USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Pierwszy kontakt z Klingonami
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Dreamweb
Użytkownik
#1 - Wysłana: 18 Mar 2005 00:33:26
Odpowiedz 
Nie chcąc pogłębiać off-topicu w temacie czół klingońskich poruszam tę sprawę:
Wiele osób twierdzi, że serial Enterprise nie zgadza się z tym co wcześniej powiedziano na temat daty pierwszego kontaktu ludzie - Klingoni. Zazwyczaj przeciwnicy powołują się na odcinki "The Day Of The Dove" i "First Contact".
Jeśli chodzi o ten pierwszy - według niektórych padła tam data owego pierwszego kontaktu. Całkiem niedawno go obejrzałem ze szczególną uwagą, czekając na wymienienie owej daty - nic takiego się w tym odcinku nie dzieje. Tu zaznaczam - raz w życiu miałem do czynienia z odcinkiem, z którego wycięto jedną scenę w stosunku do oryginału (był to DS9 "Who Mourns For Morn" na Sat 1, wycięto jedną scenę która była bodajże w wersji DVD), więc ewentualnie mogło w mojej wersji tej sceny nie być, tak czy owak na ten temat nie padło ani jedno słowo.
W tym drugim odcinku - Picard mówi o jakimś niesprecyzowanym pierwszym kontakcie z Klingonami, z tym że ani razu nie wspomina jaka to rasa się z nimi spotkała - a jest ich wiele, natomiast nie mówi że byli to ludzie...
Co o tym sądzicie?
waterhouse
Moderator
#2 - Wysłana: 18 Mar 2005 01:39:00
Odpowiedz 
W "The Day of The Dove" McCoy mówi chyba, że Klingoni są wrogami od 50 lat, a odcinek toczy się w 2268, co daje rok 2218 - nie oznacza to jednak że wcześniej nie byli sojusznikami, pozostawali neutralni (sic!) etc.

W "First Contact" Picard twierdzi że pierwszy kontakt z klingonami miał miejsce "wieki temu"(i jest to BARDZO dobrze sprecyzowane . Jako że odcinek toczy się w 2367...to daje nam około 2200 +-kikadziesiąt lat - 2151 czyli data kontaktu w Enterprise...
Slovaak
Użytkownik
#3 - Wysłana: 18 Mar 2005 08:07:01
Odpowiedz 
Jesli by kobita od histori powiedzała ze cos sie wydarzyło wieki temu to bym szukał wydarzenia z przed 500 lat. ale to tylko taki szczegulik

Jako że odcinek toczy się w 2367...to daje nam około 2200 +-kikadziesiąt lat - 2151 czyli data kontaktu w Enterprise...

plus minus kilkasziesiąt lat (50 w tym przypadku) na 200 to bardzo duzo. Jednak jesli powiedział wieki temu to moze miał namysli 2 wieki. Tyle tylko ze oglądałem FC kilkadziesiąt razy i nic takiego nie usłyszałem.
Dreamweb
Użytkownik
#4 - Wysłana: 18 Mar 2005 10:22:40
Odpowiedz 
Picard w odcinku "First Contact" mówi:
"Centuries ago disastrous contact with the Klingon Empire led to decades of war..."

i tyle na ten temat. Można przyjąć że chodzi o kontakt ludzi z Klingonami. "Wieki temu" - czyli na upartego można uznać że data z "Broken Bow" jest OK.
Barusz
Użytkownik
#5 - Wysłana: 18 Mar 2005 10:28:37
Odpowiedz 
Zwyczajnie mówicie o dwóch "Pierwszych Kontaktach" (w cudzym słowie oczywiście) Ale Dreamweb użył w swoim pierwszym poście słowa "odcinek", więc wszystko powinno być jasne.
cezary
Użytkownik
#6 - Wysłana: 18 Mar 2005 11:10:07
Odpowiedz 
Centuries ago disastrous contact with the Klingon Empire led to decades of war
Przypominam, iz klingon ten byl pojmany i nastepnie dzielny kapitan Archer ze swym psem wsiadl, mimo ostrzezen Wolkan, do pierwszego okretu Warp 5 i polecial w serce terytorium klingonskiego, znanej rasy wojownikow, i oddal pojmanego w rece klingonow.
Za swoje czyny dostal podziekowania od kogos-tam i wrocil w chwale na Ziemie (ok moze nie wrocil, bo kto chcialby oddawac taki super okret jak juz raz go posmakowal)
O ile w ostatnim odcinku sezonu nie okaze sie, ze przy okazji podlozyl na Qu'onosie czy gdzies bomby turbo-termojadrowej, to ten "disastrous contact" jest srednio "disastrous"
I to jest wlasnie nowa koncepcja kanonu.
Dreamweb
Użytkownik
#7 - Wysłana: 18 Mar 2005 11:33:02
Odpowiedz 
Ja właśnie uważam żeby poczekać do końca serialu Enterprise z wydawaniem opinii na temat skutków tego kontaktu, czy był tak katastrofalny jaki twierdzi Picard, nigdy nie wiadomo co się okaże póki do końcowego gwizdka jest trochę czasu. Może się okazać że ta pomoc ze strony ludzi ostatecznie przyniosła więcej złego niż dobrego, że efekfy długoterminowe będą fatalne i wtedy to będzie bardzo "disastrous" - jak z dobrych intencji ludzi wyjdzie niechcący wojna
Anonim
Anonimowy
#8 - Wysłana: 19 Mar 2005 09:06:01
Odpowiedz 
Za swoje czyny dostal podziekowania od kogos-tam

w pracy nie mam ST, niestety...
więc cytuję z pamięci...

Archer - Co on powiedział?
Hoshi - Nie chciałby pan wiedzieć.
Barusz
Użytkownik
#9 - Wysłana: 19 Mar 2005 09:49:50
Odpowiedz 
No i właśnie dlatego T'Pol musiała "ubarwiać" w "Unexcepted"...
John Belushi
Użytkownik
#10 - Wysłana: 19 Mar 2005 12:46:11
Odpowiedz 
dokładnie

PS. wcześniej mnie wylogowało
Dreamweb
Użytkownik
#11 - Wysłana: 25 Mar 2005 17:33:43
Odpowiedz 
Zwyczajnie mówicie o dwóch "Pierwszych Kontaktach" (w cudzym słowie oczywiście)

A propos to takich nieporozumień może być więcej. Pilot DS9 ma tytuł "Emissary", w TNG był odcinek "The Emissary". W Voyagerze mieliśmy odcinek "Muse" a w DS9 "The Muse". No i odcinek Voyagera "Nemesis" i film pełnometrażowy pod tym tytułem. Przepraszam za off-topic
Barusz
Użytkownik
#12 - Wysłana: 25 Mar 2005 17:38:35
Odpowiedz 
W TOSie był "Wink of an Eye" a w STV "Blink of an Eye". Ten drugi zerżneli z nowelki SF którą napisałem byłem w 1998 r.. I był dobry
Suavek
Anonimowy
#13 - Wysłana: 29 Mar 2005 15:39:46
Odpowiedz 
Kontynuujac off-topicowy watek podobnych tytulow: Odcinek TNG:"First Contact" i film ST8:"First Contact"; TNG:"Eye of the Beholder" i TAS:"The Eye of the Beholder"; TOS:"Where No Man Has Gone Before" i TNG:"Where No One Has Gone Before"; TOS:"The Naked Time" i TNG:"The Naked Now".
Barusz
Użytkownik
#14 - Wysłana: 12 Maj 2005 12:57:03
Odpowiedz 
"Demon" (STV 4x24) i "Demons" (ENT 4x20).
Kazeite
Anonimowy
#15 - Wysłana: 12 Maj 2005 22:21:24
Odpowiedz 
Wracając do tematu... moja interpretacja jest taka, że owszem, ten pierwszy kontakt z Klingonami to średnio był "katastrofalny"

Tyle tylko, że miałem okazję rozmawiać z facetem, który napisał owe słowa w scenariuszu i jako zadeklarowany obrońca Entka stwierdził, że nie, Picard miał właśnie na myśli takie coś ogólnego, że ten pierwszy kontakt doprowadził do innych kontaktów, które Archer spieprzył (moja opinia ), co spowoduje te "dekady wojny".

No. Jeszcze jakieś pytania?
Barusz
Użytkownik
#16 - Wysłana: 12 Maj 2005 22:26:59
Odpowiedz 
Obiektywnie pierwszy kontakt z "Broken Bow" był nieprzygotowany, nieprzemyślany, niepodporządkowany żadnym regułom itd. Picard chyba właśnie miał na myśli tyle, że potem Federacja stara się unikać tego typu wypadków. I wysyła ludzi na przeszpiegi...
Kazeite
Anonimowy
#17 - Wysłana: 13 Maj 2005 09:29:18
Odpowiedz 
No wiesz, ale to nie była nasza wina, że się Klingon u nas rozbił
Slovaak
Użytkownik
#18 - Wysłana: 13 Maj 2005 10:03:15
Odpowiedz 
Jak to nieprzygotowany? Kokrein tez nie planowal zapraszania volcanów na ziemie i nie byl przygotowany ale co tam.

I co jesli kontakt sie doprowadzil do wielu lat wrogoscie to nie mozna go uznac za pierwszy kontakt z dana rasa?

Ciekawe jeszcze co robia Riker i Troi w ostatnim odcinku i w którym roku federacje zaloza, ciekawe jak to wyjasnia.
Ciesze sie ze entek sie konczy, choc dobrze sie go ogladalo ale tylko jak sie mysli ze nie ma nic wspolnego z innymi serialami i filmami trekowymi. Bo napewno przed koncem 7 sezonu okazalo by sie ze wogule nie bylo zadnego kirka, sisko, cardassianie byli by tuz obok i wkrótce Kejzoni by ziemie zaatakowali w sojuszu z Borg.
Barusz
Użytkownik
#19 - Wysłana: 13 Maj 2005 10:07:23
Odpowiedz 
Jak to nieprzygotowany? Kokrein tez nie planowal zapraszania volcanów na ziemie i nie byl przygotowany ale co tam.


Po prostu nieprzygotowany. Na nasze szczęście naszymi najbliższymi sąsiadami byli Wulkanie, którzy sami mieli rozwinięte procedury na wypadek pierwszego kontaktu, w znacznej części przejęte potem przez Federację.


I co jesli kontakt sie doprowadzil do wielu lat wrogoscie to nie mozna go uznac za pierwszy kontakt z dana rasa?


Nie rozumiem...
Slovaak
Użytkownik
#20 - Wysłana: 13 Maj 2005 10:14:07
Odpowiedz 
No luzdzie nie byli przygotowani i jakos uznano pierwszy kontakt z Volcanami.
Wszystko z Entkiem smierdzi, na tworzyli na nowo i pranie muzgu robia zeby jakos to na sile wcisnac (dopasowac) do reszty.


I co jesli kontakt sie doprowadzil do wielu lat wrogoscie to nie mozna go uznac za pierwszy kontakt z dana rasa?


Nie rozumiem...


To bylo do KAZEITE
Barusz
Użytkownik
#21 - Wysłana: 13 Maj 2005 10:18:21
Odpowiedz 
Ale to ja nie zrozumiałem...

No luzdzie nie byli przygotowani i jakos uznano pierwszy kontakt z Volcanami.


Tak, ale pierwszy kontakt jest faktem obiektywnym. Po prostu jest. A Federacji zależy na tym by miał jak najlepsze skutki. O tym właśnie mówi Picard do przywódcy tamtej planety w odcinku o którym rozmawiamy.
Pah Wraith
Użytkownik
#22 - Wysłana: 13 Maj 2005 14:51:46
Odpowiedz 
Aja to sobie zawsze wyobrażałem, że polecieliśmy na Kronosa i jakiś członek załogi naszegookrętu uratował kogoś-tam, kto miał zginąć honorowo w bitwie czy podczas obrzędu. Nasz człowiek myślał,że robi dobrze, a Klingoni się na nas obrazili. I tyle. To była najprostsza możliwość. Nie trzeba by było budować specjalnie statku by odwieźć "ET" do domu.
John Belushi
Użytkownik
#23 - Wysłana: 13 Maj 2005 16:42:01 - Edytowany przez: John Belushi
Odpowiedz 
A ja to sobie zawsze wyobrażałem, że polecieliśmy na Kronosa i jakiś członek załogi naszego okrętu uratował kogoś-tam, kto miał zginąć honorowo w bitwie czy podczas obrzędu. Nasz człowiek myślał,że robi dobrze, a Klingoni się na nas obrazili. I tyle. To była najprostsza możliwość.

tak to właśnie pokazał ST-ENT.

Nie trzeba by było budować specjalnie statku by odwieźć "ET" do domu.

dokładnie, zgadzam się z Tobą. statek zbudowano by ludzkość samodzielnie mogła odkrywać nowe światy, a nie specjalnie dla Klingonów czy innych rozbitków.
Pah Wraith
Użytkownik
#24 - Wysłana: 13 Maj 2005 19:40:30
Odpowiedz 
O, no właśnie, to jest najlepszy dowód na to, że jak się nie ogląda to nie powinno się wypowiadać. Ja dotychczas słyszałem, że w ENT było tak, że Klingon nam spadł z nieba, odwieźliśmy go i nam podziękowali. Uff, to jednak ENT nie jest taki buraczany.
Slovaak
Użytkownik
#25 - Wysłana: 13 Maj 2005 20:14:02
Odpowiedz 
Przciez on mial jakies informacje im potrzebne, sam by nie dotarl a jego ziomkom tez sie chyba nie chcialo go ratowac. Eh kto zrozumie klingona.
Barusz
Użytkownik
#26 - Wysłana: 13 Maj 2005 20:20:42
Odpowiedz 
Ja rozumiem to tak, że Klingoni po prostu nie wiedzieli, że ich "łącznik" spadł na taką prowincjonalną planetę. Reszta była jak pisali Pah Wraith i John Belushi. Tyle, że pierwszy miał na myśli tylko "Broken Bow", a drugi o całym serialu.
kozi
Anonimowy
#27 - Wysłana: 14 Maj 2005 00:33:22
Odpowiedz 
Ja sadze ze w tym przypadku „Enterprise” nie łamanie kanonu. Pikard mówiąc o pierwszym kontakcie nie musiał mieć na myśli incydentu z „Broken Bow” równie dobrze mógł mówić o kontakcie już przedstawicieli federacji po jej utworzeniu (Enterprise Archera nie był statkiem federacji tylko ziemskim).
Dlaczego pierwszy kontakt ziemian miał być także pierwszym kontaktem dla federacji? Jeżeli tak to trzeba by przyjąć ze jeżeli np. Vólkanie czy Andorianie spotkali Klingonów przed 2160 (a jak wiadomo pałętali się po kosmosie jeszcze przed 2060) to ich kontakt musiał by być uznany za kontakt Federacji i o tym może być mowa w wcześniejszych serialach.
A jeżeli już to był ten pierwszy kontakt to Klingoni mieli przecież za co nie lubić ziemian. „ST Enterprise” jest kiepski ale w tym przypadku można mu już darować bardziej bym się doczepił do uzbrojenia (torpedy fotonowe a w TOS’ie mówią o broni jądrowej w wojnie z Romulanami?)
Dreamweb
Użytkownik
#28 - Wysłana: 14 Maj 2005 09:50:17
Odpowiedz 
Picard mówi, że po tym katastrofalnym kontakcie zadecydowano, że od tej pory będą stosować określone procedury. I wcale nie wiadomo czyj to był kontakt. Mógł to być kontakt np. Klingonów i Vulcanów, którzy potem wprowadzili procedury szpiegowania ("Carbon Creek", co prawda jeszcze ludzkość była daleko od warp, ale śledzono nasze poczynania w sferze lotów kosmicznych). Póżniej te procedury przejęła nowopowstała Federacja (wyraźnie widać że w "Enterprise", jeszcze przed Federacją, ludzie wykorzystują procedury Vulcan, więc później też mogli - skoro dobre to po co je zmieniać).
elbereth
Moderator
#29 - Wysłana: 14 Maj 2005 13:21:40
Odpowiedz 
Klingoni mogli miec pierwszy kontakt wlasnie z Vulcanami i ten kontakt mogl byc wlasnie katastfowalny a potem my spiknelismy sie z Vulcanami i dlatego Klingoni nas nie lubili :] wiem bez sensu i pokrecone :P
Jean Luc
Użytkownik
#30 - Wysłana: 14 Maj 2005 21:48:45
Odpowiedz 
Federacji w Entku jeszcze nie ma wiec nie ma mowy o jej pierwszym kontakcie z kimkolwiek.
A pierwszy kontakt Ziemianina z Klingonem mial w glownej roli pewnego farmera. Rzeczywiscie katastrofalny
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Pierwszy kontakt z Klingonami

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!