USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Romulanie - dobrzy, źli czy brzydcy? ;)
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 20 Lut 2008 22:01:59
Kolejny, tym razem wysmienity odcinek TNG za nami - dziesjeszy nosil tytul Face of enemy i zachodze w glowe jak recenzent z USS Phoenix mogl ocenic go tak nisko? Epizod ow traktowal rzecz jasna o Romulanach, ktorzy to naleza do jednej z najciekawszych obcych ras prezentowanych w Treku. Co o nich myslicie po lekturze tego epizodu, ktory pozowolil nam nieco bardziej ich poznac? Czy mozliwe jest porozumienie? Czy bedzie kiedys mozna im zaufac czy tez ksenofobia i wrogosc oraz podstepnosc sa nieodlacznymi cechami tej rasy? Czy sadzicie, ze ruch ambasadora Spoca odniesie sukces czy tez skonczy sie on fiaskiem? Czy nie odosicie wrazenia,ze nawet zaangazowani wen Romulanie, identycznie jak sprawca zamachu na Hitlera hrabia von Stauffenberg nie tyle daza do pokoju co do zmian na szczytach wladzy i polityki wobec obywateli Imperium, przy jednoczesnym zachowaniu potegi RSE za wszelka cene? Czy nie odosicie wrazenia, ze stosowane nawet przez zwolennikow tego ruchu metody sa bardzo kontrowersyjne z moralnego punktu widzenia? Wlasciwie, ktory system moralny bardziej do Was przemawia - nasz wlasny z relatiwizmem i konformizmem czy tez romulanski z jasnym okresleniem pojec dobra i zla oraz celow? Czy mozliwy jest trwaly pokoj z Romulanami? I jak podobala sie Wam Troi w tym odcinku - brawa Marina Sirtis?!
Delta
Użytkownik
#2 - Wysłana: 20 Lut 2008 22:42:27 - Edytowany przez: Delta
Picard
Kolejny, tym razem wysmienity odcinek TNG za nami - dziesjeszy nosil tytul Face of enemy i zachodze w glowe jak recenzent z USS Phoenix mogl ocenic go tak nisko?

Myślę, że miał rację -odcinek był dobry, ale jego schemat jest oklepany. Za to bardzo podobała mi się postać Toreth granej przez Carolyn Seymour i jeśli miałbym się o coś przyczepić to tylko o to, że skoro wybrano już Seymour, która grała już wcześniej romulańską kapitan jednego z D'Deridexów, to można było rozbudować tę wcześniejszą postać o nowy epizod zamiast tworzyć nową.

Czy mozliwe jest porozumienie?

Tak. Pod warunkiem, że Imperium będzie to na rękę. Ale raczej nigdy nie będzie to takie wzajemne zaufanie jak pomiędzy światami Federacji. To nadal Romulanie, oni się nie zmienią (IMHO i dobrze, że się nie zmienią).

Czy bedzie kiedys mozna im zaufac

Nigdy w życiu.

czy tez ksenofobia i wrogosc oraz podstepnosc sa nieodlacznymi cechami tej rasy?

Są ksenofobiczni, ale nie są wrodzy. Oni są po prostu do bólu pragmatyczni i zrobią wszystko dla własnego interesu, przy czym zauważ, że nigdy nie przedkładają interesów RSE ponad własne -i to im się chwali (tym się nawet Klingoni poszczycić nie mogą). Raczej nie można mieć do nich pretensji, że dbają o rozwój własnego Imperium i bronią go wszelkimi sposobami.

Czy sadzicie, ze ruch ambasadora Spoca odniesie sukces czy tez skonczy sie on fiaskiem?

To zależy od tego, czy scenarzyści wykażą się konsekwencją i nie zepsują Romulan chcąc za wszelką cenę pokazać jak to wszyscy w Kwadrancie jednoczą się w pokoju pod przewodnictwem Federacji. Patrząc na to co wiadomo jest o romulańskim społeczeństwie, Spock ma marne szanse.

Czy nie odosicie wrazenia,ze nawet zaangazowani wen Romulanie, identycznie jak sprawca zamachu na Hitlera hrabia von Stauffenberg nie tyle daza do pokoju co do zmian na szczytach wladzy i polityki wobec obywateli Imperium, przy jednoczesnym zachowaniu potegi RSE za wszelka cene?

Otóż to. Dobro Imperium przede wszystkim.

Czy nie odosicie wrazenia, ze stosowane nawet przez zwolennikow tego ruchu metody sa bardzo kontrowersyjne z moralnego punktu widzenia?

Są potomkami Wolkan -logiczne podejście do sprawy mają w krwi. I tylko osiągnięcie celu się liczy. W odróżnieniu od Wolkan brakuje im wpojonej przez nauki Suraka etyki, stąd doskonale potrafią dążyć po trupach do celu. Dosłownie.

Wlasciwie, ktory system moralny bardziej do Was przemawia - nasz wlasny z relatiwizmem i konformizmem czy tez romulanski z jasnym okresleniem pojec dobra i zla oraz celow?

IMO każdy z nich ma wady i zalety. Zaletą demokracji jest całkowita (przynajmniej teoretycznie) wolność jednostki. Ale popatrz na dzisiejszy świat. Mamy demokrację podobnie jak znaczna część Europy oraz Ameryka czy Australia i co z tego skoro wielu nie potrafi racjonalnie wykorzystać tego co daje ta wolność jednostki a część społeczeństwa wykorzystuje ją z premedytacją do szkodzenia społeczeństwu. Tego nie ma w romulańskim społeczeństwie, bo tam liczy się dobro Imperium. Niestety ustrój RSE ma też ciemną stronę -trzymające społeczeństwo za pysk Tal'Shiar. Czyli, jak zawsze -coś za coś.

Czy mozliwy jest trwaly pokoj z Romulanami?

Nic nie trwa wiecznie. A w przypadku Imperium nigdy nic nie jest pewne. Ale dopóki będzie im się to opłacać, lub dopóki będzie im się udowadniać własną przewagę nad nimi, to tak.

I jak podobala sie Wam Troi w tym odcinku - brawa Marina Sirtis?!

Jeśli chodzi o wygląd, to wolę Troi jako Troi, ale Sirtis zagrała IMHO bardzo dobrze.
kanna
Użytkownik
#3 - Wysłana: 20 Lut 2008 22:42:57
Lubię taką Troi (znaczy: szczególnie lubię, bo lubie ją generalnie ) jak w FoE - silna, zdecydowana, z charakterem. Bez tej jęczącej maniery z pierwszych sezonów. Troi z pierwszego sezonu wogóle by sie z kwatery nie ruszyła...

Mąż zwrócił uwage na taki szczegół - jego zdaniem, w dłuższej perspektywie, większą korztyścią dla dysydentów Romulańskiech - niz opracowanie drogi ucieczki - było obnażenie słabości tej romulańskiej policji politycznej (co nie pamietam nazwy). Okazuje sie, że nie jest tak spójna, jak sie wydaje, że da się wtargnąć w jej szeregi. Wiedza tak zasiewa ziarno niepewności wśód tamtejsztch funkcjonariuszy a ruchowi oporu daje siłę i pomysły na działanie.
Delta
Użytkownik
#4 - Wysłana: 20 Lut 2008 22:56:35
kanna
było obnażenie słabości tej romulańskiej policji politycznej (co nie pamietam nazwy).

Tal'Shiar.

Okazuje sie, że nie jest tak spójna, jak sie wydaje, że da się wtargnąć w jej szeregi. Wiedza tak zasiewa ziarno niepewności wśód tamtejsztch funkcjonariuszy a ruchowi oporu daje siłę i pomysły na działanie.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Jak powiedział kiedyś Picard romulańscy dezerterzy to niemal wewnętrzna sprzeczność. To samo można by powiedzieć o dysydentach. Stanowią tak nikły promil społeczeństwa, że trudno będzie im się przebić. A każde wychylenie łba grozi jego odstrzeleniem, co przy niewielkiej ilości przeciwników systemu i całej rzeszy lojalnych obywateli imperium chętnie zgłaszających władzom podejrzanych, czyni zawsze duże straty w ich organizacji. Ale z drugiej strony kropla drąży skałę, tyle, że to może potrwać z kilkaset lat. A co do tej wiedzy wśród funkcjonariuszy -nie wszyscy o tym muszą wiedzieć, co ogranicza straty w szeregach romulańskich służb.
Paradoks
Użytkownik
#5 - Wysłana: 20 Lut 2008 22:59:37
Picard

Odcinek rzeczywiście bardzo fajny.

kanna

Lubię taką Troi (znaczy: szczególnie lubię, bo lubie ją generalnie ) jak w FoE - silna, zdecydowana, z charakterem. Bez tej jęczącej maniery z pierwszych sezonów. Troi z pierwszego sezonu wogóle by sie z kwatery nie ruszyła...

Nom, agree.

romulańskiej policji politycznej (co nie pamietam nazwy).

Tal'Shiar?
kanna
Użytkownik
#6 - Wysłana: 20 Lut 2008 23:37:35 - Edytowany przez: kanna
Nie rozumiem, skad Wy wszyscy znacie nazwę - i pisownię - tej policji. Z MA?

Paradoks

Ja też mówie nom
Delta
Użytkownik
#7 - Wysłana: 20 Lut 2008 23:53:34
kanna
Nie rozumiem, skad Wy wszyscy znacie nazwę - i pisownię - tej policji. Z MA?

Pisownię z M-A, z innych stron w sieci, z napisów do poszczególnych seriali/filmów (także tych końcowych), jednym słowem skąd się da. A nazwa romulańskiego wywiadu padła w ST wiele razy, po raz pierwszy właśnie w TNG: Face of Enemy, później w DS9 i w VGR.

W przypadku Tal'Shiar to właściwie występują dwa rodzaje pisowni: M-A podaje dwuczłonową nazwę bez apostrofu, ja gdzieś w początkach mojego korzystania z Internetu spotykałem się z zapisem z apostrofem i tak mi weszło w nawyk.
Paradoks
Użytkownik
#8 - Wysłana: 21 Lut 2008 11:09:17
kanna

Ja też mówie nom

Ja oprócz tego "Mhm", "Tia", "Agree", "Indeed", "Exactly" (dwa ostatnie weszły mi w nawyk dzięki forum). Ktoś dorzuci jeszcze kilka?

kanna

Nie rozumiem, skad Wy wszyscy znacie nazwę - i pisownię - tej policji. Z MA?

Jeśli o mnie chodzi to jakiś czas temu czytałem art w MA o Tal'Shiar, nie zdążyłem jesio zapomnieć.

Delta

Też piszę zawsze z apostrofem, ładniej wygląda, bardziej Romulańsko.
Delta
Użytkownik
#9 - Wysłana: 21 Lut 2008 11:33:12
Paradoks
Też piszę zawsze z apostrofem, ładniej wygląda, bardziej Romulańsko.

I wolkańsko. Z nazwami imion podobnie, np. (IMHO) Tal'Aura lepiej wygląda niż Tal Aura.
Hazral
Użytkownik
#10 - Wysłana: 21 Lut 2008 11:53:12
Ktoś dorzuci jeszcze kilka?
Yep: His dead Jim! Beam my up Scotty!
Ech w końcu temat o Romulanach a ja nie mam czasu pisać
Karo
Użytkownik
#11 - Wysłana: 22 Lut 2008 16:29:50
mi się ten odcinek podobał no i właśnie Troi zaplusowała, okazało się że kiedy trzeba to potrafi być zdecydowana, twarda i opanowana, normalnie porządny oficer. Hehe Romulanie też nielubią szpicli bo sympatii u nich do Tal'Shiar jakoś nie zauważyłam.

Przeraża mnie trochę romulańskie podejście do jednostki, ten odcinek TNG ze Spockiem co to zniszczyli własne siły inwazyjne brrr. Z federacją się dogadają jeżeli a. będzie im sie to opłacało, b. nie będą mieli innego wyboru, jeżeli inna opcja będzie dla Romulan bardziej opłacalna to na pewno się na nią zdecydują. Ciekawą sprawą dla mnie jest czy obywatelom odpowiada taki "zamordyzm", bo ja rozumiem że są wierni imperium takiemu jaki jest, w myśl zasady jak się nie ma co się lubi,,,, ale czy gdyby była możliwość na zwiększenie swobód to czy by im się to podobało, czy też odczuwali by to jako straszny bałagan
Pah Wraith
Użytkownik
#12 - Wysłana: 22 Lut 2008 17:00:58
Ja też mówie nom

Ja oprócz tego "Mhm", "Tia", "Agree", "Indeed", "Exactly" (dwa ostatnie weszły mi w nawyk dzięki forum).


Staram się unikać używania tego typu wyrazów. Niestety nie zawsze mi się to udaje. Czasem, trochę mnie to przeraża, ich używanie przychodzi mi łatwiej niż napisanie/powiedzenie tego samego po polsku.

To taki OT :]


Też piszę zawsze z apostrofem, ładniej wygląda, bardziej Romulańsko.

Nie pamiętam gdzie to czytałem, ale ktoś kiedyś dworował sobie z nadużywania apostrofów w ST tylko po to, by imiona obcych wydawały się bardziej obce.
Delta
Użytkownik
#13 - Wysłana: 22 Lut 2008 18:08:31
Pah Wraith
Niestety nie zawsze mi się to udaje. Czasem, trochę mnie to przeraża, ich używanie przychodzi mi łatwiej niż napisanie/powiedzenie tego samego po polsku.

Czemu przeraża? W końcu język to rzecz żywa. Ewoluuje. IMHO (kolejny zwrot wchodzący w nawyk ) póki jest z umiarem to nic w tym złego, dodaje za to kolorytu do wypowiedzi, inaczej teksty na Forum przypominałyby suche regułki.
Pah Wraith
Użytkownik
#14 - Wysłana: 22 Lut 2008 19:29:14
Wierzę w piękno języka polskiego.
Delta
Użytkownik
#15 - Wysłana: 22 Lut 2008 21:19:07
Pah Wraith
Wierzę w piękno języka polskiego.

I prostotę jego gramatyki oraz łatwość z jaką wymowa jest przyswajalna dla obcokrajowców?
Ale fakt, polski czy rosyjski ładniej brzmią niż np. niemiecki czy duński.
Paradoks
Użytkownik
#16 - Wysłana: 22 Lut 2008 21:48:35
Delta

Czemu przeraża? W końcu język to rzecz żywa. Ewoluuje. IMHO (kolejny zwrot wchodzący w nawyk ) póki jest z umiarem to nic w tym złego, dodaje za to kolorytu do wypowiedzi, inaczej teksty na Forum przypominałyby suche regułki.

Agree, tfu! Masz rację. Ale jak zwykle granica między ubarwianiem wypowiedzi a maniakalnym używanie obcych wtrąceń jest cienka.

dla obcokrajowców?
Ale fakt, polski czy rosyjski ładniej brzmią niż np. niemiecki czy duńsk


Ind... ...obrze mówisz. Też nie przepadam za niemiecką wymową, jest taka twarda i nieprzyjemna jakaś. A co innego angielski, szczerze mówiąc IMHO (i znowu ) Angielski jest dużo przyjemniejszy i bardziej dźwięczny w wymowie niż Polski.
Delta
Użytkownik
#17 - Wysłana: 22 Lut 2008 22:08:44 - Edytowany przez: Delta
Paradoks
Ale jak zwykle granica między ubarwianiem wypowiedzi a maniakalnym używanie obcych wtrąceń jest cienka.

To jak z przeklinaniem -łatwo nabiera się nawyku i faktycznie im częściej się klnie, tym bardziej się człowiek łapie na tym, że w danym momencie brakuje mu innego słowa na określenie czegoś co miał określić. Czyli "im więcej klnę, tym więcej klnę".

Ind... ...obrze mówisz.



Też nie przepadam za niemiecką wymową, jest taka twarda i nieprzyjemna jakaś.

I nie do powtórzenia (ja nie dałbym rady).

A co innego angielski,

Za czym nie przepadam to za niemieckimi piosenkami -nie wpadają w ucho. Znasz pewnie dość popularne "99 red balloons" -idealny przykład. Oryginalnie była po niemiecku, ale się nie sprzedała. Zmieniono tekst na angielski i dopiero wtedy odniosła sukces.

szczerze mówiąc IMHO (i znowu ) Angielski jest dużo przyjemniejszy i bardziej dźwięczny w wymowie niż Polski.

Nie wiem czy jest bardziej dźwięczny, ale np. piosenek z angielskim tekstem słucha mi się lepiej niż większości polskich.
Paradoks
Użytkownik
#18 - Wysłana: 22 Lut 2008 22:27:01 - Edytowany przez: Paradoks
Delta

I nie do powtórzenia (ja nie dałbym rady).

Ja też mam z tym spore problemy. Za czym nie przepadam to za niemieckimi piosenkami -nie wpadają w ucho. Znasz pewnie dość popularne "99 red balloons" -idealny przykład. Oryginalnie była po niemiecku, ale się nie sprzedała. Zmieniono tekst na angielski i dopiero wtedy odniosła sukces.


A wiesz, że nie kojarzę. Możliwe. Mój dziadek bardzo lubi niemieckie przyśpiewki. Czasem naprawdę mam ochotę zatkać uszy, jodłowanie, tyrolski śpiew, etc. Koszmar. Mam nadzieję, że tekst jest chociaż inteligentny, a nadzieję podtrzymuje to, że w ogóle go nie rozumiem.

Nie wiem czy jest bardziej dźwięczny, ale np. piosenek z angielskim tekstem słucha mi się lepiej niż większości polskich.

To miałem na myśli. Porównajmy sobie np wymowę scheinsteinfegel [szojnsztanfigel; kominiarz] z <chwila_namysłu_nad_fajnie_brzmiącym_słówkiem> imagination. Zasadnicza różnica.

Edit: Sprawdziłem te "Balony..." na YouTube, melodia obiła mi się o uszy, nie skojarzyłem tytułu. Po angielsku oczywiście brzmi lepiej, aczkolwiek niemiecka wersja (wbrew pozorom) też niczego sobie. Nie ma zbyt wiele wspólnego ze wspomnianymi przyśpiewkami tyrolskimi. Jakby ktoś chcial:
EN: http://pl.youtube.com/watch?v=14IRDDnEPR4
DE: http://pl.youtube.com/watch?v=jQYQTFudrqc&feature= related
Pah Wraith
Użytkownik
#19 - Wysłana: 23 Lut 2008 00:42:00
Delta
I prostotę jego gramatyki oraz łatwość z jaką wymowa jest przyswajalna dla obcokrajowców?

To nie ma nic do rzeczy akurat ;]
Ale w swojej pracy spotkałem już kilku obcokrajowców, którzy postanowili się uczyć języka polskiego z niezłymi rezultatami.

Zresztą. Co to dużo ukrywać - światowy angielski jest w obecnej formie językiem dość prymitywnym...
The_D
Użytkownik
#20 - Wysłana: 23 Lut 2008 03:05:43
Za czym nie przepadam to za niemieckimi piosenkami -nie wpadają w ucho.

A ja si nie zgodzę - wszystko zależy od gatunku i konkretnej piosenki. Co prawda nie znam wiele niemieckich utworów, ale te co bardziej znane kawałki Rammsteina, czy Die Toten Hosen słucha się IMHO całkiem przyjemnie.

Znasz pewnie dość popularne "99 red balloons"

Podobnież w Niemczech i Austrii to szlagier jak u nas Perfect czy Lady Pank.

I nie do powtórzenia (ja nie dałbym rady).
W zasadzie pod względem głosek język niemiecki nie odstaje znacząco od polskiego - w zasadzie problemem mogą być nie występujące u nas umlauty. Problemy z powtórzeniem ze słuchu wynikają zapewne z zmiłowania Niemców to tworzenia długaśnych, wieloczłonowych słów. Fonetycznie angielski jest bardziej skomplikowany dla Polaka, zwłaszcza samogłoski: długie, krótkie, pośrednie a d tego dyftongi.
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 23 Lut 2008 11:19:33 - Edytowany przez: Q__
Picard

Ogólie to cieszę się, że jeden z moich ulubionych gatunków doczekał sie własnego topicu.

Czy mozliwe jest porozumienie? Czy bedzie kiedys mozna im zaufac czy tez ksenofobia i wrogosc oraz podstepnosc sa nieodlacznymi cechami tej rasy? Czy sadzicie, ze ruch ambasadora Spoca odniesie sukces czy tez skonczy sie on fiaskiem?

Cóż. Uwzgledniając jako "materiały pomocnicze" TOSowe odcinki o Romulanach mogę sądzić, że owszem, porozumienie jest możliwe.

Czy mozliwy jest trwaly pokoj z Romulanami?

Sądzę, że tak. W końcu są wysoce pragmatyczni.

Delta

postać Toreth


skoro wybrano już Seymour, która grała już wcześniej romulańską kapitan jednego z D'Deridexów, to można było rozbudować tę wcześniejszą postać o nowy epizod zamiast tworzyć nową.

Owszem.

To nadal Romulanie, oni się nie zmienią (IMHO i dobrze, że się nie zmienią).

A pamietasz, że to co pokazał TOS trochę przeczy temu schematyzmowi?

To zależy od tego, czy scenarzyści wykażą się konsekwencją i nie zepsują Romulan chcąc za wszelką cenę pokazać jak to wszyscy w Kwadrancie jednoczą się w pokoju pod przewodnictwem Federacji.

Zauważ jednak, że z pragmatycznego punktu widzenia ma to sens. Takze dla Romków.

Są potomkami Wolkan

Raczej przodkami...

kanna

Lubię taką Troi (znaczy: szczególnie lubię, bo lubie ją generalnie ) jak w FoE - silna, zdecydowana, z charakterem. Bez tej jęczącej maniery z pierwszych sezonów.

Owsze. Ta z początków TNG była taka... TOSowata...

Paradoks

Odcinek rzeczywiście bardzo fajny.

Owszem.

kanna

Nie rozumiem, skad Wy wszyscy znacie nazwę - i pisownię - tej policji. Z MA?

Nie zapominaj, że na Forum Romulanie maja swoich zaprzysiegłych wielbicieli.

Delta

A nazwa romulańskiego wywiadu padła w ST wiele razy, po raz pierwszy właśnie w TNG: Face of Enemy, później w DS9 i w VGR.

Owszem. Ja zapamietałem ja z DS9 właśnie.

Paradoks

Też piszę zawsze z apostrofem, ładniej wygląda, bardziej Romulańsko.

Owszem.

Delta

Z nazwami imion podobnie, np. (IMHO) Tal'Aura lepiej wygląda niż Tal Aura.

A wyobraż sobie T Pol .

Hazral

Ech w końcu temat o Romulanach a ja nie mam czasu pisać

Rozumiem Twój ból.

Karo

no i właśnie Troi zaplusowała, okazało się że kiedy trzeba to potrafi być zdecydowana, twarda i opanowana, normalnie porządny oficer.

W końcu.

Pah Wraith

Staram się unikać używania tego typu wyrazów. Niestety nie zawsze mi się to udaje. Czasem, trochę mnie to przeraża, ich używanie przychodzi mi łatwiej niż napisanie/powiedzenie tego samego po polsku.

A ja ostatnio anglicyzmów wręcz nadużwam, takze w mowie...

Paradoks

Ale jak zwykle granica między ubarwianiem wypowiedzi a maniakalnym używanie obcych wtrąceń jest cienka.

Ciekawe kiedy ją przekroczę....

Ind... ...obrze mówisz.



Delta

"99 red balloons"

Dobrze, że nie 88.

Pah Wraith

Zresztą. Co to dużo ukrywać - światowy angielski jest w obecnej formie językiem dość prymitywnym...

Kiedyś to samo spotkało łacine... Cena popularności.

The_D

te co bardziej znane kawałki Rammsteina, czy Die Toten Hosen słucha się IMHO całkiem przyjemnie.

W rzeczy samej. Rammstein jest świetny. (Np. Amerika")

ps. wracamy do tematu Romulan?
Delta
Użytkownik
#22 - Wysłana: 23 Lut 2008 12:15:20
Pah Wraith
Zresztą. Co to dużo ukrywać - światowy angielski jest w obecnej formie językiem dość prymitywnym...

Mój nauczyciel od polskiego też tak zwykł mawiać.

The_D
A ja si nie zgodzę - wszystko zależy od gatunku i konkretnej piosenki. Co prawda nie znam wiele niemieckich utworów, ale te co bardziej znane kawałki Rammsteina, czy Die Toten Hosen słucha się IMHO całkiem przyjemnie.

Jak zwykle -co kto lubi.

Q__
Zauważ jednak, że z pragmatycznego punktu widzenia ma to sens. Takze dla Romków.

Tak. Tyle, że jeszcze na tyle musi im się mentalność zmienić by mogli dostrzec korzyści. Z taką ksenofobią jaką mają to będzie trudne. No chyba, że coś im będzie grozić, ale też muszą chcieć to dostrzec i nie zawsze się dadzą przekonać. Niechęć pomocy Federacji w wojnie z Dominium jest tego przykładem.

A pamietasz, że to co pokazał TOS trochę przeczy temu schematyzmowi?

Pamiętam, ale, podobnie jak w przypadku TNG: Unification, są to pojedyncze jednostki. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Reszta jest nawet tak skrajna jak Sela czy Tomalak. Tyle, że jest szansa, że kiedyś faktycznie coś się zmieni, ale to będzie raczej bardzo odległa przyszłość.

Raczej przodkami...

Właściwie tak. Doliczyć tylko jeszcze trzeba lata spędzone na Romulusie. One mogły mieć duży wpływ na ich obecną mentalność.

A wyobraż sobie T Pol

Właśnie. Chociaż może jakoś bym się przyzwyczaił...
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 23 Lut 2008 12:26:42
Delta

Tak. Tyle, że jeszcze na tyle musi im się mentalność zmienić by mogli dostrzec korzyści.

Niekoniecznie. Wyustarczy by zapoznali się z matematyczną (czy mozę być bardziej pragmatyczna??) argumentacja Johna Nasha.

Pamiętam, ale, podobnie jak w przypadku TNG: Unification, są to pojedyncze jednostki. Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Są to jednal najistotniejsci przedstawiciele Imperium pokazani w TOS. W dodatku prominentni przedstawiciele elity. To o czymś świadczy. (A Sela sili się na bycie bardziej romulańską od Romków czystej krwi, powtarza się casus Spocka.)

Doliczyć tylko jeszcze trzeba lata spędzone na Romulusie. One mogły mieć duży wpływ na ich obecną mentalność.

Owszem. Jednak Romulanie zdają się być jednak mentalnie bliźsi wspólnymprzodkom, niż Wolkanie z ery-po-Suraku.
Paradoks
Użytkownik
#24 - Wysłana: 23 Lut 2008 12:48:28 - Edytowany przez: Paradoks
Q__

Ciekawe kiedy ją przekroczę....

"The final frontier begins in this hall. Let's explore it together." - fragment bardzo fajnego przemówienia (Twoje ulubionego) Archera w Terra Prime.

ps. wracamy do tematu Romulan?

Po co? Tak fajnie się OffTopkuje.
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 23 Lut 2008 12:50:26
Paradoks

"The final frontier begins in this hall. Let's explore it together." - fragment bardzo fajne przemówienia (Twoje ulubionego) Archera w Terra Prime.

Akurat to przemówienie Archerowi wyszło. Ciekawe kto je temu patałachowi napisał?
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 16 Maj 2009 16:17:01
Humorystyczna składanka "Romulans vs Federation"
http://www.youtube.com/watch?v=6znD6zcGJbg
Dathon
Użytkownik
#27 - Wysłana: 30 Cze 2014 13:57:18 - Edytowany przez: Dathon
Upadek Treka. Na początku Nimoy załatwił Romulan?

http://hubpages.com/hub/Star-Trek-How-a-Universe-w as-Destroyed
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 30 Cze 2014 15:29:53 - Edytowany przez: Q__
Dathon

Przeczytałem zlinkowany przez Ciebie tekst i pomyślałem sobie jak niewiele by trzeba, by ten nieszczęsny wątek Nero w "jedenastce" zadziałał... Pogłębić (jak próbowały komiksy) ten jego rys tragiczny, dodać tej jego zemście jakiś aspekt ponurego obowiązku, jakiegoś wewnętrznego wypalenia (trochę jak to co Miller wyciskał z Batmana, a film z Lundgrenem z Punishera)...I nawet gdyby się do do końca kupy nie trzymało (wątek Khana się niby trzymał?), to ów powiew TOSowej tragicznej szlachetności i nieszczęśliwie ulokowanej lojalności, jaką mieli oboje pierwsi romulańscy dowódcy (może jeszcze z jakim annoraxowym rysem?), bardzo by pierwszemu z Abramsowych filmów pomógł, w końcu nie ma to jak dobry villain, w takiej produkcji.
Ech... jak się pomyśli co być mogło... łza się w oku kręci...

Może nawet bez popsutych Romulan NEM by lepiej zadziałał?

(Inna, rzecz, że - jak pisałem - tam było trochę coś za coś. Trek postawił na rozwój Klingonów, a Romulanie byli psuci... Może gdyby kreatywności było ciut więcej stać by Treka było i na ST VI-TNGowskich Klingonów i na TOSowych Romków?)

ps. Dodatkowe brawo dla autora za zauważenie ile jest w Treku małych rzeczy, które odpowiednio rozegrane/rozwinięte mogą dawać wspaniałe efekty. Może obecny relatywny - bo mimo filmów co parę lat i wysypu fanprodukcji - zastój to dobra okazja by znaleźć czas na wyłuskiwanie z Treka właśnie tych wszystkich perelek?
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 18 Cze 2015 07:46:40 - Edytowany przez: Q__
Jeśli ktoś jest ciekaw co się działo z Romulanami po wydarzeniach znanych z "Countdown", a wspomnianych w ST XI może się sporo dowiedzieć czytając artykuły STO Wiki nt. dwu starych znajomych z TNG:
http://sto.gamepedia.com/Taris
http://sto.gamepedia.com/Sela
Daleko panie zaszły...
Eviva
Użytkownik
#30 - Wysłana: 19 Cze 2015 07:45:41
Romulanie to ciekawy temat, jak dla mnie nieco spłycony. Sela to dla mnie postać przerysowana - poważnie wątpię, by czteroletnia dziewczynka była zdolna do tak zimnej oceny własnej matki, by wydać ją na śmierć z powodu lojalności wobec ojca. Chyba że ta historia została przez nią opisana nieco przesadnie, może to była konfabulacja z jej strony? Może po tragicznym wydarzeniu szok spowodował u dziecka psychozę i zmianę wspomnień? Z punktu widzenia psychologii rzecz ciekawa.
Inna rzecz, że owa alternatywna Tasha Yar złamała umowę z generałem i poniekąd sama była sobie winna. Jak się powiedziało A i jedna strona dotrzymała warunków, to należy powiedzieć B i również dotrzymać.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Romulanie - dobrzy, źli czy brzydcy? ;)

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!