| Autor |
Wiadomość |
Jurgen
Moderator
|
|
Jurgen
Moderator
|
RaulCRaulC: [Jurgen. OK, ale tego nie powinien oficjalnie ogłosić La Roche?] La Roche kazał przygotować to Jurgenowi.
|
RaulC
Użytkownik
|
Jurgen czyli oficjalny przydział będzie jeszcze ogłoszony?
|
kanna
Użytkownik
|
Jurgen
Czy Ta'nar jest 7. niewazna kolejnośc, czy moze zostaje na tym promie?
|
Jurgen
Moderator
|
#5 - Wysłana: 21 Kwi 2010 08:16:24 - Edytowany przez: Jurgen Odpowiedz
RaulCA bo ja wiem, co la Roche wymyśli  ? kannaTa'nar będzie w którejś z ostatnich grup. Na okręcie nie zostaje nikt z "naszych". Ta'nar i tak ma szczęście, bo pierwsze grupy mają zabezpieczyć teren. Jak coś pójdzie nie tak, to one oberwą.
|
Paradoks
Użytkownik
|
JurgenJurgen: A bo ja wiem, co la Roche wymyśli? Na razie o niczym nie wie. Bo La Roche'a od wywołania Jurgena komunikatorem powstrzymała wieść o nadchodzącym posłańcu. A że MG postanowi tak skrupulatnie opisywać wszystkie przygody i dziwy, jakie Olano napotkał po drodze, tego biedaczek nie mógł przewidzieć. Teraz tylko, aż Olano doczłapie na mostek, może zastanawiać się, czego ten Jurgen nie mógł po ludzku komunikatora użyć. 
|
Alucard87
Użytkownik
|
W poprzednim wątku było coś takiego: Madame Picard: O, a może pozwolisz mi przejąć kapitana, a ja wtedy wydam rozkaz lotu na Risę, co? Prooooszę a tu z komiksu Real Life: 
|
Jurgen
Moderator
|
Paradoks
Też się nad tym zastanawiałem (tzn. nad komunikatorem). Tylko czy bez bazy (Novy, DS9 itp.) komunikator będzie działał?
|
kanna
Użytkownik
|
#9 - Wysłana: 21 Kwi 2010 18:33:37 - Edytowany przez: kanna Odpowiedz
Jurgen Jurgen: Ta'nar wychodząc wpadła na Olano fizycznie wpadła, czy w przenośni (=spotkała)?
|
Jurgen
Moderator
|
kanna
Fizycznie wpadła.
|
Paradoks
Użytkownik
|
JurgenJurgen: Też się nad tym zastanawiałem (tzn. nad komunikatorem). Tylko czy bez bazy (Novy, DS9 itp.) komunikator będzie działał? Działał kiedy La Roche wezwał Jurgena i Chase'a na mostek.  A i ze strategicznego punktu widzenia komunikatory jako sieć samodzielnych urządzeń, mogących działać bez jednej centrali, jej najsensowniejsza. Amerykanie wpadli na to już pół wieku temu (i dziś nazywamy to Internetem), Fedki tym bardziej powinni dysponować taką technologią.
|
Jurgen
Moderator
|
Q
To jak będzie z La Rochem? Czujesz się na siłach, żeby przejąć go od Paradoksa?
|
Jurgen
Moderator
|
Eviva
[kto dowodzi moją grupą?]
Hilmann, ale to nie ma większego znaczenia. Dopóki grupa jest na okręcie podlega La Roche'owi i - bezpośrednio - Chase'owi, który kieruowac będzie przesyłem. Natomiast na miejscu przesyłu będzie już Jurgen. No, chyba że coś pójdzie nie tak.
|
Q__
Moderator
|
Jurgen
Od biedy. Ale może po rozmowie z Caelim.
|
Jurgen
Moderator
|
Q__
OK
|
kanna
Użytkownik
|
Jurgen: przesyłu nie będziemy mogli dokonać po samym wejście na orbitę, tylko po tym, jak kolonia znajdzie się "w polu widzenia" transportera. czy to oznacza, że Rosalina zdąży sie jescze wczepic w kurtke Jurgena, żeby mu przesył uniemożliwić?
|
Jurgen
Moderator
|
kanna: czy to oznacza, że Rosalina zdąży sie jescze wczepic w kurtke Jurgena, żeby mu przesył uniemożliwić?  Nie wiem, co by się stało z transportem (choć nie wątpie, że Chase by coś wymyślił  ), ale na pewno Rosalinda stanęłaby za to przed sądem polowym. A tego chyba bysmy nie chcieli  .
|
Paradoks
Użytkownik
|
JurgenJurgen: (choć nie wątpie, że Chase by coś wymyślił) Masz na myśli jaki rozsądny kompromis w rodzaju: pół Rosalindy przesyłamy na powierzchnię razem z Jurgenem, druga połowa zostaje na pokładzie?
|
Jurgen
Moderator
|
|
kanna
Użytkownik
|
Paradoks: pół Rosalindy przesyłamy na powierzchnię razem z Jurgenem, druga połowa zostaje na pokładzie? Rikerowi sie to przydarzyło... ciekawe, jak sobie Jurgen poradzi z podwójna Rosaliną 
|
Jurgen
Moderator
|
kannaJa tu czegoś nie rozumiem  . Pół i pół to jeden, a nie dwa. Dwa to jeden plus jeden. Dlatego myślę, że Paradoksowi chodziło o fizyczne pół Rosalindy 
|
kanna
Użytkownik
|
Jurgen: Paradoksowi chodziło o fizyczne pół Rosalindy Rozumiem więc, że skoro posyłamy po 10 osób, to fizyczna połowa kogoś - w zamian za posłane pól Rosalindy - zostanie na frachtowcu. Dlaczego mi się wydaje, ze to będzie pół Jurgena? 
|
Jurgen
Moderator
|
kanna: Dlaczego mi się wydaje, ze to będzie pół Jurgena? Nie wiem, co Chase'owi przyjdzie do głowy, ale wiem, że Jurgen ma po swojej stronie MG  .
|
Q__
Moderator
|
#24 - Wysłana: 25 Kwi 2010 23:54:16 - Edytowany przez: Q__ Odpowiedz
Jurgen"Pomoc naukowa" na wypadek gdyby nas czekały orbitalne boje  : http://www.rocketpunk-manifesto.com/2009/12/space- warfare-viii-orbital-combat.html(To się nazywa prowokowanie MG  .)
|
Jurgen
Moderator
|
Q__Co prawda wartości prędkości i przyspieszeń nie sprawdzę (  ), ale artykuł ciekawy  . Odnośnie moich planów co do sesji nie będę się wypowiadał (oczywiście  ), ale rozważałem kwestię walki na orbicie. W treku jest o tyle łatwiej, że mamy ogromny zapas energii i mocy, żeby każdy z wymienionych w artykule manewrów wykonać. Ba, w treku możńa by było (przy odrobinie fantazji  ) wejśc w warp prosto z orbity...
|
Paradoks
Użytkownik
|
JurgenkannaChodziło mi o to, że transporter przesyła tylko to, co znajduje się na jego platformie. Kwestią dyskusyjną jest tu jeszcze ułożenie ciała Rosalindy: czy byłoby to przytulenie/przylepienie/owinięcie się wokół Jurgena a la boa dusiciel czy bardziej heroiczna i finezyjna manifestacja swojego oporu, w stylu Rejtana* i te sprawy. Tak czy inaczej, jeśli Rosalinda nie jest anorektyczką, to można założyć, że nie zmieściłaby się na platformie w całości i linia podziału przebiegała by pionowo wzdłóż jej ciała. O tym, jak nieestetyczny byłby rezultat tego eksperymentu wspominać chyba nie muszę.  * koniecznie wraz z szaleńczym zdzieraniem z siebie munduru.
|
kanna
Użytkownik
|
ParadoksJurgenStawiam na owinięcie  Tym samym, jakże kuszaca wizja zdzierania munduru z Jurgena, nie ma szansy byc zrealizowana  Znając determinację Rosalindy, raczej stawiam na to, że wypchnie ona jednego Marines z platformy, niz ze jej kawałek zostanie z dala od Jurgena 
|
Q__
Moderator
|
JurgenJurgen: W treku jest o tyle łatwiej, że mamy ogromny zapas energii i mocy, żeby każdy z wymienionych w artykule manewrów wykonać. Ba, w treku możńa by było (przy odrobinie fantazji) wejśc w warp prosto z orbity... Btw. tak się zastanawiam jaki kompensator (bo coś takiego musi być) odpowiada za to, że zakrzwiona, na czas wykonywania manewrów w Warp, czasoprzestrzeń wraca do normy nienaruszona. Bo skoro np. przy - wątpliwie kanonicznym zresztą - Warp 10 statek jest "wszędzie", to znaczy, że zgina całą czasoprzestrzeń prznajmniej lokalnego Wszechświata (czyżby Transwarp dotyczył już nawet multiversum?) do rozmairów któe zajmuje. A potem gdy wyłacza napęd to czasoprzestrzeń wraca na miejsce bez śladów zgniatania (pewnie dział to jakos na zasadize zbliżonej do kompensatorów Heisenberga, bo tez znosi efkety drugiej zasady termodynamiki). A co np. gdy dwa statki na raz wejdą w Warp 10? Jeden zgniata drugi? Wiem, że OT, ale uważam, że to ciekawe pytania.
|
Jurgen
Moderator
|
Paradokskannakanna: Znając determinację Rosalindy, raczej stawiam na to, że wypchnie ona jednego Marines z platformy, niz ze jej kawałek zostanie z dala od Jurgena Rosalinda musiałaby wypchnąć kogoś z "naszych"  . Marines idą w drugim rzucie. Q__Obawiam się, że musiałbym się nad tym jeszcze zastanowić...
|
kanna
Użytkownik
|
Jurgen: Marines idą w drugim rzucie. Dziwne, na logikę powinni iść w pierwszym, zeby ew teren przeczyścić.
|