USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / Ekranizacje gier komputerowych :(
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#91 - Wysłana: 4 Gru 2007 17:25:50
Odpowiedz 
Borlog

Najciekawiej się zapowiada ekranizacja World of Warcraft. Po Władcy Pierścieni chyba się nauczyli że trzeba zrobic wysokobudżetowe epickie filmy aby przyciagnąć poza nerdami szerszą publikę.
Świat WoW'a ma duzy potencjał więc scanarzyści wykombinują chyba coś mądrego.


Fajnie by było.... (Zresztą "papierowego" Warhammera też mogliby sfilmowć...)

zazwyczaj jakieś young nerds co się tłuką po salonach czy na konsole i oczekują że bedzie mnóstwo kopaniny i rąbactwa.

Dla typowego nerda ulubiona gra to szachy...

Trudno takim dziełom sie przebic no bo jak tu traktowac poważnie że trzeba stłuc jakiegos generała w pojedynku by nie wytrzelił jakiś rakiet.

Owszem...

Nic nie zostało sprofanowane bo jak traktowac poważnie bieganine z dwururką po bazie pełnej demonów?
A jaką to niby Doom miał fabułę?


Tyle, że DOOM miał niesłychany klimat. W filmie z tego klimatu nie zostało NIC.
Borlog
Użytkownik
#92 - Wysłana: 4 Gru 2007 17:56:29 - Edytowany przez: Borlog
Odpowiedz 
Q__
Zresztą "papierowego" Warhammera też mogliby sfilmowć...)

Gra jest zbyt mroczna i ponura by filmowało to Hollywood - zreszta po tych "dundżeonach i draganach" to się chyba producenci sparzyli papierówkami....

Dla typowego nerda ulubiona gra to szachy
Czasy się zmieniają......

Tyle, że DOOM miał niesłychany klimat. W filmie z tego klimatu nie zostało NIC.
Hmm jeśli za klimat wziąść pierwsze częśći to byłoby głupio ekranizować coś co wyglada jak wielki latajacy pomidor z paszczą co strzela kulkami albo jakis móżg na pająkowatym robocie
Jeśli chodzi o III to te straszniste ciemne klimaty jakoś nie robiły wrażenia i gra była średniawa.

Juz lepiej mogliby zekranizować QuakeII/IV - z budżetem pozwalającym nakręcić duże epickie bitwy (choć samotne zwiedzanie Strogglandi też miałoby urok gdyby zachowano elementy gore)
Swoja drogą czyz Stroggowie to nie kalka Borg? Do tego szybsi i bardziej brutalni.
Domko
Użytkownik
#93 - Wysłana: 4 Gru 2007 17:59:50
Odpowiedz 
Pierwsza i druga (czyli lepiej mi znana) część Doom to świetny klimat. Ale rzeczywiście trudno przenieść to na język filmu.
Q__
Moderator
#94 - Wysłana: 4 Gru 2007 18:02:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Borlog

Gra jest zbyt mroczna i ponura by filmowało to Hollywood

Jesteś pewien? Hollywood pokazywało Holokaust, straszyło wizjami zagłady atomowej, częstowało nas krwawymi horrorami, to i WFRP moze sfilmować.

Czasy się zmieniają......

Owszem: szachy przez net.

Hmm jeśli za klimat wziąść pierwsze częśći to byłoby głupio ekranizować coś co wyglada jak wielki latajacy pomidor z paszczą co strzela kulkami albo jakis móżg na pająkowatym robocie

A te mroczne korytarze, wbite na pale zwłoki, wyrwane srca, rzeki krwi? Toż to gore było...

Juz lepiej mogliby zekranizować QuakeII/IV

DOOM był pierwszy.

Domko

Pierwsza i druga (czyli lepiej mi znana) część Doom to świetny klimat. Ale rzeczywiście trudno przenieść to na język filmu.

Dało by sie. tylko krwawsze by to było od najkrwawszych dzieł Yuzny, Barkera i Cravena...
Borlog
Użytkownik
#95 - Wysłana: 4 Gru 2007 18:37:56
Odpowiedz 
Q__
Jesteś pewien? Hollywood pokazywało Holokaust, straszyło wizjami zagłady atomowej, częstowało nas krwawymi horrorami, to i WFRP moze sfilmować.

Filmy Fantasy dotąd kręcili głównie dla nastolatków, gdyby zawierał mocne sceny musieliby zrobić ograniczenia wiekowe a taki film by to zabiło wszak dorosły nie pójdzie bo: to kolejna bajeczka o elfach (kto poza graczami słyszał o Warhamku?).
Dla paru fanatyków wysokobudżetowego filmu sie nie robi .
Takie filmy kręcił Uwe a efekty było widać.
Gdyby zrezygnowali z gore to wówczas ulotni sie ten klimacik młotkowy a zrobi się jakąś szmirę typu Piraci z Koziej Wulki.

A te mroczne korytarze, wbite na pale zwłoki, wyrwane srca, rzeki krwi? Toż to gore było...

Hmm kolorwe "sprajty" to były, pełnej pikselozy i jakoś to nie straszyło
A te mroczne korytarze to cos za bardzo pełne kolorków były.....

DOOM był pierwszy.

I spalił ekranizację Fpsów (chyba że zrobią Halo)
W Quake mogli zrobic typowy motyw odział żołnierzy kontra hordy kosmitów, bo to z Dooma to nieumiejętne wymieszanie wzorów: polowanie na mutanta przeradza się w walkę jednego z resztą świata by zakończyc to jako mordobicie.
Juz mogli od początku zrobic że grupa komandosów bije się z hordami mutantów, no ale musieli szukac głębi i filozofowania w czymś gdzie tego nie uswiadczysz.....
Q__
Moderator
#96 - Wysłana: 4 Gru 2007 18:44:43
Odpowiedz 
Borlog

Filmy Fantasy dotąd kręcili głównie dla nastolatków, gdyby zawierał mocne sceny musieliby zrobić ograniczenia wiekowe

Nie mówiłem o "Final Fantasy", a o filmach wogóle...

Dla paru fanatyków wysokobudżetowego filmu sie nie robi .
Takie filmy kręcił Uwe a efekty było widać.


Czytli jednak można takie filmy kręcić? Szkoda tylko, że reżyser tak denny...

Hmm kolorwe "sprajty" to były, pełnej pikselozy i jakoś to nie straszyło

Nie oceniajmy DOOMa na tle współczesnych gier...

I spalił ekranizację Fpsów

Mówiłem o grze, nie o filmie...

no ale musieli szukac głębi i filozofowania w czymś gdzie tego nie uswiadczysz.....

Ja takie "pogłębianie" lubię (o ile nie jest przeprowadzone tak nieudolnie jak w tym wypadku).
The_D
Użytkownik
#97 - Wysłana: 4 Gru 2007 19:29:24
Odpowiedz 
Hmm kolorwe "sprajty" to były, pełnej pikselozy i jakoś to nie straszyło

Mów za siebie. Ja grając w Dooma bałem się nawet na god mode
Borlog
Użytkownik
#98 - Wysłana: 4 Gru 2007 19:51:38
Odpowiedz 
Q__
Nie mówiłem o "Final Fantasy", a o filmach wogóle...

No dobrze ale chodzi nam o nakręcenie warhamka,
a zanim film nakręca badają kto pójdzie na taki film
A pokutuje w USA stereotyp że tematyka fantasy jest dla nastolatków głównie czyli dla nich powstały : Dungeons & Dragons, Eragon czy Władca Pierścieni.
Ten ostatni przyciągnoł dorosłych, lecz i tak panowało Legolasostwo i tłumy nastolatek.

Warhamek nie nadaje się do tego - ten świat wiele by stracił spłycając go do kolejnego filmu o młodym kolesiu co z zgrają oberwańców idzie walczyć z odstwiającym fuchę Ironsem, Malkovichem czy innym starzejącym sie aktorem co to musi zagrać złego czarownika.
Zresztą co tu pokazać? Nie ma jakiegoś Ultra Mego Bossa wszystkich złych jak Sauron czy ci dwaj powyżej , którego trzeba sprać i zakończyć film happy endem.

Czytli jednak można takie filmy kręcić

Jeśli koniecznie chcemy niskobudżetowy film to tak , ale żeby tak potraktować warhamka to tyż zbrodnia. Nikt poza Uwe jakoś nie ciągnie do robienia ekranizacji gier.....

Nie oceniajmy DOOMa na tle współczesnych gier...

Jakoś nigdy nie brałem Dooma poważnie bo klimat zabijały te pająki i dziwne stwory dopiero Quake był bardziej strasznisty.....

Ja takie "pogłębianie" lubię (o ile nie jest przeprowadzone tak nieudolnie jak w tym wypadku).

Tylko co pogłębic w takim Mortalu, Super Mario,Doomie, SF czy Tomb Raiderze? Przecież i tak chodzi o skopanie pysków czy latanie z giwerami po jaskiniach czy skakanie po grzybkach
Żal mi tych scenarzystów co próbowali dorobic jakąś fabułę, do czegoś gdzie w zasadzie nic nie ma.


Co ciekawe gdy robia gry oparte na filmie efekty równiez są żałosne.
Jedyny wyjatek to gra w realiach Chronicles of Riddick, ale nie jest to adaptacja filmu lecz całkiem nowa historia.

Moze to samo kiedys sie uda w drugą strone byle trzymali z dala Uwego
Q__
Moderator
#99 - Wysłana: 4 Gru 2007 20:08:42
Odpowiedz 
The_D

Ja grając w Dooma bałem się nawet na god mode

A ile lat miałeś?

Borlog

No dobrze ale chodzi nam o nakręcenie warhamka,
a zanim film nakręca badają kto pójdzie na taki film
A pokutuje w USA stereotyp że tematyka fantasy jest dla nastolatków głównie czyli dla nich powstały : Dungeons & Dragons, Eragon czy Władca Pierścieni.
Ten ostatni przyciągnoł dorosłych, lecz i tak panowało Legolasostwo i tłumy nastolatek.


No to do Warmłotka jakiegoś przystojnego Felixa wsadzą, a Naghash będzie takim romantycznym szwarccharakterem.

Zresztą co tu pokazać? Nie ma jakiegoś Ultra Mego Bossa wszystkich złych jak Sauron czy ci dwaj powyżej , którego trzeba sprać i zakończyć film happy endem.

A Nieumarli i ich władca? A Czarna Krucjata jako wątek?

Jeśli koniecznie chcemy niskobudżetowy film to tak , ale żeby tak potraktować warhamka to tyż zbrodnia. Nikt poza Uwe jakoś nie ciągnie do robienia ekranizacji gier.....

Może Jacksona namówić? Wszak przed "Władcą..." różne rzeczy kręcił...

Tylko co pogłębic w takim Mortalu, Super Mario,Doomie, SF czy Tomb Raiderze? Przecież i tak chodzi o skopanie pysków czy latanie z giwerami po jaskiniach czy skakanie po grzybkach
Żal mi tych scenarzystów co próbowali dorobic jakąś fabułę, do czegoś gdzie w zasadzie nic nie ma.


Zauważ jednak, że MK mimo braku fabuły wypadł nieźle... Pozostałe filmy już nie...

Co ciekawe gdy robia gry oparte na filmie efekty równiez są żałosne.

A gry trekowe?

Moze to samo kiedys sie uda w drugą strone byle trzymali z dala Uwego

Tą razą spierać się nie będę...
dahaka
Użytkownik
#100 - Wysłana: 4 Gru 2007 20:24:33 - Edytowany przez: dahaka
Odpowiedz 
Jakoś nigdy nie brałem Dooma poważnie bo klimat zabijały te pająki i dziwne stwory dopiero Quake był bardziej strasznisty.....

hehe pamiętam, że Quake wyszedł jakoś przed feriami albo innym okresem wolnym od nauki. Wyjeżdżałem z rodzicami na mazury...w bagażniku pojechał też blaszak z zainstalowanym Quakiem. Nic nie mogło mnie powstrzymać przed ukończeniem tej gry.
Co do Mario to mi się film nawet podobał, chociaż może wtedy idealnie pasowałem w "target" twórców. Co do Finall Fantasy to chciałbym aby film był oparty o VII część tej gry, która swoją fabuła mnie powaliła aczkolwiek byłoby to niesłychanie trudne w realizacji.
Q__
Moderator
#101 - Wysłana: 4 Gru 2007 20:48:30
Odpowiedz 
dahaka

hehe pamiętam, że Quake wyszedł jakoś przed feriami albo innym okresem wolnym od nauki. Wyjeżdżałem z rodzicami na mazury...w bagażniku pojechał też blaszak z zainstalowanym Quakiem. Nic nie mogło mnie powstrzymać przed ukończeniem tej gry.

Ha.. Jak to Forum łączy pokolenia... Dla mnie DOOM oznaczał nadgodziny w pierwszej (jeszcze dość dorywczej) pracy...

Co do Mario to mi się film nawet podobał, chociaż może wtedy idealnie pasowałem w "target" twórców.

Gdy widziałęm to pierwszy raz wydało mi isę straszną bzdurą... Ostatnio sobie powtózyłem... i nawet nie czułem takiej repulsji...
Borlog
Użytkownik
#102 - Wysłana: 4 Gru 2007 20:57:36
Odpowiedz 
Q__

A Nieumarli i ich władca? A Czarna Krucjata jako wątek?

Ten świat cierpi na bogactwo róznych złych, ograniczenie do jednego to zubożenie no chyba że zrobiliby cykl filmów - Gotrek i Felix łażą po świecie i biją kogo popadnie.

Jednak jeśli krytycy zobaczą przygody zabójcy (kogo jeszcze Gotrek nie usiekł?) i Felixa to powiedzą: kalka duetu Gimmli Legolas.
Może zamiast filmów zrobić serial - mozliwoś pokazania bogactwa świata i większej ilości wątków. Skora są takie Four Guardian Gods of the King z olbrzymim budżetem to można by w serialowej konwencji pokazać świat młotka wojennego.

Może Jacksona namówić? Wszak przed "Władcą..." różne rzeczy kręcił...

Jak już tyle kasy zakosztował to powie że chce dużo dolaras, czasy niskobudżetówek ma juz chyba za sobą....

Zauważ jednak, że MK mimo braku fabuły wypadł nieźle... Pozostałe filmy już nie...

MK był nawet fajny ale i tak coś to wszystko było naciągane. Dzieła zniszczenia dopełniła część druga...

A gry trekowe?
Hmm jak pamiętam dawne recenzje z sikret serwisów, top sikretów, cidi akszynów, gamblirów, ŚGK to wszyscy pisali że nad grami Treka wisi jakieś fatum.
Gry były sredniawe - dopiero chyba Bridge Commander, Elite Force przełamały impas. Choć te Legacy znów nieudane....
Nasty Rudolf
Użytkownik
#103 - Wysłana: 4 Gru 2007 21:38:32
Odpowiedz 
Zapomniałeś o DOOMie, MK i Street Fighterze... (Czyżby różnica pokoleniowa.)

Zapewne tak, chociaz otarlem sie swego czasu o dwie pierwsze gry. Ale wywodze sie raczej z ery Mortal Kombat 4, a zamiast Dooma meczylem starego Wolfa 3D. Natomiast z ekranizacji widzialem tylko Mortal Kombat i szczerze mowiac spotykalem w zyciu wieksze profanacje.

Moim zdaniem wynika to częściowo z fabuły, która najczęściej w grach jest dosyć prosta.

No to pozytywnie wrozysz MGS'owi, bo jego fabula bije na glowe nawet wszystkie filmy, jakie widzialem.

Świat WoW'a ma duzy potencjał więc scanarzyści wykombinują chyba coś mądrego.

Nie postawilbym na to pieniedzy.

Nic nie zostało sprofanowane bo jak traktowac poważnie bieganine z dwururką po bazie pełnej demonów?
A jaką to niby Doom miał fabułę? Ta z III to jakiś poraz n-ty wykorzystany motyw zagrożenie potworów i zombi.


Tutaj akurat nie chodzi o fabule. A Quake? W tego typu grze fabula sie nie liczy. Gra staje sie kultowa zupelnie z innych powodow. A jej profanacja, to stworzenie gniota na jej podstawie. Czy Unreal Tournament sprofanowal Unreala, bo nie mial fabuly? W zyciu! Stal sie kultowa strzelanka multiplayer. Za to moznaby juz zaryzykowac stwierdzenie, ze Unreal Tournament 2003 sprofanowal swoich poprzednikow.

A co do ekranizacji gier i tworzenia gier na podstawie filmow, to problem jest jeszcze jeden - zaklepani odbiorcy. Spora czesc fanow kultowego filmu kupi gre, spora czesc fanow kultowej gry obejrzy film... Po co wiec sie starac? Kasa i tak sie zwroci.
Q__
Moderator
#104 - Wysłana: 4 Gru 2007 21:48:28
Odpowiedz 
Borlog

Ten świat cierpi na bogactwo róznych złych, ograniczenie do jednego to zubożenie no chyba że zrobiliby cykl filmów - Gotrek i Felix łażą po świecie i biją kogo popadnie.

Ależ oczywiscie, że mam na myśli cykl filmów nakręconych z rozmachem "Władcy..."

Jednak jeśli krytycy zobaczą przygody zabójcy (kogo jeszcze Gotrek nie usiekł?) i Felixa to powiedzą: kalka duetu Gimmli Legolas.

Niekoniecznie, dobrze zagrany Gotrek nijak sie będzie miał do bladego Gimliego z filmu Jacksona...

to można by w serialowej konwencji pokazać świat młotka wojennego.

Jeśli już serial w świecie WH, to wolałbym coś bardziej w stylu "ground", z F/X zepchniętymi na margines, coś jak klasyczny "Robin Hood"...

Jak już tyle kasy zakosztował to powie że chce dużo dolaras, czasy niskobudżetówek ma juz chyba za sobą....

Ależ właśnie o to chjodzi, by był to film z wykopem... Gdyby był równie wystawny co LotR, zarobił by na siebie z pewnością...

MK był nawet fajny ale i tak coś to wszystko było naciągane.

Po prostu komiksowe...

Gry były sredniawe - dopiero chyba Bridge Commander, Elite Force przełamały impas. Choć te Legacy znów nieudane....

Wolałem Legacy od EF... FPS słabo mi do Treka pasuje...

Nasty Rudolf

Ale wywodze sie raczej z ery Mortal Kombat 4, a zamiast Dooma meczylem starego Wolfa 3D.

Wolfa 3D... Ależ oczywiscie, że znam. Grałem równolegle w Wolfa i w niego.

Natomiast z ekranizacji widzialem tylko Mortal Kombat i szczerze mowiac spotykalem w zyciu wieksze profanacje.

Bo była to chyba jedyna w miare udana ekranizacja gry... :]]

Nie postawilbym na to pieniedzy.

Tak wątpisz w scenarzystów?

A co do ekranizacji gier i tworzenia gier na podstawie filmow, to problem jest jeszcze jeden - zaklepani odbiorcy. Spora czesc fanow kultowego filmu kupi gre, spora czesc fanow kultowej gry obejrzy film... Po co wiec sie starac? Kasa i tak sie zwroci.

Niestety. Ale czyż twórcy najnowszych Trekó nie postępowali inaczej?
Borlog
Użytkownik
#105 - Wysłana: 4 Gru 2007 22:10:38
Odpowiedz 
Nasty Rudolf
Nie postawilbym na to pieniedzy

Jeśli dają 100 mln na film to muszą coś nad scenariuszem popracować, by nie wyszła z tego wtopa.
Po Władcy Pierścieni wszyscy chca teraz zarbiac na filmach fantasy - a najlepiej sie zarabia na sikłelach....
Jęsli więc wtopią z WoW movie to im nie wyjdzie to zarabianie a tego chyba nie mają w biznes planie.

Tutaj akurat nie chodzi o fabule. A Quake? W tego typu grze fabula sie nie liczy. Gra staje sie kultowa zupelnie z innych powodow. A jej profanacja, to stworzenie gniota na jej podstawie. Czy Unreal Tournament sprofanowal Unreala, bo nie mial fabuly? W zyciu! Stal sie kultowa strzelanka multiplayer. Za to moznaby juz zaryzykowac stwierdzenie, ze Unreal Tournament 2003 sprofanowal swoich poprzednikow.

No dobrze to zróbmy z Tournamenta film - przez 90 minut 32 gostków lata po arenach i wykańczaja się nawzajem
Trzeba wysłać petycję do Uwe by nakręcił taki film.....

A co do ekranizacji gier i tworzenia gier na podstawie filmow, to problem jest jeszcze jeden - zaklepani odbiorcy. Spora czesc fanow kultowego filmu kupi gre, spora czesc fanow kultowej gry obejrzy film... Po co wiec sie starac? Kasa i tak sie zwroci.

Większośc tych filmów robiono własnie na założeniu że odbiorycy to fanatyczni gracze co łykna wszystko - kupili parę milonów kopi Tomb Raidera to zaraz poleca do kina na niego.
Większość twórców (ale nie Uwe) ekranizacji gier srodze się zawiodła na tego typu kalkulacjach.
Jedyna szansa takich dzieł jest otwarcie się na tych co nie grywaja w te gry, czyli trzeba jakąs fabułę zmajstrować. Problem jest taki co można wymyslic do czegoś co raczej fabuły nie ma?
Nasty Rudolf
Użytkownik
#106 - Wysłana: 5 Gru 2007 00:06:03
Odpowiedz 
No dobrze to zróbmy z Tournamenta film - przez 90 minut 32 gostków lata po arenach i wykańczaja się nawzajem

Ja rozumiem, ze z tego nic udanego by nie wyszlo. Stwierdzam tylko, ze to nieprawda, iz jesli mocna strona danej gry nie byla fabula, to film przez kiepska fabule nie moze takiej gry sprofanowac. Bo gra moze stac sie kultowa z rozmaitych wzgledow (nawet gra bez fabuly, jak GTA chocby), a porzadny film udana fabule miec MUSI. Takie male utrudnienie.
Q__
Moderator
#107 - Wysłana: 5 Gru 2007 00:38:49
Odpowiedz 
Borlog

Jeśli dają 100 mln na film to muszą coś nad scenariuszem popracować, by nie wyszła z tego wtopa.

One second... Scenariusz "Piątego elementu" jest durny nad pojęcie, a jednak film ten odniósł sukces (ba... mi też się podobał). Dobra warstwa wizualna wiele skompensuje...

Po Władcy Pierścieni wszyscy chca teraz zarbiac na filmach fantasy

No to jednak i WH ma szansę? (Choć wolałbym ekranizację WH40K...)

No dobrze to zróbmy z Tournamenta film - przez 90 minut 32 gostków lata po arenach i wykańczaja się nawzajem



Większość twórców (ale nie Uwe) ekranizacji gier srodze się zawiodła na tego typu kalkulacjach.

I dobrze tak "komercjuszom" jednym.

Nasty Rudolf

a porzadny film udana fabule miec MUSI.

A wspomniany "Piąty Element" ją miał???
Nasty Rudolf
Użytkownik
#108 - Wysłana: 5 Gru 2007 08:53:13
Odpowiedz 
Mial, mial. Moze i banalna, ale przynajmniej zabawna.
Q__
Moderator
#109 - Wysłana: 5 Gru 2007 10:48:39
Odpowiedz 
Nasty Rudolf

Mial, mial. Moze i banalna, ale przynajmniej zabawna.

No jeśli suma ganianin to fabuła, to wszystkie w/w filmy też fabułę mają...
Dreamweb
Użytkownik
#110 - Wysłana: 5 Gru 2007 10:49:55
Odpowiedz 
było już parę gier legendarnych i... wbrew pozorom ambitnych. Żeby wspomnieć Cywilizacje

A myślisz, że w co grywam do dziś dnia?


Witam w klubie Civilization ponad wszystko! Tylko jak to przenieść na ekran?

Pierwszy Mortal Kombat mi się podobał. Taki relaksujący film akcji z naprawdę przyzwoitymi efektami specjalnymi. Drugi to już szajs, dodatkowo efekty jak i charakteryzacja postaci spadły na pysk w porównaniu do jedynki i są na poziomie jakiegoś przeciętnego serialiku z kręgów fantasy. Ciekawe jak pójdzie im z trzecim, który już stał się jakąś legendą (w sensie że już tyle lat go zapowiadają a jak nie ma tak nie ma ).
Q__
Moderator
#111 - Wysłana: 5 Gru 2007 11:06:42
Odpowiedz 
Dreamweb

Witam w klubie Civilization ponad wszystko!

(Masz FrreeCiv? Kiedyś linkowałem..)

Tylko jak to przenieść na ekran?

Ot zagwozdka...

Pierwszy Mortal Kombat mi się podobał. Taki relaksujący film akcji z naprawdę przyzwoitymi efektami specjalnymi.

Mi się silnie z typowymi komiksami kojarzył....

i są na poziomie jakiegoś przeciętnego serialiku z kręgów fantasy.

A seeial MK widziałęś? Robił go znany Trekerom pan Coto. IMHO słabizna to była...

Ciekawe jak pójdzie im z trzecim, który już stał się jakąś legendą (w sensie że już tyle lat go zapowiadają a jak nie ma tak nie ma

Jak z Duke Nukem Forever?
Dreamweb
Użytkownik
#112 - Wysłana: 5 Gru 2007 11:14:55
Odpowiedz 
(Masz FrreeCiv? Kiedyś linkowałem..)

Nawet nie wiem co to. Zatrzymałem się na Civilization 2, choć raz zagrałem też w 3, ale mi się nie podobała - nie ten klimat. Teraz jak pogrywam to w dwójkę, w sumie od jedynki się aż tak bardzo nie różni, a grafika lepsza i filmiki przedstawiające doradców wprost genialne!

A seeial MK widziałęś? Robił go znany Trekerom pan Coto. IMHO słabizna to była...

Parę odcinków owszem. Słabizna straszna. A że Coto go robił to nie wiedziałem. Widziałem też ten film animowany... Mortal Kombat - The Journey Begins. Taki sobie.
Borlog
Użytkownik
#113 - Wysłana: 5 Gru 2007 11:55:25 - Edytowany przez: Borlog
Odpowiedz 
Nasty Rudolf
Ja rozumiem, ze z tego nic udanego by nie wyszlo. Stwierdzam tylko, ze to nieprawda, iz jesli mocna strona danej gry nie byla fabula, to film przez kiepska fabule nie moze takiej gry sprofanowac. Bo gra moze stac sie kultowa z rozmaitych wzgledow (nawet gra bez fabuly, jak GTA chocby), a porzadny film udana fabule miec MUSI. Takie male utrudnienie

Nie traktuje gier jak jakiś obiektów kultu bo łaska ludu na pstrym koniu jeżdzi : dziś uwielbiana rąbanka jutro zapomniany przeżytek wspominany przez dziadków co kiedys campowali ze snajperek. Nigdy żadnego Dooma, Quakea, Blooda nie traktowałem poważnie bo co to jest: strzelanie w jakies wielokaty czy "sprajty" i nagrane dzwieki symylujace ryki potworów. Twórcom szło o kase i fun - żadnej ideologii nie dorabiali i raczej im wisiało czy jakiś Uwe sprofanuje ich dzieło czy nie, ważne że wzmianka o ekranizacji gry pojawi się w mediach. A jeśli im to wisi to czemu nam ma zależeć - co to trzymamy w kapliczce Mortala czy co?

Niepoważnym jest samo robienie filmu na podstawie gry gdzie fabuła streszcza się w jednym zdaniu instrukcji.
Bo co miał zrobić Bartkowiak by pasowało w klimat gry: Karl Urban idzie sam przez 3/4 filmu i rozwala mutantów?
Nikt by nie wytrzymał na czymś takim.
Chocby wzieli J.J Abramsa na scenarzyste to nic nie wycisną z gry, nie dorobia jakies głebokiej fabuły do czegoś co tego nie ma.
Film był adresowany do małoletnich fanów Doom III i na takim poziomie był scenariusz. Gdyby chcieli zrobić jakiś horror gore w stylu hellraisera to twórcy gry nie sprzedaliby licencji - wszak takie straszydła produkowali dla niszowej klienteli , a twórcom gry jak pisałem zależało na tym by o grze było głośno dzięki filmowi.

Najlepiej jakby ktos nakręcił pastisz wyśmiewający wszystkie strzelanki bo czy to nie zabawne że jeden kolo idzie i wymiata całe bazy, wystarczy jakaś apteczka by odzyskać 99% zdrowia. Albo latamy z kumplami i zabijamy się rakietami.
Szkoda że te wszystkie ekranizacje gier sa takie poważne......

Q__
One second... Scenariusz "Piątego elementu" jest durny nad pojęcie, a jednak film ten odniósł sukces (ba... mi też się podobał). Dobra warstwa wizualna wiele skompensuje...

No ale to kręcił Luc Besson ,który był w stanie przesłonić swym kunsztem reżyserskim niedostatki swego scenariusza.
i tak okropnie mi się oglada ten film.
Zreszta wyjątek potwierdza regułę weżmy taki Ultraviolet - mnóstwo efektów specjalnych, widowiskowych walk a film okropny - myślałem że to jakaś ekranizacja gry z konsol w większości scen Mila rozwala po 20 wrogów by na koniec levelu zabic jakiegos mini bosa. Na końcu filmu Mega Boss i walka na 10 minut.

No to jednak i WH ma szansę? (Choć wolałbym ekranizację WH40K...)
Nikt z Hollywood nie odważył się dotąd zrobić "szarawego" fantasy - bo w Stanach chyba pokutuje wizja że fantasy to musi być czarno-biały świat.

A W40 to byłby chyba jak Chronicles of Riddick - planetę atakuje banda kolesi w zardzewiałych zbrojach, mnóswto jakiegoś religijnego bełkotu a i tak chodzi tylko o pranie się po pyskach. Już się na takim filmie przejechali i długo czegos takiego nie nakrecą....
Dzakas
Użytkownik
#114 - Wysłana: 5 Gru 2007 12:23:52
Odpowiedz 
Uwe Boll kręci świetne ekranizacje gier. Po prostu wymiekam gdy ogladam jego filmy
Q__
Moderator
#115 - Wysłana: 5 Gru 2007 13:41:48
Odpowiedz 
Dreamweb

Nawet nie wiem co to.

Darmowa wersja Civ 2. Zajrzyj do topicu o Cywilizacji, któy założyłem. znajdziesz linki.

Borlog

Film był adresowany do małoletnich fanów Doom III i na takim poziomie był scenariusz. Gdyby chcieli zrobić jakiś horror gore w stylu hellraisera to twórcy gry nie sprzedaliby licencji - wszak takie straszydła produkowali dla niszowej klienteli , a twórcom gry jak pisałem zależało na tym by o grze było głośno dzięki filmowi.

Czyli nic gorszego niż komercja...

Szkoda że te wszystkie ekranizacje gier sa takie poważne......

Street Fighter też był poważny?

A W40 to byłby chyba jak Chronicles of Riddick - planetę atakuje banda kolesi w zardzewiałych zbrojach, mnóswto jakiegoś religijnego bełkotu a i tak chodzi tylko o pranie się po pyskach.

Heh... Zapominasz o głębi i mroku w WH40K...

Dzakas

Uwe Boll kręci świetne ekranizacje gier. Po prostu wymiekam gdy ogladam jego filmy

Taak, od czasu Eda Wooda i wytwórni TROMA nikt taki sie nie pojawił...
Borlog
Użytkownik
#116 - Wysłana: 5 Gru 2007 15:59:32
Odpowiedz 
Q__
Street Fighter też był poważny?

A nie był? Czy Van Dame by zagrał w parodi kina karate? To że zaśmiewali się tam z czegoś nie oznacza że nie traktowali wątku kopaniny niczym nabożeństwa.
To tak jak z Commando reżyser Mark Lester twierdzi teraz że to był pastisz ale przecież wszystko tam kręcili na poważnie.....

Heh... Zapominasz o głębi i mroku w WH40K...
A ja nie zapominam potęgi banalizacji made by Hollywood.
Sprowadzony do poziomu głupawej opowiastki gdzie pierwsze skrzypce gra the Rock, Karl Urban, Vin Disel etatowi odtwarzacze tzw hard SF to nawet Bloodthirster nie pomoze....
Uniwersum za mroczne dla amierikanów widac oni wolą Star Treki
Q__
Moderator
#117 - Wysłana: 5 Gru 2007 16:19:43
Odpowiedz 
Borlog

A nie był?

IMHO same barwne kostiumy (bodaj bardziej kiczowate niż w grze), dolarki z Bisonem, teksty Dee Jay'a - wszystko to świadczyło o jednoznacznym zamiarze zrobienia łagodnego pastiszu. Porónaj to z MK, który jest znacznie bardziej serio...

A ja nie zapominam potęgi banalizacji made by Hollywood.
Sprowadzony do poziomu głupawej opowiastki gdzie pierwsze skrzypce gra the Rock, Karl Urban, Vin Disel etatowi odtwarzacze tzw hard SF to nawet Bloodthirster nie pomoze....


"Władcy Pierścieni" nie zbanalizowali za bardzo (bo troche: owszem), wiec wszystko możliwe... (BTW: "Diuna" Lyncha może i była nieudana, ale "lwi pazur" - na szczęscie - miała..)

Uniwersum za mroczne dla amierikanów widac oni wolą Star Treki

Kino ameryańskie to nie tylko popcorn movies najnowszej generacji na szczęście... (Choć owszem: tego popcornu ostatnio produkuja do przesady...)
Borlog
Użytkownik
#118 - Wysłana: 5 Gru 2007 16:58:48
Odpowiedz 
Q__
IMHO same barwne kostiumy (bodaj bardziej kiczowate niż w grze), dolarki z Bisonem, teksty Dee Jay'a - wszystko to świadczyło o jednoznacznym zamiarze zrobienia łagodnego pastiszu. Porónaj to z MK, który jest znacznie bardziej serio...
Sam SF jest kolorowanką, więc na pewno jest łagodniejszy niż MK.
Owszem mnóstwo tam jajcarstwa ale Van Dame miał takie powazne miny Odbiorcami tego filmu mieli byc małoletni bywalcy salonów , co przyjeliby te wszystkie bajerki jako fajniste nawiazania do gierki.

"Władcy Pierścieni" nie zbanalizowali za bardzo (bo troche: owszem), wiec wszystko możliwe... (BTW: "Diuna" Lyncha może i była nieudana, ale "lwi pazur" - na szczęscie - miała..)

A mieli dość wielkie zakusy by sprawic ze ich fani Tolkiena spala na stosie: w ROTK chcieli by Aragorn walczył z Sauronem....
Do tego pare głupawych motywów ale generalnie dobrze im wyszło.
Diuna nie ma szczęscia do ekranizacji bo albo kręca w czasach gdy nie mogą urzyć dobrych F/X albo nie mają dużego budżetu.

Kino ameryańskie to nie tylko popcorn movies najnowszej generacji na szczęście... (Choć owszem: tego popcornu ostatnio produkuja do przesady...)

Wydaje się że nie ma zapotrzebowania na kinowe SF ( dla kilku nerdów nie zrobią) - teraz panuje moda na fantasy z elfami, piratami, Deepami, i lwem z szafy bo na to jest moda pośród nastolastek. Wszystko w cukierkowatej formie z kolorkami.

Gdzie tu wstawiac film od 18 lat gdzie jakies rogate bestie, bija się z kolesiami w zbrojach?
Q__
Moderator
#119 - Wysłana: 5 Gru 2007 17:03:27
Odpowiedz 
Borlog

Owszem mnóstwo tam jajcarstwa a

I o to chodzi, i o to chodzi...

A mieli dość wielkie zakusy by sprawic ze ich fani Tolkiena spala na stosie: w ROTK chcieli by Aragorn walczył z Sauronem....

W WH lub WH40k mogliby pozwolić sobie na taką swobode. W końcu to swiat RPG, tu nie ma gotowych fabuł, tu są założenia i postacie...

Do tego pare głupawych motywów

Np. surfujący Legolas...

Diuna nie ma szczęscia do ekranizacji bo albo kręca w czasach gdy nie mogą urzyć dobrych F/X albo nie mają dużego budżetu.

A mimo to ta pierwsza. Lyncha, ma w sobie coś... Chciałbym by ew. ekranizacja WH40k też miała "to coś"...

Wydaje się że nie ma zapotrzebowania na kinowe SF ( dla kilku nerdów nie zrobią) - teraz panuje moda na fantasy z elfami, piratami, Deepami, i lwem z szafy

Warhammer to wszak fantasy. (Nawet WH 40.000 jest bardziej fantasy niż SF.)

Gdzie tu wstawiac film od 18 lat gdzie jakies rogate bestie, bija się z kolesiami w zbrojach?

A "300" widziałeś?
dahaka
Użytkownik
#120 - Wysłana: 5 Gru 2007 17:41:09 - Edytowany przez: dahaka
Odpowiedz 
Borlog
dziś uwielbiana rąbanka jutro zapomniany przeżytek wspominany przez dziadków co kiedys campowali ze snajperek. Nigdy żadnego Dooma, Quakea, Blooda nie traktowałem poważnie bo co to jest: strzelanie w jakies wielokaty czy "sprajty" i nagrane dzwieki symylujace ryki potworów. Twórcom szło o kase i fun - żadnej ideologii nie dorabiali i raczej im wisiało czy jakiś Uwe sprofanuje ich dzieło czy nie, ważne że wzmianka o ekranizacji gry pojawi się w mediach.

Ja bym się tak do końca nie zgodził. Czy twórcom strzelanek chodziło zawsze o kasę? Pewnie tak, ale chyba to na tym polega i tyczy się wszystkich gier. Przecież po co produkować coś co miałoby się nie sprzedać. Jednak chodzi mi o inne aspekty gier FPP, które świadczą o tym, że trzeba je traktować poważnie. Wszystkie najnowsze technologie produkcji gier najpierw pojawiły się w strzelankach. Sama idea widoku z oczu, efekty graficzne, silniki gier, czy nawet muzyka (choć tu niekoniecznie) czyli generalnie oprawa ma na celu przedstawić nam świat gry jak najrealniej, tak jak byśmy widzieli akcję własnymi oczami. FPP miały niebanalny wpływ na rozwój komputerów PC i należy się z tym pogodzić.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Gry / Ekranizacje gier komputerowych :(

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!