USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja
 Strona:  ««  1  2  ...  98  99  100  101  102  ...  109  110  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#2971 - Wysłana: 10 Wrz 2009 21:10:15
FederacyjneMSZ

- Ależ przetrwał, choć raczej kulturowo niż faktycznie. Tylko z odległości wielu lat świetlnych Ziemia wydaje się taka jednolita. - Thierry równiez się uśmiechnął i zmienił temat - O co chodzi z Hanem? On zawsze był taki opanowany.
Jurgen
Moderator
#2972 - Wysłana: 10 Wrz 2009 21:10:54
kanna

- Nie, możemy zrobić to w wolnym czasie - Jurgen uśmiechnął się - faktycznie lepiej, żeby kapitan o tym nie wiedział.

[Dywanik może być - nie ma wykładziny pokrywającej całą podłogę kajuty.]
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#2973 - Wysłana: 10 Wrz 2009 21:12:25
Eviva

cóż, relacje, nawet te "bliższe" bajorańsko -kardasjańskie są bardzo chłodne..
Eviva
Użytkownik
#2974 - Wysłana: 10 Wrz 2009 21:15:20
FederacyjneMSZ

- Tak, ale ta sprawa... dosłyszałem, że chodzi o jego matkę. Pan ją znał, ale w jakim charakterze? Co tak strasznie wkurzyło Hana?
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#2975 - Wysłana: 10 Wrz 2009 21:16:35
Eviva

właśnie mówię, w bardzo bliższym charakterze,
kanna
Użytkownik
#2976 - Wysłana: 10 Wrz 2009 21:33:01
Jurgen

- Dobrze, bede czekała. czy moge się odmeldować?
Bashir
Moderator
#2977 - Wysłana: 10 Wrz 2009 21:45:05
Jurgen

[ile jeszcze do DS9?]
Jurgen
Moderator
#2978 - Wysłana: 11 Wrz 2009 08:06:34
Bashir

[Jakaś godzina-półtorej]

Kanna

Jurgen znowu popatrzył zdziwiony na Adnoriankę.
- Pani porucznik... - zaczął powoli - Po pierwsze ani pani nie wzywałem, ani nie była to żadna oficjalna rozmowa, żeby musiała mi się pani odmeldowywać. Po drugie, nie ma co przesadzać z formalnościami.
kanna
Użytkownik
#2979 - Wysłana: 11 Wrz 2009 08:18:50 - Edytowany przez: kanna
Jurgen
- W sumie to prawda - powiedziała Ta'nar powoli. Zdziwienie Jurgena wyzwoliło u niej niepokój, sama nie widziała czemu. - taki skrót myslowy zastosowałam. - zastanowiła sie chwile i dodała - Do widzenia, Komandorze.
Jurgen
Moderator
#2980 - Wysłana: 11 Wrz 2009 08:58:35 - Edytowany przez: Jurgen
kanna

- Do widzenia - odpowiedział Jurgen i udał się w kierunku mesy.

Jeżeli nikt nie ma nic do załatwienia, to zrobimy przeskok do DS9...
Bashir
Moderator
#2981 - Wysłana: 12 Wrz 2009 20:28:41
Jako że Jurgen dopiero wyszedl bez sensu gdyby La Roche wzywał go od razu , zresztą sam musiał się uspokoić, tak mniej więcej 30 minut przed DS9 wywołał Jurgena, Chase'a i T'shan.

-/\- Zapraszam Państwa do sali odpraw


I sam też się tam udał.
Jurgen
Moderator
#2982 - Wysłana: 12 Wrz 2009 20:56:25
Bashir
Paradoks


Możemy przyjąć, że La Roche, Jurgen i T'Shan (oboje nie spali) dotarli do sali konferencyjnej.
Natomiast nie wiem, co będzie z Chase'm, bo on śpi. Pozostawiam to więc do uznania Paradoksa.
Eviva
Użytkownik
#2983 - Wysłana: 12 Wrz 2009 20:59:38 - Edytowany przez: Eviva
Ambulatorium

Doktor McCoy przeskanowała Gereka i z zadowoleniem skinęła głowa. Zawołała ochronę.

- Możecie go już zabrać do brygu - powiedziała - Zdrów jak rydz.

Większy jej niepokój budzili wciąż nieprzytomni Maquis i doktor Sylar. Podawane medykamenty działaly kiepsko - on też nie odzyskiwał przytomności, a gorączka nie spadała.
Do sekcji medycznej wróciła wreszcie Hallie Storm, po zaszczepieniu całej załogi, nawet tych, którzy protestowali. Odłożyła niepotrzebne już pojemniki i zajęła się swoją pracą.
kanna
Użytkownik
#2984 - Wysłana: 12 Wrz 2009 21:06:00
Eviva
<ej no, zgłaszałam Jurgenowi, że sobie nie życze szczepień mojej postaci>
Eviva
Użytkownik
#2985 - Wysłana: 12 Wrz 2009 21:12:53 - Edytowany przez: Eviva
kanna
<było mi powiedzieć wczesniej, co to ja, Cyganka jestem, pięć złotych a propos powróżyć ?>

- Wszyscy? - spytała Arana stereotypowo.

- Tak, pani doktor. Oprócz Doradcy - odparła Hallie - Nie chciała się szczepić, a kapitan ją poparł. Jak wykituje na grype, będzie mogła więc mieć pretensję tylko do siebie.

- Dogryzła ci? Teraz widzisz, co ja z nią mam
- zaśmiała się Arana - No nic, róbmy swoje i gwiżdżmy na przemądrzałe Andorianki.
Madame Picard
Moderator
#2986 - Wysłana: 12 Wrz 2009 21:22:05
Rosalinda obudziła się z ciężkiego, mocnego snu. Wzięła szybki prysznic, na który nie starczyło jej już siły przed pójściem spać. Ubrała się w czysty mundur. Sprawdziła, czy vole w klatkach miały jeszcze jedzenie. Pogłaskała "swojego" zwierzaka, który łasił się przyjaźnie. Vole mruczał rozkosznie, podkładał łepek do głaskania; i Rosalinda pomyślała, że wcale nie chce zostawiać tego miłego zwierzątka w kwaterze. Wzięła go na ręce i wyszła z kwatery kierując się w stronę mesy.
kanna
Użytkownik
#2987 - Wysłana: 12 Wrz 2009 21:30:34
<Eviva
w temacie rozmowy o.. pisałam + rozbudowana motywacja >

Madame Picard

Ta'nar nieomal wadła na wychodzaca z kajuty Rosalindę. Przygnębienie dziewczyny było widoczne jak na dłoni
- Witam - powiedziała - masz służbę?
Madame Picard
Moderator
#2988 - Wysłana: 12 Wrz 2009 21:41:46
kanna

- Nie... - odparła Rosalinda wolno, jakby myślała o czymś innym. - Idę coś zjeść. A ty?
kanna
Użytkownik
#2989 - Wysłana: 12 Wrz 2009 21:44:35 - Edytowany przez: kanna
Madame Picard
- Ale chyba nie jego - zasmiała się Ta'nar wskazujac na zwierzaka - Ja go popilnuje, a Ty zjesz. Cos się stało? wydajesz się byc myslami bardzo daleko...
Madame Picard
Moderator
#2990 - Wysłana: 12 Wrz 2009 21:58:37
kanna

Rosalinda zaśmiała się i podała vole'a doradcy.
- Nic się nie stało... - wymamrotała po chwili spuszczając wzrok. - Tylko że... Sama nie wiem...
kanna
Użytkownik
#2991 - Wysłana: 12 Wrz 2009 22:05:47 - Edytowany przez: kanna
Madame Picard

Ta'nar pogłaskała zwierzaka.
- A ja chyba wiem.. Komandor Steier, prawda?
Madame Picard
Moderator
#2992 - Wysłana: 12 Wrz 2009 22:15:26
kanna

- Aaa... Eee... Yyyy... - Rosalinda zaczerwieniła się i jeszcze bardziej spuściła oczy. - No tak, jesteś empatką, sama wiesz... Cóż... Jurgen... znaczy, komandor Steier jest świetnym oficerem i wspaniałym mężczyzną... Nie ma nic dziwnego w tym, że podoba się kobietom. Ale nie sądzę, żeby zwrócił uwagę na tak znikomą osobę jak ja.
kanna
Użytkownik
#2993 - Wysłana: 12 Wrz 2009 22:24:27
Madame Picard

- Twoje uczucia sa naturalne, nie musisz sie ich krępowac. I nie trzeba byc empatka, żeby je zauwazyc. Choc powiedziała bym też, że ostatni wydawaliście sie dość z Komandorem.. zaprzyjaźnieni. Cos sie wydarzyło nowego, ze masz takie obawy?
Madame Picard
Moderator
#2994 - Wysłana: 12 Wrz 2009 22:35:46
kanna

- Czy ja wiem... Nie, chyba nie. Po prostu zeszłam na ziemię - powiedziała twardo Rosalinda. - Zresztą nieważne. A co u ciebie? Robiłaś coś ciekawego?
Paradoks
Użytkownik
#2995 - Wysłana: 12 Wrz 2009 23:14:54
Bashir
Jurgen


[Załóżmy, że La Roche Chase'a obudził, ale kilka(naście) minut dłużej niż na Jurgena i T'Shan będzie musiał na niego poczekać]

Chase uchylił odruchowo powieki, ale gdy zalała je fala agresywnie jasnego światła, szybko zacisnął je jeszcze mocniej.
=/\= Już idę, kapitanie - mruknął półprzytomnie, ochrypłym głosem. Kapitanie? La Roche już, czy raczej wreszcie, dojść do siebie? Czy może to kolejna... halucynacja.

Kilka następnych minut Chase przeleżał w bezruchu, starając się wyrwać z resztek snu i przypomnieć wydarzenia z ostatniego dnia. Nienapełniony optymizmem powlókł się do łazienki, tam doprowadził do jakotakiego porządku, zmywając między innymi z twarzy skrzepłą krew, która przedstawiała upiorny widok i opatrując rozcięcie łuku brwiowego, które było jej przyczyną. O ile to, co widzi jest zgodne z rzeczywistością, pomyślał złośliwie.

Kiedy miał już na sobie czysty mundur, bez większego pośpiechu ruszył na mostek, walcząc z narastającym bólem głowy.
Alucard87
Użytkownik
#2996 - Wysłana: 12 Wrz 2009 23:41:20
Thiz siedział w zamyśleniu w mesie, jakby czekając na coś ciekawego w tym krótkim czasie, jaki pozostał mu do 'zderzenia' z gniewem O'Briena. Z tego bezproduktywnego stanu wyrwał go fakt, że gdy podniósł szklankę do ust, okazała się ona pusta. Odstawił ją więc na stół, przetarł oczy i wstał, powolnym, rozmarzonym krokiem podszedł do replikatora, gdzie zamówił sobie ogromną porcję frytek - kolejny ziemski smakołyk, do którego swego rodzaju nałóg przywiązał jego pierwszego gospodarza.

Ech... dobrze chociaż, że te replikowane nie są takie ociekające tłuszczem - mruknął do siebie, choć chyba dość głośno, bo rozejrzał się przy tym po mesie. Dziwnie by wyglądało, gdyby starszy oficer mówił do siebie przy replikatorze...
kanna
Użytkownik
#2997 - Wysłana: 13 Wrz 2009 10:47:11
Madame Picard

Ta'nar usmiechneła się leciutko.
- Jeździłam na nartach, pracowałam - powiedziała a potem spojrzała na Rosalindę i pokiwała głową - Dobrze, że w końcu zmądrzałaś. Komandor nie jest dla Ciebie, co on mogłby w Tobie zobaczyc, no sama pomyśl... powinnas sobie znaleźć jakiegoś miłego chorążego w Twoim wieku.

Zamilkła, pogładziła Vola łaskoczącego ją w gołe ramię i ponownie spojrzała na Rosalindę spod przymróżonych powiek..
Madame Picard
Moderator
#2998 - Wysłana: 13 Wrz 2009 12:50:44
kanna

- No właśnie - burknęła Rosalinda udając, że nie dostrzega ironii, po czym zabrała Ta'nar vole'a prawie go wyszarpując. - To co, idziemy coś zjeść?

<Jurgen, daj znać, jak dojdą do mesy.
Oraz - pamiętasz, że Moonside czy tam kto miał powiadomić Rosalindę, gdyby znaleźli coś ciekawego w eszach?>
Jurgen
Moderator
#2999 - Wysłana: 13 Wrz 2009 20:22:41
Eviva
Bashir


[Nikt na razie nie podjął decyzji, co zrobić z Maquis]
Dwaj ludzie z ochrony popatrzyli po sobie. Jeden z nich wywołał kapitana.
=/\=Sir, przepraszam, że przeszkadzam, ale pan Gerek może zostac juz wypisany z ambulatorium.

Madame Picard
kanna

Doszły.

[A o eszach pamiętam, ale wyniki będa po przylocie na DS9.]

Bashir
Paradoks


[OK, zacznijmy bez Chase'a, który wejdzie w trakcie rozmowy.]
kanna
Użytkownik
#3000 - Wysłana: 13 Wrz 2009 20:27:05
Madame Picard

-No już, już ... - powiedziała Ta'nar przyjacielsko - złościsz się, więc trafiłam.

Przytrzymała dziewczyne lekko za ramiona i popatrzyła jej w oczy.
- Widze, jak Komandor na Ciebie reaguję. Więc nie gadaj głupot, tylko bierz się do roboty.
 Strona:  ««  1  2  ...  98  99  100  101  102  ...  109  110  »» 
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!