USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Relacje Federacja-Klingoni, Klingini -Federacja
 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 12 Lis 2006 20:37:23
Odpowiedz 
Nie tak dawno temu na, w jedym z tematow umieszczonym na tym forum padlo stwierdzenie, ze Klingona nie tak daleko od wstapienia do Federacji- uwaga ta wymieniona była w kontekście Entka i przedstawionego tam faktu akcesu IK do UFP. Jako, iz uwazam, ze wspomniany serial dzieje sie w alternatywnej lnii czasowej o czym swiadczy chociazby rozbeiznosci pomiedzy faktami przedstawionymi w odcinkach TNG ,,Tin Man" a ENT ,,Catwalk- nie uwazam aby polaczenie obu organizacji bylo kiedykolwiek mozliwe. Bowiem ich system wartosci znaczaco sie od siebie rozni a co nie pozwala na daleko idacy komperoims niezbedny do polaczenia. A jak Wy sadzicie- jak przedstawia sie ta kwestia? Nie myslicie, ze juz samo paktowanie i zawierania sojuszy z tak agresywna rasa jaka sa Klingoni stawia Federacje w dwuznacznym świetle, pod wzgledem moralnosci?
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#2 - Wysłana: 12 Lis 2006 23:13:35
Odpowiedz 
Zarówno Ziemniaki jak Wolkanie byli wcześniej agresywnymi rasami. W pewnym momencie zmienili zapatrywania. Czy stawia to Federację w dwuznacznej sytuacji?

Po za tym Fedki to konglomerat różnych ras, nie da się wykluczyć iż ileśtam z nich ma/miało tak jak Klingoni diabła za skórą.
Dj peyo
Użytkownik
#3 - Wysłana: 12 Lis 2006 23:49:25
Odpowiedz 
komperoims

to dopiero poprawna polszczyzna
i tak ogolnie do wypowiedzi PICARD'A co za tech jezyk
Pah Wraith
Użytkownik
#4 - Wysłana: 13 Lis 2006 08:51:58
Odpowiedz 
czep się tramwaju =P
The_D
Użytkownik
#5 - Wysłana: 13 Lis 2006 11:10:30
Odpowiedz 
Akurat "komperomis" to ewidentna literówka, które zdarzają się każdemu, mnie nawet w dużych ilościach gdy piszę jakąś odpowiedź na szybko. Choć trzeba przyznać, że jest kilka słów, w których Picard popełnia błędy z determinacją zatwardziałego recydywisty
Seybr
Użytkownik
#6 - Wysłana: 13 Lis 2006 12:44:47 - Edytowany przez: Seybr
Odpowiedz 
Ja wam powiem jedne, takie pisanie cofa nas. Wiem po sobie, bo jak pisze dlugopisem to w pewnym momencie pisze bez polskich znakow. Czyywiscie jak szybko musze pisac na wykladzie ;].
Picard
Użytkownik
#7 - Wysłana: 13 Lis 2006 13:12:57
Odpowiedz 
Dj peyo

to dopiero poprawna polszczyzna

Smiejesz sie ale tak bedzie sie pisalo w Polsce w XXIV wieku, o czym ja Picard mam wiele do powiedzenia z oczywistych wzgledow! Ale zapewniam Cie,ze analfabeta nie jestem a The_D- ma racje to jedynie literowka, ktorej powjawienie sie w moim tekscie jest jedynie wyniekiem pospiechu tudziez omskniecia mi sie palcow na klawiaturze. A tak wogle nie domysliles sie o co mi w tym konkternym zdaniu chodzilo?

4_z_Szesciopaka

Zarówno Ziemniaki jak Wolkanie byli wcześniej agresywnymi rasami

Ale jednak fundamentem ich egzystencji nie byla przemoc- w obu przypadkach zawsze sluzyla ona jakiemus konkternemu celowi, najczescieji osiagnieciu okreslonych korzysci politycznych. W przypaku Klingonow zas gwaltowne, agresywne zachowania naleza do kanonu kultury, ugruntowane i uswiecone w licznych rytulalach, stanowia nieodloczna czesc klingonskiej tozsamosci. Jak ma sie to do federacyjnych idealow pokojowego wspolzycia?

za tym Fedki to konglomerat różnych ras

Tu tez objawia sie odmiennosc obu kultur: chociazby w szeregach Gwiezdnej Floty słuzą chyba przedstawiciele chyba wszystkich ras czlonkowskich Federacji- a przynajmniej nie ma przeciw temu wyraźnych przeszkod stawianych przez prawo Fderaji- a na okretach Imperium sluzbe odbywja jedynie klingonscy wojownicy, chodź Imperium jest tak rozlegle,ze z pewnoscia nie zamieszkuja go jedynie przedstawicie jedynie tej konkretnej rasy- o czym mozemy sie czesciowo przekonac ogladajac ST VI, gdzie pokazany jest oboz karny Rura Penthe. W swiatopoglad Klingonow widac wpisana jest pewnego rodzaju xenofobia i szowinizm. Zas zaznaczyc nalzey tez,ze wszystkie rasy Fderacji znalazly sie w jej szeregach za sprawa dobrowolnego akcesu- Klingoni zas rozszezali swe Imperium ogniem i mieczem, nie jest tez wykluczone, iz czynia tak dalej. Stad moja watpilowosc co do moralnego wymiaru sprzymiezenia sie UFP z Klingonami.
Dj peyo
Użytkownik
#8 - Wysłana: 13 Lis 2006 15:07:26 - Edytowany przez: Dj peyo
Odpowiedz 
Choć trzeba przyznać, że jest kilka słów, w których Picard popełnia błędy z determinacją zatwardziałego recydywisty

mi jego bledy nie przeszkadzaja. aby dalo sie zrozumiec. tylko to komperiors czy jak tam zabawnie wyszlo

Ale zapewniam Cie,ze analfabeta nie jestem a The_D- ma racje to jedynie literowka, ktorej powjawienie sie w moim tekscie jest jedynie wyniekiem pospiechu tudziez omskniecia mi sie palcow na klawiaturze.

http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=4&topic=1428&page=1#12
wcale cie nie krytykuje tylko mnie ten kompires rozbawil. a jesli chodzi o to zdanie to mniej wiecej zrozumialem. wiecej mniej niz wiecej ale jednak
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#9 - Wysłana: 13 Lis 2006 15:53:51
Odpowiedz 
le jednak fundamentem ich egzystencji nie byla przemoc




no nie jstem tak do końca przekonany ; jest jedno ale: Jak na wojowników i szowinistów, szamających żywe mięsko, agresywnych itd. nazwanie swej floty jako formacji obronnej (obiło mi się o uszy cos jak "Klingons Defence Forces") jest dziwne i zahacza prawie o defetyzm (dla mnie to burak). Albo hipokryzja?

dwa zarówno Ziemniaki jak i Wolkanie w końcu poszli po rozum do głowy, nie wiem czy w dłuższej perspektywie czasu Klingoni też nie zmienią swych zapatrywań. Mimo agresywności Klingoni w TOSie i w DS9 RACZEJ sę różnią (i nie chodzi mi tylko o wykrój czoła).

Z drugiej strony po wojnie z Dominium i przepychankach z Borgiem wcale niewykluczone, że i Federacja spiłuje sobie ząbki na ostro.

Połączenie w momencie gdy Klingoni razem, z Federacją i Romkami są największymi siłami polityczno-militarnymi w okolicy jest raczej wykluczona ze wzgledu, że ogólnie i Fedy i Klingoni są równorzędnymi podmiotami względem siebie. Natomiast w przypadku znaczącego osłabienia Imperium klingońskiego Federacja może być dla nich kwesatią życia i śmierci.

W dłużej perspektywie czasu nie da się wykluczyć jakiegoś zbliżenia między nimi. Wszak czas nie stoi w miejscu, wszystko płynie, zmienia się, ewoluuje. Klingoni również.
szwagier
Użytkownik
#10 - Wysłana: 13 Lis 2006 16:56:59
Odpowiedz 
Seybr
Rzeczywiście. Ja nigdy nie robiłem błędów, zawsze w szkole miałem z dyktand 4, lub 5, a teraz po latach klepania w klawiaturę zauważam czasem ze zgrozą, że robię jakiś głupi błąd. Wiążę się to z tym że pisząc ręcznie mamy jakby zakodowany ruch ręką na dane słowo, a tutaj poprostu się wali palcem w plastik. Dopiero wzrokowo widzę, że jest coś nie tak.
fang
Anonimowy
#11 - Wysłana: 13 Lis 2006 17:14:16
Odpowiedz 
Czemu wszyscy uwarzają że to Klingoni muszą się zmienić żeby Imperium weszło do federacji- przecież nie jest niewykluczone, że Fedki staną się bardziej militarystyczną strukturą niż obecnie a przecież są w ciągłym zagrożeniu ze strony Dominium i Borga. Również widać że federacja ma coraz większe trudności w utrzymaniu całej swej struktury w całości i coraz bardziej miesza się w sprawy sąsiadów- a do tego potrzeba argumentu siły, tak na wszelki wypadek



Może w przyszłości gwiezdna flota to będzie tylko: Akira, Defiant, Prometheus i ich następcy.
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#12 - Wysłana: 13 Lis 2006 17:33:21
Odpowiedz 
Czemu wszyscy uwarzają że to Klingoni muszą się zmienić żeby Imperium weszło do federacji

Możesz powiedzieć gdzie widzisz tych "wszystkich"?
Picard
Użytkownik
#13 - Wysłana: 13 Lis 2006 20:48:51
Odpowiedz 
4_z_Szesciopaka

Albo hipokryzja

Oczywiscie! Nie mozna- szczegolnie jesli ma sie za przyjaciol potezna acz pokojowa Fderacje- powiedziec,ze ma sie pod bronia potezna flote, ktora powstala w jednym celu: aby podbjiac i lupic! Zreszta z naszego swiata znane sa podobne przypadki: chociazby oslawiona wojna w Iraku- teoretycznie sluzy ona obronie swiatowego bezpieczenstwa, jednak w istocie sprowadza sie ona do okupacii panstwa trzeciego w imie wlasnych interesow. Podobnie proby pojmania Gul Dukata i Kardasjanskich VIPow, Klingoni tlumaczyli chceia zaprowadzenia ostatecznego ladu i pokoju w przestrzeni Kardas.

dłużej perspektywie czasu nie da się wykluczyć jakiegoś zbliżenia między nimi

Istnieje wszak jeszcze jedna, calkiem praktyczna przeslanka przemawiajaca za tym,ze Klingoni nie polacza sie z Federacja- jest nia - jesli sie nie myle- tzw. traktat z Algeron. Jego tresc zaklada zakaza stosowanai przez Federacje urzadzen maskujacych, ktorych to obecnosc na klingonskich jednostkach jest podstawa taktyki wojskowej od blisko wieku i watpie by Klingoni zdecydowali sie z owej przewagii jaka daje im wzmiankowane urzadzenie zrezygnowac na rzecz akcesu w struktury stworzone przez Pa'tah!

Qapla!
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#14 - Wysłana: 13 Lis 2006 23:16:56
Odpowiedz 
Picard

Oczywiscie! Nie mozna- szczegolnie jesli ma sie za przyjaciol potezna acz pokojowa Fderacje- powiedziec,ze ma sie pod bronia potezna flote, ktora powstala w jednym celu: aby podbjiac i lupic!

Sorki, ale nie wydaje mi się by rasa wojowników zabawiała się w analizę semantyczną sobie myślała co myślą fedki. Zresztą sama nazwa nie jest tu najważniejsza - w końcu nawet gdyby SS przekładało się na owieczki pana to nic to by w sumie nie zmieniło- a sama nazwa chyba ustaliła się zanim Klingoni zetknęli się z Federacją. Myślę też, żegdyby naprawdę byli wredni zjedliby Ziemię i Wolkan gdy były słabe, same.

Istnieje wszak jeszcze jedna, calkiem praktyczna przeslanka przemawiajaca za tym,ze Klingoni nie polacza sie z Federacja- jest nia - jesli sie nie myle- tzw. traktat z Algeron.

Na to nie odpowiem, bo miałem wrażenie, że bardziej ten zapis dotyczył Romków.

Ale zasadniczo masz rację dopóki istnieje Imperium Klingońskie połącznia nie będzie, ale jak imperium się skończy ("Imperia upadają: nie ma wyjątków" ) to że tak powiem insza inszość. W końcu siłą federacji jest to, że składa się z wielu średniaków (lub wręcz cieniasów )
fang
Anonimowy
#15 - Wysłana: 14 Lis 2006 16:49:07
Odpowiedz 
Istnieje wszak jeszcze jedna, calkiem praktyczna przeslanka przemawiajaca za tym,ze Klingoni nie polacza sie z Federacja- jest nia - jesli sie nie myle- tzw. traktat z Algeron. Jego tresc zaklada zakaza stosowanai przez Federacje urzadzen maskujacych, ktorych to obecnosc na klingonskich jednostkach jest podstawa taktyki wojskowej od blisko wieku i watpie by Klingoni zdecydowali sie z owej przewagii jaka daje im wzmiankowane urzadzenie zrezygnowac na rzecz akcesu w struktury stworzone przez Pa'tah

A widziałeś kiedyś Defianta

Poza tym taka błachostka nie może decydować o połączeniu federacji z Imperium- może w XXVI wieku nie używa się już kamuflażu i problem z głowy.
Zreszto kamuflaż się przydawał Klingonom na takich cackach jak BoP
W przypadku dużych okrętów takich jak Vorcha czy NegVar kamuflaż nie odgrywa już takiej roli w działaniach ofensywnych.
Dj peyo
Użytkownik
#16 - Wysłana: 14 Lis 2006 16:59:46
Odpowiedz 
jesli chodzi o kamuflaz to klingoni napewno nie zrezygnuja z kamuflazu choc nie odgrywa on juz tak wielkiej roli.
jesli chodzi o federacje to fedki moga sie polakomic na kamuflaz

traktat z Algeron. Jego tresc zaklada zakaza stosowanai przez Federacje urzadzen maskujacych, ktorych to obecnosc na klingonskich jednostkach jest podstawa taktyki wojskowej

mysle ze traktat mozna skorektowac. poza tym kamuflaz nie odgrywa juz tak wielkiej roli w dzialaniach wojennych. po stosownym skanie zamaskowany statek mozna wykryc
Picard
Użytkownik
#17 - Wysłana: 14 Lis 2006 17:01:32
Odpowiedz 
4_z_Szesciopaka
fang

Skupmy sie na praktycznym przeszkoda stoajacym na polaczeniu czyli wspomnianym traktacie z Algeron.
Macje oczywisice racje,ze bardziej ten zapis dotyczył Romków ale nie w takim kontekscie o jakim chyba myslicie- otoz chodzilo w owej umowie o to aby Federacja nie stosowała wspomnianego urzadzenia ani tez nie prowadziła prac nad jego udoskonaleniem- patrz odcinek TNG ,,Pegazus". A właśnie Romulanie oraz Klingoni, o ktorych tu mowa wymusili takie brzmienie tego traktatu.

widziałeś kiedyś Defianta

Tak, przy czym to własnie Romulanie podarowali Federacji urzadzenie maskujace, ktore zainstalowane zostalo na pokladzie wspomnianego okretu. Natomiast bardziej adekwatnym przykladem byl by tu zamaskowany holo-statek z filmu ,,Rebelia". Podejrzewam jednak, ze UFP nie za bardzo chciala sie chwalic incedentem jaki mial miejsce w Ciernistym Polu...
Lich
Użytkownik
#18 - Wysłana: 28 Lis 2006 13:59:51
Odpowiedz 
Nie wiem, czy to pasuje do poziomu dyskusji, ale w 1 z odcinków DS9 stary Klingon mówi do Jaćki: "Wszystko się zmienia, nasze dzieci otwierają sklepy i sprzedają (nazwa jedzenia-nie pamiętam) ludziom, których ojców zabiłem". Może Klingońską wojowniczość powali kapitalizm, z resztą patrząc na ilość wojen jakie fedki toczą, to trochę Klingonó by nie zaszkodziło.
Picard
Użytkownik
#19 - Wysłana: 4 Gru 2006 21:31:09
Odpowiedz 
Lich

"Wszystko się zmienia, nasze dzieci otwierają sklepy i sprzedają (nazwa jedzenia-nie pamiętam) ludziom, których ojców zabiłem".

Nie wiem jak sprawy sie maja z klingonska ekonomia- bo czym tez ludzie mieli by placic mieszkanca Quonos? Poza tym wyobrazam sobie,ze wytrawni wojownicy jakimi sa Klingoni, ktorzy np. znaleźli by sie w nielasce u legalnych wladz swej planety mogli by szukac znacznie bardziej intratnego zajecia niz handlowanie- bycie najmenikiem nie jest zle, a wiele ras slono zaplacilo by za uslugi Klingona na tym polu...
Pah Wraith
Użytkownik
#20 - Wysłana: 4 Gru 2006 23:17:19
Odpowiedz 
po stosownym skanie zamaskowany statek mozna wykryc

Oglądałeś Nemesis?
Lich
Użytkownik
#21 - Wysłana: 28 Gru 2006 14:11:16 - Edytowany przez: Lich
Odpowiedz 
[i]Nie wiem jak sprawy sie maja z klingonska ekonomia- bo czym tez ludzie mieli by placic mieszkanca Quonos? Poza tym wyobrazam sobie,ze wytrawni wojownicy jakimi sa Klingoni, ktorzy np. znaleźli by sie w nielasce u legalnych wladz swej planety mogli by szukac znacznie bardziej intratnego zajecia[i]

No coś w tym jest, zwłaszcza, że
ten Klingon na DS9 bardziej przypomina Roma niż typowego obywatela imperium. Ale w dalszym ciągu wierzę, że fuzja ideałó Federacji i Klingonów jest możliwa, choć nie bezproblemowa, np. Worf.
Seybr
Użytkownik
#22 - Wysłana: 28 Gru 2006 15:27:42
Odpowiedz 
Tylko że Worf został wychowany przez ludzi.
James T Kirk
Użytkownik
#23 - Wysłana: 30 Gru 2006 15:28:55
Odpowiedz 
Dużą zasługą DS9 jest to iż w znacznym stopniu ucywilizowała Klingonów. Zanim ten serial powstal-jawili się oni jako barbarzyńcy, pragnący jedynie walki i podbojów. Zdarzaly sie co prawda ciekawostki na ich temat-jak np: ich jedzenie czy obyczaje pogrzebowe. Ale jak juz powiedzialem dopiero DS9 ucywilizowalo ich-dowiedzielismy sie duzo o ich poezji, o tym ze uwielbiaja opere , o ich obyczajach godowych itp. Moim zdaniem to dobrze-poniewaz kazde spoleczenstwo-nawet tak zmilitaryzowane jak Klingonskie powinno miec rozwiniete wszystkie dziedziny zycia. Natomiast co do relacji między nimi a Federacja , to uważam ze wypracowali u siebie szacunek do tej ostatniej. Ale jednak osobiscie watpię zeby jakikolwiek Klingon zasiadł w Radzie Fedracji teraz czy w przyszlosci nawet dalekiej.
Mav
Użytkownik
#24 - Wysłana: 26 Lis 2014 15:04:08 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Ostatnio nawiedziła mnie myśl, iż Klingoni mają swój udział w aż 9 filmach ST ze wszystkich 12. Tylko w 3 się nie pojawili.

TMP - Klngoni atakują V'ger-a
ST:2 - test Kobayashi Maru w którym główną rolę odgrywają Klingoni.
ST:3 - Klingoni gonią za Genesis
ST:4 - Kirk i jego ekipa latają klingońskim okrętem.
ST:5 - Kirk i jego kumple szukają Boga, a Klingoni siedzą im na ogonie (a na początku filmu niszczą sondę Pioneer 10, co średnio mi się podoba).
ST:6 - Cała intryga polityczna z Klingonami.
ST:7 - Soran chce wejść do Nexusa, a pomagają mu w tym Klingoni.
ST:8 - Brak.
ST:9 - Brak.
ST:10 - Brak.
ST:11 - Ponownie test Kobayashi Maru oraz Uhura mówiąca o walce Klingonów z okrętem Romulan. Oraz wycięta scena z przesłuchania Nero przez Klingonów, która pojawiła się jako bonus na Blu-ray.
ST:12 - Kronos i widmo wojny z Klingonami.

Tylko w FC, INS i NEM nie ma żadnego wątku z Klingonami, no może poza Worfem Jak widać filmy ST są zdominowane przez Klingonów. Nigdy się nad tym jakoś nie zastanawiałem.
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 26 Lis 2014 20:12:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Jak widać filmy ST są zdominowane przez Klingonów. Nigdy się nad tym jakoś nie zastanawiałem.

Ma to chyba banalny powód. Nie dość, że Klingoni byli najbardziej zauważalnymi (i robiącymi za aktualną, wyrazistą, aluzję) antagonistami w TOS, to jeszcze byli gatunkiem b. efektownie zreBootowanym w pierwszych scenach TMP. Bennett z Meyerem postanowili z tego skorzystać, a Berman i Abrams jako mało kreatywni poszli za ciosem.
I pomyśleć, że Roddenberry początkowo kategorycznie się sprzeciwiał powrotowi Klingonów (poza Worfem) i Romulan w TNG woląc postawić na odkrywanie nowych planet i cywilizacji, nie na astropolityczne gry-i-zabawy z już znanymi imperiami (co nieśmiało zaczął Piller, a rozwinęli Moore i Behr).

Mav:
ST:4 - Kirk i jego ekipa latają klingońskim okrętem.

Jest i klingoński ambasador. B. mało sympatyczny.

Mav:
ST:6 - Cała intryga polityczna z Klingonami.

To akurat miało głęboki sens - chodziło o zakończenie wątku zimnowojennego i zbudowanie podwalin pod gładkie pokazanie Klingonów w Federacji (reprezentowanych przez jednego Klingona na mostku Ent-D) oraz, oczywiście, o bieżący komentarz polityczny z pokojowym przesłaniem (nawet jak Meyer nawrzucał po drodze nieco militaryzmu i antyklingońskiego szowinizmu).
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 17 Kwi 2015 18:48:10
Odpowiedz 
Mav

Mav:
wycięta scena z przesłuchania Nero przez Klingonów, która pojawiła się jako bonus na Blu-ray

http://www.youtube.com/watch?v=KOaGjKFMfGY
Guauld
Użytkownik
#27 - Wysłana: 17 Kwi 2015 19:17:44
Odpowiedz 
Q__
No proszę, czyli w pierwotnym zamyśle Klingoni Abramsa mieli owłosienie, przynajmniej na twarzy. Ciekawe dlaczego z niego zrezygnowali...
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 17 Kwi 2015 20:06:32
Odpowiedz 
Guauld

Guauld:
Ciekawe dlaczego z niego zrezygnowali...

In universe proponowałbym wyjaśnienie, że w tym patrolu z "dwunastki" przez przypadek służyli akurat sami łysi i ogoleni. Zwl., że widywaliśmy już nie noszących bród żołnierzy Klingon Defence Forces (fakt, augmentów, ale zawsze):

http://en.memory-alpha.org/wiki/Unnamed_Klingon_mi litary_personnel_(23rd_century)
Ba, patrząc na TOS można by mieć wrażenie, że noszenie bród było jakby oficerskim przywilejem, niscy rangą ich nie nosili. Choć Chang, generał, a brody nie nosił, kontentując się symbolicznymi wąsikami:

No i łysy był...

ps. Jak sobie patrzyłem na tą scenkę (choć same kostiumy nawet ciekawe - ten krój kołnierzy podkreśla rosyjską aluzyjność Klingonów, wyglądają bowiem jak wzięte z rosyjskiego wojskowego szynela) to pomyślałem sobie, że ST ma jednak pecha, bo ten sam Abrams, który z tak wielkim pietyzmem odtwarza wszechświat SW (podchodząc doń w muzealno-konserwatorskim stylu godnym Petersa i Axanaru), wszechświatem ST i jego estetyką bawił się dość dowolnie, tworząc coś co z klasyczną estetyką ST nie miało nic wspólnego. I zastanawiam się tylko czy to jego wina (SW jest fanem, ST był mu obojętny, to mógł się nim do woli bawić), czy wytwórni (Lucasfilm pilnuje i domaga się zachowania stylistyki, Paramount od lat popycha Treka w kierunku tworzonej z dezynwolturą przygodowej papki, mroku-za-dychę i różnych dziwnych eksperymentów - już w NEM to było), czy jedno-i-drugie?

(BTW. ma/sz rację Mav - stylistyka REN i stylistyka Abramsa to jedno, tylko budżety się różnią. Czyżbyśmy byli skazani na dostawanie tego pod logo ST?)
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 3 Wrz 2018 18:12:46
Odpowiedz 
Rozważania na tytułowy temat (pióra jednego z autorów "Star Trek Magazine") z uwzględnieniem tego, co do obrazka dodało DSC:
http://www.startrek.com/article/remain-klingon-the -federation-s-relationship-with-klingons
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Relacje Federacja-Klingoni, Klingini -Federacja

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!