USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / T`pol i Trip
 
Autor Wiadomość
pj26
Użytkownik
#1 - Wysłana: 25 Lis 2006 18:11:35
Odpowiedz 
Chodzi mi konkretnie o zachowanie Tripa w odcinku 4x03 Home. Byłem pewien że Trip w chwili gdy T`pol oświadczyła że poślubi tego volkana zachowa się jak honorowy facet. podziękuje za gościnę, wymysli jakąś nagłą potrzebę i wróci na Enterpris-a a on włożył volkański ubiór i został na ceremonię. Jak byście wy zrobili w takiej sytuacji? przecież on myślał że T`pol zaprasza go na Volkana by przedstawić go swojej rodzinie w wiadomym celu. Moim zdaniem powinien nie uczestniczyć w ceremonii jeśli napradę coś do niej czuł. Ja bym tak zrobi, a Wy?
szwagier
Użytkownik
#2 - Wysłana: 25 Lis 2006 18:17:44
Odpowiedz 
Ja bym przywalił Volcanowi

A tak na poważnie to tutaj widać zachował się honorowo jednak. Więcej się nie wypowiadam bo nie widziałem tego.
Jurgen
Moderator
#3 - Wysłana: 25 Lis 2006 21:51:32
Odpowiedz 
Ja bym przywalił Volcanowi

Byłby pewien problem.
Hazral
Użytkownik
#4 - Wysłana: 26 Lis 2006 10:17:32
Odpowiedz 
Byłby pewien problem. Ta Volcanin mógłby oddać, a oni siłę mają
szwagier
Użytkownik
#5 - Wysłana: 26 Lis 2006 12:28:55
Odpowiedz 
Chyba, że ma się kolegę Klingona i dostanie bathletem między swoje spiczaste uszy
Jurgen
Moderator
#6 - Wysłana: 26 Lis 2006 14:07:18
Odpowiedz 
Chyba, że ma się kolegę Klingona i dostanie bathletem między swoje spiczaste uszy

Obawiam się, że Wolkani są silniejsi też od Klingonów (chociaż kanoniczne dane są nieco sprzeczne).
Lich
Użytkownik
#7 - Wysłana: 28 Lis 2006 13:50:22
Odpowiedz 
Ja nie lubię T'Pol, więc zostałbym na ceremonii i błagałbym gościa żeby jej nie wypuszczał z domu.
Slovaak
Użytkownik
#8 - Wysłana: 28 Lis 2006 22:01:31
Odpowiedz 
Ja chyba bym odszedł na jego miejscu, choć ciezko powiedzeć

Byłem kiedys w podobnej sytułacji, w mojej klasie była ukrainka, starałęm sie o jej wzgledy a po pewnym czasie dowiedziałem sie ze u siebie ma chłopaka... załamka. Ostatecznie do niczego nie doszło
Raptor 16
Użytkownik
#9 - Wysłana: 28 Lis 2006 22:30:08 - Edytowany przez: Raptor 16
Odpowiedz 
Ja bym przywalił Volcanowi

wow, to super trekkowe rozwiązanie
Jurgen
Moderator
#10 - Wysłana: 28 Lis 2006 22:39:18
Odpowiedz 
wow, to super trekkowe rozwiązanie

Ja wiem... do entkowego obrazka ludzi jakoś pasuje.
Pah Wraith
Użytkownik
#11 - Wysłana: 30 Lis 2006 23:23:21
Odpowiedz 
Oczywiście że zachował się honorowo i ze wszech miar po dżentelmeńsku. A co miał się obrazić???
Picard
Użytkownik
#12 - Wysłana: 1 Gru 2006 10:48:34 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Jurgen

Obawiam się, że Wolkani są silniejsi też od Klingonów (chociaż kanoniczne dane są nieco sprzeczne

Raczej szpicasto-usi nie sa silniejsi od przybyszy z Quonos... Pamietacje odcinek VGR ,,Blood fever" i to jak Belana porządnie obtłukła w nim wolkanskiego choroązego, ktory jej sie naprzykrzał w wiadomym celu? A przeciez Blana będać kobietą, w dodatku jedynie pół-krwi Klingonką, nie powinna moc sprostac pełnokrwistemu Wolkanowi jesli ten jest silniejszy jest od klingońskiego męzyczyzny. Innych przykładów takich konfrontacji nie znam. Z pojedynku dwóch oficerów taktycznych: Worfa i Tuvoka- zwyciestwo wiescil bym w swietle powyzszych dowodow temu puierwszemu, przynajmniej jesli oceniac jedynie sile obu bohaterow. Sila
i odpornosc Wolkan jest jednak rzeczywiscie znaczna co sprawia,ze tym bardziej zastanawiajacy jest brak takowych cech u spokrewnionych ze wspomniana rasa Romulan, ktorych kapitanowi Kirkowi kopniakami na ziemie zdarzyło sie posyłac.
Jurgen
Moderator
#13 - Wysłana: 1 Gru 2006 14:41:36
Odpowiedz 
A przeciez Blana będać kobietą, w dodatku jedynie pół-krwi Klingonką, nie powinna moc sprostac pełnokrwistemu Wolkanowi jesli ten jest silniejszy jest od klingońskiego męzyczyzny.

Kwestia siły a "obtłuczenia" to co innego. W końcu Kirk pare razy wklepał Klingonom (i nie tylko) w walce wręcz. Nwet Quark klepnął raz Klingona. Źródeł kanonicznych co do siły Klingonów jest chyba niewiele. Co do Wolkanów, to z pewnością padło stwierdzenie (w DS9), że są przeciętnie 3 razy silniejsi niż ludzie. Co do Klingonów nic takiego chyba nie było (kojarzy mi się, że 2x). W tym samym odcinku (jak załoga DS9 grała z Wolkanami w baseball) pada stwierdzeni, że jedynie Worf może z nimi rywalizować, ale żadnych konkretów nie ma.

Takie dane znalazłem niegdyś na IKC betleH:

Porównanie ze standardowym humanoidem (Człowiek = 1000 punktów)
Siła: 1700
Zwinność: 950
Wytrzymałość: 2800
Zmysły: 1950
Zdolności intelektualne: 1000
Zdolności Adaptacyjne: 400


maQ'bara
maQ'bara jest efektem nawiązania kontaktu z rasa Volkan. Klingoni po raz pierwszy napotkali wtedy rasę silniejsza od nich fizycznie a przy rozmiarach Volkańskiego Imperium wojna zapowiadała się na nieunikniona. Najwięksi mistrzowie sztuk walki stworzyli, więc kolejny styl, przygotowany do walki specjalnie z przeciwnikiem o większej sile.
Picard
Użytkownik
#14 - Wysłana: 1 Gru 2006 15:10:33 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Jurgen

Kwestia siły a "obtłuczenia" to co innego

W przypadku tego konkretnego pojedynku o zwycięstwie pani Toress nie zadecydowała raczej stosowana przez nia technika walki gdyż było to starcie równie brutalne co mało finezyje- ale bardzo miłe w oglądaniu! Pod jego koniec Vorik był poważnie poturbowany podczas gdy Belana specjalnie nie ucierpiała- swoja droga szkoda, ze Worf z oczywistych powodów nie mógł być obecny wówczas na Voyagerze, mogł by ulżyć klingońskiej koleżanece w potrzebie... Zaznaczyc tez nalezy, ze Tuvok zadawał się mówić, iż Pon Farr, które zostało przekazane przez Vorika rzeczonej pani inzynier, zwazajac na to, iz jest ona pol-klingonka moze miec w jej przypadku jeszcze bardziej burzliwy przebieg niz zwykle. Takze sam Vorik twierdził, ze spośród całej załogii Voyagera jedynie Bella ze wzgledu na swą klingońską wytrzymałość jest w stanienie sprostać mu jako partnerka. Ostatecznego dowodu moglo by dostarczyc porownanie warunkow wizycznych panuajcych na swiatach obu ras- co raczej trudno jest uczynic- jednak mnie powyzsze spostrzezenia jak najbardziej przekonuja co do supremacji Klingonow w kwestii sily oraz wytrzymalosci fizyczej.

wklepał Klingonom (i nie tylko) w walce wręcz

Ja pamietam tylko walke wrecz toczaca sie na planecie Genesis w ST III- tam rzeczywisicie Kirk odniósł triumf nad klingońskim kapitanem ale w dość niechonorowych okolicznosciach: mianowicie skopnoł on biedaka w przepaść gdy ten zawisł wraz z nim nad odchłanią. Wcześniej nawet dzielny James T. radził sobie w zmaganiach z przybyszem z Quonos z bardzo zmiennym szcześciem...

Quark klepnął raz Klingona

Pamietam tylko starcie tegoz Ferengi z Klingonem na Bathlety ale wowczas bez istotnej chodź z pozoru niewidocznej pomocy worfa by sie nie udało. Za to później Quark sam został dotkliwie sklepany przez Klingonkę, o której wzgledy walczył- ale w odrobine innych okolicznosciach...

maQ'bara
maQ'bara jest efektem nawiązania kontaktu z rasa Volkan

To bardzo ciekawe co piszesz jednak, cytat ten nie pochodzi raczej z zadnego wiarygodnego czyli kanonicznego źródła? Poza tym wydaje mi sie,ze o ile Klingoni- podobnie jak to mialo miejsce przy ich abordazu na DS9- chetnie zasarżowali by na Wolkan ze swymi Bathletami o tyle ich logiczni przeciwnicy zapewne skorzystali by z jakiegos rodzaju fazerów zamiast potykac sie na bron biała- w obliczu czego nowy styl walki z zastosowaniem tejze broni nie wiele by dal...


Jurgen
Moderator
#15 - Wysłana: 1 Gru 2006 15:47:19
Odpowiedz 
Takze sam Vorik twierdził, ze spośród całej załogii Voyagera jedynie Bella ze wzgledu na swą klingońską wytrzymałość jest w stanienie sprostać mu jako partnerka.

Hmm... Jadzia jakoś sobie z Worfem radziła, a Trille są zdaje się mniej odporni niż ludzie. Podobnie np. Sarek miał dwie ludzkie żony, więc to chyba tylko Vorik się napalił i "gadał jak potłuczony".

To bardzo ciekawe co piszesz jednak, cytat ten nie pochodzi raczej z zadnego wiarygodnego czyli kanonicznego źródła?

To nie ja piszę, to cytat z tamtej strony, więc raczej nie jest to źródło kanoniczne.
Jo_anka
Użytkownik
#16 - Wysłana: 1 Gru 2006 16:17:14 - Edytowany przez: Jo_anka
Odpowiedz 
Takze sam Vorik twierdził, ze spośród całej załogii Voyagera jedynie Bella ze wzgledu na swą klingońską wytrzymałość jest w stanienie sprostać mu jako partnerka.

Picard,
Vorik powiedzial, ze jest jedynym wolnym mezczyzna na podladzie Voy'a, ktory moze sprostac jej "potrzebom".
Czyli sens jego wypowiedzi byl odwrotny, anizeli zrozumiales... Trzeba zreszta przyznac, ze, jak na Volkana, regularnie "sie staral" o wzgledy B'Elanny - np. w odcinku "Alter Ego", na 'Hawajskim przyjeciu' sprawnie pozbyl sie Toma Parisa...
lawiscool
Użytkownik
#17 - Wysłana: 3 Gru 2006 15:41:17
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#18 - Wysłana: 3 Gru 2006 17:08:26 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Jurgen

Jadzia jakoś sobie z Worfem radziła, a Trille są zdaje się mniej odporni niż ludzie

Tego czy Trille sa bardziej delikatne tego nie wiem- ale Jadzia miala duze zyciowe doswiadczenie zas Worf mogl w jej przypadku być bardziej delikatny i łagodny niz ma to miejsce zazwyczaj w przypadku jego ziomkow? Pewna role odgrywac tez tu moga klingonskie zwyczaje w kwestii wiazanaia sie w pary- Worf mowil kiedy o tym Wesowi: ,,kobieta rzuca ciezkimi przedmiortami w samca, ktory recytuje poezje- to cos mowi o tym kto potrafi byc bardziej gwaltowny w tego rodzaju sytuacjach...

Vorik się napalił i "gadał jak potłuczony

Napalił sie na pewo, potłouczony zaś był przez Bellane tak jak Quark był obity przez przez pewna Klingonke...

nie ja piszę

Wiem ale ciekaw bylem czy sa jakies dowody w serialach na potwierdzenie tych rewelacji- bo steyle walki szermerczej to ciekawa sprawa i ich rozroznienie w Treku nie było by zła rzeczą!

Jo_anka

regularnie "sie staral"

Moze to rzeczywisice było logiczne!

lawiscool

Fajny ten obrazek, ale taki mało wolkanski...
Jurgen
Moderator
#19 - Wysłana: 3 Gru 2006 18:00:25
Odpowiedz 
ale Jadzia miala duze zyciowe doswiadczenie zas Worf mogl w jej przypadku być bardziej delikatny i łagodny niz ma to miejsce zazwyczaj w przypadku jego ziomkow?

Z relacji Dax (zrelacjonowanej z kolei przez dra Bashira) to chyba nie. Ale Jadzie tak zupełnie normalna to chyba nie była

bo steyle walki szermerczej

To raczej styl walki wręcz, ale nigdy wzmianki o nim w serialach nie słyszałem. W TNG pojawiło się tylko takie coś do aikido (chyba!) podobne - Worf prowadził z tego zajęcia na Entku. Poza tym w DS9 jeden ze starych Klingonów (Kor?) mówił coś o szkoleniu Klingonów w jakiejś akademii, ale to dotyczyło walki z użyciem różnych odmian broni.
Picard
Użytkownik
#20 - Wysłana: 3 Gru 2006 18:44:44
Odpowiedz 
Jurgen

Ale Jadzie tak zupełnie normalna to chyba nie była

Najbardziej rozwinieta seksualnie rasa byli podobno obywatele Delty, ktorych przedstawicielke moglismy podziwiac w TMP- pewnie ona takze sprostala by potrzeba Worfa oraz innych Klingonow. Jednak aby to uczynić należy być chyba dość doświdczonym badź wyjatkowo odpronym osobnikiem/osobniczka.

raczej styl walki wręcz

Zapasy albo inny styl zmagan wrecz tez byl by rzecza ciekawa, ale bardziej interesuje mnie jednak szermierka a i Klingonow czesciej widzialem wladajacych ostrzami niz boksujacych sie ze swymi przeciwnikami wiec nie wiem mylnie moglem mylnie zinterpretowac ten cytat. Ale czy nie ciekawie bylo by przekonac sie kto jest lepszym fechmistrzem Wolkan wyposazony w charakterystyczne ostrze znane z ,,Amok Time" czy Klingon wyposazony w groźny Bathlet?

takie coś do aikido (chyba!) podobne - Worf prowadził z tego zajęcia na Entku

Jesli skojarzysz, ktora z tych rzeczy wykladał Worf swym adeptą na Enterprise: http://pl.wikipedia.org/wiki/Aikido
daj znac! Chętnie przekonał bym sie też jaki element ziemskiej sztuki walki tak mocno pasjonowal naszego Klingona- ja nie kojarze tego faktu. Przypominam sojie tylko, ze Deana i Beverly,ze rozmawialy kiedy miedzy soba, ze nasz sympatyczny, ,,pomarszczony" szef ocherony daje im lekcje z przezucania przeciwnika przez ramie, czyli zajecia z upadania jak je nazwały...
The_D
Użytkownik
#21 - Wysłana: 3 Gru 2006 19:17:41
Odpowiedz 
Chętnie przekonał bym sie też jaki element ziemskiej sztuki walki tak mocno pasjonowal naszego Klingona- ja nie kojarze tego faktu.

Nie pamiętam w którym odcinku, ale sztuka walki, której uczył Worf była 100% klingońska. Mi\ożna sie tylko zastanawiać czym inspirowali się reżyserzy obmyślając figury.
Owe lekcje pojawiają się w wielu odcinkach i okazały się całkiem przydatne. W 6x22 Suspictions dr Crusher całkiem nieźle nakopała dr Jo'Brill
Jurgen
Moderator
#22 - Wysłana: 3 Gru 2006 20:59:02
Odpowiedz 
Oj, przepraszam, pomyliłem nazwy. Nie chodzi oczywiście o aikido, lecz o tai chi (czy jak tam sie to pisze):

http://pl.wikipedia.org/wiki/Taijiquan

"Sztuka walki" była natomiast, jak zauważył The D w 100% klingońska. Z naszych osiągnięć "militarnych" Klingonów zainteresowały chyba tylko samurajskie katany (ale to informacja niekanoniczna, choć znaleziona na kilku stronach klingońskich nie tylko w Polsce).
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 16 Gru 2013 07:55:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Odgrzewając po latach...

Wiecie co? Oglądałem sobie, jak odpisałem Mavowi (i Delcie na main site), niedawno powtórkowo "The Andorian Incident" i naszła mnie jedna myśl...
Otóż zachowanie Tripa zawsze wydawało mi się przerysowane (do tego stopnia, że nieraz posądzałem biedaka o idiotyzm), ale doszedłem do wniosku, że mogło być przerysowane celowo by tym wyraźniej skonfrontować jego beztroskę z emocjonalnych chłodem T'Pol wlaśnie (to z perspektywy out-), mogło też być przy tym (to z perspektywy in-universe) reakcją psychologiczną (może nawet - pozaekranowo - obecną w skali socjologicznej) niepokornego człowieka na wolkańskie zrównoważenie (taka forma grania na nosie Wielkiemu Bratu, która weszła w nawyk).
Wysnułem takie hipotezy oglądając Tuckera z Archerem w scenie pierwszego spotkania z wolkańskim opatem (gdzie - owszem - chodziło o odwrócenie uwagi przyczajonego Andorianina głownie, ale obu panów ewidentnie bawiła przy tym konfuzja szpiczastouchego mnicha).

ps. Podtrzymuję też swoją tezę, że więź tytułowych bohaterów tego topicu była jednym z najmocniejszych elementów ENT...
Mav
Użytkownik
#24 - Wysłana: 16 Gru 2013 19:16:27 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Otóż zachowanie Tripa zawsze wydawało mi się przerysowane

Szczerze, irytuje mnie ta postać. Jest taka nijaka i jęcząca właśnie. Za to lubię Reeda i Hoshi. Archer też na swój sposób, bo jest taki zabawny jak próbuje te mądrości wypowiadać, morały, czy jak stara się być poważny

Q__:
le doszedłem do wniosku, że mogło być przerysowane celowo by tym wyraźniej skonfrontować jego beztroskę z emocjonalnych chłodem T'Pol wlaśnie


O aż taką głębie podejrzewasz twórców ENT?
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 16 Gru 2013 19:44:42
Odpowiedz 
Mav

Mav:
bo jest taki zabawny jak próbuje te mądrości wypowiadać, morały, czy jak stara się być poważny

Tzw. komizm nieintencjonalny?

Mav:
O aż taką głębie podejrzewasz twórców ENT?

Wbrew pozorom - tak. ENTek jest taki łaciaty po prawdzie - resztki Trekowej głębi (czasami naprawdę głębokiej) wymieszane z rozmaitymi cudactwami, bodaj bardziej przez to rozpięcie między skrajnościami niestrawny w praktyce niż jednostronnie nijaki VOY.
Mav
Użytkownik
#26 - Wysłana: 16 Gru 2013 20:19:44
Odpowiedz 
Q__:
Tzw. komizm nieintencjonalny?

Niestety. Archer odstaje aktorsko od reszty kapitanów, a do tego jest najgorzej napisaną postacią kapitana, nie mogło się to więc dobrze skończyć Ale jakoś w "Quantum Leap" wypadł dobrze i stworzył fajny duet z Deanem Stockwellem.
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 16 Gru 2013 20:31:15
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Ale jakoś w "Quantum Leap" wypadł dobrze i stworzył fajny duet z Deanem Stockwellem.

Wiem, że serial jest kultowy co się zowie, że Duncan Jones się nim zaoglądywał itp., ale jakoś nigdy mi nie podszedł...
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / T`pol i Trip

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!