USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  106  107  108  109  110  »» 
Autor Wiadomość
Paradoks
Użytkownik
#91 - Wysłana: 17 Sty 2009 21:26:41 - Edytowany przez: Paradoks
- Nova? To duży statek? - zadawanie takich pytań zaczynało sprawiać mu przyjemność. I proszę się nie poddawać, jestem pewny że nie będzie tak źle - wiedział, że to perfidne kłamstwo z jego strony. Dobrze rozumiał Aranę. On też nie miał ochoty się stąd ruszać. Właściwie mógłby w ogóle nie stawiać się na Novie, zaszyć się gdzieś na Stacji, czy Bajorze. Zmieniłby nazwisko, znalazłby jakąś pracę i zamieszkał na odludziu. Ciekawe czy Gwiezdna Flota zorganizowałaby akcję poszukiwawczą? Na tę myśl na jego twarzy pojawił się nikły uśmiech.

A gdzie się podziała Twoja ciekawość? Nie bierze Cię to odkrywanie nowych planet? Tam gdzie nie dotarł jeszcze żaden Człowiek, czy jak to szło... - nie zdał sobie nawet sprawy, kiedy zaczął się do niej zwracać na "ty".
Eviva
Użytkownik
#92 - Wysłana: 17 Sty 2009 21:33:39
Arana uśmiechnęła się słabo. Być może ten facet był w pewnym stopniu pokrewną duszą - czuła, że i on nie był w najlepszym nastroju.
- Jeszcze krew ciepła w żyłach nie skrzepła i stać na własne cię błędy - zadeklamowała - Powinnam mieć w sobie ducha Kolumba choćby z racji genów, ale nie widzę sensu w takim lataniu tu i tam. Pocieszam się tym, że ma sens opieka medyczna nad zapaleńcami, którym to sprawia przyjemność. Na pewno niejeden raz nabiją sobie guza.
Paradoks
Użytkownik
#93 - Wysłana: 17 Sty 2009 23:02:38 - Edytowany przez: Paradoks
A więc jesteś lekarzem? Ja też zawsze chciałem poświęcić się walce o ludzkie życie, na przekór wszystkiemu i tak dalej Znasz te frazesy. Życie jednak potoczyło się inaczej... I tak nie potrafiłem uratować tych na których najbardziej mi zależało, dodał w myśli Chase.
biter
Użytkownik
#94 - Wysłana: 17 Sty 2009 23:02:48
kanna

Michałow spojrzał kontem oka w wskazanym kierunku. Faktycznie, mogło być ciekawie.

Cóż, to ja pójdę może się dowiedzieć kiedy będą nas okrętować. Mam nadzieję że nie prędko. Michałow skłonił się lekko szeroko uśmiechną i wyszedł.

Skierował się w rejony gdzie można było spotkać mechaników by dowiedzieć się kiedy okręt będzie gotów do lotu, nigdy nie ufał informacjom oficjalnym.

<MG Dowiedziałem się kiedy będzie Nova sprawna do lotu, jeśli tak to kiedy lecimy?>
Jurgen
Moderator
#95 - Wysłana: 17 Sty 2009 23:18:12
Madame Picard

Jurgen nacisnął komunikator i zapytał:
=/\=Komputer, gdzie jest kom. La Roche?
=/\= Kom. La Roche znajduje się w maszynowni USS Nova - zabrzmiało z komunikatora.
Jurgen dokończył sok. Zebrał swoje rzeczy i ruszył do wyjścia. Po drodze zmienił jednak zdanie i podszedł do Rosalindy. Miał coś powiedzieć, gdy wyczuł alkohol. Nie miał zbyt dobrego węchu, ale alkohol wyczuł zawsze. Uśmiechnął się tylko i powiedział.
- Proszę z tym nie przesadzić. Nasz statek może wyruszyć w każdej chwili. - w jego głosie nie było słychać nagany, co najwyżej troskę.


biter

[Musisz zapytać Cobina bądź O'Briena]

biter
Bashir
Alucard
Darnok

Michałow dotarł bez przoblemów do maszynowni, są tam już O'Brien, Cobin, Kovalsky i Winterspoon. Po chwili wszedł tam kom. La Roche.
Alucard87
Użytkownik
#96 - Wysłana: 17 Sty 2009 23:36:21 - Edytowany przez: Alucard87
Darnok
Właśnie mieliśmy z szefem przejść na mostek i je przetestować wstępnie. Pełną diagnostykę trzeba będzie zrobić z pełną załogą i z wszystkimi innymi systemami w pełni sprawnymi.

Bashir
A, komandorze! Miło mi zameldować, że znaleźliśmy przyczynę problemów wydajności napędu, nie wiemy tylko dokładnie, gdzie jest umiejscowiona, ale DS9 znajdzie ją dla nas. Potem zlikwidowanie tego problemu to kwestia godziny, może dwóch. Potem będzie można rozgrzać reaktor i powoli zacząć ruszać, a rozkręcimy go do stu procent po drodze. Wydaje mi się, że zmieścimy się w dziesięciu godzinach.
biter
Użytkownik
#97 - Wysłana: 18 Sty 2009 00:33:48
Michałow słysząc Cobina lekko się skrzywił. Nie było mu to na rękę ale służba jest służba. Mógł się nie zgłaszać.

Oficer Operacyjny Porucznik Michałow melduje się na pokładzie. Powiedział gdy Cobin skończył mówić.

Miałem pytanie w kwestii stanu technicznego lecz odpowiedź padła. Względem diagnostyki systemów. Kiedy mam się zaokrętować i zgłosić do jej przeprowadzenia?

W zaistniałych okolicznościach prośba o przepustkę na planetę jest bezcelowa jak rozumiem.
Ostatnie zdanie było raczej stwierdzeniem jak pytaniem do Kapitana.
Alucard87
Użytkownik
#98 - Wysłana: 18 Sty 2009 01:06:55
Jeśli chodzi o systemy oprócz taktycznych, to nie zauważyłem żadnych problemów jak do tej pory. Jeśli panowie chcecie, możecie przyjrzeć się wstępnej diagnostyce, którą właśnie zamierzałem z szefem przeprowadzić na mostku. Jeśli nie, to panowie wybaczą, czas nas trochę jednak goni.

Po czym wyszedł z maszynowni.
RaulC
Użytkownik
#99 - Wysłana: 18 Sty 2009 01:28:40
Sylar <jakby się ktoś pytał to nazwisko> poczuł na sobie czyjś wzrok, ale nie zwrócił na to uwagi. Wygrana go ucieszyła lecz tego nie okazał. Zainteresowanie kobiet też go specjalnie nie wzruszyło. Zgranął wygraną i podszedł do baru. Zamówił jeszcze jedno piwo i rozejrzał po sali. Dostrzegł siedzącą samotnie dziewczynę w mundurze floty. Druga stała pod ścianą i patrzyła na oficera siedzącego w kącie. coś mu mówiło, że dziewczyna spod ściany była nim przez moment zainteresowana. W końcu był wysoki i przystojny zarówno według kryteriów ludzkich jak i wolkańskich. Wolkańskie opanowanie kontrastowało mocno z jego zachowaniem w stosunku do kobiet. Miał do nich słabość i może dlatego jeszcze się nie ożenił, a może jeszcze nie trafił na odpowiednią. Sam tego nie wiedział. Skończył piwo i wyszedł z baru na zwiedzanie stacji. W czym w rodzaju parku zobaczył swoją szefową beztrosko z kimś rozmawiającą. Przyjrzał się dziewczynie a w jego oku pojawił się mimowolny błysk. Przerwanie tej rozmowy uznał jednak za wysoce naganne. Zawrócił więc i poszedł do holokabiny wykupując program z egzotycznymi masażystkami. Czuł się spięty i musiał jakoś się rozładować.
Eviva
Użytkownik
#100 - Wysłana: 18 Sty 2009 08:32:47
Paradoks

- Nie żałuj - Arana również bezwiednie przeszła na "ty" - Nie ma nic gorszego niż zawód lekarza. Medycyna idzie naprzód jak burza, nowe leki, nowe aparaty, nowe metody, a ty wciąż musisz patrzeć, jak pacjenci cierpią i umierają. W medycynie pewnikiem są tylko dwie reguły. Pierwsza, że niektórzy pacjenci i tak umrą, choćby nawet postawić się na głowie. Druga, że lekarze nie mogą zmienić reguły numer jeden.
Przejechała dłonią po swych krótko ostrzyżonych, jasnych włosach. Nie mogła pogodzić się z tym, że mimo tak ogromnego postępu lekarz wciąż jest... tylko lekarzem, nie cudotwórcą.
Jurgen
Moderator
#101 - Wysłana: 18 Sty 2009 09:02:16
Alucard87

Cobin wraz z szefem i Kowalskim dotarli na mostek i przekirowali do jednej z konsoli sterowanie maszynownią.
W trakcie tej czynności odezwał się komunikator szefa:
=/\=Szefie, tu Dax, przeprowadziliśmy skan. Wygląda na to, że wszystkie kanały EPS zostały spolaryzowane. Przepływ naładowanej elektrycznie plazmy powodował sprzężenie zwrotne i przez to wahania ładunku plazmy. Jeżeli macie wyłączony reaktor, depolaryzacja kanałów powinna załatwić problem. Przesyłam wam wyniki. Jadzia out.
=/\=Dzięki - odmeldował się O'Brien
- To rozwiązywałoby wszystkie problemy - powiedział Kovalsky - napęd, replikatory i transporter.

[Doświadczenie i wiedza Cobina mówia mu, że depolaryzacja zajmie ok. 30 min., wstępny test kanałów ok. 1 godziny i będzie można zrestartować reaktor. Statek powinien być gotowy do lotu za ok. 5 godzin]

Bashir
Darnok

[Czy Wasi bohaterowie zostali w maszynowni, czy gdzies się udali?]
Madame Picard
Moderator
#102 - Wysłana: 18 Sty 2009 10:52:05 - Edytowany przez: Madame Picard
Jurgen

Rosalinda w pierwszym momencie mało nie upuściła kieliszka, gdy zobaczyła Jurgena obok siebie. W ułamku sekundy jednak się opanowała, zaczerwieniła się lekko i uśmiechnęła bardzo pięknie, a że wypity już alkohol dodał jej kurażu, to powiedziała dość śmiało:
- Dziękuję za troskę, sir. Nie przesadzę, znam swoje możliwości. A wódkę piję tylko wtedy, jak jest szczególna okazja.
Paradoks
Użytkownik
#103 - Wysłana: 18 Sty 2009 12:03:44
Chase nie odpowiedział. Doskonale znał to okropne uczucie bezsilności. Ciągle pamiętał wyraz twarzy Kim, gdy zapewniała go, że wszystko będzie dobrze. Chciał w to wierzyć. Pragnął tego, jak niczego innego. Wiedział jednak, że to nieprawda. Widział, że z każdą sekundą jej oddech staje się płytszy, jej puls coraz słabszy. To przerażające wiedzieć co się wydarzy i mieć świadomość, że nie może zrobić się nic by temu zapobiec. Bezradność to jeden z najstraszniejszych ludzkich koszmarów.

Rozmową z dr McCoy chciał przecież oderwać myśli od tego, co się stało, a nie wracać do tych wspomnień. Naprawdę jestem już takim popaprańcem, że nie potrafię myśleć o niczym innym? To chore, pomyślał. Przyjrzał się Aranie dokładnie. Nie wiedział, czy to kwestia wszechobecnego pomarańczowego światła przyśpieszającego przemianę tutejszych materii roślin, ale wyglądała naprawdę atrakcyjnie. Ładnie było jej w tej fryzurze, a raczej jej braku. Chciał się odezwać, powiedzieć coś miłego, ale nic nie przychodziło mu do głowy. Pozostał przy dyskretnym przyglądaniu się jej w ciszy.
Darnok
Użytkownik
#104 - Wysłana: 18 Sty 2009 12:16:24
Jurgen
James idzie na mostek, by przyglądać się diagnostyce.
Eviva
Użytkownik
#105 - Wysłana: 18 Sty 2009 12:16:49 - Edytowany przez: Eviva
Milczenie przedłużało się, ale tak było dobrze. Arana miała niezawodny sposób sprawdzenia, czy będzie się z kimś dogadywać - sprawdzała, czy w jego obecności można po prostu milczeć i czuć się dobrze. Z tym chmurnym mężczyzną było to możliwe. Był inni niż ci, których poznała do tej pory, wszystko w jego spojrzeniu i zachowaniu zdradzało jakieś niezagojone rany psychiczne i osobowość ukształtowaną przez dramatyczne wydarzenia - a mimo to bardzo interesującą. Choć na pewno niełatwa w obcowaniu. Cóż, ona też nie była łatwa.
- Na pewno nie jest to ktoś tuzinkowy. - pomyślała.
kanna
Użytkownik
#106 - Wysłana: 18 Sty 2009 12:23:31
Ta'nar popatrzyła sobie za odchodzacym Michałowem, sprawdzając odruchowo stopien dopasowania jego munduru w tylnej części.
Potem poczuła podniecienie Sylara w zwiazku z wygraną i zadzwiła sie, ze tak przystojny mężczyzna planuje radzic sobie z napieciem w samotności. Była przekonana , że wystarczyłaby jedno spojrzenie Sylara i kilka dziewczyn z baru pobiegłoby za nim jak na skrzydłach.
W drugim roku Rosalinda odgrywała pierwszą naiwną przed Jurgenem.
Ta'nar uśmiechneła się lekko i zamowila drugie ale.
Nie mogła się doczekac wylotu.
biter
Użytkownik
#107 - Wysłana: 18 Sty 2009 12:42:34
Michałow, którego postanowiono potraktować jak powietrze zrozumiał aluzję i wrócił na stację czekać na wezwanie, - Ja się pchać na tego mikrusa nie będę. - Mrukną po czym ruszył z powrotem do baru. skoro ma pare godzin to może uda się kogoś poderwać.
Alucard87
Użytkownik
#108 - Wysłana: 18 Sty 2009 13:31:14
- Ha, no to świetnie. - Cobin uśmiechnął się pod nosem. - Myślałem, że to coś poważniejszego.

Zrobimy to delikatnie, ale stanowczo.

=/\= Maszynownia, tu Thiz. Problemem z kanałami EPS okazała się polaryzacja. Przygotujcie tam na dole systemy wtrysku plazmy. Nastawcie częstotliwość pulsów na jedną sekundę, częstotliwość rotacyjną na cztery koma sześć terahertza i ujemną polaryzację. Będziemy monitorować postęp z mostka.


Podszedł do konsoli taktycznej. Większość systemów działała, choć na zasilaniu awaryjnym o pełnej wydajności nie mogło być mowy. Sprawdził, czy wszystkie systemy raportują sprawność.
biter
Użytkownik
#109 - Wysłana: 18 Sty 2009 14:36:42
Nie zawsze ma się to czego chce. Karol powiedział siadając ponownie przy Ta'nar.
kanna
Użytkownik
#110 - Wysłana: 18 Sty 2009 14:40:26
biter

- Czyli co, nici z naszej wycieczki na Bajor? Może nastepnym razem ...
biter
Użytkownik
#111 - Wysłana: 18 Sty 2009 14:49:28 - Edytowany przez: biter
Może, ale zostało wystarczająco dużo czasu aby kogoś zbałamucić i zaciągnąć do kajuty. Karol skiną na Quarka żeby mu podał jakiś napitek. Jeśli oczywiście gustujesz. Omiótł wzrokiem pomieszczenie zatrzymując oczy na Jurgenie.
Łykną podany przez Quarka trunek i omal go nie wypluł.
Ty przeklęty Ferengi! Myślisz że jak jestem ziemianinem z takim nie innym nazwiskiem to wódkę z sokiem pije!! Cisną szklanką w kontuar.
kanna
Użytkownik
#112 - Wysłana: 18 Sty 2009 14:54:06
biter
- Spkojnie - Ta'nar przytrzymała rekę Michałowa i popatrzyła na niego zdezorientowana - co sie dzieje?
biter
Użytkownik
#113 - Wysłana: 18 Sty 2009 14:58:17
Nie nic. Zwyczajnie nie znoszę ziemskiego alkoholu. Uśmiechną się do niej. Poniosło mnie. Wybacz, no cóż słowo się rzekło czasu niewiele. Dokończył i zaczął łowić wzrokiem kogoś ciekawego w pomieszczeniu. Zawiódł się, prócz trzech załogantek Novej nikogo interesującego nie było.

Może holokabinę? Zaproponował Quark.

Nie przeginaj i podaj mi to co wcześniej dostałem od Roma. Michałow odparł ze znudzeniem.
Q__
Moderator
#114 - Wysłana: 18 Sty 2009 15:10:27
Caeli dotarł w pobliże statku, Wszedł do jego wnętrza i udał się do swoich pomieszczeń zobaczyć jak mają isę jego roślinki.
kanna
Użytkownik
#115 - Wysłana: 18 Sty 2009 15:20:59
Ta'nar westchnęła. Wiedziała doskonale, na co Michałow ma ochotę.
- Twoja propozycja jest bardzo miła, podobnie jak Ty, ale nie możemy zaczynac wspólnej służby od takiego wyskoku - powiedziała.
biter
Użytkownik
#116 - Wysłana: 18 Sty 2009 15:36:45
Michałow uniósł lekko brwi, parodiując mimowolnie Wolkan. Empatka, nie ładnie, trzeb będzie się pilnować.

To tylko kwestia podejścia do życia. Odparł, nie było sensu kręcić. No cóż, ładne Bajoranki nie odwiedzają spelunek a na planetę... mniejsza z tym, czas kupić pamiątki. Do zobaczenia na pokładzie.

Wstał, skłonił się i skierował do wyjścia, musiał znaleźć jakieś ładne zdrobnienie dla Ta'nar, na tym język można połamać.
Bashir
Moderator
#117 - Wysłana: 18 Sty 2009 17:00:49
La Roche udał się do swojego gabinetu, gdzie nawiązał łączność ze Benjaminem i poprosił o przesłanie danych dotyczących zaginionych statków i ewentualnie innych potrzebnych danych.
RaulC
Użytkownik
#118 - Wysłana: 18 Sty 2009 18:00:55
Sylar odprężony wyszedł z holokabiny. Czas było iść na okręt i wreszcie obejrzeć nową kabinę i ambulatorium.
Jurgen
Moderator
#119 - Wysłana: 18 Sty 2009 19:45:33
Q__

Roślinki mają się dobrze.

Madame Picard

- To dobrze - odpowiedział Jurgen, skinął Rosalindzie głową na pożegnanie i skierował się do wyjścia, by następnie udać się na statek.

RaulC

Sylar bez przeszkód dotarł do ambulatorium. Na razie było puste, główne oświetlenie było wyłączone, jedynie panele w ścianach dawały trochę światła. Wszystkie sprzęty poukładane. Ogólnie panuje tam cisza.

Alucard

=/\=Tak jest, zaczynamy procedurę - odpowiedział jeden z techników
Bashir.

[Wszystkie systemy są sprawne, ale działają na zasilaniu pomocniczym]

Bashir

Sisco przesyłał mu dane, gdy rozległ się dzwonek do drzwi gabinetu.
Paradoks
Użytkownik
#120 - Wysłana: 18 Sty 2009 20:01:24 - Edytowany przez: Paradoks
Chase nadal zmagając się z powracającą przeszłością próbował zająć się oglądaniem znajdujących się w ogrodzie roślinek. Nigdy nie interesował się botaniką bardziej, niż wymagałoby tego zajmowane przez niego stanowisko. Jednak to wystarczyło, by stwierdzić, że zgromadzono tu kilka niewątpliwie ciekawych okazów. Bardziej od ich taksonomii interesowała go architektura systemów środowiskowych zapewniających im optymalne warunki. Siedział tu już jakiś czas, zaobserwował więc lekką zmianę koloru i kierunku oświetlenia. Siła lamp znajdujących się w centralnej części sufitu była systematycznie zwiększana, by symulować światło słoneczne z jego zmiennym kierunkiem i natężeniem. Stawało się też zauważalnie cieplej. Zdając sobie z tego sprawę Chase zdjął skórzaną kurtkę, którą miał na sobie i położył ją na ławce. Odsłonił tym samym komunikator, który ciągle tkwił na jego piersi. Całkiem o nim zapomniał.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  106  107  108  109  110  »» 
USS Phoenix forum / Gry / ST: Nova - sesja

Temat został zamknięty. Nie możesz tutaj odpowiadać.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!