USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Największy trekowy twardziel
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 16 Kwi 2007 14:45:46 - Edytowany przez: Q__
Jurgen

Co do relacji Worf - Sisco, to nie jest to zdanie większości, a stwierdzenie Worfa.

No widzisz. A Seybr był już łaskaw nadinterpretować, że jest to przejaw mojej (trochę przez niektórych wyolbrzymianej, bo są w ST postacie, które trawię znacznie mniej) niechęci do Sisko.
Pah Wraith
Użytkownik
#32 - Wysłana: 17 Kwi 2007 11:11:45
Strach pomyśleć co napisałbyś o postaciach, które mniej lubisz od "czarnego gangsta"... :]
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 17 Kwi 2007 11:25:53
Pah Wraith

Strach pomyśleć co napisałbyś o postaciach, które mniej lubisz od "czarnego gangsta"...

A po co mam cokolwiek pisać o tak "uroczych" osóbkach jak Neelix, Kes czy Archer? Szkoda na nie nawet czasu... Co innego Sisko - IMHO kontrowersyjny, ale godny uwagi.
R2D2
Użytkownik
#34 - Wysłana: 29 Cze 2007 11:30:53
Największy twardziel to Leck z DS9 "The Magnificent Ferengi"
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 29 Cze 2007 14:10:38
R2D2

Największy twardziel to Leck

Heh, musiałem poszukać w MA, bo nie pamiętałem o kogo chodzi...
http://memory-alpha.org/en/wiki/Leck
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#36 - Wysłana: 29 Cze 2007 15:45:06
Sisco powodów jest wiele, ale rozstrzyga to, że Worf się go cykał.

Co do Q to nieporozumienie- widać jak bez mocy Q jest miętka d**a

teoretycznie a raczej technicznioe Data jest największym twardzielem bo i dosłownie trudno go pokonać a i niezdolny do odczuwania strachu.

Tasha nie wchodzi w gręz lasek najtwardsza wydaje się być Kaśka.
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 29 Cze 2007 15:49:12 - Edytowany przez: Q__
4_z_Szesciopaka

teoretycznie a raczej technicznioe Data jest największym twardzielem bo i dosłownie trudno go pokonać a i niezdolny do odczuwania strachu.

Sporo w tym racji...

A tak w ogóle to wielkim twardzielem jest też Spock. Chłodny, opanowany, nic nie jest w stanie wytrącić go z równowagi... Wszystko przyjmuje z kamienną twarzą... Chuliganów (w ST IV) załatwił bez wysiłku... Bez cienia strachu (choć jak póżniej się okazało zostawił sobie "furtkę") poszedł na śmierć w ST II...
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#38 - Wysłana: 29 Cze 2007 19:20:09 - Edytowany przez: 4_z_Szesciopaka
Po namysle - Garak też wchodzi w gre
Q__
Moderator
#39 - Wysłana: 1 Lip 2007 23:45:49
4_z_Szesciopaka

Po namysle - Garak też wchodzi w gre

Mimo, że były sceny, w których Sisko nim "ściany zamiatał"?
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#40 - Wysłana: 3 Lip 2007 11:46:15
Q__

Mimo, że były sceny, w których Sisko nim "ściany zamiatał"

ta i mimo, że z bashirem kluski wciągał oraz szył poprute gacie jako krawiec. pod tą bardzo wysublimowaną grzecznością wg której można by go uznać za ciapę albo nawet ciotę ostry kozak myślę, że się krył.
Q__
Moderator
#41 - Wysłana: 3 Lip 2007 12:45:58
4_z_Szesciopaka

ostry kozak myślę, że się krył.

Cóż, długoletni, zasłużony, wysoki rangą oficer wywiadu... W zasadzie, może Garak za młodu był takim kardasjańskim Jamesem Bondem? W końcu jego przeszłość kryje wiele tajemnic...
Jurgen
Moderator
#42 - Wysłana: 7 Lip 2007 19:53:26
pod tą bardzo wysublimowaną grzecznością wg której można by go uznać za ciapę albo nawet ciotę ostry kozak myślę, że się krył.

Bo Garak dużo robił, żeby na twardziela nie wyglądać. Po prostu się zakamuflował. Ale faktem jest, że gdyby mu zależało, to niewielu w treku mogłoby mu podskoczyć. Przypuszczam, że Worf i Sisco mieliby problemy. Pamiętacie taki odcinek "Empok Nor", jeżeli się nie mylę. No więc porównywanie nawet Worfa czy Sisco do Garaka to trochę tak, jakby porównać zwykłego piechociarza czy marine do gościa z Delta Force, Specnazu, SAS czy... Jamesa Bonda. Po prostu nie ta liga...
Domko
Użytkownik
#43 - Wysłana: 7 Lip 2007 19:55:55
Ale do O'Briena już można go porównać, bo mu zaszkodził w tym odcinku.

Wniosek: O'Brien to największy twardziel.
Bashir
Moderator
#44 - Wysłana: 7 Lip 2007 20:05:31
Poza szyciem gaci pamiętał że zajmował się ogrodnictwem... w ambasadzie na Romulusie :]
Q__
Moderator
#45 - Wysłana: 7 Lip 2007 20:06:50 - Edytowany przez: Q__
Jurgen

gdyby mu zależało, to niewielu w treku mogłoby mu podskoczyć. Przypuszczam, że Worf i Sisco mieliby problemy.

Bo na Garaka potrzebny byłby ktoś z tej samej ligi intelektualnej - Jean Luc Picard!

No więc porównywanie nawet Worfa czy Sisco do Garaka to trochę tak, jakby porównać zwykłego piechociarza czy marine do gościa z Delta Force, Specnazu, SAS czy... Jamesa Bonda

Sporo racji w tym jest.

Domko

Wniosek: O'Brien to największy twardziel.

No to sie wydało

Bashir

Poza szyciem gaci pamiętał że zajmował się ogrodnictwem... w ambasadzie na Romulusie

Jedna z powieści z ST EU ciekawie o tym opowiada.
Bashir
Moderator
#46 - Wysłana: 7 Lip 2007 20:17:00
Memory Alpha

He also spent time on Romulus, posing as a gardener at the Cardassian embassy. During his time there he might have been involved in the deaths of several important Romulan officials, including Proconsul Merrok and Subcommander Ustard


i dwa cytaty pana G.

after Bashir tells the story of The Boy Who Cried Wolf]
Julian Bashir: The point is, if you lie all the time, nobody's going to believe you, even when you're telling the truth.
Elim Garak: Are you sure that's the point, doctor?
Julian Bashir: Of course. What else could it be?
Elim Garak: That you should never tell the same lie twice.


Julian Bashir: I can't believe you're not pressing charges.
Elim Garak: Constable Odo and Captain Sisko expressed a similar concern, but really doctor, there was no harm done.
Julian Bashir: They broke seven of your transverse ribs and fractured your clavical.
Elim Garak: Ah, but I got off several cutting remarks which no doubt did serious damage to their egos.
Julian Bashir: Garak, this isn't funny.
Elim Garak: I'm serious, doctor! Thanks to your administrations I'm almost completely healed but the damage I did to them will last a lifetime.
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 7 Lip 2007 20:48:35 - Edytowany przez: Q__
Bashir

Ah, but I got off several cutting remarks which no doubt did serious damage to their egos.

Tak BTW: jest to trawestacja z "Mieszczanina szlachcicem" Moliere'a... (Tak więc nie tylko do Shakespeare'a w ST nawiązywali...)
Darnok
Użytkownik
#48 - Wysłana: 7 Lip 2007 21:57:46
Dla mnie największymi twardzielami są redshirty... dzielnie prą do przodu, nawet za cenę życia! to się dopiero nazywa odwaga!
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 7 Lip 2007 22:08:02
Ale za to padają jak muchy...
Darnok
Użytkownik
#50 - Wysłana: 7 Lip 2007 22:12:14
Q__
Ale to nie ich wina, gdyby mogli, to roznieśliby cały oddział klingonów, ale pech zawsze chce, by stali przy eksplodujących częściach statku
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 7 Lip 2007 22:17:38
Z drugiej strony, przyznaję trochę mi ich szkoda... Ich ofiary nikt nie docenia (no poza Tobą) i jeszcze widzowie sobie z nich żartują...
Darnok
Użytkownik
#52 - Wysłana: 7 Lip 2007 22:25:48
Pomyślmy, każdy przecież miał rodzinę, ambicje, może wielu z nich byłoby takimi picardami w przyszłości? *minuta ciszy* ok, zmiana tematu
Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 7 Lip 2007 22:27:57
Darnok

Pomyślmy, każdy przecież miał rodzinę, ambicje, może wielu z nich byłoby takimi picardami w przyszłości? *minuta ciszy*

I zrobiło się refleksyjnie... Zresztą rozmawiając o tym może bardziej docenimy pacyfistyczne ideały "starego" Treka... Jak też bardziej dostrzeżemy tragizm wojny w DS9...
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#54 - Wysłana: 7 Lip 2007 23:56:43
moment moment jakby redszirty były twardzielami to by żyli. A że nie żyją to są twardzi, ale najwyżej jak biszkopty.
Anjohl
Użytkownik
#55 - Wysłana: 8 Lip 2007 00:09:55
Największy twardziel to Kira. Przeżyła okupcję, potrafiła wybaczyć swoim wrogom, walczyła zawsze do upadłego, nigdy się nie poddawała, prawie jak nasi partyzanci z 1939..........
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 8 Lip 2007 00:13:05
Anjohl

Największy twardziel to Kira.

Dziękuję za pochwalenie jednej z moich ulubionych postaci (choć akurat pod tym kątem nigdy na nią nie patrzyłem...).

prawie jak nasi partyzanci z 1939..........

Zawsze twierdziłem, ze Bajoranie kogoś mi przypominają...

ps. witamy!
Darnok
Użytkownik
#57 - Wysłana: 8 Lip 2007 09:07:17
moment moment jakby redszirty były twardzielami to by żyli. A że nie żyją to są twardzi, ale najwyżej jak biszkopty.

Strzel rakietą w zdezelowany pancerz, a obok pancerza postaw Worfa, zobaczymy, czy z niego też taki twardziel
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#58 - Wysłana: 8 Lip 2007 15:55:06
Strzel rakietą w zdezelowany pancerz, a obok pancerza postaw Worfa, zobaczymy, czy z niego też taki twardziel


a co to Worf nie bywał w ekipach wypadowych? bywał i to częściej niż wybrane redshirty
Darnok
Użytkownik
#59 - Wysłana: 8 Lip 2007 16:06:39
4_z_Szesciopaka
Ale nic przy Worfie tak blisko nie wybuchało nie liczy się ilość, tylko "jakość", a redy nie miały jak się wykazać, bo nie mogli wiedzieć, że akurat wybuchnie ta sekcja/ akurat teraz wyskoczą z fazerami prosto na niego/ akurat teraz przechodził nad plazmą, gdy doszło do trzęsienia (no, przesadziłem)
Anjohl
Użytkownik
#60 - Wysłana: 8 Lip 2007 16:42:47
Tak naprawde wszystkie pozytywne postaci w treku to twardziele. Biją kilku Klingonów naraz (tng), albo Jem Hadar (ds9) nawet taki Bashir potrafi pobić kilku, chociaż wygląda na mizeraka.......
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Największy trekowy twardziel

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!