USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Skażenie obcej planety
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 13 Sier 2007 17:39:05
Odpowiedz 
Picard

dopiero gdy Q osobiscie zapewnia,ze zadba by takich zmian nie bylo

Heh... może problemy z chronoklazmami (jak i problemy z zaneiczyszczaniem obcych planet) nie istnieją, bo Q sprzątają po lekkomyślnych Fedkach użwywajac swojej wszechmocy? (Już widzę "naszego" Q ze szczotką w garści)
pj26
Użytkownik
#32 - Wysłana: 17 Sier 2007 20:18:40 - Edytowany przez: pj26
Odpowiedz 
Myślę że ani Federacja ani zwłaszcza inne "nacje" niezbyt przejmują się jakimiś spadającymi włoskami itp. skażeniami samej planety i jej flory i fauny (co innego rozumnych mieszkańców) po prostu skażeniem obcej planety jest już samo lądowanie. Czy Ziemianie nie skazili księżyca? przylecieli w ogniu i dymie, Pozostawili tam masę sprzętu, zadeptali kawałek srebrnego globu, nawbijali chorągiewek no i każdy słyszał o bakteriach ziemskich które przeżyły długi czas na księżycu w pozostawionej tam kamerze.
Takie problemy dopiero staną przed ludzkością, NASA itp. weźmy np. Jowiszowy księżyc Europa. Podobno pod jej lodowym płaszczem jest pół albo całkiem płynny ocean. Czytałem już o teoretycznych projektach wierceń w przyszłych misjach. Już naukowcy się zastanawiają jak nie skazić tego oceanu ziemskimi mikrobami. Problem dopiero się zacznie z chwilą odkrycia jakiegokolwiek życia na pozaziemskim globie. To już nie będzie jałowy księżyc, ale kończę bo robi się OT.
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 17 Sier 2007 21:28:49
Odpowiedz 
pj26

Myślę że ani Federacja ani zwłaszcza inne "nacje" niezbyt przejmują się jakimiś spadającymi włoskami itp. skażeniami samej planety i jej flory i fauny (co innego rozumnych mieszkańców) po prostu skażeniem obcej planety jest już samo lądowanie. Czy Ziemianie nie skazili księżyca? przylecieli w ogniu i dymie, Pozostawili tam masę sprzętu, zadeptali kawałek srebrnego globu, nawbijali chorągiewek no i każdy słyszał o bakteriach ziemskich które przeżyły długi czas na księżycu w pozostawionej tam kamerze

Zapominasz o jednym: tam istnieje życie, na Księżycu na 99,9% nie.

Takie problemy dopiero staną przed ludzkością, NASA itp. weźmy np. Jowiszowy księżyc Europa. Podobno pod jej lodowym płaszczem jest pół albo całkiem płynny ocean. Czytałem już o teoretycznych projektach wierceń w przyszłych misjach. Już naukowcy się zastanawiają jak nie skazić tego oceanu ziemskimi mikrobami. Problem dopiero się zacznie z chwilą odkrycia jakiegokolwiek życia na pozaziemskim globie. To już nie będzie jałowy księżyc, ale kończę bo robi się OT.

I te właśnie troski ziemskich naukowców dobitnie pokazuja "buraczaność" ujęcia tego tematu w ST...
Jurgen
Moderator
#34 - Wysłana: 17 Sier 2007 21:52:51
Odpowiedz 
kończę bo robi się OT.

Nie do końca OT, własnie o coś takiego (choć w świecie ST) chodziło...
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 17 Sier 2007 22:01:54
Odpowiedz 
Jurgen

Nie do końca OT, własnie o coś takiego (choć w świecie ST) chodziło...

Excatly, jak zwykłem to mówić.
Slovaak
Użytkownik
#36 - Wysłana: 17 Sier 2007 22:06:40 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Księżycu na 99,9% nie.

Ja raczej bym powiedział że 99,9% księżyca nie zostało zbadane...
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 17 Sier 2007 22:24:15
Odpowiedz 
Slovaak

Ja raczej bym powiedział że 99,9% księżyca nie zostało zbadane...

Mówię na podstawie tego co wiemy o teoretycznych możliwościach istnienia tam życia (a tym bardziej przetrwania mikroorganizmów z Ziemi.
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#38 - Wysłana: 17 Sier 2007 22:58:09
Odpowiedz 
zrobisz na obcej planecie kupę, kichniesz, kaszlniesz, odetchniesz albo puścisz pawia- skażasz. Swoją florą bakteryjną np.
Q__
Moderator
#39 - Wysłana: 17 Sier 2007 23:07:52
Odpowiedz 
4_z_Szesciopaka

zrobisz na obcej planecie kupę, kichniesz, kaszlniesz, odetchniesz albo puścisz pawia- skażasz. Swoją florą bakteryjną np.

W podobny sposób wg. "Dzienników gwiazdowych" zasiano życie na Ziemi...
Picard
Użytkownik
#40 - Wysłana: 18 Sier 2007 01:20:21
Odpowiedz 
pj26

ale kończę bo robi się OT

Ależ nie- to co piszesz jest nie tylko ciekawe ale i nie odbiegajace od tresci naszej dyskusji! Przy czym nie do konca zgodzil bym sie,ze temat skazenia obcej planety zostal calkiem pominiety w Treaku- pamietacje Opiekuna z Voyagera, niezwykle zaawansowana istota a mimo calej swoje wiedzy nie zdawal sobie sprawy, ze swoja technologia moze wyrzadzic niechcacy krzywde ekosystemowi rodzimej palanety Okampa. Ten przypadek pokazuje nam jak sami musimy byc ostrozni przy takich badaniach obcych swiatow by nie popsuc na trwale ich ewentualnej bosfery. Swoja droga znacie jakies prawdziwe przypadki skazen zachodzance w historii naszego swiata- np. Europejczycy zakarzajacy Indian zarazkami, na ktore ci wcale nie byli odporni? Jakies inne przyklady?
Q__
Moderator
#41 - Wysłana: 18 Sier 2007 11:51:17
Odpowiedz 
Picard

Przy czym nie do konca zgodzil bym sie,ze temat skazenia obcej planety zostal calkiem pominiety w Treaku- pamietacje Opiekuna z Voyagera, niezwykle zaawansowana istota a mimo calej swoje wiedzy nie zdawal sobie sprawy, ze swoja technologia moze wyrzadzic niechcacy krzywde ekosystemowi rodzimej palanety Okampa.

Skoro panowie B&B niby to wiedzieli, czemu nie pokazali środków ostrożności zwiazanych w tym ani w VOY ani w ENT?
Picard
Użytkownik
#42 - Wysłana: 18 Sier 2007 22:57:50
Odpowiedz 
Q__

VOY ani w ENT

Przypadek ENT jest o tyle zrozumialy, ze to poczatki przygody ludzkosci z daliekim kosmosem- do tej pory homo sapien smieli do czyniania glownie z abiotycznym srodowiskiem planet skalistych, teraz zetkneli sie po raz pierwszy bezpsrednio z planetami zamieszkanymi przez inne farmy zycia, ktore to swiaty poniej nazwa planetami klasy M.
A w VOY byla wlasnie mowa o wpadce Opiekuna- czy zaloga Jeaneway tez skazia jakas planete?
Q__
Moderator
#43 - Wysłana: 18 Sier 2007 23:11:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Przypadek ENT jest o tyle zrozumialy, ze to poczatki przygody ludzkosci z daliekim kosmosem- do tej pory homo sapien smieli do czyniania glownie z abiotycznym srodowiskiem planet skalistych, teraz zetkneli sie po raz pierwszy bezpsrednio z planetami zamieszkanymi przez inne farmy zycia, ktore to swiaty poniej nazwa planetami klasy M.

Ludzie wiedzieli jednak o istnieniu Wolkanm, Klingonów czyli musieli sie liczyć z możliwościa spotkania życia, wiec to ich nijak nie usprawiedliwia...
Picard
Użytkownik
#44 - Wysłana: 19 Sier 2007 00:14:37
Odpowiedz 
Q__

Ludzie wiedzieli jednak o istnieniu Wolkanm, Klingonów czyli musieli sie liczyć z możliwościa spotkania życia, wiec to ich nijak nie usprawiedliwia...

Istnieja w wiec w tej kwestii dwa mozliwe wytumaczenia: wszelkie pozaziemskie zycie jest na tyle odmienne, ze zarazki i wszelkiego rodzaju mikroby z jednego swiata nie moga zagroźić organizmom ze świata drugiego- tak przynajmnjej sadzono-, technologia ma w zalozeniu zapobiegac skazenia, bo jesli biofilter transportera jest w stanie oddzielac sygnal przesylanego czlowieka od gniezdzacych sie w jego ciele szkodliwych mikrobow to z pewnoscia na powierzchnie obcego swiata dostaje sie juz zalogat przefiltrowany z wszelkich nieczystosci.
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#45 - Wysłana: 19 Sier 2007 00:21:20
Odpowiedz 
Właśnie takie hasanie po planetach jak po łączce babuni mnie osobiście bardzo drażni. przecież wystarcvzyły dwa koce żeby zdziesiątkowac Indian chorobą przywleczonę zza antlanmtyckiej kałuży. Można więc założyć, że na innych planetach bywają mikroby które człowieka mogą zeżrec na surowo i nachybacika ( to samo idzie w drugą stronę).

Nawet u ludzi jest tak, że każdy jest inny, każdy ma swe bakterie które jemu nie szkodzą a innym, mogą. I to bardzo.
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 19 Sier 2007 00:41:39
Odpowiedz 
Picard

Istnieja w wiec w tej kwestii dwa mozliwe wytumaczenia: wszelkie pozaziemskie zycie jest na tyle odmienne, ze zarazki i wszelkiego rodzaju mikroby z jednego swiata nie moga zagroźić organizmom ze świata drugiego

W świetle podobieństw genetycznych wszystkich humanoidów, jest to oczywisty nonsens.

4_z_Szesciopaka

Właśnie takie hasanie po planetach jak po łączce babuni mnie osobiście bardzo drażni.

Mnie jeszcze bardziej pchanie się bez skafandrów w nieznaną atmosferę...
pj26
Użytkownik
#47 - Wysłana: 25 Sier 2007 19:22:45
Odpowiedz 

Istnieja w wiec w tej kwestii dwa mozliwe wytumaczenia: wszelkie pozaziemskie zycie jest na tyle odmienne, ze zarazki i wszelkiego rodzaju mikroby z jednego swiata nie moga zagroźić organizmom ze świata drugiego


Myślę że problem może być jeszcze bardziej złożony. Przy rozbudowanym świecie biologicznym ST jest po prostu zbyt duża ilość zmiennych. są zarówno mikroorganizmy bardzo zjadliwe jak i również nieszkodliwe. Zależy to od pewnych warunków, danej rasy, może i danego osobnika. Myślę że eliminuje się najbardziej niebezpieczne formy życia. Ogranicza możliwość skażenia obcego świata, głównie poprzez technologie. Biofiltry w transporterach itp....
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 25 Sier 2007 19:50:49
Odpowiedz 
pj26

Ogranicza możliwość skażenia obcego świata, głównie poprzez technologie. Biofiltry w transporterach itp....

Czyli transportery, jak sugerowałem... (BTW: taki biofiltr usunąłby też zapewne xenomorfa z organizmu Kane'a...)
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Skażenie obcej planety

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!