USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / U.S.S. Nova II - rozmowy o sesji
 Strona:  ««  1  2  3  ...  43  44  45  46  47  48  49  »» 
Autor Wiadomość
Jurgen
Moderator
#1321 - Wysłana: 15 Paź 2012 22:47:29
Odpowiedz 
Paradoks:
Nie chcę brzmieć defetystycznie, ale myślę, że funkcjonowanie sesji w obecnym kształcie (z dwojgiem aktywnych graczy) też trudno sobie wyobrazić.



Paradoks:
Kameralność (jeśli jeszcze coś takiego nam zostało) na LI pomogłaby zachować nieograniczona swoboda MG przy ustalaniu zasad i selekcji graczy, izolacja pomiędzy sąsiednimi sesjami jest tam dość duża.

Nie no, jasne. Tylko, że stracimy to nasze źródełko...

Q__:
To może podejmijmy wspólnie* (ostatnią, desperacką, etc.) próbę recywilizacji Phoenixa?

Tyle razy podejmowalismy tę ostatnią, desperacką próbę, że jakoś nie wierzę w jej powodzenie... Ba,nawet nie mam pomysłu, co da się w tej materii zrobić...
Q__
Moderator
#1322 - Wysłana: 15 Paź 2012 22:57:30 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Może po prostu wychylając nosa do innych topiców i rozmawiając tam na poziomie jaki znamy i cenimy z dawnych czasów, o tym, o czym kiedyś się na Phoenixie rozmawiało i na tematy pokrewne oraz... nie przejmując się obecnością bardziej "barbarzyńskich" dyskutantów, w końcu to my jesteśmy "u siebie w domu", nie oni (a narzędzia do ich dyscyplinowania przecież mamy obaj).
Elaan
Użytkownik
#1323 - Wysłana: 16 Paź 2012 13:57:16
Odpowiedz 
Q__:
w końcu to my jesteśmy "u siebie w domu", nie oni

No właśnie. A to my mamy uciekać, niczym szczury z tonącego żaglowca?
Madame Picard
Moderator
#1324 - Wysłana: 16 Paź 2012 20:21:37 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Jurgen

To kiedy przenosisz sesję? Czekamy jeszcze na coś / na kogoś?

Dodam jeszcze, że przeniesienie sesji nie oznacza przecież zakazu wchodzenia na Phoenixa oraz uczestniczenia w tutejszych... hm... jakby to określić... rozmowy nie, bo to słowo zakłada wymianę jakichś myśli... no, w tym czymś, co się tutaj odbywa. Jeśli ktoś gustuje w takiej formie spędzania wolnego czasu.
Jurgen
Moderator
#1325 - Wysłana: 16 Paź 2012 20:35:50
Odpowiedz 
Madame Picard

Na razie mentalnie przygotowuje się na przeniesienie. Muszę jeszcze dokładnie obejrzeć sobie mechanizm funkcjonowanie dodatków ułatwiających/utrudniających grę na LI i dopytać o parę szczegółów regulaminowych. A, pasowałoby, zeby nasi gracze zarejestrowali się tam, jezeli jeszcze tego nie zrobili.
Elaan
Użytkownik
#1326 - Wysłana: 16 Paź 2012 20:41:02 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Madame Picard:
Dodam jeszcze, że przeniesienie sesji nie oznacza przecież zakazu wchodzenia na Phoenixa oraz uczestniczenia w tutejszych... hm... jakby to określić... rozmowy nie, bo to słowo zakłada wymianę jakichś myśli... no, w tym czymś, co się tutaj odbywa. Jeśli ktoś gustuje w takiej formie spędzania wolnego czasu.

Oto słowa szlachetnej patrycjuszki, która uznała, że nie warto przychodzić do cyrku, odkąd krwawe, acz godne uwagi, walki gladiatorów, zastąpiło nie mniej krwawe, acz godne zatybrzańskiego pospólstwa, rozszarpywanie przestępców przez bestie.
W każdym razie ja, jako że duszę mam zatybrzańską, zamierzam jeszcze zostać w naszym Circus Maximus.

Jurgen:
A, pasowałoby, zeby nasi gracze zarejestrowali się tam, jezeli jeszcze tego nie zrobili

Jak dasz znać, że przenosiny są nieodwołalne, to się zarejestruję. Na razie mi się tam jednak nie spieszy.
Jest tylko jeden problem: za Borga nie wiem jak i gdzie tego szukać.
Madame Picard
Moderator
#1327 - Wysłana: 17 Paź 2012 21:02:36
Odpowiedz 
Jurgen

Ja też zarejestruję się, jak padnie już hasło, że się na pewno przenosimy.

Elaan:
nie mniej krwawe, acz godne zatybrzańskiego pospólstwa, rozszarpywanie przestępców przez bestie.

Mnie obecna sytuacja kojarzy się raczej z bitwami w kisielu .
A poważniej, nikt nikomu nie broni bawić się tak, jak ma ochotę. Świat byłby bardzo nudny, gdybyśmy wszyscy lubili takie same rozrywki .
Paradoks
Użytkownik
#1328 - Wysłana: 17 Paź 2012 22:23:18 - Edytowany przez: Paradoks
Odpowiedz 
Elaan:
Jest tylko jeden problem: za Borga nie wiem jak i gdzie tego szukać.

Jak pisałem, forum nazywa się lastinn.info. Najszybciej trafisz tam przekopiowując tę nazwę do pasku adresu i przyciskając enter. Alternatywną opcją było wpisanie "lastinn" w Google (ale to już opcja dla zaawansowanych).
Q__
Moderator
#1329 - Wysłana: 17 Paź 2012 22:54:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan
Paradoks

http://lastinn.info/

ps. założyłem tam sobie ok 2 godz. temu konto... Miło odnotować, że tamtejsze forum ma całkiem miłą atmosferę, sympatycznie stwierdzić też, że kanna i Paradoks lubią CoC, o którym topic zakładałem u nas lata temu, zastanawiam się tylko, czy - ze względu na zauważalnie odmienną formułę sesji phoeniowych i tamtejszych - nie wypadało by zamknąć jakiegoś rozdziału dziejów Novy? w sumie - z tego punktu widzenia - szkoda, że przenosiny nie mają miejsca po zakończeniu wątku Chase'a i Caelego...
Elaan
Użytkownik
#1330 - Wysłana: 18 Paź 2012 15:19:31 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Jurgen

Zajrzałam na to całe lastinn i, szczerze mówiąc, wcale mi się tam nie podoba.
Nasza sesja też chyba nie bardzo tam pasuje. Za wiele tam szmerów, bajerów i zaleceń.
Ale to Twoja sesja, MG, i będzie jak chcesz.
Na szczęście, w przypadku, gdybym nie zdołała się tam dopasować, moje postacie i tak są drugoplanowe.
kanna
Użytkownik
#1331 - Wysłana: 18 Paź 2012 20:41:36
Odpowiedz 
Elaan
O jakich szmerach, zleceniach i bajerach mówisz?
Jedyny bajer to avki postaci, opcjonalne zresztą.
Poklok
Użytkownik
#1332 - Wysłana: 19 Paź 2012 12:15:42
Odpowiedz 
Jako, że ostatnio naszła mnie ochota na jakąś rozgrywkę RPG i na odnowienie znajomości z Trekiem, z chęcią dołączyłbym do waszej sesji - niezależnie od tego, gdzie się będzie odbywała (choć przyznam, że dyskusja o przeniesieniu się na inne forum była zachęta - smutno patrzeć, jak Phoenix umiera). Oczywiście, o ile nie wywoła to waszego sprzeciwu i o ile da się do sesji sensownie wprowadzić nową postać nie orientującą się w sytuacji, lub wiedząca tyle, ile absolutnie niezbędne - nie śledziłem rozgrywki, a przekopywanie się przez setki postów jest ponad moje siły.
Q__
Moderator
#1333 - Wysłana: 19 Paź 2012 16:49:15
Odpowiedz 
Poklok

Poklok:
smutno patrzeć, jak Phoenix umiera

To wszyscy wiemy, ale kto podejmie trud reanimacji jeśli będziemy tylko patrzeć...?
Poklok
Użytkownik
#1334 - Wysłana: 19 Paź 2012 18:16:58
Odpowiedz 
Q__:
To wszyscy wiemy, ale kto podejmie trud reanimacji jeśli będziemy tylko patrzeć...?

Logika odpowiada, że nikt... Wybacz, niezbyt to chwalebne, ale nie mam powołania do ratownictwa.
Elaan
Użytkownik
#1335 - Wysłana: 19 Paź 2012 18:57:40 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Poklok:
smutno patrzeć, jak Phoenix umiera

Q__:
To wszyscy wiemy, ale kto podejmie trud reanimacji jeśli będziemy tylko patrzeć...?

Zapominasz o jednym, Q__. Smutne to słowa, ale w świetle wypowiedzi Pokloka, cholernie prawdziwe.

...- Jest, panie kawalerze, zwyczaj w tym kraju, iż gdy kto kona, to mu krewni w ostatniej chwili poduszkę spod głowy wyszarpują, ażeby się zaś dłużej nie męczył.

I słowa te dotyczą, niestety, bardzo wielu Użytkowników, nas z tej rzeszy nie wyłączając.
Bo co my tak naprawdę robimy?
Jurgen - mam nadzieję, że wybaczy mi to porównanie - zwija ogon jak prawdziwy kot i umyka, przenosząc sesję, a my, czyli reszta graczy, robimy to samo, uciszając ukłucia sumienia hasłem popularyzacji Treka, co jest zwykłym samooszukiwaniem.

Nie wiem, jak patrzą na to inni, ale dla mnie udział w tej sesji był czymś cennym. Właśnie, był. Ale czy tak będzie nadal?
Bo wyrwana z Phoenixa będzie przypominać piękny kamień z dna strumienia, który po zabraniu do domu staje się tylko martwą bryłą.
Paradoks
Użytkownik
#1336 - Wysłana: 20 Paź 2012 15:48:17
Odpowiedz 
Jej, czuję na sobie obowiązek, by po raz kolejny wygłosić credo Paradoksa zblazowanego. Elaan, nie wiem po co ten patos. Sesja to nie ojczyzna, której poprzysięgliśmy wierność po grób, a my nie jesteśmy konradami wallenrodami czy innymi jezusami. Gram w sesji, bo chcę się pobawić w oficera Gwiezdnej Floty, i sprawia mi to frajdę; nie oczekuję od sesji niczego mniej ni więcej niż dobrej zabawy. I nie widzę potrzeby w robieniu z siebie cierpiętnika, kiedy przestaję się dobrze bawić. Żadnej wierności sesji nie deklarowałem (czuję pewnie zobowiązania jedynie w stosunku do współgraczy, którzy poświęcają mi swój czas). Mówienie w tym kontekście o sumieniu i ta głęboka metaforyka ulotności piękna czy innych sensów życia przyprawia o chichot.

Pewnie, przywiązujemy się do rzeczy (i chyba tylko dlatego z sesji dotąd nie zrezygnowałem), ale dorabiajmy do tego nie wiadomo jakiej mitologii. To bardzo fajnie, Elaan, że cenisz naszą sesję (ja też!), ale przemawianie z pozycji ostatniego sprawiedliwego kaznodziei brzmi co najmniej bardzo pretensjonalnie. Są lepsze miejsca na walkę ze złem.
Elaan
Użytkownik
#1337 - Wysłana: 20 Paź 2012 19:05:12
Odpowiedz 
Paradoks:
Sesja to nie ojczyzna, której poprzysięgliśmy wierność po grób

Nie zrozumiałeś mnie kompletnie. Nie chodzi o sesję, a Phoenixa.
Sesja to tylko jeden z objawów tego, co się dzieje.
Wszyscy narzekają, że Phoenix obniżył loty i co robią: zamiast próbować wyrównać stery, łapią spadochron i wyskakują - lub jeśli wolisz po trekowemu - wskakują na platformę transportera i teleportują się, byle dalej.

Paradoks:
przemawianie z pozycji ostatniego sprawiedliwego kaznodziei

Jakbyś dobrze przeczytał, to zauważyłbyś, że używając zaimka my, pisałam na równi także o sobie, więc zarzut chybiony.

Paradoks:
Pewnie, przywiązujemy się do rzeczy

Paradoks:
I nie widzę potrzeby w robieniu z siebie cierpiętnika, kiedy przestaję się dobrze bawić.

Właśnie, ja także przywiązuję się do rzeczy, miejsc i ludzi, a jako osoba zapewne bardziej od Ciebie emocjonalna, inaczej to okazuję.
Czy upoważnia Cię to do wyśmiewania, to już zupełnie inna sprawa, i na to pytanie odpowiedz sobie sam.

Co do cierpiętnictwa: przeoczyłeś fakt, że ja nadal dobrze się w sesji bawię, a moje wątpliwości postawiłam w formie pytania, na które nie znam jeszcze odpowiedzi.
Jeśli będę cierpieć, to dowiesz się o tym, bo nie mam zwyczaju wycofywania się z sesji "po angielsku".
Q__
Moderator
#1338 - Wysłana: 20 Paź 2012 19:23:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Elaan
Paradoks
Poklok

Wiecie co? Taak mi się wydaje, że nie ma co ani załamywać rąk, ani wystawiać sobie wzajemnie świadectw moralności. Phoenix jest tak naprawdę taki, jaki chcemy by był. Prawda jest taka, że - pomijając przypadki niereformowalne typu Dukat czy poligon, które będą wygłaszały swoje monologi nawet niesprowokowane, bo taka ich trollerska natura (ale takowych zawsze można zbanować raz... czy sto razy), z prawie każdym da się pogadać z sensem. Ktoś na przemian gada głupstwa i wypowiada się jeśli nie mądrze, to przynajmnbiej normalnie? Wystarczy nie odpowiadać na wypowiedzi nonsesnowne (albo nawet rzucić dosadne "bredzisz" czy "p*** Hipolicie", a potem zamilknąć), zaś odnosić się do tych, do których odnieść się warto. Widzieliście w jaką - trochę demonstracyjną - dyskusję wdałem się z tzw. "młodym Kirkiem" w topicu o holodeckach? A jak, rozwinąłem w rozmowie z MarcinemK (który z dawnej forumowej zmory wyrósł powoli na całkiem sensownego Usera) teoretycznie kretyński versus transformerowo-xenomorphiczny (przekopaliśmy się przez nieco popkulturowych odniesień, a na nanotechnologii stanęło)?
Nie, żebym był zaraz Bonaparte, co daje przykład, ale jak się chce naprawdę można...
Paradoks
Użytkownik
#1339 - Wysłana: 20 Paź 2012 21:49:54
Odpowiedz 
Elaan:
Nie zrozumiałeś mnie kompletnie. Nie chodzi o sesję, a Phoenixa.

Na jedno wychodzi: jeden sentyment zamiast drugiego. Przeszkadzają mi tylko te zapędy do władania moim sumieniem.
Elaan
Użytkownik
#1340 - Wysłana: 20 Paź 2012 22:10:15 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Paradoks:
Przeszkadzają mi tylko te zapędy do władania moim sumieniem.

Spokojnie. Nic mi do Twojego sumienia.
Nie planowałam nawet do niego przemawiać, a tym bardziej nim władać.
Jeśli mój pogląd na pewne sprawy - które, jak widzę, niepotrzebnie wyraziłam tak szczerze - aż tak Cię uwiera, bardzo mi przykro.
Pozwolisz jednak, że zachowam zdolność do sentymentów, mając nadzieję, że zblazowanie - czyli stan totalnego znudzenia - będzie mi oszczędzone.
Madame Picard
Moderator
#1341 - Wysłana: 21 Paź 2012 13:07:31
Odpowiedz 
Tak czytam sobie tę dyskusję i zastanawiam się, skąd bierze się przekonanie, że ktokolwiek z użytkowników ma wobec tego forum jakieś powinności: do ratowania, podnoszenia z upadku, wyrównywania sterów i czego tam jeszcze. Czy ktokolwiek wraz zarejestrowaniem się na forum składał jakieś deklaracje miłości i wierności aż po grób? To tylko forum. Kiedyś można tu było miło spędzić czas na dyskusjach na temat Treka z fajnymi ludźmi, potem naleciało się tu półmózgów bełkoczących na przemian o gejach, Żydach i Murzynach, forum przestało być przyjemnym miejscem, więc część ludzi, którym taki stan rzeczy nie odpowiadał (włącznie ze mną), po prostu się stąd wyniosła i zajęła czym innym. Dlaczego mieliby(śmy) siedzieć tu na siłę, przekonywać, reformować, nauczać, wychowywać i użerać się z oporem materii? W imię czego? Czy ktoś tu zobowiązywał się do misji niesienia kaganka oświaty pośród ciemne masy? Mnie osobiście wystarczy, że muszę robić to zawodowo, z tym, że w pracy mi przynajmniej za to płacą. A forum miało być dla przyjemności, a ten cel się - przynajmniej dla mnie - wyczerpał. Czas spędzony kiedyś na forum był fajny, ale to się skończyło. Było, minęło.
Q__
Moderator
#1342 - Wysłana: 21 Paź 2012 14:16:55
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
potem naleciało się tu półmózgów bełkoczących na przemian o gejach, Żydach i Murzynach, forum przestało być przyjemnym miejscem, więc część ludzi, którym taki stan rzeczy nie odpowiadał (włącznie ze mną), po prostu się stąd wyniosła i zajęła czym innym. Dlaczego mieliby(śmy) siedzieć tu na siłę, przekonywać, reformować, nauczać, wychowywać i użerać się z oporem materii? W imię czego?

A przecież nie trzeba było się użerać. Wystarczyło przegłosować wnioski o bany... lub regulamin zakazujący (na daną chwilę, i na przyszłość) wspomnianego bełkotu oraz egzekwować to konsekwentnie. Tylko tyle.
Czy wymagało to poświęceń?
Madame Picard
Moderator
#1343 - Wysłana: 21 Paź 2012 18:33:03
Odpowiedz 
Q__:
Wystarczyło przegłosować wnioski o bany... lub regulamin zakazujący (na daną chwilę, i na przyszłość) wspomnianego bełkotu

Akurat pod niewłaściwy adres te uwagi, bo ja prawie zawsze głosowałam za banami. A co do regulaminu: ciekawa jestem, jak sobie wyobrażasz odgórny zakaz bełkotania. Serio jestem ciekawa :D.
Q__
Moderator
#1344 - Wysłana: 21 Paź 2012 18:44:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
ciekawa jestem, jak sobie wyobrażasz odgórny zakaz bełkotania. Serio jestem ciekawa

Na lem.pl mają piękny zapis:
"Wszelkie posty, drastycznie zmieniające charakter danego wątku, w sposób utrudniający dyskusję osobom prawdziwie zainteresowanym tematem, mogą zostać usunięte bez ostrzeżenia, litości i z pewną przyjemnością. "

Można to rozszerzyć także na "posty na niskim poziomie merytorycznym" np.* (Pół Kirka, by wtedy poleciało, a nawet lekka szkoda, bo bywa nieintencjonalnie zabawny.) Propozycja Elaan by zakazać gloszenia haseł o takim, czy owakim, charakterze też jest do przemyślenia.

* padło magiczne słowo, pijemy?
Jurgen
Moderator
#1345 - Wysłana: 21 Paź 2012 21:56:12
Odpowiedz 
Q__:
"Wszelkie posty, drastycznie zmieniające charakter danego wątku, w sposób utrudniający dyskusję osobom prawdziwie zainteresowanym tematem, mogą zostać usunięte bez ostrzeżenia, litości i z pewną przyjemnością. "

Piekne. A jak jeszcze byłbym moderatorem absolutnym, to to forum padłoby już jakiś czas temu.

Paradoks:
Sesja to nie ojczyzna, której poprzysięgliśmy wierność po grób, a my nie jesteśmy konradami wallenrodami czy innymi jezusami. Gram w sesji, bo chcę się pobawić w oficera Gwiezdnej Floty, i sprawia mi to frajdę; nie oczekuję od sesji niczego mniej ni więcej niż dobrej zabawy.

Owszem, zgoda, ale nie wyklucza to tego, że dla mnie sesja też była cennym doświadczeniem: pod względem zarówno rpg-owym, jak o trekowym. I to nie do końca jest tak (i z sesją, i z forum), że jak samochód się zepsuje, to się go wyrzuca. Jak jest fajny i rokuje jakieś nadzieje na dalsza jazdę, to można spróbować go naprawić, nie?

Elaan:
Jurgen - mam nadzieję, że wybaczy mi to porównanie - zwija ogon jak prawdziwy kot i umyka, przenosząc sesję, a my, czyli reszta graczy, robimy to samo, uciszając ukłucia sumienia hasłem popularyzacji Treka, co jest zwykłym samooszukiwaniem.

Wolałby, żebyś prównała mnie np. do psa (bo ja jestem z tej psiej mniejszości na tym forum). Ja o to forum walczyłem dość długo i chyba sobie odpuściłem, gdy zorientowałem się, że nie ma po co. A nie ma po co, bo gdyby nawet udało się wszystkie "błędy i wypaczenia" usunąć, to co by zostało. Z róznych powodów (a zapewne przez te błedy i wypaczenia) na forum zostało niewielu tych, z którymi warto i jest o czym rozmawiać... Gdyby nie było tego, co się tu obecnie dzieje, pewnie nie byłoby niczego, wiec może niech lepiej ktoś inny się tym cieszy... Ale mniejsza o to, w tym momencie dla mnie liczy się przede wszystkim sesja. I jeżeli jest szansa, żeby lepiej grało nam się na innej plaformie, to dla mnie nie ma wątpliwości, że tak będzie lepiej. Zwłaszcza jeżeli przez forum wykruszaja się ludzie.

Elaan:
Nie wiem, jak patrzą na to inni, ale dla mnie udział w tej sesji był czymś cennym. Właśnie, był. Ale czy tak będzie nadal?
Bo wyrwana z Phoenixa będzie przypominać piękny kamień z dna strumienia, który po zabraniu do domu staje się tylko martwą bryłą.

Rzeczywiście patetyczne, tylko dodać amerykańską flagę i hymn. Dla mnie na tym forum sesja była w swoim naturalnym środowisku, jezeli można tak to określić, na jakimś innym forum będzie w środowisku sztucznym. Ale jeżeli da się tam grać, to jakoś z tym uczuciem będę mógł zyć.

Poklok

Możliwość oczywiście jest. Napisz mi, kim chciałbyś grać (w sensie stopień, funkcja itp) i czy masz jakąś koncepcję postaci.
Elaan
Użytkownik
#1346 - Wysłana: 21 Paź 2012 22:32:41 - Edytowany przez: Elaan
Odpowiedz 
Jurgen:
Wolałby, żebyś prównała mnie np. do psa

Ale koty wycofują się z większą gracją.
Ufam, że Cię nie obraziłam. Jeśli tak, przepraszam.

Jurgen:
Dla mnie na tym forum sesja była w swoim naturalnym środowisku, jezeli można tak to określić, na jakimś innym forum będzie w środowisku sztucznym.

Czyli mówisz to samo, co ja, tylko innymi słowami. Spryciarz.
Ja po prostu używam czasem barwnych metafor, jakby to określił Spock.
kanna
Użytkownik
#1347 - Wysłana: 22 Paź 2012 00:19:09
Odpowiedz 
Jurgen:
dla mnie sesja też była cennym doświadczeniem: pod względem zarówno rpg-owym, jak o trekowym.

Bardzo jest mi bliskie to, co napisałeś. Całe moje bycie na Forum było dla mnie ważnym doświadczeniem.

Jurgen:
I to nie do końca jest tak (i z sesją, i z forum), że jak samochód się zepsuje, to się go wyrzuca. Jak jest fajny i rokuje jakieś nadzieje na dalsza jazdę, to można spróbować go naprawić, nie?

Dojrzałość polega na tym, ze człowiek potrafi zostawić stary samochód kiedy dostrzega, iż koszta związane z jego reanimacją przerastają (znacząco) korzyści wynikające z użytkowania.
Mogę przez jakiś czas, ze tak to kolokwialnie ujmę "dokładać do interesu", ale tez potrafię powiedzieć pewnego dnia 'dość".
Poklok
Użytkownik
#1348 - Wysłana: 22 Paź 2012 00:29:14 - Edytowany przez: Poklok
Odpowiedz 
Jurgen

Poszedł mail.


Gdybym wiedział, że z paru słów w nawiasie rozpęta się taka dyskusja...
Q__
Moderator
#1349 - Wysłana: 22 Paź 2012 01:42:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Jurgen:
A jak jeszcze byłbym moderatorem absolutnym, to to forum padłoby już jakiś czas temu

Wiesz co mi się zdaje? Że jak Phoenix sięgnie takiego dna, że nie tylko Dukata z poligonem, ale i dinka zaczniemy wspominać z sentymentem jako wcielenie dawno zapomnianej klasy dyskusji (bo pewnie będziemy tu zaglądać raz na rok czy lat parę), to przyjdzie jakiś mod-zamordysta (nie, nie ja, bo jestem jednak na to za łagodny), zbanuje połowę towarzystwa (może nawet nas, przekonawszy jakoś Kai'a), wprowadzi ordnung o jakim nikt z nas - czynnych i "emerytowanych" moderatorów nie śmiał nawet marzyć. Będzie wpuszczał nowych Userów tylko jeśli językiem polskim będą władać tylko na poziomie minimum Sapkowskiego, a wiedzą będą dysponować na poziomie Kraussa i ci, których wpuści będą zadowoleni, bo po prostu innym nie da wstępu.
No, chyba, że Kai zgasi światło na prośbę ostatniego...

kanna

kanna:
Dojrzałość polega na tym, ze człowiek potrafi zostawić stary samochód kiedy dostrzega, iż koszta związane z jego reanimacją przerastają (znacząco) korzyści wynikające z użytkowania.

Pytanie jednak, Aniu, czy samochód tak kiepski, czy myśmy go o drzewa obijali, jeździć nie umiejąc...?
Eviva
Użytkownik
#1350 - Wysłana: 22 Paź 2012 07:59:13 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Rozwieją wiatry siwe mgły
i w skardze swej sobaczej
wyżalą sie bezdomne psy
i będzie im inaczej.
Niezasłużonych zgaśnie mit
orderów i odznaczeń.
Zarośnie darnią przyszłych dni
czas błędów i... wybaczeń.

Wybaczcie, nie mogłam się powstrzymać. Czy Wy czasem nie przesadzacie?
 Strona:  ««  1  2  3  ...  43  44  45  46  47  48  49  »» 
USS Phoenix forum / Gry / U.S.S. Nova II - rozmowy o sesji

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!