USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Sex Wolkan
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
Autor Wiadomość
Madame Picard
Moderator
#271 - Wysłana: 4 Lis 2008 14:04:24
Odpowiedz 
Spohkh

czy seks jest dla Wolkan przyjemnością, jak dla ludzi, czy tez jedynie czymś, co muszą zrobić, żeby się nie przekręcić?
Ma ktoś pomysły?

Dla Wolkan "nie-surakowych" pewnie tak, bo skoro dla wszystkich innych ras jest, to czemu akurat nie dla nich. A dla Wolkan "surakowych" chyba też, bo biorąc pod uwagę, że okres pon'farr jest okresem, w którym szczególnie silnie ujawniają się wszelkie emocje, to seksualne pewnie też.

Myślę jednak poza tym, że może być u nich trochę tak jak u ludzi, tzn. seks może być dla nich mniej lub bardziej przyjemny (albo całkiem nieprzyjemny) w zależności od tego, z kim się to robi i w jakich okolicznościach. Seks to poza sferą fizyczną również kontakt emocjonalny i sprawia przyjemność (albo nie) na tych dwóch poziomach. Sądzę, że u Wolkan też tak jest. A po szczegóły odsyłam do naszego fanfika, gdzie tę sprawę dokładnie opisałam (przy okazji pon'farr pierwszego oficera) .
Eviva
Użytkownik
#272 - Wysłana: 4 Lis 2008 14:33:45 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Madame Picard

Problem w tym, że nasz fanfik jeszcze "nie chodzi" i nie każdy może tam zajrzeć. Na razie gadamy o nim, jak w "Przygodach dobrego wojaka Szwejka" gadało się o gulaszu.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#273 - Wysłana: 4 Lis 2008 15:13:47
Odpowiedz 
Eviva


Problem w tym, że nasz fanfik jeszcze "nie chodzi" i nie każdy może tam zajrzeć.

kiedy wasze "dziecko" będzie chodzić??
Eviva
Użytkownik
#274 - Wysłana: 4 Lis 2008 15:15:00
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
kiedy wasze "dziecko" będzie chodzić??

Kiedy Madame Picard skończy ostatnie poprawki. Zajęła się ostatecznym odburaczaniem i jeszcze nie skończyła.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#275 - Wysłana: 4 Lis 2008 15:17:39
Odpowiedz 
Eviva

narobiłyście mi smaka, nie mogę się doczekać....
Eviva
Użytkownik
#276 - Wysłana: 4 Lis 2008 15:22:23 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

Jak tylko dostanę ostateczne poprawki, zabiorę się do programowania bloga, obiecuję. Miałam go uruchomić dopiero na gwiazdkę, ale właściwie po cholerę czekać tak długo, nieprawdaż, towarzyszu Przewodniczący?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#277 - Wysłana: 4 Lis 2008 15:27:40
Odpowiedz 
Eviva

ale właściwie po cholerę czekać tak długo, nieprawdaż, towarzyszu Przewodniczący?

w sumie można by zrobić mała reklamę przed wyjściem bloga na światło dziennne, a partia poczeka, w końcu Rewolucja jest wieczna
Eviva
Użytkownik
#278 - Wysłana: 4 Lis 2008 15:31:11
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

W sumie możnaby, ale ja nie znam się na reklamiarstwie. Umiem tylko pisać. Reklamy nie obmyślę, choćby mi ktoś w latinum płacił.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#279 - Wysłana: 4 Lis 2008 15:33:16
Odpowiedz 
Eviva

trzeba będzie poszukać osobę która zna się na reklamie, na forum chyba takich nie brakuję, a volkańska wdzięczność nie zna granic
Madame Picard
Moderator
#280 - Wysłana: 4 Lis 2008 16:01:30
Odpowiedz 
Eviva

Mówisz, masz. Właśnie wysłałam Ci pierwsze 70 stron po korekcie .
Eviva
Użytkownik
#281 - Wysłana: 4 Lis 2008 18:44:17
Odpowiedz 
Madame Picard

Dzięki. Teraz piłka do mnie. Fanfik ruszy pewnie w ten weekend. Wcześniej nie będę miała czasu na wszystkie czynności oboczne.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#282 - Wysłana: 4 Lis 2008 18:50:35
Odpowiedz 
Eviva

nastawie zegar i rozpocznę odliczanie
Madame Picard
Moderator
#283 - Wysłana: 19 Lis 2008 18:52:17
Odpowiedz 
W ramach terapii na jesienną chandrę zafundowałam sobie ostatnio kilka odcinków TOS-u i sprawa mi się trochę yjasniła: wygląda na to, że Wolkanie odczuwają normalnie popęd i gdyby nie nakaz tłumienia emocji, mogliby współżyć w każdej chwili, jak ludzie. W końcu Spock w "All Our Yesterdays" gdy tylko "cofa się w rozwoju", to zaczyna od bzyknięcia Zarabeth (swoją drogą: McCoy spał tam za ścianą? Niechaj Bóg wyprostuje mu sny ). A oprócz tego raz na 7 lat współżyć muszą, Spock to uzasadnia biologicznie porównując Wolkan do jakichś rybek (zaraz po tym, jak Kirk mu urządza pogadankę o ptaszkach i motylkach ).
Przy okazji widać, jakiego buraka strzelili w ENT. W "Amok Time" cała ekipa z McCoyem na czele nie ma pojęcia, co się ze Spockiem dzieje, a w ENT taki byle Trip wie doskonale, co to pon'farr i nawet jak często się trafia.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#284 - Wysłana: 19 Lis 2008 19:01:11 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Madame Picard

ENT taki byle Trip wie doskonale, co to pon'farr i nawet jak często się trafia.

był taki odcinek, bodajże Bounty, gdzie Komandor T`Pol miała pon`farr ( sprokurowanego przez wirusa), i każdy z załogi widział jej objawy, ale nie nikt zdawał sobie sprawę co jest przyczyna jej dziwnego zachowania. Sama T`Pol na końcu prosi Phloxa zeby nikomu o tej sprawie nie mówił. Po za tym wspomina, że nie dzielą informacjami na temat pon`farr z obcymi.

Trip wie że co 7 lat Volkanie maja okres godowy,( z rozmowy z Kovem oraz z Topolą) ale nie wie jak w praktyce się wtedy Volkanie zachowują ( wyjątek stanowi Mirror ENT, a jednak tam Volkanie nie skrywają emocji)

a na marginesie to nawet nie wiem czy Komandor zna tą Volkańską nazwę.
Madame Picard
Moderator
#285 - Wysłana: 6 Wrz 2010 16:19:43
Odpowiedz 
Sezon ogórkowy ma się już ku końcowi, najwyższy zatem czas odświeżyć ten topic .
Po obejrzeniu sobie ostatnio kilku odcinków VOY tak mnie zastanowiła znowu kwestia pon'farr. Jak wiadomo Wolkanie muszą w tym czasie odbyć stosunek seksualny, bo inaczej zginą. Mogą go odbyć z kimkolwiek, z kobietą innej rasy albo i z hologramem (źródła milczą na temat tego, czy może być to stosunek homoseksualny), i to także ratuje im życie. Pytanie, jakie się tu nasuwa to: dlaczego zatem nie mogą załatwić sprawy poprzez masturbację? Czym z fizjologicznego punktu widzenia różni się ona od stosunku z hologramem? Można by kombinować, że masturbacja jest niegodna Wolkanina, ale z drugiej strony narażanie się na śmierć po to, żeby nie wykonać paru głupich ruchów, nie wydaje się zbyt logiczne. Macie jakieś pomysły?
kanna
Użytkownik
#286 - Wysłana: 6 Wrz 2010 16:34:42 - Edytowany przez: kanna
Odpowiedz 
Madame Picard

Moze logika zabrania im dotykac własnego członka? ;) albo inne przekonania religijne ;)

Pamietam książkę o smokach : smoki od zawsze, od małego miały wpajany bardzo silny lek przed wodą. Rodzice uczyli małe smoki, że nie wolno sie zblizac do wody, że natychmiast utona, bo nie potrafia pływać.
Smoki - oczywiście - potrafiły plywac, ale w morzach zyły niebezpieczne dla nich stworzenia. Smok, który nie znał tych opowieści, pływał doskonale.

Moze w wolkańskim społeczeństwie istnieje silne tabu na dotykanie własnych narzadów plciowych? Tak jak w katolicyźmie (ślepota, włosy na rekach i te sprawy). Wolkanie sa zdyscyplinowana rasą - nie wolno, to nie.
Dragon
Użytkownik
#287 - Wysłana: 6 Wrz 2010 18:47:40
Odpowiedz 
No cóż, stare porzekadło mówi że wiadomo co rękom nie oszukasz. Niby hologram to też nie istota żywa jednak myślę że daje o wiele więcej...doznań które są potrzebne do uspokojenia biologii
Madame Picard
Moderator
#288 - Wysłana: 7 Wrz 2010 16:32:46
Odpowiedz 
Tabu kulturowe wydaje mi się mało prawdopodobne. Wolkanie odrzucają tego rodzaju "zabobony" jako nielogiczne. A na pewno bardziej logiczne z punktu widzenia przetrwania jednostek i społeczeństw jest przeżycie zamiast kultywowania takich kulturowych skamielin.
Już bardziej prawdopodobna wydaje mi się jakaś niemożność skutecznego stymulowania się w ten sposób, bez bodźców wizualnych .
kanna
Użytkownik
#289 - Wysłana: 7 Wrz 2010 16:48:41
Odpowiedz 
Madame Picard:
niemożność skutecznego stymulowania się w ten sposób, bez bodźców wizualnych .

przeciez można tam patrzec w trakcie, nie?
Adek
Użytkownik
#290 - Wysłana: 8 Wrz 2010 00:56:46
Odpowiedz 
Dragon:
Niby hologram to też nie istota żywa jednak myślę że daje o wiele więcej...doznań

Poza tym hologram może być tak zaprogramowany, że zawsze będzie zadowolony i dopasowany do potrzeb korzystającego z niego użytkownika. W parze żywych istot to już nie jest taka prosta sprawa. Poza tym nigdy nie zranisz uczuć hologramu, gdyż można go tak zaprogramować. Niby same zalety ale jednak jest ta świadomość, że obcujesz poniekąd ze sztuczną inteligencją i fotonami. To jak np inaczej gra się w FIFĘ z komputerem a inaczej z człowiekiem. Po dłuższych treningach przeważnie w 95 % przypadków ogrywam komputer natomiast z kuzynem każdy mecz jest inny, gdyż człowiek nie ulega schematycznemu myśleniu. A to tak na marginesie.
Madame Picard
Moderator
#291 - Wysłana: 8 Wrz 2010 10:50:11
Odpowiedz 
kanna:
przeciez można tam patrzec w trakcie, nie?

Odpadłam...
kanna
Użytkownik
#292 - Wysłana: 8 Wrz 2010 16:01:31
Odpowiedz 
Madame Picard:
Odpadłam...

ale w sensie?
Sh1eldeR
Użytkownik
#293 - Wysłana: 9 Wrz 2010 04:00:43 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Madame Picard
Wyjaśnienie zasady działania Pon Farr to typowe zadanie dla fanów! Sprawa wydaje się skomplikowana, nielogiczna, a scenarzyści nie dość że nie wyjaśnili jej dostatecznie, to jeszcze -- ci późniejsi -- dodatkowo namieszali (np. okazało się, że wolkańskie kobiety też to mają, dzięki czemu można było pokazać parę scenek z T'Pol).

Ja miałem kilka swoich teorii, ale wszystkie miały co najmniej poważne wady i nieścisłości.

Problematyczne są warunki konieczne i wystarczające, by Pon Farr się zakończyło. Spockowi na pewno może pomóc seks z Wolkanką, ale okazuje się, że kobiety innych ras, a nawet hologramy też mogą być. Zakładamy też, że "ręka" nawet wsparta "edukacyjnymi" filmami/zdjęciami NIE wystarczy.

Może więc chodzi o jakąś więź telepatyczną? Swoisty mind-meld z partnerką? Tego na pewno można dokonać praktycznie z każdą inteligentną istotą rasy w miarę podobnej do wolkańska (tutaj stosunki homoseksualne są dopuszczalne!). Ale hologramy już by takiego mind-meldu nie zapewniały, choćby i komputer symulował całkiem nieźle inteligencję. Więc: odpada.

Inna opcja: feromony. Ponieważ gatunki inteligentne ze ST są ze sobą w miarę kompatybilne, można by powiedzieć, że Wolkanin w Pon Farr musi po prostu wystawić się na działanie specjalnych feromonów (i tu wystarczy np. osoba przeciwnej płci: z Wolkana, Ziemi, czy nawet Kronosa). Holodek odtwarza zapachy, więc feromony też mógłby odtwarzać. Zdjęcia i filmy zapachów nie odtwarzają. Tylko czy w takim razie nie wystarczyłoby raz na te 7 lat kupić w XXIV-wiecznej aptece fiolkę feromonów?

Myślałem nawet nad rozwiązaniem typowo technicznym. Wolkanie mogliby mieć jakieś receptory na narządach płciowych aktywowane dopiero przez kompatybilne narządy płciowe (np. chodziłoby o kwaśne pH czy o coś bardziej skomplikowanego). Ponownie: filmy porno tego nie odtwarzają, ręka też, ale już żywa osoba, czy nawet holograficzna -- już tak. Ta teoryjka wbrew pozorom jest dość elegancka i logiczna. No bo skoro wystarczyłoby stymulować się czymś, co spełniałoby odpowiednie warunki (temperatura, odczyn pH, obecność jakichś substancji), to czemu nie skonstruowano tego typu urządzonek, swoistych gadżetów służących zaspokojeniu Pon Farr? Ano zastanówmy się, jak najprościej takie coś zbudować, skoro ma spełniać aż tyle warunków. Ano najprościej chyba zrekonstruować w holodeku -- skoro już holodek odtwarzałby pewne części ciała partnera/partnerki, to co szkodzi dorobić "resztę" .

Wszystkie te teorie jednak w diabli biorą gdy przypomnimy sobie, że seks to nie jedyna opcja by zakończyć Pon Farr. Zadziałać może jeszcze głęboka medytacja. Tutaj nie widzę sprzeczności: Wolkanie generalnie potrafią podczas medytacji świadomie sterować parametrami swojego organizmu (np. tempem bicia serca), więc czemu nie mogliby wpływać na gospodarkę hormonalną? Może to być po prostu bardzo trudne. A po uwzględnieniu stanu, w jakim znajduje się Wolkanin przeżywający Pon Farr (trochę ciężko mu się skupić...), może to być niemal niemożliwe i nieosiągalne w przysłowiowych 99% przypadków. Więc prawie zawsze korzysta się z partnerów czy holodeków, mimo że czasem, niektórym, w sytuacjach podbramkowych udaje się samą medytacją.

Ale i medytacja nie jest ostatnią opcją zakończenia.

Bo można przecież jeszcze stoczyć kal-if-fee, rytualną walkę. Tutaj do żadnych "tego typu" stymulacji nie dochodzi, a jednak Spockowi to właśnie to pomogło (warto zauważyć, że jeśli przy tej walce musi być obecna partnerka, to feromony wciąż mogłyby tu działać).

Mam jeszcze jedną teorię. Może po prostu chodzi o samo uczucie towarzyszące warunkowi kończącemu? O kosmiczny stan podniecenia, euforii, szału. Coś, czego doświadczamy gdy grozi nam nagła śmierć (pojedynek kal-if-fee!) czy w czasie super hiper MEGA udanego seksu. Gdy umysł pracuje na innych obrotach i nie wiemy do końca co się wokół nas dzieje. Gdy wybierzemy drogę seksualną, to raczej się czegoś takiego ręką nie osiągnie, nawet "patrząc" ;) (co innego wiernie odtworzony hologram znający wszystkie sztuczki...). Mówię tu o seksie, który zdarza się raz na siedem lat (tyle oddziela jedno Pon Farr od drugiego). Może to działa jak zwalczenie ognia ogniem: emocje Wolkan w Pon Farr sięgają zenitu, więc muszą się przez ten zenit przebić. I wszystko wraca do normy. Wolkanin sam ze sobą tego nie osiągnie, z partnerką (dowolnej rasy) już tak, z zaprogramowanym w jednym celu hologramem też. Albo podczas rytualnej walki na śmierć i życie.

Rodzi się pytanie: skoro chodzi o ten miks adrenaliny i innych hormonów, to czy nie wystarczyłoby np. skoczyć ze spadochronem? :P To jest pewna luka. Choć można powiedzieć, że na Wolkan to nie działa, bo skok nie jest dla nich aż takim przeżyciem. Albo że nawet zwykła walka na noże byłaby niewystarczająca do wzbudzenia aż tak silnych emocji. A walka rytualna już tak: bo Wolkanie są od małego uczeni specyficznych rytuałów kal-if-fee. Wbija im się do głowy, że kal-if-fee powoduje takie i takie skutki. W grę wchodzi tu autosugestia i odruchy warunkowe. Coś jak u na wpół legendarnych berserkerów, którzy za pomocą pewnych rytuałów wprowadzali się w szał bitewny. Może u Wolkan podobny stan wywołuje kal-if-fee, przy czym jest to stan na tyle pobudzający, że wystarczy by zakończyć Pon Farr.
Madame Picard
Moderator
#294 - Wysłana: 9 Wrz 2010 10:59:34
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Jestem pod wrażeniem tej rozbudowanej analizy . Najbardziej nie przekonuje wyjaśnienie ekstremalne emocje + feromony. Jest bardzo spójne i eleganckie. Być może skok na bungee też mógłby zakończyć pon'farr, pod warunkiem, żeby obok była partnerka. Ale jak już obok jest partnerka, to można przystąpić do tradycyjnego sposobu rozwiązania pon'farr zamiast skakać na bungee .
Elaan
Użytkownik
#295 - Wysłana: 7 Sty 2011 19:58:48 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Sh1eldeR:
Mam jeszcze jedną teorię. Może po prostu chodzi o samo uczucie towarzyszące warunkowi kończącemu? O kosmiczny stan podniecenia, euforii, szału.

Sh1eldeR:
Gdy umysł pracuje na innych obrotach i nie wiemy do końca co się wokół nas dzieje.

Sh1eldeR:
Może u Wolkan podobny stan wywołuje kal-if-fee, przy czym jest to stan na tyle pobudzający, że wystarczy by zakończyć Pon Farr.

Jest to IMVHO sensowne i logiczne wyjaśnienie , z tym zastrzeżeniem , iż tylko kal-if-fee jest zdolne ten stan wywołać
Sh1eldeR:
bo Wolkanie są od małego uczeni specyficznych rytuałów kal-if-fee. Wbija im się do głowy, że kal-if-fee powoduje takie i takie skutki. W grę wchodzi tu autosugestia i odruchy warunkowe .

Właśnie tak .

Sh1eldeR:
Rodzi się pytanie: skoro chodzi o ten miks adrenaliny i innych hormonów, to czy nie wystarczyłoby np. skoczyć ze spadochronem?

Chyba jednak nie . W TOS-owym odcinku pt."The Immunity syndrome" Spock i Kirk rozmawiają o śmierci wolkańskiej załogi USS Intrepid :

Spock : Volcan nigdy nie został podbity . Nasza świadomość nie zna uczucia klęski . Ja wyczułem , że zbliża się koniec .
Kirk : Co pan wyczuł ?
Spock : Dotyk śmierci .
Kirk : A co oni czuli ?
Spock : Zdziwienie .

Dla człowieka [ lub pół Wolkanina , jak Spock ] skok ze spadochronem lub skok na bungee jest przeżyciem ekstremalnym właśnie dzięki "dotykowi śmierci" , którego doświadcza na własnej skórze .
Dla pełnego Wolkanina , który tego nie odczuwa , sport ekstremalny wcale takim nie jest , nie wywołuje więc owej niezbędnej mieszanki adrenaliny i hormonów .
Pah Wraith
Użytkownik
#296 - Wysłana: 7 Sty 2011 20:15:34 - Edytowany przez: Pah Wraith
Odpowiedz 
Sh1eldeR:
Zakładamy też, że "ręka" nawet wsparta "edukacyjnymi" filmami/zdjęciami NIE wystarczy.

http://img716.imageshack.us/img716/7168/ponfarrdem ot.jpg
Q__
Moderator
#297 - Wysłana: 7 Sty 2011 21:21:43
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
Spock : Volcan nigdy nie został podbity . Nasza świadomość nie zna uczucia klęski .

Z drugiej jednak strony mamy w "The Conscience of the King" dialog:

"Spock: Lud mojego ojca nie zna wątpliwej przyjemności picia alkoholu.
Dr. McCoy: Oh. Teraz wiem czemu ich podbito."
Elaan
Użytkownik
#298 - Wysłana: 8 Sty 2011 15:39:04
Odpowiedz 
Q__:
Dr. McCoy: Oh. Teraz wiem czemu ich podbito."

No właśnie , ale kto i kiedy tego dokonał ? Czy jest to gdzieś wyjaśnione ? Czy to sprzeczność spowodowana niedopatrzeniem scenarzystów , czy po prostu "radosna twórczość" naszych tłumaczy ?
Eviva
Użytkownik
#299 - Wysłana: 8 Sty 2011 17:15:18
Odpowiedz 
Elaan

Sądząc po poczuciu humoru uroczego Pana Doktora to był tylko żart. To bardzo prawdopodobne, nie?
Q__
Moderator
#300 - Wysłana: 8 Sty 2011 17:59:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
Czy to sprzeczność spowodowana niedopatrzeniem scenarzystów , czy po prostu "radosna twórczość" naszych tłumaczy ?

Może zacytuję z orygniału wobec tego:

McCoy: Would you care for a drink, Mr. Spock?
Spock: My father's race was spared the dubious benefits of alcohol.
McCoy: Oh. Now I know why they were conquered.

Tu warto dodać, że w TOS w sumie nie było ścisłego kanonu. Statek "Zjednoczonej Ziemi" stał sie Statkiem Zjednczonej Federacji Planet. Ba, jeden pan ginął i potem znów się pojawiał. (Inna rzecz, że w TNG np. Klingoni najpierw byli częścią UFP potem już przestali.)

Kanon wymyślił Roddenberry dopiero potem i różne koncepcje tegoż kanonu miał w różnym czasie. Sztywny "kanon" to pojęcie ery Bermana (która jaka była każdy widzi: http://www.ew.com/ew/article/0,,465487,00.html).


Eviva

Eviva:
Sądząc po poczuciu humoru uroczego Pana Doktora to był tylko żart. To bardzo prawdopodobne, nie?

Tylko, że w takiej sytuacji Spock by zaprzeczył, prawda?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Sex Wolkan

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!