USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Kontinuum Q
 Strona:  ««  1  2  3 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#61 - Wysłana: 27 Lip 2007 17:10:59
4_z_Szesciopaka

Sądzisz , ze taka zblazowane i znudzona (i szybko nudząca się) istota byłaby zdolna do konsekwentnego działania?
Nie wydaje mi się.


Wydaje mi się, że mylisz "błazeńską" pozę Q przybraną przez niego z nudy, z jego naturą - naturą istoty b. starej, cholernie potężnej i piekielnie inteligentnej... Łatwo Cię zmylił...
Darnok
Użytkownik
#62 - Wysłana: 27 Lip 2007 17:27:33
Hmmm.... nie wiem, czy ktoś już o tym pisał, ale może Q to zwykłe istoty, które da się zranić, ale są tak dalece zaawansowane technicznie, że wynalazły technologię pozwalającą osiągnąć im warp 10 (te teleportowanie do borg), idealnego kamuflażu (pierwsze spotkanie z Q) i nieograniczonych mocą tarcz? dzięki temu Q mógłby (chodzi mi o tego wkurzającego Q) niepostrzeżenie wchodzić na statki (podlatując własnym, schowanym) i teleportować ich w różne miejsca dzięki przenośnemu silnikowi warp zainstalowanemu na plecach, ale sprytnie schowanemu przez kamuflaż (wiadomo, miniaturyzacja ) albo ew. "połykać" USS do hangaru statku Q i wchodzić w warp 10 ale tworząc iluzję na statku federacji to by tłumaczyło wszystko (chyba)
Q__
Moderator
#63 - Wysłana: 27 Lip 2007 17:44:55
Darnok

Hmmm.... nie wiem, czy ktoś już o tym pisał, ale może Q to zwykłe istoty, które da się zranić, ale są tak dalece zaawansowane technicznie, że wynalazły technologię pozwalającą osiągnąć im warp 10 (te teleportowanie do borg), idealnego kamuflażu (pierwsze spotkanie z Q) i nieograniczonych mocą tarcz? dzięki temu Q mógłby (chodzi mi o tego wkurzającego Q) niepostrzeżenie wchodzić na statki (podlatując własnym, schowanym) i teleportować ich w różne miejsca dzięki przenośnemu silnikowi warp zainstalowanemu na plecach, ale sprytnie schowanemu przez kamuflaż (wiadomo, miniaturyzacja ) albo ew. "połykać" USS do hangaru statku Q i wchodzić w warp 10 ale tworząc iluzję na statku federacji to by tłumaczyło wszystko

IMHO Q to istoty transcielesne korzystające z technologii zaawansowanej jeszcze bardziej niż nanotechnologia (z tzw. plancktech - a więc technologii pozwalającej na zabawę fizyka na szczeblu podstawowych reguł...). Których "maszyneria" stała się jednocześnie nośnikiem ich umysłów... (Cos jak transludzie Egana, tyle że jeszcze bardziej zaawansowani...)
Darklighter
Użytkownik
#64 - Wysłana: 27 Lip 2007 18:08:53
Jeśli Picard stanąłby twarzą w twarz powiedzmy z Wołodyjowskim i Wołodyjowski wyprowadziłby cios szabelką kierując ostrze na głowę łysego - Łysy by się ręką zasłonił nawet wiedząc z góry, że ani rękaw munduru ani jego ręka nie ma zadnych szans

Akurat w tej scenie nie mamy do czynienia z odruchem obronnym instynktownym, lecz z przyjęciem pozy obronnej przed potecnjalnym atakiem - świadomym stanięciem do walki ("sięgnięciem po szabelkę").

Jeżeli ktoś świadomie jest stawić czoło "wszechpotężnym", to raczej musi umieć jakoś sobie radzić z nimi w starciu.
Q__
Moderator
#65 - Wysłana: 27 Lip 2007 18:41:55
Darklighter

Jeżeli ktoś świadomie jest stawić czoło "wszechpotężnym", to raczej musi umieć jakoś sobie radzić z nimi w starciu.

A to znaczy, że nawet jeśłi nie ma pewności zwyciestwa, ma świadomość, że ma jakieś realne szanse...
Jurgen
Moderator
#66 - Wysłana: 27 Lip 2007 22:35:16
Pewne miny są stałym odpowiednikeim pewnych stanów emocjonalnych.

Jako Wolkan (lub Romulanin udający Wolkana) ośmielę się nie zgodzić.

Kiedy oglądałeś ten fragment? Bo chyba dość dawno temu...

Oh, całkiem niedawno.

No włąśnie. Czyli wiedziała, że ma szanse powstrzymać jednorazowe działnie Q...

Obawiam się (to odnosi się też do poprzedniego cytatu), że jest to tylko spekulacja. Może i prawdopodobna, ale tylko spekulacja. W dodatku nie wykluczająca mojej tezy.
Ponadto, budowanie twierdzenia na nieudowodnionej tezie (a jedynie na mozliwości) jest mocno wątpliwe z logicznego punktu widzenia.
Reasumując, z tego fragmentu wynikać mogą co najmniej trzy koncepcje, ale wynika niewiele...
Jurgen
Moderator
#67 - Wysłana: 27 Lip 2007 22:38:38
Sądzisz , ze taka zblazowane i znudzona (i szybko nudząca się) istota byłaby zdolna do konsekwentnego działania?
Nie wydaje mi się.

Wydaje mi się, że mylisz "błazeńską" pozę Q przybraną przez niego z nudy, z jego naturą - naturą istoty b. starej, cholernie potężnej i piekielnie inteligentnej... Łatwo Cię zmylił...


Q

Nie jestem pewien, kto kogo zmylił. W VOYu (dobra, dobra, to nie jest może Roddenberry's canon, ale to kanon Paramountu) Q sam przyznał, że członkowie Kontinuum sa zblazowani i znudzeni...

PS W TNG Q (i tu Cie mam, Q ) przyznał to pośrednio, gdy oferował moc Q Rikerowi...
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 27 Lip 2007 22:45:17
Jurgen

Jako Wolkan (lub Romulanin udający Wolkana) ośmielę się nie zgodzić

Wolkanie są tu jedynym wyjątkiem.

Q sam przyznał, że członkowie Kontinuum sa zblazowani i znudzeni...

Oczywiście, że są. Nie zaprzeczam temu, ale ich natura to nie tylko zblazowanie i nuda... Także inteligencja i potęga...
Jurgen
Moderator
#69 - Wysłana: 27 Lip 2007 22:47:45
Wolkanie są tu jedynym wyjątkiem.

A Romulanie?

Oczywiście, że są. Nie zaprzeczam temu, ale ich natura to nie tylko zblazowanie i nuda... Także inteligencja i potęga...

Ekhm... Mieszasz się w zeznaniach. Ale juz wiem, o co Ci chodziło.
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 27 Lip 2007 22:49:27
Jurgen

A Romulanie?

Przecież to w sumie jeden gatunek...

uz wiem, o co Ci chodziło.

I o to przecież chodziło...
The_D
Użytkownik
#71 - Wysłana: 27 Lip 2007 23:28:09
Jurgen

Już na początku dyskusji o Guinan zaznaczaliśmy, że sobie tylko gdybamy. O samym Q nie było w ST za wiele, o El-Aurianach jeszcze mniej, a część wspólna tej wiedzy to zaledwie jedna krótka scena. Nie żądaj dowodów, bo ich nie dostaniesz, możemy się co najwyżej pokusić o proces poszlakowy
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 28 Lip 2007 00:19:56
The_D

Q nie było w ST za wiele, o El-Aurianach jeszcze mniej, a część wspólna tej wiedzy to zaledwie jedna krótka scena.

Ale fanom wystarczy jedna któtka scena, by mieć temat do inekończących się dyskusji...
warlock24
Użytkownik
#73 - Wysłana: 28 Lip 2007 01:46:48
Ale fanom wystarczy jedna któtka scena, by mieć temat do inekończących się dyskusji...

jak mniemam wy jeszcze ciągle o scenie Guinan i Q? Moim zdaniem gdyby Q spróbował użyć swojej mocy na Whoopi to okazałoby się że nabawiłby się niestrawności. jestem skłonny wierzyć że w Guinan jest cos (na co ona też nie ma wpływu) co zakłóca działanie mocy Q, co w efekcie może się skończyć dla obojga jakimiś przykrymi konsekwencjami
Q__
Moderator
#74 - Wysłana: 28 Lip 2007 02:36:30
warlock24

jestem skłonny wierzyć że w Guinan jest cos (na co ona też nie ma wpływu) co zakłóca działanie mocy Q, co w efekcie może się skończyć dla obojga jakimiś przykrymi konsekwencjami

W końcu wypowiedziana jasno oczywista konkluzja, która wynika z samej scenki
Q__
Moderator
#75 - Wysłana: 8 Kwi 2017 22:07:08
Picard:
Czy uwazacje, iz Q sa sympatyczni czy tez raczej zlosliwi i znuzeni zrobia wszytko by dopiec smiertelnikom?

Jordan Hoffman, w ramach cyklu One Trek Mind, też się nad tym (ograniczając się, co prawda, do najbardziej znanego z moich imienników ) zastanawia:
http://www.startrek.com/article/one-trek-mind-q-th e-trickster
Guauld
Użytkownik
#76 - Wysłana: 8 Kwi 2017 22:40:02
Q__
Would you want a guy like Q sticking his omnipotent nose in your business now and again?

W moim życiu wystarczy, że rzuci od czasu do czasu reprymendą na forum.
Q__
Moderator
#77 - Wysłana: 8 Kwi 2017 22:47:29
Guauld

Guauld:
W moim życiu wystarczy, że rzuci od czasu do czasu reprymendą na forum.

Dobra, nie fundnę Ci tego:

Guauld
Użytkownik
#78 - Wysłana: 8 Kwi 2017 22:58:56
Q__:
Dobra, nie fundnę Ci tego:

Nie wiem czy się gniewać czy dziękować, bo z jednej strony nie dostanę zawału z rana, z drugiej może jak bym go dostał i by mi wymienili serce na sztuczne to mógłbym zostać kapitanem.

Swoją drogą, ten wątek był nieaktywny przez 10 lat? A dałbym sobie palec wskazujący uciąć, że nawet niedawno ktoś pisał w tak nazwanym temacie.
Q__
Moderator
#79 - Wysłana: 9 Kwi 2017 17:04:58 - Edytowany przez: Q__
Guauld

Guauld:
Nie wiem czy się gniewać czy dziękować, bo z jednej strony nie dostanę zawału z rana, z drugiej może jak bym go dostał i by mi wymienili serce na sztuczne to mógłbym zostać kapitanem.

Dobra, jak technologia sztucznych serc dojdzie do poziomu znanego z TNG/S: 1999 to się pomyśli co można dla Ciebie zrobić.

A co do zostania kapitanem jako efektu posiadania sztucznego serca... Pamiętasz, zapewne, ten wątek dot. Victora Bergmana z w/w Space: 1999?

An early illness led to his having a mechanical heart replacement. Because it responds more slowly to nervous stimuli than a normal heart does, it reduces his reactions to most emotional stresses. Whatever the situation, he is physically immune from panic.

"Moonbase Alpha Technical Notebook"

Może to i stoicyzm Łysego tłumaczy?

Guauld:
A dałbym sobie palec wskazujący uciąć, że nawet niedawno ktoś pisał w tak nazwanym temacie.

Pewnie chodziło o ten:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=3960
 Strona:  ««  1  2  3 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Kontinuum Q

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!