USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Czy można kochac Spocka?
 Strona:  ««  1  2  ...  7  8  9  10  11  ...  25  26  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#241 - Wysłana: 15 Sty 2009 15:06:51
Nie dziwię się, tak BTW, że Quinto jest taki zakochany w roli Spocka. On czuje, że to może być dla niego przepustką do oszałamiającej kariery. Nie mówiąc już o forsie i panienkach.
Madame Picard
Moderator
#242 - Wysłana: 15 Sty 2009 15:10:31
Eviva

...i panienkach.
Ja! Ja! Wybierz mnie...!

A nie, zaraz, nie jestem już panienką...
Eviva
Użytkownik
#243 - Wysłana: 15 Sty 2009 15:27:37
Madame Picard
A nie, zaraz, nie jestem już panienką...

Podejrzewam, że jemu nie zrobiłoby to wielkiej różnicy. Jak to powiedziała pewna blondynka :"Co znaczą papierki wobec uczucia..."
Pah Wraith
Użytkownik
#244 - Wysłana: 2 Mar 2009 15:13:35
Por Eviva

Eviva
Użytkownik
#245 - Wysłana: 2 Mar 2009 18:17:04 - Edytowany przez: Eviva
Pah Wraith

Grazias, amigo

Ale biedny Spock naraził się ostatnio mojej rodzicielce i teraz psy na nim wiesza, rzucając różne określenia, z których "ta ośla d..." należy do najłagodniejszych.
RaulC
Użytkownik
#246 - Wysłana: 2 Mar 2009 18:34:12
Eviva

A czymże się jej naraził? Choć wiem, że to Kirk jest jej ulubieńcem .
Eviva
Użytkownik
#247 - Wysłana: 2 Mar 2009 18:42:35
RaulC

No i o to poszło. Zniesmaczona wiadomą dyskusją nie wytrzymałam i opowiedziałam jej, jak Abrams potraktował Shatnera. Gdy juz skończyła wyklinać Abramsa, przyczepiła się do biedaka Nimoya, że nie zmusił reżysera do zmiany zdania choćby małym szantażem typu: "Albo Bill będzie w obsadzie, albo i o mnie zapomnijcie." To, co powiedziała potem, nie nadaje się do powtórzenia na forum, wyjąwszy może stereotypowe stwierdzenie, że przyjaciel z niego jak z koziej rzyci reisentasche.
RaulC
Użytkownik
#248 - Wysłana: 2 Mar 2009 19:14:21
Eviva

No to nie Spock jej się naraził a Nimoy. Może to niewielka różnica, ale jednak jest . Ale w sumie rację i tak miała wyklinając Abramsa, bo co do roli w filmie Nimoya i jego wpływu na decyzje Abramsa to byłbym ostrożny w poglądach. Chociaż, niestety, niewykluczone, że Twoja rodzicielka rację niejaką ma rzucając pod adresem Leonarda przeróżne inwektywy.
Eviva
Użytkownik
#249 - Wysłana: 2 Mar 2009 19:17:39
RaulC

Jej argumenty były niestety aż nadto... logiczne.
RaulC
Użytkownik
#250 - Wysłana: 2 Mar 2009 19:30:12
Pah Wraith
Ciekawe czy to autko było Leonarda

Eviva
W to nie wątpię. Ale logika nie zawsze musi być zgodna z rzeczywistością.
Pah Wraith
Użytkownik
#251 - Wysłana: 4 Mar 2009 14:02:50
Ja nie wiem, czy z tego nie bedzie jakiegoś mordu rytualnego, ale...
http://badspock.blogspot.com/
Eviva
Użytkownik
#252 - Wysłana: 4 Mar 2009 18:01:21
Pah Wraith

Facet wygrał los na loterii, że nie mam go pod ręką.
biter
Użytkownik
#253 - Wysłana: 4 Mar 2009 18:11:26
Pah Wraith
Eviva

A mi ten ostatni się podoba
RaulC
Użytkownik
#254 - Wysłana: 4 Mar 2009 18:47:59
Pah Wraith

Ten ostatni to mi Picassem zalatuje
Eviva
Użytkownik
#255 - Wysłana: 4 Mar 2009 18:51:24
RaulC

Według mego ukochanego Wiecha "pikasy to takie kalikatury do śmichu z trzeciem okiem na czole". Ja protestuję.
Eviva
Użytkownik
#256 - Wysłana: 10 Maj 2009 15:47:39
To, czy można kochać "starego" Spocka, chyba już rozstrzygnięte - można, jak się człowiek uprze, jednak efekt będzie żałosny.

Czas na część II: czy mozna kochać "nowego" Spocka?
Te piękne czarne oczy, śnią się czarne oczy...
Ale na oczach rzecz się nie kończy.
"Nowy" Spock jest całkowicie odmienny niż "stary". Przede wszystkim nie tylko łatwiej ulega emocjom, zwłaszcza negatywnym - jest też bardziej otwarty na emocje, co widać w jego stosunku do Uhury. W związku z nia mamy też pierwszą poważną różnicę - bezpośrednio po tym, jak przed całą Akademią oskarżył z oburzeniem Kirka o oszustwo podczas testu, Spock sam dokonuje oszustwa, zmieniając przydział Uhury. To był piękny początek. Potem było tylko gorzej.
"Nowy" Spock jest dużo bardziej ludzki niż wolkański. Bez żanady, przy świadku, całuje się z Uhurą, nie waha się przed wyrzuceniem "za burtę" tego, kto mu się sprzeciwia, wpadłszy w furię zmienia się w maszynę do bicia. Jest w związku z tym mniej wiarygodny jako Wolkanin, ale może tez tak ma być.
Można go kochać?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#257 - Wysłana: 10 Maj 2009 17:29:25 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Eviva

Można go kochać?


Spytaj Uhury...

"Nowy" Spock jest dużo bardziej ludzki niż wolkańsk

przecież film kończy się słowami Starego Spocka żeby zostawił logikę i poszedł za głosem serca.

To nie są już ci sami Volkanie, teraz oni są bardziej od nas uzależnieni. Młody Spock musi pomóc przy "rozbudowie" nowego Volkana. A najlepszymi kandydatami ( do rozbudowy i nie tylko) są ludzie ( Uhura ?? ). I to powoduje, że sam Spock zachowuje tak jak się zachowuje i jest kim jest. Tak wygląda Spock w wersji Abramasa... Aha nie zapomnijmy że stracił matkę, więc jego ciemna strona ( tfu ludzka) daje o sobie znać. Jeszcze jego ojciec, który mówił że kochał jego matkę 9 miłość od pierwszego wejrzenia, (jakie do Volkańskie).. Spock pewnie pójdzie w jego ślady. Logika nakazuje mu bycie człowiekiem , bo tylko to może uratować go i pomóc w odbudowie swojego domu...
Eviva
Użytkownik
#258 - Wysłana: 10 Maj 2009 17:36:30
FederacyjneMSZ

Zobaczymy, jak ta logika będzie wyglądać w następnym filmie (filmach?)
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#259 - Wysłana: 10 Maj 2009 17:37:58
Eviva

W następnych filmach, Spock będzie musiał użerać z małymi czarnymi szpiczastymi pociechami...
Eviva
Użytkownik
#260 - Wysłana: 10 Maj 2009 17:41:26
FederacyjneMSZ

To dopiero będzie ale uciecha:

"Suvok, ile razy mówiłem, ze nie wolno zjadać gumek z rekojeści fazerków, bo rozboli cię brzuszek, względnie możesz dostać maleńkiej biegunki i zatłucze cię jasna cholera!"
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#261 - Wysłana: 10 Maj 2009 17:48:32
Eviva

Uhura!!!, kobieto, logicznie by było zrobić mi żarcie... tylko nie przesól..
Eviva
Użytkownik
#262 - Wysłana: 10 Maj 2009 17:56:07
Kirk:
"Spock! Niechże Sulu da T'Min poprowadzić, skoro chce, tylko niech ona juz tak nie wrzeszczy!"
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#263 - Wysłana: 10 Maj 2009 18:05:19
Admirął Pike:

Savik, nie siusiaj na flagę Federacji!!!, popatrz, tutaj jest klingońska....i podetrzeć się możesz...
Eviva
Użytkownik
#264 - Wysłana: 10 Maj 2009 18:10:17
Kirk:

Lewa wyrzutnia, torpedy fotonowe! Tylko zdejmijcie Mavisa z tej pierwszej!

Strzelec:

Powiemy Pierwszemu, że mały chciał się pobawić na dworze...
Madame Picard
Moderator
#265 - Wysłana: 11 Maj 2009 14:03:42 - Edytowany przez: Madame Picard
Eviva

Czas na część II: czy mozna kochać "nowego" Spocka?
I to jeszcze jak!
Po powrocie z kina ustawiłam sobie na GG opis "Kocham Spocka!"; niektórzy sądzili, że włamałaś mi się na konto .

Spock sam dokonuje oszustwa, zmieniając przydział Uhury
Może uznał to za logiczne?

"Nowy" Spock jest dużo bardziej ludzki niż wolkański. Bez żanady, przy świadku, całuje się z Uhurą,
To było już po rozmowie z Sarekiem, kiedy ten mówi mu, żeby nie obawiał się kierowania się czasem uczuciami, skoro już je ma. Mówi też o ujawnieniu gniewu; ale Spock tym razem potrafi go spożytkować z korzyścią dla ogółu. Zamiast rzucać się z pięściami, chłodno i spokojnie wybiera się z Kirkiem na statek Nero pokonać "badgaja". I o to chodzi!

nie waha się przed wyrzuceniem "za burtę" tego, kto mu się sprzeciwia, wpadłszy w furię zmienia się w maszynę do bicia.
Ten Spock to nie jest łagodna pierdoła Nimoya . Ten Spock to w gruncie rzeczy psychopata, który swoją "ciemną stronę" trzyma na krótkiej smyczy logiki; czasem ta smycz nie wytrzymuje... Ten Spock to tak naprawdę nie Spock, ale... Xon . I właśnie dlatego go kochamy .

A co do pozostałych pomysłów: czy nie tak wyglądałaby sytuacja na Hermaszu, gdyby rozochoceni T'Shan i R'Cer nie poprzestali na jednym potomku?
Eviva
Użytkownik
#266 - Wysłana: 11 Maj 2009 14:09:58
Madame Picard
czy nie tak wyglądałaby sytuacja na Hermaszu, gdyby rozochoceni T'Shan i R'Cer nie poprzestali na jednym potomku?

Hehe, nawet na pewno. Dopiero by było.
Co do innych uwag - rzeczywiście jest tak, jak piszesz i dlatego ten nowy Spock budzi we mnie raczej mieszane uczucia. Co nie zmienia faktu, ze na następny film pogalopuję pewnie z kopyta... choć wolałabym serial.
Q__
Moderator
#267 - Wysłana: 11 Maj 2009 14:36:43
Madame Picard

Ten Spock to w gruncie rzeczy psychopata, który swoją "ciemną stronę" trzyma na krótkiej smyczy logik

Pytanie: czy wszyscy Wolkanie nie są w sumie tacy (vide to, co wiemy o odrzucajacych logikę Romulanach?).
Madame Picard
Moderator
#268 - Wysłana: 11 Maj 2009 14:46:46
Q__

Było to już chyba kiedyś rozważane i, zdaje się, doszliśmy do wniosku, że coś w tym jest. Psychopatia wiąże się z brakiem uczuć, a logika to tylko sposób narzucenia jakiegoś porządku, żeby się członkowie społeczeństwa nie pozabijali.
Eviva
Użytkownik
#269 - Wysłana: 11 Maj 2009 14:49:39
Madame Picard
Psychopatia wiąże się z brakiem uczuć,

Zaraz - ale jest powiedzane, że Wolkanie właśnie mają uczucia, i to bardzo silne, a ich dyscyplina umysłowa jest po to, by nie doprowadziły ich one do szaleństwa. W nowym filmie nawet to powtórzono.
Madame Picard
Moderator
#270 - Wysłana: 11 Maj 2009 14:57:05
Eviva

Tyle, że Wolkanie tłumiąc uczucia - i to hurtem, a nie wybiórczo - jakby się ich pozbywają. Uczą się ich nie odczuwać, mimo że potencjalnie są do tego zdolni. O ile dobrze zrozumiałam.
 Strona:  ««  1  2  ...  7  8  9  10  11  ...  25  26  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Czy można kochac Spocka?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!