USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Czy można kochac Spocka?
 Strona:  ««  1  2  3  ...  19  20  21  22  23  24  25  »» 
Autor Wiadomość
Elaan
Użytkownik
#691 - Wysłana: 28 Paź 2015 15:46:02
Odpowiedz 
Q__:
Wariantowe okładki ST Ongoing #51 - dla fanów/fanek Spocka i Uhury:

Podoba mi się wątek Spocka i Uhury, ale okładki są, oględnie mówiąc, do niczego.
Mogliby się bardziej postarać. Nie brak przecież chyba utalentowanych rysowników?
Q__
Moderator
#692 - Wysłana: 16 Gru 2015 07:54:26 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kolejne zapowiedzi komiksów IDW, już na marzec. Ponownie wrzucam TU, bo jest wśród nich miniseria "Legacy of Spock" przedstawiająca dalsze losy powszechnie znanego Wolkanina po tym, jak trafił do Abramsverse:
http://www.startrek.com/article/idw-trek-comics-fo r-this-week-and-march
Spodziewam się, że będzie lepsza od filmów... Sądzę też, że będzie stanowić musthave dla fanów, dopełnienie - pewnie ostateczne - spockowych losów, bo Nimoy'a wszak już więcej w ST nie zobaczymy...
Elaan
Użytkownik
#693 - Wysłana: 17 Gru 2015 19:55:40
Odpowiedz 
Q__:
jest wśród nich miniseria "Legacy of Spock" przedstawiająca dalsze losy powszechnie znanego Wolkanina po tym, jak trafił do Abramsverse:

Miło, że ktoś o tym pomyślał, choć szkoda że w formie komiksu, a nie książki.

Q__:
Sądzę też, że będzie stanowić musthave dla fanów, dopełnienie - pewnie ostateczne - spockowych losów, bo Nimoy'a wszak już więcej w ST nie zobaczymy...

Smutne przypomnienie... Wkrótce rocznica jego śmierci.
Q__
Moderator
#694 - Wysłana: 17 Gru 2015 20:00:44
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
choć szkoda że w formie komiksu, a nie książki.

Z drugiej strony oznacza to, że będzie okazja zobaczyć różne rzeczy. Prawie jak na ekranie.

Elaan:
Smutne przypomnienie...

Smutne, ale - patrząc na estymowany czas ukazania się komiksów - mam wrażenie, że to forma uczczenia tej okazji...
Elaan
Użytkownik
#695 - Wysłana: 17 Gru 2015 20:29:00
Odpowiedz 
Q__:
Z drugiej strony oznacza to, że będzie okazja zobaczyć różne rzeczy. Prawie jak na ekranie.

Jeśli będziesz miał taką okazję, chętnie poczytam recenzję.
Co do okładek, mam mieszane uczucia.
Pierwsza wspaniale oddaje charakter starego Spocka: twarz o twardych rysach, jakby wykutych w granicie dłutem czasu, i wyzierające spoza nich człowiecze ciepło.
Druga kolorystyką i tłem wspaniale nawiązuje do scen z TMP, za to Spock sportretowany jest okropnie - jakby był opuchnięty.
Gdyby tak móc połączyć to co najlepsze z obu, wyszedłby ideał, ale cóż...
Q__
Moderator
#696 - Wysłana: 17 Gru 2015 20:55:01
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
za to Spock sportretowany jest okropnie - jakby był opuchnięty.

Może mu chcieli przydać trochę z Quinto? On, jako Spock, jakieś takie wrażenie opuchnięcia robi...
Elaan
Użytkownik
#697 - Wysłana: 17 Gru 2015 22:00:43
Odpowiedz 
Q__:
Może mu chcieli przydać trochę z Quinto?

W takim razie jaki sens ma to zdanie?

"This all-new story set in the universe of the new Star Trek films celebrates the life of the most iconic character of them all: Leonard Nimoy's Spock."

Niech się zdecydują - albo rybki, albo akwarium - a nie robią na siłę genetyczną krzyżówkę.
Q__
Moderator
#698 - Wysłana: 18 Gru 2015 08:28:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
Niech się zdecydują - albo rybki, albo akwarium - a nie robią na siłę genetyczną krzyżówkę.

Tylko, wiesz... Spock-Quinto i Spock-Nimoy dzielą - in universe - te same geny (tak, mnie brzmi to tak samo źle, jak Tobie), co oznacza, że w pewnym okresie swojego życia Spock-Prime musiał wyglądać quintowato...
Eviva
Użytkownik
#699 - Wysłana: 18 Gru 2015 16:23:24
Odpowiedz 
Q__:
w pewnym okresie swojego życia Spock-Prime musiał wyglądać quintowato...

NIEEEEE
Elaan
Użytkownik
#700 - Wysłana: 18 Gru 2015 19:42:47
Odpowiedz 
Q__:
Spock-Quinto i Spock-Nimoy dzielą - in universe - te same geny /.../, co oznacza, że w pewnym okresie swojego życia Spock-Prime musiał wyglądać quintowato...

No wiesz, według naukowców ludzie i szympansy mają 99% wspólnych genów, ale to nie oznacza, że na pewnym etapie naszego życia każdy z nas wygląda tak:

a

Poza tym, czemu, skoro już zakładasz taką możliwość, to czemu równasz w dół, nie w górę?
Może to neo-Spock będzie miał to szczęście, że z czasem stanie się bardziej nimoyowaty?

Eviva:
NIEEEEE

Spokojnie, Kochana.
Nasz Mod wygłosił tu pogląd piarium atrium offensiva, ale mam nadzieję, że dobrowolnie i niezwłocznie podda się abiuracji.
Q__
Moderator
#701 - Wysłana: 19 Gru 2015 07:01:10
Odpowiedz 
Eviva
Elaan

Moje Panie... Ja naprawdę rozumiem, że informacja ta może wywołać skandal w przyzwoitym towarzystwie, ale z badań genetycznych tak wynika .

A co do genotypu i fenotypu, to podobieństwo w takim wypadku musi być jak u bliźniąt jednojajowych. No, chyba, że założymy, iż Spock-Quinto prowadził jakiś b. niezdrowy tryb życia (np. zachorował na puchlinę, którą neo-"Bones" zaraził neo-Kirka, która nie w 100% mu przeszła) i to mu się już we wczesnej młodości na wyglądzie odbiło.
Elaan
Użytkownik
#702 - Wysłana: 19 Gru 2015 21:55:56
Odpowiedz 
Q__:
Ja naprawdę rozumiem, że informacja ta może wywołać skandal w przyzwoitym towarzystwie, ale z badań genetycznych tak wynika

Heretyk żeś, jak widzę, wyjątkowo zatwardziały.
Trzeba będzie pokutę dla Ciebie obmyślić...

Q__:
podobieństwo w takim wypadku musi być jak u bliźniąt jednojajowych

No właśnie, to podobieństwo nie jest tak oczywiste jak się potocznie sądzi.

DNA bliźniąt jednojajowych rzeczywiście jest bardzo podobne do siebie, ale i różnice występujące w nim są dość powszechne.
Na temat powstawania zmian w genomie wysnuwanych jest wiele teorii. Najczęściej mówi się o różnicowaniu się go po podziale zarodka. Zmiany te mogą też zachodzić przez cały okres życia człowieka.
Począwszy od życia płodowego (konkurencja w łonie matki o tlen i substancje odżywcze, w skrajnych przypadkach silniejszy z bliźniaków potrafi wchłonąć całe słabsze rodzeństwo i na świat przychodzi tylko jedno dziecko), a kończąc na ludziach dorosłych.
Tu przyczyną zmian w DNA mogą być czynniki środowiskowe: historie chorobowe rodzeństwa, diety, spożycie alkoholu, papierosy, styl życia.
Mogą one powodować drobne zmiany w budowie DNA, które wpływają na aktywność i sposób działania naszych genów - konkretnie chodzi o tzw. mutacje punktowe (ang. single-nucleotide polymorphisms, SNPs) oraz zmiany w metylacji DNA i w budowie histonów (białek na których nawinięte są nici DNA).

Dane te oparto na badaniach amerykańsko - szwedzko - holenderskiego zespołu naukowców [University of Alabama w Birmingham, Leiden University Medical Center i VU University, Holandia oraz z Uppsala University i Karolinska Institutet, Szwecja].

Jednym słowem, neo-Spock wcale nie musiał "złapać" jakiejś paskudnej choroby, by się różnić od old-Spocka, bo różnice te były w nim zapisane od samego początku, później mogły się tylko pogłębiać.
Q__
Moderator
#703 - Wysłana: 21 Gru 2015 09:35:24
Odpowiedz 
Eviva
Elaan

Ok, to może recenzja powieści "Child of Two Worlds" z młodości Spocka-prime:
http://trekcore.com/blog/2015/12/review-tos-child- of-two-worlds/
Na okładce nie ma w nim nic quintowatego tym razem.
Elaan
Użytkownik
#704 - Wysłana: 21 Gru 2015 18:26:13 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Q__

Sądząc po recenzji, książka rzeczywiście wydaje się arcyciekawa.
Czasy dowództwa Pike`a, młodość Spocka i bohater, w którym Wolkanin widzi odbicie własnych dylematów. No i jeszcze Pierwszy Oficer, która nareszcie ma szanse pokazać swoje talenty dowódcze.
Słowem - aż ślinka cieknie, by to przetłumaczyć...
Spodobała mi się ta wzmianka o powrocie autora do nieco archaicznej terminologii początków TOS-u, takie drobne przypomnienie, że nawet w stechnologizowanej Federacji język jest wciąż tworem żywym, ewoluującym.

Q__:
Na okładce nie ma w nim nic quintowatego tym razem.

Grafik świetnie się spisał, nawiązując dokładnie do wizerunku Spocka z "The Cage".
Co ciekawe, w późniejszych odcinkach, choćby "This Side of Paradise", Spock nie ma aż tak gęstych i ostro zadartych brwi.
Czyżby był to przywilej wolkańskiego młodego wieku, czy też brwi przerzedziły mu się na skutek przyjaźni z Kirkiem i Bonesem?
Eviva
Użytkownik
#705 - Wysłana: 21 Gru 2015 21:03:14
Odpowiedz 
Q__
Elaan


A ja tę książkę właśnie dostałam od psiapsióły z Anglii
Q__
Moderator
#706 - Wysłana: 22 Gru 2015 07:57:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
Sądząc po recenzji, książka rzeczywiście wydaje się arcyciekawa.

Dlatego zawsze twierdzę, że nie martwię się o przyszłość starego Treka - on wciąż będzie istniał, obradzając w dodatku od czasu do czasu wybitnymi powieściami czy fanprodukcjami (owszem, większa część niekanonicznego Treka nie powala, acz i nie żenuje, ale perełki wciąż się trafiają, i trafiać będą).
Martwię się o przyszłość Treka nowego - Abramsverse wniosło pewne pozytywne zmiany, przyznajmy mu to (niektóre statki, mundury, powiew wysokobudżetowości, pierwszy od czasu TMP, sam pomysł sięgnięcia do innych odnóg Multiversum - potencjalnie obiecujący; było to pewne odbicie na tle poziomu NEM), ale okazało się projektem intelektualnie martwym i zasadniczo bezpłodnym (choć - ceniony przez fanów znacznie wyżej - Axanar ma mu coś do zawdzięczenia), a nowy serial (gdziekolwiek będzie osadzony) z racji nazwiska producenta nie budzi zaufania... Tak, chwaliłem swego czasu Uncharted, ale prawdę powiedziawszy uważałem, że to jest i tak zbyt zachowawczy, zbyt bermanowski, za mało odważny, projekt...* Nie przełom na miarę dawnych Treków... Nie sądzę zaś, by Kurtzman dał na to miejsce coś lepszego...

* Pisząc o odwadze nie mam na myśli odważnego i beztroskiego deptania kanonu, by była jasność.

(Przy czym nie uważam bym robił OT, bo wszak Spock jest jednym z najlepszych symboli Trekowej jakości i tego, jak ST powinien oddziaływać. Czyż nie?)

Eviva

Eviva:
A ja tę książkę właśnie dostałam od psiapsióły z Anglii

Gratulacje.

Jak wrażenia?
Elaan
Użytkownik
#707 - Wysłana: 22 Gru 2015 11:42:36
Odpowiedz 
Eviva:
A ja tę książkę właśnie dostałam od psiapsióły z Anglii

Nie ma to jak niewielka pomoc przyjaciół. Szczerze gratuluję.
Przeczytałaś już?
Q__
Moderator
#708 - Wysłana: 23 Gru 2015 15:25:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan
Eviva

Jeszcze wracając do wcześniejszej kontrowersji... Zwróćcie uwagę, że tu Quinto wygląda b. nimoyowato (sam się zdziwiłem):

(Choć może to kwestia nałożenia się efektu Transportera i niskiej rozdzielczości obrazka?)
Eviva
Użytkownik
#709 - Wysłana: 23 Gru 2015 17:53:41
Odpowiedz 
Elaan:
Przeczytałaś już?

Niestety lektura musi poczekać, mam masę zleceń.

Q__:
Zwróćcie uwagę, że tu Quinto wygląda b. nimoyowato

Chyba z zadka strony. Nimoyowi do odcisków na pietach nie dorasta.
Q__
Moderator
#710 - Wysłana: 23 Gru 2015 19:14:20
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Nimoyowi do odcisków na pietach nie dorasta.

W kreowaniu Spocka - zapewne. Choćby dlatego, że Nimoy rolę tę tworzył. Ale przy podobieństwie wyglądu w tym ujęciu jednak bym się upierał...

(Inna sprawa, że nie dziwi mnie Twój brak obiektywizmu w tym wypadku, ale też i nie przeszkadza mi...)
Eviva
Użytkownik
#711 - Wysłana: 24 Gru 2015 09:43:41
Odpowiedz 
Q__:
Ale przy podobieństwie wyglądu w tym ujęciu jednak bym się upierał...

Obaj są mężczyznami i z grubsza należą do tego samego fenotypu. Ale poza tym - jak dla mnie zero podobieństwa.
MarcinK
Użytkownik
#712 - Wysłana: 10 Sty 2016 19:19:26
Odpowiedz 
Elaan
Użytkownik
#713 - Wysłana: 10 Sty 2016 19:51:02
Odpowiedz 
MarcinK

Bardzo ładne startrekowe fotki.
Dzięki za nie, zwłaszcza za te ze Spockiem, rzecz jasna.
mozg_kl2
Użytkownik
#714 - Wysłana: 14 Kwi 2016 22:01:51
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#715 - Wysłana: 14 Kwi 2016 22:13:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#716 - Wysłana: 10 Lip 2016 10:36:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Fascynujący drobiazg nt. Spocka:
http://www.youtube.com/watch?v=IzYxKidfyBI

Pełna transkrypcja:

"Sarek's Son Spock" -- Gene Roddenberry talks to Mark Lenard in connection with "Inside Star Trek", a tribute to Star Trek released in 1976.

Roddenberry to transporter officer: "Set transporter for Vulcan Embassy."
transporter officer: "Coordinates on Vulcan Embassy."
Roddenberry: "Lock on to Ambassador Sarek."
transporter officer: "Ambassador Sarek, sir. Engaging."
[transporter effect]
Roddenberry: "Welcome, Ambassador Sarek."
Sarek: "My old friend Roddenberry, it's been years since we've met."
Roddenberry: "And I have many new questions, Ambassador--much more intimate, and personal, than I have ever had to ask before."
Sarek: "About my son Spock, I presume."
Roddenberry: "Well, yes, if you include the beginnings of Spock... There are some things I must know, Ambassador, in order to continue with my Star Trek journey. Forgive me, but how were you able to... overcome... the Vulcan _pon farr_ mating drive? I presume you did overcome it, Spock's mother Amanda was human, and somehow she was impregnated by you--"
Sarek: "Roddenberry, are you asking if we coupled?"
Roddenberry: "Ehrr, yes, sir. We know that Vulcans normally mate only once every seven years--"
Sarek: "And since it is known that we pay for our sexual repression during these years by an almost animal madness, this has aroused a... a prurient curiosity among humans."
Roddenberry: "It comes out of our affection for your son Spock, Ambassador. And your son's future. He's half Human, we've seen him reject a Vulcan marriage, is marriage to a Human female possible to him?"
Sarek: "It was for me."
Roddenberry: "But if you take the madness, which happens to your people at the time of pon farr, then add to it the extraordinary strength of a Vulcan--"
Sarek: "Ordinarily an Earth woman could not endure that. If she survived, she might be severely injured, both physically and emotionally."
Roddenberry: "Regarding that--"
Sarek: "Roddenberry, I will not paint a word picture. I will say, that Humans and Vulcans mate in... somewhat similar fashion--in quite a similar fashion. But physical contour, mass, duration and energy do vary. Since we are deprived of our reason, during this time, the rest depends upon the woman. Not just her strength, but also her wisdom. Her patience."
Roddenbrry: "Is it possible to ever completely overcome the pon farr madness?"
Sarek: "It is probably impossible to a Vulcan in his youthful prime. Fortunately, I was not. And it was no doubt helped by the fact that I spent almost thirty years as Ambassador to other Federation planets."
Roddenberry: "And you spent many of those years on Earth itself?"
Sarek: "Yes. But this gives too much credit to me. Spock's mother Amanda is an extraordinary woman."
Roddenberry: "And Spock was the result. The first Human-Vulcan mixture."
Sarek: "No, not the first. But the first to survive. As you must know, an Earth-Vulcan conception will abort during the end of the first month. The fetus is unable to continue life once it begins to develop its primary organs. The fetus Spock was removed from Amanda's body at this time--first such experiment ever attempted. His tiny form resided in a test tube for the following two Earth months, while our physicians performed delicate chemical engineering, introducing over a hundred subtle changes that we hoped would sustain life. At the end of this time, the fetus was returned to Amanda's womb. At the ninth Earth month, the tiny form was again removed from Amanda, prematurely by Vulcan standards, and spent the following four months Vulcan term pregnancy in a specially designed incubator. The infant Spock proved surprisingly resilient--there seems to be something about the Earth-Vulcan mixture, which created in that.. tiny body.. a fierce determination to survive."
Roddenberry: "And, as Spock grew into childhood, Ambassador--"
Sarek: "Yes, yes. There must have been times when his inner mind wondered, if the fight to survive had been worthwhile. You see, while all Vulcans, including our children, live by the code of IDIC, and believe that diversity is to be admired, and treasured, it must be understood that the display of emotion is considered on our planet to be grossly offensive. No, more than that. Shockingly indecent. I can only explain that our attitude is rooted in Vulcan history, involving events of such bloody violence that it's left our race forever scarred, and sensitive to displays of emotion. Whether or not this Vulcan attitude can be defended, the fact is, it exists."
Roddenberry: "Young Spock was allowed no smiles, no tears, no anger..."
Sarek: "Such emotions, so common among your small children, are shocking, even appalling, to a Vulcan child. Spock's playmates could only assume that the bearer of these emotions was exhibiting hatred for his fellows. Some desire to embarrass, to disgust them. The children were prepared to enjoy Spock's diversity, they were not prepared for my son's demonstrating what seemed to be an obscenity of the grossest kind."
Roddenberry: "It must have been a cruel existence for Spock."
Sarek: "It was."
Roddenberry: "Then, what kept your family on Vulcan?"
Sarek: "We felt... Spock's torture, of course. But Amanda and I also had a dream. One that justified even the risk of our precious son's life and sanity. What point is there in any life surviving unless it has meaning? The meaning of Spock's existence is the very meaning of our marriage: What our two lifeforms combine, and offer something of value to other lifeforms."
Roddenberry: "IDIC."
Sarek: "Yes. Infinite Diversity from Infinite Combinations. It has given us quite a lovely Universe. I will return to Vulcan now, if I may."
Roddenberry: "Thank you, Ambassador. Engage transporter."
[transporter effect]

http://members.shaw.ca/selek/Sarek_Roddenberry_int erview.htm

Warto nie tylko polecić jego lekturę wszystkim Spocka fankom, jako cenne uzupełnienie danych ekranowych, ale też zauważyć w jak sporym stopniu (acz nie idealnie) ENT trzymało się wcześniejszych ustaleń G.R. w zakresie tematu ludzko-wolkańskich dzieci. No i ten inkubator, w którym płód może się rozwijać rozwiązuje jakby problem neoDemory. G.R. naprawdę wszystko przewidział
Eviva
Użytkownik
#717 - Wysłana: 10 Lip 2016 11:39:12
Odpowiedz 
Wiedziałam, że Roddenberry nie wymyślił sobie tego wszystkiego. To oczywiste, ze miał międzyplanetarne kontakty
Q__
Moderator
#718 - Wysłana: 10 Lip 2016 13:17:48
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
To oczywiste, ze miał międzyplanetarne kontakty

Fakt, nawet przedmowę do powieściowej wersji TMP sobie u Kirka załatwił .
Elaan
Użytkownik
#719 - Wysłana: 10 Lip 2016 17:44:26
Odpowiedz 
Q__:
Pełna transkrypcja:

Wielkie dzięki za ten dialog w formie pisanej. Świetnie się to czyta.
Choć z drugiej strony smutne to trochę, że Spock miał "pod górkę" nie od urodzenia a dosłownie od poczęcia, nie sądzisz?
Przysłowie mówi: "Ciężkie życie, ciężka śmierć". Więc pewnie stary Spock i w Abramsverse nie odszedł w spokoju...
Q__
Moderator
#720 - Wysłana: 10 Lip 2016 18:30:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
Wielkie dzięki za ten dialog w formie pisanej. Świetnie się to czyta.

Nie ma za co (acz wrzucając go byłem pewien, że właśnie Tobie spodoba się najbardziej).

Elaan:
z drugiej strony smutne to trochę, że Spock miał "pod górkę" nie od urodzenia a dosłownie od poczęcia, nie sądzisz?

Tak. Ale czy to nas może zaskakiwać? Gdy się widziało poświęcone mu wątki/odcinki TOS, TAS i Trekowych filmów, ten klimat tragizmu jego losu (nawet w utopijnej UFP) b. wyraźnie sączył się z nich "między wierszami", wiązał się z nim nieodłącznie, można rzec. Dobrze przedstawiony Spock ma zawsze rys tragiczny właśnie.

Elaan:
Więc pewnie stary Spock i w Abramsverse nie odszedł w spokoju...

Zwł. musząc patrzeć jak zwariował świat, na tle tego, który znał.

ps. BTW. przełożyłabyś ten dialog na polski? Wyjdzie Ci to ładniej niż mnie...
 Strona:  ««  1  2  3  ...  19  20  21  22  23  24  25  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Czy można kochac Spocka?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!