowej ST on-line chcielibyscie wcielic sie w takiego pirata, albo chociaz powalczyc z graczem grajacym taka role? Jak ci ludzie karani sa przez wladze roznych cywlizacji i kto zajmuje sie ich sciganiem? No i co to za ciekawy stateczek mieli, ze nawet Enterprise nie mogl go wykryc?
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 14 Mar 2008 21:10:51
Odpowiedz 
Picard

podzielicie sie ze mna swoimi spostrzezeniami na temat typków spod ciemnej gwiazdy, których cała gelerie widzieliśmy w tym epizodzie. Czy podoba Wam sie taka tematyka w Treku?

IMHO szumowiny z Treka wypadaja jednak blado na tle barwnych przemytników i łowców nagród z SW.

Jak ci ludzie karani sa przez wladze roznych cywlizacji i kto zajmuje sie ich sciganiem?

O tym sporo mówią odcinki "Mudd's women" i "I, Mudd".
Picard
Użytkownik
#3 - Wysłana: 14 Mar 2008 21:13:35
Odpowiedz 
Q__

IMHO szumowiny z Treka wypadaja jednak blado na tle barwnych przemytników i łowców nagród z SW

No nie wiem - ci osobnicy z Treka wydaja mi sie bardziej pomyslowi, te uzadzenia kapitana za pomoca, ktorych kontrolowal on swa zaloge albo niewykrywalny statek. Niczego takiego nie widzialem w SW.

O tym sporo mówią odcinki "Mudd's women" i "I, Mudd".

No, a kim sa oslawieni Orionscy Piraci?
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 14 Mar 2008 21:20:33
Odpowiedz 
Picard

ci osobnicy z Treka wydaja mi sie bardziej pomyslowi, te uzadzenia kapitana za pomoca, ktorych kontrolowal on swa zaloge albo niewykrywalny statek. Niczego takiego nie widzialem w SW.

W sensie tech-gadgetów ST jest ciekawszy. Ale jeśłi chodzi o malowniczosc bohaterów SW jednak wygrywa w tej kategorii...
Delta
Użytkownik
#5 - Wysłana: 14 Mar 2008 21:26:40
Odpowiedz 
Picard
Wybaczcie mi moi mili,ze wczoraj nie obdarzyłem Was nie tematem na temat kolejnego odcinka, ktory tym razem zatytulowany był: Gambit.

A już miałem napisać, że Twoje postępowanie przy zakładaniu nowych tematów można przewidzieć lepiej niż dobry meteo pogodę. No i byłbym się przeliczył, bo tym razem temat jest z opóźnieniem.

Czy chcielibyscie by byla ona czesciej poruszana - tj. by czesciej pokazywany byl swiat przestepoczy Mlecznej Drogi?

Owszem, pod warunkiem, że scenariusz będzie dobry a zło ostatecznie pokonane.

No, a kim sa oslawieni Orionscy Piraci?

A właśnie, przydałby się serial "kryminalny" o Kartelu Oriońskim (i ewentualnie o próbach jego rozpracowania). Trochę tego było w DS9 ale zbyt mało.
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 14 Mar 2008 21:29:12
Odpowiedz 
Delta

A już miałem napisać, że Twoje postępowanie przy zakładaniu nowych tematów można przewidzieć lepiej niż dobry meteo pogodę. No i byłbym się przeliczył, bo tym razem temat jest z opóźnieniem.

Ale jednak powstał. Czyli stało isę co przewidywałeś.

Owszem, pod warunkiem, że scenariusz będzie dobry a zło ostatecznie pokonane.

Czyli wg. trekowej wysokiej normy?
Delta
Użytkownik
#7 - Wysłana: 14 Mar 2008 21:40:33
Odpowiedz 
Q__
Czyli wg. trekowej wysokiej normy?

Tak toczno. Jak utopia to utopia.
Picard
Użytkownik
#8 - Wysłana: 14 Mar 2008 22:05:56
Odpowiedz 
Q__

sensie tech-gadgetów ST jest ciekawszy. Ale jeśłi chodzi o malowniczosc bohaterów SW jednak wygrywa w tej kategorii...

Tez bym sie nie zgodzil - bo w koncu z pitarow znamy jedynie Hana i jego wlochatego pierwszego oficera. Kogo jeszcze do tej kategorii bys zaliczyl? W ST nie bylo zas tak zle z tymi korsarzami - no i podobal mi sie ten bezczelny obcy, ktory chcial jak najwiecej wyludzic od Rikera w zamian za informacje o sprawie Picarda.

Delta

właśnie, przydałby się serial "kryminalny" o Kartelu Oriońskim

Dobry pomysl do Stra Trek RPG - nie koniecznie mysle tu o st on-line...

przewidzieć lepiej niż dobry meteo pogodę

Milo, ze Cie nie zawiodlem.
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 14 Mar 2008 22:06:05
Odpowiedz 
Delta

Tak toczno.

Dowcip o Stalinie mi przypominałeś.

Jak utopia to utopia.

A jak.
Darklighter
Użytkownik
#10 - Wysłana: 15 Mar 2008 00:40:08
Odpowiedz 
Czy w planowanej grze internetowej ST on-line chcielibyscie wcielic sie w takiego pirata, albo chociaz powalczyc z graczem grajacym taka role?

Z doświadczenia wiem, że im większa różnorodność, tym bogatszy i ciekawszy świat gry. Jestem za.

No nie wiem - ci osobnicy z Treka wydaja mi sie bardziej pomyslowi, te uzadzenia kapitana za pomoca, ktorych kontrolowal on swa zaloge albo niewykrywalny statek.

W SW bardziej bazują na sprycie i umiejętnościach, a nie na technologii. Muszą, bo tam w walkach to idzie na maksa blokada sensorów, scope'ów, często też komunikacji. Umiejętności jednak nie zablokują więc to one liczą się na polu bitwy najbardziej i umiejętność dostosowania się do sytuacji:
Taktyka z kablami przeciw AT-AT, manewr wyhamowania przy dużej prędkości do zera poniżej pola sensorów i przyczepienie się do statku, ukrywanie się w śmieciach, manewr podejścia do większego okrętu przy kadłubie, w celu uniknięcia jego ognia (Sisko to powtórzył i sklepał klingonów - lekcja dla tych co myślą, że większy, szybszy i lepiej uzbrojony statek= automatyczne zwycięstwo), wymanewrowanie pocisków, ogólnie dogfight.

Tez bym sie nie zgodzil - bo w koncu z pitarow znamy jedynie Hana i jego wlochatego pierwszego oficera. Kogo jeszcze do tej kategorii bys zaliczyl?

Lando Calrissian, Dash Rendar i jego ko-pilot robot, Talon Karrde i jego przemytnicy, Dexter "Dex" Jettster i inni.
myszatorek
Użytkownik
#11 - Wysłana: 15 Mar 2008 15:08:30 - Edytowany przez: myszatorek
Odpowiedz 
Jako najmenik mi sie najbardziej podobal Boba Fett. I sie zgodze z Q__ ze przemynicy i inni złoczyncy w siwiecie ST nie moga dorownac tym ze SW ale nie zapomnijmy ze swiat ST byl prawie utopijny a ten ze SW byl swiatem wojen i nie pokojow gdzie tacy ludzie jak Boba Fett byli bardzo porzadani na rynku.

Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 15 Mar 2008 17:27:58
Odpowiedz 
Darklighter

Z doświadczenia wiem, że im większa różnorodność, tym bogatszy i ciekawszy świat gry. Jestem za.

Bo Ty przywykłęś do przemytników z SW.

Lando Calrissian

Jeden z moich ulubieńców.

i inni.

M.in. Jorj Car'das.

myszatorek

I sie zgodze z Q__ ze przemynicy i inni złoczyncy w siwiecie ST nie moga dorownac tym ze SW ale nie zapomnijmy ze swiat ST byl prawie utopijny a ten ze SW byl swiatem wojen i nie pokojow gdzie tacy ludzie jak Boba Fett byli bardzo porzadani na rynku.

Owszem. Przy czym o ile w świecie ST mamy głownie nadludzkich ludzi służących w GF, o tyle w świecie SW mamy nadludzkich Jedi i zwykłych (też troche nadludzkich - wiem nie dotyczy to wujowstwa Luke'a) ludzi - głównie przemytników właśnie.
Darklighter
Użytkownik
#13 - Wysłana: 15 Mar 2008 19:10:03
Odpowiedz 
Bo Ty przywykłęś do przemytników z SW

ST też zaczął naśladować te trendy i wprowadzać tzw. postacie spoza floty, które trudnią się handlem, mniej lub bardziej legalnym i oficjalnym i znają półświatek przestępczy. Entek potem zapodał Orion Syndicate i wiele lokacji typu "dark i gloomy" - duszno, ciemnawo, brudno, pełno pary - gdzie pełno podejrzanych typów.

Owszem. Przy czym o ile w świecie ST mamy głownie nadludzkich ludzi służących w GF, o tyle w świecie SW mamy nadludzkich Jedi i zwykłych (też troche nadludzkich - wiem nie dotyczy to wujowstwa Luke'a) ludzi - głównie przemytników właśnie.

Nie zapominajmy o robotach!
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 15 Mar 2008 21:09:41
Odpowiedz 
Darklighter

ST też zaczął naśladować te trendy i wprowadzać tzw. postacie spoza floty, które trudnią się handlem, mniej lub bardziej legalnym i oficjalnym i znają półświatek przestępczy.

Właściwie Trek był tu nawet pierwszy - vide Mudd. Tylko traktował te tematy po macoszemu. (I w sumie nie ma się co dziwić zważywszy na konwencję.)

Nie zapominajmy o robotach!

Słusznie, słusznie, powiedziałem jak białkowy szownista...
kanna
Użytkownik
#15 - Wysłana: 15 Mar 2008 21:24:01
Odpowiedz 
Genaralnie to nie rozumiem - jako zagorzała fanka sw od zawsze - niezdrowej fascynacji Bobbą Fettem.

W odcinku podoboało mi sie jak Picard skopał Rikera - bo lubie jak załoga wychodzi z rół. Sprawnie, szybko zrobione =- szczególnie pierwsz część - , mąż najbardziej chwalił Datę.
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 15 Mar 2008 21:32:01
Odpowiedz 
kanna

Genaralnie to nie rozumiem - jako zagorzała fanka sw od zawsze - niezdrowej fascynacji Bobbą Fettem.

Pewnie znasz tylko filmy, w których ino mignął w sumie. Za o EU - tam jest go pełno...

A powód fascynacji? Pewnie to ta zbroja...

ps. mnie też jakoś nie fascnował...
Darklighter
Użytkownik
#17 - Wysłana: 15 Mar 2008 21:53:47 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
vide Mudd

Ten to mi jakoś na fajtłapę na dragach wyglądał. Dał się zdominować żonie...geez. Daliby jakiegoś twardziela ala McQueen, czy Bronson. Oni lepiej by pasowali do takiej roli.

(I w sumie nie ma się co dziwić zważywszy na konwencję.)

Na kasę jeśli już no i styl lat 60 - taniej byłoby kręcić w brudnej, zadymionej lokacji i dać tam dymu dla maskowania, niż budować z kolorowego kartonu dziwne lokacje:



Genaralnie to nie rozumiem - jako zagorzała fanka sw od zawsze - niezdrowej fascynacji Bobbą Fettem.

Bo ta maska i zero emocji w głosie to jest to!
http://pl.youtube.com/watch?v=nIoznUFlIV4

http://pl.youtube.com/watch?v=a897FGgDJy8
I fakt, że nic o nim nie wiadomo w pierwszych trzech filmach.
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 15 Mar 2008 22:14:46
Odpowiedz 
Darklighter

Dał się zdominować żonie...geez. Daliby jakiegoś twardziela ala McQueen, czy Bronson. Oni lepiej by pasowali do takiej roli.

Cóż. Widać chcieli pokazać, że pirat nie umywa się do wymuskanych oficerów Floty.

taniej byłoby kręcić w brudnej, zadymionej lokacji i dać tam dymu dla maskowania, niż budować z kolorowego kartonu dziwne lokacje

No ale Roddenberry chciał utopii. (I bardzo dobrze.)

Bo ta maska i zero emocji w głosie to jest to!

Czyżby zamaskowany Wolkanin?

I fakt, że nic o nim nie wiadomo w pierwszych trzech filmach.

Kobiety szaleją za tajemniczymi nieznajomymi?
Darklighter
Użytkownik
#19 - Wysłana: 15 Mar 2008 22:23:31 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
No ale Roddenberry chciał utopii. (I bardzo dobrze.)

W Federacji - rozumiem, ale wszędzie poza nią? Na szczęście oprzytomniał w TNG - np. planeta Turkana IV, pomimo protektoratu Fedków, była przeciwieństwem utopii.
kanna
Użytkownik
#20 - Wysłana: 15 Mar 2008 22:23:58
Odpowiedz 
Q__
Pewnie znasz tylko filmy, w których ino mignął w sumie

Heh, to mnie nie doceniasz - nową trylogie tez przemęczyłam.
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 15 Mar 2008 22:41:45
Odpowiedz 
Darklighter

W Federacji - rozumiem, ale wszędzie poza nią?

A bo w sumie poza Federacją to nic ciekawego nie ma... (Ew. "ubi leones"...)

kanna

Heh, to mnie nie doceniasz - nową trylogie tez przemęczyłam.

I po co? Żeby sympatię do SW stracić?
Darklighter
Użytkownik
#22 - Wysłana: 15 Mar 2008 22:49:38
Odpowiedz 
A bo w sumie poza Federacją to nic ciekawego nie ma...

Czas pokazał inaczej.
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 15 Mar 2008 23:53:18
Odpowiedz 
Darklighter

Czas pokazał inaczej.

Raczej Berman.
Darklighter
Użytkownik
#24 - Wysłana: 16 Mar 2008 00:28:23 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Raczej Berman

Nie w TNG w dniach 8 maja 1989, 18 czerwca 1990, 24 września 1990 i 29 października 1990. End of innocence.

A Berman dostał pałeczkę od GR, który wyznaczył min. go na następcę i kontunuatora - jego wola.
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 16 Mar 2008 02:02:18
Odpowiedz 
Darklighter

Nie w TNG w dniach 8 maja 1989, 18 czerwca 1990, 24 września 1990 i 29 października 1990. End of innocence.

Wiem, ale to Berman rozwijał to dalej... (Ferengi, Syndykat Oriona itp.)

A Berman dostał pałeczkę od GR, który wyznaczył min. go na następcę i kontunuatora - jego wola.

Cóż. Wielki Gene okazał się tu baardzo omylny...
Darklighter
Użytkownik
#26 - Wysłana: 16 Mar 2008 08:28:30 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Wiem, ale to Berman rozwijał to dalej...

Bo mu wskazano w jakim kierunku ma iść i dano do zrozumienia dwa fakty:

1)Kosmos nie jest bezpieczny i sielankowy.
2)Nie wszędzie panuje utopia, nawet jeśli chodzi o fedków.

To ten reboot zapewne.
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 16 Mar 2008 08:32:09
Odpowiedz 
Darklighter

Bo mu wskazano w jakim kierunku ma iść i dano do zrozumienia dwa fakty:
1)Kosmos nie jest bezpieczny i sielankowy.
2)Nie wszędzie panuje utopia, nawet jeśli chodzi o fedków.


Nie sądzę by Roddenberry wskazał mu w testamencie ten kierunek ST... ;]] (A przynajmniej nie taki jaki oglądamy w dalszych sezonach DS9 - inaczej Takei by nie pomstował.)
Darklighter
Użytkownik
#28 - Wysłana: 16 Mar 2008 08:48:39 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Nie sądzę by Roddenberry wskazał mu w testamencie ten kierunek ST... ;]] (A przynajmniej nie taki jaki oglądamy w dalszych sezonach DS9 - inaczej Takei by nie pomstował.)

Nie w testamencie, lecz w czasie, gdy zajmował się TNG.

Przy okazji z analizy tego czym jest kanon:

According to Paula Block of Viacom Consumer Products:

"Another thing that makes canon a little confusing. Gene R. himself had a habit of decanonizing things. He didn't like the way the animated series turned out, so he proclaimed that it was NOT CANON. He also didn't like a lot of the movies. So he didn't much consider them canon either. And--okay, I'm really going to scare you with this one--after he got TNG going, he...well...he sort of decided that some of the Original Series wasn't canon either. I had a discussion with him once, where I cited a couple things that were very clearly canon in the Original Series, and he told me he didn't think that way anymore, and that he now thought of TNG as canon wherever there was conflict between the two. He admitted it was revisionist thinking, but so be it."
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 16 Mar 2008 09:25:54
Odpowiedz 
Darklighter

Nie w testamencie, lecz w czasie, gdy zajmował się TNG.

Tyle, że TNG a dalsze sezony DS9 to jednak dwie różne pary kaloszy...

Przy okazji z analizy tego czym jest kanon

Czyli wyjdzie na to, że kanonem jest część TNG powstała za życia Roddenberry'ego , pewne elementy TOS i (to akurat nie wynika z tego tekstu lecz z innych żródeł) TMP. Akurat mi to b. odpowiada.
Darklighter
Użytkownik
#30 - Wysłana: 16 Mar 2008 09:38:39
Odpowiedz 
Tyle, że TNG a dalsze sezony DS9 to jednak dwie różne pary kaloszy...

Czasy się zmieniają - tak jak w życiu.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Korsarze, piraci, przemytnicy i inne szumowiny

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!