USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Vorloni w świecie ST
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 26 Lip 2006 18:28:48 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jak wspomniałem w topicu "Star Trek vs Babylon5", J. Michael Straczyński, twórca B5, zaproponował Paramountowi, że podejmie się produkcji serialu o losach młodego Kirka i młodego Spocka, stanowiącego "pomost" między ENTkiem, a TOS. Przedstawił jego wstępną koncepcję, która oierać się miała na wątku "przeprowadzki" potężnej cywilizacji kosmicznej z wszechświata alternatywnego do świata ST. Cywilizacją tą mieli być Vorloni z B5. Jak sądzicie, czy dobrze się stało, że Paramount odrzucił tę ofertę? I czy przybycie Vorlonów wniosło by do ST coś pozytywnego?

Vorloni:



http://tgm.firstones.com/wiki/Vorlons
http://en.wikipedia.org/wiki/Vorlon

I ich imponujace okręty:
Anonim
Anonimowy
#2 - Wysłana: 26 Lip 2006 22:24:18
Odpowiedz 
lepsze dane o vorlonach:
http://www.frostjedi.com/vex/html/vorlon.html

pochodza z takiej encyklopedi
http://www.frostjedi.com/vex/
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 27 Lip 2006 14:30:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Trochę danych o vorlońskich okrętach:
http://www.isnnews.net/hyperspace/vorl/index.html

Z kolejnej encyklopedii:
http://www.isnnews.net/hyperspace/index.html

A wracając do meritum: uważam, że byłby to niezły pomysł. Z jednej strony łączył by dwa legendarne seriale SF i, włączając B5 do universum ST, pozbawiał Treka, najgroźniejszej bodaj, konkurencji. Po drugie: Vorloni stanowią dla mnie najciekawszy gatunek ze świata B5 i chyba najoryginalniejszy w ogóle we wszystkich serialach SF, chętnie więc przywitał bym ich w Treku...
Picard
Użytkownik
#4 - Wysłana: 27 Lip 2006 14:43:09
Odpowiedz 
Q__

. Michael Straczyński, twórca B5, zaproponował Paramountowi, że podejmie się produkcji serialu o losach młodego Kirka i młodego Spocka
stanowiącego "pomost" między ENTkiem, a TOS

To zdumiewajacebo ów pan podobno za prawdziwego Treka uważa jedynie TOS oraz TNG- wszytko inne: włączajac DS9 i Voyagera o Entku nie wspominajac- wyzuca on poza nawias. Jesli zas chodzi o sam pomysł: zazwyczaj nie lubie ani prequeli ani tez powaznych crossoverow- bo jak one wychodza mozna sie dowodnie przekonac na przykladzie sfilmowanego AvP- ale biorac pod uwage renome tworcy oraz jego upodobanie do klasycznego ,,Star Trek'a" rzecz mogla by byc godna uwagi. Zabieg fabularny zaproponowany przez Straczyńskiego a polegajacy na przeprowadzce Vorlonów do wszechswiata ST pozwolił by stworzyć ciagła historie, w których celuje autor B5. Czy ciekawa? Nigdy sie nie dowiemy, o ile wogle cala rzcz nie jest zartem naszego przybysza z Kontinnum?
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 27 Lip 2006 14:50:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

ów pan podobno za prawdziwego Treka uważa jedynie TOS oraz TNG

Jakże go rozumiem.

bo jak one wychodza mozna sie dowodnie przekonac na przykladzie sfilmowanego AvP

Z drugiej strony - komiksowy AvP to arcydzieło, gdyby wiernie go sfilmowali...

biorac pod uwage renome tworcy oraz jego upodobanie do klasycznego ,,Star Trek'a" rzecz mogla by byc godna uwagi

Też mi się tak zdaje... I wreszcie mielibyśmy solidnych niehumanoidalnych Obcych w Treku... Zresztą Vorloni to mój ulubiony gatunek Obcych...

o ile wogle cala rzcz nie jest zartem naszego przybysza z Kontinnum?

Nie nie żartowałem, zamieszczałem linki o tym w w/w topicu "ST vs. B5". Widzę jednak słaby punkt wspomnianej "przeprowadzki": fabuła B5 toczy się w latach 2258-2262, zaś TOS rozpoczyna się w roku 2265. Wniosek stąd, że
1. młody Kirk nie byłby już tak młody,
2. cała fabuła serialu zamknąć by się musiała w ok. 3 latach...
3. trzeba by wymyślić jakiś wykręt na uzasadnienie, czemu w TOS nie widać śladów niedawnych zmagań z Vorlonami...
Picard
Użytkownik
#6 - Wysłana: 27 Lip 2006 16:34:39
Odpowiedz 
Q__

Też mi się tak zdaje... I wreszcie mielibyśmy solidnych niehumanoidalnych Obcych w Treku... Zresztą Vorloni to mój ulubiony gatunek Obcych...

No prosze- a nie andorialnie? A co do nie humanoidow- oni w Terku oczywisice sa, pzewaznie sa to istoty jednak istoty energetyczne i roznego rodzaju byty zyjace w przestrzeni oraz oczywisice Prorocy, Q , ktorzy oczywisice przybieraja jedynie ludzka postac, Zmienni, ktorzy czynia podobnie i wiele innych! Zreszta ,,Star Trek" koncentruje sie na kulturach obcych nie zas na ich wygladzie- takie podejscie duzo bardziej mi sie podoba niz udziwnione stwory z uniwersum Lucasa, z ktorych i tak kazdy ma dwie rece i dwie nogi...

fabuła B5 toczy się w latach 2258-2262, zaś TOS rozpoczyna się w roku 2265

Obie strony tuneli podprzestrzennych oraz osbliwosci kwantoych- bo chyba ta metode musli wybrac Vorloni by dostac sie do uniwersum Treka?- moga byc usadowione nie tylko w calkiem innej przestrzeni ale takze i w innym czasie. Dowodzi tego odcinek VGR ,,Ucho igielne" gdzie bohaterowie napotykaja na anamalie prowadzaca do Kwadrantu Alfa co prawda zbyt mala by zdolali sie przez nia przecisnac do swej przestrzeni ale przez, ktora z powodzeniem kontaktowac sie moga z pewnym romulanskim naukowce. Niestyty okazuje sie,ze owa osoba zmarla znacznie wczesniej niz Voyagre wyruszyl w swa podróz- zaloga nawiazala kontakt z Romulaninem zyjacym w czasach, ktore byly dla obsady okretu kapitna Janeway przeszloscia!

trzeba by wymyślić jakiś wykręt na uzasadnienie, czemu w TOS nie widać śladów niedawnych zmagań z Vorlonami...

A koniecznie trzeba bylo z nimi walczyc?

Swoja droga nie wiem czy nie istnieja problemy naturuy formalno prawnej aby Vorloni pojwaili sie w Treku. Babylon 5 jest chyba wlasnoasica wytworni Wanrer'a a co za tym idzie wszytkie wystepujace w nim rasy tez...
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 27 Lip 2006 17:02:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

No prosze- a nie andorialnie

Andorianie ST, Vorloni w ogóle...

byty zyjace w przestrzeni oraz oczywisice Prorocy, Q , ktorzy oczywisice przybieraja jedynie ludzka postac, Zmienni, ktorzy czynia podobnie

Właśnie o to chodzi, że w ST nawet istoty ostentacyjnie wręcz niehumanoidalne, jak co do czego przybierają ludzki kształt...

takie podejscie duzo bardziej mi sie podoba niz udziwnione stwory z uniwersum Lucasa, z ktorych i tak kazdy ma dwie rece i dwie nogi...

Jak zwracał uwagę ktoś z fanów SW (Tuki? Seth?) stwory z SW są pod względem biologicznym prawdopodobne (choć jak dla mnie jeszcze zbyt człekokształtne), problemem z nimi jest co innego - mentalnie w ogóle nie różnią się od ludzi...
Sądzę, że chcąc stworzyć prawdopodobnych Obcych należy połączyć oba podejścia - widoczna powinna być odmmienność i fizyczna i mentalna - w końcu Obcy to Obcy... (W wypadku Vorlonów się to udało.)

A koniecznie trzeba bylo z nimi walczyc?

1. To dość wredna rasa
2. i w B5 i w nowszych ST jest sporo walki, niestety...

Swoja droga nie wiem czy nie istnieja problemy naturuy formalno prawnej

Skoro Straczyński to proponował, zakładam, że wiedział co mówi...
Picard
Użytkownik
#8 - Wysłana: 27 Lip 2006 18:09:46
Odpowiedz 
Q__

Andorianie ST, Vorloni w ogóle...

A wiele moich ulubionych ras pochodzi wlasnie z ST...

Właśnie o to chodzi, że w ST nawet istoty ostentacyjnie wręcz niehumanoidalne, jak co do czego przybierają ludzki kształt...

Breenowie chyba tego nie robili?

Jak zwracał uwagę ktoś z fanów SW (Tuki? Seth?) stwory z SW są pod względem biologicznym prawdopodobne

A jak zapewne zauwazyles ja smialem sie z nimi nie zgodzic. Zalezy oczywiscie o jakiej rasie jest tu mowa ale np. ten Kłapouchy z bagien nie przestawia sie zbyt przekonywujaco- jaki proces ewolucyjny mogl by wytworzyc stworzenie zyjace w postawie wyprostowaniej, z dwojka rak i nog, a wygladajace jak skrzyzowanie żaby, kaczki i Spaniela? w dodatku zyjace tak pod woda- i oddychajce skrzelami- jak takze na ladzie i korzystajace z ploc?

To dość wredna rasa

Moze o to chodzi by po przeprowadzce uczynic z nich mniej wredny gatunek?

w B5 i w nowszych ST jest sporo walki, niestety...

B5 oparty byl w duzej mieze na konflikcie z Cieniami- jesli mnie pamiec nie myli- wiec tu sie zgodze. a co do ST- w jego dziejach na ekranie pokazano tylko jedna wojne, a jakies tam bitwy od czasu do czasu zawsze sie zdarzaly. Inna rzecz, ze pan S. czujacy sympatie do TOS i TNG chcial od odciac sie od konfliktow pokazywanych na ekranie?

Skoro Straczyński to proponował, zakładam, że wiedział co mówi...

Nie wiem, ale zdaje sie to dziwne abywytwornia Warnera pozwolia mu na zabranie swoiej wlasnosci..
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 27 Lip 2006 18:27:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

A wiele moich ulubionych ras pochodzi wlasnie z ST...

Czy ja twierdzę, że nie lubię ras z ST? A Q, Wolkanie, Romulanie i Klingoni (poza dotąd wymienionymi) to "pies"? Lubię zresztą i Obcych spoza ST - Pijawy (z SAAB), tych których statek odkryto na dnie morza w SQ, Mon Calamari z SW (rodacy Ackbara), Chiss (znów z SW), Centauri z B5...

Breenowie chyba tego nie robili?

Ale mają człekokształtne skafandry...

Zalezy oczywiscie o jakiej rasie jest tu mowa ale np. ten Kłapouchy z bagien nie przestawia sie zbyt przekonywujaco- jaki proces ewolucyjny mogl by wytworzyc stworzenie zyjace w postawie wyprostowaniej, z dwojka rak i nog, a wygladajace jak skrzyzowanie żaby, kaczki i Spaniela? w dodatku zyjace tak pod woda- i oddychajce skrzelami- jak takze na ladzie i korzystajace z ploc?

Ewolucja nie takie cuda, także u nas wyprawiała... Trzeba by ustalić w jakich warunkach toto ewoluowało... (Zresztą Gungan też nie znoszę.)

B5 oparty byl w duzej mieze na konflikcie z Cieniami
Inna rzecz, ze pan S. czujacy sympatie do TOS i TNG chcial od odciac sie od konfliktow pokazywanych na ekranie?


Tu widzę sprzeczność - jest niby pacyfistą, a serial robi o wojnie? Coś się w argumentacji zaplątałes...

Nie wiem, ale zdaje sie to dziwne abywytwornia Warnera pozwolia mu na zabranie swoiej wlasnosci..

Może to sobie zawczasu w umowie zastrzegł...

I wciąż nie wiem co sądzisz o Vorlonach jako takich oraz stopniu ich "trekowatości"? (bo, że zbytnio "przemeblować" świata ST i tak by nie zdołali jasno wynika z fabuły TOSa)
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 27 Lip 2006 19:06:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jeszcze linki o Vorlonach:
http://ntua.gr/lurk/chars/kosh.html
http://www.sadgeezer.com/babylon5/vorlons.htm

Czy dojdzie do tego spotkania:
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 28 Lip 2006 18:36:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jeszcze raz wrócę do Vorlonów. Rasa ta jak i pozostali z FirstOnes w B5 nawiązują z jednej strony do (znanego już w SF) pomysłu istnienia cywilizacji kosmicznych różnych "generacji" wynikającego z faktu, że Wszechświat jest znacznie starszy od np. ludzkości, a zatem obok cywilizacji +-równie "starych" co ludzkość muszą istnieć cywilizacje pochodzące z czasów odległych wręcz o miliardy lat... (takimi starszymi, zwykle superpotężnymi cywilizacjami są np. Gracze w "Nowej kosmogonii" Lema, twórcy Monolitów w "Odysei kosmicznej" Clarke'a, Q ze ST, Wędrowcy u Strugackich, Starzy w "Centrum Galaktyki" Benforda, Xeelee u Baxtera, Heechowie w "Gateway" Pohla, czy, tym razem nie aż tak potężni, Seneksjanie w "Ciężkim boju" Beara). Z drugiej strony zaś wiadomo, że tworząc FirstOnes Straczyński nawiązywał do... Valarów i Majarów z twórczości Tolkiena...

pierwowzór Vorlona?
Picard
Użytkownik
#12 - Wysłana: 28 Lip 2006 21:01:48
Odpowiedz 
Q__

Ale mają człekokształtne skafandry...

Ale tlenem nie oddychaja i nie mysla raczej w tych kategoriach co ludzie- a to najwazniejsze! A pamietasz taki tajemniczy gatunek z TNG- Szelbiacy sie chyba zwali czy jakos tak?-, z kotrymi nie dalo sie nawiazac zadnej nici porpzumienia? Albo rodzaj inteligentnego roju, w Voygera, ktorego pozjmowanie swiata bylo tak odmienne, ze nie nawet automatyczni tlumacze nie byli w stanie przelozyc ich jezyka na mowe zrozumią dla członków Federacji. Jak pisałem wczesniej: nie ważane czy coś ma dwie ręce i nogi- bardziej jest istotne jak owo coś myśli i jaka rozwineło kulture- dopiero roznice w tym wzgledzie czynia z obcych ciekawe istoty. Zreszta twórca programu SETI, Frank Drake uważał, iz kosmici po zmierzchu, stojac w sprej odleglosci od ludzi beda przez nich brani za przedstwicieli wlasnej rasy- tak malo beda roznili sie od czlowieka. Osibiscie uwazam,ze to spora przesada-przegiecie rzec by mozna- ale jak pisalem wazniejsze jest co innego... Biolodzy z koleji- i ja poczesci- takze uwazaja, iz mieszkancy innych planet calkowiecie beda roznili sie swym wygladem oraz funkcjami organizmu od Ziemian. Kóry,z tych pogladów jest słuszny- byc moze przekona sie o tym, kotres z nastepnych pokolen - mnie jednak fizyczna ,,czlewkowatosc" obych z St nie przeszkadza, a prócz setek dwu noznych i dwu recznych istot zyje przeciez we wszechswiecie ST jeszcze np. taka krzemowa Horta..
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 28 Lip 2006 21:40:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Ponieważ, mimo, że edukację przerwałem, kształciłem się na biologa, fascynuję się odmiennością (realną i hipotetyczną) rozmaitych gatunków. Zawsze interesowała mnie też możliwość istnienia istot żywych, ale nie złożonych z białka (jak w utworach S. Baxtera). Odmienność kulturowa owszem jest ciekawa, ale często jest pochodną odmienności biologicznej (vide "Lewa ręka ciemności", w której niewielka różnica w biologii już wywołała wielkie zmiany). Piękny dylemat miał też bohater "Słonecznego Nurka", który zasanawiał się jak ma patrzeć w oczy podobnemu do kapusty Obcemu mającemu fotoreceptory wokół ciała... Niestety takich smczków zabrakło w ST... Choć odmienność biologiczna np. Klingonów (mimo ich humanoidalnego kształtu) została należycie zaakcentowana.

Nie znaczy to bym uznawał tylko Obcych niehumanoidalnych, (tak po prawdzie to budzet filmów i seriali wymusza tę wszechobecną humanoidalność) ale uważam, że Vorloni byli by miłym urozmaiceniem w ST...

A co do kwestii międzykulturowych: są one w ST owszem ciekawie przedstawiane (i celuje w tym, przyznać musze, DS9)...

krzemowa Horta..

Horta owszem, jest ciekawym gatunkiem
http://www.memory-alpha.org/en/wiki/Horta

a Breen są (przez te skafandry) na swój sposób Vorlono-podobni
Picard
Użytkownik
#14 - Wysłana: 28 Lip 2006 22:15:41
Odpowiedz 
Q__

Breen są (przez te skafandry) na swój sposób Vorlono-podobni

To raczej Vorloni są Breenopodobni... Który gatunek pierwszy pojawił sie na ekranie?
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 28 Lip 2006 22:34:21
Odpowiedz 
Picard

Który gatunek pierwszy pojawił sie na ekranie?

Breen wystąpili po raz pierwszy w odcinku DS9 zatytułowanym "Indiscretion" - 23.X.1995, podczas gdy Vorloni występuja już od pilota B5 wyemitowanego 22.II.1993. I wszystko jasne...

Zresztą DS9 było w dużym stopniu naśladowaniem B5...
Picard
Użytkownik
#16 - Wysłana: 29 Lip 2006 20:02:09 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__

Rozwiazanie, które proponował twórca B5 było jeszcze o tyle ciekawe, ze przyciagneło by przed ekrany rzesze fanów jego poprzedniego serialu- w koncu była by to- kto wie czy nie ostatnia- mozliwosc zobaczenia jedej z ras ich ulubionego wszechswiata w TV... Wiesz moze czemu Paramount odzucił oferte Straczyńskiego?
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 29 Lip 2006 21:40:03 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Wiesz moze czemu Paramount odzucił oferte Straczyńskiego?

Nie mam pojęcia... Niestety...

Rozwiazanie, które proponował twórca B5 było jeszcze o tyle ciekawe, ze przyciagneło by przed ekrany rzesze fanów jego poprzedniego serialu-

Właśnie o to chodzi. Fani B5 i Trekkies stali by się jedną grupą... A dwa najsłynniejsze konkurencyjne seriale SF "jednym serialem". Zauważ ile byśmy mieli wtedy do omawiania: TOS, TAS, TMPy, TNG, B5, DS9, VOY, "Crusade", TMPy z ekipą Picarda, ENTek, "Legend of the Rangers" (że o "Andromedzie" nie wspomnę) ależ by nam się trekowe multiversum rozrosło.
Jurgen
Moderator
#18 - Wysłana: 30 Lip 2006 12:39:18
Odpowiedz 
Zauważ ile byśmy mieli wtedy do omawiania: TOS, TAS, TMPy, TNG, B5, DS9, VOY, "Crusade", TMPy z ekipą Picarda, ENTek, "Legend of the Rangers" (że o "Andromedzie" nie wspomnę) ależ by nam się trekowe multiversum rozrosło

To w takim razie jednak dobrze, że nie doszło do połączenia...
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 30 Lip 2006 14:36:26
Odpowiedz 
Jurgen

To w takim razie jednak dobrze, że nie doszło do połączenia

No nie... Jestem odmiennego zdania...
Picard
Użytkownik
#20 - Wysłana: 30 Lip 2006 15:53:08
Odpowiedz 
Jurgen

To w takim razie jednak dobrze, że nie doszło do połączenia

Czy ja wiem? Nie było by to klasyczne połaczenie wszechświatów na zasadzie trwałej unii. B5 nalezało by raczej rozpartywać w katrgorii jednego z wszechswiatow lustrzanyach- za to fani B5 przekonali by sie do Treka. To był by na prawde sprytny chwyt marketingowy- dziwie sie,ze wladze paramount nie zdecydowaly sie go zastosowac...
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 30 Lip 2006 16:10:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

5 nalezało by raczej rozpartywać w katrgorii jednego z wszechswiatow lustrzanyach- za to fani B5 przekonali by sie do Treka. To był by na prawde sprytny chwyt marketingowy- dziwie sie,ze wladze paramount nie zdecydowaly sie go zastosowac...

Paramount zrobił wiele bzdur - wywalenie "Andzi" z ST, likwidacja ENTka gdy zaczął podnosić poziom. Zresztą ich stosunek do serii był ambiwalentny. TAS powstał w studiu Filmation, bo władze Paramountu miały dość Treka. Potem zdecydowali się na Fazę Drugą, ale jak co do czego skrócili ją w film. Potem znów zdecydowali się na kontynuacje, ale odsuneli Roddenberry'ego od produkcji TMPów i zastąpili Harve'm Bennett'em. A na koniec dali mu wolną rękę w tworzeniu TNG.. Polityki tego studia nie da się tak łatwo zrozumieć...


kolejna ofiara Paramountu
Picard
Użytkownik
#22 - Wysłana: 30 Lip 2006 18:03:45
Odpowiedz 
Q__

Paramount zrobił wiele bzdur

Tutaj w pełnio się zgadzamy!

wywalenie "Andzi" z ST

Tu już niestyty nie! Niewiem czy wielki G.R kiedykolwiek miał zamiar nakrecić ,,Andromede" jako kontynuacje ST ale moim zdaniem jest to sprzeczne z ideami Treka, na ktore tak chetni i czest sie powlujesz. Jak juz pisalem bowiem we wczesniejszych postach Fedeacja, to rodzaj ,,panstwa" idealnego, Camelotu przyszłosci- jej rozpad był by dla mnie definitywnym końcem serii i porażką wszystkich ideii, które sobą uosabiała.

likwidacja ENTka gdy zaczął podnosić poziom

Kolejny raz się z Tobą zgadzam- ale musze przyznać, iz twórcą ENT szło podnoszenie tego poziomu dosc nie mrawo- obecnie w AXN emitowany jest trzeci sezon i dopiero w drugiej połowie jego emisji na dobre zaczynaja sie pojawiac na prawde interesujace epizody godne polecenia. Ale zdarzaly sie tez i głupie pomysły,które na szcześcnei nie doszły do skutku jak chodźby ten z uczynieniem z Wiliama Shatnera kucharza służacego na pokładzie Enterprise...

TAS powstał w studiu Filmation, bo władze Paramountu miały dość Treka.

Tak jak pisał w innym watku Pah Wraith- tobył inne czasy wtedy Trek nie był raczej kurą znoszącą zlote jaja...

Polityki tego studia nie da się tak łatwo zrozumieć...

Oj, nie da nie da! Pozostaje mieć nadzieje,ze w tym szaleństwie jest jednak metoda...
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 30 Lip 2006 19:35:20
Odpowiedz 
Picard

Niewiem czy wielki G.R kiedykolwiek miał zamiar nakrecić ,,Andromede" jako kontynuacje ST

To akurat jest pewne...

Jak juz pisalem bowiem we wczesniejszych postach Fedeacja, to rodzaj ,,panstwa" idealnego, Camelotu przyszłosci- jej rozpad był by dla mnie definitywnym końcem serii i porażką wszystkich ideii, które sobą uosabiała.

Zauważ, że upadek Federacji w "Andromedzie" nie jest jej końcem. Dzięki wysiłkom kapitana Hunta i jewo kammandy powstaje nowa silniejsza Federacja. Wbrew pozorom koniec jest nowym początkiem, a to co upadło powraca... Ten serial daje nadzieję...

ten z uczynieniem z Wiliama Shatnera kucharza służacego na pokładzie Enterprise

To szczyt kretynizmu. Chyba, że na koniec serii okazało by się, że były to koszmarne sny nękanego Alzheimerem sędziwego Kirka

tobył inne czasy wtedy Trek nie był raczej kurą znoszącą zlote jaja...


I znów nią przestał być (vide ENTek).
Jurgen
Moderator
#24 - Wysłana: 30 Lip 2006 20:04:30
Odpowiedz 
Paramount zrobił wiele bzdur - wywalenie "Andzi" z ST, likwidacja ENTka gdy zaczął podnosić poziom.

Doceniam B5 (naprawdę niezły serial), nie lubię Entka (mimo, że to ST, no dobra niby-ST) i Andromedy, ale łączy je jedno (co najmniej), a od trek też jedno różni. Trek stał się legendą, a tamte seriale - nie. Treka znaja wszyscy, a pozostałe seriale (Entek się nie liczy, bo to też trek) - już nie. I mam wrażenie, że trek by na tym stracił. Tak jak pomieszanie gorącej i chłodniejszej wody...

PS Q, mimo Twojej sympatii do Andzi, obawiam się, że ona w ST nigdy nie była. Ale podobno Wy, Q, możecie wiele rzeczy załatwić pstryknięciem palca.
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 30 Lip 2006 20:36:47
Odpowiedz 
Jurgen

Trek stał się legendą, a tamte seriale - nie

B5 stał się legendą, oczywiście na skalę znacznie mniejszą od Treka...

mimo Twojej sympatii do Andzi, obawiam się, że ona w ST nigdy nie była

Nie darzę "Andzi" sympatią, serial jest +- klasy ENTka, po prostu WIEM, że Gene R. planował ją jako Treka...

Cytacik:
Roddenberry died in 1991 but his legend lives on in the series Gene Roddenberry’s Andromeda, which he created before his death. Roddenberry’s widow, Majel Barrett Roddenberry, gave Robert Hewitt Wolfe, who had worked on Deep Space Nine, the opportunity to take her late husband’s sketches and writings and turn them into a series. Hewitt Wolfe had to take the series out of the shadows of its predecessors and yet create something that would not disappoint Roddenberry’s fans, who number in the millions. He says he wanted to go to some places that would surprise even the franchise’s legendary fans, the Trekkers.
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 1 Sier 2006 08:20:33
Odpowiedz 
Strona z tapetami z motywami z B5, ST, "Andzi", SW, "Farscape"...
http://www.desktopstarships.com/
Pah Wraith
Użytkownik
#27 - Wysłana: 1 Sier 2006 08:38:38
Odpowiedz 
Q__

Czy ten cytat ma udowodnić, że AND miała być częścią Treka?? Bo jak dla mnie wręcz odwrotnie...
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 1 Sier 2006 09:42:04
Odpowiedz 
Pah Wraith

Czy ten cytat ma udowodnić, że AND miała być częścią Treka?? Bo jak dla mnie wręcz odwrotnie...

Cytat udowadnia, że w założeniu Roddenberry'ego miała być, ale pan Robert Hewitt Wolfe ją "odtrekowił".
Pah Wraith
Użytkownik
#29 - Wysłana: 1 Sier 2006 10:24:02
Odpowiedz 
Cytat udowadnia, że w założeniu Roddenberry'ego miała być

W którym miejscu??
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 1 Sier 2006 10:35:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pah Wraith

A co innego oznacza zwrot shadows of its predecessors jeśli nie jawne nawiązania do poprzednich serii ST w fabule AND, które dopiero pan Hewitt Wolfe pousuwał...
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Vorloni w świecie ST

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!