USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / ST:Nova II - sesja
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  48  49  50  »» 
Autor Wiadomość
kanna
Użytkownik
#121 - Wysłana: 6 Paź 2011 13:14:02
Q__

- Tak, w sensie? - zasmiała się Ta'nar, ale zaraz spooważniała- wiesz, że bylam gotowa cię zastrzelić? Tam, na Atalii?
Q__
Moderator
#122 - Wysłana: 6 Paź 2011 13:23:06
kanna

-W każdym - rzucił z desperackim entuzjazmem Caeli, po czym dodał smutniejszym tonem- jako agent Kasty byłem szkolony w robieniu groszych rzeczy, a jako podwójny agent nie czuje się w prawie oceniać kogokolwiek... Zresztą, nie zastrzeliłaś. - zakończył i uśmiechnął się lekko.
kanna
Użytkownik
#123 - Wysłana: 6 Paź 2011 13:28:40
Q__

-Nie zążyłam, zszedłeś mi z pola widzenia
Q__
Moderator
#124 - Wysłana: 6 Paź 2011 13:33:27 - Edytowany przez: Q__
kanna

- Tylko to zdecydowało? Zaiste miotają nami przypadki i nic więcej... - zapytał Zipok nadal się uśmiechając, jednak jeszcze bardziej spoważniał i dodał głucho - Cóż.. Więźniowie Kasty nie byli w stanie zejść z linii strzału...
kanna
Użytkownik
#125 - Wysłana: 6 Paź 2011 13:37:49
Q__

- Zejść tobie z linii strzału?
Q__
Moderator
#126 - Wysłana: 6 Paź 2011 14:36:17
kanna

- Mnie, nie mnie... Służąc tam na ochotnika odpowiadam za całokształt działań Kasty...
kanna
Użytkownik
#127 - Wysłana: 6 Paź 2011 14:51:12
Q__

- Strzelałeś do więźniów? - zapytała Ta'nar wprost
Bashir
Moderator
#128 - Wysłana: 6 Paź 2011 16:57:42
Jurgen

La Roche zaświeciły się oczy.

- To bardzo dobra wiadomość. Na pewno chorąży się bardzo ucieszą.
Madame Picard
Moderator
#129 - Wysłana: 6 Paź 2011 19:16:57 - Edytowany przez: Madame Picard
Jurgen

- Ach, więc to tak... - Rosalinda zamyśliła się. A więc to tylko choroba, pomyślała. Co za ulga. Wszystko zaczynało układać się we właściwą całość. Flota znów w jej myślach zaczynała być tym, w co wierzyła. Tą siłą, tą wartością, za którą gotowa była oddać życie. Ale wciąż jeszcze pozostawały pewne wątpliwości.
- Może pójdziemy na chwilę gdzieś, gdzie jest trochę ciszej? - zapytała się Jurgena. - Taki tu hałas... A ja chciałam jeszcze na spokojnie porozmawiać. Może tam na górę? - wskazała piętro baru.

***

Jeśli Rosalinda przejdzie w inne miejsce, to Elen będzie mogła zajrzeć do baru. Nie chciałam jej tam na razie wprowadzać, żeby nie dostać schizofrenii .
ortkaj
Użytkownik
#130 - Wysłana: 6 Paź 2011 20:29:54
Jurgen
Elaan

Will nieśmiało wszedł do zakładu Garaka ....o przepraszam powiedział i cofnął się o krok zalewając rumieńcem na widok bardzo ładnej dziewczyny i stojącego obok niej (według niego zbyt blisko) Garaka. Oboje wydawali się zaskoczeni jego wejściem.
Nie przeszkadzam? - dodał po chwili
Elaan
Użytkownik
#131 - Wysłana: 6 Paź 2011 21:43:03 - Edytowany przez: Elaan
Jurgen
ortkaj

Hallie odpowiedziała uśmiechem na niewypowiedziany komplement Garaka .
Nie po raz pierwszy jednak przesadna grzeczność Kardazjanina spowodowała, że poczuła niemiły dreszcz - jakby usłyszała syk węża .
Wziąwszy suknię , z ulgą obróciła się ku wchodzącemu mężczyźnie .
- Oczywiście, że nie - stwierdziła wesoło . - Mat Hawkes, prawda ? Ja właśnie wychodzę .
- Do widzenia Panom - dodała i nie czekając na odpowiedź wyszła energicznym krokiem .
Jurgen
Moderator
#132 - Wysłana: 7 Paź 2011 10:21:44
Bashir

- Przekaże pan im tę informację? - zapytał Ross.

Elaan

- USS Nova dokuje przy trzecim górnym pylonie - odpowiedział Lenie komputer wyświetlając jednocześnie drogę.

Madame Picard

Jurgen skinął głową i przepuścił Rosalindę przodem

[Zakładam, że doszli do stolika i usiedli]

Na górze rzeczywiście było ciszej
- Czego się napijesz? - zapytał.

ortkaj
Elaan


- Do widzenia pani, zapraszam ponownie - Garak ukłonił się i odwrócił się do Willa.
- Oczywiście, że nie - powiedział - Co mogę dla pana zrobić?
Q__
Moderator
#133 - Wysłana: 7 Paź 2011 11:20:10
kanna

- Strzelać nie strzelałem, choć słyszałem o egzekucjach dość często, co nie znaczy, że nie robiłem więźniom innych rzeczy... Niektórzy woleli się zabić niż być dalej... przesłuchiwani... Wiedzieli, że z więzień Kasty nie ma innej ucieczki...
Madame Picard
Moderator
#134 - Wysłana: 7 Paź 2011 13:09:12
Jurgen

- Może wino wiosenne? Ty to piłeś ostatnio, prawda? - uśmiechnęła się do niego. - Będę kontynuowała poznawanie alkoholi galaktyki - zaśmiała się. - Pamiętasz? To było tak niedawno, a czasami wydaje mi się, jakby minęły lata...

***

Elen [odstawszy swoje w charakterze ozdoby ] weszła do baru Quarka przyglądając się obecnym...
[Drogi MG, czy mógłbyś określić zakres zdolności telepatycznych Elen? Czy wyczuwa nastroje obecnych, słyszy ich myśli?]
kordian
Użytkownik
#135 - Wysłana: 7 Paź 2011 14:08:00
Ponieważ Kedrokowi znudziły się rozrywki i używki postanowił sprawdzić pod kim służy, poznać zwierzchników i najbliższe cele operacyjne.

Komputer, Udał się na Novę i powiedział:
-Komputer, zlokalizuj kapitana
Bashir
Moderator
#136 - Wysłana: 7 Paź 2011 17:20:45
Jurgen

- Ależ oczywiście, osobiście przypnę im nity do kołnierzyków.
ortkaj
Użytkownik
#137 - Wysłana: 7 Paź 2011 19:17:24 - Edytowany przez: ortkaj
Jurgen

Właściwie....., nie wiem chciałem kupić żonie jakąś pamiątkę ze stacji. Pomyślałem o jakimś dodatku do stroju, nie stać mnie na drogą biżuterię....ale coś oryginalnego mogłoby ucieszyć moja żonę/ - odpowiedział Will,
Elaan
Użytkownik
#138 - Wysłana: 7 Paź 2011 19:43:00 - Edytowany przez: Elaan
Lena ruszyła ku najbliższej turbowindzie, we wskazanym przez komputer kierunku . Niosąc w jednej ręce klatkę, a w drugiej podróżny kuferek, szła tak szybko jak pozwalał na to gęstniejący na Promenadzie ruch .
Weszła do turbowindy .
- Trzeci górny pylon - powiedziała .


[ MG - czy dotarła i czy spotkała kogoś po drodze ? ]
Paradoks
Użytkownik
#139 - Wysłana: 7 Paź 2011 22:20:14
Chase otwiera zaktualizowaną listę personelu USS Nova. Skanuje wzrokiem, przegląda akta. Szuka czegoś ciekawego.

Chorąży Lena Asker. Czwarta lokata? Chase podciąga brew do góry. Akademia coraz bardziej schodzi na psy — czego najlepszym dowodem, że ludzi z czołówki zsyłają w takie gówno, jak Nova. Werdykt: nic ciekawego.

Podporucznik Jan Kedrok. Nuda.

Chorąży Tarja Borg. Ciche parsknięcie śmiechu wyrywa się z spod pięści, którą Chase podpiera brodę.

Podporucznik Vanessa Charteau. Nuda.

Chorąży Talha, chorąży David Elena, chorąży Luis Leon Gonzales. Nuuuda.

Podporucznik Rosalinda Shaff. Chase opluwa monitor, przytrzymuje się podłokietników, żeby nie spaść na podłogę. Bierze kilka głębokich oddechów. Zastanawia się, kiedy Rosalinda mogła mieć okazję, by zrobić loda admirałowi Rossowi. Steier na coś takiego to płotka. Może Starfleet Intelligence? (Jakieś Novagate — może warto powiadomić o tym media? Chase uśmiecha się diabolicznie). No nic. Dalej.

Chorąży Kivan Garrick, chorąży Lisa Rossi. Nuda.

Porucznik Elen Sator. Chase unosi brew do góry. Medycyna, chemia, biologia morska, inżynieria materiałowa, bioinżynieria komputerowa. To w miarę ciekawe. Przegląda listę publikacji, czyta abstrakty, ściąga i taguje „do przeczytania”.

Zastanawia się: ile czasu zajmie pani porucznik dojście do konstatacji, że główny oficer naukowy to wredny sukinsyn? W modelu teoretycznym dzieli to sobie na trzy etapy: najpierw obiekt dowiaduje się (z pogłosek), że z CSO (Chief Science Officer) jest coś nie tak. Ale nie wierzy pogłoskom, chce być obiektywny, nieuprzedzony. Wtedy następuje etap drugi, Chase’ofania, mistyczne objawienie, obiekt doświadcza CSO osobiście. To moment pierwszego dysonansu, który jednak dość szybko ulega redukcji: „może Chase ma tylko zły dzień — myśli naiwny obiekt — może ma jakieś problemy, z którymi nie może sobie poradzić”. Obiekt to idealista, wierzy, że ludzie są dobrzy. (Takich idealistów wypuszczają z Akademii). Trzeci etap — illuminatio i akceptacja CSO-sukinsyna — nadchodzi stosunkowo późno. Ludzie boją się prawdy. Wolą myśleć, że ich przełożony tylko udaje. Shaff, kiedy była już w etapie drugim, cofnęła się do pierwszego w Atali, przy incydencie z La Roche’em. Thiz, Caeli, Steier — tutaj ciągle drugi. McCoy chyba jeszcze pierwszy. Może jedna Ta’nar wspięła się na trzeci. No i Sylar chyba też (był naprawdę wkurzony); szkoda, że go przenieśli.

Chase jest pełen nadziei. Estymuje: 3 dni. W ciągu 72 godzin porucznik Elen Sator osiągnie etap trzeci. Wpadnie do jego gabinetu i wygarnie mu (przełożonemu) wprost, że jest wszą, mendą, bucem, dupkiem. Chase zakłada się sam ze sobą. O przekonanie.

Odliczenia rozpoczęte. Dalej…

Dr T’Ran, dr Sylvia Horvath. Nuda.

Porucznik Vici Venividi. Chase ponownie opluwa monitor. 88 lat, pół wieku we Flocie, nadal porucznik. Chase wznosi okrzyk ku niebiosom, z żarliwością, na którą stać tylko najbardziej zatwardziałego ateistę. Przegląda arsenał możliwych sposób na ośmieszenie prawie-że-stulatka. Nie, nie, nie. Tu potrzeba czegoś specjalnego. Uderza w komunikator.

ortkaj

=/\= Poruczniku Venivici, tu komandor Chase. Czy mógłbym prosić pana na chwilę do siebie? Gabinet głównego oficera naukowego, USS Nova, trzeci górny pylon.
kanna
Użytkownik
#140 - Wysłana: 8 Paź 2011 12:04:11
Q__

Ta'nar drgnęła i poczuła, że robi sie jej zimno.

Nie wiedziała... nie, oczywiście wiedziała o kardasjańskich torturach, ale nie sadziła , ze Zipok... i przed wszystkim szokowało ją, że GF przyjęła taką osobe w swoje szeregi. Co takiego Zipok mógłoferowac, ze zapomniano mu wczesniejsze czyny?

- Jakie było uzasadnienie przyjęcia ciebie na obywatela GF? - zapytała.
Q__
Moderator
#141 - Wysłana: 8 Paź 2011 14:06:54 - Edytowany przez: Q__
kanna

- Pamiętasz niepewnej wartości źródła historyczne z czasów admirała Archera? Otóż głoszą one, że by doprowadzić do pokoju z Xindi, admirał ów, będący jeszcze kapitanem, podjął współpracę z Degrą, jednym z przywódcow Xindi, majacym na sumieniu masowe ludobójstwa. Może to być zresztą taka sama legenda jak to, że admirał ów posiadał miecz świetlny... Ale znów kapitan Kirk, co jest znacznie lepiej udokumentowane, pozostawił rządy na Sigma Iotia II w rękach miejscowych gangsterów, zmuszając ich tylko do powolnego wprowadzania swojej planety do UFP, bo nie znalazł nikogo innego kto by się tam nadawał do rządzenia. Tak samo dziś Flota uznała mnie widać za narzędzie przydatne w inicjowaniu zmian społecznych wśród moich rodaków, przerzucaniu mostow i wreszcie... jeśłi się uda... wprowadzeniu Cardassian w szeregi UFP. A ja nie zawiodę tego zaufania, bo nie chcę by społeczeństwo mojej planety nadal miało kształt, ktory produkuje potwory takie jak ja... Choć prawdę mówiąc, byłem potworem i tak mało potwornym jak na te realia... Co zresztą mnie nie usprawiedliwia... Dlatego trafiwszy do federacyjnego raju nie miałem odwagi spojrzeć nikomu w oczy... Teraz mnie chyba naprawdę rozumiesz...? - wygłosiwszy powyższy monolog Caeli, który znów poczuł ciężar bycia Aaminem Belekiem, spuścił wzrok i zaczął patrzeć w podłogę. Wyglądał jakby chciał się pod nią zapaść i spadać dalej w nieskończoną czarną noc Wszechświata...
kanna
Użytkownik
#142 - Wysłana: 8 Paź 2011 16:01:32
Q__

- Z jednej strony rozumiem, ale z drugiej strony mnie przerażasz... tak, znam historię, kom. Shran jest naszym bohaterem narodowym. Ale to były inne czasy, przedfederacyjne.
- zastanowiła się przez chwile - Nie ma we mnie zgody na to, zeby tacy zbrodniarze jak Kardasjanie nalezeli do Federacji.
ortkaj
Użytkownik
#143 - Wysłana: 8 Paź 2011 16:02:10
Paradoks
Bashir

Dźwięk komunikatora wyrwał Viciego z bezmyślnego przyglądania się sali. Wysłuchał informacji. Dotknął komunikatora :
- Tu porucznik Vici. Będę u Pana komandorze natychmiast po zameldowaniu się u kapitana La Roche. - odpowiedział.
Najpierw szef, później michałki - pomyślał. Zastanowił się chwilkę czego może od niego chcieć dział naukowy. Przecież zadokowani nie przeprowadzają niebezpiecznych badań. W czasie misji często współpracował z nimi. W jego głowie utkwiło nawet kilka zabawnych sytuacji: "Vici pamiętasz te kijaneczki z Cyrrusa XVII co nie można było ich prześwietlić i Michael na jednej przeprowadził sekcję. ...właśnie ich rodzice ścigają nas dwukilometrowym statkiem ostrzeliwując torpedami protonowymi. Mógłbyś wzmocnić nieco osłony ...." albo " Wiesz zabawne, te biedronki co je ostatnio ściągnęliśmy na statek są metafazowe a ich kupka jest z antymaterii, może byś jej jakoś połapał?" albo ....
Dość. Haustem pozbawił naczynie resztek "brzoskwiniówki".Sięgnął do komunikatora: "Kapitanie La Roche porucznik Vici Venividi melduje się na służbie. Proszę o pozwolenie wejścia na pokład".
Paradoks
Użytkownik
#144 - Wysłana: 8 Paź 2011 16:17:58 - Edytowany przez: Paradoks
ortkaj

=/\= Przyjąłem, poruczniku. Chase out.
Q__
Moderator
#145 - Wysłana: 8 Paź 2011 16:19:11
kanna

- Tylko, że następne pokolenia Cardassian nie będą już zbrodniarzami... Jeśli się uda...
kanna
Użytkownik
#146 - Wysłana: 8 Paź 2011 18:11:10 - Edytowany przez: kanna
Q__

- Ale nie mówimy teraz o nastepnym pokoleniu.. - Ta'nar potrząsnęła głową, zabrała Zipokowi torbę i zamiast niej oddała mu pojemnik z klejnotem - wybacz, musze to sobie jakoś poukładać.. idź sam do Garaka - zabrała torbe i poszła w strone śluzy.
Q__
Moderator
#147 - Wysłana: 8 Paź 2011 18:46:10
kanna

Zipok ruszył za nią:
- Poczekaj, potrzebuję świadka tej rozmowy... Kogoś kto będzie mógł potwierdzić, że dwu zbrodniarzy, bo Garak, gul -zaakcentował mocno to słowo - Garak był moim bezposrednim przełożonym, nie knuje następnej zbrodni... Zrób to dla Floty, skoro nie możesz dla mnie... - dodał dziwnie płaczliwie jak na zbrodniarza.
kanna
Użytkownik
#148 - Wysłana: 8 Paź 2011 19:00:49
Q__

- Nie pozwole się wykorzystywać - warknęła Ta'nar. Była mocno zezłoszczona - Co ty sobie wyobrażasz! że bede legitymizowac twoje spotkania z Garakiem!? - odwróciła się do Zipoka i podniosła głos - I co potem, mam powiedzieć LaRochowi "Tak Kapitanie, por. Caeli można zaufac, był owszem u Garaka, ale nie knuli następnej zbrodni, jak to wczesniej miewali w zwyczaju?!!
Q__
Moderator
#149 - Wysłana: 8 Paź 2011 19:06:34 - Edytowany przez: Q__
kanna

- Możesz powiedzieć La Roche'owi co zechcesz, wedle własnego uznania i sumienia. Ufam po prostu, że mimo całego słusznego gniewu będziesz w tym obiektywna. - odwarknał Caeli - Tak się pechowo składa, że tylko Tobie ufam...
Bashir
Moderator
#150 - Wysłana: 8 Paź 2011 19:14:48
ortkaj

=/\= Proszę się zameldować u oficera wachtowego, jestem na ważnym spotkaniu. La Roche out.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  48  49  50  »» 
USS Phoenix forum / Gry / ST:Nova II - sesja

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!