USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Pochodzenie zycia w galaktyce Drogi Mlecznej
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 28 Lut 2008 20:57:45
Watek rzecz jasna zainspirowany epizodem TNG The Chase - jednego z najlepszych odcinkow w historii Treka. Wartka akcja i wciagajaca, duza ilosc ras, zyciowe wybory pana kapitana oraz wspaniale przeslanie. Ciekaw jestem czy wiadomo cos wiecej na temat rasy, ktora rozsiala zycie w galaktyce Drogi Mlecznej 4 miliardy lat temu jak pokazano to w tym odcinku? Skad ow gatunek sie wywodzil, jak sie nazywal i czy fragmenty DNA rozsiane po wszechswiecie to jedyne co po nim zostalo? Ile ras w ST wywodzi sie z tego jednego, wspolnego pnia? I czy tylko mnie ich przodokowie przypominaj w wygladu Zmiennych? Czy uwazacie, ze podobna sytuacja mogla miec miejsce rowniez w prawdziwym wszechwiecie? I czy rzeczywisicie duzo istotniejsze jest to co nas wszystkich laczy - mimo oczywistych rownic - niz dzieli?

Nie kazdy jest otwarty na pokojowe przeslanie...
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 28 Lut 2008 22:05:05
Picard

Ciekaw jestem czy wiadomo cos wiecej na temat rasy, ktora rozsiala zycie w galaktyce Drogi Mlecznej 4 miliardy lat temu

Mnie bardziej ciekawi czy jest ona tożsama z rasą, która przenosiła w Kosmos ludzi z Ziemi (np. wiadomych Indian), wspomnianą w odcinku "The Paradise Syndrome", czy też są to dwa osobne odcinki?

z tego jednego, wspolnego pnia? I czy tylko mnie ich przodokowie przypominaj w wygladu Zmiennych? Czy uwazacie, ze podobna sytuacja mogla miec miejsce rowniez w prawdziwym wszechwiecie? I czy rzeczywisicie duzo istotniejsze jest to co nas wszystkich laczy - mimo oczywistych rownic - niz dzieli?

Czysto teoretycznie wszystko możliwe... Czas pokaże...
Madame Picard
Moderator
#3 - Wysłana: 29 Lut 2008 11:11:06
Picard
Wartka akcja i wciagajaca
Wartka akcja?! Ja mało nie zasnęłam na początku, a sądzę, że jestem i tak dość odporna na nudę. Na początku to jest nudny teatrzyk i oglądanie z różnych ujęć Picarda rozdzieranego dramatycznymi wątpliwościami. Ciekawie robie się dopiero od połowy. Mamy rasy, po których można się spodziewać wszystkiego, tylko nie zgodnego współdziałania; robi się gorąco; na końcu jeszcze pojawiają się Romulanie; wszyscy skaczą sobie do oczu; i wreszcie pojawia się obraz przedstawicielki tamtej rasy, która chwali przybyłych za pkojową współpracę. Ładna ta końcówka i dająca do myślenia; i jeszcze potem przekaz od Romulan...

Q__
Mnie bardziej ciekawi czy jest ona tożsama z rasą, która przenosiła w Kosmos ludzi z Ziemi (np. wiadomych Indian), wspomnianą w odcinku "The Paradise Syndrome"
Chyba nie, bo rasa z TPS przenosiła już "gotowych" ludzi i to dużo później. W każdym razie - 2 kamyczki usprawiedliwiające humanoidalność obcych.
Pah Wraith
Użytkownik
#4 - Wysłana: 29 Lut 2008 11:41:48
Picard
Ciekaw jestem czy wiadomo cos wiecej na temat rasy, ktora rozsiala zycie w galaktyce Drogi Mlecznej

no chyba nie bardzo

Ile ras w ST wywodzi sie z tego jednego, wspolnego pnia?

Zapewnie niemal wszystkie dwunożne, oddychające powietrzem o składzie zblizonym do ziemskiego, rozmawiające po angielsku itp

I czy tylko mnie ich przodokowie przypominaj w wygladu Zmiennych?

Nie tylko Tobie Zresztą nic dziwnego, bo aktorka, która grała przedstawicielkę tego gatunku stała się również odtwórczynią roli Zmiennej z DS9.
Domko
Użytkownik
#5 - Wysłana: 29 Lut 2008 11:43:25
rozmawiające po angielsku

O - to na pewno.

Wychodzi na to, że np. my Polacy nie zostaliśmy zasiani przez tą rasę, bo naszym naturalnym językiem nie jest angielski tak popularny w Galaktyce.
Pah Wraith
Użytkownik
#6 - Wysłana: 29 Lut 2008 11:48:20
Albo też że zboczylismy z jedynie słusznej, saksońskiej drogi rozwoju. Co z kolei może sugerować, że jesteśmy rasą podrzędną
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 29 Lut 2008 13:03:09
Madame Picard

W każdym razie - 2 kamyczki usprawiedliwiające humanoidalność obcych.

Jest tego bodaj więcej...

Pah Wraith

no chyba nie bardzo

Zapewnie niemal wszystkie dwunożne, oddychające powietrzem o składzie zblizonym do ziemskiego, rozmawiające po angielsku

A sporo tego, oj sporo...

Zresztą nic dziwnego, bo aktorka, która grała przedstawicielkę tego gatunku stała się również odtwórczynią roli Zmiennej z DS9.



Domko

Wychodzi na to, że np. my Polacy nie zostaliśmy zasiani przez tą rasę, bo naszym naturalnym językiem nie jest angielski tak popularny w Galaktyce.

Daj nam parę lat.

Pah Wraith

Albo też że zboczylismy z jedynie słusznej, saksońskiej drogi rozwoju. Co z kolei może sugerować, że jesteśmy rasą podrzędną

I narażoną na podbój przez Klingonów, którzy pragną nnaszych bogactw naturalnych.
Madame Picard
Moderator
#8 - Wysłana: 29 Lut 2008 15:12:32
Domko
Wychodzi na to, że np. my Polacy nie zostaliśmy zasiani przez tą rasę, bo naszym naturalnym językiem nie jest angielski tak popularny w Galaktyce.
Bo nas Polaków osobiście ulepił z gliny Pan Bóg dorzucając nam przy okazji Smoka Wawelskiego .
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 29 Lut 2008 15:14:52
Madame Picard

Bo nas Polaków osobiście ulepił z gliny Pan Bóg dorzucając nam przy okazji Smoka Wawelskiego

Ale nie wszystkich. Niektórzy wyewoluowali od konia.
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 7 Lip 2011 16:02:43 - Edytowany przez: Q__
W Treku jak wiadomo - ku zgrzytaniu zębami przez fanów - gatunki się krzyżują, co ciekawe naszej ziemskiej ludzkości też to (w realnym świcie) dotyczy:

"Dane, którymi dysponujemy, można zinterpretować dwojako. Przepływ genów od neandertalczyków do ludzi anatomicznie współczesnych nastąpił w wyniku naprawdę bardzo niewielkiej liczby kontaktów seksualnych tuż po opuszczeniu przez Homo sapiens Afryki, kiedy populacja migrantów była bardzo mała. Albo zupełnie inaczej – dochodziło do krzyżówek stosunkowo często i przez dłuższy czas na terenie Eurazji.

Z pańskich badań wynika, że nasze bliskie kontakty z neandertalczykami to nie jedyne niezwykłe krzyżówki międzygatunkowe w historii ewolucyjnej człowieka.
W 2006 r. opublikowałem artykuł, w którym porównaliśmy DNA ludzi, szympansów i goryli oraz dalej spokrewnionych przedstawicieli naczelnych. Okazało się m.in., że istnieją takie miejsca w naszym DNA, które są bardziej podobne do goryli niż szympansów, choć oczywiście z tymi drugimi jesteśmy bliżej spokrewnieni. Co jednak o wiele bardziej nas zaskoczyło, to pewne rejony chromosomu X podobne do szympansiego. Nie wchodząc w zawiłe szczegóły, mogę powiedzieć, że ich obecność nie dawała się wyjaśnić w zgodzie z obowiązującym modelem genetyki populacyjnej. Okazało się, że można to zrobić tylko w jeden sposób: otóż linie rodowe szympansów i naszych przodków rozdzieliły się 6–7 mln lat temu. Ale jeszcze milion lat później dochodziło do kontaktów seksualnych i krzyżowania się pomiędzy szympansami i przodkami ludzi."

http://www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1517152,1,ro zmowa-z-prof-davidem-reichem-genetykiem-z-harvard- medical-school.read
(Pochodzimy od zoofili, wstyd .)

ps. zabawne zresztą, że nowy wywiad streszcza - w swej końcowej cześci - wyniki badań z roku 2006, czyli, że mamy przykład medialnej dylatacji czasu
Elaan
Użytkownik
#11 - Wysłana: 2 Lis 2011 21:16:14 - Edytowany przez: Elaan
Ponieważ dotyczy to dyskusji o pochodzeniu życia na Ziemi, myślę, że to dobre miejsce by to wrzucić .

Artykuł zredagowany z fragmentów najnowszej książki ks. prof. Michała Hellera "Filozofia przypadku. Kosmiczna fuga z preludium i codą".

http://fakty.interia.pl/nauka/news/nie-za-bardzo-i nteligentny-inteligentny-projekt,1714984,14

http://fakty.interia.pl/nauka/news/nie-za-bardzo-i nteligentny-inteligentny-projekt,1714984,14,2

http://fakty.interia.pl/nauka/news/nie-za-bardzo-i nteligentny-inteligentny-projekt,1714984,14,3

Za Interia.pl


A tu najnowsze dociekania naukowców na temat gdzie pierwociny życia na Ziemi mogły się pojawić .

Odkryto miejsce narodzin życia na Ziemi ?

Wulkany błotne w południowo-zachodniej Grenlandii spełniają wszystkie niezbędne kryteria jako miejsce narodzin życia na Ziemi przed miliardami lat - informują naukowcy na łamach "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Wulkany błotne powstają w wyniku wydobywania się na powierzchnię mieszaniny wody, piasku i iłu.

Prawie cztery miliardy lat temu wulkany w Isua w południowo-zachodniej Grenlandii wyrzucały z siebie związki chemiczne niezbędne dla powstania pierwszych biomolekuł. Tworzyły też doskonałe środowisko dla narodzin życia na Ziemi - uważa międzynarodowy zespół naukowców .

To pierwszy taki przypadek, kiedy zidentyfikowano miejsce sprzed 3.8 mld lat, spełniające wszelkie niezbędne wymogi dla wyłonienia się życia.

Ważną rolę mógł tu odgrywać serpentyn. Powstaje on, gdy woda morska przenika do górnej warstwy płaszcza Ziemi na głębokość do 200 m. Zdaniem naukowców, to ten minerał, znajdowany w ścianach źródeł geotermalnych, mógł mieć udział w powstawaniu biomolekuł.

Źródła geotermalne, ulokowane m.in. na dnie oceanów, wydzielają duże ilości wodoru, metanu i amoniaku. Wydają się przez to dobrym środowiskiem dla narodzin życia. Niestety, często tworzą środowisko silnie zakwaszone, co uniemożliwia stabilne trwanie aminokwasów.

Taką stabilność aminokwasy mogą osiągnąć w środowisku, w którym występuje serpentyn. Co więcej, w sąsiedztwie serpentynu występuje również fosfor, kolejny pierwiastek ważny dla zaistnienia życia.

Źródło : PAP
tuvok
Użytkownik
#12 - Wysłana: 2 Lis 2011 21:27:18
W tym odcinku mamy pełne wytłumaczenie dla tych ludzi, co mają wątpliwości dotyczące wyglądu poszczególnych ras.
Większość mówi ze w świecie startrek'a. Kazda rasa jest podobna do drugiej, to znaczy: Mają poprostu głowe uszy nogi, jak kazdy człowiek. Z wyjątkiem drobnych zmian kosmetycznych.
Tu w tym odcinku wytłumaczone to poniekąd dlaczego tak jest.
Bo kazda z tych ras ma wspólnego przodka. Więc kazda rasa nie musi się bardzo róznić od innej.

Odcinek też ciekawy pod innym względem.
Bo aktualnie możemy być tą właśnie jedyną rasą inteligentną w naszej galaktyce.
Więc jak za 10000 lat dowiemy się ze faktycznie tak jest, to może faktycznie zaczniemy robić takie eksperymenty z DNA, i zasiedlać różne planety, różnymi rasami stworzonymi przez nasze DNA.
Seybr
Użytkownik
#13 - Wysłana: 3 Lis 2011 10:29:57
Elaan:
Taką stabilność aminokwasy mogą osiągnąć w środowisku, w którym występuje serpentyn. Co więcej, w sąsiedztwie serpentynu występuje również fosfor, kolejny pierwiastek ważny dla zaistnienia życia.

Jakoś nie dawno była mową o tym na którymś kanale naukowym w TV.

tuvok:
Bo aktualnie możemy być tą właśnie jedyną rasą inteligentną w naszej galaktyce.
Więc jak za 10000 lat dowiemy się ze faktycznie tak jest, to może faktycznie zaczniemy robić takie eksperymenty z DNA, i zasiedlać różne planety, różnymi rasami stworzonymi przez nasze DNA.

Na dzień dzisiejszy już jesteśmy zdolni do zasiedlania kosmosu. Raczej z przypadku niż możemy zasiać gdzieś życie niż celowo. Próbniki, sądy wysyłane w kosmos mogą przemycać bakterię które o dziwo są w stanie przeżyć. Niech gdzieś taki Voyager spadnie na x planetę podobną do Ziemi ? Jakimś zbiegiem okoliczności nie spali się w atmosferze a bakterie przeżyją. Może wówczas postać życie na pradawnej planecie, która ma X tam lat i jest w początkowej fazie istnienia.

Lub wyobrażacie sobie jakiegoś np. klingona (innego obcego), siedzącego przed TV. Raptownie za miast filmu "Więzy wojny a honor" pojawia się horror Moda na Sukces :P. Fale radiowe w kosmos wysyłamy od lat, część z nich ulega degradacji, ale część może zostać odebrana przez obcą rasę ;].
Dukat
Użytkownik
#14 - Wysłana: 6 Lis 2011 19:42:33
tuvok:
W tym odcinku mamy pełne wytłumaczenie dla tych ludzi, co mają wątpliwości dotyczące wyglądu poszczególnych ras.
Większość mówi ze w świecie startrek'a. Kazda rasa jest podobna do drugiej, to znaczy: Mają poprostu głowe uszy nogi, jak kazdy człowiek. Z wyjątkiem drobnych zmian kosmetycznych.

Bo w zasadzie jest to nie głupie. Ta istota jakoś musi postrzegać rzeczywistość, znajdować pożywienie, uciekać przed drapieżnikiem (może akurat nie ona, ale jej przodkowie). Dobrym sposobem na to jest np. odbieranie bodźców wywoływanych przez promieniowanie pobliskiej gwiazdy: Np. odbiór odbitego światła widzialnego. Inny niegłupi sposób to odbiór fal dźwiękowych rozchodzących się w atmosferze, a wywołanych ruchem pożywienia lub drapieżnika. Przydatne może tez być wychwytywanie obecności substancji chemicznych, które nie są typowymi składnikami atmosfery ich planety. Tym samym pasuje, żeby "obcy" mieli: wzrok, słuch i węch.
Te zmysły powinny być ulokowane stosunkowo blisko centralnego ośrodka nerwowego, żeby skrócić czas reakcji, na odbierane bodźce - selekcja naturalna wypromuje tych, co najszybciej reagują. Niegłupie jest umieszczenie tych "czujników" na jakimś ruchomym wysięgniku, umożliwiającym szybkie "skanowanie" całej okolicy. Pewnie dlatego aż tyle gatunków na ziemi wykształciło głowę na ruchomej szyji.
Ponadto przydałyby się manualne kończyny, umożliwiające rozwój narzędzi, to znaczy cywilizacji oraz coś, na czym ta istota będzie się poruszać.
Osobiście jestem sceptyczny co do "cywilizacji podwodnych", inteligentnych obcych z płetwami, czy skrzydłami. Takie delfiny czy papugi są całkiem cwane, ale ani cywilizacji nie stworzą, ani się z nimi nie dogadasz... zostają nam humanoidy, trudno sobie wyobrazić bardziej doskonałą formę o ile nie sięgniemy po "istoty wielowymiarowe", "telepatów" itd.
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 7 Lis 2011 01:04:32 - Edytowany przez: Q__
Dukat

Dukat:
zostają nam humanoidy, trudno sobie wyobrazić bardziej doskonałą formę

Idea "korony sworznia" (czy jakoś tak ) wiecznie żywa?
Dukat
Użytkownik
#16 - Wysłana: 7 Lis 2011 11:21:00
Q__:
Idea "korony sworznia" (czy jakoś tak ) wiecznie żywa?

Hehe

W Treku bardziej irytujace od powszechności humanoidów jest to, ze wszyscy znają angielski ;] "Uniwersalny translator" taaa... całkiem obce rasy przy pierwszym kontakcie nie mają zadnego problemu z porozumieniem się. Do tego systemy łączności w 100%kompatybilne. Ot zwykłe "na ekran" i już nie ważne jakiej wersji "kosmicznego gg" używają obcy. Irytująca jest tez mnogość planet o warunkach zbliżonych do dzisiejszych (!) ziemskich. Pewnie trudno o inne w studiu :P
Mnie tam humanoidy nie przeszkadzają, ale mogłyby by bardziej zróżnicowane, np. wymaga innej ilości tlenu, innego oświetlenia itd. Uuuu tylko w efekcie nie mogliby pracować na jednym pokładzie Enterprisa... pech :P
Madame Picard
Moderator
#17 - Wysłana: 7 Lis 2011 11:47:31
Dukat
Q__

Można od biedy przyjąć, że kształt humanoidalny jest biologicznie optymalny, można przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza to durne trekowe wytłumaczenie z rozsiewaniem swojego DNA przez jakąś protorasę, ale wszystko to nie wyjaśnia, dlaczego wszystkie humanoidy mają mniej więcej taki sam wzrost, gabaryty i oczy, tym bardziej, że już nosami czy uszami mogą się różnić. I niestety tak boleśnie wówczas widać, że są to po prostu ludzie oblepieni gumą .
Dukat
Użytkownik
#18 - Wysłana: 7 Lis 2011 12:26:01
Madame Picard:
I niestety tak boleśnie wówczas widać, że są to po prostu ludzie oblepieni gumą .

Lepsze to niż obcy, którzy są identyczni jak ludzie, a i takich pełno ;]
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 7 Lis 2011 12:53:18 - Edytowany przez: Q__
Dukat

Zawsze można zwalić to na "mydlaną" miejscami aż za bardzo konwencję i przyjąć, że ci idealnie humanoidalni to potomkowie potomków-Alexis-o-których-nie-wiedziała, porwanych przez UFO .


EDIT: jeszcze a'propos:
Dukat:
W Treku bardziej irytujace od powszechności humanoidów jest to, ze wszyscy znają angielski ;] "Uniwersalny translator" taaa... całkiem obce rasy przy pierwszym kontakcie nie mają zadnego problemu z porozumieniem się. Do tego systemy łączności w 100%kompatybilne. Ot zwykłe "na ekran" i już nie ważne jakiej wersji "kosmicznego gg" używają obcy.

oraz tego co pisała Madame Picard...

W nowelizacji TMP (vide najnowszy fragment w przekładzie Elaan) jest mowa o implantach mogących tworzyć trójwymiarowe wizje:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=3056&page=4#msg237383

Nie da sie wykluczyć, że taki implant w połączeniu z Uniwersalnym Translatorem może działać +/- tak jak tabletka infotranslacyjna w "Dziennikach gwiazdowych" Lema (konkretnie w "Podróży ósmej"):

"A więc stało się. Byłem delegatem Ziemi w Organizacji Planet Zjednoczonych czy ściślej - kandydatem, chociaż i nie tak było, nie moją bowiem, lecz całej ludzkości kandydaturę miało rozpatrzyć Zgromadzenie Plenarne.
W życiu nie odczuwałem tak potwornej tremy. Wyschnięty język obijał się o zęby jak kołek, a kiedy szedłem po rozłożonym od astrobusa czerwonym chodniku, nie wiedziałem, czy to on tak miękko ugina się pode mną, czy moje kolana. Należało oczekiwać przemówień, a ja słowa nie wykrztusiłbym przez spieczone emocją gardło, ujrzawszy więc dużą, lśniącą maszynę z chromowanym szynkwasem oraz małymi szparkami na monety, czym prędzej wrzuciłem jedną, podstawiając zapobiegliwie przygotowany kubek termosu pod kran. Był to pierwszy międzyplanetarny incydent dyplomatyczny ludzkości na arenie galaktycznej, ponieważ rzekomy automat z wodą sodową okazał się zastępcą przewodniczącego delegacji tarrakańskiej w pełnej gali. Na całe szczęście to właśnie Tarrakanie podjęli się zarekomendowania naszej kandydatury na sesji, ja jednak nie od razu się o tym dowiedziałem, to zaś, że ów wysoki dyplomata opluł mi buty, wziąłem za zły znak, fałszywie, gdyż była to tylko wonna wydzielina gruczołów powitalnych. Pojąłem wszystko, przełknąwszy tabletkę informacyjnotranslacyjną, którą podał mi jakiś życzliwy urzędnik OPZ; natychmiast otaczające mnie, brzękliwe dźwięki zmieniły się mych uszach w doskonale zrozumiałe słowa, czworobok aluminiowych kręgli u końca pluszowego dywanu stał się półkompanią honorową, zaś witający mnie Tarrakanin, do tej chwili przypominający raczej bardzo dużą struclę, wydał mi się osobą od dawna znaną, o zupełnie przeciętnym wyglądzie. Nie opuściła mnie tylko trema."


Oczywiście to by oznaczało, że ogladamy na ekranie to co widzą bohaterowie w tworzonej przez implant+UT formie VR nakładajacej się na świat realny. Oczywiście pierwszą komplikacją są wtedy znane nam międzygatunkowe sceny miiłosne (choćby Trip z T'Pol), które de facto mogą wtedy wyglądać +/- tak:

Drugą wspomniane przez Ciebie problemy sprzętowe (chyba, że to UT jest także wszechwiedzącą skarbnicą wiedzy o tym jak korzystać z Obcych komputerów i statków).
Paradoks
Użytkownik
#20 - Wysłana: 7 Lis 2011 22:31:44
Q__

Myślę, że umowność i humanoidalna fizjonomia jako rekwizyt to prostsze wyjaśnienie.
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 7 Lis 2011 22:52:11 - Edytowany przez: Q__
Paradoks

Oczywiście, że tak , ale te moje gdybania to dobudowywanie tła do teatralnej fasady, a więc to do czego Trek zaprasza nas właśnie swoją umownością/symbolicznoscią .

(No i takie snucie hipotez to odwieczna ulubiona rozrywka fanów.)
Dukat
Użytkownik
#22 - Wysłana: 8 Lis 2011 22:52:56
Ktoś się orientuje kiedy i kto wymyślił, że w Treku jest "UT" ;]? (tzn widziałem w kilku odcinkach, ale skąd w ogóle się wzięła ta naciągana idea?)
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 9 Lis 2011 00:08:48 - Edytowany przez: Q__
Dukat

Dukat:
skąd w ogóle się wzięła ta naciągana idea?

To pomysł scenarzystów TOS "Metamorphosis" (odcinka z Cochrene'm):
http://en.memory-alpha.org/wiki/Universal_translat or
A wygladało to cudo tak:

W XXIV wieku maja je wbudowane w combadge.

ps. Tymczasem... Biały Dom zaprzecza jakoby miał kontakt z Obcymi:
https://wwws.whitehouse.gov/petitions#!/response/s earching-et-no-evidence-yet
Fragmenty (i komentarz) po polsku:
http://m.technologie.gazeta.pl/internet/1,113033,1 0608348,Bialy_Dom_mowi__nie_odwiedzaja_nas_kosmici .html
http://www.rp.pl/artykul/2,749002-Bialy-Dom--nie-z namy-zadnych-kosmitow.html

Spiskomaniacy i tak nie uwierzą
Dukat
Użytkownik
#24 - Wysłana: 13 Lis 2011 11:56:46 - Edytowany przez: Dukat
Łał, a póxniej zaczęli to wszczepiac w głowę :P
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 13 Lis 2011 12:29:01 - Edytowany przez: Q__
Dukat

Wspomniany przeze mnie implant w głowie Kirka znamy tylko z nowelizacji TMP (dzieło Roddenberry'ego, ale - co ciekawe - nie kanon), choć owszem, także UFP technologią implantowania tego czy owego też dysponowała. Przypomnijmy sobie:
1. utrzymanie przy życiu "odmóżdżonego" ciała Spocka (fakt, w dość durnym odcinku),
2. sztuczne serce Picarda,
3. implanty łączące mózg Geordiego z jego VISORem,
4. zaawansowane implanty Binarów (rasy członkowskiej UFP, jak by nie było),
5. badania profesora Epsteina wspomniane w TNG "11001001".
Dukat
Użytkownik
#26 - Wysłana: 20 Lis 2011 16:31:47
OK, a translator tłumaczy też "obraz"? Bo właśnie w jednym odcinku zauważyłem, ze na obcej planecie znaleźli zegar z tzw. "arabskimi liczbami" i nikogo to nie zaskoczyło
A wnawiązaniu do TNG The Chase, to też jest problem lingwistyczny, no chyba, ze "wyglądacie tak jak my i rozumiecie po angielsku bo zostawiliśmy wam nasze DNA". Przy okazji ten wygląda na poparcie teorii "inteligentnego projektu"
Radion
Użytkownik
#27 - Wysłana: 20 Lis 2011 16:58:02 - Edytowany przez: Radion
Q__

6. Implant pozytronowy mózgu Vedeka Barreli


7. Implant Janeway z przyszłości zrobiony przez Doktora

Federacja ma na serio poważna technologie jeśli potrafi zasŧapić połowę mózgu działającym zamiennikiem

Edit:

Wywaliłem link bo się psuł
Dukat
Użytkownik
#28 - Wysłana: 20 Lis 2011 19:34:40
Przypomniało mnie się coś. Pamiętacie taki odcinek TNG w którym odmrozili ludzi z XX wieku? Mieli z nimi pewne kłopoty w komunikacji bo nie wszystko rozumieli. Z ludzmi, starszymi ledwo o kilkaset lat był mały kłopot, za to z obcymi zawsze bez przeszkód
The_D
Użytkownik
#29 - Wysłana: 21 Lis 2011 00:24:43
Dukat:
Pamiętacie taki odcinek TNG w którym odmrozili ludzi z XX wieku

The Neutral Zone, ostatni odcinek pierwszego sezonu.
Dukat
Użytkownik
#30 - Wysłana: 27 Lut 2012 22:44:56
The_D chodziło mi o motyw "bariery językowej", która się tam pojawiła ze względu na odmienny zasób pojęć. Translator wysiada
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Pochodzenie zycia w galaktyce Drogi Mlecznej

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!