USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova -sesja, cz. II
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  101  102  103  104  105  »» 
Autor Wiadomość
Paradoks
Użytkownik
#31 - Wysłana: 30 Wrz 2009 19:55:12
Odpowiedz 
Jurgen
kanna

- W porządku - stwierdził Chase, starając się by nie zabrzmiało to jak pochwała - Proszę uruchomić.

[O to chodziło? Czyli, długa ma Chase czekać? ]
Maura
Użytkownik
#32 - Wysłana: 30 Wrz 2009 20:29:34
Odpowiedz 
Jurgen
- Chorąży Sa-la-n - powtórzyła powoli i wyraźnie, próbując z miejsca w którym stała obejrzeć listę.
RaulC
Użytkownik
#33 - Wysłana: 30 Wrz 2009 20:34:21
Odpowiedz 
Madame Picard

-Jestem. Już idę. - Odkrzyknął Sylar Rosalindzie jednocześnie podnosząc się z fotela.
Madame Picard
Moderator
#34 - Wysłana: 30 Wrz 2009 21:27:34
Odpowiedz 
RaulC

- Chciałam się tylko zapytać, czy już mogę wstać. Muszę dokończyć raport...
Darnok
Użytkownik
#35 - Wysłana: 30 Wrz 2009 21:28:58 - Edytowany przez: Darnok
Odpowiedz 
Jurgen
[Przepraszam- zaspałem trochę ;) James spał- czy ma stawić się na mostku? bo jako jakiś tam oficer taktyczny coś powiedzieć może, a nikt go nie wywołał, dlatego dalej śpi, bo robił dwie zmiany ;>]
Bashir
Użytkownik
#36 - Wysłana: 30 Wrz 2009 21:39:01
Odpowiedz 
Jurgen

-Oczywiście, rozumiem. Zaraz prześlę też swój raport. To wszystko w tej chwili?
RaulC
Użytkownik
#37 - Wysłana: 30 Wrz 2009 21:43:34
Odpowiedz 
Madame Picard

Sylar podszedł do Rosalindy z trikoderem w ręku.
- Jeśli nie znajdę niczego niepokojącego to oczywiście.- Odpowiedział
Madame Picard
Moderator
#38 - Wysłana: 30 Wrz 2009 21:50:39
Odpowiedz 
RaulC

Rosalinda uśmiechnęła się do niego ciepło i poddała skanowaniu.
- Zastanowił się pan już, jaką przysługę mogłabym wyświadczyć? Skoro nie gustuje pan w czekoladkach?
Alucard87
Użytkownik
#39 - Wysłana: 30 Wrz 2009 22:01:47
Odpowiedz 
Thiz wszedł do maszynowni, gdzie cała jego ekipa już czekała.
- Słuchajcie. Rzecz wygląda tak, że nie wiem, ilu mechaników odstąpi nam DS9. W każdym razie, priorytety wyglądają następująco: Rdzeniem Warp zajmę się ja i porucznik Kowalski, naprawą transporterów zajmą się Martinez, Fredegard i Kyrie a remontem hangaru Brott, Sato i Evans. Naprawę poszycia zostawimy na koniec, do tego trzeba więcej osób. I przynajmniej jednego promu, lub klasy Danube do nadzoru.

Zastanowił się chwilę.

- Do każdej grupy spróbuję dosłać kogoś z DS9. A skoro o tym mowa...

=/\=Maszynownia USS Nova do DS9. Mówi porucznik Thiz. Można wam przesłać inwentarz napraw?
RaulC
Użytkownik
#40 - Wysłana: 30 Wrz 2009 22:38:22
Odpowiedz 
Madame Picard

Sylar odwzajemnił uśmiech.
- Wymyśliłem, ale w tej sytuacji chyba nie jest to najlepszy pomysł. - Mówił jednocześnie skanując jej ciało. - nic już pani nie jest. Może pani wracać na służbę, ale prosze z nikim nie rozmawiać o tym co tu się działo.
Jurgen
Moderator
#41 - Wysłana: 1 Paź 2009 09:55:36
Odpowiedz 
Paradoks

- Tak jest - odpowiedział Thorik uruchamiając symulację.
Komputer zapiszczał i powiedział:
- Przewidywan czas zakończenia symulacji - 8 godz. 49 minut.

Maura

- Hm - Odo skrzywił się słysząc jak Salan sylabizuje swoje nazwisko. Przycisnął padd do siebie tak, by nie mogła odczytać listy i nie sprawdzając jej dodał - Nie mam pani na liście.

Bashir

- To wszystko, kapitanie - odpowiedział Ross.
- Eric, jak już przeslesz nam raporty, odpocznij - dodał Sisko - Czeka was niezła przeprawa z SI.
Potem rozłączył się.

Darnok

[Nie ma problemu. Winterspoon może odsypiać, zwłaszcza, że La Roche powinien zaraz wolny dzień ogłosić]

Alucard87

Komputer zapiszczał i odpowiedział
- NIe mogę wykonać polecenia z powodu braku autoryzacji.
Maura
Użytkownik
#42 - Wysłana: 1 Paź 2009 10:41:42
Odpowiedz 
Jurgen
- Jeśli lista była aktualizowana w ciągu ostatnich trzech dni, jest to niemożliwe. Dostałam przydział na USS Nova, zwierzchnictwo DS9 zna moje personalia. Jeśli ma pan wątpliwości, proszę skontaktować się ze zwierzchnictwem stacji.
Madame Picard
Moderator
#43 - Wysłana: 1 Paź 2009 11:05:16
Odpowiedz 
RaulC

Rosalinda kiwnęła głową i zeskoczyła z łóżka.
- A co tu się działo? - spytała odruchowo nie wiedząc, co Sylar ma na myśli. Po chwili jednak do niej dotarło. - Epidemia... Jak na epidemię, to trochę tu pusto, nie?
Machnęła jednak ręką.
- Nieważne, to nie moja sprawa. Nie jestem ani lekarzem ani dowódcą. Mam nadzieję tylko, że pan się już lepiej czuje... Naprawdę jest mi bardzo przykro z powodu mojego zachowania i chciałabym się jakoś panu odwdzięczyć... jeśli tylko będę mogła. Proszę o tym pamiętać.
Jurgen
Moderator
#44 - Wysłana: 1 Paź 2009 11:53:03
Odpowiedz 
Maura

- Stali... - Odo pokręcił głową - To jest lista...
- Odo - przerwał mu Bashir - Chyba wiem w czym jest problem!
Popatrzył na Wolkankę:
- Julian Bashir - przedstawił się Salan - A pani to pewnie chor. Salan?
Bashir
Użytkownik
#45 - Wysłana: 1 Paź 2009 11:53:55
Odpowiedz 
Alucard87

=/\= Panie Thiz, mam dobrą wiadomość dla Pana. Inżynierowie z DS9 zajmą się wszystkimi naprawami. Także Pańscy ludzie mają wolne. Pan również, tylko niech Pan jeszcze poczeka na O'Briena i mu przekaże co trzeba zrobić. Proszę dobrze wypocząć! La Roche out.

Wszyscy

=/\= Mówi kapitan. W związku z naprawami i kwarantanną załoga ma czas wolny. Proszę to potraktować jako zasłużony odpoczynek. Ze względu na wirusa obecnego na statku, silnie zaleca się jedna pozostanie w swoich kwaterach. Proszę być również przygotowanym na możliwą wizytę ludzi z SI w związku z moim uprzednim wypadkiem oraz wybuchem w hangarze.
Jurgen
Moderator
#46 - Wysłana: 1 Paź 2009 12:10:39
Odpowiedz 
Gdy Jurgen usłyszał komunikat La Roche'a, odłożył przeglądane raporty i poszedł spać. Wcześniejszy krótki sen był zdecydowanie niewystraczający po misji.
kanna
Użytkownik
#47 - Wysłana: 1 Paź 2009 12:44:14
Odpowiedz 
Paradoks

Ta'nar westchneła, ale nie zareagowała na zaczepkę. Chase by niemozliwy, choc musiała przyznac, ze jego błyskotliwość robiła wrazenie. Oczywiscie, takie rozmowy nie miały zadnego znaczenia z punktu widzenia terapii, ale fakt, że nie pozwalał sie jej sprowokowac byl znaczacy.

- Wygląda na to, ze w sprzyjajacych okolicznościach - zadaniowych - jest w stanie kontrolować swoje pobudzenie emocjonalne - pomyslała - choc oczywiście, załamanie musi nastapic, prędzej czy poźniej

Zastanwiała się teraz, czy na nie poczekac, czy w jakis spsób je sprowokowac...
Maura
Użytkownik
#48 - Wysłana: 1 Paź 2009 12:44:57
Odpowiedz 
Jurgen
- Owszem, witam, doktorze Bashir - odpowiedziała Salan ze sztywnym ukłonem.
Jurgen
Moderator
#49 - Wysłana: 1 Paź 2009 13:19:35
Odpowiedz 
Maura

- Proszę wziąć sobie strój ochronny - powiedział Bashir - Za chwilę bedziemy wchodzić na okręt.
Alucard87
Użytkownik
#50 - Wysłana: 1 Paź 2009 14:37:00
Odpowiedz 
Thizowi po usłyszeniu komunikatu komputera cisnęły się na usta przekleństwa, które nawet klingońskiego weterana wojennego wprawiłyby w zakłopotanie. Zacisnął pięści i już miał się wyładować na konsoli, gdy z komunikatora dobiegł głos kapitana. Para zeszła z niego momentalnie.

Odwrócił się teatralnie do załogi, rzucił nonszalancko paddem na najbliższą konsolę i tako rzecze:

- Sami słyszeliście. Macie wolne. Szkoda tylko, że nie pozwolą nam zejść na stację. Epidemia, psia mać... No... - spojrzał po załodze marszcząc brwi - co tu jeszcze robicie? DS9 nam wszystko naprawi, do odlotu mam tu nikogo nie widzieć, chyba, że powiem inaczej!
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#51 - Wysłana: 1 Paź 2009 14:45:03
Odpowiedz 
Gerek, trochę przysnął w celi....
Eviva
Użytkownik
#52 - Wysłana: 1 Paź 2009 14:49:10 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Głoskapitana obudził aranę z płytkiego snu.

- Komputer, powtórz. - poprosiła sennie. Wysłuchawszy komunikatu wzruszyła gniewnie ramionami.

- I co ja mam niby robić poza siedzeniem tu jak król na imieninach? - rzuciła gniewnie. Wstała i przejrzała się w lustrze. Bielizna, która dostała od Mony - własnego Mony projektu - wyglądała niezwykle kusząco nawet na jej chłopięcej figurze.

- Dobrze, że nikt tu nie wszedł - zachichotała - Na przykład Sylar... no, jeśli on autoryzował tę kwarantann ę, napisze na niego raport do komisji, jak amen w pacierzu.
Bashir
Użytkownik
#53 - Wysłana: 1 Paź 2009 15:23:48 - Edytowany przez: Bashir
Odpowiedz 
La Roche skończył raport, zawierający m.in. informacje o Gereku i hipnotycznej próbie wydobycia z jego głowy informacji o jego wypadku. Dołączył również informację dotyczącą sytuacji jaka zaszła z dr Araną McCoy i własną opinią, zalecającą pozostawić dr McCoy na USS Nova, zdjęcie z funkcji Głównego Oficera Medycznego (przekazując tę funkcję dr Sylarowi) i degradację do stopnia podporucznika, podkreślając przy tym nie tylko odmowę rozkazu, ale również bezczelną postawę wobec przełożonego. Wysłał raport. Następnie wziął prysznic. Kładąc się spać przypomniał sobie o "odłożonym na później" raporcie Ta'nar w sprawie Chase'a. "Później" - pomyślał i zasnął w momencie przykładania głowy do poduszki.
RaulC
Użytkownik
#54 - Wysłana: 1 Paź 2009 17:52:05
Odpowiedz 
Madame Picard

- Wygląda na to, że nigdzie nie musi się pani spieszyć. - Uśmiechnął się Sylar słysząc komunikat. - Jednak może udać się gdziekolwiek chce. To co wymyśliłem w tej sytuacji chyba nie będzie możliwe. Chciałem by mi pani załatwiła jakoś randkę z Araną, ale ona się nie zgodzi. Więc może pójdzie pani ze mną na obiad gdy kwarantanna się skończy?
Madame Picard
Moderator
#55 - Wysłana: 1 Paź 2009 18:04:49
Odpowiedz 
RaulC

- Jedno nie wyklucza drugiego... A z Araną mogę porozmawiać. Czemu miałaby się nie zgodzić? Jest pan, hm... - zmierzyła Sylara wymownym wzrokiem od stóp do głów - bardzo przystojnym mężczyzną...
Eviva
Użytkownik
#56 - Wysłana: 1 Paź 2009 18:26:50
Odpowiedz 
Zarzuciwszy na siebie lekka podomkę Arana spróbowała jeszcze raz wysłac raport do dowództwa i list do Kesy.
RaulC
Użytkownik
#57 - Wysłana: 1 Paź 2009 18:29:20
Odpowiedz 
Madame Picard

- Eeee tam. - Sylar machnął ręką. - Nie chodzi o to jak wyglądam tylko co zrobiłem. Jak sie dowie to będę u niej skończony. Mało tego. Mogę być skonczony jako lekarz. Będę czyścił tunele plazmowe. I to sobą samym. Ale proszę nie pytać o co chodzi. Nie mogę powiedzieć - rozkaz kapitana. A na razie nich pani zmyka odpocząć pożądnie, bo nie wiadomo kidy dane będzie nam się wyspać. Ja muszę zostać.
Arek
Użytkownik
#58 - Wysłana: 1 Paź 2009 18:32:56
Odpowiedz 
Shrana wcale nie ucieszyła wiadomość kapitana, bo jak na razie i tak był skazany na swoją izolatkę.

W końcu stwierdził, że ma co nadrabiać, i spróbował uzyskać dostęp do dziennika pokładowego, mimo iż wcześniej kompletnie nie chciało mu się tego robić.

<MG: Uzyskałem dostęp?>
Madame Picard
Moderator
#59 - Wysłana: 1 Paź 2009 18:50:37
Odpowiedz 
RaulC

- To wszystko brzmi bardzo niepokojąco... - Rosalinda posmutniała i zamyśliła się. Po chwili podeszła bliżej do Sylara i położyła mu rękę na ramieniu.
- Proszę się nie martwić - powiedziała. - Nie wierzę, żeby był pan zdolny do zrobienia czegoś złego. Na pewno działał pan w słusznej sprawie i Arana wszystko zrozumie. W każdym razie na mnie może pan liczyć.
Uśmiechnęła się znowu i skierowała się do drzwi.
RaulC
Użytkownik
#60 - Wysłana: 1 Paź 2009 19:15:55
Odpowiedz 
Madame Picard

Sylar popatrzył za Rosalindą przez chwilę i wrócił do gabinetu. Popatrzył na swój raport i informację, że zaatakował go wirus H5N1. Skopiował raport do komputera medycznego i zmienił nazwę wirusa na prawdziwą. Zakodował plik osobistym kodem i wyszedł na przywitanie lekarzy ze stacji.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  101  102  103  104  105  »» 
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova -sesja, cz. II

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!