USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Marynarka
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Jurgen
Moderator
#31 - Wysłana: 28 Mar 2006 20:24:30
Odpowiedz 
Czy Sea Quest strzelal z laserow? Hmm, ja sobie nie przypominam - przynajmniej w pierwszych sezonach uzywali torped jako srodkow ofensywnych i kontrtorped (very smart) do obrony.

Nie mam żadnych konkretnych przykładów, ale wydaje mi się, że w II sezonie rzeczywiście coś takiego miało miejsce.
The_D
Użytkownik
#32 - Wysłana: 28 Mar 2006 21:19:05
Odpowiedz 
Pamiętam odcinek, w którym strzelali z laserów do jakiegoś wielkiego robala.
Crash Test
Anonimowy
#33 - Wysłana: 28 Mar 2006 23:40:35
Odpowiedz 
Zdarzylol im sie kilka razy
Picard
Użytkownik
#34 - Wysłana: 29 Mar 2006 08:57:43 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Seth

Jeżeli chodzi o laser ... no cóż każdy film ma prawo do buraków , ST również je ma , więc nie krytykuj

Błędy w ST najcześciej jednak wynikają ze złego zrozumienia przez twórców poruszanego przez nich tematu a nie ze zwykłej niewiedzy czego dowodem jest występowanie na SeaQuest laserów. Zresztą buraki w St tyczą się praw fizyki funkcjonujących w kosmosie a tych nie możemy obserwować na codzień. Zaś z prostej obserwacii wynika, iż światło pod wodą zostaje zniekształcone i utrzymanie go w postacii zwartej wiązki energii jest niemozliwe. W obliczu tego prostego, obserwowalnego faktu twórcy SeaQuest powinni darować sobi ów laser, który jest w tym przypadku jedynie zbędnym bajerem i ograniczyć się do futurystycznej wersji realnie występującego uzbrojenia jednostek podwodnych. Co zaś do rozmiarów, jak pisalem mają one wpływ na manewrowość, a jako, iż woda w odróżnieniu od próżni kosmosu stawia dosć istotny opór poruszającym się w niej obiektą istnienie łodzi podwodnej o tak znacznych rozmiarach uważam za dość absurdalne załorzenie. Zresztą we wspomnianym ,,SeaQuest" mnóstwo było motywów ściągniętych tak z TNG jak i z innych Treków...
Tuki Anvareth
Anonimowy
#35 - Wysłana: 29 Mar 2006 14:58:51
Odpowiedz 
Picard

Yen film to absurd: nie wiem jak okręt podwody o takich rozmiarach mógł by w ogóle pływać pływać, a nawet jeśli było by to możliwe to jego manewrowość była by katastrofalnie mała a co za tym idzie jego podatność ewentualne trafienia była by wielka.


SeaQuest mial 1000 stop dlugosci, co daje troche ponad 900 metrow. Wiec nie jest to taki kolos jakim probujesz go malowac.
W tej chwili jestesmy w stanie budowac potezne konstrukcje bedace w stanie plywac. Chocby platformy wiertnicze. Kwestia odpowiednich zbiornikow balastowych.
Co do manewrowosci: okrety podwodne maja lepsza manewrowosc niz okrety nawodne. Niemieckie U-Booty, VII mialy promien skretu mniejszy od amerykanskich niszczycieli.
Duzo daje tu wspomniany przez Sh1eldeR'a opor wody, automatycznie przeciwdzialajacy sile bezwladnosci. Druga sprawa poprawiajaca zwrotnosc jest napęd strumieniowy, fachowo nazywany wodno-strugowym.
W brytyjskich okretach podwodnych klasy Trafalgar byl montowany od 1985 roku. Posiadaja one jeden taki pednik. W taki sam naped wyposazone sa okrety klasy Seawolf i Virginia. Rosjanie z kolei testuja/testowali taki naped na swoich okretach klasy KILO. Co ciekawe amerykanski batyskaf USS "Deep Quest", ktory w 1966 roku pracowal przy poszukiwaniach bomby wodorowej, ktora wypadla z bombowca B-52 wyposazony byl w 2 takie pedniki.

Ktos wspomnial, ze w ST zastosowano prom jako lodz podwodna. I to jest moim zdaniem absurd. No chyba, ze prom ten byl wyposazony wlasnie w taki naped wodno-strugowy badz srube wolnoobrotowa. Jakikolwiek naped AG odpada, napedy odrzutowe stosowane w kosmosie i atmosferze takze nie nadaja sie do dzialania w srodowisku wodnym.
Anonim
Anonimowy
#36 - Wysłana: 29 Mar 2006 15:16:08
Odpowiedz 
Chyba zes zrobil literowke, Tuki - 1000 stop to okolo 300 metrow, nie 900. Jedna stopa to mniej-wiecej 30 centymetrow .

A te pompy strumieniowe montowane na podanych przez ciebie okretach - one maja "wektorowanie ciagu", tj. moga wyrzucac strumien wody pod zmiennym katem? Czy mowiac "poprawa manewrowosci" miales na mysli poprawe szybkosci? Pierwszym bojowym okretem wyposazonym w naped strumieniowy byl o ile sie nie mysle HMS Turbulent, okret klasy TRAFALGAR - i tam nie tyle dalo mu to predkosc (HMS Trafalgar mial klasyczna srube napedowa i rowniez wyciagal okolo 30 wezlow), co o niski poziom szumow. Oczywiscie wektorowanie ciagu w duzym stopniu poprawiloby manewrowosc.

Co do samego Sea Questa to jestem przekonany, ze ma on cos, czego wspolczesne okrety nie maja - pedniki zamontowane na calym kadlubie, sluzace tylko i wylacznie wykonywaniu manewrow. Takie cos to dopiero moze poprawic zwrotnosc! Montuje sie to na niektorych wspolczesnych okretach... nawodnych (oraz miniaturowych lodziach podwodnych). A moze na Sea Quescie zastosowali inny, jeszcze lepszy system?

Btw, masz gdzies jakies fajne linki z informacjami dot. klasy Sea Wolf? Kiedy wypadlem z obiegu, jedynymi dostepnymi informacjami o tych okretach byl jeden obrazek - wizja artystyczna ;-D. iirc Sea Wolf mial tam stery glebokosciowe zamontowane na dziobie, a nie na sposob amerykanski na kiosku. Oprocz tego wygladal dosyc klasycznie.... Szczerze mowiac, to o klasie Virginia nawet nie slyszalem . Jakas nowosc?

/Sh1eldeR
Anonim
Anonimowy
#37 - Wysłana: 29 Mar 2006 15:22:23
Odpowiedz 
Oo, udalo mi sie wygooglowac cos pozytecznego o Sea Wolfie. Ale cacko! Od 10 do 70 (!) razy cichszy niz Los Angeles (ktory byl cholernie cichy!!!)! Predkosc maksymalna 35 wezlow -- tylko Alpha go przescignie. Stal HY-100 i zanurzenie maksymalne 600 metrow... 8, zamiast 4 wyrzutni torped i to nie 533 a 660mm. Masakra, pod kazdym wzgledem bije Los Angeles na glowe, a ten ostatni przez dlugi czas nalezal do najscislejszej czolowki okretow podwodnych swiata. Impressed.

/Sh1eldeR
Tuki Anvareth
Anonimowy
#38 - Wysłana: 29 Mar 2006 17:34:40
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Ze stopami moj blad. Machnalem przelicznik i uzylem tego od jardow. Wiec jest to malenstwo w sumie.

Nie jestem pewien czy sa w stanie wektorowac strumien. Nawet jesli nie, to wprowadzenie takiego systemu bedzie kwestia najblizszej przyszlosci moim zdaniem. Ten batyskaf mial 2 pedniki strumieniowe - wiec prawdopodobnie wykorzystywano je do manewrowania takze.

A co do Virginii:
USS Virginia (SSN 774) - byl pierwszym okretem tej klasy.
Szturmowy okret podwodny o napedzie atomowym.
Z ciekawostek: To juz nie jest lowca jakimi byly U-Booty, czy straszak nuklearno-rakietowy. To malenstwo zabiera na poklad grupe szturmowa Navy SEAL's i jest w stanie "podrzucic" chlopakow w miejsce dzialan, po czym zapewnic im bezpieczny powrot do domu.

http://www.swiattechniki.pl/index.php/st/content/v iew/full/297
http://navysite.de/ssn/ssn774.htm
Picard
Użytkownik
#39 - Wysłana: 29 Mar 2006 20:13:31 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
ponad 900 metrow

Zaś Enterpise-E będący wedle XXIV wiecznych realiów okrętem bardzo słusznych rozmiarów ma ,,zaledwie" 700 metrów długości. Przypominam przy tym, iż wspomniany statek Federacji lata w kosmosie a nie pływa pod wodą, która to stawia dość istotny opór...
Tuki Anvareth
Anonimowy
#40 - Wysłana: 29 Mar 2006 20:59:52
Odpowiedz 
Picard

Mowa jest o 300 metrach nie 900 - przeczytaj 3 posty ponad swoim - znajdziesz wyjasnienie.
A 300 m nie odbiega gabarytowo od tego co w tej chwili plywa.
Tuki Anvareth
Anonimowy
#41 - Wysłana: 29 Mar 2006 21:04:36
Odpowiedz 
Nie mowiac juz o tym, ze o wiele latwiej jest sprawic, ze kolos nawet kilometrowej dlugosci bedzie plywal - niz takiej samej wielkosci jednostke zmusic do latania w kosmosie.

Nie ma to nic wspolnego z oporem wody i brakiem oporu w prozni.
Porownaj sobie wielkosci jednostek plywajacych obecnie, i wielkosci jednostek bedacych w stanie osiagnac I predkosc kosmiczna. Nie mowiac juz o II czy III.
Jurgen
Moderator
#42 - Wysłana: 29 Mar 2006 21:19:41
Odpowiedz 
Chyba zes zrobil literowke, Tuki - 1000 stop to okolo 300 metrow, nie 900. Jedna stopa to mniej-wiecej 30 centymetrow

Te 300 m to mniej więcej długość jaką pamiętam z serialu.

Pierwszym bojowym okretem wyposazonym w naped strumieniowy byl o ile sie nie mysle HMS Turbulent, okret klasy TRAFALGAR - i tam nie tyle dalo mu to predkosc (HMS Trafalgar mial klasyczna srube napedowa i rowniez wyciagal okolo 30 wezlow), co o niski poziom szumow.

Przy pędnikach strugowodnych chodzi głównie o redukcję szumów (śruby mają z tym problem - chodzi przede wszystkim o kawitację). Pędnik natomiast redukuje przyspieszenie okrętu (jeżeli porównywaćby taki sam okręt o takiej samej mocy tylko ze śrubą).

Picard, co do oporów pod wodą, to od wielkości ważniejszy jest chyba kształt.
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Marynarka

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!