USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Przyczyny politycznego sukcesu ludzkosci w galaktyce ST
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 1 Lip 2006 14:19:59 - Edytowany przez: Picard
czy zastanawialiscie sie kiedys czemu to wlasnie ludzie byli pomyslodawcami powstania Federacji i czemu to wlasnie rasa z odleglego, niczym nie wyrozniajcejgo sie zakatka galaktyki stakla sie jedna z najwaznejszych sil na politycznej arenie Kwadrantu Alfa? Co moglo wyrozniac homo sapiens sposrd innych gatunkow zaludniajacyh droge mleczna, ze to wlasnie oni zyskali poczesne miejsce wsrod wielkich uniwersum ,<Star Trek" - Wolkan, Romulan, Klingonow i innych chociaz ich droga ku gwiazda zaczela sie znacznie poźniej niz w przypadku rzeczonych gatunkow?
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 1 Lip 2006 16:50:35
Wydaje mi się, że ludzkość wygrała dzięki niepowstrzymanemu pędowi do docierania coraz dalej z jednej strony, z drugiej zaś dzięki swej (poniekąd) średniości i "nijakości" ludzie bowiem nie są tak chłodni i logiczni jak Wolkanie (logika jest ich wielkim atutem, lecz bywa i wadą), nie są tak drapieżni jak Klingoni (którym agresja i wygórowane poczucie honoru komplikuje życie), nie są też tak skupieni na wzajemnym "podgryzaniu" jak Romulanie (zresztą ustroje społeczne dwóch z w/w gatunków sprawiają wrażenie cokolwiek anachronicznych). Z badań statystycznych wynika, że największe sukcesy w życiu praktycznym odnodszą zdeterminowani "przeciętniacy" (a determinację dawło ludziom poczucie "młodszości" m.in. wobec Wolkan) - ot i cała tajemnica.
Picard
Użytkownik
#3 - Wysłana: 1 Lip 2006 17:22:27
Q__

Napewno masz duzo racji jednak nie moge sie z Toba zgodzic, iz ustroje Klingonow oraz Wolkan sa przezytkiem w stosunku do systemu politycznego stosowanego przez ludzkosc. Pamietajmy, ze sa to gatuki obcyh istot nie majace wiele wspolnego z ludzmi- dla nich feudalizm badź pryncypat, a raczej systemy do nich podobne, moze byc szczytowym osignieciem mysli politycznej. Nie wieze zreszta aby w kazdych warunkach ten sam system polityczny mogl sie sprawdzic- nie jestem wyznawca ideologii neokonserwatystow twierdzacyh, ze demokracje da sie zaszczepic w kazdym zakatku swiata- a tym bardziej poza nim...
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 1 Lip 2006 17:26:52
Picard

ustroje Klingonow oraz Wolkan

Raczej Klingonów oraz Romulan

nie jestem wyznawca ideologii neokonserwatystow twierdzacyh, ze demokracje da sie zaszczepic w kazdym zakatku swiata- a tym bardziej poza nim...

Zgadzam się z Tobą, a jednak to demokratyczna Federacja wygrywa w rywalizacji z innymi kosmicznymi potęgami... Pamiętajmy, że to co nieoczywiste w naszym świecie, może być oczywiste w universum ST.
Picard
Użytkownik
#5 - Wysłana: 1 Lip 2006 17:31:06
Q__

Zgadzam się z Tobą, a jednak to demokratyczna Federacja wygrywa w rywalizacji z innymi kosmicznymi potęgami...

Pamietasz ,,Yesterday Enterprise"? W stoworzonej w tym epizodzie lini czasowej UFP przegrywalo otwarta konfrontacje z Imperium Klingonskim. Rowniez w przypadku konfrontacji z silami Dominium Fderacja nie ostala by sie bez pomocy dwuch rzeczonych poteg politycznych i militarnych jakimi bez watpienia sa Klingoni oraz Romulanie. A pamietasz co stalo sie z zdemokratyzowanym Terran Empier kiedy to skonfrontowalo ono swe sily z Sojuszem Klingonsko-Kardasjanskim?
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 1 Lip 2006 17:39:18 - Edytowany przez: Q__
Picard

pamietasz co stalo sie z zdemokratyzowanym Terran Empier kiedy to skonfrontowalo ono swe sily z Sojuszem Klingonsko-Kardasjanskim?

To był wszechświat alternatywny, w którym najwidoczniej przemoc zawsze zwyciężała (choc nie jet to aż tak oczywiste w świetle finalnego tryumfu terrańskich rebeliantów). Może tu być taka sytuacja jak w niezłym komiksie "JLA: Earth 2", w którym bohaterowie z tytułowej Justice League America (Superman, Batman et.cons.) zmuszeni byli pozostawić alternatywną Ziemię na pastwę swych złych odpowiedników, bo zgodnie z prawami tamtejszego świata to Zło zawsze wygrywało (a przy tym rządy Syndykatu Zbrodni, w sposób wywiedziony nieco z filozofii Nietzschego zapewniały, mimo wszystko, jakiś porządek w chaosie alternatywnej Ziemi).
Picard
Użytkownik
#7 - Wysłana: 1 Lip 2006 17:45:05
Q__

Nie chodzi tu wszak o przemoc- gdyz Gwiezdna Flota po mimo wszytko jest tez organziacja odrobine militarna - tylko o rozsadne jej stosowanie. W ,,normalnym" wszechswiecie rasy o wyjatkowo pacyfistycznym nastawieniu rowniez czesto ulegaja innym bardziej zmilitaryzowanym gatunka. Bajoranie padli ofiara agresji Kardasjan, to samo stalo by sie z Ba'Ku gdyby ci nie dostali sie pod opieke Federacji, ktora w pore zmieniala swe zdanie na temat wykorzystania ich planety. W TNG widzielismy tez rase, ktora wcale nie podejmowala walki z okupantami biernie poddajac sie wszelkiej wladzy- jakos watpie aby dobrze sie jej zylo...
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 1 Lip 2006 17:49:02 - Edytowany przez: Q__
Picard

Pamietasz ,,Yesterday Enterprise"? W stoworzonej w tym epizodzie lini czasowej UFP przegrywalo otwarta konfrontacje z Imperium Klingonskim.

Być może po prostu ludzkości pomógł przypadek, po prostu w tym Wszechświecie sukces dostał się jej, a w alternatywnych innym rasom. (Zresztą zgodnie z teorią wszechświatów alternatywnych tak właśnie musi być.) Przypominają mi się też rozważania ze "Śmierci binarnej" Michaela Crichtona, że każde zjawisko historyczne jest wynikiem tak wielkiej ilości przypadków, że jego właściwe przyczyny (z czysto logicznego punktu widzenia) nie są do ustalenia...
Picard
Użytkownik
#9 - Wysłana: 1 Lip 2006 17:53:56 - Edytowany przez: Picard
Q__

Lina ,,Yesterday Enterprise" to nie do konca alternatywny wszechswiat. Jest to raczej ta sama linia czasu jednak drastycznie zmieniona na skutek pewnych wydarzen w historii, ktore w tym wypadku doprowadzily do zerwania porozumienia z Kitomer i rozpoczecia wojny na pelna skale miedzy rzeczonymi potegami. Zupelnie jak w przypadku FC- tam Borg cofna sie w czasie by zasymilowac Ziemie w przeszloci dziekli czemu zmienil bieg dziejow, ktry to proces udalo sie zawrocic Jean-Lucowi i jego zalodze. Nie inaczej blo w ,,YE". Dlatego tez ten przykald jest tak adekwatny do tego by za jego pomoca potwierdzic teze o braku zdecydowanej dominacji Federacji.
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 1 Lip 2006 18:00:29
Picard

Przeczytaj dokładnie mój post... czy ja twierdzę co innego? Choć w jednym nie ma zgody:

to nie do konca alternatywny wszechswiat

wg. teorii wszechświatów alternatywnych, jest tychże wszechświatów "nieskończenie nieskończona" ilość z których część rózni się jednym tylko szczególikiem, część drastycznie, a cześć "pośrednio" (doskonale było to przedstawione w serialu "Sliders" oraz w, będącym bardziej fantasy, cyklu "Amber"). Nie istnieje więc coś takiego jak wszechświaty do konca i nie do końca alternatywne, acz jedne z nich są bardziej podobne do "naszego", inne mniej...
Anonim
Anonimowy
#11 - Wysłana: 2 Lip 2006 22:56:47
czy zastanawialiscie sie kiedys czemu to wlasnie ludzie byli pomyslodawcami powstania Federacji i czemu to wlasnie rasa z odleglego, niczym nie wyrozniajcejgo sie zakatka galaktyki stakla sie jedna z najwaznejszych sil na politycznej arenie Kwadrantu Alfa? Co moglo wyrozniac homo sapiens sposrd innych gatunkow zaludniajacyh droge mleczna, ze to wlasnie oni zyskali poczesne miejsce wsrod wielkich uniwersum ,<Star Trek" - Wolkan, Romulan, Klingonow i innych chociaz ich droga ku gwiazda zaczela sie znacznie poźniej niz w przypadku rzeczonych gatunkow?




Federacja to nie tylko ludzi, jest w niej mnostwo innych waznych ras.
sempeer_malus
Anonimowy
#12 - Wysłana: 3 Lip 2006 00:35:33
Myslę, że "ziemniaki" byli za słabi w stosunku np do Klingonów i romulan, ale na szczęscie szybko zdali sobie z tego sprawę i zadziałali w kwesti federacji, która pozwoliła zsumować siłę innych słabiaków (lub średniaków) w galaktyce. Indywidualnie chyba żadna sfederalizowana rasa nie ma szans , ale pozbierani do razem w sensie "kupą mości panowie" liczą się.


Wydaje mi się, że ludzkość wygrała dzięki niepowstrzymanemu pędowi do docierania coraz dalej z jednej strony, z drugiej zaś dzięki swej (poniekąd) średniości i "nijakości" ludzie bowiem nie są tak chłodni i logiczni jak Wolkanie (logika jest ich wielkim atutem, lecz bywa i wadą), nie są tak drapieżni jak Klingoni (którym agresja i wygórowane poczucie honoru komplikuje życie), nie są też tak skupieni na wzajemnym "podgryzaniu" jak Romulanie (zresztą ustroje społeczne dwóch z w/w gatunków sprawiają wrażenie cokolwiek anachronicznych). Z badań statystycznych wynika, że największe sukcesy w życiu praktycznym odnodszą zdeterminowani "przeciętniacy" (a determinację dawło ludziom poczucie "młodszości" m.in. wobec Wolkan) - ot i cała tajemnica.

Zgadzam się w 100 %. Owa średniakowatość pozwala na znaczną elastyczność, która jest kluczem do przetrwania. W sumie federacja to taki Borg tyle, że w wersji lajcikowej
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 3 Lip 2006 09:26:14
W sumie federacja to taki Borg

Nie! Borg to zlewanie różnych osobowości, zwykle przemocą w jeden superumysł i swoista, że tak powiem "nieśmiertelność za cenę śmierci"... Federacja to szacunek i swoboda dla rozmaitych jednostek, ras, kultur i gatunków (o ile przestrzegają pewnych, wspołnych ideałów). To wreszcie trzymanie się dawnych biologicznych form, podczas gdy Borg jest tworem autoewolucji... Borg jest bardziej maszyną niż istotą żywą/istotami żywymi i Kolektywem. Federacja to istoty żywe - swobodne jednostki...
Pah Wraith
Użytkownik
#14 - Wysłana: 3 Lip 2006 10:42:46
Osobiście, wiedząc jak toczyły się wydarzenia w ENT, zwłaszcza ten przemożny wpływ jaki mieli ludzie na Wolkan, Andorian, Tellarytów, ich odważne i skuteczne działania na rzecz pokoju zadecydowały w pewien sposób o przewodniej sile ludzi w Federacji. To ludzkość była spoiwem.
W pewien sposób ludzie wnieśli do zastałej w nieznaskach i sporach społeczności gwiezdnej powiew świeżości, dysponowali zupełnie innym spojrzeniem na stosunki miedzy"ludzkie". W istocie byli w pewien sposób dziećmi...
Jurgen
Moderator
#15 - Wysłana: 3 Lip 2006 11:47:35
Myslę, że "ziemniaki" byli za słabi w stosunku np do Klingonów i romulan, ale na szczęscie szybko zdali sobie z tego sprawę i zadziałali w kwesti federacji, która pozwoliła zsumować siłę innych słabiaków (lub średniaków) w galaktyce.

Nie wiem, jak Wam, ale mi wydaje się, że Wolkanie to najbardziej "wypasiona" normalna rasa (a więc pomijając Borga, Zmiennych itp.). Od ludzi i nie tylko są lepsi nie tylko fizycznie, ale i mentalnie (a może przede wszystkim mentalnie). Są także jedną z najstarszych ras w naszej okolicy posiadającą napęd Warp...

Jeszcze jedna rzecz. Przeglądając różne strony trekowe znalazłem ciekawą rzecz, a mianowicie Wolkani są silniejsi od Klingonów (Klingoni są średnio ok. 2 razy silniejsi od człowieka - nie wiem tylko czy to fakt kanoniczny, natomiast Wolkani - 3 - i to już jest kanon - Cassidy Yates powiedziała to w odcinku DS9, w którym grali z Wolkanami w Baseball). Co ciekawe, w tym samym odcinku Sisco powiedział, że Wolkani są silniejsi od wszystkich "niners" poza Worfem...
sempere_malus
Anonimowy
#16 - Wysłana: 3 Lip 2006 12:21:05
Nie! Borg to zlewanie różnych osobowości, zwykle przemocą w jeden superumysł i swoista, że tak powiem "nieśmiertelność za cenę śmierci"... Federacja to szacunek i swoboda dla rozmaitych jednostek, ras, kultur i gatunków (o ile przestrzegają pewnych, wspołnych ideałów). To wreszcie trzymanie się dawnych biologicznych form, podczas gdy Borg jest tworem autoewolucji... Borg jest bardziej maszyną niż istotą żywą/istotami żywymi i Kolektywem. Federacja to istoty żywe - swobodne jednostki...

Spokojnie, spokojnie emota nie zauważyłeś ? Borg "kolekcjonuje" inne rasy i technologie, Federacja robi to samo tylko, że innymi środkami- nie jest brutalna i przede wszystkim uczestnictwo w fed jest dobrowolne , a nie obligatoryjne jak u Borgów.

Patrząc na to z zewnątrz to jednak i Borg i Federacja to konglomerat ras i technologii.


Jeszcze jedna rzecz. Przeglądając różne strony trekowe znalazłem ciekawą rzecz, a mianowicie Wolkani są silniejsi od Klingonów (Klingoni są średnio ok. 2 razy silniejsi od człowieka - nie wiem tylko czy to fakt kanoniczny, natomiast Wolkani - 3 - i to już jest kanon - Cassidy Yates powiedziała to w odcinku DS9, w którym grali z Wolkanami w Baseball). Co ciekawe, w tym samym odcinku Sisco powiedział, że Wolkani są silniejsi od wszystkich "niners" poza Worfem...

Hmm i Wolkanie i Klingoni to jednak cieniasy. Szympans jest 6-7 razy silniejszy od człowieka. Więc lekko 2 razy silniejszy od Wolkana, że o Klingonach nie wspomnę
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 3 Lip 2006 12:23:53
Hmm i Wolkanie i Klingoni to jednak cieniasy.

Czyli znamy odpowiedź na pytanie z innego topicu kto by wygrał: Klingon czy Predator... Wniosek stąd, że w konfrontacji czysto siłowej, jednak Predzio...
sempere_malus
Anonimowy
#18 - Wysłana: 3 Lip 2006 12:25:23
Aha i jeszcze jedno . Siła fizyczna- fajna rzecz, ale trzeba pamiętać iż to ze wzgledu na to, że praczłowiek pod kątem siły fizycznej ustępował zwierzakom z jego otoczenia, był słabnszy- i to , że był słabszy wymusiło na nim używanie (i rozwój) mózgu. Gdybyśmy gołymi ręcami potrafili rozszarpywać tygrysy, mamuty, czy inne tyranozaury to bysmy się nie rozwijali ewolucyjnie pod katem zdolności umysłowych.
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 3 Lip 2006 12:32:38
sempere_malus

Dlatego napisałem: w konfrontacji czysto siłowej... Ostatecznie Arnie (człowiek, nawet jeśłi silny w górnych granicach możliwości naszego gatunku) koncertowo załatwił Predatora i to (w dodatku) lepiej uzbrojonego...
sempere_malus
Anonimowy
#20 - Wysłana: 3 Lip 2006 12:42:49
Dlatego napisałem: w konfrontacji czysto siłowej... Ostatecznie Arnie (człowiek, nawet jeśłi silny w górnych granicach możliwości naszego gatunku) koncertowo załatwił Predatora i to (w dodatku) lepiej uzbrojonego...


Q- się wie, ten ostatni post co to go cytujesz miał być uzupełnieniem dla mojego poprzedniego ; Live long and prosper

Poza tym to, że ktoś/coś jest słabszy/słabsze wcalenie oznacza iż silniejszemu nie jest w stanie wyrzadzić krzywdy.
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 3 Lip 2006 12:45:19
to, że ktoś/coś jest słabszy/słabsze wcalenie oznacza iż silniejszemu nie jest w stanie wyrzadzić krzywdy

Zwłaszcza, gdy ma fazer
Anonim
Anonimowy
#22 - Wysłana: 3 Lip 2006 16:31:26
FEDERACJA TO NIE TYLKO LUDZIE!!!!!!!!
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 3 Lip 2006 18:49:47
FEDERACJA TO NIE TYLKO LUDZIE!!!!!!!!

Pamiętamy, ale link jest o zadziwającej "karierze" ludzkości w universum ST.
Picard
Użytkownik
#24 - Wysłana: 4 Lip 2006 10:56:16
FEDERACJA TO NIE TYLKO LUDZIE!!!!!!!!

Owszem, ale ludzkosc stanowi jedna z ras zalozycielskich rzeczonej Federacji. Co wiecej odgrywa w niej znaczac role. Zadalem pytanie czemu tak jest?
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 2 Mar 2008 22:44:48
krisbaum
Użytkownik
#26 - Wysłana: 2 Mar 2008 23:11:14
Dlaczego ludzkość przeważa?
Odpowiedzi udzielił Andrzej Sapkowski ustami bodajże Yarpena Zigrina, w każdym razie o jednego z krasnoludów mi chodzi.
- Mnożycie się jak króliki
Układ rozorodczy W Wiedźminie było tak, że w porównaniu do lepiej przecie obdarzonych zwinnością elfów czy silniejszych krasnoludów, dodajmy że przeciętnie ludzie są też w roztomajtych systemach fanatasy stosunkowo mniej inteligentni, wygrywamy w kwestii rozrodczości. Ilość przeważa jakość. Po chwili w każdym zakątku ziemi było nas pełno. A wystarczy by jeden geniusz pokierował pracą zespołową jednostek przeciętnych, by zawojować świat. Tak się działo nieraz w historii naszej planety. Czemu nie miałoby być tak z wszechświatem? Nie ma co prawda zbyt wielu danych ale zobaczcie jak często tacy np. Wolkanie wyruszają na tarło
A przy dużej ilości populacji owszem, jest cała masa przeciętniaków, dużo głupców ale i więcej jednostek wybitnych. Inaczej mówiąc, natura ma z czego wybierać.
Delta
Użytkownik
#27 - Wysłana: 3 Mar 2008 00:31:26
Główną przyczyną (pomijając tempo przyrostu naturalnego ) jest brak inwencji ze strony autorów. Mimo zróżnicowania kultur na Ziemi, tworzymy zamkniętą (przed resztą galaktyki) społeczność o podobnych podstawowych uwarunkowaniach. To z kolei wymusza na każdej jednostce (w mniejszym lub większym stopniu) ujednolicony sposób myślenia. W efekcie nie potrafimy sobie wyobrazić naprawdę obcego gatunku i jego warunków życia, stąd wszystkie przypominają ludzkie społeczeństwo i jego cechy. Do tego nasz nabyty sposób myślenia uniemożliwia nam myślenie z punktu widzenia tworzonego obcego, dlatego ich zachowanie i sposób myślenia wyrażany w wypowiedziach jest tak ludzki, że aż razi.
rorq
Użytkownik
#28 - Wysłana: 3 Mar 2008 13:33:30
Q__
Z badań statystycznych wynika, że największe sukcesy w życiu praktycznym odnodszą zdeterminowani "przeciętniacy"
I jak wskazuje ENT - ci średniacy, którzy w zasadzie dla nikogo nie byli godnym przeciwnikiem, dla nikogo nie byli groźni - jako cieniasy mogli być katalizatorem dla innych ras. No cóż. Siła człowieka tkwi w jego słabości. Dlaczego Lemowski pilot Pirx wygrał z androidami?
Myślę również, że poza tym przeciętniactwem, i wtykaniem nosa wszędzie, zadziałał również ludzki instynkt polityczny. W końcu przez wieki naparzaliśmy sie na swej planecie, by w końcu dzięki kompromisom, wspólnej umowie społecznej się pogodzić - i dzięki temu dostać kopa rozwojowego. Pamięć dawnych konfliktów pozwoliła ludziom dość swobodnie pośredniczyć w rozwiązywaniu konfliktów innych ras - przy okazji wciąż budując swój kapitał polityczny.
Gdyby np. Wolkanie mieli pęd do jednoczenia galaktyki - ludzie byliby jednym z członków. A że to właśnie Ziemianie mieli pęd do jednoczenia - no cóż...

Q__
Zgadzam się z Tobą, a jednak to demokratyczna Federacja wygrywa w rywalizacji z innymi kosmicznymi potęgami... Pamiętajmy, że to co nieoczywiste w naszym świecie, może być oczywiste w universum ST.
po "perfekcyjnej niedoskonałości" Dukaja moje spojrzenie na demokrację nie jest już takie, jak niegdyś. Patrząc na Federacje - zastanawiam się, czy to taka piękna demokracja, czy właśnie nie ten układ demokratyczno-feudalny, w którym szczęśliwe 95% społeczeństwa żyje sobie w takiej cudownej niby-demokracji, nie przejmując się niczym poza swoimi przyjemnościami i radościami życia, zaś kasta 5% (w Dukaju trza się było do niej wkupić za ciężkie pieniądze, w ST można na przykład wejść do niej przez ukończenie kursu w Akademii GF - jak ciężko sie tam dostać wiemy z TNG, jej ukończenie daje wiedzę, karierę i wpływ na rozwój tego swiata) rządzi, decyduje i walczy o wpływy, a wszystko to w sieci czysto feudalnych powiązań (jak patrze na admirałów GF - to przecież każdy z nich jest państwem w państwie, może rozkazać co bądź, dopóki się sprawa nie rypnie - nie ma żadnej nad nimi kontroli ani konsekwencji).

sempeer_malus
Myslę, że "ziemniaki" byli za słabi w stosunku np do Klingonów i romulan, ale na szczęscie szybko zdali sobie z tego sprawę i zadziałali w kwesti federacji, która pozwoliła zsumować siłę innych słabiaków (lub średniaków) w galaktyce. Indywidualnie chyba żadna sfederalizowana rasa nie ma szans , ale pozbierani do razem w sensie "kupą mości panowie" liczą się.
Przypomniał mi sie odcinek VOY, w którym Voyager wpadł w jakieś coś, co nie pozwalało stamtąd wylecieć. I natychmiast zaczął tworzyć coś na kształt minifederacji - związku małych i słabszych, którzy podzieliwszy się tym co mieli, w kupie byli silniejsi niż piraci. To co napisałeś to dokładnie ten mechanizm, który wypromował ludzi - przywódców słabeuszy.

średniakowatość pozwala na znaczną elastyczność, która jest kluczem do przetrwania.
dokładnie


W sumie federacja to taki Borg tyle, że w wersji lajcikowej
wiem o co ci chodzi. Że to kolektyw słabych członów, które w całości są silne. Jak w przypowieści o witce brzozowej i ich pęku - co łatwiej złamać...
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 4 Mar 2008 14:51:44
krisbaum

Dlaczego ludzkość przeważa?
Odpowiedzi udzielił Andrzej Sapkowski ustami bodajże Yarpena Zigrina, w każdym razie o jednego z krasnoludów mi chodzi.
- Mnożycie się jak króliki


Teraz trza by tylko ustalić jaki jest skład procentowy poszczególnych gatunków w UFP...

Delta

W efekcie nie potrafimy sobie wyobrazić naprawdę obcego gatunku i jego warunków życia, stąd wszystkie przypominają ludzkie społeczeństwo i jego cechy. Do tego nasz nabyty sposób myślenia uniemożliwia nam myślenie z punktu widzenia tworzonego obcego, dlatego ich zachowanie i sposób myślenia wyrażany w wypowiedziach jest tak ludzki, że aż razi.

Przy czym ze wszystkich znanych dzieł SF w największym chyba stopniu odnosi się to do Treka... :]]

rorq

I jak wskazuje ENT - ci średniacy, którzy w zasadzie dla nikogo nie byli godnym przeciwnikiem, dla nikogo nie byli groźni - jako cieniasy mogli być katalizatorem dla innych ras. No cóż. Siła człowieka tkwi w jego słabości.

Niewykluczone, że twórcy ENT wykorzystali tu wyniki w/w badań...

Gdyby np. Wolkanie mieli pęd do jednoczenia galaktyki - ludzie byliby jednym z członków.

Swoją drogą ciekawe jak by wyglądała GF zdominowana przez Wolkan? (I czy nie przypominałaby conieco Borga)

Patrząc na Federacje - zastanawiam się, czy to taka piękna demokracja, czy właśnie nie ten układ demokratyczno-feudalny, w którym szczęśliwe 95% społeczeństwa żyje sobie w takiej cudownej niby-demokracji, nie przejmując się niczym poza swoimi przyjemnościami i radościami życia, zaś kasta 5% (w Dukaju trza się było do niej wkupić za ciężkie pieniądze, w ST można na przykład wejść do niej przez ukończenie kursu w Akademii GF - jak ciężko sie tam dostać wiemy z TNG, jej ukończenie daje wiedzę, karierę i wpływ na rozwój tego swiata) rządzi, decyduje i walczy o wpływy, a wszystko to w sieci czysto feudalnych powiązań

Hmmm... Są tacy, co twierdzą, że feudalizm jest lepiej dostosowany do biologicznych instynktów człowieka, więc who knows... Swoją drogą byłby to najłagodniejszy feudalizm w historii (bo wszystkie do0tąd były b. krwawe...).

dokładnie

Też się zgodzę.
rorq
Użytkownik
#30 - Wysłana: 4 Mar 2008 15:33:17
Q__
Gdyby np. Wolkanie mieli pęd do jednoczenia galaktyki - ludzie byliby jednym z członków.
Swoją drogą ciekawe jak by wyglądała GF zdominowana przez Wolkan? (I czy nie przypominałaby conieco Borga)

pewnie nawet nie co nieco. W końcu Borg jest Bardzo logiczny, nieprawdaż?
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Przyczyny politycznego sukcesu ludzkosci w galaktyce ST

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!