USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / ST:Nova II - sesja
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  46  47  48  49  50  »» 
Autor Wiadomość
kordian
Użytkownik
#61 - Wysłana: 30 Wrz 2011 21:00:17
Kedrokowi zachciało się prawdziwej jajecznicy i wyrusza Po DS9 w poszukiwaniu sklepu spożywczego. Przez przypadek dociera do Quarka.
Rozgląda się po lokalu, co widzi?
Bashir
Moderator
#62 - Wysłana: 1 Paź 2011 15:27:45 - Edytowany przez: Bashir
Jurgen

- Dziękuje admirale.

La Roche zaczął przeglądać listę załogi, która nie różniła się mocno. Czytając jednak nazwiska: Steier, Chase, Thiz, Tanar czy McCoy, stanęły mu przed oczyma postacie, z którymi choć dopiero zaczął służyć, w pewien sposób zdążył się z nimi związać. Nie traktował ich już jako zbieraninę oficerów GF tylko jako 'swoją załogę', którą ostatnio zawiódł.

- Na pewno dodatkowy personel się przyda.
Elaan
Użytkownik
#63 - Wysłana: 1 Paź 2011 15:39:20
Hallie Storm, skończywszy porządkowanie danych medycznych załogi, rozejrzała się jeszcze po pustym teraz ambulatorium i wyszła .
Ani Doktor Arany ani reszty sanitariuszy na razie nie spotkała .
Poszła do swojej kajuty, przeczesała włosy i przebrała się w kremowy kostium .
Miała wolne, postanowiła więc wpaść na stację i odebrać od Garaka zamówioną sukienkę .
Ciekawe gdzie jest Thelin, - pomyślała, choć nie przyznałaby nawet sama przed sobą, że tęskni za jego widokiem .
ortkaj
Użytkownik
#64 - Wysłana: 1 Paź 2011 15:40:43
....kocham mocno i tęsknię - pisząc te słowa Will westchnął i wcisnął przycisk wyślij. Wyczerpał limit komunikacji wizualnej, dopiero za kilka dni dostanie nowy...no cóż przesadził ale warto było. Sprawdził wiadomości, od kilku miesięcy czekał na wiadomość o przeniesieniu swoim i rodziny, .....nic. Nie tak łatwo o etat "biologa - rolnika" i hydrologa na jednym statku.
Przeciągnął się i podszedł do iluminatora, to była jedyna zaleta tej ciasnej dwuosobowej kabiny. Ciekawe kogo mi przydzielą.... pomyślał. Od kiedy wrócił z Bajoru gdzie pomagał przy rekultywacji zniszczonych przez Kardazjan terenów nie miał przydziału konkretnych zadań i bardzo się nudził. Postanowił pospacerować .....wyszedł z kabiny i chwilę później znalazł się na promenadzie stacji, przycupnął na jednej z ławek i będąc myślami na Ziemi przyglądał się spacerującym.
Q__
Moderator
#65 - Wysłana: 1 Paź 2011 15:43:51
Jurgen
Madame Picard
Paradoks
Alucard87
kanna


Widząc zaczerwienienie Rosalindy i domyślając się jego przyczyny Zipok poczuł się jeszcze starszy...
Jurgen
Moderator
#66 - Wysłana: 1 Paź 2011 17:06:47 - Edytowany przez: Jurgen
Elaan
Alucard87
ortkaj
Paradoks
kordian
Madame Picard


[W barze są i Bajoranie, i wolne stoliki. Oprócz tego jest już troche osób z naszej załogi. Poza tym, wiadomo: stoły do różnych gier hazardowych, Julian i Miles jeszcze nie zdążyli zawiesić tarczy do rzutek]

- Quark, właściciel tego lokalu, do usług - Ferengi ukłonił się Lenie.

Jurgen zauważył spojrzenie Rosalindy i usmiechnął się do niej.
- Chłopaki z bazy 375 nic nie rozwalili? - zapytał Thiza.

Kelnerka przyniosła Viciemu jakiś napój, z wyglądu przypominający sauriańską brandy.

Elaan

Hallie dotarła do sklepu Garaka. Sam właściciel musi byc gdzieś na zapleczu, bo w sklepie (choć jest otwarty) go nie ma.

Bashir

- Tym razem dowództwo wyznaczyło wam spokojniejszą misję - kontynuował Ross - Zabierzecie zaopatrzenie dla naukowców pracujących na jednej z nowych kolonii Bajoran. Podobno ich archeolodzy odkryli tam pozostałości osadnictwa i zaprosili naszych naukowców do współpracy. Nie musicie się spieszyć, pańscy ludzie moga pomóc i wykazać się przy okazji. Będziecie mieli odskocznię po ostatniej misji.
Eviva
Użytkownik
#67 - Wysłana: 1 Paź 2011 17:16:53
Tymczasem Arana nie miała o niczym pojęcia. Klasztor P'Jem zdawał się istnieć poza czasem i poza światem, a wolkańskie praktyki medytacji oraz ćwiczenia osobowości oczyszczały umysł tak doskonale, że nie pragnęło się sprawdzać, co też się dzieje gdzieś daleko...
Alucard87
Użytkownik
#68 - Wysłana: 1 Paź 2011 17:20:12
Jurgen
- O dziwo, nie. Ale i tak znowu po drodze, jak już gdzieś wylecimy, trzeba będzie przekalibrować część układów. Ustawienia fabryczne, wie pan... Na szczęście, mam kopie zapasowe tych ustawień.
Paradoks
Użytkownik
#69 - Wysłana: 1 Paź 2011 17:20:54
ortkaj
Jurgen
kanna
Alucard87
Q__
Madame Picard

kordian

Tarja, dojrzawszy gdzieś w rogu wolny stolik, próbowała się do niego dopchać. Usuwając się na bok grupce wchodzących Bolian, wpadła niechcący na starszego mężczyznę w mundurze oficera Gwiezdnej Floty - Viniego Vediviciego.
- Przepraszam, poruczniku - mruknęła, kurczowo zaciskając palce na swoim kuflu.

***

- Macchiato, mocne, podwójnie słodzone. Rozpuść 20 gramów pieprzu metystynowego.
Chase, z parującą jeszcze replikowanym ciepłem filiżanką w dłoni i zrzędliwym westchnieniem na ustach, rozsiadł się na fotelu, którego nie zajmował od prawie dwu tygodni. Był w swoim gabinecie, na pokładzie USS Nova — przestrzeni osobistej porażki, magazynie niespełnionych ambicji, klitce na szalone pomysły ćwierćgeniusza, które mogły istnieć tylko tu — w gabinecie nieumeblowanym jak cały jego życiorys.

Chase nie miał dobrego humoru. Od czternastu miesięcy.

I tylko tu mógł nie mieć dobrego humoru tak naprawdę, bez ironizującego uśmieszku. Chase’owa samotnia była zarazem garderobą Chase’a 2.0 (Chase’a-aktora), inkubatorem nowych ról, nowych intryg, nowych dramatokomedii. Miejscem, w którym przed lustrem przymierzał zrodzone z własnej wyobraźni maski i przygotował się do wyjścia na deski theatrum universi „USS Nova”.

A więc — przygotowania czas zacząć.
- Komputer, wyświetl listę transferów personelu na USS Nova.

[MG, już jest?]
Elaan
Użytkownik
#70 - Wysłana: 1 Paź 2011 17:28:06 - Edytowany przez: Elaan
Jurgen

- Ach tak, - Lena uśmiechnęła się leciutko i skinęła głową . - Rozumiem . A odpowiadając na Pańskie pytanie, nie stało się nic, o czym warto byłoby wspomnieć . - Lena znów się uśmiechnęła, tym razem patrząc na kelnerkę .
Nie chciała, by dziewczyna miała kłopoty, a mina Quarka nie wróżyła niczego dobrego .
- Mam nadzieję, że nie przeszkadzają Panu koty ? - zapytała, zwracając się znów do wielkouchego Ferengi . - I co z moim zamówieniem ?
Madame Picard
Moderator
#71 - Wysłana: 1 Paź 2011 17:46:15 - Edytowany przez: Madame Picard
Jurgen
Elaan
Paradoks
Alucard87
kanna
Q__


- Widzisz - powiedziała do Ta'nar jakby zawstydzona swoją mimowolną reakcją - komandor ma i tak ważniejsze sprawy na głowie.
- Przepraszam... - skinęła głową Ta'nar i Zipokowi i podeszła do baru, ale stanęła samotnie, z dala od Jurgena i od reszty znajomych. Patrzyła po twarzach innych zebranych i czekała, aż ktoś przyjmie od niej zamówienie.
kanna
Użytkownik
#72 - Wysłana: 1 Paź 2011 17:56:04
Madame Picard

Ta'nar poszła za Roslindą. Oparła się plecami o bar lustrujac salę.

- Już zapomniałas, co cie uczyłam? - sykneła - Jak cos chcesz, to walczysz. Dalej mała, idź się przywitać.
Madame Picard
Moderator
#73 - Wysłana: 1 Paź 2011 18:13:52 - Edytowany przez: Madame Picard
kanna

- Nie mów mi, co mam robić. To moje sprawy - odparła Rosalinda spokojnie, ale stanowczo. - Gdybym chciała od ciebie rady, to bym o nią poprosiła.
ortkaj
Użytkownik
#74 - Wysłana: 1 Paź 2011 18:19:55
Paradoks
Jurgen

Vici oglądał podejrzliwie napój podany mu przez kelnerkę, gdy poczuł, że ktoś go popycha. O mało nie wylał zawartości. Zdenerwowany odwrócił głowę i ujrzał drobną dziewczynkę z wielkim kuflem....... Odruchowo sprawdził, czy nie został polany. Nie... no to w porządku - pomyślał. Jeszcze raz spojrzał na winowajczynię, za drugim razem dojrzał mundur floty i stopień chorążego a dziewczynka zamieniła się w drobną, młodą kobietę.
Nic się nie stało, chorąży- odpowiedział tonem, który można było uznać za formalny.
Wrócił do obserwacji sali, w kilku miejscach siedzieli Bajoranie ale byli zajęci rozmową, w takim wypadku podejście do stolika z propozycją dyskusji o Bogu nie rokowało powodzenia. Westchnął i zaczął iść w stronę pierwszego wolnego stolika.
Q__
Moderator
#75 - Wysłana: 1 Paź 2011 18:20:43
Caeli pozostawiony samemu sobie, w melancholijnym nastroju dokończył picia wody, po czym wyszedł z baru kierując się w stronę sklepu Garaka...
kanna
Użytkownik
#76 - Wysłana: 1 Paź 2011 18:21:33
Madame Picard

- ocho - powiedziała Ta'nar z uznaniem - dorastasz. jestem z ciebie dumna. Baw się dobrze.
Madame Picard
Moderator
#77 - Wysłana: 1 Paź 2011 18:49:16
kanna

- Dziękuję - Rosalinda uśmiechnęła się promiennie.. - Ale byłabym bardzo szczęśliwa, gdybyś jednak dotrzymała mi towarzystwa. Naprawdę się za tobą stęskniłam. A twój adorator właśnie sobie poszedł - dodała komentując wyjście Zipoka.
kanna
Użytkownik
#78 - Wysłana: 1 Paź 2011 18:57:18 - Edytowany przez: kanna
Madame Picard
Q__

- Miałam nadzieję, że mój adorator zaniesie mi torbe do kwatery... ale cóz, będe musiała poradzić sobie sama. Wracam do stolika, pilnowac moich klejnotów - Ta'nar usmiechnęła sie lekko - jak juz coś zamówisz, to pogadamy.
Andorianka wróciła do swojego ale.
Elaan
Użytkownik
#79 - Wysłana: 1 Paź 2011 18:59:03
Jurgen

Sklep i pracownia Garaka były otwarte .
Hallie weszła do środka i rozejrzała się uważnie, ale nigdzie nie dostrzegła właściciela .
Zamówionej sukienki też ani śladu . Czyżby jeszcze nie skończył ?
Podeszła do stolika i postukała kostkami palców w blat .
- Hej, jest tam ktoś ? - zapytała nieco głośniej .
Bashir
Moderator
#80 - Wysłana: 2 Paź 2011 07:37:37
Jurgen

- A haczyk? Gdzie jest haczyk? - zapytał La Roche z niedowierzaniem.
kordian
Użytkownik
#81 - Wysłana: 3 Paź 2011 08:48:36
JURGEN

-Witaj Quark. Masz tu jakieś normalne jedzenie czy wszystko z replikatora?
Jurgen
Moderator
#82 - Wysłana: 4 Paź 2011 09:09:35
Eviva

[Przypomianm, że Arana jest już na DS9.]

Paradoks

Lista załogi w komputerze już jest.

Elaan
Q


Zza kotary wyszedł Garak.
- Witam panią. Czemu zawdzięczam... - zapytał, ukłonwszył się nieznacznie, ale zaraz zorientował się, po co Hallie do niego przyszła - Ach, tak, Rzeczywiście. Zapewne przyszła pani po suknię?

Do sklepu wszedł Zipok.

Bashir

- Mnie o haczyku nikt nie poinformował - odpowiedział Ross i obaj razem z Sisko roześmiali się.

Elaan
Alucard87
ortkaj
Paradoks
kordian
Madame Picard
Q


Venividi dotarł do stolika.

Quark miał juz coś odpowiedzieć na pytanie o koty, ale usłyszał Kedroka.
- Nie, przepraszam, mam następnego klienta - ruchem dłoni pokazał kelenerce*, żeby obsłużyła Lenę. Kelnerka bez słowa odeszła w stronę baru.
Quark podszedł do Kedroka.
- Czym mogę służyć? - zapytał.

*Swoją drogą, to "kelnerki" u Quarka są raczej od obsługiwania gości płci męskiej, zwłaszcza przy grach wymagających koncentracji, jak np. dabo.

- Świetnie, dziękuję - odpowiedział Thizowi Jurgen i podszedł do Rosalindy.

- Witaj - powiedział - Przepraszam, że nie pożegnałem się po przylocie na stację. Ludzie kom. Taramae zebrali nas tak szybko, że nie zdążyłem, a potem mieliśmy zablokowaną łączność.
Q__
Moderator
#83 - Wysłana: 4 Paź 2011 09:33:39 - Edytowany przez: Q__
Jurgen
Elaan

Zipok dostrzegłszy jakby znajomą twarz z Novy, usiłuje niepostrzeżenie wyjść ze sklepu, z intencją powrotu gdy już Hallie wyjdzie.
Jurgen
Moderator
#84 - Wysłana: 4 Paź 2011 09:41:22
Elaan
Q


Garak dostrzegł Zipoka, Hallie - nie.
kordian
Użytkownik
#85 - Wysłana: 4 Paź 2011 10:49:59
- mam ochotę na coś ciepłęgo i naturalnego, co możesz zaproponować?, aha, i duża kawę poproszę. z Mlekiem.
Elaan
Użytkownik
#86 - Wysłana: 4 Paź 2011 11:28:01
Jurgen

- Dzień dobry, - odpowiedziała pogodnie Hallie . Rzeczywiście . Obiecał mi Pan, że sukienka będzie gotowa na dzisiaj, więc jestem .
Czyżbym przyszła nie w porę? Jeśli tak, to może wpadnę później ?
Mam na Promenadzie jeszcze parę spraw do załatwienia .

Mówiła szybko, wesołym, dźwięcznym głosem .
Zajęta rozmową z Garakiem zupełnie nie zauważyła cichego wejścia Bolianina .

Jurgen

- Oczywiście, - Lena skinęła Quarkowi głową i schyliła się, aby pogłaskać Marit, która z cichym pomrukiem otarła się o jej nogę .
Jurgen
Moderator
#87 - Wysłana: 4 Paź 2011 11:37:20 - Edytowany przez: Jurgen
Elaan
Alucard87
ortkaj
Paradoks
kordian
Madame Picard
Q


- Naturalnego? Z naturalnych mamy tylko dania bajorńaskie i kardassiańskie - odpowiedział Quark - Osobiście polecam "hasperat souffle"*

[Ponieważ nasze posty pojawiły się niemal w tym samym czasie, przyjmiemy, że najpierw Lena odpowiedziała Quarkowi, a ten potem odszedł do Kedroka]


*Nie mam pojęcia, jak to się tłumaczy.

Elaan

- Ależ skąd - odpowiedział Garak z uśmiechem - Suknia czywiście jest gotowa. Zaraz ją pokażę.
Mówiąc to zniknął za kotarą.
Q__
Moderator
#88 - Wysłana: 4 Paź 2011 12:05:41
Jurgen
Elaan
Alucard87
ortkaj
Paradoks
kordian
Madame Picard
kanna


Vellas uznała za logiczne głośno zabębnić w stół dłonią by przyciągnąć uwagę barowej obsługi.

-------------------------------------------------- --------------------------------------

Caeli zaczął spacerować po promenadzie starajac się zachowywać naturalnie, a jednocześnie zachowac kontakt wzrokowy z wejściem do sklepu Garaka.
kordian
Użytkownik
#89 - Wysłana: 4 Paź 2011 14:37:15
- OK, cokolwiek to jest poproszę, i coś ala kawowego. Na pewno jest na Bajorze jakaś legalna roślina pobudzająca z której można zrobić pyszny wywar ;)
W ogóle to miło poznać, jestem tu nowy, i nawet kapitana jeszcze nie znam ;)
Bashir
Moderator
#90 - Wysłana: 4 Paź 2011 16:36:27 - Edytowany przez: Bashir
Ross
Sisko


La Roche uśmiechnął się szeroko, chociaż nie wątpił, że jakiś haczyk jest, tyle że sam będzie musiał dojść do tego jaki.

- Chciałbym jeszcze poczekać z odlotem przynajmniej 12 h. Nie miałem okazji spotkać się z moim senior staffem, poza tym nie wszyscy załoganci mieli urlopy i ucieszyłbym się gdyby też mieli chwilę wytchnienia.


[rozumiem że poza ustnym rozkaem od Rossa, La Roche ma jakieś wytyczne w formie elektronicznej? Jak tak to kopiuje je sobie na PADDa]
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  46  47  48  49  50  »» 
USS Phoenix forum / Gry / ST:Nova II - sesja

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!