USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Uniwersalny translator
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Dreamweb
Użytkownik
#1 - Wysłana: 13 Mar 2005 11:31:20 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Ponieważ sprawa była zahaczona w innym temacie, postanowiełm utworzyć związany z nią wątek. W XXIII wieku urządzenie to miało dość spore rozmiary (pokazał je Kirk w "Metamorphosis"), w XXII wieku w Enterprise było znacznie mniejsze W XXIV wieku, w odcinku Voyagera "The 37's" Janeway pokazuje, że translator umieszczony jest w comm-bagde'u.
Z tego co widać w serialach, wystarczy aby jedna strona miała translator, by można się było dogadać. Jak dla mnie jest to logiczne. Natomiast irytuje mnie spotykany czasem burak, gdzie żadna strona nie ma UT, a i tak dogadują się bez problemu z wcześniej nie spotykanymi obcymi (wg. mnie było tak w odcinku Voyagera "Resistance"). Poza tym w filmie ST 6 powiedziano, że można rozróżnić, czy ktoś z tobą rozmawia przez translator czy faktycznie mówi twoim językiem, co też jest jak dla mnie logiczne.
Czy ktoś ma jakieś ciekawe spostrzeżenia czy uwagi w sprawie translatora?
Jean Luc
Użytkownik
#2 - Wysłana: 13 Mar 2005 12:37:14
Odpowiedz 
Moim zdaniem tajemnicze dzialanie translatora to cos z czym trzeba się pogodzić, tak jak hałaśliwe kosmiczne wybuchy.
To powiedziawszy, jeśli chodzi o "Resistance" to oni ukrywali swe pochodzenie, więc przed udaniem się na planetę pewnie "coś" zrobili aby nie było słychać iż używają translatorów. Np. implantowal drużynie zwiadu translatory na modłę Ferengich.
Domko
Użytkownik
#3 - Wysłana: 13 Mar 2005 12:38:49
Odpowiedz 
Na temat wspomnianego ST 6 to dziwna była ta scena. Nie chceli, aby rozpoznać używanie translatora i używali słowników książkowych. A czemu nie kazali tłumaczyć komputerowi. Dziwne...
Co do translatorów to z nimi jest też dużo buraków - nawet więcej niż z osłonami i transporterami. Dlaczego osoby ruszają ustami tak, jak tłumaczy to translator? Powinny ruszać ustami zgodnie ze swoim językiem, a nie tłumaczeniem. Gdyby jednak tak było to translatory byłyby bez sensu.
Barusz
Użytkownik
#4 - Wysłana: 13 Mar 2005 12:43:35
Odpowiedz 
Po za wszystkim, to jak by rzeczywiście można było rozpoznać czy ktoś używa translatora, czy nie, to Gul Dukat nie mógłby tak długo udawać Klingona na swoim pirackim statku. No chyba, że założymy, że Dukat i jego ludzie umnieją mówić po klingońsku, ale na siłę to można wytłumaczyć każdego buraka.
Slovaak
Użytkownik
#5 - Wysłana: 13 Mar 2005 14:24:04
Odpowiedz 
Dlaczego osoby ruszają ustami tak, jak tłumaczy to translator?

Mi sie wydaje ze kazdy z nich mówi we własnym jezyku ale nie zaleznie od tego w jakim jezyku wymawiamy dane słowo to powstaja takie same fale muzgowe u kazdego z gatunków stad wszyscy sie rozumieja.
Dreamweb
Użytkownik
#6 - Wysłana: 13 Mar 2005 15:01:16
Odpowiedz 
Scena z książkami w ST6 miała być humorystyczna i stąd wyszedł burak, bo faktycznie mógłby to zrobić komputer. Mogę uwierzyć np. w to, że Neelix i Kes przez 2 lata spędzone na Voyagerze nauczyli się angielskiego i stąd mogli się dogadać z załogą w "Basics", gdzie pozbawiono ich wszelkiej technologii. Ale z nowopoznanymi rasami to tłumaczenie nie ma sensu. Wiadomo że translator jest ogólnie mocno naciągany i zaburaczony po to, by łatwiej było kręcić odcinki, a nam wygodniej oglądać. Tak samo odwieczne pytanie - czemu translator nie tłumaczy niektórych słów (np. w "Endgame" - Janeway rozmawia z Klingonami bez problemów, nagle jeden z nich rzuca coś po klingońsku, a Janeway pyta córki Parisa i Bellany o co mu chodziło). Z kolei serial Enterprise jaki jest taki jest ale podobało mi się to, że czasami mieli problemy z dogadaniem się z obcymi - było to bardziej realistyczne niż cudowne translatory z innych serii, ale z kolei Hoshi Sato ucząca sie w kilka minut obcych języków to już ostre naciąganie... Swoją drogą problemy braku porozumienia z obcymi mogą być (i czasem są) podstawą ciekawych wątków, twórcy niestety zbyt często wrzucają nam cudowny, wszystkowiedzący translator.
Domko
Użytkownik
#7 - Wysłana: 13 Mar 2005 15:13:38
Odpowiedz 
Mi sie wydaje ze kazdy z nich mówi we własnym jezyku ale nie zaleznie od tego w jakim jezyku wymawiamy dane słowo to powstaja takie same fale muzgowe u kazdego z gatunków stad wszyscy sie rozumieja.

Wiem, ale mnie chodziło raczej o to, że nawet jeśli ktoś słyszy swój język, to czemu nie zauważy, że dana osoba porusza inaczej ustami. Przyjrzyj się choćby dubbingowanym filmom amerykańskim - widać, że ktoś mówi w innym języku mimo, że słyszymy swój.
Jean Luc
Użytkownik
#8 - Wysłana: 13 Mar 2005 15:43:35
Odpowiedz 
A wlasciwie, w ktorych odcinkach translator zawodzi?
Ja pamietam TNG: "Darmok"
DS9 "Sanctuary" i nie radzi sobie z jezykiem Breen.
Voy: "the Swarm" i do pewnego stopnia "Nemezis".
Bylo cos jeszcze?
Dreamweb
Użytkownik
#9 - Wysłana: 13 Mar 2005 15:52:54
Odpowiedz 
"Darmok" mi się bardzo podobał pod tym względem, że tam translator właściwie nie zawodził, tłumaczył słowa, tylko nie tłumaczył sensu zdań, była to miła odmiana od schematu "wszyscy się rozumieją". Pamiętam jakiś odcinek gdzie Picard musiał pozdrowić obcych w ich języku, nie przez translator, i bardzo się przed tym pocił...
waterhouse
Moderator
#10 - Wysłana: 13 Mar 2005 16:04:24 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
A wlasciwie, w ktorych odcinkach translator zawodzi?

Może jeszcze ENT:"Fight or Flight" i "Civilization"
Barusz
Użytkownik
#11 - Wysłana: 13 Mar 2005 16:22:58
Odpowiedz 
W "Darmok" tłumaczenie obejmował i sens słów i "pierwotny" sens zdań. Mi się dla odmiany nie podobało, bo to był typowy przykład schematu "wymyślamy bardzo dziwną rasę i budujemy wokół tego caluśki odcinek" (pełno ich było w STV), i mnie nie przekonał.
Slovaak
Użytkownik
#12 - Wysłana: 13 Mar 2005 19:43:27
Odpowiedz 
A wlasciwie, w ktorych odcinkach translator zawodzi?

Ogólnie to transtlato zawodzi jesli zajdzie taka potrzeba:
- ST6 i te słowniki po co one?
- Entek, tłumaczka a raczej językoznawczyni, po co ona?
i jeszcze wiele innych...
Dreamweb
Użytkownik
#13 - Wysłana: 13 Mar 2005 20:05:30 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Ten temat powinienem raczej umieścić w Treknologii, za pomyłkę przepraszam i jakby co to Admin może zadziałać...

Mnie ogólnie zastanawia jak to się w ogóle dzieje że ktoś mówi w jakimś obcym języku, a osoba słuchająca słyszy tylko swój język - bardziej realistyczne było bodajże na początku "Star Trek - The Motion Picture" jak Klingoni mówili po swojemu i do tego słychać było jeszcze przekład z translatora, coś jak filmy z lektorem, to rozumiem. A zazwyczaj słychać od razu wersję przetłumaczoną - tak jakby translator "zmuszał" np. mówiącego Klingona by mówił po angielsku, a przecież tak nie jest. To że analizuje fale mózgowe i w ten sposób tłumaczy co ktoś ma na myśli mogę kupić, ale fakt wyciszenia oryginalnej mowy jest co najmniej dziwny.
CygnusX1
Użytkownik
#14 - Wysłana: 13 Mar 2005 21:17:06
Odpowiedz 
Zgadzam się z poprzednikiem. Translator w ST dziwnie podmienia słowa.
W odcinu "DS9 2x10 Sanctuary" spowodował np. dziwacznie, że przedstawiciel obcej razy zaczął ładować angielskie słówka w potok swoich oryginalnych wypowiedzi.
Ale jak wcześniej zauważono ich język był bardzo odmienny od angielskiego: inne konstrukcje gramatyczne, inne słowa. Wówczas translacja nie wiąże się tylko z podmienieniem słów, ale także przekonstruowaniem zdania, czasami wręcz nieporównywalnemu skróceniu lub wydłużeniu...
Jean Luc
Użytkownik
#15 - Wysłana: 13 Mar 2005 23:10:53
Odpowiedz 
To wszystko tylko jedna strona problemu. A jak translator uczy sie jezyka, ktorego nigdy wczesnniej nikt nie slyszal? Zwlaszca bylo to wyrazne w Voyagerze. Spotykaja kompletnie obca rase i w wiekszosci przypadkow rozumieja sie od pierwszego slowa (np. Revulsion).

"Porównywanie częstotliwości drgań słów w paśmie znaczeniowym" To jedyne co dawalo by jakies wyjasnienie. Gdyby nie bylo kompletną brednią. Przeczytalen tamto "wyjasnienie" w jakiejs książce SF, odnosiło się do podobnego wynalazku.
Slovaak
Użytkownik
#16 - Wysłana: 14 Mar 2005 08:22:46
Odpowiedz 
Całe szczeście ze klingoni nie gęsi i swój jezyk maja. Bardzomi sie podobała rozmowa klinogona i farmera w pierwszym odcinku entka. Jednak później tak jakby czasem tlanstrator wyparowywał (czasami tylko).
Dreamweb
Użytkownik
#17 - Wysłana: 15 Mar 2005 22:25:56
Odpowiedz 
Ciekawi mnie też - skoro translator działa na zasadzie analizy fal mózgowych, to w jaki sposób tłumaczą przy jego użyciu teksty pisane (np. Voyager - "Memorial")? I jak w ogóle można analizować fale mózgowe rozmówcy na odległość (np. między dwoma statkami)?
Barusz
Użytkownik
#18 - Wysłana: 15 Mar 2005 22:42:50
Odpowiedz 
Do tego mogę dorzucić jeszcze scenę z TOS: "The Corbomite Maneuver", gdzie każda z osób obecnych na mostku słyszy wiadomość z obcego statku we własnym języku (Kirk po angielsku, Spock po Wulkańsku, Uhura w Suahili ) głośno dzielą się ze sobą tym doświadczeniem i są tym zszokowani.
The_D
Użytkownik
#19 - Wysłana: 15 Mar 2005 23:57:32
Odpowiedz 
I jak w ogóle można analizować fale mózgowe rozmówcy na odległość (np. między dwoma statkami)
Skoro Troi jest w stanie wyczuć emocje na odległość, to pewnie i fale dałoby się zarejestrować. Śmieszniejsza jest sprawa z odbiorem wiadomości z silnymi zakłóceniami. Czyżby translator nakładał szumy na tłumaczenie w celu zwiększenia realizmu, a kosztem czytelności przekazu?
John Belushi
Użytkownik
#20 - Wysłana: 16 Mar 2005 06:10:19 - Edytowany przez: John Belushi
Odpowiedz 
chyba tłumaczenie działania UT analizą fal mózgowych jest jednak naciągane. chodzi chyba raczej o znajomość języka i poszczególnych słów. wtedy translator działał by na zasadzie intuicji - jeśli pozna ileś tam słów i zwrotów to potrafi stworzyć odpowiedniki innych słów i zwrotów; gorzej jest z idiomami w poszczególnych językach, wtedy nawet UT nie daje rady (stąd zwroty - 'nie wiem jak to się mówi w waszym języku' - gdyby UT analizował fale mózgowe nie miał by takich problemów).

PS. Deana posługuje się telepatią, podstawą działania UT jest matematyka. dla UT każdy język to równanie z wielką aczkolwiek ograniczoną ilością niewiadomych.
Dreamweb
Użytkownik
#21 - Wysłana: 16 Mar 2005 10:23:54
Odpowiedz 
Ale analizowanie fal mózgowych jest faktem podanym w serialu przez Kirka, więc to nie spekulacja, no chyba że używają różnych typów translatorów, o czym nie wiemy - i takich "mózgowych" i bardziej "słownikowych" np. w rozmowach z gatunkami znanymi od dawna, gdzie translator zdążył już poznać ich słowa.
Domko
Użytkownik
#22 - Wysłana: 16 Mar 2005 11:44:31
Odpowiedz 
Ta cała historia z translatorem jest po prostu dziwna. Z jednej strony translator potrafi przetłumaczyć wypowiedzi nawet najbardziej obcej rasy z kwadrantu Delta, a z drugiej strony doktor z Voyagera nie potrafił zbudować wykrywacza kłamstw dla Kazonów, bo twierdził, że nie będzie miał porównania z żadnym przedstawicielem tej rasy i "kwadrant Delta zamieszkują obcy" (to był bodajże Voy: "Basics").
Jak to więc możliwe, że translator tłumaczy sam z siebie, a wykrywacz kłamstw nie potrafiłby?
Delta
Użytkownik
#23 - Wysłana: 16 Mar 2005 15:51:16
Odpowiedz 
Jak to więc możliwe, że translator tłumaczy sam z siebie, a wykrywacz kłamstw nie potrafiłby?

Wykrywacz kłamstw działa na zasadzie zanotowania zmian jakie zachodza w organiźmie, gdy dana osoba kłamie. Nie mając wiarygodnej bazy danych na ten temat, używanie wykrywacza mija się z celem, bo po prostu nie można byc pewnym podanych wyników. Tłumaczenie poszczególnych wypowiedzi nie ma w tym przypadku znaczenia.
Domko
Użytkownik
#24 - Wysłana: 16 Mar 2005 16:11:40
Odpowiedz 
No nie wiem. Dla mnie to dalej są sprzeczności. Żeby dokonywać tłumaczenia też trzeba mieć pewne porównianie. Skoro translator tego dokonuje to wykrywacz kłamstw także powinien...
John Belushi
Użytkownik
#25 - Wysłana: 16 Mar 2005 16:50:49 - Edytowany przez: John Belushi
Odpowiedz 
fale mózgowe można przedstawić jako wykres matematyczny, jednak z większej odległości
np. komunikacja podprzestrzenna takie właśnie rozwiązanie jest mało prawdopodobne
(wtedy to już tylko bity danych).

dalej uważam że:
podstawą działania UT jest matematyka. dla UT każdy język to równanie z wielką, aczkolwiek ograniczoną ilością niewiadomych.
a sam UT na pewno nie jest urządzeniem skonstruowanym przez telepatów tylko przez matematyków.
CygnusX1
Użytkownik
#26 - Wysłana: 16 Mar 2005 22:07:28
Odpowiedz 
Język, jako wytwór umysłu, z definicji musi być mniej skomplikowany niż same procesy mózgowe
Teoretycznie więc translator językowy powinien być prostrzy niż translator falomózgowy.
Z troszeczke innej beczki: jaki jest zasięg telepatów? Czy nie jest tak, że Deana odczuwa emocje drugiego rozmówcy nawet gdy ten jest lata świetlne daleko, byle by był na głównym ekranie mostka Enterprise?...
To może translator też tak może?
Pah Wraith
Użytkownik
#27 - Wysłana: 17 Mar 2005 12:34:41
Odpowiedz 
Z troszeczke innej beczki: jaki jest zasięg telepatów? Czy nie jest tak, że Deana odczuwa emocje drugiego rozmówcy nawet gdy ten jest lata świetlne daleko, byle by był na głównym ekranie mostka Enterprise?...

Z tego co widać na srebrnym ekranie to:

1) najsilniejszymi telepatami byli Talosianie, dosięgając Enta nawet z odległości 3 dni drogi z max Warp
2) gatunek 8472
3) Deanna Troi (która BTW jest raczej empatką a nie telepatką)
4) Wolkanie którzy mogą wpływać na umysły innych istot, ale preferują macanie po gębie ;)

A poza tym są jeszcze Ocampa i dziesiątki innych ras... Trzeba założyć, że jeżeli jest mowa o zasięgu, to istnieją jakieś cząsteczki przenoszące tego typ oddziaływania (fale mózgowe) tak jak grawitację w Treku przenoszą "grawitony".

Hmm... telepatony?
CygnusX1
Użytkownik
#28 - Wysłana: 17 Mar 2005 13:41:57
Odpowiedz 
No tak, ale poza Talosanami - jaki mają zasięg? ...
John Belushi
Użytkownik
#29 - Wysłana: 17 Mar 2005 18:16:06
Odpowiedz 
ok. wszystko fajnie ale to tylko domysły
telepatia nie posługuje się raczej naukowo udowodnionymi prawami, co więcej nie ma takich praw bo telepatia to właśnie telepatia (wykracza poza ramy nauki).

na pewno urządzenia skonstruowane przez ludzi (jak właśnie ziemski UT) nie opierają się na takich właśnie procesach, tylko na zasadach i prawach odkrytyh przez ludzi.
cezary
Użytkownik
#30 - Wysłana: 18 Mar 2005 01:42:00
Odpowiedz 
moze zacznijmy od tego, ze w dzisiejszych czasach telepatia to problem czysto fiction, podczas gdy tlumaczenie (komputerowe) ma juz cos ze science
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Uniwersalny translator

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!