| Autor |
Wiadomość |
Jurgen
Moderator
|
Faktycznie. Dzięki  .
|
Q__
Moderator
|
Jurgen
Nie ma za co 
|
Alek Roj
Użytkownik
|
#123 - Wysłana: 18 Lip 2006 22:03:51 - Edytowany przez: Alek Roj Odpowiedz
Alek Roj
jak na razie nie mamy możliwości "podłączenia się" pod przeżycia innej osoby
Q__
Przypominają mi się "Dziwne dni" Kathryn Bigelow i Jamesa Camerona. Całkiem fajny film cyberpunkowy. Nierówny, ale klimat świetny...
A, i jest jeszcze powieść Macieja Parowskiego "Twarzą ku ziemi". Był tam bodaj taki epizod (dawno to czytałem i mogę coś pokręcić): jakiś facet przy użyciu elektronicznego urządzenia przeżywa "kobiecy" orgazm. Jego reakcją jest stwierdzenie - cytuję: "Nie rodzicie za darmo".
Trywializacja (mitu o Terezjaszu i nie tylko) iście w stylu Parowskiego, za którym skądinąd nie przepadam.
|
Q__
Moderator
|
Alek Roj
Trywializacja (mitu o Terezjaszu i nie tylko) iście w stylu Parowskiego, za którym skądinąd nie przepadam.
Ale "Funky Koval" fajny mu (oraz Rodkowi i Polchowi) wyszedł...
|
Alek Roj
Użytkownik
|
Q__
Ale "Funky Koval" fajny mu (oraz Rodkowi i Polchowi) wyszedł...
Owszem, choć fanem Kovala nie jestem.
A swoją drogą - chyba popełnię jakąś fan-fiction, albo inną prozę...
|
Q__
Moderator
|
Alek Roj
A swoją drogą - chyba popełnię jakąś fan-fiction, albo inną prozę...
O Kovalu? Czy na inny temat? (Zresztą podpadne Ci pewnie, ale jedno moje opowiadanie właśnie ów Parowski w swoim miesięczniku zamieścił...)
|
Alek Roj
Użytkownik
|
Q__
O Kovalu? Czy na inny temat?
Nie - na temat, o którym dyskutujemy.
Zresztą podpadne Ci pewnie, ale jedno moje opowiadanie właśnie ów Parowski w swoim miesięczniku zamieścił...
Gratulacje!
Źle się wyraziłem - do Parowskiego oczywiście zupełnie nic personalnie nie mam, zresztą w życiu go nie widziałem na oczy. Po prostu jego pisarstwo nie jest tym, co tygrysy lubią najbardziej. Ogólnie jest OK, tylko nie odpowiada mi jego widzenie świata. Jestem raczej romantykiem (i pewnie dlatego tak lubię Star Trek). Prześmiewcą też bywam, ale w cieplejszym stylu.
|
Q__
Moderator
|
#128 - Wysłana: 20 Lip 2006 22:59:14 - Edytowany przez: Q__ Odpowiedz
Alek Roj
Gratulacje!
Dziękuję
Źle się wyraziłem - do Parowskiego oczywiście zupełnie nic personalnie nie mam, zresztą w życiu go nie widziałem na oczy.
Mi mniej podobała się jego polityka jako redaktora... Odchodzenie od kanonów porządnej "gatunkowej" fantastyki... Tolerancja (jako krytyka) dla rozmaitej "słabizny"... Choć nie powinienem pisać tak o kimś kto mnie publikował...
|
Anonim
Anonimowy
|
ciekawe czy andoriańskie anteki majom jakieś zastosowanie w kotaktach sexualnych
|
Q__
Moderator
|
Anonim
ciekawe czy andoriańskie anteki majom jakieś zastosowanie w kotaktach sexualnych
Porno (i duszno  ) się nam robi w tym topicu... A poważnie - wszystko możliwe, w końcu "czego to ludzie (i inne gatunki) nie wymyślą"...
|
Hazral
Użytkownik
|
A panu Terryemu już podziękujemy. Viagra niepotrzebna
Bot chyba permanentnie upatrzył sobie ten temat :/
|
Pah Wraith
Użytkownik
|
No, cóż, temat pasuje do profilu "działalności" 
|
szwagier
Użytkownik
|
To już przesada... (do tego wyżej).
|
Q__
Moderator
|
#134 - Wysłana: 3 Sty 2007 12:49:09 - Edytowany przez: Q__ Odpowiedz
Hazral
Pah Wraith
szwagier
Zamiast dyskutwać ze spambotem (który i tak gupi jezd  ) lepiej wrócmy do tematu, choćby i tych nieszczęsnych antenek...
|
Pah Wraith
Użytkownik
|
Proponuję zamknąć i otworzyć część drugą...
|
Q__
Moderator
|
Hmm... Odemknąłem temat po latach (ponad trzech) bo znalazłem coś takiego: http://www.press.uillinois.edu/books/catalog/35pmk 7dp9780252024559.html
|
Queerbot
Użytkownik
|
#137 - Wysłana: 8 Lut 2010 12:25:28 - Edytowany przez: Queerbot Odpowiedz
Podstawowy zarzut do Treka w tej kwestii to to, że (podobnie jak Awatar) powiela ziemski schemat: samiec, samica, penis, pochwa. Wyjątki pojawiają się tylko w przypadku raz niehumanoidalnych i dziwacznych, jak chociażby ta meduza na okładce książki, którą zalinkował Q. Czasem pojawiają się jakieś tam informacje, że Romulanki mają niespotykane narządy rozrodcze czy że ktoś ma macicę na plecach, ale to tylko jakieś tam wyjątki od obowiązującej reguły. Chyba najlepiej na ten śmieszny fakt zwraca uwagę ten ciekawy film pornograficzny parodiujący TOS, penis Spocka wygląda tam bardzo ziemsko (co więcej, jest nawet bardziej ziemski od większości ziemskich penisów: nie wykrzywia się w żadną stronę, jest obrzezany i bardzo kształtny, z doświadczenia wiem, że takich penisów w zasadzie nie ma. Włączenie tego filmu do kanonu Star Trek byłoby ukoronowaniem tej reguły scenarzystów, że w kosmosie jest dokładnie jak na Ziemi).
|
Alek Roj
Użytkownik
|
#138 - Wysłana: 8 Lut 2010 21:52:31 - Edytowany przez: Alek Roj Odpowiedz
Cóż, pasowałoby to do wizji pochodzenia ras humanoidalnych przedstawionej w "The Chase"... ;)
|
Q__
Moderator
|
#139 - Wysłana: 8 Lut 2010 22:08:06 - Edytowany przez: Q__ Odpowiedz
QueerbotQueerbot: takich penisów w zasadzie nie ma Queerbot: w kosmosie jest dokładnie jak na Ziemi). Widzę małą sprzecznośc z poprawką na "w zasadzie"  .
|
Maveral
Użytkownik
|
Jeśli chodzi o TNG, to jest jeden babol, który każe mi postawić właśnie takie oto pytanie - a co z zazdrością? Czyżby ludzie tak wyewoluowali, że jej nie odczuwają? Troi i Riker niby się tak kochają, a sypiają sobie z kim chcą. Nie było by w tym może jeszcze niczego szokującego, gdyby nie fakt, że nie widać u nich w żaden sposób zazdrości. W naszym świecie, jeżeli komuś na kimś zależy, to jest po prostu zazdrosny. Jakoś nie mogę tego pojąć dlatego, że w kwestii innych uczuć ludzie z TNG nie wydają się odbierać ich inaczej niż my dzisiaj - śmieją się, są smutni, mają depresję, odczuwają tęsknotę, pożądanie itd. W kwestii zazdrości, przynajmniej w przypadku Troi i Rikera, nie ma jej w ogóle (lub nie jest ukazana przez scenarzystów). Aha, jestem w połowie 4 sezonu, więc nie wiem jak będzie dalej.
|
Seybr
Użytkownik
|
Maveral
Przecież to jest TNG, no trzeba im wybaczyć. Gdyby było coś takiego w DS9 to by psy na nim wieszali.
|
Weaver
Użytkownik
|
Przecież oni są po zakończonym związku, więc 'kochają się' raczej tylko jako przyjaciele, a dopiero później do siebie wracają i biorą ślub...Przynajmniej ja tak to widzę.
|
Eviva
Użytkownik
|
To najbardziej beznadziejna para w całym Treku... przynajmniej tak ja to widzę
|
Adek
Użytkownik
|
Eviva: To najbardziej beznadziejna para w całym Treku... przynajmniej tak ja to widzę Cóż, takie związki, w których ludzie się rozstają i wracają do siebie to nie jest tylko wcale domena treka. W życiu też tak bywa (nie mówię tu o sobie). 
|
Eviva
Użytkownik
|
Adek
Nie chodzi o to, że się rozeszli i wrócili. Po prostu obojga nie lubię, a ich związek wydawał mi sie mdły i kompletnie bez ikry.
|
Adek
Użytkownik
|
Eviva: Nie chodzi o to, że się rozeszli i wrócili. Po prostu obojga nie lubię, a ich związek wydawał mi sie mdły i kompletnie bez ikry. NIe no tam wiesz, czasem było między nimi dość romantycznie.  Aaa w sumie kwestia gustu.  Wiesz, to jednak częściowo serial dla młodzieży i nie może tam być jakiś mocniejszych ekscesów.  Chyba, że mówimy o tym, ze dość rzadko były przedstawiane relacje między nimi (jakieś wygłupy, itp?) Szczerze mówiąc to i dobrze, że nie rozwijano tych wątków bo zrobiłaby się z TREKA jakaś ala "Moda na sukces".  TREK to TREK. Od romantycznych uniesień są inne filmy, choć uważam, że i tego w TREKu nie brakowało.  Np. rozterki sercowe Wesleya, Milesa Obriana, samego Picarda jak i Janeway. A było tych wątków romantycznych trochę.  Oo - Worf i Jadzia, Julian i Ezree, Tom Paris i Bellana Tores. Było tych parek trochę. 
|
Sh1eldeR
Użytkownik
|
#147 - Wysłana: 19 Kwi 2010 22:35:05 - Edytowany przez: Sh1eldeR Odpowiedz
EvivaAkurat ze związkiem Rikera i Troi jest związany chyba jeden z większych trekowych buraków. Chodzi mi o tekst Troi: "I never kissed you with a beard before" 
|
Adek
Użytkownik
|
Sh1eldeR: Akurat ze związkiem Rikera i Troi jest związany chyba jeden z większych trekowych buraków. Chodzi mi o tekst Troi: "I never kissed you with a beard before" Aha, fakt było coś takiego. A przecież Riker nosił brodę jakiś czas. 
|
kanna
Użytkownik
|
Sh1eldeRAdekZwiązek Rikera i Troi jest burakiem z innego powodu - jezeli facet tyle razy zawodzi i zwodzi kobietę, pozostając w związku nie to seksualnym, ni to przyjacielskim, powinien byc juz dawno spuszczony przez sluzę. A nie całowany - niezaleznie czy z broda, czy bez. A dla tego ślubu (!) to już nie widze żadnego uzasadnienia. Może Troi była w ciąży?  A może warunkiem sine qua non objecia przywództwa na Titanie było posiadanie rodziny?
|
Q__
Moderator
|
#150 - Wysłana: 29 Kwi 2010 23:51:01 - Edytowany przez: Q__ Odpowiedz
Miłość i seks, tyle, że nie w świecie ST (ale też w znanym serialu:  
|