USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / Ekranizacje gier komputerowych :(
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  11  12  »» 
Autor Wiadomość
Borlog
Użytkownik
#151 - Wysłana: 10 Gru 2007 21:30:12
Q__

że w serialu "Wiedźmin" widać nawet potencjał

Hmm nie mogłem jakoś wytrzymac do końca żadnego odcinka...

Zauważ, że "Faraon" choć starszy i statyczniejszy trzyma w napięciu znacznie bardziej...

Za komuny lepiej się kręciło starym mistrzom , teraz jakoś stracili ikrę a próby przypodobania się "nowej władzy wychodzi im żałośnie

"Nie jestem pewien czy z tego świata dałoby sie "wydusić" wiecej...

Inwencja scenarzystów nie zna granic spójrz na Wiedżmina- ile tam rzeczy nawymyslali

Powieści sa jakoś przez fanów witane razej z sympatią,,, A William King czy Jack Yeovil (prawdziwe nazwisko Kim Newman) mają wiernych czytelników.

Nikt nie zaspokaja apetytu fanów na warhmka więc łykna wszystko a jak jeszce będzie dobry pisarz to postawią mu ołtarzyki.

Otóż twierdzę, że robienie wszystkiego "pod publikę" na dłuższą metę jest strategią samobójczą. Lepiej tworzyć rzeczy wartościowe, które same się obronią, bez ukłonów w stronę masowego widza...

Zauważ że ostatnio wszystkie widowiskowe space opery byłpod publike, wszystko więc zależy czy Abrams zrobi dobry mądry film (oczywiście musi to zarobić) a inni podchwyca ten trend.

Owszem, Sporo gier chętnie to miesza, Choc akurat w FS wolę wyjasnienia scjentystyczne, a sprawy duchowe traktuję czysto instrumentalnie.

Aż tu nagle na niczego się nie spodziewiającego niedowiarka spadną antymoniści i ich władcy.....

Mieli przewidzieć, że grając w DOOMa błąkając napatoczę się na kakodemona (ta latajaca kula)? Ależ przewidzieli i chyba o to chodziło, by sterowana przeze mnie postać wpadłą tu w tę pułapkę...

Trzeba długo ćwiczyć by potem pomidory, pająki diabełki z rakietkami nie sprawiały problemu...

Picard
ale mimo wszytsko nie nazwal bym ich dzielami sztuki. Sztuka dostarcza bowiem rownych doznan estetycznych, skłania do przemyslen, wzbogaca intelektualnie oraz duchowo.

Wszystko to bardzo ocenne, zależy czy odbiorca dopatrzy się przesłania, pomyśli nad tym itd. Ktos nie dopatrzy sie w tym a inny nie zobaczy tego w tamtym.
Właściwie to każdy wytwór ludzki ( i nie tylko) może zostać dziś uznany za dzieło sztuki. Zależy tylko od odbiorcy czy dostanie błysku......
Q__
Moderator
#152 - Wysłana: 10 Gru 2007 21:51:32
Borlog

Hmm nie mogłem jakoś wytrzymac do końca żadnego odcinka...

Ja zdołałem przewalczyć sennosć...

Za komuny lepiej się kręciło starym mistrzom , teraz jakoś stracili ikrę

Starzeja się...

Inwencja scenarzystów nie zna granic spójrz na Wiedżmina- ile tam rzeczy nawymyslali

Co jedną to głupszą...

Nikt nie zaspokaja apetytu fanów na warhmka więc łykna wszystko a jak jeszce będzie dobry pisarz to postawią mu ołtarzyki.

Czyli jak zwykle "ciemny lud to kupi"?

Zauważ że ostatnio wszystkie widowiskowe space opery byłpod publike, wszystko więc zależy czy Abrams zrobi dobry mądry film (oczywiście musi to zarobić) a inni podchwyca ten trend.

Oby. Ale prawdę mówiac jakoś mało tu w Abramsa wierzę (choć i krzyżyka na nim nie stawiam).

Aż tu nagle na niczego się nie spodziewiającego niedowiarka spadną antymoniści i ich władcy.....

Zabonbony.

Trzeba długo ćwiczyć by potem pomidory, pająki diabełki z rakietkami nie sprawiały problemu..

Teraz nie mam z tym problemów. Np. pajączki są łatwe do rozłżenia. Tylko Cyberdemon nadal stanowi godnego przeciwnika (przez tą rakietnicę).

Wszystko to bardzo ocenne, zależy czy odbiorca dopatrzy się przesłania, pomyśli nad tym itd. Ktos nie dopatrzy sie w tym a inny nie zobaczy tego w tamtym.
Właściwie to każdy wytwór ludzki ( i nie tylko) może zostać dziś uznany za dzieło sztuki. Zależy tylko od odbiorcy czy dostanie błysku......


Mimo to jakieś obiektywniejsze kryteria chyba powinny być...
twi
Użytkownik
#153 - Wysłana: 10 Gru 2007 23:02:49
Q__
ja wierze w Abramsa ale w troche innej kategorii
tzn. watpie zeby to byl "trekowy" film z gleboka fabula i mala iloscia burakow ale mam nadzieje ze przynajmniej pod wzgledem komercyjnym wyciagnie uniwersum treka z dolka i na fali wzglednego sukcesu doczekamy sie kolejnego porzadnego serialu
Q__
Moderator
#154 - Wysłana: 11 Gru 2007 01:39:45
twi

ja wierze w Abramsa ale w troche innej kategorii
tzn. watpie zeby to byl "trekowy" film z gleboka fabula i mala iloscia burakow ale mam nadzieje ze przynajmniej pod wzgledem komercyjnym wyciagnie uniwersum treka z dolka i na fali wzglednego sukcesu doczekamy sie kolejnego porzadnego serialu


Czyli spodziewasz sie czegoś w stylu FC?
twi
Użytkownik
#155 - Wysłana: 11 Gru 2007 12:47:00
spodziewam sie czegos lepszego od NEM...
Q__
Moderator
#156 - Wysłana: 11 Gru 2007 12:50:36
twi

spodziewam sie czegos lepszego od NEM...

FC był lepszy od NEM... Nieznacznie... Czyli pasuje.
Borlog
Użytkownik
#157 - Wysłana: 11 Gru 2007 20:22:27
Q__
Czyli jak zwykle "ciemny lud to kupi"?

No niestey tak jest gdzie indziej fani cierpia za to że firmy co mają prawa do popularnego uniwersum dopuszczają kiepskawych autorów którym dają franszyzę. Wezmy takie Star Wars - pozwolenia na korzystanie dostaje mnóstwo kiepskiach autorów tworzących mierne czytadełka. Do tego lepsi autorzy jak chocby Zahn musza uwzgledniac wypociny innych by wpasować swoją ksiązke w bieżącą sytuacje w uniwersum.

Wezmy też eksperymenty Blizzarda - pierwsze książki oparte o światy ich gier były kiepskie bo dali licencje jakims podrzędnym pisarczykom. Teraz niby się to rozkręca ale chyba tylko dlatego ze fani nie maja za wielkiej alternatywy i muszą kochac to co mają.

Oby. Ale prawdę mówiac jakoś mało tu w Abramsa wierzę (choć i krzyżyka na nim nie stawiam).

MI 3 mu nie wyszło ale tam był piękny Tomuś od bunkrów antyufolskich. Jeśli jego film zaskoczy i zdobędzie popularność
to będzie wielki sukces dla Treka - decydenci zechca znów ciągnąc kase i może serialik jakiś wymajstrują.
Może nawet coś jak nowy BSG - klasyka od początku?
Fani orginału też kręcili nochalami ale serial zyskał popularnośc.
Bo niestety największo wada ostanich filmów trekowych jest to że były przeznaczone głównie dla zagorząłych fanów co na pamięć znali wszystkie odcinki i wszystkie niuanse. Dla reszty to było niezrozumiałe stad tak kiepskie wyniki.

Zabonbony

No ale jak się słyszy ktoś stoi za jakimiś nowymi tajnymi pseudoreligiami opiewającymi cesarza co ma dać odpór mrokom.

Mimo to jakieś obiektywniejsze kryteria chyba powinny być...

Jeśli co chwile zmienija sie trendy, powstają przeróżne formy ekspresji artystycznej to jak tu wytworzyć coś co byłoby w stanie wszystko obiektywnie ocenić?
A i tak można zarzucić że ktoś narzuca swój subiektywny punkt widzenia.
Q__
Moderator
#158 - Wysłana: 11 Gru 2007 22:20:47 - Edytowany przez: Q__
Borlog

No niestey tak jest gdzie indziej fani cierpia za to że firmy co mają prawa do popularnego uniwersum dopuszczają kiepskawych autorów którym dają franszyzę.

Bo fani (znaczy my) sami sobie winni. Ponarzekają, a i tak "przełkną"...

Do tego lepsi autorzy jak chocby Zahn musza uwzgledniac wypociny innych by wpasować swoją ksiązke w bieżącą sytuacje w uniwersum.

Niestety... Współczuję Zahnowi, że musi czytać na bieżąco wypociny Andersona...

Wezmy też eksperymenty Blizzarda - pierwsze książki oparte o światy ich gier były kiepskie bo dali licencje jakims podrzędnym pisarczykom.

Niestety... Tracy Hickman tam za gwiazdę robił, a orzeł to to nie jest...

Jeśli jego film zaskoczy i zdobędzie popularność
to będzie wielki sukces dla Treka - decydenci zechca znów ciągnąc kase i może serialik jakiś wymajstrują.


Dlatego trzymam kciuki, acz bez specjalnej wiary.

Może nawet coś jak nowy BSG - klasyka od początku?

Może. Ale Paramount ju8ż tyle razy stawał okoniem przciw reBootowi... :]]]

Bo niestety największo wada ostanich filmów trekowych jest to że były przeznaczone głównie dla zagorząłych fanów co na pamięć znali wszystkie odcinki i wszystkie niuanse. Dla reszty to było niezrozumiałe stad tak kiepskie wyniki.

Owszem. Tak samo i dwa ostatnie (te kiepskie) seriale, a trochę juz i DS9 były robione pod (jak by rzekł Sapkowski) zagorzałych, podczas gdy jeszcze TMP i TNG miały za zadanie docierać do wszystkich, którzy zechcą oglądać (tak jak TOS na początku),

No ale jak się słyszy ktoś stoi za jakimiś nowymi tajnymi pseudoreligiami opiewającymi cesarza co ma dać odpór mrokom.

No każdy sposób umacniania władzy dobry, Kuzynie.

Jeśli co chwile zmienija sie trendy, powstają przeróżne formy ekspresji artystycznej to jak tu wytworzyć coś co byłoby w stanie wszystko obiektywnie ocenić?

Trudne jak cholera, ale to co się ostatnio wyrabia w sztuce przez duże "S" to często juz przegięcia...
Borlog
Użytkownik
#159 - Wysłana: 12 Gru 2007 23:51:57
Q__
Bo fani (znaczy my) sami sobie winni. Ponarzekają, a i tak "przełkną"...

To trzeba z tym walczyć ja już nie zamierzam czytywac żadnych andersonizmów choćby zrobił diunę XIX czy potrójna ofensywę maszyn myslących. Do tego odpada większośc "pocetbooks" napisane przez jakiś pisarczyków co to robia nowelizację jakies gierki, filmu czy kontynuacje któregos z mistrzów.

Niestety... Współczuję Zahnowi, że musi czytać na bieżąco wypociny Andersona...

Chce kasy z mark SW to niech zapracuje hihehe.


Niestety... Tracy Hickman tam za gwiazdę robił, a orzeł to to nie jest...

Właściwe to Richard Knaak jest ich najlepszym "writerem" choc ma on czasem dużo mielizn. Co do reszty to albo jacys rzemieslnicy co piszą do dowolnego uniwersum opowiastke jak Jeff Grubb albo jacyś nieznani przedtem "pisarze" jak ów Tracy Hickman czy Gabriel Mesta. Do tego jescze promuja Christie Golden chcoć po jej "Władcy klanów" to nie wiem co guru od blizzardowskich story Chris Metzen w niej widzi?

Najbardziej cenię w autorach jeśli umią pisać zgodnie z kanonem świata - bo jak swobodnie wszystko traktuja to się robia niezłe buraki. Najbardzie ucierpiał na tym SW ale i gdzie indziej expanded universe powoduje goraczke ultrasów co tylko kanon wielbia...

Może. Ale Paramount ju8ż tyle razy stawał okoniem przciw reBootowi... :]]]

No ale tego prikłela pozwolili zrobic, jeśli film zarobi to szkoda rozpędzac ekipę...

Owszem. Tak samo i dwa ostatnie (te kiepskie) seriale, a trochę juz i DS9 były robione pod (jak by rzekł Sapkowski) zagorzałych, podczas gdy jeszcze TMP i TNG miały za zadanie docierać do wszystkich, którzy zechcą oglądać (tak jak TOS na początku

To cena za zaawansowaną fabułę jak w DS9 bądz za technobełkot i pseudo "continuity" w pozostałych entkach i voyach.

No każdy sposób umacniania władzy dobry, Kuzynie

Pachnie to jakims bałwochwalstwem i despotią. Do tego pewnie konflikt z wyznawcami nauk Zebulona gwarantowany. Wojny religijne jakoś mnie nie ciągną a i oddawać czci żywym jakoś nie potrafię. Widzialem w wielu światach władców planetarnych co kazali sobie cześć oddawać - to chyba jakaś choroba wszystkich arystokratów. Za dużo naoglądali się tych lini genealogicznych , herbów i nasłuchali pochlebstw służalców. A przecież nasze przodki z czasów tej fyrst republic of urth to jakies wyrzutki co na terrze nie meli co robić. Ideologia o błekitnej czy boskiej krwi jakoś zawsze mnie śmieszyła.
Obyś kuzynie nie doczekał się deifikacji za życia bo wtedy oznacza to

Trudne jak cholera, ale to co się ostatnio wyrabia w sztuce przez duże "S" to często juz przegięcia...
że coś już ze zdrówkiem nie tak.....

Jeśli teraz za sztuke uznaja obieranie kartofli w galerii to wszystko może byz juz za nią poczytane. Potrzeba tylko akceptacji tych tzw decydentów co narzucają innym swoje opinie....
Q__
Moderator
#160 - Wysłana: 13 Gru 2007 00:26:55
Borlog

To trzeba z tym walczyć

Czasem trudno, zwłaszcza gdy jest się zaprzysięgłym fanem, który po prostu musi znać wszystkie wydarzenia z danego universum...

Chce kasy z mark SW to niech zapracuje hihehe.



Właściwe to Richard Knaak jest ich najlepszym "writerem" choc ma on czasem dużo mielizn.

Ja mówiłem tylko o SC... Powieści warcraftowych (i innych) nie znam... (Choc faktycznie Knaak coś tam dla Blizzarda pisał, i to chyba sporo...)

Najbardziej cenię w autorach jeśli umią pisać zgodnie z kanonem świata - bo jak swobodnie wszystko traktuja to się robia niezłe buraki.

Ja cenie jeśli autor nie wychodząc poza kanon umie dodać światu więcej głębi i logiki... Ale na palcach da się policzyć takich autorów...

To cena za zaawansowaną fabułę jak w DS9 bądz za technobełkot i pseudo "continuity" w pozostałych entkach i voyach.

To przede wszystkim dowód, że twórcy nie mają już odwagi wychodzić do szerokiej (nie mylić z masową i niewymagającą) publiczności i wolą skupiać się na tych, którzy i tak uzależnili się od marki ST... A więc dowód i tchórzostwa i wygodnictwa...

Pachnie to jakims bałwochwalstwem i despotią.

Przede wszystkim jest wygodnym narzędziem umacniania władzy, strworzonym w imię wyższej polityki. Prywatnie nie odczuwam potrzeby być czczonym.

Jeśli teraz za sztuke uznaja obieranie kartofli w galerii to wszystko może byz juz za nią poczytane.

I to nazywam przegięcim...
Q__
Moderator
#161 - Wysłana: 21 Sty 2009 21:21:14
Bashir
Moderator
#162 - Wysłana: 21 Sty 2009 21:24:55
(nie pamiętam czy to ktoś wrzucał... może sam to już dałem, najwyżej...

Na ekrany kin niedługo wchodzi ekranizacja "Sapera"

http://pl.youtube.com/watch?v=LHY8NKj3RKs
Alucard87
Użytkownik
#163 - Wysłana: 21 Sty 2009 22:02:44
Picard
Użytkownik
#164 - Wysłana: 22 Sty 2009 17:18:25
Borlog

Wszystko to bardzo ocenne, zależy czy odbiorca dopatrzy się przesłania, pomyśli nad tym itd. Ktos nie dopatrzy sie w tym a inny nie zobaczy tego w tamtym.
Właściwie to każdy wytwór ludzki ( i nie tylko) może zostać dziś uznany za dzieło sztuki. Zależy tylko od odbiorcy czy dostanie błysku......


To czy ktoś nie dostrzerze przesłania w danym dziele bądź wartość owego przesłania zaneguje nie oznacza jeszcze, że owego drugiego dna nie ma. Można też rzeczywiście polemizować na temat owego przesłania zawartego w filmach, książkach, sztukach teatralnych, a nawet w komiksach, ale jeszcze nie zdarzyło mi się rozawiać z kimś kto zechciał by mi udowodnić, że gry komputerowe mają do powiedzenia coś wartościowego czy mądrego. Twoim zdaniem mają?
Q__
Moderator
#165 - Wysłana: 5 Lut 2009 17:15:10
Ujawniony sekret Uwe Bolla? Chodziło po prostu o podatki?
http://esensja.pl/film/dvd/tekst.html?id=6835
Q__
Moderator
#166 - Wysłana: 26 Maj 2009 23:43:07
Jeszcze a'propos Uwe B. o ekranizacji "BloodRayne":
http://esensja.pl/film/dvd/tekst.html?id=7560
(Nad którą znęcał się już Picard, skądinąd tym razem słusznie.)
Seybr
Użytkownik
#167 - Wysłana: 27 Maj 2009 07:05:34
Ostatnio oglądałem nowego X-Man. Film trzyma poziom, moja żona jest fanką. Lubi filmy o mutantach, chyba sama nim jest ;].
Historia filmu jest dobra, choć wątek miłosny mnie nie rusza. Gra na podstawie filmu mogła by być świetna. Dobry FPS, który rozpoczął by się podczas wojny secesyjnej, wojna na bagnety,. następnie kolejne wojny przedstawione. Taki jeden wielki multi FPS. Tylko pozostaje jeden mały szkopuł, aby gra była dobra musiała by powstać jedynie na PC. Klawiatura i mysz to jedna sprawa, nie to co pad.
Q__
Moderator
#168 - Wysłana: 13 Sier 2009 12:12:57 - Edytowany przez: Q__
Q__
Moderator
#169 - Wysłana: 11 Wrz 2009 21:28:17 - Edytowany przez: Q__
Heh, może to naciągane, ale nieustająco widzę w "Bękartach wojny" coś z klimatu Wolfensteina:
http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=8153

EDIT: bardziej on topic: subiektywne listy
-dziesieciu
http://www.youtube.com/watch?v=SzPDEMLrAWw
-i pięciu najlepszych ekranizacji gier
http://www.youtube.com/watch?v=dYGjIRdEgjg
(Zwracam szczególną uwagę na powtarzajace się tytuły.)

A tu podobna lista ekranizacji najgorszych:
http://www.youtube.com/watch?v=UlZwUwfYA4k
Q__
Moderator
#170 - Wysłana: 4 Lis 2009 02:12:18
Trailer ekranizacji Prince of Persia (zatytułowanej "Prince of Persia: The Sands of Time"):
http://www.youtube.com/watch?v=-6nbYqvg-tg
Nie wiem co to ma wspólnego z tą starą platformówką, której nigdy nie zdołałem przejść :|.
Picard
Użytkownik
#171 - Wysłana: 4 Lis 2009 18:27:19
Q__:
Nie wiem co to ma wspólnego z tą starą platformówką, której nigdy nie zdołałem przejść :|.

Zanam tą platformówkę- gra jeszcze z poczciwego komputera Amiga 500 - i też nigdy nie udało mi się jej ukończyć. A film ma z tą grą niewiele wspólnego, jako, iż jest bezpośrednią adaptacją remaku, oryginalnego Księcia. Piaski czasu były czymś w rodzaju połączenia zręcznościówki-gry akcji i przygotówki. Nie grałem bo poziom trudności - tak jak w oryginale wydaje się być makabrycznie wysoki - ale gra oferuje ciekawe widoki i całkiem dorbą, baśniową fabułę - a jaki będzie film, kolejna pusta orgia FX, czy też coś więcej? Dla zainteresowanych polecam ten Let's play z zabawnymi komentarzami gracza:
http://www.youtube.com/watch?v=pthWoToG3SI&feature =PlayList&p=FE19C37E1643B1E2&index=0&playnext=1
Christof
Użytkownik
#172 - Wysłana: 4 Lis 2009 21:44:53
W przygotowaniu są ponoć ekranizacje Castlevanii i Metal Gear Solid. Na początek dobra wiadomość - w żadnym z tych projektów nie bierze udziału Uwe Boll. Ba - Hideo Kojima nawet nie chciał z nim rozmawiać
Wg informacji z IMDB i Filmwebu, w Castlevanii ma zagrać Jonathan Frakes.
Q__
Moderator
#173 - Wysłana: 25 Sty 2010 11:35:10 - Edytowany przez: Q__
Animowana komputerowo (!) ekranizacja Resident Evil, ponoć lepsza niż filmy Andersona(!) - "Resident Evil: Degeneracja":
http://www.film.org.pl/prace/resident_evil_degener acja.html

Powstał też niedawno "Street Fighter: The Legend of Chun-Li" Bartkowiaka. Facet najwyraźniej pozazdrościł Bollowi:
http://www.filmweb.pl/f459861/Street+Fighter+The+L egend+of+Chun-Li,2009
lepsza już była japońska ekranizacja animowana:
http://www.filmweb.pl/f122363/Uliczny+wojownik+2,1 994

EDIT:
Jeszcze cztery subiektywne rankingi ekranizacji, pierwszy z nich nosi wymowny tytuł "Video Game Movies: The Good, The Bad, And The Boll":
http://www.starpulse.com/news/index.php/2009/02/25 /video_game_movies_the_good_the_bad_and_t
to zaś drugi:
http://www.yourmovies.com.au/news/?i=146021&action =news
oraz trzeci:
http://my.mmoabc.com/article/Nik88/1567.html?login =no
i czwarty:
http://www.amazon.com/TOP-Worst-Video-Game-Adaptat ions/lm/GS8NGA81AGRU
Q__
Moderator
#174 - Wysłana: 6 Mar 2010 20:07:59
Niedawno powstał nowy "SF", a otóż i teaser "Mortal Kombat: Devastation "
http://www.youtube.com/watch?v=e0KumG7hP8g
Konkurencja nie śpi
Eviva
Użytkownik
#175 - Wysłana: 6 Mar 2010 20:20:33
Q__

Oglądałam serial "Mortal Kombat". Nie znam gry, ale po serialu raczej bym do niej nie sięgnęła. Był okropny, ponury jak nieszczęście, niespójny, mało zrozumiały i nie miał w sobie nic pociągającego. Mam nadzieję, że gra jest lepsza.
Q__
Moderator
#176 - Wysłana: 7 Mar 2010 10:45:14 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Eviva:
Mam nadzieję, że gra jest lepsza.

Gra polega po prostu na tym, że te dziwnie poubierane postacie pokazane w serialu (i parę innych) toczą ze sobą pojedynki, a na koniec zwycięzca robi wyrafinowane kuku przegranemu. Nie jest to więc rozrywka zbyt wyrafinowana (choć klawiszologię - jak na grę walki - ma dość skomplikowaną), ale cholernie wciągajaca. (Aha: Siro i Taja zostali wymyśleni na potrzeby serialu, w grze nie występują. To samo dotyczy Vorpax.)

ps. z innej beczki... była chyba na naszym forum mowa o ekranizacji gry bitewnej Kroniki Mutantów?
http://ogladaj-online.pl/ogladaj/1994/kroniki-muta ntow-mutant-chronicles-2008-lektor
Eviva
Użytkownik
#177 - Wysłana: 7 Mar 2010 10:56:58
Q__

A wiesz, to już jest pocieszające. Zresztą i tak pewnie nie zagram. Nie lubię tego typu gier typu - rozwal lub bądź rozwalony. Mój łagodny i delikatny charakter po prostu na to nie pozwala.
Doctor_Who
Użytkownik
#178 - Wysłana: 24 Maj 2011 10:14:58
http://www.animenewsnetwork.com/interest/2011-05-2 3/takashi-miike-directs-ds-game-based-court-drama

Japończycy klecą film na podstawie jednej z moich ulubionych DS-owych serii, Phoenixa Wrighta. Mam tylko nadzieję, że zachowają ducha oryginału.
mozg_kl2
Użytkownik
#179 - Wysłana: 23 Wrz 2011 14:16:59
Kilka informacji o ekranizacji gry "Mass Effect"


Producenci z Legendary Pictures w końcu odpowiedzieli na pytania fanów zadanie poprzez Twittera na panelu San Diego Comic Con. Jaka będzie kinowa superprodukcja oparta na grze "Mass Effect"?


Dowiadujemy się, że nie będzie to ekranizacja żadnej historii znanej z gry, lecz zostanie na potrzeby filmu wymyślona nowa opowieść. W filmie nie będzie elementu "wyboru", który był dostępny w grze, ponieważ ma być to produkcja kinowa o normalnej narracji.

Na pewno film będzie skupiony na postaci Sheparda, który będzie mężczyzną. Na razie twórcy skupiają się na tym, aby zrobić świetny film, więc nie myślą o ewentualnych kontynuacjach. Dodali także, że twórcy gry, firma BioWare ściśle współpracuje i nadzoruje projekt. Wszelka fabuła, zmiany i nowości będą w projekcie dopiero po ich akceptacji.

W jednym z pytań zasugerowano twórcom, aby rozważyli duet Daft Punk do stworzenia muzyki. Zdobyli oni duże uznanie wśród wielbicieli kina dzięki filmowi "Tron: Dziedzictwo". Jednak na tę chwilę jest zbyt wcześnie, aby stwierdzić, kto zajmie się muzyką. Niedługo powinniśmy poznać pierwsze nazwiska z obsady i ekipy produkcji.

za hatak.pl

oh, rly?
mozg_kl2
Użytkownik
#180 - Wysłana: 8 Paź 2011 16:48:41
Trwają prace nad ekranizacją gry "Farmville"

W jednym z wywiadów scenarzyści pierwszego "Toy Story", Alec Sokolow i Joel Cohen, zasugerowali, że pracują nad scenariuszem filmowej wersji "Farmville".

Przeglądarkowa gra, która pojawiła się na Facebooku w 2009 roku, polega na prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Podstawowym źródłem dochodów jest uprawa owoców, warzyw, zbóż i kwiatów, hodowla zwierząt i zbieranie owoców z drzew. [za: wikipedia.org]

Swego czasu Farmville była ulubioną grą użytkowników Facebooka. Obecnie w rankingu popularności zajmuje trzecie miejsce za CityVille i The Sims Social.

Przypomnijmy, że w zeszłym roku pojawiły się plany ekranizacji innej facebookowej gry - "Mafia Wars".

za filmweb.pl

I don't want to live on this planet anymore!
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Gry / Ekranizacje gier komputerowych :(

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!