USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / Czy gry komputerowe skłaniają do przemocy?
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 26 Wrz 2011 20:29:32
Ciekaw jestem co myślicie na temat popularnej tezy głoszącej, iż brutalne gry komputerowe skłaniają do zbrodniczych zachowań? Czy gry są ty tylko wygodnym kozłem ofiarny, czy też w twierdzeniu o ich szkodliwości można jednak doszukiwać się ziarnka prawdy? Np. ostatnio pewnego marynarza miało zainspirować GTA:
http://www.cdaction.pl/news-22168/chcialem-dokonac -masakry-w-stylu-gta.html
Elaan
Użytkownik
#2 - Wysłana: 26 Wrz 2011 20:49:35
Myślę, że gry komputerowe nie nakłaniają do przestępstw bardziej, aniżeli filmy czy powieści . Jest to po prostu łatwe wytłumaczenie patologicznych zachowań, które zazwyczaj mają źródło zupełnie gdzie indziej .
Zarówno książki, kino jak i gry mogą w ten sposób oddziaływać tylko na osoby z zaburzeniami, które przestają odróżniać fikcję od rzeczywistości .
Mówię tu o osobach dorosłych, bo dzieci to inna kwestia . Ich dostęp do tego typu gier powinien być ściśle kontrolowany, zwłaszcza jeśli dziecko jest z natury nadpobudliwe i agresywne - np. dzieci z ADHD .
Enterprise D
Użytkownik
#3 - Wysłana: 26 Wrz 2011 20:52:18
Picard:
Ciekaw jestem co myślicie na temat popularnej tezy głoszącej, iż brutalne gry komputerowe skłaniają do zbrodniczych zachowań?

No, jednak niektóre gry mają zły wpływ, największym kłopotem to uzależnienie.
Kiedyś w wiadomościach mówili, że pewien chłopiec szkoły podstawowej zabił swoją matkę krzesłem, bo ta wyłączyła mu komputer, kiedy grał w Tibię.
mozg_kl2
Użytkownik
#4 - Wysłana: 26 Wrz 2011 22:07:10
Picard:
Ciekaw jestem co myślicie na temat popularnej tezy głoszącej, iż brutalne gry komputerowe skłaniają do zbrodniczych zachowań?

Patrzac, na listę gier w która gram, lub grałem przez całe swoje życie to juz dawno powinienem kogoś zabić, lub rozjechać samochodem, sprzedawać narkotyki, lub założyć gang osiedlowy. To jest wygodny stereotyp lansowany przez media, żeby uderzyć w graczy. Jak ktos jest niestabilny emocjonalnie, to mu po czymkolwiek odwali. Nie istotne czy to gra, czy książka. Prosty przykład. to ludzie ktorzy zabijali się po seansie Avatara bo myśleli, że w następnym życiu odrodzą się na pandorze. Bez komentarza. Albo jak ludzie skakali z bloków, bo chcieli latać jak neo. Cóż trzeba umieć oddzielac fikcje od rzeczywistosci.

Enterprise D:
Kiedyś w wiadomościach mówili, że pewien chłopiec szkoły podstawowej zabił swoją matkę krzesłem, bo ta wyłączyła mu komputer, kiedy grał w Tibię.

To jest pochodna programów ala superniania i bezstresowego wychowania.
Elaan
Użytkownik
#5 - Wysłana: 26 Wrz 2011 22:16:23
mozg_kl2:
To jest pochodna programów ala superniania i bezstresowego wychowania.

Moim zdaniem wychowanie bezstresowe jest równie skuteczne jak programy resocjalizacyjne więźniów : działa tylko na tych, którzy nie są z natury agresywni i chcą się zresocjalizować .
W stosunku do pozostałych dyscyplina jest koniecznością, aby wpoić im zasady współżycia społecznego, wpoić to co wolno, a czego w żadnym wypadku robić nie należy .
Picard
Użytkownik
#6 - Wysłana: 27 Wrz 2011 00:18:41 - Edytowany przez: Picard
Elaan:
Myślę, że gry komputerowe nie nakłaniają do przestępstw bardziej, aniżeli filmy czy powieści . Jest to po prostu łatwe wytłumaczenie patologicznych zachowań, które zazwyczaj mają źródło zupełnie gdzie indziej

No, nie wiem. Filmy i powieści - to młodzież jeszcze cokolwiek czyta? - nie są interaktywne, nie sprzyjają tak wielkiej identyfikacji z tym co dzieje się na ekranie...

Elaan:
Zarówno książki, kino jak i gry mogą w ten sposób oddziaływać tylko na osoby z zaburzeniami, które przestają odróżniać fikcję od rzeczywistości .

Prawdopodobnie masz racje. Prawdopodobnie...

Elaan:
Mówię tu o osobach dorosłych, bo dzieci to inna kwestia . Ich dostęp do tego typu gier powinien być ściśle kontrolowany, zwłaszcza jeśli dziecko jest z natury nadpobudliwe i agresywne - np. dzieci z ADHD .

I znów zgoda. Gry to jednak powinien być towar limitowany, docierający do grupy odbiorców, którzy gotowi są na odbiór tego typu rozrywki. Trochę tak jak z dostępnością alkoholu bądź papierosów - dopiero od 18 lat. Tylko czy nie był by to martwy przepis?

Enterprise D:
No, jednak niektóre gry mają zły wpływ, największym kłopotem to uzależnienie.
Kiedyś w wiadomościach mówili, że pewien chłopiec szkoły podstawowej zabił swoją matkę krzesłem, bo ta wyłączyła mu komputer, kiedy grał w Tibię.

Co do uzależnień to są na ten temat różne zdania... Uzależnić się od wszystkiego i osobiście nie sądzę by było to największe niebezpieczeństwo związane ze światem wirtualnej rozrywki.

mozg_kl2:
Patrzac, na listę gier w która gram, lub grałem przez całe swoje życie to juz dawno powinienem kogoś zabić, lub rozjechać samochodem, sprzedawać narkotyki, lub założyć gang osiedlowy.

Widzisz, to że Tobie się to nie przytrafiło nie oznacza, że komuś nie może się przytrafić. Może jesteś odporniejszy na zły wpływ takiej rozrywki, albo też jesteś zwyczajnie zbyt dojrzały byś traktował ją w jakiś innych kategoriach niż tylko jako niezobowiązującą fikcje? Ale nie każdy jest taki jak Ty...

mozg_kl2:
Jak ktos jest niestabilny emocjonalnie, to mu po czymkolwiek odwali.

Z drugiej strony może być to uproszczenie z twojej strony. Przyjęło się już dawno, że ilekroć gry oskarżane są o prowokowanie przemocy, gracze powtarzają tą samą mantrę:, że nic nie ma na rzeczy, że stali się ofiarą nagonki i kozłem ofiarnym. Takie slogany ze strony graczy są równie popularne, jak oskarżanie gier o powodowanie przemocy. Tymczasem może coś rzeczywiście jest na rzeczy? Chciał bym przeczytać jakieś rzetelne, poparte badaniami, sprawozdanie na ten temat - a nie ograniczać się do opinii przeciwników i zwolenników gier, żadna z tych grup nie jest obiektywna.

mozg_kl2:
Cóż trzeba umieć oddzielac fikcje od rzeczywistosci.

To na pewno. Rzadki przypadek gdy się zgadzamy.
mozg_kl2
Użytkownik
#7 - Wysłana: 27 Wrz 2011 07:46:17
Picard:
powieści - to młodzież jeszcze cokolwiek czyta?

Czyta czyta.

Picard:
Widzisz, to że Tobie się to nie przytrafiło nie oznacza, że komuś nie może się przytrafić.

Kiedy Picard tu nie ma co się przytrafiać. Jak szalony i ograniczonym trzeba być, zeby przenosic rzeczywistosc gry do reala, i uwierzyć, żę jak w grze mam 3 życia to w realu też. Nie trzeba być tęgim umysłem, żeby umieć oddzielic rzeczywistosć od fikcji.

Picard:
Tymczasem może coś rzeczywiście jest na rzeczy?

Tyle, że co może być na rzeczy. Są ludzie niestabilni emocjonalnie, którzy nie radzą sobie w społeczeństwie. Po skumulowaniu dużej dawki agresji, potrzebuja tylko bodzca żeby dać mu ujście. Gry, książki, itp czynniki mogą być zapalnikiem, ale nie materiałem tworzącym zabójce. Ostatnio grałem w Postala 2 zabijałem policjantów cywili, w GTA podobnie. Gasze komputer opiekuje się moim chomikiem, chodze po ulici i żyje sobie spokojnie, nie podnoszac ręki nawet na muchę.

Picard:
To na pewno. Rzadki przypadek gdy się zgadzamy.

Cuda sie zdarzają.
Mariusz
Użytkownik
#8 - Wysłana: 27 Wrz 2011 08:43:44
Picard:
Ciekaw jestem co myślicie na temat popularnej tezy głoszącej, iż brutalne gry komputerowe skłaniają do zbrodniczych zachowań? Czy gry są ty tylko wygodnym kozłem ofiarny, czy też w twierdzeniu o ich szkodliwości można jednak doszukiwać się ziarnka prawdy?

Jasne, jak powszechnie wiadomo aż do lat 70. XX wieku Ziemia była jedną wielką oazą spokoju i krainą łagodności, a potem przyszło Zło(TM) zakamuflowane pod postacią Pacmana i przyniosło ludzkości zbrodnię

A jako że całe to "informowanie" o rzekomej szkodliwości gier zazwyczaj kończy się nawoływaniem do wprowadzania kolejnych form cenzury (przy czym nawołujący często właśnie siebie widzieliby na cenzorskim stołku) to pozwolę sobie wyrazić swoją opinię na ten temat: jestem przeciwko cenzurze w jakiejkolwiek formie, a ci którzy tak bardzo chcą "naprawiać świat" niech lepiej zajmą się zbieraniem śmieci.
Seybr
Użytkownik
#9 - Wysłana: 27 Wrz 2011 09:10:48
W ostatnim CDA jest fajny artykuł na ten temat, koleś stworzył grę w formie protestu i udało się jemu coś osiągnąć.

Po sobie wiem, że gry nie wywołują agresji. Prędzej długie przesiadywanie przy PC. Od dziecka gram i jakoś nie biegam z kałachem i strzelam do ludzi.
Owszem zdarzają się oszołomy, którzy nie powinni grać. Podobnie jest z alkohole, wielu ludzi ni powinno pić go w cale.
kordian
Użytkownik
#10 - Wysłana: 27 Wrz 2011 09:14:37
Nie wierzę w tę tezę. Agresja i przemoc są w naturze homo sapiens i były obecne zanim powstały komputery.

O wiele bardziej szkodliwa jest moim zdaniem telewizja, która promuje specyficzne zachowania.
Murzyńskie teledyski z gołymi dziewczynami traktowanymi podmiotowo, to jest o stokroć gorsze od najbrutalniejszej gry.
Eviva
Użytkownik
#11 - Wysłana: 27 Wrz 2011 09:42:17
kordian:
Murzyńskie teledyski z gołymi dziewczynami

Zaraz Cię tu od rasistów wyzwą
mozg_kl2
Użytkownik
#12 - Wysłana: 27 Wrz 2011 10:26:12
Seybr:
Podobnie jest z alkohole, wielu ludzi ni powinno pić go w cale.

No dkładnie. Wszystko, zależy od psychiki człowieka. Naco z kolei składa się wiele czynników, od wychowania po doswiadczenia zyciowe.

kordian:
Murzyńskie teledyski z gołymi dziewczynami traktowanymi podmiotowo, to jest o stokroć gorsze od najbrutalniejszej gry.

A feministki w tej sprawie milczą.

Eviva:
Zaraz Cię tu od rasistów wyzwą

Demonizujesz nas niepotrzebnie. Mysle, żę wszyscy wiedzą o co chodzi.
Mariusz
Użytkownik
#13 - Wysłana: 27 Wrz 2011 10:28:22
kordian:
Murzyńskie teledyski z gołymi dziewczynami traktowanymi podmiotowo, to jest o stokroć gorsze od najbrutalniejszej gry.

Ano fakt, biorąc pod uwagę że większość dziewczyn woli gdy się je traktuje PRZEDMIOTOWO...
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 27 Wrz 2011 11:21:47 - Edytowany przez: Q__
Mariusz

Mariusz:
większość dziewczyn woli gdy się je traktuje PRZEDMIOTOWO...

Ale mówimy o tzw. blacharach czy wogle?
Kor
Użytkownik
#15 - Wysłana: 27 Wrz 2011 11:32:09 - Edytowany przez: Kor
Mariusz:
Ano fakt, biorąc pod uwagę że większość dziewczyn woli gdy się je traktuje PRZEDMIOTOWO...

Pomijając żart, może nie większość, ale część w istocie lubi, przynajmniej w pewnych sytuacjach i do pewnego stopnia.

Jeśli chodzi o temat - nie, gry nie są tu winne z dwoma zastrzeżeniami:

a) mogą mieć negatywny wpływ na dzieci

b) są bardzo szkodliwe jako uzależnienie i nie, nie jest to kolejne uzależnienie, bo jakoby uzależnić można się od wszystkiego. To bzdura.

Nie od wszystkiego można się uzależnić, nie od wszystkiego tak samo łatwo i nie w ten sam sposób. Człowiek uzależniony od gier, czy przesiadywania w necie jest pochłonięty światem wyrwanym z rzeczywistości i nie jest to świat jedynie oglądany, czy wyobrażany, ale interaktywny, angażujący mnóstwo jakości umysłowych, jakich nie angażuje np. film.

Przypadki, że po wyłączeniu konsoli ktoś się rzucił na kogoś z krzesłem itp. są liczne. I to nie do końca dziwi - nagłe, emocjonalne wyrwanie z równoległego świata może prowadzić do wybuchu agresji. Tak jak np. agresywni bywają ludzie bardzo intensywnie przeżywający konflikt wewnętrzny, którym ktoś "przerywa" (patrz: O'Brien w odcinku DS9:Hard Time).

http://nasygnale.pl/gid,13778288,img,13778369,titl e,Zamordowali-przez-gre,galeria.html?ticaid=6d0a6
Enterprise D
Użytkownik
#16 - Wysłana: 27 Wrz 2011 22:54:31
Kor:
Przypadki, że po wyłączeniu konsoli ktoś się rzucił na kogoś z krzesłem itp. są liczne. I to nie do końca dziwi

To tak jak ja, kiedy nie mogę włączyć Star Treka.

A jeżeli rozmawiamy już o Trekowych grach, to polecam tę:

http://www.dan-dare.org/FreeFun/Games/CartoonsMovi esTV/StarTrek.htm

Jeżeli będziecie mieli jakieś kłopoty, to napiszcie, a ja dokładnie wszystko opowiem.
Bashir
Moderator
#17 - Wysłana: 27 Wrz 2011 23:01:37
To nie brutalne gry wywołują agresję, tylko lagi

A tak powaznie wszystko co ogladamy, czytamy itd. ma na nas wpływ. Gdyby tak nei bylo to nie wydawano by milionow $$$ na reklamy ;]
Seybr
Użytkownik
#18 - Wysłana: 28 Wrz 2011 08:29:56
Kor

Wiesz ja mam czasem cos takiego. Jak się skupie na czymś, np. na pracy to wszelkie rozmowy w kierunku moim są bez celowe. Podobnie jest przy kompie, jak się skupie na pracy czy grze to gadaj do mnie, tym bardziej jak mam słuchawki nałożone. Potrafię nawet rozmawiać ze swoją żoną, tylko potem zastanawiam się co ona chciała ? Taki automat jest nie dobry, ale jak na czymś się skupiam z pasją to tak mam. Ale jak jak ktoś mi przerywa granie, czy pracę to nie drę ryja i nie rzucam krzesłem.
Choć czasem mam wrażenie, że moja żona robi mi to nazłość.

Bashir:
To nie brutalne gry wywołują agresję, tylko lagi

W moim wypadku łacinę podwórkową :P.

Bashir:
A tak powaznie wszystko co ogladamy, czytamy itd. ma na nas wpływ.

Jasne że ma, mi się śnią gry, znaczy jestem w świecie dane gry. Np. podczas snu mogłem robić save ;]. Gdzieś tam umarłem, heja save i dalej z kałachem biegałem ;].
Idę sobie z kumplami, piękna mgła, cisza na wsi. Światła ulicy no miód malina, horror. Zaraz z jednym kumplem ty fajnie było by mieć miecze i wyszły by jakieś potworki. Posiekał oby się hyhy. Byliśmy po X piwkach. Ale nie naszło nam namyśl by kogoś tam ukatrupić.
Kor
Użytkownik
#19 - Wysłana: 28 Wrz 2011 09:23:22 - Edytowany przez: Kor
Seybr:
Ale jak jak ktoś mi przerywa granie, czy pracę to nie drę ryja i nie rzucam krzesłem. Choć czasem mam wrażenie, że moja żona robi mi to nazłość.

Masz zdrowe nerwy. Gdybyś był nadpobudliwy, czy miał poważnie wycieńczony system nerwowy (co nie oznacza, że byłbyś psycholem; przy czym ten można wycieńczyć przesiadywaniem przy kompie łatwo - siedzenie po nocach) sprawa miałaby się inaczej tj. nie mówię, że od razu rzucałbyś krzesłami itp. ale mogłoby Cię ponieść. Swoje by zrobiło również gdybyś gry traktował poważniej tj. wykazywał uzależnienie, bo to o czym piszesz (skupienie) może być całkowicie aemocjonalne i nie musi mieć nic wspólnego z uzależnieniem (jak się zamyślę czasami nie wiem, że ktoś był obok mnie, ale to nie oznacza, że owe myśli są dla mnie narkotykiem, a ja spędziłem nad nimi właśnie dobę będąc teraz lekko otumaniony).

Już, jak sam mówisz - masz czasami wrażenie, że żona robi na złość. Co gdybyś miał takie wrażenie po raz setny, czy tysięczny? Bo widzisz - to Twoje wrażenie może być zupełnym złudzeniem wynikającym z czegoś analogicznego do faktu, że jadąc samochodem jesteś w zupełnie innym świecie, niż piesi na zewnątrz. Co gdybyś miał je po raz 1000, gry były dla Ciebie skrajnie ważne, miałbyś od siedzenia przed kompem, niewyspania, rozwalony system nerwowy i ktoś Ci wyłączył konsolę na ostatnim poziomie do którego pierwszy raz po miesiącu wysiłków udało Ci się dojść? Co jeśli byłby to dodatkowo ostatni etap dzisiejszej kłótni że za dużo przesiadujesz, które jeszcze gdzieś się nerwowo, pod skórą tli? Co gdyby to było kolejne wyłączenie? itd.

Nałóg i powodowany nim wybuch, to proces, punkt kulminacyjny pewnych spięć, a nie coś płaskiego.
MarcinK
Użytkownik
#20 - Wysłana: 1 Paź 2011 12:55:34
Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć. Ja gram w gry, oglądam TV itp. ale jakoś nie robię rozróby na ulicy na wzór GTA.
Dalej, w internacie jestem w pokoju z gościem który nie gra w gry, nie ogląda filmów [chyba że jak sam mówi tylko porno] itp. jednak jet delikatnie mówiąc nie teges, otóż wszyscy którzy mają jakieś zainteresowania itp. są dla niego popier... i mimo iż to ja nie chodziłem na dyskoteki itp. to jednak wydaję się bardziej normalny od niego gdyż mama jakieś zainteresowania.
Reasumując człowiek który nie ma głębszych zainteresowań może stanowić większe zagrożenie niż ten co gra w brutalne gry
Kazeite
Użytkownik
#21 - Wysłana: 11 Paź 2011 23:45:20
Ach, gry zachęcające do przemocy...

Ja powiem tak - jako gracz, zabiłem miliardy, wręcz biliony wirtualnych istnień, odmawiając im żywności w grach strategicznych, czy niszcząc ich planety, nie wspominając o tysiącach, które zabiłem osobiście, czy to za pomocą broni palnej, czy też odcinając im mieczem głowy, skąpany w fontannie krwi.

A mimo to, jestem człowiekiem spokojnym, który nie wadzi nikomu (przynajmniej się stara), który ma wyrzuty sumienia, jak musi ściąć żywe drzewo.
tuvok
Użytkownik
#22 - Wysłana: 12 Paź 2011 03:04:12 - Edytowany przez: tuvok
A ja myśle ze gry nie zachęcają do przemocy....

Jak ktoś jest stuknięty to zabije kogos, nawet czy grał w jakieś GTA czy nie.

Prostym dowodem na to może być JAPONIA.
Gdzie tam wychodzi mnóstwo rzeczy co ma związek z seksualnością,
gry, hentaje, filmy, horrory (te najbardziej krwiste), czy bardzo realistyczne Lalki z golymi cyckami i realistycznymi pochwami, czy inne gadżety, nawet tzw. "święto penisa" mają w jakiś tam dzień.
Niektórzy mówią ze to najbardziej zboczony naród, czy chory.

Licząc ile rzeczy tam jest, i jakie dziwne, to ktoś by mógł wysnuć wnioski że również przestępstw na tle seksualnym tam jest najwięcej,
a tu niespodzianka, jest wprost przeciwnie,
tam mają najmniejsza skala przestępstw na tle seksualnym.
Ale i nie tylko, ogólna przestępczość jest najmniejsza niż w innych krajach.
Elaan
Użytkownik
#23 - Wysłana: 13 Mar 2012 19:22:03
Gry, jak każda aktywność angażująca ludzki mózg, mogą mieć też swoją dobroczynną stronę.

http://next.gazeta.pl/next/1,114662,11290173,Gry_t erapeutyczne.html
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 13 Mar 2012 19:31:10
Taki ciekawy temat, a widzę, że nawet nie wiedziałem o jego istnieniu...

Na pytanie tytułowe odpowiem tak: mnie nie skłoniły*.

* a lubię raczej krwawe...
Elaan
Użytkownik
#25 - Wysłana: 13 Mar 2012 19:43:26
Q__:
Taki ciekawy temat, a widzę, że nawet nie wiedziałem o jego istnieniu...

Niemożliwe. Wszak Q wie o wszystkim.

Q__:
lubię raczej krwawe...

Moją ulubioną grą pozostaje stara, dobra Syberia.
Dukat
Użytkownik
#26 - Wysłana: 14 Mar 2012 08:11:41 - Edytowany przez: Dukat
mozg_kl2:
Patrzac, na listę gier w która gram, lub grałem przez całe swoje życie to juz dawno powinienem kogoś zabić, lub rozjechać samochodem, sprzedawać narkotyki, lub założyć gang osiedlowy.

Zgadza się, dołączyłeś do gangu państwowego. To też organizacja stosujaca przemoc, zabijająca ludzi i sprzedająca narkotyki.

EDIT w związku z oburzeniem mozga w innym wątku.

1) Czy jesteś osobą pobierającą wynagrodzenie od państwa?

2) Czy to państwo stosuje przemoc?

3) Czy to państwo wysyła swoich ludzi, do zabijania innych ludzi?

4) Czy to państwo kontroluje i czerpie korzyści z obrotu takimi narkotykami jak etanol i nikotyna?
poligon
Użytkownik
#27 - Wysłana: 14 Mar 2012 14:50:51
Dukat:
Czy to państwo stosuje przemoc?

Porzadku nie da się utrzymać bez przemocy. Chyba nie chcesz legalizować powszechnej przemocy bo stosuje je państwo.

Dukat:
Czy to państwo wysyła swoich ludzi, do zabijania innych ludzi?

Podobnie jak powyżej. Nie ta skala porównania. Są to elementy spoleczenstwa ale sa kontrolowane i regulowane przez prawo.

Dukat:
Czy to państwo kontroluje i czerpie korzyści z obrotu takimi narkotykami jak etanol i nikotyna?

Nie do konca, jak chcesz możesz napedzić sobie bimbru czy posiać tytoń.

Państwo i gang porównując w ten sposób wprowadzasz błąd logiczny, gdyż podajesz cechy wyrwane z kontekstu.
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 14 Mar 2012 14:52:48
Dukat
poligon

Dobra. Napisaliście co napisaliście, ale przypominam o moratorium na politykowanie. Wymieńcie się numerami GG i tam dokończcie tą owocną dyskusję czy cuś...
poligon
Użytkownik
#29 - Wysłana: 14 Mar 2012 15:01:22
Należy wiec otworzyć konkretny dział i tyle.
Dukat
Użytkownik
#30 - Wysłana: 14 Mar 2012 15:01:30 - Edytowany przez: Dukat
poligon:
Podobnie jak powyżej. Nie ta skala porównania. Są to elementy spoleczenstwa ale sa kontrolowane i regulowane przez prawo.

Nie prawda. Ludzi z Polski wysłano do zabijania ludzi w Iraku w sposób bezprawny i potajemny.

poligon:
Nie do konca, jak chcesz możesz napedzić sobie bimbru czy posiać tytoń.

Oczywiście, ale nie możesz zacząć go sprzedawać, bo robisz komuś konkurencję. To samo z "gangiem", możesz sobie mieć swojego "krzaka" i gangu to nie obchodzi, ale jak zaczniesz handlować na jego "terenie" to się zainteresuje.

poligon:
Państwo i gang porównując w ten sposób wprowadzasz błąd logiczny, gdyż podajesz cechy wyrwane z kontekstu.

To nie są cechy wyrwane z kontekstu. Mamy bezprawną przemoc i handel narkotykami. Właśnie to o czym pisał mozg klasy drugiej.

Q__:
Dobra. Napisaliście co napisaliście, ale przypominam o moratorium na politykowanie. Wymieńcie się numerami GG i tam dokończcie tą owocną dyskusję czy cuś...

Ależ to są wypowiedzi skierowane także do mozga_kl2. Nie dotyczą politykowania, a jego argumentu o "zabijaniu i handlowaniu narkotykami". Reakcja Twoja i mozga_k2 na podane fakty jest zbyt histeryczna.
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Gry / Czy gry komputerowe skłaniają do przemocy?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!